Dodaj do ulubionych

Upadek Stanow Zjednoczonych Ameryki

10.02.10, 13:03
... jako swiatowego supermocarstwa i najwiekszej swiatowej potegi gospodarczej
rozpoczal sie 8 grudnia 1991 roku.

Poczawszy ode tego momentu, strumien finansow plynacych dotychczas z polowy
swiata do USA jako ostoi Bloku Zachodniego zaczal sie dramatycznie kurczyc,
gdyz kraje nie byly chetne utrzymywac swego obroncy przy faktycznym braku
zagrozenia.

Wszystkie pozniejsze bańki ekonomiczne, wojny (Serbia, Afganistan, Irak) oraz
na koniec obecny kryzys ekonomiczny sa tylko pochodna faktu, ze USA nie jest w
stanie utrzymac wczesniejszego poziomu egzystencji przy braku doplywu w/w
finansow.

Stad tez proby obwiniania kolejnych post-reaganowskich prezydentow o cokolwiek
mijaja sie wlasciwie z celem. W mniej (Clinton) lub bardziej (obaj Bushowie i
chyba Obama) pokraczny sposob probowali oni utrzymac sie po prostu na
wyjatkowo sliskiej rowni pochylej. Zaden z nastepcow Reagana, wobec ryzyka
samobojstwa politycznego [swojej partii], nie byl/jest w stanie wyjsc na
mownice i oznajmic po prostu: "To se ne vrati".

Winnym calej sprawie jest pyrrusowe zwyciestwo USA na ZSRR.

To jest moja teza. Zapraszam do dyskusji.
Obserwuj wątek
    • przyjacielameryki Re: Upadek Stanow Zjednoczonych Ameryki 10.02.10, 15:53
      Kryzys jest poważny ale Amerykanie poradzą sobie! Największą siłą Ameryki są
      ludzie, jest kapitał ludzki w tym system wartości. Chodzi o całokształt:
      gospodarkę, kulturę, język, rozrywkę, naukę, demokrację i państwo obywatelski
      itp. Chiny stają się potęgą gospodarczą ale ich podziały społeczne, mniejszości
      narodowe, archaiczna organizacja państwa, brak demokracji, język, będą
      czynnikami utrudniającymi popularyzację tego kraju w świecie, tworzenie jakichś
      wzorców, nowości w różnych dziedzinach, przyciąganie do siebie ludzi z całego
      świata itp.. Zanosi się na podział świata: Ameryka będzie dalej przewodzić
      "Zachodowi" który będzie coraz silnie współpracował i di którego będą dołączać
      inni(być może Brazylia, Indie) a Chiny będą prawdopodobnie przewodzić Azji + coś
      tam i to będą dwie różne siły gospodarcze, kulturalne i cywilizacyjne oczywiście
      współpracujące ze sobą ale do czasu.Rosja nie odegra żadnej roli. W końcu
      dojdzie do konfliktu zbrojnego, bo zawsze tak się kończy!!!!!!!

      A Polakom samochody służą również do podróżowania!!!! Nie wiedziałeś????
      • euro-pa sila USA byli wyksztalceni imigranci, ktorzy teraz 10.02.10, 19:02
        omijaja USA wielkim lukiem.
      • darekvtb Re: Upadek Stanow Zjednoczonych Ameryki 10.02.10, 20:09
        Ciekawa dyskusja!
        przyjacielameryki :
        Czesto pisze Pan głupoty, ale tutaj warto podyskutowac!
        "Największą siłą Ameryki są ludzie, jest kapitał ludzki w tym system wartości."
        Ma Pan rację! Ale czy widział Pan statystykę pochodzenia nowych doktorantów w USA? Otóż 2\3 to emigranci w pierwszym lub drugim pokoleniu! Bez emigrantów amerykański potencjał naukowy się załamie.

        "Chodzi o całokształt: gospodarkę, kulturę, język, rozrywkę, naukę, demokrację i państwo obywatelski itp. "
        Tu też ma Pan rację! W latach 80-ch USA były dla mnie niedoścignionym ideałem wolności i demokracji. Ale czar prysł gdy rozpoczęto bombardowanie Jugosławii. A wrogośc pojawiła się gdy podano statystykę ofiar cywilnych w Iraku. Czy może kogoś nie poruszyc widok rozpłakanego ojca niosącego na rękach, po bombardowaniu, ciało kilkuletniej swojej córki z oderwanymi rękoma i nóżkami? I cała ta wojna wywołana pod pretekstem mistyfikacji na temat irackiej broni chemicznej! Wielu z cztelników jest rodzicami, mają małe dzieci. Do czego byliby oni zdolni gdyby to ich dom zbombardowano, ich dzieci zamordowano?

        "Chiny stają się potęgą gospodarczą ale ich podziały społeczne, mniejszości narodowe, archaiczna organizacja państwa, brak demokracji, język, będą czynnikami utrudniającymi popularyzację tego kraju w świecie, tworzenie jakichś wzorców, nowości w różnych dziedzinach, przyciąganie do siebie ludzi z całego świata itp.."
        Zgadzam się z Panem.

        "Rosja nie odegra żadnej roli."
        Zbyt słabo zna Pan Rosję..

        "W końcu
        dojdzie do konfliktu zbrojnego, bo zawsze tak się kończy!!!!!!! "
        Obyśmy się z Panem mylili..
        • malkontent6 Re: Upadek Stanow Zjednoczonych Ameryki 11.02.10, 16:38
          darekvtb napisał:

          > czy widział Pan statystykę pochodzenia nowych doktorantów w U
          > SA? Otóż 2\3 to emigranci w pierwszym lub drugim pokoleniu! Bez
          emigrantów amer
          > ykański potencjał naukowy się załamie.

          Można śmiało powiedzieć, że prawie 100% amerykańskich doktorantów to
          potomkowie imigrantów. Tak jak prawie całe społeczeństwo tego kraju.

          A dlaczego młodzi naukowcy z całego świata pchają się na
          amerykańskie uniwersytety? Z litości? Jak to się stało, że ten
          rzekomo niewykształcony naród stworzył system nauki, który jest
          magnesem dla całego świata?
          • darekvtb Re: Upadek Stanow Zjednoczonych Ameryki 11.02.10, 22:41
            Chodzi mi o emigrantow w pierwszym lub drugim pokoleniu!
            Rozumiesz roznicę?

            "Jak to się stało, że ten rzekomo niewykształcony naród stworzył system nauki,
            który jest magnesem dla całego świata?"
            Magnesem dla całego świata jest nie "system nauki" ale forsa! To pieniądze, a
            nie system nauki jest magnesem :-) Ale kiedy swiat przestanie przyjmowac ten
            papier jako wartosc, to USA nic więcej nie zdolaja zaproponowac..
            • malkontent6 Re: Upadek Stanow Zjednoczonych Ameryki 11.02.10, 22:50
              darekvtb napisał:

              > Magnesem dla całego świata jest nie "system nauki" ale forsa! To
              pieniądze, a
              > nie system nauki jest magnesem :-)

              Tak się składa, że znam sporo naukowców z Polski, którzy pracują w
              USA. Niektórzy od wielu lat. Większość przyjechała na chwilę, któa
              rozciąga się na lata, dekady. Forsa jest dla nich czynnikimem ale
              nie jedynym i nie największym. To co ich zachęca do pracy tutaj to
              poziom placówek naukowo-badawczych, stosunki międzyludzkie,
              możliwości rozwoju naukowego.
              • thannatos Re: Upadek Stanow Zjednoczonych Ameryki 12.02.10, 10:28
                Zgadzam sie, tak wyglada stan na chwile obecna. A ilu znasz naukowcow polskich,
                ktorzy pojechali do USA i zostali w ciagu ostatnich dwoch lat?
                • malkontent6 Re: Upadek Stanow Zjednoczonych Ameryki 12.02.10, 16:52
                  thannatos napisał:

                  > A ilu znasz naukowcow polskich,
                  > ktorzy pojechali do USA i zostali w ciagu ostatnich dwoch lat?

                  Dużo mniej. To może być kwestia różnicy wieku... :)

                  Pamiętaj tez, że od kilku lat Europa Zachodnia staje się dużo
                  bardziej realną alternatywą dla polskich naukowców. Do tego dochodzą
                  amerykańskie plany ograniczenia wiz dla pracowników z zagranicy.
      • polski_francuz Inteligencja 10.02.10, 22:21
        polega na dostosowaniu sie do danej sytuacji.

        Jaka ona jest? Ropa sie konczy. Surowcow (metali, uranu...) zaczyna brakowac.
        Mniej zarabiajacy zaczynaja zarabiac i rozumiec wiecej. Te spoleczenstwa, ktore
        juz wszystko maja, nie znalazly drogi w przyszlosc. Epoka post-industrialna nie
        istnieje. Trzeba jakos pracowac by przezyc.

        No i teraz kto sie dostosowal? Ameryka? Dlugi, dlugi, dlugi...glupi liderzy, a
        szczegolnie jeden.

        Europa? Podzielona, ale inteligentna. Czy znajdzie sile by sie zjednoczyc wobec
        celu? Zobaczymy.

        Chiny? Hm? mieszanka Konfucjusza i Marksa jest zupelnie nieprzewidywalna.

        Rosja? Pomieszkaj se na wsi rosyjskiej na uspokojenie marzen.

        No wiec co? Nie wiem zbytnio. Inteligentni ludzie sa, ale musza sie przebic. Na
        razie nikt sie nie przebil.

        Poczekajmy troche.

        PF
        • kylax1 Nastepuje oslabienie panstw rozwinietych i wzrost 11.02.10, 01:52
          sily nowych graczy (Brazylia, Meksyk, Indonezja, Australia etc.) oraz powrot
          starych graczy (Chiny, Indie, Turcja itd.)
        • malkontent6 Re: Inteligencja 11.02.10, 03:02
          polski_francuz napisał:

          > Europa? Podzielona, ale inteligentna.

          Więc może nie taka inteligentna.
      • kylax1 Oczywiscie, ze Rossija nie odegra zadnej roli. 11.02.10, 01:47
        Zalkoholizowane panstwo pelno HIV i nie produkujace nic. Jedynie eksport
        surowcow jakos to ciagnie, ale i to zaczyna sie dlawic.
      • tornson Re: Upadek Stanow Zjednoczonych Ameryki 11.02.10, 11:07
        przyjacielameryki napisał:

        > Największą siłą Ameryki są
        > ludzie, jest kapitał ludzki w tym system wartości.
        No to Ameryka, społeczeństwo samo-destrukcyjnych bezmyślnych, ślepo wierzących w
        propagandę korporacyjnych mass-mediów, pół-analfabetów, już zdechła. :o]

        > Chodzi o całokształt:
        > gospodarkę, kulturę, język, rozrywkę, naukę, demokrację i państwo
        Ludzie gospodarki są już napiętnowani z powodu burdelu do jakiego doprowadzili,
        a ludzie kultury, nauki i rozrywki popierają postęp, nawet jeśli dzięki nim USA
        przetrwa to przestanie być zgniłą faszyzującą imperialistyczną konserwą i
        upodobni sie do Europy. :o]

        > obywatelski
        > itp. Chiny stają się potęgą gospodarczą ale ich podziały społeczne, mniejszości
        > narodowe,
        Jakie mniejszości? Chińczycy Han to ponad 90% populacji, większość pozostałych
        to mniejszości etniczne bardzo zbliżone do Hanów, Tybetańczycy i Ujgurzy to
        nawet nie jest 1% populacji. Zobacz lepiej na swoje USA, gdzie Teksas i
        Kalifornia będą już niedługo Meksykańskie. ;o>


        > brak demokracji,
        USA mają demokrację, ale by w warunkach demokracji utrzymać korporacyjny (czyli
        faszystowski) reżim muszą utrzymywać ciemnotę wśród większości obywateli, by
        korporacyjne łatwo mogły ludziom narzucić głosowanie na właściwych
        obywateli. Ale nawet trzymanie obywateli w ciemnocie już nic nie daje, bo jest
        internet który głosi nowe idee i mózgi ludzi nie są już uzależnione of różnych
        FOXów i innych szczekaczek (stąd ostatnie zwycięstwo Obamy). :o]
        • malkontent6 Re: Upadek Stanow Zjednoczonych Ameryki 11.02.10, 16:12
          tornson napisał:

          > Ameryka, społeczeństwo samo-destrukcyjnych bezmyślnych, ślepo
          wierzących
          > w
          > propagandę korporacyjnych mass-mediów, pół-analfabetów,

          Czy głosisz tę tezę na podstawie badań naukowych czy tak sobie
          bredzisz bez sensu?
    • malkontent6 Re: Upadek Stanow Zjednoczonych Ameryki 10.02.10, 16:05
      thannatos napisał:

      > strumien finansow plynacych dotychczas z polowy
      > swiata do USA jako ostoi Bloku Zachodniego zaczal sie dramatycznie
      kurczyc,
      > gdyz kraje nie byly chetne utrzymywac swego obroncy


      Czy mógłbyś dokładniej wyjaśnić treść tego akapitu, bo nie bardzo
      rozumiem co masz na myśli.
      • thannatos Re: Upadek Stanow Zjednoczonych Ameryki 10.02.10, 23:43
        Wybacz, ale ja nie rozumiem, czego Ty nie rozumiesz. To stwierdzenie jest
        stosunkowo oczywiste. Inni nie wydaja sie miec z nim problemu.

        Moze to Ci pomoze:
        www.theglobalist.com/StoryId.aspx?StoryId=7077
        • malkontent6 Re: Upadek Stanow Zjednoczonych Ameryki 11.02.10, 00:59
          Który fragment tego artykułu potwierdza twoją tezę: "strumien
          finansow plynacych dotychczas z polowy swiata do USA"

          Może ten "The United States served initially as a capital provider
          and then as the linchpin importer/consumer-of-last-resort to support
          these recovery and development strategies."
          • thannatos Re: Upadek Stanow Zjednoczonych Ameryki 11.02.10, 08:35
            malkontent6 napisał:

            > Który fragment tego artykułu potwierdza twoją tezę: "strumien
            > finansow plynacych dotychczas z polowy swiata do USA"
            >
            > Może ten "The United States served initially as a capital provider
            > and then as the linchpin importer/consumer-of-last-resort to support
            > these recovery and development strategies."

            Masz racje, w pospiechu popelnilem blad nieprecyzyjnosci, ale idea nie zmienia
            sie. Prawidlowe zdanie powinno brmiec - "strumien realnych dobr plynacych
            dotychczas...". Kraje te przyjmowaly za te dobra... amerykanska walute. Czyli to
            tak jakbym ja placilbym Tobie za Twoja prace dla mnie... moimi podpisami. To
            mialem na mysli.

