jurek-de1 Re: Wpadki słowne III 22.12.08, 07:32 "Przesłuchiwany Lesław S., który zasnął w swym samochodzie na przejeździe kolejowym w miejscowości R., wyjaśnił mi, że to nie alkohol spowodował jego zaśnięcie, lecz śpiączka afrykańska, której nabawił się pięć lat temu przebywając na kontrakcie w Libii. Zaproponował mi, abym nie dawał więcej dowodów swojego nieuctwa, lecz pouczył się medycyny afrykańskiej [...]." Odpowiedz Link
jurek-de1 Re: Wpadki słowne III 22.12.08, 07:32 Rzecz się dzieje w liceum, lekcja języka polskiego, polonistka to stara panna po 60-stce z pieskiem, wredna, złośliwa i bezpośrednia. Wystawia oceny na I semestr a że nie pamięta z twarzy wszystkich to co jakiś czas rozgląda się po klasie i coś wpisuje w dzienniku. Wreszcie dochodzi do koleżanki X, która urodą nie grzeszyła, mało tego, była bardzo brzydka. Jej chyba też nie pamiętała, więc podnosi głowę i pyta: - X która to?? Koleżanka wstaje, polonistka spogląda na nią i mówi: „O matko, siadaj!” Odpowiedz Link
jurek-de1 Re: Wpadki słowne III 22.12.08, 07:33 Sytuacja w szatni w zakładzie produkcyjnym: Wchodzi koleś który całą zmianę roboczą prostował blachę młotkiem i mówi:Ale mnie ręka nap....la!!Całą zmianę waliłem." Z szatni dobiega głos: -"To sobie babę znajdź....." Odpowiedz Link
jurek-de1 Re: Wpadki słowne III 22.12.08, 07:33 W ogóle, to dzisiaj widziałem _NIESAMOWITĄ_ akcję, jak szedłem z psem. Po prostu obraz tego, co dzieje się w moim mieście. Otóż spokojnie sobie idę, pies coś węszy na drugim końcu smyszy i widzę, idzie sobie taki zestrachany koleś. Nagle podchodzid o niego 4 dresów 2x2, i do niego: - Wpiedol, kurwa? - Ee.. - Wyskakuj z komóry i z kasy. - Ale. - Jakie ale? Wpizdę chcesz? Koleś wyjmuje telefon (hahaha) A boss szajki - Prima aprillis! I poszli. Normalnie padłem. Odpowiedz Link
jurek-de1 Re: Wpadki słowne III 22.12.08, 07:34 Mój kumpel z grupy postanowił zmienić co nieco swój wygląd. Kupił sobie czarną, skórzana kurtkę i zgolił sobie głowę, chciał wyglądać jak gangster (zawsze zgrywa cwaniaczka). Kiedy wczoraj czekaliśmy pod salą na zajęcia (byli już prawie wszyscy z grupy), Sylwek, bo tak mu było na imię, podchodzi do nas - chciał przyszpanować. Robi minę cwaniaczka, ściąga ciemne okulary - wtedy kumpel wypalił: - Sylwek wyglądasz jak Britney Spears! Odpowiedz Link
jurek-de1 Re: Wpadki słowne III 22.12.08, 07:34 W sklepie monopolowym w Małkini. Stoi przede mną dwóch mocno wczorajszych jegomości, gdy nadeszła ich kolejka, jeden z nich: - Poproszę dwa "przygłupy". Ja oczywiście ździwko, a sklepowa bez bez mrugniecia okiem schyliła sie i podała ....... dwa piwa LECH. Odpowiedz Link
jurek-de1 Re: Wpadki słowne III 22.12.08, 07:34 Dostałam nowy plan zajęc i opowiadam o nim mamie. mama: To nie będziesz miec wolnego piątku??? ja: Nie. mama: Ale Cię wyruchali !!!!! Odpowiedz Link
