madohora Re: Humor z akt sądowych 15.07.16, 15:55 W sądzie: - Czy oskarżony był już karany? - Tak, za konkurencję. - Za konkurencję się nikogo nie karze! A co oskarżony robił? - Takie same banknoty jak mennica państwowa. Odpowiedz Link
balzack Re: Humor z akt sądowych 21.07.16, 17:36 W sądzie: - Czy oskarżony był już karany? - Tak, za konkurencję. - Za konkurencję się nikogo nie karze! A co oskarżony robił? - Takie same banknoty jak mennica państwowa. Odpowiedz Link
madohora Re: Humor z akt sądowych 10.10.16, 16:38 Żona oskarżonego, który właśnie został skazany na 5 lat więzienia, do adwokata: — Czy mógłby pan memu mężowi doręczyć ten list? — A jaka jest treść tego listu? Odpowiedz Link
madohora Re: Humor z akt sądowych 15.10.16, 12:12 - Czy oskarżony mo coś na swoja obrona? - Ni mom, bo mi orczyk do depozytu wsadzili Odpowiedz Link
madohora Re: Humor z akt sądowych 21.10.16, 13:06 Karol spotyko Ludwika. - Alech cie downo niy widzioł. Cóżeś porobioł? - Siedziołech. - Za co? - Za to, żech bił gowom ło ściana. - To za to się siedzi? - Jak się bije cudzóm gowom to ja. Odpowiedz Link
madohora Re: Humor z akt sądowych 21.10.16, 13:19 Przichodzi do ksiyngarni policjant i się pyto: - Czy mocie coś z Hemingweja? Boch słyszoł, że fajnie pisze. - Mómy „Stary człowiek i morze” - To poprosza „Morze”. Odpowiedz Link
madohora Re: Humor z akt sądowych 21.10.16, 13:29 Trzech karlusów dostało wezwanie do sondu, żeby wyjaśnić, kiery z nich jest łojcym dziecka. Przed rozprawom się umówiyli, że wszyscy się prziznajom do ojcowstwa i sond ich uniywinni. Syndzia zawołoł piyrszego: - Czy prziznowo się pan do ojcowstwa? - Ja, wysoko sondzie. Potym wezwoł wożnego: - Niych pan powiy tym dwóm, co jeszcze czekajóm, że już niy muszóm zeznawać. Odpowiedz Link
madohora Re: Humor z akt sądowych 21.10.16, 14:14 W sądzie: - Jak się pozwany ożyni z to zgwałconom dziołchom, mogą sprawa umorzyć. Co oskarżony na to? - Chętnie bych się ożynił, ale... - Ale co? - To się może niy spodobać moi babie... Odpowiedz Link
madohora Re: Humor z akt sądowych 17.11.16, 11:44 Sprawozdanie z rozprawy sądowej Woźny Wilk zaskarżył kupca Josla Kanarka o obrazę honoru za to, że w sprzeczce nazwał go głupim dudkiem. Wilkowi nie podobało się widoczni, że go Kanarek zaliczył do ptaków i obrażony udał się do adwokata Kosa, w imieniu którego koncypient jego dr. Kozioł wniósł skargę o obrazę honoru. Rozprawa odbyła się przed sędzią dr. Lisem a jako świadek miał być przesłuchanym policjant Zając. Sędziemu udało się pogodzić zwaśnione strony, Kanarek bowiem cofnął swojego “dudka”, wskutek czego dr. Kozioł w imieniu Wilka odstąpił od skargi a sędzia Lis uwolnił od winy Kanarka. Zając nie przesłuchany pokicał do domu. Odpowiedz Link
madohora Re: Humor z akt sądowych 27.11.16, 17:48 Adwokat: - W przyszłym tygodniiu mam ciężką sprawę, muszę bronić znanego kłusownika Sąsiad myśliwy: - Aha! Dlatego u pana mecenasa ciągle dziczyzna na stole... Odpowiedz Link
madohora Re: Humor z akt sądowych 28.11.16, 09:49 Dwaj adwokacie z małopolskiego miasteczka zaprosili radcę sądowego ze Lwowa na polowanie na kaczki. Gość zmęczony bezskutecznym pościgiem czuje głód i pragnienie. - Nie macie co jeść? - Nie mamy - Nie ma tu w okolicy karczmy? - Nie ma No, ale przecież musicie mieć tu we wsi klientów, chłopów, pójdziemy do którego z nich aby nam dać choć kwaśnego mleka... - Niemożliwe. Jeśli on jest naszym klientem, to już nie ma krowy... Odpowiedz Link