            Realne dobra byly wysylane do USA w zamian za ich wydrukowany papier. W
            rezultacie bogactwo (to co ja okreslilem jako 'finanse') zostawalo w USA, a
            papier (tracacy na wartosci na skutek nieuniknionej w tym mechanizmie znacznej
            inflacji) w krajach Bloku Zachodniego. I to byl mechanizm, w ktorym USA stawalo
            sie potega gospodarcza i militarna, w zamian dajac oczywiscie wszystkim
            "skladkowiczom" realna obrone przed ZSRR. No i wlasnie to "se ne vrati" od
            momentu kiedy zabraklo w tej ukladance waznego elementu - ZSRR.

            Przepraszam za brak precyzji, mam nadzieje, ze po tych wyjasnieniach moja
            wypowiedz stala sie jasniejsza.
            • felusiak1 Re: Upadek Stanow Zjednoczonych Ameryki 11.02.10, 08:52
              thannatos napisał:
              > Prawidlowe zdanie powinno brmiec - "strumien realnych dobr
              > plynacych dotychczas..."

              Czy dobrze rozumiem?
              strumien realnych dóbr płynący dotychczas z polowy
              swiata do USA jako ostoi Bloku Zachodniego zaczal sie dramatycznie
              kurczyc, gdyz kraje nie byly chetne utrzymywac swego obroncy


              Zaczynasz grzęznąć w bagnie.
              • thannatos Re: Upadek Stanow Zjednoczonych Ameryki 11.02.10, 12:09
                felusiak1 napisał:

                > thannatos napisał:
                > > Prawidlowe zdanie powinno brmiec - "strumien realnych dobr
                > > plynacych dotychczas..."
                >
                > Czy dobrze rozumiem?
                > strumien realnych dóbr płynący dotychczas z polowy
                > swiata do USA jako ostoi Bloku Zachodniego zaczal sie dramatycznie
                > kurczyc, gdyz kraje nie byly chetne utrzymywac swego obroncy

                >

                Dobrze rozumiesz.

                W czasie Zimnej Wojny Amerykanie przemienili sie z najwiekszego swiatowego
                wierzyciela w najwiekszego swiatowego dluznika. Poki istnial ZSRR, wszyscy
                udawali, ze nie ma problemu. I gdyby ZSRR istnial dalej, sprawa wciaz by sie
                toczyla mniej wiecej tak samo, ze spadkiem, bo z proznego caly czas nalewac nie
                mozna, ale upadek byloby znacznie latwiej wytlumic uzywajac buforu politycznego
                z ZSRR jako straszakiem.

                Po roku 1991 sprawa sie rypla: od tego momentu Amerykanie nie sa w stanie kupic
                sobie tego samego poziomu zycia za te same pieniadze, poniewaz kraje, ktore
                wczesniej sprzedawaly im swoje produkty bez szemrania przyjmujac zielone
                papierki i kupujac za nie m.in. 'obligacje' rzadu USA i udajac, ze nic sie nie
                dzieje - nie chca juz wiecej tego robic.

                Proba wykonania tego samego numeru z Chinami wlasnie wychodzi USA bokiem. Bo
                niby przed kim maja USA bronic Chiny? Czyli w calej ukladance od poczatku
                brakowalo podstawowego elementu - straszaka. Probowano ostatnio uczynic
                straszakiem islam, ale jak na razie nie wyszlo.

                Powiem Ci wiecej, Felusiak, byli tacy co wiedzieli od pietnastu lat, ze sie na
                to zanosi:
                www.ae.krakow.pl/ekse/htm/kreutz.pdf

                Ale przeciez geniusze twego pokroju wola walic teksty:

                "ceny paliw, inflacja, dług, wojna i podobno juz pękająca housing bubble nie
                maja wiele wspólnego mozliwościa załamania gospodarczego i recesją."
                forum.gazeta.pl/forum/w,50,42390258,42399000,Re_Banka_nieruchomosci_w_USA_zaczyna_pekac_.html

                Tak, Felusiak, nie ma zwiazkow przyczynowo skutkowych, sa tylko "korelacje" -
                powstanie piramid w Egipcie korelowalo z pobytem tam ludzi, pojawienie sie
                syfilisu w Europie korelowalo z wyprawami Kolumba, a smierc ludzi w Auschwitz
                korelowala z wladza nazistow. A zawalenie sie systemu zimnowojennego gospodarki
                Swiata Zachodniego KORELOWALO z upadkiem ZSRR. A swistak siedzi i zawija
                sreberka....

                > Zaczynasz grzęznąć w bagnie.

                Oj, nie wiem jak przezyje te druzgocaca krytyke...
                • darekvtb Re: Upadek Stanow Zjednoczonych Ameryki 11.02.10, 12:41
                  Brawo! :-)
                • felusiak1 Re: Upadek Stanow Zjednoczonych Ameryki 11.02.10, 16:19
                  Masz talent do wypacania banialuk.
                  Piszesz, że nikt już nie chce nic sprzedać amerykanom za dolary
                  gdyż te są bezwartościowe. Zważywszy, że jak fama niesie, w USA nic
                  już się nie produkuje, skąd tyle zagranicznego towaru na amerykańskich półkach?
                  Za euro? Za jeny?
                  Mówisz, że amerykanie nie moga kupić sobie tego samego poziomu życia za te same
                  pieniądze. Odkrywcze. Mucha nie siada. A jak do tego doszedłeś? Pewnie
                  porównując co można było kupić za 100 dolarów w 1991 i teraz.
                  Dajesz mi Kreutza, który wiedział przed 15 laty na co sie zanosi.
                  Ale Kreutz słowem nie wspomina o niechęci przyjmowania amerykańskich dolarów.
                  Coś słabo guglujesz.
                  I co to nie wychodzi z Chinami? Nie chcą brać dolarów?


                  Keep your day job..........
                  • thannatos Stary dobry felusiak 11.02.10, 19:34
                    Musze powiedziec, ze nikt na tym forum nie umie tak przekonujaco g..na nazywac papu.
                    • felusiak1 Re: Stary dobry felusiak 11.02.10, 22:14
                      naprawdę? dlaj brniesz w bagno?
                      • thannatos Re: Stary dobry felusiak 11.02.10, 22:27
                        Nom, a jak inaczej do Ciebie ... dotrzec?
                        • felusiak1 Re: Stary dobry felusiak 11.02.10, 23:01
                          do mnie dotrzeć nie trudno. przedstaw spójny argument.
                          to jest tak jak z tą upcoming recession. dałeś link, który całkowicie
                          zaprzeczał. link do kreuza nie potwierdza twego argumentu.
                          zrozum, że nie dyskutuję z tym czy usa upada czy też nie koniecznie albo jeszcze
                          nie. dyskutuję z twoim wywodem, który jest delikatnie mówiąc uninformed.
                          • thannatos Re: Stary dobry felusiak 12.02.10, 00:57
                            > dyskutuję z twoim wywodem,

                            Nie dyskutujesz. Czepiasz sie jak pijany plotu, nie prezentujac zadnych
                            kontrpropozycji. A ja na to zgodnie z Twoja merytoryka: beeeek, hyp, beeeek.
                            • felusiak1 Re: Stary dobry felusiak 12.02.10, 01:07
                              Do I care?
            • malkontent6 Litości! 11.02.10, 16:26
              thannatos napisał:

              > Kraje te przyjmowaly za te dobra... amerykanska walute. Czyli t
              > o
              > tak jakbym ja placilbym Tobie za Twoja prace dla mnie... moimi
              podpisami.

              Czytam często Twoje wypowiedzi, bo mimo, że się z nimi na ogół nie
              zgadzam to są zazwyczaj ciekawe. Tym razem jednak bredzisz jak
              potłuczony i wykazujesz się zupełnym brakiem wiedzy na temat
              pieniądza.

              Twoja teza sprowadza się mniej więcej do tego, że przez
              kilkadziesiąt lat Niemcy tracili na eksporcie Mercedesów do USA.
              Chcesz mi powiedzieć, że przez cały ten okres czasu pieniądze za te
              samochody Niemcy odkładali do worka? Może poczytaj najpierw co to
              są inwestycje, obrót pieniądza itp.

              Prawda jest taka, że większość tych Mercedesów (czyli dóbr) już jest
              na złomie a Niemcy dzięki zyskom z eksportu zbudowali potęgę
              gospodarczą.

              Myślisz, że teraz, stopniowo zaczną znikać w USA salony Mercedesa,
              BMW, Audi?
              • felusiak1 Re: Litości! 11.02.10, 17:06
                no zobacz thannatos, nie tylko ja zachęcam cię do doczytania.
                może zacznij od economics for dummies
                www.amazon.com/Economics-Dummies-Sean-Masaki-Flynn/dp/0764557262#reader_0764557262
                możesz czytać z ekranu

                malkontent6 napisał:
                > Może poczytaj najpierw co to
                > są inwestycje, obrót pieniądza itp.
              • thannatos Re: Litości! 11.02.10, 20:07
                Problem polega na tym, ze "moja teza" pasuje do realiow, a Twoja i Felusiaka
                teoria im zaprzecza. Tacy jak Ty wychodzili w 2003, 2004, 2005 i 2006 na mownice
                i opowiadali jak to USA nie staje sie potega bo rosna ceny domow (Felusiak nawet
                na pismie to zamieszczal). Klamali w zywe oczy, a ludziom, ktorzy ich klamcami
                nazywali zarzucali bzdurzenie.

                I podobnie z Twoimi mercedesami i 'zyskiem' Niemiec. Jezeli bylo i jest to takie
                piekne, to moze w ogole nie ma kryzysu? Moze bylo i jest po prostu dobrze, a
                bedzie tylko lepiej?

                Czlowiek jest w stanie sie sprezyc i przebiec setke w ponizej 10 sek, ale nie
                jest w stanie biec z ta predkoscia przez 20 kilometrow, padnie z wycienczenia. A
                tymczasem jest w stanie spacerem przejsc 20 kilometrow wlasciwie bez wiekszego
                wyczerpania.... Rozumiesz analogie z 'szybkim zyskiem' czy nie?

                Dzis USA sa w najwiekszym kryzysie od okresu powojennego, wciagajac za soba pol
                swiata i oczywiscie przyczyna tego sa plamy na Marsie i anorgazmia lemura
                madagaskarskiego. No bo coz by innego?

                Nie dociera do Was fakt, ze kryzys ten nie jest zadna "korelacja", jest to
                calkowicie logiczna konsekwencja wyborow jakich dokonywaly USA i Blok Zachodni w
                czasie zimnej wojny, a przypieczetowanych upadkiem ZSRR.

                Mozna poddac oczywiscie teze, ze jest to konieczna cena jaka Swiat Zachodni musi
                zaplacic za zwyciestwo nad ZSRR - tu nie polemizuje. Jako osoba wychowana do
                doroslosci pod butem totalitaryzmu 'klasy robotniczej' jestem gleboko zadowolony
                z upadku Bloku Wschodniego. Opisuje po prostu samo zjawisko, ktore jest
                konsekwencja tego upadku.
                • malkontent6 Re: Litości! 11.02.10, 20:58
                  thannatos napisał:

                  > Nie dociera do Was fakt, ze kryzys ten nie jest zadna "korelacja",
                  jest to
                  > calkowicie logiczna konsekwencja wyborow jakich dokonywaly USA i
                  Blok Zachodni
                  > w
                  > czasie zimnej wojny, a przypieczetowanych upadkiem ZSRR.


                  Teraz Twoja arogancja przekracza granice zdrowego rozsądku. Nie
                  dociera do mnie ten fakt, bo to nie jest fakt tylko Twoja teza jak
                  zaznaczyłeś na początku dyskusji.

                  Przez lata gospodarka Zachodu opierała się na zasadach rynku i mam
                  nadzieję, że nadal tak będzie. Istnienie ZSRR z przyległościami
                  było przeszkodą rozwoju a nie czynnikiem sprzyjającym.
                  • thannatos Re: Litości! 11.02.10, 21:07
                    >
                    > Przez lata gospodarka Zachodu opierała się na zasadach rynku i mam
                    > nadzieję, że nadal tak będzie. Istnienie ZSRR z przyległościami
                    > było przeszkodą rozwoju a nie czynnikiem sprzyjającym.

                    Aaaa, tu Cie boli. Nie mowimy to o rozwoju ludzkosci jako takiej, ani nawet
                    Zachodu. Mowimy schylku jednobiegunowej dominacji USA na swiecie. O tym mowimy.
                    Trzymaj sie tematu.
                    • malkontent6 Re: Litości! 11.02.10, 21:15
                      Przecież trzymam się tematu!

                      Ty twierdzisz, że istnienie ZSRR sprzyjało rozwojowi (czy jak wolisz
                      dominacji) USA a ja mam odmienne zdanie.
                      • thannatos Re: Litości! 11.02.10, 22:18
                        Niech to Ci starczy za komnetarz:
                        wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80277,7552630,USA_ostro_o_odrzuceniu_przez_PE_porozumienia_SWIFT.html
                        • malkontent6 Re: Litości! 11.02.10, 22:45
                          Powoli tracisz rozum.
                          • thannatos Re: Litości! 11.02.10, 22:50
                            Zastanawia mnie skad to "powoli" sie wzielo?
              • thannatos Re: Litości! 12.02.10, 10:48
                > Niemcy dzięki zyskom z eksportu zbudowali potęgę
                > gospodarczą.
                >

                Prawidlowo uzyty czas przeszly. Teraz czas odpoczac, by pozniej z nowymi silami
                ruszyc, ale juz w nowa podroz:
                wyborcza.biz/biznes/1,101562,7553177,PKB_za_IV_kwartal__Niemcy_w_stagnacji__Francja_na.html

                > Myślisz, że teraz, stopniowo zaczną znikać w USA salony Mercedesa,
                > BMW, Audi?

                Skad ten wniosek? Niemieckie samochody nadal beda sprzedawane. Zwlaszcza wobec
                upadku amerykanskich marek i ostatnich problemow Japonczykow. Przypuszczam, ze
                ich udzial w amerykanskim rynku bedzie nawet rosl. Nie wiem czy zauwazasz, ale
                to jest dokladnie to co ja pisze - USA traci dominacje (czytaj: amerykanski
                przemysl samochodowy wchodzi w gleboki dolek), staje sie normalnym rynkiem
                zbytu. Inne kraje Bloku Zachodniego w dluzszej perspektywie, po okresie
                nauczenia sie uniezaleznienia gospodarczego od USA (patrz wyzej), moga na tym
                tylko GOSPODARCZO zyskac.
                • malkontent6 Re: Litości! 12.02.10, 16:43
                  thannatos napisał:

                  > Nie wiem czy zauwazasz, ale
                  > to jest dokladnie to co ja pisze - USA traci dominacje (czytaj:
                  amerykanski
                  > przemysl samochodowy wchodzi w gleboki dolek),

                  Aaaa, to updek ZSRR doprowadił do tej sytuacji a nie niekompetentne
                  dyrekcje i nieodpowiedialne związki zawodowe?
                  • thannatos Re: Litości! 12.02.10, 17:13
                    > Aaaa, to updek ZSRR doprowadił do tej sytuacji a nie niekompetentne
                    > dyrekcje i nieodpowiedialne związki zawodowe?