jurek-de1 Re: Wpadki słowne III 22.12.08, 07:35 Podczas zakupów w markecie budowlanym chciałem nabyć nogi do stołu niestety na żadnej z nich nie było kodu więc kasjerka dzwoni na dział: - cześć tu kasa10 mam białe nogi - no to idź na solarium -odpowiada głos w słuhawce Odpowiedz Link
jurek-de1 Re: Wpadki słowne III 22.12.08, 07:35 Mój mąż po kąpieli stoi nago w łazience i krzyczy: - Kochanie zapomniałem wziąć slipy!!! Wzięłam paczuszkę liści laurowych i zza uchylonych drzwi pytam: - Wystarczy? Popatrzył na mnie i z groźną miną krzyknął: - Po łopian biegnij, kobieto!!! Po łopian!!! Odpowiedz Link
jurek-de1 Re: Wpadki słowne III 22.12.08, 07:35 Wychodzę dzisiaj z fabryki na papieroska i spotykam znajomego ochroniarza, który mieszka niedaleko mnie. Gadamy sobie. Wychodzi inny ochroniarz, który siedzi na recepcji budynku i przez mikrofalówkę nadaje: - Kod A4! POWTARZAM! KOD A4! Pytam się tego z którym gadam: - Co za A4? Coś się dzieje w budynku? A ten w śmiech i mówi: - Nie... Nudzi się chłopakom, to w okręty grają... Odpowiedz Link
jurek-de1 Re: Wpadki słowne III 22.12.08, 07:36 Mail w sprawie zakupu Kimona do Karate: Moje pytanie: Czym się różni kimono Standart od Sensei? Z góry dziękuję i pozdrawiam! Paweł Ż... Po chwili odpowiedź: "Sensei ma +3 do szybkości i +2 do siły. Pozdrawiam." padłem Odpowiedz Link
jurek-de1 Re: Wpadki słowne III 22.12.08, 07:36 Byłem wczoraj w kościele i jakiś ksiądz strzelał kazanie, nie wiem jaki, bo nawet go nie widziałem. Na początku standart, pierdółki o woodstocku i te inne, potem się zreflektował i zaczął gadkę o wewnętrznym zwięrzęciu, które trzeba ujarzmić, teraz cytat: - "I tu się nie ma czego wstydzić! Ja też tresuję swego zwierza!" Przybytek podzielił się na ludzi leżących i kwiczących, oraz siedzących i zburaczałych Odpowiedz Link
jurek-de1 Re: Wpadki słowne III 22.12.08, 07:36 Leżałam na stole operacyjnym przed zabiegiem i czekam aż pan doktor skończy plotkować ze swoim kolegą, który go odwiedził. Gadają i gadają i jego kolega mówi: "ale ładnie teraz ta sala wygląda, fajne lampy i w ogóle... i nawet pacjentki macie ładne" na to pan doktor: " bo teraz brzydkie wysyłamy od razu na operacje plastyczne" Odpowiedz Link
jurek-de1 Re: Wpadki słowne III 22.12.08, 07:37 Moi rodzice spia. Nagle mama mowi przez sen: "nie, Wlodek, nie teraz, nie moge!" Ojciec (nie Wlodek) budzi ja: "Jaki Wlodek??? " Mama :"Nie znam zadnego Wlodka, daj mi spokoj!". Odpowiedz Link
jurek-de1 Re: Wpadki słowne III 22.12.08, 07:37 30 lat temu, mroźny, ciemny świt, budzi się moja mama i szturcha pod żebro ojca: - Tadeusz, wstawaj... Ojciec ma na imię Jacek. Podobno nigdy później tak szybko się nie poderwał Odpowiedz Link
jurek-de1 Re: Wpadki słowne III 22.12.08, 07:37 pytam się wegetarianina czemu nosi skórzaną kurtkę, jeśli nie można zabijać biednych zwierzątek, na co on odpowiada -kupiłem te kurtkę zanim zostałem wegetarianinem Odpowiedz Link
jurek-de1 Re: Wpadki słowne III 22.12.08, 07:38 Rozmowa ministranta z księdzem. M: To u nas też będzie lustracja w parafii?? K: Tak, wśród ministrantów... kto współpracował z proboszczem Odpowiedz Link