madohora Re: Humor z akt sądowych 28.11.16, 10:12 Gospodarzowi ukradziono konia: poznał go na jarmarku i pozwał złodzieja do sądu, podając za świadka żyda. Sędzia pyta się żyda: - Znacie tego konia? - Nu, czemu ni? Ja tego konia znał jak buł jeszcze takie małe źrebięcie. Ja mogę przysiąc! Wskutek tego świadectwa właściciel odebrał konia a złodzieja zamknięto. Niedługo potem ukradziono leśniczemu piękną dubeltówkę. Przypadkowo leśniczy schwycił złodzieja, gdy ten strzelbę chciał sprzedać. Dalej więc ze złodziejem do sądu, podając tego samego żyda za świadka: - Czy pan znasz tę strzelbę? - pyta sędzia żyda - Nu, czemu ni? Ja ten strzelba znał jak jeszcze była takim małym pistolecikiem! Odpowiedz Link
madohora Re: Humor z akt sądowych 28.11.16, 10:22 Sędzia: - A więc napadliście na gajowego i biliście tak długo aż wam oddał swoją strzelbę i zastrzelonego lisa Oskarżony: - Takie to już psie czasy, panie sędzio że taki, który miał służbową strzelbę i nie swojego lisa nie chce nawet tego oddać dobrowolnie Odpowiedz Link
madohora Re: Humor z akt sądowych 28.11.16, 12:07 Chciał raz na jarm arku żyd sprzedać chłopu konia ślepego, chromego (kulawego) i bez języka: — A jakże mam go kupić—rzecze chłop—kiedy ślepy? — Ny, albo on czytać będzie! — A kiedyż on i chromy. — Albo on do wojska pójdzie? — I języka nie ma jeszcze. — Albo to on adwokat? na co mu język! Odpowiedz Link
madohora Re: Humor z akt sądowych 29.11.16, 17:41 Sędzia do oskarżonego: — Zdaje się, że widzę tu pana nie po raz pierwszy. O co ostatnio był pan oskarżony? — O obrazę boksera. — I został pan ukarany? — Tak, ale nie przez sąd! Odpowiedz Link
madohora Re: Humor z akt sądowych 29.11.16, 18:14 — Jak to było z tym zygarkiem — pyto sędzia. — To było tak, panie sędzio . . . Zygarek szeł na oknie, a jo szeł ulicą. Po chwili szli my razem. Odpowiedz Link
madohora Re: Humor z akt sądowych 29.11.16, 18:33 — Oskarżony, czy był pan już karany? — Tak, panie sędzio. « — Za co? — Waliłem głową o mur. — To przecież nie jest karalne. — Tak, ale to nie była moja głowa. Odpowiedz Link
madohora Re: Humor z akt sądowych 10.01.17, 14:08 — Jak mógł się pan posunąć itak daleko, by aż dwa razy rzucić kuflem w oskarżyciela? — Przecież pierwszym razem go nie trafiłem Odpowiedz Link
madohora Re: Humor z akt sądowych 19.01.17, 15:51 Pewien żydek, nie mogąc się doczekać swojej sprawy w sądzie, idzie do sędziego i mówi: - Za przeprosieniem wielmożnego sędziego, Co wielmożny sędzia ma do mnie, że tyle spraw mniej ważnych już wyszło, a moja, taka ważna, dotąd nie wychodzi? Sędzia odparł: - Bo wyście wszyscy nic warci, wyście zamordowali Chrystusa. - Ny, On sam sobie winien- zawołał żyd bez namysłu - czemu On nie apelował do tego sadu? Gdyby apelował, toby tak długo czekał na spra wę, że żyłby sobie dotąd. Czemu nie apelował? Po takim argumencie sędzie zaraz na dzień następny sprawę wyznaczył. Odpowiedz Link
madohora Re: Humor z akt sądowych 27.02.17, 22:16 S ę d z i a : O h o t o wy Drapalski' Jużelmy znowu ccś ukradli? O s k a r ż o n y : C o i p a n s ę d z i a t a k ż e ? T e - gom się nie spodziewał. Odpowiedz Link
madohora Re: Humor z akt sądowych 28.07.17, 21:17 Potwierdziło się, iż oskarżony uderzył pokrzywdzoną kijem w głowę, zaznacza się jednak, że pokrzywdzona nie była w tym mieszkaniu zameldowana. Odpowiedz Link
madohora Re: Humor z akt sądowych 28.09.17, 16:46 W sądzie, sędzia do oskarżonego: - Jak panu nie wstyd! Drugi raz widzę pana w tym miejscu! - A panu sędziemu to nie wstyd? Tak codziennie w sądzie siedzieć?! Odpowiedz Link