                    Twoj nick jest calkowicie prawidlowy. Pilnie oczekuje na wysnucie wniosku, ze z
                    mojej tezy wynika, ze upadek ZSRR jest winny masywnemu dygotaniu narosli
                    okolodobytniczych kota sasiadki spod 12tki w miejscach publicznych w godzinach
                    szczytu. Do tego czasu pozdrawiam.
                    • thannatos Po namysle 12.02.10, 17:28
                      ... jednak odpowiem.

                      Tak, fakt, ze amerykanski przemysl samochodowy MOGL praktycznie bezkarnie
                      produkowac paliwozerne buble wynikal po czesci w faktu z zachodniej polityki
                      zimnowojennej. Z przyczyn nierownowagi POLICZNEJ, udawalo sie utrzymywac fabryki
                      wielkiej trojki, ktore powinny w warunkach zdrowej konkurencji runac z hukiem.
                      Nie jest to nic odosobnionego, w Polsce mielismy z podobnych przyczyn produkcje
                      np. Poloneza. Gdy przyczyn politycznych zabraklo, z pewnym opoznieniem, ale
                      jednak jak najbardziej prawidlowo, sprawa sie rypla.

                      Amen.
                      • malkontent6 Re: Po namysle 12.02.10, 17:44
                        thannatos napisał:

                        > Z przyczyn nierownowagi POLICZNEJ, udawalo sie utrzymywac fabryk
                        > i
                        > wielkiej trojki, ktore powinny w warunkach zdrowej konkurencji
                        runac z hukiem.


                        Kłopoty wielkiej trójki widoczne były już w czasach, w których
                        nikomu nie śniło się o upadku ZSRR. Po pierwszym kryzysie paliwowym
                        na początku lat 70. zaczęli trochę zmieniać profil produkcji ale za
                        mało. Benzyna nadal była tania więc "jakos to będzie". wiazki
                        zawodowe to odrębna historia. Pojęcia wydajności pracy i
                        innowacyjności nie istnieją w ich słowinictwie.

                        Czy wiesz, że japońscy producenci samochodów nie gadzaja się na
                        działane związków zawodowych w montowniach ich samochodów w USA?

                        Z Polonezem pełna zgoda.
                        • thannatos Re: Po namysle 12.02.10, 17:58
                          www.huffingtonpost.com/jeffrey-feldman/is-american-car-patriotis_b_167834.html
                          Tak, wielka trojka powinna juz dawno upasc. Ale nie upadla wczesniej wlasnie
                          dzieki temu, ze nie wolno bylo dac poznac ZSRR, ze w USA cos jest nie tak. Po
                          upadku ZSRR, przyszla normalnosc. Ale to niestety oznaczalo upadek, bo ekonomia
                          przewazyla nad polityka. Nic innego przeciez nie stierdzam.

                          Nadal stwierdzam, upadek ZSRR, to byla BARDZO DOBRA RZECZ. Ja osobiscie jestem
                          wdzieczny USA, ze sie do tego przyczynili. Ale czyniac to podcieli galaz, na
                          jakiej siedzieli jako supermocarstwo. Stracili polityczny motyw bycia liderem
                          swiata. A ekonomia podazyla za tym. Czas na swiat wielobiegunowy.

                          PS. Zwiazki zawodowe wykonczyly w USA takze szkolnictwo. Tak to jest jak sie
                          pozwoli mafiozom rzadzic gdziekolwiek.
                          • malkontent6 Re: Po namysle 12.02.10, 18:15
                            thannatos napisał:

                            > nie wolno bylo dac poznac ZSRR, ze w USA cos jest nie tak.

                            W jakim świecie Ty żyjesz? Od przynajmniej 30 lat amerykańska prasa
                            trąbi o tym, że jakość amerykańskich samochodów pogarsza się
                            sytematycznie. To precież tłumaczy sukces Japończyków na tutejszym
                            rynku. Pmiętasz historię Chryslera sprzed 30 lat?
                            • thannatos Re: Po namysle 13.02.10, 15:37
                              Czyli wedlug Ciebie, to ze Ameryka ma problemy jako supermocartwo nie ma nic
                              wspolnego z problemami w sztukowaniu nierentownych amerykanskich
                              przedsiebiorstw? Pomysl, dlaczego Wielka Trojka nie padla wtedy a padla jednak
                              teraz?
                              • malkontent6 Re: Po namysle 13.02.10, 17:19
                                thannatos napisał:

                                > dlaczego Wielka Trojka nie padla wtedy a padla jednak teraz?


                                "Nosił wilka razy kilka... "
                                • thannatos Re: Po namysle 13.02.10, 17:45
                                  I tak, i nie.

                                  Upadek przemyslu samochodowego w USA da sie oczywiscie rozpatrywac jako odrebne
                                  zjawisko. Jest to jednak sposob bledny. Nie mozna oddzielac chociazby
                                  paliwozernosci amerykanskich samochodow od zimnowojennej polityki taniej ropy
                                  naftowej w USA. Tania ropa byla przeciez jednym ze sztandarowych elementow
                                  propadandowych w zimnej wojnie. Ta sama bronia posluguje sie teraz chociazby Chavez.

                                  Ogolnie mowiac, wydaje mi sie, ze mylisz dwa pojecia - rozwoj i dominacje.
                                  Dominacja USA upada, glownie na skutek braku straszaka jakim jest ZSRR. ALE, USA
                                  ma teraz niepowtarzalna szanse zamienic sie z napompowanego pieniedzmi (no, ok:
                                  'dobrami') sztucznego tworu w normalny kraj, zarabiajacy na swoja gospodarke.
                                  Czy to wykorzystaja - nie wiem.

                                  Pomysl nad pojeciem, ktorego uzylem - PYRRUSOWE zwyciestwo - nie oznacza to, tak
                                  jak napisal przyjacielameryki (nigdy zreszta nie grzeszacy inteligencja) braku
                                  zwyciestwa. Oznacza zwyciestwo, ale przy kolosalnych stratach wlasnych. I
                                  wlasnie takie zwyciestwo odniesli Amerykanie. Upadek ZSRR byl momentem
                                  przelomowym, w ktorym straty wlasne mialy okazje sie uwidocznic. Opozniono to
                                  manewrami finansowymi az do teraz. Ale odwlec w nieskonczonosc sie nie dalo.
                                  • malkontent6 Re: Po namysle 13.02.10, 21:44
                                    thannatos napisał:

                                    > Jest to jednak sposob bledny. Nie mozna oddzielac chociazby
                                    > paliwozernosci amerykanskich samochodow od zimnowojennej polityki
                                    taniej ropy
                                    > naftowej w USA.

                                    A ja nie widzę związku między jednym a drugim.


                                    > Ta sama bronia posluguje sie teraz chociazby Chavez.

                                    Marna to broń jeśli musi racjonować elektryczność. :)


                                    > mylisz dwa pojecia - rozwoj i dominacje.

                                    Rozwój prowadzi do dominacji.

                                    > normalny kraj, zarabiajacy na swoja gospodarke.

                                    A do tej pory kto zarabiał na amerykańską gospodarkę?
                                    • misterpee Re:Moze o tym nie wiecie 13.02.10, 22:11
                                      desertpeace.wordpress.com/2010/02/13/some-facts-about-gaza-that-you-might-not-know/
                          • felusiak1 Re: Po namysle 12.02.10, 18:16
                            czasami warto się namyślić. czasami warto rozejrzeć się wokół.
                            amerykański przemysł samochodowy jest niekonkurencyjny od późnych lat 70-tych.
                            dlaczego? koszt. koszt o 10-15% wyższy. co zatem jest konkurencyjne? paliwożerne
                            suv, pickups itd. dlaczego? bo kategoria "trucks" jest obłożona 23% cłem
                            importowym. po sznurku do kłębka.
                            Ford, GM i Chrycler robiły pieniadze na paliwożercach dokładając do
                            mniejszych samochodów osobowych. w przyrodzie nic nie dzieje się bez przyczyny.
                            mniemam, że ZSSR ma z tym tyle wspolnego co rzepa z mercedesem.
                            • misterpee Re: Bill Moyers dyskutuje banki 12.02.10, 23:32
                              jest to szalenie ciekawa dyskusja, moze ktos przetlumaczy na polski.
                              Doskonaly program, prawie 30 minut
                              eclipptv.com/viewVideo.php?video_id=10017&title=Bill_Moyers_on_the_bank_bailout
          • felusiak1 Re: Upadek Stanow Zjednoczonych Ameryki 11.02.10, 08:45
            thannatos nie zawsze rozumie co czyta.
    • j-k od dawna to pisze, ze Pax Americana 10.02.10, 16:06
      jakj kazdy Pax jest formacja przejsciowa
      na 1-2 pokolenia...

      1. USA sie nie rozpadna i nie upadna (jak ZSRR) .
      W zasadzie nie ma tam tendencji odsrodkowych.

      2. Przejscie do Swiata wielobiegunowego bedzie nastepowalo stopniowo.

      3. USA sa w stanie zagwarantowac obecny poziom zbrojen na nastepne 20 lat. -
      nawet jesli stanie sie to kosztem obnizenia stopy zyciowej przecietnego
      Amerykanina o 10-20 %.
      Przesiada sie na mniejsze samochody (co juz sie dzieje i zamieszkaja w
      mniejszych domach (co dziac sie bedzie).

      Masowego glodu, ani rewolucji raczej nie bedzie.
      • misterpee Re: Czy Ameryka odzyska niepodlegliosc? 10.02.10, 16:45
        Jezeli odzyska, to bedzie dbac o swoje interesy , a nie wypelniac
        rozkazy Izraela. USA nie potrzebuje nic od nikogo, potrafi sama sie
        wyzywic. Problem jest ze starcila kontakt ze swiatem. Nietlko ze
        stracila , ale zjednoczyla caly swiat przeciwko sobie i to jest
        najwieksze niebezpieczenstwo dla USA. Jest uznana jako najwieksze
        niebezpieczernstwo dla egzystencji globu. Zantagonizowala przeciwko
        sobie nietyylko caly swiat islamu, ale i cala Azje, Rosje , a
        obecnie nawet chrzescijanska Europe. Nie jest to wina USA , ale cala
        wina obciaza tych, ktorzy narzucaja narodom swiata suprematyzm
        swojej religi.
        • hubert100 Re: Czy Ameryka odzyska niepodlegliosc? 10.02.10, 16:54
          Pierwsze co sie rozwali to EU. Nie tylko ze kakafonia kulturowo-jezykowa ale i
          ekonomiczna "Wieza Babel". Maja problemy jak ratowac Grecje a co dopiero
          Hiszpanie. Teraz wiadomo dlaczego madrzy Norwedzy olali sie na to czlonkostwo.US
          nie rozwali sie ale jak sie nie otrzasna to beda podobni do Polnocnej Korei.
          Dziadostwo, polowa bedzie mieszkac w namiotach jak na Haiti ale na zbrojenia to
          pieniedzy nie obetna. Koncowy efekt bedzie WW3 co zlikwiduje 90% ludzi na swiecie.

          www.bloomberg.com/apps/news?pid=20601087&sid=adO.ysWPeJyQ&pos=6
      • kylax1 USA ponosi kare za swoja niechec do nowego systemu 11.02.10, 03:29
        swiatowego. Chcieli stworzyc swiat amerykanski, a to nie moglo sie udac.

        Nowa era to multilateralny system wielu, wspolzaleznych osrodkow.
        • misterpee Re: Szantaz 11.02.10, 03:37
          To nie chiny szantazauja, to sjonisci szantazuja swiat czego dowodem
          byl napad na Irak i obecna eksterminacja Palestyny. Bez tego
          szantazu bylby pokoj.
          • j-k historyczny belkot 12.02.10, 13:30
            misterpee napisała:

            > To nie chiny szantazauja, to sjonisci szantazuja swiat czego dowodem
            > byl napad na Irak i obecna eksterminacja Palestyny. Bez tego
            > szantazu bylby pokoj.

            To islamskie imperialistyczne badziewie ma do dyspozycji ze 2 mln km2
            zalujesz Zydom ich historycznej Ziemi i tych 20 tys. km2 ???


            • misterpee Re: Argumenty J-K mowia same za siebie 12.02.10, 13:51
              "Islamskie badziewie" t to jest dowod i argument. Moze J-k odpowie
              na pytanie - kto zarobil na Wall Street w czasie 9/11, kto to byli
              ci chlopcy fotografujacy w NJ katastrofe 9/11 (ustawieni jeszcze
              zabim samoloty wpadly)? Niecj JK odpowie na setki podobnych pytan .
              A jaki tatuaz na ramionach mieli doradcy w Abu Graib.
              Co do Oakvilla, milosnika Nowego Jorku. Pisze dlugo i jakby na
              zamowienie developerow takich jak Larry Silverstein i Donald Durst.
              To co im przynosi zysk jest piekne, maklo tego - najpiekniejsze na
              swiecie. To ze nastepuje dewastacja srodowiska przez takie dzialania
              ekonomiczne - to trolla nie interesuje. Wyciagnal rowniez policje.
              Monarchowie wybajmowali katow, ktorzy wcale nie pochodzili z
              arystokracji. Policja rowniez nie ma pochodzenia swoich mocodawcow.
              Hitler sam nikogo nie zamordowal. Chrystusa ukrzyzowali Rzymianie, a
              w Iraku sa Amerykanie. A troll jest Kanadyjczykiem! Ha, ha!
        • j-k bzdury 12.02.10, 13:29
          kylax1 napisał:

          > swiatowego. Chcieli stworzyc swiat amerykanski, a to nie moglo sie udac.

          bzdury.
          USA nigdy nie mialo takich aspiracji.
          na przelomie 18/19-wieku zwalczali Imperium Brytyjskie
          (wowczas ich najgrozniejszego wroga)

          potem w drugiej wojnie swiatowej Niemcy i Japonie
          - ktore zagrazaly ich Interesom

          a potem Zwiazek Radziecki i "Blok Wschodni".

          Obecnie zwalczac beda Chiny.
          - kto wie, czy nie przy pomocy Rosji.
          • kylax1 To nie jest bzdura. To fakty. 13.02.10, 19:08
            Kazde imperium ma chec dominacji swiatem. Nie jest to nic zlego, ale jest to
            niewykonalne. Bo udac sie nie moze.

            Kto jest owym imperium, to juz sprawa drugorzedna.
            • j-k nie, to bzdura 15.02.10, 18:58
              kylax1 napisał:

              > Kazde imperium ma chec dominacji swiatem. Nie jest to nic zlego, ale jest to
              > niewykonalne. Bo udac sie nie moze.

