titus_flavius
14.01.04, 17:54
Chaire,
Chiny mają ogromną nadwyżkę w handlu z USA - w zeszłym tylko roku ok. 60 mld.
USA pocieszają się, że to nic nowego - w latach 80-tych Japonia miała podobne
nadwyżki. Przeznaczała je na zakup obligacji amerykańśkich, stabilizując
rynek amerykanski. Japoński bank centralny musiał to robić aby lokować
dolarowe rezerwy dolarowe. Nie mógł ich sprzedać, aby nie osłabiać kursu
jena. Wręcz przeciwnie, aby przeciwdziałać wzmacnianiu się jena Japonia
skupowała dolary.
Chiny zaś nie boja się o kurs juana, gdyż jest on ściśle powiązany z dolarem.
Im dolar wiec słabszy, to juan także. Chiny nie mają więc specjalnego powodu,
aby skupowac dolary, czy też lokować je w obligacjach swego wroga. Boją się
tego zresztą z przyczyn politycznych. Dlatego Chiny wolą dolary zamieniać na
EURO i to właśnie jest jeden z motorów wzrostu kursu europejskiej waluty.
T.