jurek-de1 Re: Wpadki słowne III 22.12.08, 07:38 Rzecz dzieje się w Krakowie. Idę z koleżanką, która jest z okolic Przemyśla ,przez Planty.W pewnym momencie koleżanka mówi do mnie: K: Ale ładny kościół! Cały z czerwonej cegły i takie wieżyczki! Ja: To nie jest kościół K: A co takiego??? Ja: Uniwersytet Jagielloński Odpowiedz Link
jurek-de1 Re: Wpadki słowne III 22.12.08, 07:38 Chciałam kupic myszkę bezprzewodową.Akurat trafiłam do sklepu, który nie był samoobsługowy, była kolejka, ja sobie w niej postałam chwile, zawiesiłam się na maxa, tak że jak mnie sprzedawca zapytał czego chcę, nie za bardzo pamiętałam jak się ten przedmiot wogóle nazywa. Wyjąkałam więc niezdarnie "poproszę, no... myszkę, ... tego... bez ogonka..." Sprzedawca zbaraniał, ludzie w kolejce padli. Odpowiedz Link
jurek-de1 Re: Wpadki słowne III 22.12.08, 07:39 Z koleżanką byłyśmy u weterynarza z szynszylą srającą jak mała krowa. Wet zrobił pare zastrzyków... po czym powiedizał że możamy podać jej węgiel... koleżanka wystartowała z pytaniem: "A drzewny czy kamienny?" Odpowiedz Link
jurek-de1 Re: Wpadki słowne III 22.12.08, 07:39 Przechodzę obok radiowozu. Policjant rozmawia przez radio: -Źle się czuję, muszę do toalety... Po dłuższej chwili głos z radia: -Zezwalam. Odpowiedz Link
jurek-de1 Re: Wpadki słowne III 22.12.08, 07:40 Wiejski kościół. Ksiądz dla animuszu łyknął sobie trochę wina przed mszą. Wchodzi na ambonę, żeby wygłosić kazanie. Zaczyna: -Nie trzydzieści...! Ludzie patrzą z uwagą. -Nie trzydziesci jeden...!! Jeszcze większa uwaga. -Nie trzydzieści dwa...!!! Maksymalne skupienie. -...ale trzydzieści trzy lata chodził Chrystus po ziemi!!! Odpowiedz Link
jurek-de1 Re: Wpadki słowne III 22.12.08, 07:40 Kolega mi opowiadał, jak to jechał autobusem na uczelnię. Jedzie, jedzie, aż tu nagle smród w autobusie jakby ktoś gnój rozrzucił. Nagle jakaś dziewczynka mówi do niego: - Przepraszam, pan się chyba zesrał... Kolega nie wie, co powiedzieć, wszystkie oczy w autobusie na niego, nagle odzywa się jakiś facet: - Nie nie, bardzo przepraszam, to ja. Odpowiedz Link
jurek-de1 Re: Wpadki słowne III 22.12.08, 07:40 Wycieczka w liceum - klasa maturalna. Węgry - Budapeszt. Po obfitym zwiedzaniu czas wolny. Spotkanie powrotne ustalone przed autobusem o 21. Poszliśmy we trzech - żaden z nas nie miał zegarka i nie wiemy która godzina. Na Dunajem stoi jakiś facet - tylko jak go zapytać. Po 5 minutach przegadywania kto pójdzie i spyta poszedłem nieśmiało i pytam "Do you speak English?" a na to gość " A czego kurwa chcecie?". Zamurowało mnie. Odpowiedz Link
jurek-de1 Re: Wpadki słowne III 22.12.08, 07:41 Ja i kolega w Londynie, w kawiarni. Pani kelnerka długo nas molestuje, jaka kawa, cukier, pyta, jak się nam podoba w Londynie, skąd jesteśmy, co robimy, wszystko (wszystko po angielsku, oczywiście). Na koniec kelnerka się uśmiecha i (po polsku): Ja tez z Polski, ale fajnie jest ludzi stresować. Odpowiedz Link