              - moze. naturalnie na czas okreslony

              I Pas Americana - to jeszcze 20-40 lat.
              czyli Twoje zycie.
              pora sie przyzwyczaic.
              • kylax1 Pax Americana juz sie skonczyl. 15.02.10, 21:33
                Obecnie wkraczamy w ere globalnego Pax Mundi, charakteryzujacego sie brakiem
                wyraznie dominujacego gracza.
                • j-k bzdury 15.02.10, 21:35
                  skonczy sie za 20-40 lat.
                  gdy przyloza Iranowi (lub komukolwiek innemu)

                  to to zobaczysz.
    • br0fl0vski Re: Upadek Stanow Zjednoczonych Ameryki 10.02.10, 17:07
      Kostek
      dalsza globalizacja wymaga likwidacji USA. chodzi w tym wszystkim
      glownie o likwidacje praw jakimi swiadomie czy nie ciesza sie
      obywatele usa o ktorych innym ludziom sie nie snilo. taka
      kombinacjia praw i silnej gospodarki gwarantujacej te prawa jest
      powazna przeszkoda w budowie globalnego kolchozu. wszystko idzie
      wedlug skryptu napisanego dawno temu. zmiany sa powolne ale dzieki
      temu skuteczniejsze. odprzemyslawianie usa planowano od dawna. wojny
      przyspieszaja ta globalizacje. co zas do prezydentow to sa oni tylko
      aktorami.
      • hubert100 Re: Upadek Stanow Zjednoczonych Ameryki 10.02.10, 18:14
        Jak moga zrobic swiatowy kolchoz kiedy taka obsrana EU im nie wychodzi? Jak
        przewala pale to Chiny z Rosja i troche reszty rzuca sie na nich i udusza
        gada...Marzenia opaslych panow w fartuszkach...
        • br0fl0vski Re: Upadek Stanow Zjednoczonych Ameryki 10.02.10, 18:26
          potrzeba na to czasu bo co nagle to po diable. system finansowy to
          zalatwi z podatkiem swiatowym wlacznie, ujednolicenie prawa zprawe
          zaklepie na wiecznosc. reszta sie nie liczy. wszelkiego rodzaju
          pozory odrebnosci nie maja znaczenia
          • br0fl0vski Re: Upadek Stanow Zjednoczonych Ameryki 10.02.10, 18:28
            radze uwaznie przygladac sie temo czego uczy sie dzieci w szkolach
            • hubert100 Re: Upadek Stanow Zjednoczonych Ameryki 10.02.10, 19:05
              A niech ich ucza co chca, juz ich zrobili opaslymi i 20 latki maja pziom
              choleesterolu 60 latka. Z kogo oni zrobia armie? Chiny juz prowokuja ta bronia
              do Tajwanu i ta Lama. "Szturgaja lwa kijem".Chiny wiedza ze musza sie zbroic i
              to szybko.Jak US zabacza ze nuklearna bronia nic nie moga zrobic bo ich zgladza
              to juz atutu nie bedzie. Wtedy "kijami" Chinczycy zatluka opaslych pedalow tak
              jak to sie stalo z Imperium Rzymskim...
            • swiblowo Re: Upadek Stanow Zjednoczonych Ameryki 11.02.10, 00:00
              br0fl0vski napisał:
              > radze uwaznie przygladac sie temo czego uczy sie dzieci w szkolach
              -----------
              Mam prosbe: rozwin w paru punktach.
              Tez mi to chodzi po glowie, ale gorzej z precyzja.
              -dzieki. - s.
              • br0fl0vski Re: Upadek Stanow Zjednoczonych Ameryki 11.02.10, 07:03
                Temat przeogromny nie na pare punktow. Zaczne od cytatowania
                Goethe   “Nikt nie jest tak beznadziejnie zniewolony, jak Ci, którzy
                błędnie wierzą iż są wolni." mozna to zrobic za pomoca systemu
                edukacyjnego. Dziedzko jest naiwne i bezgranicznie wierzy w wszysto
                co mowia dorosci. Nie ma jeszcze w sobie nieufnosci ktora przychodzi
                z doswiadczeniem zyciowy. W latach 1930 eksperymentowano w UK
                (bertrand russell) z edukacja / idoktrynizacja. Poczatkowo myslano
                ze trzeba oderwac dzieci od rodzicow kompletnie , ale wyszlo na to
                ze pare godzin dziennie zupelnie wystarczy. Bardzo wazne by to
                robic do wieku max 8-10 lat, stad systematyczne obnizanie wieku
                przed szkolnego i szkolnego. stad caly ten feminizm. baby do roboty
                i do placenia podatkow, dzieci do szkoly na pare godzin a po szkole
                tv

                Jakosciowo zmiany sa na gorsze , radze przejrzec stare podreczniki.
                Coraz wiecej ludzi po skonczeniu szkoly nie potrafi wypelnic
                formularza. Pomijajac wiedze wprowadza sie do szkol istotne nowe
                rzeczy, sex (nauczanie o masturbacji i homoseksualizmie zapobieganu
                ciazy od wieku 5 lat wstawianie automatow ze srodkami
                antykoncepcyjnymi do kibli w szkolach podstawowych) i ekologiczna
                religie i polityczna poprawnosc.

                Jak zapytasz inzyniera socjalnego to ci powie ze przesuniecie
                inicjacji seksualnej w dol wiekowo (czyli pie...nie na ilosc od
                powiedzmy 12 lat skutkuje w zezdolnosc do tworzenia trwalego
                zwiazku. Stad ponad 50% rozbitych rodzin. Tak wiec coraz trudniej o
                sytuacje w ktorej dziadkowie rozmawiaja z wnukami siedzac na jednej
                sofie. W oglupianiu chama pomaga tez ciagla zmiana slownictwa i
                ograniczanie znajomosci slow. Czlowiek komunikuje sie z czlowiekiem
                by przekazac idee zastanow sie jak to bedzie mozliwe gdy cham bedzie
                znal powiedzmy tylko 1000 slow.
                Zyjemy w swiecie w ktorym demontuje sie panstwa narodowe, ostatnia
                przeszkoda w kontroli chamow jest rodzina stad totalny atak na
                rodzine. Nauczanie na calym swiecie jest koordynowane przez unesco.
                Eko-religia naucza ze najwiekszym zagrozeniem dla swiata jest
                czlowiek , reszte mozesz sobie dopowiedziec sam. Wszystko to wymaga
                dlugolalowego planowania, nic to nowego w histori ludzkosci.
                Wystarczy popatrzec na wspanioale katedry czy bazyliki budowane
                przez setki lat. Krotko mowiac chodzi o wyprodukowanie przyglupa
                ktorym mozna zupelnie manipulowac do tego stopnia ze przyglup nie
                zdaje sobie z tego sprawy. Bez bicia po ryju, zaczyna sie to w
                przedszkolu i kontynuowane jest poprzez ogladanie tv.
                oczywiscie coniektorzy oskarza mnie o konspiracyjne zboczenie ,
                radze im poszukac zwiazkow miedzi inzynieria spoleczna a plagami
                spolecznymi
                • swiblowo Re:Dziekuje br0fl0vski 12.02.10, 00:39
                  za odzew.

                  Tak, to rzeczywiscie bardzo ciekawy temat.
                  Ze dwa lata temu rozmawialismy o tym z przyjaciolmi, ktorzy maja dziecko w wieku
                  szkolnym. W zasadzie czuja, ze cos jest nie tak, jednak postawic konkretne
                  zarzuty jest trudno. Jak juz wpadasz w lapy systemu /szkolnictwa/ w zasadzie
                  jestes bezradny. Rozmyslali nawet nad edukacja indywidualna - podobno jest jakis
                  haczyk, ktory daje takie mozliwosci, niestety nie jestem "w kursie" detali.
                  Zapewne w takim przypadku latwiej o kontrole, co dzieciakowi "klada do glowy".
                  Chodze na wywiadowki od czasu do czasu i o jakimkolwiek wplywie ze strony
                  rodzicow na program nauczania raczej nie ma mowy. Wybiera nauczyciel.
                  Przy czym, co jest bardzo ciekawe i dla mnie z poczatku bylo szokujace -
                  nauczyciele /a w moim przypadku i dyrekcja - mielismy konflikt/ traktuja cie jak
                  przyslowiowego glupka, ktory nie tylko nie wie, co bedzie najlepsze dla jego
                  dziecka, ale z pewnoscia czytac bez bledow nie potrafi. /Co ciekawe obserwuje to
                  samo w srodowisku lekarzy. Tez jestes zwykle polglowkiem, ktory NA PEWNO ma
                  alergie i nie wie, po ktorej stronie znajduje sie watroba. Nie zastanowia sie
                  nawet przez sekunde, kto naprzeciw nich siedzi./ Zeby wygrac taka czy inna
                  bitwe z nimi, trzeba sie przygotowac a to wymaga czasu, ktorego...jak wiadomo
                  brakuje, hehehee!! W naszym przypadku to MY bylismy tymi, ktorzy zatkneli flage
                  zwyciestwa na szczycie. Tylko tych szczytow jest od groma. A narzedzia
                  ulatwiajace ich zdobycie - trudno dostepne.
                  Obserwuje np. niepokojace zjawisko celowego zmniejszania, lub w ogole nie
                  prowadzenia zajec rozwijajacych polkule mozgu odpowiadajaca za kreatywnosc i
                  myslenie tzw. artystyczne.
                  Tak wiec rzeczywiscie potwierdzam to, co napisales.
                  Na pewno nie bez przyczyny podales dla przylkadu Konstytucje.
                  Paradoksalnie, wlasnie ona pomogla nam zamknac gebe bredzacej juz chyba w
                  malignie pani nauczycielce.
                  Krotko mowiac: ratuj sie, kto moze. A moze bardziej ten, ktory bardziej moze
                  finansowo.

                  Z przykroscia zauwazam tez, ze duzo juz wyprodukowano takich przyglupow - jak to
                  trafnie okresliles. Ujawnili mi sie z nastapieniem kryzysu - mlodzi i
                  wyksztalceni, ale z realnoscia nie majacy nic wspolnego. Majacy za to duzo do
                  powiedzenia. A z wypowiedzi plynal wniosek: nie mam pojecia o analizowaniu
                  faktow, jestem przyglupem ale bede twardo stal na swoim.

                  Odnosnie "rewolucyjnego" wprowadzania nowych tematow pod strzechy starych szkol
                  - wlos na glowie deba staje. To rewolucja, ktora zakonczyc moze tylko REWOLUCJA.

                  pozdrawiam - s.


                  • misterpee Re:Polscy lekarze w USA 12.02.10, 01:17
                    Moi przyjaciele lekarze z Polski w USA przescigaja najlepszych
                    amerykanskich 'red neckow". Dr.Jadwiga zauwazyla - Bush to taki
                    dobry i religijny prezydent. Wandeczka, od oczu, potwiwerdzila to
                    samo dodajac ze najlepszym zrodlem informacji jest Rush Limbaugh.
                    Wandeczki synowie, absolwenci Naval Academy, dumnie sluza wujkowi
                    Samowi w US Navy, przed jej domem zawsze powiewa flaga, Guantanamo
                    wedlug niej to nawet za mala kara dla tych podludzi arabow.
                    Marysia anestozjolog,uwaza ze Polska rasa jest na gorze, tuz za
                    przyjaciolmi zydami, uwaza ze prawdziwy polski patriota powinien
                    popierac bushowych republikanow, i przegonic tego czarnego i
                    glupiego Obame. Sluzba zdrowia w Ameryce jest, wedlug nich,
                    doskonala, nie nalezy nic zmieniac, szczegolnie pomniejszac ich
                    dochodow. Obama jest poprostu komunicta, gorszy od Stalina i
                    Hitlera razem. Wszyscy moi znajomi pokonczyli studia w kominstycznym
                    PRL i nigdy by wyjrzeli za ogrodzenie swoich chlopskich rodzicow,
                    gdyby nie komuna. Ale tu juz sa arystokracja, ich dzieci rowniez
                    maja byc arystokratami doktorami, co zwykle w USA sie nie udaje,
                    wyjezdzaja na studia medyczne do Polski i jakos sie dzieje. Dobrze
                    jest rowniez polepszyc swoja dole przez dobre malzenstwo z bogatym
                    zydem. Pisac na ten temat mozna bez konca. Dla pocieszenia dodam ze
                    tego rodzju pranie mozgow jest we wszystkich grupach etnicznych. Nic
                    dziwnego ze nowa generacja emigracyjna jest glupsza od poprzedniej,
                    prawdziwa arystokracja amerykanska musi miec nieskazane pochodzenie.
                    A jak lekarze tutaj lecza? Boze Bron was od lekarskich porad w USA.
                    Lekarze nic nie rozpoznaja sami, wysylaja na kosztowne testy, a po
                    tym juz czasu nie ma na leczenie. Profesia medyczna nie jest lepsza
                    od innych. Architektura, prawo, sztuka, sport, cuchna
                    komercjalizmem, tylko dla bogatch. Gdyby komercjalizm przynisl
                    pozytek i dochod spoleczenstwu, jest praktyka niemal zupelnie
                    przypominajca gospodarke komunistyczna.
                    • malkontent6 Re:Polscy lekarze w USA 12.02.10, 02:10
                      misterpee napisała:

                      > Lekarze nic nie rozpoznaja sami, wysylaja na kosztowne testy, a po
                      > tym juz czasu nie ma na leczenie.

                      To widzać. Ciebie nie udało się wyleczyć...
                  • br0fl0vski Re:Dziekuje br0fl0vski 12.02.10, 01:21
                    o tym traktowaniu jak przyglupe pisal "nasz" brzezinski

                    to troche brzezinskiego
                    www.takeoverworld.info/grandchessboard.html
                    to co najgorsze to to ze mowi sie o tym i pisze zupelnie jawnie bo
                    chamy zajete sa kupowaniem ogladaniem tv i sportem

                    sprawdz gazeciany email
                    • misterpee Re:Dziekuje, oslabic Chiny i Rosje 12.02.10, 01:37
                      I wyszlo cos odmiennego. Rosja i Chiny sa silniejsze, ameryka jest
                      oslabiona. Kissinger zwyciezyl! Brzezinski stracil.
                      zydzi obiecywali wielkie zwyciestwa : Rosji, Niemcom, Otomanskiej
                      Turcji, Polsce, teraz Ameryce. Rezultaty same mowia za siebie.
                      Rozwoj Rosji za Putina, Niemiec po 2 WS,.... ?????
                    • kylax1 Ludzie lubia byc tak traktowani. 13.02.10, 19:47
                      Na przyklad wyznajac islam czy inny komunizm.
                • malkontent6 Re: Upadek Stanow Zjednoczonych Ameryki 12.02.10, 02:08
                  br0fl0vski napisał:

                  > Czlowiek komunikuje sie z czlowiekiem
                  > by przekazac idee zastanow sie jak to bedzie mozliwe gdy cham
                  bedzie
                  > znal powiedzmy tylko 1000 slow.


                  Sądząc po Twoich wypowiedziach ten proces już się zaczął.
                  • br0fl0vski Re: Upadek Stanow Zjednoczonych Ameryki 12.02.10, 03:01
                    nie zapomnij umyc reki
                • kylax1 Ty chyba sam przezywasz mentalna masturabacje. 13.02.10, 19:42
                  Tyle wynika z tego belkotu.
          • br0fl0vski Re: Upadek Stanow Zjednoczonych Ameryki 10.02.10, 19:38
            www.america.gov/constitution.html?gclid=CIrkw_m06J8CFSgtawodjH31Gg
      • malkontent6 Re: Upadek Stanow Zjednoczonych Ameryki 10.02.10, 19:01
        br0fl0vski napisał:

        > chodzi w tym wszystkim
        > glownie o likwidacje praw jakimi swiadomie czy nie ciesza sie
        > obywatele usa o ktorych innym ludziom sie nie snilo.

        Jakie to prawa?
        • br0fl0vski Re: Upadek Stanow Zjednoczonych Ameryki 10.02.10, 19:44
          przejzyj link powyzej
      • kylax1 No pewnie, wszystkie wydarzenia na swiecie powstaj 11.02.10, 02:35
        a w glowach wszechwiedzacych i wszechpoteznych planistow. Nic nie dzieje sie bez
        ich wiedzy i bez ich planu. :DDDDD
        • misterpee Re: Chiny bez zywnosci ! Kylax bez mozgu. 11.02.10, 02:50
          Chiny maja doskonale stosunki z Brazylia,ktora jest numer 1
          eksporterrem zywnosci na swiecie. Brazylia staje sie coraz bardziej
          niezalezna od USA i Izraela. Dowodem tego jest wymiana handlowa
          Brazylia - Chiny-Iran-Wnezuela- Rosja. W razie ataku USA na Iran,
          powstanie nowa koalicja antyamerykanska. Kazdy z przewodcow tych
          krajow wie ze bedac sjusznikiem USA czeka go los Causescu, Saddama,
          Noriegi i tylu innych ktorzy przestali sie podobac neokonom. Narody
          tych krajow tez widza los narodow Bliskiego Wschodu, Afryki,
          Poludniowej Ameryki jako przyklad "demokratycznej ewolucji".
          Kylox jest poprostu nagrany przez swoich sponsorow i zaprzecza
          oczywistym faktom.
          • kylax1 Ty chyba nie czytasz dokladnie. 11.02.10, 03:16
            Jak Chinczycy wyjada z kolejnym takim numerem, jak z Rio Tinto, tyle ze np.
            wobec brazylijskiego Vale, to panstwo Samby tez zrewiduje swoje stosunki wobec
            Panstwa Srodka.
    • l-oxo-l Re: Upadek Stanow Zjednoczonych Ameryki 10.02.10, 19:53
      Upadnie bo Amerykanie nie zmienią swoich obyczajów i nie staną się nagle mniej
      leniwi , bardziej inteligentni , mniej otyli , mniej wygodni , lepiej
      wyedukowani , bardziej konkurencyjni. Można powiedzieć krótko jak przeciętny
      Amerykanin nauczy się na pamięć tabliczki mnożenia , schudnie o 50kg , zacznie
      być tak pracowity jak Koreańczyk , wytrwały jak Chińczyk , dokładny jak Niemiec
      to może uda się uratować Amerykę.
      • malkontent6 Re: Upadek Stanow Zjednoczonych Ameryki 10.02.10, 20:31
        l-oxo-l napisał:

        > Amerykanie nie zmienią swoich obyczajów i nie staną się nagle mniej
        > leniwi , bardziej inteligentni , mniej otyli , mniej wygodni ,
        lepiej
        > wyedukowani , bardziej konkurencyjni.


        To teraz Amerykanie są mniej inteligentni i wyedukowani? Od kogo?
    • felusiak1 technika prószenia sniegiem 10.02.10, 20:02
      thannatos wpisał się był, co czyni rzadko, i poszedł na spacer
      zostawiając dyskusję maluczkim karzełkom, którzy nic nie rozumieją.
      oto dowiadujemy się, że zjazd z górki rozpoczął się tego a nie innego dnia
      ponieważ thannatos dostrzegł korelację. trudno powiedzieć na jakiej podstawie
      tak sądzi, może krugman mu do ucha naszeptał?
      podążając tokiem rozumowania thannatosa można wyciągnąc wniosek, że
      osoby, które piją sok pomarańczowy i cocacolę ulegają wypadkom na drodze.
      • hubert100 Re: technika prószenia sniegiem 10.02.10, 20:07
        Tak jest Wielki Felchsmistrzu, zjedz troche pomidorowki, wytrzyj dupe
        gazeta...Brof. Nie ma tu miejsca na USA i Chiny razem. Jeden musi zginac.Oni o
        tym wiedza. Jak mtslisz ktory "odwali kite"???
        • hubert100 Re: technika prószenia sniegiem 10.02.10, 22:09
          Feluchmistrz wlazl z powrotem do sracza. Widziales Brof jak te wimps niosa swego
          trupa. Trzesa sie ,placza tak jak by to powiedzial przyjaciel-Zenada. Wiadomo ze
          na wojnie sie ginie. Jak chcesz wygrac wojne to trzeba trupa zakopac w piachu
          tam gdzie padl, splunac na grob ze dal sie zabic i w pieriod!!!
      • thannatos Re: technika prószenia sniegiem 10.02.10, 23:48
        > osoby, które piją sok pomarańczowy i cocacolę ulegają wypadkom na drodze.

        Raczej czesciej maja zgage.

        Reszty nie komentuje, bo umiesciles tam dokladnie ZERO merytoryki.
        • felusiak1 Re: technika prószenia sniegiem 11.02.10, 08:33
          Wyprodukowałeś bubel. Merytorycznie do bani.
          Ot tak przyszło ci na myśl, że chyba tak jest
          i chyba zamieniło się w na pewno a to jest fakt
          a przecież wiadomo, że fakty sa niepodwazalne.
          Zwracam uwagę, ze nie dostrzegasz różnicy pomiedzy korelacją
          a przyczyną.
          Trudno jest merytorycznie dyskutować na autorytatywny i do tego
          nieprzemyslany wypot. Nie rozumiesz jak pracuje ekonomia, nie znasz bilansu
          płatniczego, nie znasz przepływów kapitałw ale twierdzisz, ze wiesz. Dobrze że
          nie jesteś chirurgiem podejmujacym decyzje na podobnych podstawach.


          --------
          • thannatos Re: technika prószenia sniegiem 11.02.10, 08:49
            Felusiak, nadal sugeruje 'zguglowanie' dowcipu o bacy. Rozerwiesz sie.
    • kylax1 Nikt przy zdrowych zmyslach nie myslal, ze USA bed 11.02.10, 01:49
      zie dominowac na tysiaclecia. Obecnie mamy na swiecie do czynienia z
      dostosowaniem struktury geopolitycznej do nowych realiow.

      PS: Prosze sprawdzic chinskie koleje duzych predkosci. Najwyzsza predkosc
      operacyjna i juz prawie najdluzsza dlugosc.
      • kylax1 korekta: najwieksza dlugosc n/t 11.02.10, 01:56

        • czarnygrom333 Re: korekta: najwieksza dlugosc n/t 11.02.10, 02:17
          Ty tylko o Islamie pusc cos o Zydach to chociaz Polani bedzie sie
          cieszyl.
          • kylax1 Gdzie tu bylo cos o islamie? 11.02.10, 02:30


    • kylax1 Co do Chin. Sa potega, ale nie beda dominujacym mo 11.02.10, 02:33
      carstwem. Glownie z powodo zaleznosci od importu surowcow i zywnosci. Problemy
      oraz (prawdopodobnie) falszywe oskrazenia wobec zarzadu chinskiego oddzialu Rio
      Tinto, sprawiaja, ze Rio oraz inne kompanie wydobywcze, jak BHP Billiton, Vale,
      Anglo American, czy Codelco stracily troche zapalu do robienia interesow z
      Panstwem Srodka.

      W dodatku, w razie chinskich grozb, mozna troch przykrecic eksport surowcow i
      zywnosci. To ich utemperuje.
      • hubert100 Re: Co do Chin. Sa potega, ale nie beda dominujac 11.02.10, 02:58
        Surowce to juz sobie Chiny pokupowaly. Niedlugo te wszystkie kompanie Chiny
        wypedza na zbity pysk. A co do zywnosci z USA to bron ich Boze bo jeszcze
        wymra....PS. W Canadzie wrota otwarte dla chinskiego kapitalu moga kupowac to co
        chca...
        • malkontent6 Re: Co do Chin. Sa potega, ale nie beda dominujac 11.02.10, 03:01
          hubert100 napisał:

          > W Canadzie wrota otwarte dla chinskiego kapitalu moga kupowac to c
          > o
          > chca...

          Hubercika chyba nie kupią. Słaba jakość.
          • hubert100 Re: Co do Chin. Sa potega, ale nie beda dominujac 11.02.10, 03:09
            U bankruta tez kupuja bo tanio i bankrut nie ma pieniedzy....

            asianage.com/home/business/1951-china-bets-on-us-gold-and-oil-companies.html
        • kylax1 Surowce trzeba kupowac na biezaco. 11.02.10, 03:19
          Zapasy to moga wystarczyc najwyzej na kilka miesiecy. Jak Chiny zaczna
          szantazowac caly swiat, to swiat zacznie szantazowac Chiny.
          • hubert100 Re: Surowce trzeba kupowac na biezaco. 11.02.10, 03:28
            O czym ty mowisz? Przeciez oni nie kupuja "do magazynu" ale kopalnie i poklady
            na calym swiecie a podpisuja kontrakty na 30 lat. Tak jak ostatnio na dostawy
            wegla z Australii. Kontrakt najwiekszy jaki kiedykolwiek Australia miala na 60
            miljardow dolarow.
            • darekvtb Re: Surowce trzeba kupowac na biezaco. 11.02.10, 11:50
              Kontrakt na dostawy gazu z Syberii na.. 25 lat!
              • de_oakville Zdaniem wielu - Ameryka ponosi wine 11.02.10, 12:31
                Za wszystko zlo, ktore sie obecnie dzieje i dawniej dzialo na
                swiecie. I przede wszystkim za to, ze wygrala II-ga Wojne Swiatowa
                oraz Zimna Wojne. Zimna wojne powinien byl bowiem wygrac ZSRR,
                natomiast II-ga Wojne Swiatowa hitlerowskie Niemcy oraz Japonia. To,
                ze Amerykanie zrzucili bomby na Hiroszime i na Drezno to wielka
                hanba. To wlasnie Japonczycy powinni byli im "przysolic"
                dokonujac nalotow dywanowych na San Francisco i robiac "poprawke" po
                trzesieniu ziemi, ktore kiedys dotknelo to miasto. A pozniej
                odbyc "parade zwyciestwa" w Waszyngtonie. To Niemcy, po zrownaniu z
                ziemia miast angielskich (Hitler: "wir werden ihre Städte
                ausradieren") powinni byli zrownac z ziemia Nowy Jork i wysadzic w
                powietrze Empire State Building. Wowczas Ameryka budzilaby
                ogolnoswiatowa sympatie i wspolczucie - pokonana i upokorzona, a
                demonstracje w sercu najwiekszego mocarstwa na ziemskim globie
                (ZSRR) w cieniu portretow Marksa, Engelsa, Lenina oraz Stalina
                nioslyby transparenty "Nigdy wiecej wojny!" z nazwami miast, ktore
                ucierpialy na skutek zniszczen: "Guernica, Warszawa, San Francisco,
                Nowy Jork" i inne.
                Ktos musial jednak wygrac te wojny i kiedy wojska amerykanskie
                zbilzaly sie do Renu, zolnierze niemieccy sluchali juz chetniej
                przez radio utworow Glena Millera oraz jazzu niz Lili Marleen.
                Kultura amerykanska byla wtedy czyms nowym, ciekawym i przede
                wszystkim "luzackim", w przeciwienstwie do nudnych "jak flaki z
                oleju" kultur III-Rzeszy lub Cesarskiej Japonii (Slogany, fanatyzm
                i "harakiri"). Od zakonczenia wojny Europa (Niemcy) oraz Japonia
                przeszly bardzo dluga i pozytywna droge. Wcale nie byly zawsze
                takie, jakie sa dzis. Byly skrajnie odmienne. Natomiast Ameryka sie
                troche "przejadla" i nie wydaje sie wielu byc juz tak atrakcyjna jak
                mloda Marylin Monroe, tylko raczej jak podstarzala Brigitte Bardot.
                No coz, czasy sie zmieniaja, gusta rowniez. Dla wielu ludzi,
                szczegolnie mlodych, ich pradziadek zawszy byl stary i nudny,
                natomiast oni sami na zawsze pozostana mlodzi i piekni. Ich
                wnikliwosc i zainteresowanie ogranicza sie tylko do dnia
                dzisiejszego.
                • elka-sulzer Re: Zdaniem wielu - Ameryka ponosi wine 11.02.10, 14:25
                  de_oakville napisał:


                  > Za wszystko zlo, ktore sie obecnie dzieje i dawniej dzialo na
                  > swiecie. I przede wszystkim za to, ze [Ameryka] wygrala II-ga
                  Wojne Swiatowa
                  oraz Zimna Wojne.

                  Ha! Ameryka wygrala II-ga WS???

                  A Rosja to co, pies z kulawa noga?


                • thannatos Re: Zdaniem wielu - Ameryka ponosi wine 11.02.10, 15:41
                  de_oakville napisał:

                  > Za wszystko zlo, ktore sie obecnie dzieje

                  Nie wiem jak "wielu", ale ja niczego takiego nie napisalem.

                  USA nie sa pierwszym mocarstwem, ktore powstalo, ani pierwszym, ktore chyli sie
                  ku zmierzchowi (wcale jeszcze nie przesadzonemu zreszta). Ja po prostu analizuje
                  sobie po amatorsku mechanizmy jakie sa z tym zwiazane.
                • hubert100 Re: Zdaniem wielu - Ameryka ponosi wine 11.02.10, 16:46
                  www.globalresearch.ca/index.php?context=va&aid=17517
                • yurek11111 de_oakville,popadasz w skrajnosci.... 12.02.10, 18:08
                  <>Oczywiscie ze bezdyskusyjna sprawa jest ,ze to USA wygralo IIww i
                  pokonalo Niemcy hitlerowskie i Japonie,ale wielce dyskusyjna sprawa
                  jest czy bylo konieczne dokonywanie zmasowanych nalotow i
                  bombardowan niemieckich miast jak to bylo w przypadku np.
                  Drezna,dyskusyjna tez jest sprawa koniecznosci zrzucenia bomby
                  atomowej na Hiroszime,a wrecz niezrozumialy kompletnie jest powod
                  zrzucenia atomu na Nagasaki....
                  <>Oczywiscie ze po II WW ,swiat zachodni zachwycal sie zwyciezcami z
                  USA, i bez wiekszego szemrania przejmowal i akceptowal amerykanskie
                  style i metody walki ,okresu zimnowojennego.
                  <>Z uplywem czasu,swiat zaczal zauwazac jednak, ze biznes jest
                  biznes,i sorry Ameryko,ale wasz interes ,jest sprzeczny w wielu
                  sprawach z interesem,czy to panstw europejskich,czy to Chin,czy to
                  panstw Ameryki Pld,czy to panstw azjatyckich,czy to wreszcie
                  Rosji,spadkobierczyni ZSRR...Osobnym tematem jest uzaleznienie sie
                  swiata,od USA,poprzez stosowanie $$$ US,jako waluty rezerwowej,co
                  bylo uczciwe i nie moglo byc wykorzystywane do zadnych naduzyc i
                  machlojek ze strony USA,dopoty,dopoki $ US ,byl wymienialny na
                  zloto.Było to możliwe, ponieważ w czasie II wojny światowej Stany
                  Zjednoczone zaopatrywały aliantów żądając zapłaty w złocie, dzięki
                  czemu zgromadziły u siebie znaczną część światowych zasobów tego
                  kruszcu. Imperium nie mogłoby zaistnieć, gdyby, zgodnie z
                  postanowieniami z Bretton Woods, podaż dolara pozostała ograniczona
                  i nie przekraczała wartości dostępnego złota. Umożliwiałoby to pełną
                  wymianę dolarów z powrotem na złoto. Jednak polityka "armaty i
                  masła" z lat sześćdziesiątych miała typowy charakter imperialny:
                  podaż dolara zwiększano nieustannie, żeby finansować wojnę w
                  Wietnamie i projekt "wielkiego społeczeństwa" L. B. Johnsona.
                  Większość owych dolarów trafiała za granicę w zamian za towary
                  sprzedawane do USA bez szans na odkupienie ich po tej samej cenie.
                  Wzrost zasobów dolarowych zagranicy wywoływany przez nieustanny
                  deficyt handlowy Stanów Zjednoczonych był równoznaczny z
                  opodatkowaniem - z klasycznym podatkiem inflacyjnym nakładanym przez
                  dany kraj na własnych obywateli, tyle że tym razem był to podatek
                  inflacyjny nałożony przez USA na resztę świata. Kiedy zagranica
                  zażądała w latach 1970-1971 wymiany posiadanych dolarów na złoto, 15
                  sierpnia 1971 rząd USA ogłosił niewypłacalność. Wprawdzie opinię
                  publiczną karmiono frazesami o "zerwaniu więzi między dolarem a
                  złotem", ale w rzeczywistości odmowa spłaty w złocie była aktem
                  bankructwa rządu Stanów Zjednoczonych. W gruncie rzeczy USA ogłosiły
                  się wtedy imperium. Wyciągnęły z reszty świata ogromną ilość dóbr,
                  nie mając zamiaru ani możliwości ich zwrócić, a bezsilny świat
                  musiał się z tym pogodzić - świat został opodatkowany i nic nie mógł
                  na to poradzić.

                  Od tego momentu, aby Stany Zjednoczone mogły utrzymać status
                  imperium i nadal ściągać podatki, reszta świata musiała w dalszym
                  ciągu akceptować - jako zapłatę za dobra ekonomiczne - stale tracące
                  na wartości dolary. Musiała też gromadzić ich coraz więcej. Trzeba
                  było więc dać światu jakiś powód do gromadzenia dolarów, a powodem
                  tym stała się ropa.
                  <>Tutaj mozna by sie zgodzic z teza thannatosa,ze w okresie zimnej
                  wojny,panstwa zachodnie,godzily sie bardziej ochoczo na
                  amerykanski "podatek",ale po upadku ZSRR, zaczely myslec jak
                  zaczac minimalizowac ten podetek,a najlepiej przestac placic go
                  wcale.
                  <>Jezeli dodamy do tego, ze USA,po skonczonej zwycieskiej,zimnej
                  wojnie,nie zdaly sobie sprawy,ze swiat nie zaakceptuje dluzej
                  placenia podatku na nagiego krola,i nie przestawily sie z
                  pasozytniczej formy zycia, to mozemy przyznac racje thannatosowi,ze
                  pokonanie ZSRR,przeciwnika USA w zimnej wojnie, byl JEDNYM z
                  powodow upadku USA...


                  Odpowiadasz na:
                  de_oakville napisał:

                  > Za wszystko zlo, ktore sie obecnie dzieje i dawniej dzialo na
                  > swiecie. I przede wszystkim za to, ze wygrala II-ga Wojne Swiatowa
                  > oraz Zimna Wojne. Zimna wojne powinien byl bowiem wygrac ZSRR,
                  > natomiast II-ga Wojne Swiatowa hitlerowskie Niemcy oraz Japonia.
                  To,
                  > ze Amerykanie zrzucili bomby na Hiroszime i na Drezno to wielka
                  > hanba......................



                  -----------------------------------------------------------------
                  • de_oakville Re: de_oakville,popadasz w skrajnosci.... 13.02.10, 12:34
                    yurek11111 napisał:

                    > pokonalo Niemcy hitlerowskie i Japonie,ale wielce dyskusyjna
                    sprawa
                    > jest czy bylo konieczne dokonywanie zmasowanych nalotow i
                    > bombardowan niemieckich miast jak to bylo w przypadku np.
                    > Drezna,dyskusyjna tez jest sprawa koniecznosci zrzucenia bomby
                    > atomowej na Hiroszime,a wrecz niezrozumialy kompletnie jest powod
                    > zrzucenia atomu na Nagasaki....

                    Z dzisiejszego pokojowego punktu widzenia, wielu ludziom wydaje sie
                    oczywiste, ze te wszystkie bombardowania wcale nie byly konieczne.
                    Jednak psychika ludzi w okresie wojny jest zupelnie inna niz podczas
                    pokoju. Jesli chcemy dac klapsa malemu dziecku, to aby nie zrobic mu
                    krzywdy, dbamy o to, aby nie uzyc wiecej niz tylko 5% naszej pelnej
                    sily. Jezeli jednak mamy do czynienia z groznym kulturysta, ktory
                    chce nas znokautowac, to we wlasnej obronie uzywamy 100% naszych
                    mozliwosci aby wygrac z nim i jego powalic. Bo przegramy jezeli on
                    jest w 90% tak silny jak my, a my "robniemy" go tylko na 70-80%
                    naszych mozliwosci.
                    Niemcy i Japonczycy postepowali podczas wojny dokladnie tak samo jak
                    Amerykanie, a czesto gorzej, i nie mieli by nad nimi litosci, gdyby
                    wygrali. Zywe "szkielety" alianckich jencow wojennych w japonskiej
                    niewoli potwierdzaja to dobitnie. Wydaje sie, ze kazdego Polaka
                    powinno bardziej bolec to, ze Niemcy barbarzynsko zniszczyli
                    Warszawe niz to, ze Amerykanie zbombardowali Drezno. Ktos moze
                    powiedziec, ze Polacy sprowokowali Niemcow wywolujac Powstanie
                    Warszawskie, natomiast Niemcy nie sprowokowali Amerykanow. Byc moze.
                    Jednak sprowokowali Anglikow. Niemieckie naloty dywanowe na Londyn
                    zrownaly doslownie z ziemia cale dzielnice we wschodniej czesci tego
                    miasta (dzielnice dokow, magazynow i basenow portowych oraz
                    mieszkalne w East Endzie). Ogolnie Londyn zostal zniszczony tylko w
                    10%, ale trzeba pamietac, ze bylo to wtedy najwieksze miasto swiata
                    (8 mln), a zatem 10% odpowiada wielkosci przedwojennego Drezna (600
                    tys) plus przedwojennego Krakowa (200 tys).
                    • misterpee Re: Labirynty Oakvilla 13.02.10, 14:15
                      jestesmy teraz w dokach londynskich i porownojemy banany do jablek.
                      Drezno i Krakow to nie doki, gdyby Hitler zbombardowal Westminster
                      Abbey i okolice to bylaby proporcja. Polakom powstanie wrszawskie
                      powinno byc blizsze! dzieki waszej propagandzie malo kto wie o
                      Powstaniu Warszawskim, a kiedy sie o tym mowi nastepuja poprawka - -
                      "mowisz o powstanium w Ghetcie warszawskim". "Przeciez Polacy
                      wspolpracowali z Hitlerem". Zadziwiajace jest jak w Ameryce prowadzi
                      sie metodyczne oglupianie wszystkich grup etnicznych na korzysc tej
                      jednej. Dlatego jest tak malo zrozumiemnia dla polityki globalnej
                      USA.
                    • yurek11111 de_oakville,masz rozdwojenie osobowosci,drJekyll i 15.02.10, 20:49

                      ...mr Hyde, inny czlowiek na czas wojny, inny na czas pokoju... :-))



                      de_oakville napisał:
                      "Z dzisiejszego pokojowego punktu widzenia, wielu ludziom wydaje
                      sie
                      > oczywiste, ze te wszystkie bombardowania wcale nie byly konieczne.
                      > Jednak psychika ludzi w okresie wojny jest zupelnie inna niz
                      podczas
                      > pokoju. "


                      <>Jezeliby bombardowanie Drezna,mialoby znaczenie z militarnego
                      punktu ,jak to mialo miejsce z Londynem,to wielu,zaakceptowloby
                      ofiary cywilne , ale to byl podly akt zemsty,i tego normalny
                      czlowiek nie akceptuje...
                      <>Mozna zaakceptowac akty zemsty,i znalezc wytlumaczenie ,jezeli
                      dokonuja je pojedyncze osoby,ktore w wyniku dzialn wojennych
                      stracili bliskich,jak mialo to miejsce w filmie "Opor", o braciach
                      Bielskich,chodzi mi o scene gdy grupa ludzi,ktorych bliscy zgineli z
                      rak faszystow,golymi rekoma, "rozszarpuje" niemieckiego jenca,przy
                      niemej akceptacji przywodcy i reszty oddzialu.
                      <>Przy bombardowaniu Drezna i bombach na Hiroszime i
                      Nagasaki,decyzje podjeli przywodcy aliantow, i prezydent USA,i nie
                      byly to akty zrozpaczonych ludzi, a przemyslane decyzje, ktore nie
                      mialy nic wspolnego ze strategiczna koniecznoscia,a byly aktem
                      zemsty na cywilach...
                  • malkontent6 Re: de_oakville,popadasz w skrajnosci.... 13.02.10, 17:24
                    yurek11111 napisał:

                    > Większość owych dolarów trafiała za granicę w zamian za towary
                    > sprzedawane do USA bez szans na odkupienie ich po tej samej cenie.


                    Jeszcze jeden nawiedzony. Sprzedajesz coś żeby to później odkupić?
                    • yurek11111 Re: de_oakville,popadasz w skrajnosci.... 15.02.10, 20:12

                      <>A slyszales malkontencie :-))),o czyms takim jek
                      gielda,sprzedajesz drozej,zeby odkupic taniej,podobnie ma sie rzecz
                      w handlu,ale co ci bede tlumaczyl,trzeba bylo w szkole sie
                      przykladac do nauki...
                      <>Epitety typu nawiedzony stosuj do siebie...:-)))))))))))))))))))))

                      Odpowiadasz na:
                      malkontent6 napisał:

                      > yurek11111 napisał:
                      >
                      > > Większość owych dolarów trafiała za granicę w zamian za towary
                      > > sprzedawane do USA bez szans na odkupienie ich po tej samej
                      cenie.
                      >
                      >
                      > Jeszcze jeden nawiedzony. Sprzedajesz coś żeby to później odkupić?
            • kylax1 Ale te kopalnie i poklady sa na terenie innych pan 11.02.10, 14:20
              stw. I w razie chinskiego szantazu mozna je im odebrac i dac wlasnym kompaniom.

              Nie licz na to, ze Australia, Brazylia, Kanada, Chile, czy RPA beda siedziec z
              zalozonymi rekom w wypadku chinskiego podskakiwania.
              • kylax1 W dodatku Chiny nie maja sil zbrojnych zdolnych 11.02.10, 14:24
                do zabezpieczenia zloz. Chinska armia nie ma wielkich szans w starciu z armia
                USA, Japonii, Korei S, Australii, Indii, Rosji itd. A wszystkie te panstwa
                zjednocza, gdy Chiny zaczna sie zbyt rozpychac.

                Nie musze mowic, ze USA i Indie kontroluja Ocean Indyjski, czyli glowna arterie
                chinskiego importu ropy i surowcow oraz eksportu towarow.
              • elka-sulzer Re: Ale te kopalnie i poklady sa na terenie innyc 11.02.10, 14:29
                Hehehe, co ty bys laxi zrobil bez straszaka? Tacy jak ty zawsze beda
                na kogos pracowac. Wystarczy ich tylko wystraszyc a sami beda sie
                pchac w "opiekuncze" rece.
    • przyjacielameryki Purrysowe zwycięstwo USA nad ZSRR!!! 11.02.10, 14:54
      thannatos twierdzi, że zwycięstwo USA nad ZSRR miało charakter pyrrusowy czyli
      de facto nie było żadnego zwycięstwa!!!
      Ale thannatos nie wie do czego służą samochody Polakom to co on może wiedzieć o
      poważniejszych sprawach??????
      • misterpee Re: Przechwalki o zwyciestwie USA 11.02.10, 15:15
        Nie bylo zadnego zwyciestwa, ZSRR rozpadl sie sam za zgoda swiatowej
        mafi illuminati i kleski ekonomicznej calego bloku komunistycznego.
        Niemal wszyscy illuminati opuscili Rosje, Impweium Sowieckie
        stracilao polowe ludnosci i wiele republik. Obecnie jest odwrotny
        proces, zachod ma powazne klopoty finasowe, polityczna i moralna
        degrengolada , tymczasem Rosja staje sie mocniejsza ekonomicznie.
        politycznie z dnia na dzien, i staje sie magnesem na skale globalna.
        • przyjacielameryki Purrysowe zwycięstwo USA nad ZSRR!!! 11.02.10, 15:20
          thannatos twierdzi, że zwycięstwo USA nad ZSRR miało charakter pyrrusowy czyli
          de facto nie było żadnego zwycięstwa!!!
          Ale thannatos nie wie do czego służą samochody Polakom to co on może wiedzieć o
          poważniejszych sprawach??????

          Rosja staje się magnesem ale chyba dla: HIF-u, przestępców, alkoholików,
          grużlicy i wszelkiej maści psychopatów!!!!
          • hubert100 Re: Purrysowe zwycięstwo USA nad ZSRR!!! 11.02.10, 15:38
            Wlasnie rozjechali mnie kuzyna w Warszawie na czerwone swiatlo pijak przeciol mu
            samochod na pol. 6 miesiecy w szpitalu. Inwalida fizyczny i psychiczny.Kazdy z
            tad jak tam pojedzie to boi sie jechac nawet z kims. Na swiata lub na koniec
            tygodnia istne "jatki" na drogach. Z dwoch pasow potrafia zrobic trzy. To juz
            nie zenada ale trzeci swiat....
            • swiblowo Re:Hubert 11.02.10, 23:48
              przykro nam z powodu kuzyna.
              pozdrowienia z Moskwy - s.
      • thannatos Re: Purrysowe zwycięstwo USA nad ZSRR!!! 11.02.10, 15:48
        przyjacielameryki napisał:

        > thannatos twierdzi, że zwycięstwo USA nad ZSRR miało charakter pyrrusowy czyli
        > de facto nie było żadnego zwycięstwa!!!

        A wiesz, tez bym sie napil, ale mi kolega po fachu zabronil....

        > Ale thannatos nie wie do czego służą samochody Polakom to co on może wiedzieć o
        > poważniejszych sprawach??????

        Oj, bo sie zaziewam...
        blogue.blox.pl/2009/06/Polska-prawie-najgorsza-w-Europie.html
        • hubert100 Re: Purrysowe zwycięstwo USA nad ZSRR!!! 11.02.10, 16:37
          To "jatki" na drogach a tu inna "jatka"....

          www.globalresearch.ca/index.php?context=va&aid=17517
        • przyjacielameryki Re: Purrysowe zwycięstwo USA nad ZSRR!!! 11.02.10, 17:53
          thannatos napisał:

          > przyjacielameryki napisał:
          >
          > > thannatos twierdzi, że zwycięstwo USA nad ZSRR miało charakter pyrrusowy
          > czyli
          > > de facto nie było żadnego zwycięstwa!!!
          >
          > A wiesz, tez bym sie napil, ale mi kolega po fachu zabronil....
          >
          > > Ale thannatos nie wie do czego służą samochody Polakom to co on może wied
          > zieć o
          > > poważniejszych sprawach??????
          >
          > Oj, bo sie zaziewam...
          > blogue.blox.pl/2009/06/Polska-prawie-najgorsza-w-Europie.html


          No to sobie poziewaj!!! Zapobieganie wypadkom na drogach to kwestia surowych
          przepisów i bezwzględnego ich przestrzegania przez policję tak jak np. w USA.
          Tam nie opłaca się łamać przepisy, u nas jest inaczej!!!
          • thannatos Re: Purrysowe zwycięstwo USA nad ZSRR!!! 11.02.10, 17:56
            Zapobieganie wypadkom na drogach to kwestia surowych
            > przepisów i bezwzględnego ich przestrzegania przez policję tak jak np. w USA.

            HAHAHAHA, zapraszam do Bostonu. Mysle, ze dlugo bedziesz z rozdziawiona japa
            podziwial wyczyny bostonskich, hhmmmm nazwijmy ich umownie, kierowcow.
            www.boston-online.com/bosdrivers.html
            • przyjacielameryki Re: Purrysowe zwycięstwo USA nad ZSRR!!! 11.02.10, 18:21
              thannatos napisał:

              > Zapobieganie wypadkom na drogach to kwestia surowych
              > > przepisów i bezwzględnego ich przestrzegania przez policję tak jak np. w
              > USA.
              >
              > HAHAHAHA, zapraszam do Bostonu. Mysle, ze dlugo bedziesz z rozdziawiona japa
              > podziwial wyczyny bostonskich, hhmmmm nazwijmy ich umownie, kierowcow.
              > www.boston-online.com/bosdrivers.html
              >

              Podróżowałem samochodem dużo po USA i wiem sporo n/t temat. Na zupełnie pustej
              drodze do Devils Tower( speed limit 65 mil/godz) przekroczyłem prędkość o kilka
              mil( nie miałem tempomatu i trudno było utrzymać taka prędkość) i już miałem
              policję na karku(tylko pouczenie)!!!! Kierowców też trzeba wychować i nie można
              ich winić za wszystko, musi być zdecydowana, konsekwentna egzekucja prawa tak
              jak w USA a u nas tego nie ma to kierowcy szaleją!!!!!
              • hubert100 Re: Purrysowe zwycięstwo USA nad ZSRR!!! 11.02.10, 18:38
                Moze wprowadzic takie prawa jak bylo juz nie pamietam w jakims kraju w Afryce
                lub arabskim? Za spowodowanie smierci na drodze z twojej winy, w czape po 3
                godzinach w sadzie. Jak mieszkalem w Szwecji mandatow nikomu nie dawali a jak
                postawiles tylko stope z chodnika wszystkie samochody sie natychmiast
                zatrzymywaly. Co dzicz to dzicz. W US zalezy gdzie jezdzisz, sa takie miejsca ze
                cie staranuja. Szkoda zes tam nie pojechal bo moze bys mial okazje "zostac" w USA.
                • elka-sulzer Re: Przyjacielu, 11.02.10, 20:45
                  zapraszam na autostrady Los Angeles, Bostonu, Nowego Jorku, Atlanty,
                  Houston, Chicago ... i potem porozmawiamy:)
                  Tak, nie masz prawa zabierac glosu.
                  • elka-sulzer Re: Nie tylko drogi, 11.02.10, 21:27
                    tzw.'wolna' prasa, uchodzaca za zrodlowa w pewnych kregach ... to
                    jest dopiero szambo!!!

                    Np. ten gosc, dean zurnalistow na Potomaku, gosc, ktory powinien
                    swieci przykladem dla narybka zurnalistow, popelnia u schylku
                    kadencji najbardziej znienawidzonego (jak do tej pory) prezydenta
                    cosa takiego !!!
                    www.washingtonpost.com/wp-dyn/content/article/2007/02/15/AR2007021501271.html

                    Moznaby sie spodziewac, ze owaz osoba pozbierala sie nieco w swoich
                    zmyslach. Nie, nic podobnego! Dzisiaj znajdujemy ten oto kwiate!

                    www.washingtonpost.com/wp-dyn/content/article/2010/02/10/AR2010021002451.html?hpid=opinionsbox1

                    Jego szanowna mosc chyba nie slyszal sister Sarah i nie widzial jak
                    sister Sarah radzi sobie z lukami w pamieci, hahaha!

                    www.youtube.com/watch?v=ZhY7uvoI9Oo
                    • felusiak1 Re: Nie tylko drogi, 11.02.10, 22:23
                      popełniasz zasadniczy błąd. linkowane artykuły to opinie a nie hard news.
                      wszystkie opinie mają zabaewienie. broder widzi tak, krugman inaczej, frank
                      zupełnie inaczej a krauthammer zabija.
                      so what's your beef?
                      • elka-sulzer Re: Nie tylko drogi, 11.02.10, 22:34
                        What's my beef?
                        My beef is that so called papers of record, WaPo, NYT ...
                        nie sa bezstronne!!! Ani ich "hard news" ani ich "opinie".

                        Judith nie byla "opiniotworca". Judith, jesli pamietasz,
                        dostarczala "hard news" ... pod dyktando i potrzeby wojennego
                        przemyslu, oczywiscie.

                        • felusiak1 Re: Nie tylko drogi, 11.02.10, 23:57
                          I beg to differ
                          hard news można zaakceptować. z reguły nie łżą. poprostu nie zauważają pewnych
                          news. opinie zawsze były, są i będa zabarwione.
                          tywoje linki były do opinni a zatem twoje pretensje są nieuzasadnione.
                          • elka-sulzer Re: felus, 12.02.10, 00:38
                            felusiak1 napisał:

                            > I beg to differ
                            > hard news można zaakceptować. z reguły nie łżą.

                            Z reguly nie lza????

                            Bezkrytczne stenogrmy "zrodlowych" (Libby) "faktow" uchodzacych
                            za "hard news" sa dla ciebie do zaakceptowania?
                            • felusiak1 Re: felus, 12.02.10, 00:51
                              elżuniu, na poczatku 2003 wszystkie rzady i wszystkie wywiady świata wierzyły,
                              że Irak ma WMD. Nikt, ani Francja ani Niemcy nie twierdziły, że Saddam nie
                              posiada. Argument mówił, że należy poczekać.
                              Nikt też do tej pory nie przedstawił dowodu na to, ze bush kłamał.
                              Tony Blair swięcie wierzył, że Irak ma.
                              Ty sama swego czasu bezkrytycznie wierzyłaś w National Intelligence Estimate,
                              który mówił, że Iran nie ma i mieć nie będzie i w dodatku zaprzestał.
                              Musisz nauczyć się oddzielać politykę od rzeczywistości.
                              Dzisia Joe Biden ogłosił, że Irak jest sukcesem Obamy.
                              Obama nie zrobił tam nic poza kontynuowaniem polityki Busha, którą joe Biden
                              krytykował.
                              PS> Obama właśnie chce podsłuchiwać kiedy mówidz przez telefon komórkowy. Nikt
                              nie wrzeszczy o łamaniu praw. Dlaczego?
                              • elka-sulzer Re: Ha! 12.02.10, 01:00
                                > Nikt też do tej pory nie przedstawił dowodu na to, ze bush kłamał.

                                Yellow cake!
                                • elka-sulzer Re: Ha! 12.02.10, 01:01
                                  Downing street memo!
                              • elka-sulzer Re: felus, 12.02.10, 01:04
                                > Tony Blair swięcie wierzył, że Irak ma.

                                Downing street memo!
                                • felusiak1 Re: felus, 12.02.10, 04:39
                                  w obu przypadkach pudło. downing street memo i yellow cake dowodzą twoim zdaniem
                                  czego?
                                  joe wilson okazał sie być pierwszej klasy kłamcą.
                                  polityczny football ma służyć za dowód?
                                  • br0fl0vski Re: felus, 12.02.10, 08:51
                                    felusiak
                                    znam cie od lat i dochodze do wniosku ze jestes doskonalym
                                    materialem na mafijnego ksiegowego. nie umknalby twojej uwadze zaden
                                    grosz czy cent ale nigdy nie pojalbys kryminalnosci calego byzesu.
                                    krotko mowiac pilny lecz niezdolny.

                                    i to na tyle bo koorwa rece opadaja
                                    • thannatos Re: felus, 12.02.10, 13:55
                                      br0fl0vski napisał:

                                      > felusiak
                                      > znam cie od lat i dochodze do wniosku ze jestes doskonalym
                                      > materialem na mafijnego ksiegowego. nie umknalby twojej uwadze zaden
                                      > grosz czy cent ale nigdy nie pojalbys kryminalnosci calego byzesu.
                                      > krotko mowiac pilny lecz niezdolny.

                                      Nie zgadzam sie z diagnoza. Ja mysle, ze Felusiak doskonale wie, ze pieprzy jak
                                      potluczony. Ale jako platny propagandzista nie moze inaczej - z czegos zyc trzeba.
                                      www.independent.co.uk/news/world/americas/pentagon-boosts-24hour-public-relations-422343.html
                                      Akurat Felusiak siedzi w dziale "Ekonomia".

                                      Ma tez tu swoje odbicia lustrzane, na przyklad jk2007 czy tornsona.

                                      Taka praca.
                                      • felusiak1 Re: felus, 12.02.10, 17:06
                                        nie ma żadnego dowodu na to, że busz kłamał w przedbiegach do inwaazji iraku.
                                        dwie kongresowe komisje badały, i jeszcze raz badały i jeszcze raz i niestety
                                        nie stwierdziły kłamstwa. nic na to nie poradzę.


                                        postawmy pytania nieco inaczej:
                                        1. czy busz dążył do inwazji? TAK, zdecydowanie TAK.
                                        2. czy inwazja była koniecznością? NIE, nie była.


                                        ps. znowu link do artykułu, który bie potwierdza thannatosowej tezy.
                                        • thannatos Re: felus, 12.02.10, 17:16
                                          A jaka to niby teze ma potwierdzac? Bo ja osobiscie zadnej nie postawilem tym razem.

                                          To zes propagandzista, to wiem od dawna.
                                          • felusiak1 Re: felus, 12.02.10, 17:44
                                            to po co wkleiłeś link?
                                            • thannatos Re: felus, 12.02.10, 17:59
                                              Dla mnie powod jest oczywisty, ale chetnie pozostawie Cie w bladzeniu w mroku
                                              niewiedzy.
                                              • felusiak1 geniusz 13.02.10, 01:33
                                                thannatos napisał:
                                                > Dla mnie powod jest oczywisty, ale chetnie pozostawie Cie w
                                                > bladzeniu w mroku niewiedzy.

                                                __G__E__N__I__U__S__Z__
                                                • hubert100 Re: geniusz 13.02.10, 15:40
                                                  Felus glupiego udaje bo nic innego nie potrafi.....
                                                  • elka-sulzer Re: geniusz 13.02.10, 17:02
                                                    nic nie wie i udawac tez nie potrafii. Felus jak to felus, lsniaca
                                                    nitka na papilocie i zmietolona czapka w garsci.
                                                  • felusiak1 Re: geniusz 13.02.10, 19:19
                                                    look who's talking.........
                                                  • misterpee Re: antysemita welug Kylax'a 13.02.10, 19:43
                                                    www.youtube.com/watch?v=pTt5Iro-Ihw&feature=player_embedded
                                                  • kylax1 Misterpee dala glos. 14.02.10, 02:04
                                                    www.youtube.com/watch?v=d3f4eZgscvg
                                                    A moze lepiej wiecej cwiczyc?
                                                  • misterpee Re: kylaxa wypowiedz nie potrzebuje komentarzy 14.02.10, 02:52

                                                    wobec tego mamy fakty . Niedawno Max Blumenthal odryl ze Elie
                                                    Wiesel przyjal $500,000 podarek od Johna Hagee, antysemickiego
                                                    zwolennika osadnikow televangelisty.
                                                    desertpeace.wordpress.com/2010/02/13/christian-zionists-keeping-the-dream-alive/
                                                  • kylax1 A co to ma wspolnego z problemami USA? 14.02.10, 03:16
                                                    Bo to Ty wrzucilas tu jakies bzdury o antysemitach itd.
                                                  • chuck.feney Re: A co to ma wspolnego z problemami USA? 14.02.10, 15:31
                                                    Jak to co?!
                                                    To tlusciochy zrobily najwiekszy w historii skok na kase i domagaja
                                                    sie wiecej czy moze garstka starszych braci w wierze?
                                                    Wake up man!
                                                  • kylax1 Zajrzyj na te strone. 14.02.10, 16:43
                                                    www.tworki.eu
                                                    Paranoje i manie przesladowcza sie leczy. Poszukaj dobrego psychiatry. Pisze to
                                                    calkiem powaznie.
                                                  • elka-sulzer Re: Zajrzyj na te strone. 15.02.10, 21:00
                                                    Laxi, ty se mozesz zaciskac oczy ile chcesz i wyslylac innych na
                                                    leczenie ale to nie zmieni faktu, ze na czele Federalnej Rezerwy i
                                                    wiekszosci bankow uwiklanych w skoku stulecia stoja starsi w wierze
                                                    bracia. Niestety to nie mania przesladowcza. To FAKT, ktory mozesz
                                                    sobie sam zweryfikowac.
                                                  • kylax1 Brednie islamskie. 15.02.10, 21:34
                                                    Zydzi nie stanowia wiecej niz 40% czolowych finansistow w USA.
                      • br0fl0vski Re: Nie tylko drogi, 11.02.10, 23:10
                        juz cie kiedys pytalem jak ty odzielasz plewy od ziarna. generalnie
                        plyniesz z pradem jedyny wyjatek to zmiana klimatu. jak ty to robisz
                        ze wiesz ze zmiana klimatu to bs (i tu sie calkowicie z toba zgadzam)
                        a reszta nie. przciez zrodla te same. po czym to poznajesz , po
                        zapachu czy kolorze? co zas do "konspiratorow" takich jak celente
                        czy inni co to sa wszedzie od fox po russia today to oni felusiak
                        robia kase na swoich przepowiedniach dlatego tam sa a ciebie tam nie
                        ma.
                    • misterpee Re: Rowery w USA 11.02.10, 22:40
                      Co bedziemy pisac o samochodach, rowery sa lepsze.
                      mieszkam w NY i lubie wycieczke rowerowa na plaze. Biore rower na
                      Long Island Railroad do Wantagh, tam jest droga rowerowa do Jones
                      Beach, ktora sie konczy 1.5 kilometra przed plaza. Tam trzeba
                      zaparkowac rower i na piechote isc do przeludnionej plazy.
                      Przyjemniej jest poprowadzic piechota rower 2oo metrow dalej, kiedy
                      stroze porzadku nie widza, wsiasc na rower i kontynuowac jazde na
                      poboczu parkway'u przez nastepne pare mil, az do miejsca gdzie nie
                      ma ludzi, jest piekny piasek i czysta woda. Dla samochodow jest
                      autostrada i kierowcy nie ciesza sie pieknem ogladanych widokow,
                      pedza z szybkoscia przekraczajaca 55 mil/godzine. Tymczasem dla
                      rowerzystow nie miejsca w tym Parku Narodowym, Policja czeka i
                      wylapuje "przestepcow", kary dla rowerzystow sa powazne, 300 dolarow
                      plus areszt i sadowa rozprawa. Jezeli rowerzysta proboje dyskutowac,
                      kary moga byc gorsze. Chamstwo policji jest wyjatkowe. Zamiast
                      zamknac ten parkway (15 mil dlugosci) dla samochodow i oddac go
                      calkowicie dla biegaczy i rowerow, Stan Nowego Jorku dyskriminuje
                      wypoczynkowy aspekt tego miejsca. Nie ma rowniez protestu ze strony
                      obywateli, nic dziwenego ze Amerykanie nie wiedza jak odpoczywac.
                      Nie ma tu kurortow jak Baden - Baden, Salzburg, sa tylko ohydne ls
                      Vegas , Atlantic City, Miami, Casina gry, seksowe hotele. Wybiercie
                      sie kiedys na wspaniala plaze Riis Park w Nowym Yorku, tlum jest jak
                      na Times Square, smieci i papierosowe niedopalki wszedzie, do tego
                      patrole konnej policji. Konie jak konie, nie szukaja toalety i twoje
                      miejsce moze byc obdazone konskim prezentem. Brighton Beach jest
                      jeszcze gorsza! patrioci Ameryki zapewne opowiedza sw2oje wspaniale
                      przygody z Hamptons, South Beach, albo Key West. Moge powiedziec
                      niz nie jest rownie piekne jak Mazunte w stanie Oaxaca, albo Paraty
                      kolo Rio de Janeiro. Tan nie placi sie 20 dlarow za wejscie na plaze
                      i niekt nie kaze za jazde rowerem.
                      • elka-sulzer Re: Rowery w USA 11.02.10, 22:48
                        Amen, Mr. P!

                      • malkontent6 Re: Rowery w USA 11.02.10, 22:57
                        misterpee napisała:

                        > Amerykanie nie wiedza jak odpoczywac.
                        > Nie ma tu kurortow jak Baden - Baden, Salzburg, sa tylko ohydne
                        ls
                        > Vegas , Atlantic City, Miami, Casina gry, seksowe hotele.

                        Ło, Matko Boska, człowieku, otwórz oczy.
                        • hubert100 Re: Rowery w USA 11.02.10, 23:25
                          Ja widzialem jak odpoczywaja w Meksyku na tych wycieczkach 2 tyg. Zra bo stol
                          otwarty i pija. Raz taka otyla Amerykanka tak sie uchlala ze spadla ze stolka na
                          cement i wybila sobie z trzy przednie zeby. Uciekla do pokoju ale na drugi dzien
                          juz siedziala w tym samym miejscu i dalej pila.Lepiej jej chyba szlo bo nie
                          miala "przeszkody" w gebie....
                          • hubert100 Re: Rowery w USA 12.02.10, 03:39
                            Rabna dwa iluminackie stwory, US i EU.....

                            www.spiegel.de/international/business/0,1518,676507,00.html
                      • de_oakville Re: Rowery w USA 12.02.10, 13:24
                        misterpee napisał:

                        > Chamstwo policji jest wyjatkowe. Zamiast
                        > zamknac ten parkway (15 mil dlugosci) dla samochodow i oddac go
                        > calkowicie dla biegaczy i rowerow, Stan Nowego Jorku dyskriminuje
                        > wypoczynkowy aspekt tego miejsca. Nie ma rowniez protestu ze
                        > Nie ma tu kurortow jak Baden - Baden, Salzburg, sa tylko ohydne
                        > Vegas , Atlantic City, Miami, Casina gry, seksowe hotele.

                        Rozumiem, ze ci wszyscy chamscy policjanci w Nowym JOrku to Zydzi,
                        gdyz kazdy nie-Zyd posiada z natury maniery "aniola" ("w genach
                        zapisane") i jest kulturalny szczegolnie w stosunku do osob
                        (mniejsza o narodowosc), u ktorych slowa, takie jak "syf"
                        lub "ohyda" goszcza najczesciej na ustach. Na twoim miejscu juz
                        dawno wzialbym "rozwod" z Nowym Jorkiem i z Ameryka, poniewaz o ile
                        kraj rodzinny jest jak "matka", o tyle kraj, ktory wybralo sie do
                        zamieszkania (jesli inny od ojczystego) jest jak "zona". I jesli sie
                        mieszka ze swoim wspolmalzonkkiem przez dlugie lata i sie go nie
                        cierpi, znajdujac przyjemnosc w krytykowaniu jego wad wobec innych,
                        to najlepiej po prostu sie rozwiesc. "Ozen sie" z Salzburgiem lub z
                        Paratami - mysle, ze nie jest to takie trudne, bo w New Yorku nikt
                        cie na sile nie trzyma. To nie Kolyma ani nie Magadan. Sam
                        mieszkalem ponad rok w poludniowych Niemczech, w jednym z
                        najpiekniejszych miast tego kraju. I wierz mi, ze takie slowa jak
                        np. "syf" dosyc czesto tam slyszalem z ust roznych Polakow
                        (najczesciej "polaczkow"). Przyspieszalem wtedy kroku na ulicy, aby
                        znalezc sie jak najdalej od tego miejsca, poniewaz czulem, ze to
                        jest "trucizna dla ducha" nie pozwalajaca mi rozkoszowac sie w pelni
                        miejscem pobytu. A bylo naprawde czym. Dla mnie Ameryka jest piekna
                        i szalenie ciekawa wlasnie dlatego, ze jest tak rozna od Europy.
                        Poza tym mam "hopla" na punkcie morza i wszystkie miasta portowe
                        wydaja mi sie szalenie interesujace i piekne. W Europie uwielbiam
                        Hamburg, Holandie, Skandynawie, a w Polsce Gdynie. Otoz nie ma na
                        swiecie miasta, ktore by bylo dla mnie bardziej symbolem morskiej
                        potegi niz wlasnie Nowy Jork. Mniejsza o to, ze ogolnie biorac
                        miasto to nie jest najpiekniejsze. Jest za to ogromne i ciekawe. Ja
                        nie wymagam od ulicy portowej, aby przypominala mi Florianska w
                        Krakowie. Widok poteznej rzeki (Hudson) ze statkami ekscytuje mnie
                        bardziej niz krakowski rynek. Poza tym mam niewielkie
                        wymagania estetyczne - przez lata mieszkalem na warszawskiej Pradze
                        i polubilem ja. I nie uwazam, ze pochodze z kraju, w ktorym wszystko
                        jest wzorcem piekna w kazdym calu. Przypominam w tym troche Wlocha
                        z "Little Italy" na Manhattanie, dla ktorego Nowy Jork jest
                        wystarczajaco piekny i ciekawy, aby w nim zamieszkac. No, ale
                        Polak to nie Wloch, Polak pochodzi z kraju, gdzie wszystko jest "o
                        niebo" bardziej gustowne i piekne.
                        • hubert100 Re: Rowery w USA 12.02.10, 15:50
                          Troll przestan pierniczyc bo tu i tak cie nikt nie czyta. Z kat ty nadajesz? Z
                          przytulku czy z domu starcow?????
                          • hubert100 Re: Rowery w USA 13.02.10, 17:37
                            Nie dziwil bym sie jak by sie okazalo ze Polska tez "gotowala ksiazki". Ale
                            teraz to juz nie wazne, jest tylko jedna droga "do dolu"...

                            online.wsj.com/article/SB10001424052748703525704575061172926967984.html?mod=rss_Today%27s_Most_Popular
                          • kylax1 W kazdym razie nie z Moswky. 13.02.10, 19:55
                            Prawda Jurij?
                            • hubert100 Re: W kazdym razie nie z Moswky. 13.02.10, 19:59
                              W tej calej niestabilnosci wyglada na to ze Rosja to bardzo stabilny krai....
                              • kylax1 Rosja stabilna jak Bangladesz. :) 14.02.10, 01:36
                                Dlugosc zycia tez podobna. :)
                  • przyjacielameryki Re: Przyjacielu, 14.02.10, 10:58
                    elka-sulzer napisała:

                    > zapraszam na autostrady Los Angeles, Bostonu, Nowego Jorku, Atlanty,
                    > Houston, Chicago ... i potem porozmawiamy:)
                    > Tak, nie masz prawa zabierac glosu.

                    Tak, kiepską wartość mają Twoje opinie!!!!
                    • hubert100 Re: Przyjacielu, 15.02.10, 19:15
                      Slyszales przyjacielu o czyms takim jak "Road rage"? Tam w tych molochach na
                      autostradach to sa tak ludzie "naminowani" ze jak mu zajedziesz droge to potrafi
                      wyciagnac z pod siedzenia rewolwer i wpakuje ci kule w leb...
                      • kylax1 Do zabicia czlowieka nie potrzeba broni. 15.02.10, 21:38
                        Wystarczy zwykly kamien.
    • kylax1 Chiny juz maja problemy z cena importowanych surow 14.02.10, 02:01
      cow. Naciskaja na australijski rzad, by ich wspomogl, ale Canberra nie zamierza
      ingerowac w negocjacje z BHP Billiton, Rio Tinto, brazylijskim Vale itd.

      www.bloomberg.com/apps/news?pid=20601087&sid=aSrNGZ0HFsnM&pos=7
      • przyjacielameryki Re: Chiny juz maja problemy z cena importowanych 14.02.10, 11:07
        Poczekajmy na pierwszy poważniejszy kryzys w Chinach, jak Chiny sobie z nim
        poradzą a tylko patrzeć jak tam również pęknie nadmuchiwana już długo bańka
        finansowa??????? Jak na razie Chiny nie mają swoich znanych produktów.
        Specjalizują się w podróbach, niewolniczej pracy i taniej sile roboczej, niskiej
        jakości produktów a to wszytko okraszone brakiem jakichkolwiek norm i certyfikatów.
        Zachód przeniósł masowo produkcję na Wschód ale czy tak musi być dalej????
        • misterpee Re: Osiedla w Nowej Hucie 14.02.10, 13:41
          Kiedy wybudowano socjalistyczna Nowa Hute, chlopi wprowadzili sie do
          tego socjalistycznego miasta ze swianiami i kurami, ktore zajely
          lazienki, klatki schodowe cuchnely bigosem. Dzis te same bloki sa w
          cenie, klatki sa czyste i mieszkancy wyksztalceni. Chiny otrzymaly
          zastrzyk wielkich inwestycji i to juz jest nie odwrocenia. Ilosc
          przejdzie w jakosc, Chiny juz sa potega a bedzie jeszcze wieksza.
          Zagraza to mniej Europie, a najwiecej USA. USA stracily
          zatrudnienie i z tym zwiazane sa choroby psychiczne. Ludzie bez
          pracy sa psychicznie zachwiani. To jest bardzo powazny aspekt
          amerykanskiej globalizacji. Zdrowie psychiczne Ameryki pogarsza sie
          z dnia na dzien. Nawet na Harwardzie, czego przykladem jest profesor
          Alan Derschkovitz.
          • kylax1 Nikt nie przeczy, ze Chiny sa potega. 14.02.10, 14:22
            Kwestia natomiast jest fakt, ze Chiny nie zdominuja swiata. I o to tylko chodzi.
            Beda jedna z poteg, moze nawet i najsilniejsza, ale nie calkowitym hegemonem.
            • j-k ja przecze :) 15.02.10, 18:44
              kylax1 napisał:

              > Kwestia natomiast jest fakt, ze Chiny nie zdominuja swiata.

              na 1300 mln ludzi maja mniej ziemi rolnej , niz USA. i mniej surowcow.

              Ziemia rolna jest zdegradowana.
              waly nad rzeka Jangcy-Kiang sa juz 7 m powyzej pol uprawnych.
              (na wielu odcinkach)

              ERGO: - to klasyczny papierowy tygrys.
              • hubert100 Re: ja przecze :) 15.02.10, 19:11
                Irak i Afganistan nie mowie o Vietnamie to papierowe myszy a wielkie USA daly
                dupy i dalej daja....PS. Ty ojciec to jestes przynajmiej cos-papierowy szczor...
                A najwieksza potega to ta "sklejka" gliny z zelazem EU. Ha,ha,ha
                • j-k przyszywany canadolu :) 15.02.10, 19:20
                  hubert100 napisał:

                  > Irak i Afganistan nie mowie o Vietnamie to papierowe myszy a wielkie USA daly
                  > dupy i dalej daja....PS. Ty ojciec to jestes przynajmiej cos-papierowy szczor..
                  >
                  > A najwieksza potega to ta "sklejka" gliny z zelazem EU. Ha,ha,ha


                  trapia cie jakies kompleksy anty-amerykanskie?, hloopcze?
                  a jak Igrzyska? - slyszalem , ze sa niekjakie klopoty?
                  • hubert100 Re: przyszywany canadolu :) 15.02.10, 19:37
                    Nie wiesz ojciec gdzie sie puszcza baki. W kiblu a jak go nie ma to daleko od
                    zabudowan.....
              • kylax1 Chiny sa potega. Jak pisalem, ale nie beda 15.02.10, 21:37
                hegemonem. Tu sie zgadzam.

                Co do ziemi rolniczej, najwazniejsza jest technologia rolnicza i wydajnosc z
                hektara. Surowcow Chiny maja duzo. Duza czesc zachodniej czesci Panstwa Srodka
                nie jest jeszcze dokladnie zanalizowana, zwlaszcza Wyzyna Tybetanska.

                Choc faktem jest, iz w wypadku chinskiego zagrozenia Australia, Kanada, RPA,
                Brazylia, Chile, czy Peru moga przestac dostarczac Panstwu Srodka potrzebne
                surowce, co skutecznie utemperuje ich zapedy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka