Dodaj do ulubionych

Amerykanie znowu popelniaja blad,tym razem w Iraku

IP: *.mad.east.verizon.net 05.04.04, 14:28
Amerykanie sa znacznie za lagodni w Iraku. Albo bezwzglednie walic
przeciwnika po mordzie albo zupelnie wycofac sie z tego kraju. Takie cackanie
sie z dzicza ktorej najwieksza bronia jest opinia publiczna ktora doslownie
zmienia wojsko w bezbronne kaleki doprowadzi tylko do drugiego Wietnamu.

Amerykanie powinni polowac i likwidowac swoich przeciwnikow zamiast tylko
reagowac na ich kroki.

Obserwuj wątek
    • maniekxxx Re: Amerykanie znowu popelniaja blad,tym razem w 05.04.04, 14:45
      absolutnie zgadzam sie , o czym i ja pisalem juz.Amerykanie
      staraja sie niewkurviac miejscowych terrorystow.Odpowiadaja tylko
      wtedy kiedy sa zaatakowani, i to tylko tak azeby
      niepodenerwowac zbytnio tych osilkow.Wiesz co szlag mnie
      trafia na takie cos gdy widze taka reakcjie AMERYKANOW -
      niemoga patrzec ze lewica swiatowa bedzie krzyczec ,kiedy
      to wojska amerykanskie zaczna wycinac tzw:cywili -podobnie
      jak w Izraelu zreszta, palestynczycy tez sa tylko niewinnymi
      cywilami, a do kurvy nedzy kto to robi te zamachy na
      terenie Izraela! -jak nie tzw:zawodowi cywile.Dzis istnieje
      taka sama sytuacjia w Iraku-USA NIEMOZE bac sie
      lewicowej tuby propagandowej.Zgadzam sie ze:wojny humanitarnej -
      USA ani kazdy inny cywilizowany kraj NIE wygra, a
      tylko wyjda na durni.Skoro USA wydalo juz tyle pieniedzy
      na ta wojne- to musza wkoncu zaczac cos robic, bo jak
      nie to powtorza Wietnam .
      • Gość: ano wojna totalna maniekSS? IP: *.dip.t-dialin.net 06.04.04, 08:27
        Ano byl taki klient, ktory jak widzial, ze wojowanie "rasy panow" cosik marnie
        szlo, to rzucil haslo-pytanie "czy chcecie wojny totalnej?". No to mial ja z
        cala reszta i wszystkimi konsekwencjami.
        maniekSS idzie wiernie w slady idola, tyle ze on tylko taka internetowa tubka
        propagandowa. ...ale dac mu mozliwosci, to kto wie.
        • Gość: jarek-fastweb Jedyba rasa panow, ktora usiluje innym IP: *.fastres.net 06.04.04, 09:01
          narzucic swoje obyczaje, religie sa tutaj Araby...
    • indris Przeciwnicy Amerykanów w Iraku... 05.04.04, 14:49
      ...to wszyscy Irakijczycy - oprócz być może Kurdów. Jedyne sensowne wyjście dla
      Amerykanów, to wycofanie się z niekurdyjskiej części Iraku, uznanie
      niepodległego Kurdystanu i umieszczenie tam swoich wojsk, jako gwaranta jego
      niezawisłości. Tylko nie wiadomo, co wtedy zrobić z Turcją. No i Busha raczej
      intelektualnie na to nie stać.
      • Gość: Norel Re: Przeciwnicy Amerykanów w Iraku... IP: *.mad.east.verizon.net 05.04.04, 15:04
        Ani ty ani ja nie jestsmy pewni kto naprawde jest tam przeciwnikiem. Trudno to
        ocenic kiedy uzbrojeni przeciwnicy morduja wszystkich ktorzy odwaza sie stanac
        po stronie USA. Mi sie wydaje ze wiekszosc chce spokoju i zdaje sobie sprawe ze
        po wycofaniu sie amerykanskiego wojska, rozpocznie sie krwawa wojna domowa.

        Zreszta to nie wazne co oni mysla. Z punktu widzenia USA albo prowadzic wojne
        ktora pozwala wojsku ja wygrac albo spe....lac do domu. Jeszcze tak
        kretynskiego mocarstwa jak USA swiat jeszcze nie widzial. Wypowiadaja wojne,
        podbijaja caly kraj, potem staraja sie nie obrazic ludzi ktorzy wojne przegrali
        i na koniec grzecznie odbudowuja ten kraj.

        Osmiesza mnie tez lametowanie lewakow o brutalnosci okupanta kiedy wiadomo
        ze 'okupany' ma wystarczajaca sile do zrownania tego kraju z ziemia bez straty
        jednego zolnierza.
        • Gość: Tomasz pierwsza ofiara, to demokracja... IP: *.toulouse.inra.fr / *.toulouse.inra.fr 05.04.04, 15:47
          Amerykanie obiecywali zbudowac w Iraku demokracje, za dolary zarobione na
          sprzedazy irackiej ropy. To mialo byc takie polaczenie przyjemnego (zarabiania
          pieniedzy) z pozytecznym (czyli demokracja).
          Prawde mowiac od poczatku bylem sceptyczny do tego rodzaju propagandy, a teraz
          jest oczywiste, ze Amerykanie nie przekaza wladzy w rece irackie, gdyz najpierw
          musza stworzyc rezim, ktory bedzie skutecznie zabezpieczal amerykanskie
          interesy, pod pozorem niezaleznosci. Moze sie okazac, ze przynajmniej narazie,
          wiekszych przyjemnosci, czyli zyskow tez nie bedzie.
          Wydaje sie, ze z tego zamieszania moze sie wyklarowac drugi Saddam, ktory
          bedzie rzadzil zelazna reka, sprzyjajac rzecz oczywista Ameryce. Takich
          krwawych proamerykanskich rezimow jest sporo, chociazby w Uzbekistanie.
          Druga mozliwoscia jest trwajaca pare lat wojna domowa, podsycana przez rozne
          strony (takze Izrael). To taki scenariusz "libanski", az do pelnego wyczerpania
          sie stron.
          Jedno wydaje sie pewne, "nasza" strefa robi sie coraz bardziej "goraca",
          problem jedynie w tym, ze nikt w Warszawie nie ma odwagi zeby zatrabic do
          odwrotu.
          • Gość: Norel Re: pierwsza ofiara, to demokracja... IP: *.mad.east.verizon.net 05.04.04, 15:57
            A kogo za to winisz?
            Dolarow z ropy i demokracji z dolarow nie bedzie jesli US bedzie nadal
            tolerowac terrorystow, albo jak kolwiek sobie ich tam nazwiesz, ktorzy robia co
            moga zeby nie dopuscic do odbudowy tego kraju. Ludzie ktorzy chca i moga pomoc
            w odbudowie tego kraju sa mordowani, nie wspominajac o sabotarzu ktory wlasnie
            niszczy resztki kulejacego przemyslu. Dlatyego USA ma tylko dwa wyjscia z tej
            sytulacj. Olac opinie publuczna i bezwzglednie, brutalnie posprzatac ten kraj
            albo natychmiast sie wycowac.
            • Gość: Tomasz Re: pierwsza ofiara, to demokracja... IP: *.toulouse.inra.fr / *.toulouse.inra.fr 05.04.04, 16:25
              Problem w tym, ze zaprowadzenie demokracji bylo jedynie pretekstem dla tej
              wojny (obok broni masowego razenia), a rzeczywistym powodem byla chec grabiezy
              cudzych bogactw, w czym Anglosasi i Amerykanie sa mistrzami. Cele od poczatku
              byly "niecne", a nie zaszczytne.
              Nalezy tez pamietac, ze Saddam Husajn byl kiedys czlowiekiem Ameryki, tak jak
              jest nim obecnie taki Islam Karimow w Uzbekistanie.
              • Gość: Norel Re: pierwsza ofiara, to demokracja... IP: *.mad.east.verizon.net 05.04.04, 16:39
                A co nagle powstrzymuje USA od zagarniecia tej ropy? Maja wystarczajaca
                przewage ktora, gdyby chcieli, pozbyla by sie albo albo przynajmniej
                zakneblowala wszyskich przeciwnikow w Iraku. Zreszta watek ten nie jest o
                slusznosci czy przyczynie tej wojny. Watek ten jest o amerykanskiej glupocie
                ktora juz poraz ktorys tam z rzedu wplatuje sie w wojne ale zachowuje sie jakby
                to byly cwiczenie na poligonie bez amunicji. Wojna to wojna i jesli nie
                traktujesz jej powaznie to nalezy przygotowac sie do kleski poniewaz przeciwnik
                broniacy sie nie ma wyrzutow sumienia i ma gdzies opinie publiczna. Z
                militarnego punkto punktu widzenia prowadzenie wojny przez politykow to zwykle
                samobojstwo.
                • Gość: Tomasz Re: pierwsza ofiara, to demokracja... IP: *.toulouse.inra.fr / *.toulouse.inra.fr 05.04.04, 16:54
                  Jak zwykle sie mylisz. Amerykanie strzelaja zwykle na oslep, ze strachu.
                  Dlatego jest tak duzo przypadkowych ofiar.
                  Przemysl naftowy to cala infrastruktura, ktora trzeba odbudowac. A to jest
                  niemozliwe w kraju ogarnietym chaosem. Trzeba chociazby placic wysokie
                  ubezpieczenia swoim technikom, ktorych sie tam zatrudnia. Tylko skad ich
                  wziasc, gdy ryzyko powrotu w plastikowym worku jest duze. Jankesi mogli sie
                  niedawno naocznie przekonac, jak ich tam kochaja. Tych czterech zabitych, to
                  nie byli zwykli cywile, ale byli wojskowi i to z elitarnych jednostek. A jak
                  skonczyli? Zwykly technik naftowy z Teksasu zastanowi sie teraz dwa razy, zanim
                  da sie namowic do tak ryzykowej "podrozy".
                  • Gość: Norel Re: pierwsza ofiara, to demokracja... IP: *.mad.east.verizon.net 05.04.04, 17:11
                    A ile razy ze mna rozmawiales skoro wiesz ze jak 'zwykle sie myle'?

                    To co piszesz nie neguje tego o czym ja mowie tylko to potwierdza. Tak,
                    sytulacja nie pozwala na odbudowe przemyslu. Ale zastanow sie czy taka
                    sytulacja istniala by w roku 1940? Nie!. Wojsko dostaloby rozkaz zdobycia kraju
                    a potem tlumienia jakiegokolwiek oporu, jakimi kolwiek metodami. US nie panuje
                    nad Irakiem z braku przewagi militarnej tylko z bledu ktory byl popelniony w
                    Wietnamie, ktorym byl dopuszczenie politykow do decydowania o metodach walki.
                    • Gość: NEMO Re: pierwsza ofiara, to demokracja... IP: 5.5R3D* / *.saix.net 05.04.04, 17:20
                      Irak, irakiem ale sa wojny, ktorych wygrac nie ma jak. Taka wojan byl konflikt
                      w Wietnamie. Z podobnych powodow w Iraku USA na sukces liczyc nie moze, chociaz
                      nie jest to Wietnam i chyba nie bedzie.


                      Pozdrawiam
                      • Gość: ZJP Re: pierwsza ofiara, to demokracja... IP: *.ci.seattle.wa.us 05.04.04, 22:35
                        Wojne w Vietnamie przegrali politycy a nie wojsko. Zreszta, byli oni
                        (politycy) tak do d-y ze zgodzili sie na prawie wszystko co komunisci chcieli
                        mimo ze to wlasnie komunisci dozyli do jak najszybszego zakonczenie wojny
                        widzac swoje straty w wyniku nalotow B-52.

                        • Gość: nero Re: pierwsza ofiara, to demokracja... IP: *.dip.t-dialin.net 05.04.04, 22:48
                          Wlasnie!
                          Najlepiej zostawic wolna reke wojskowym. Oni za pomoca B-52 i bombek A, B i C
                          juz by swiat ustawili jak nalezy.

                          Czy ty czlowieku zdajesz sobie sprawe z tego, co piszesz? ZSRR ze swoimi
                          metodami, generalami i bombami bylby chyba twoim wymarzonym krajem.
                        • Gość: jarek-fastweb Wojne w Vietnami moze przegrali, ale w koncu IP: *.fastres.net 06.04.04, 09:17
                          wygrali. Blok komunistyczny po zakonczeniu tej wojny stracil smiertelnego wroga
                          i aby go znow miec wpetal sie w Afganistan.
                          Sprobuj zalozyc jakos firme w Sajgonie( bo w koncu tak to miasto bedzie sie
                          znowu nazywalo) jest to duzo latwiejsze niz w Polsce.

                          A pozatym co do wojny w Vietnamie Poludniowym, ja militarnie przegrali bo nie
                          pozwolono im po zwycienskiej ofensywie przenies wojne do Polnocnego Vietnamu, w
                          Korei tez im nie pozwolono wojne przeniez za granice Korei i dlatego jeszcze
                          dzisiaj w Korei Polnocnej umiera sie z glodu.

                          Bushowi sie udalo przenies wojne z Islamem ( bo tak nazywa sie ta wojna) z
                          terenu USA dna teren Musulmanski ( w jednym dniu w Madrycie zginelo wiecej
                          cyvilow hiszpanskich niz w 3 miesiacach wojny w Iraku zolnierzy USA), a Europa (
                          raczej Eurabia) tego nie potrafi zrobic. Udalo sie to prawie Sharonowi ( mam
                          nadzieje ,ze sie okaze dobrym sposobem- tak dla tych glupkow , ktorzy usiluja
                          nam Zydom wmowic ,ze Rabin byl lepszy ,niech sobie zobacza ilu Zydow, Arabow
                          zginelo w czasie 1 Intifady, Intyfady w ktorej Araby nie mieli tyle broni palnej
                          jak teraz).
                        • Gość: NEMO Re: pierwsza ofiara, to demokracja... IP: *.mweb.co.za / *.mweb.co.za 06.04.04, 17:31
                          Ten temat walkowano juz tutaj kilka razy. Tej wojny USA nie moglo wygrac
                          militarnie, tak jak nie bylo szans na tego typu zwyciestwa w konfliktach np.
                          kolonialnych.


                          Pozdrawiam
                    • Gość: babariba dawno już jeden mądry pan... IP: *.sokolka.sdi.tpnet.pl 06.04.04, 10:49
                      ...i to wojskowy wysoki na dokładkę powiedział, że bagnetami się wygrywa wojny,
                      ale potem trudno na nich siedzieć...
                      Dlatego rozgromienie regularnej, choć zdemoralizowanej armii nie oznacza
                      wygrania wojny.
                      Sztuką nie jest złapanie Saddama, ale znalezienie ludzi, którzy potrafią go
                      zastąpić i to nie ze sfer, z których pochodzi Szalabi - amerykański pupilek
                      przywieziony w teczce, który nie ma szans na wyjazd do pobliskich nawet krajów
                      arabskich bo go za finansowe przewały zamkną z racji wyroku, który już ma.
                      Amerykanie zrobili wielkie głupstwo napadając Irak, a wygodne usadowienie się na
                      bagnetach, które usiłują wykonać - jest niestety niemożliwe, bo każda eskalacja
                      okupacyjnego terroru spowoduje jedynie wzrost nastrojów skłaniających do oporu.
                      Jak na dziś jedynym 'sukcesem' Juesej jest implementacja w Iraku skrajnych
                      religijnych ruchów, które przez lata całe ten drab Hussein skutecznie (choć
                      krwawo często) pacyfikował.
          • maniekxxx Re: pierwsza ofiara, to demokracja... 06.04.04, 00:02
            kolego Franciszku- piszesz z Francji czyli kraju ktory jak
            Niemcy -stracil kontrakty na tania rope naftowa , ktora to
            oba kraje podpisali z Sadamem na bardzo dogodnych warunkach
            dla Francji i Niemiec, z tego tez powodow ziona nienawiscia
            do USA -obydwa kraje, jak smoki dmuchali ogniem z pyskow
            tak francuzi i niemcy ziona nienawiscia.Rozpetali wrecz histerie
            na temat USA.Wam tam mieszkajacym ludzikom -wyprano doszczetnie
            wasze zakute lby, z ktorych ulatnia sie smrod smoly.Idz
            wiec - do psychiatry i lecz sie z tej twojej utopi
            antyamerykanskiej.
      • j-k w USA rzadzi establishment, nie prezydent... 05.04.04, 17:22
        Amerykanow na to stac...
        - co do Kurdow, masz racje.
        Wielokrotnie, sam to mowilem.

        A uzycie bomb atomowych, coraz blizej...

        • Gość: nero Re: w USA rzadzi establishment, nie prezydent... IP: *.dip.t-dialin.net 05.04.04, 21:53
          j-k napisał:

          > Amerykanow na to stac...

          Ciekawe tylko jak dlugo....

          - Deficyt hadlowy USA siegaga obecnie ponad pol biliona dolarow i powieksza
          sie z kazdym dniem o ca. 1,5 mld $ !!!
          - Zadluzenie USA siega obecnie poziomu 350% produktu globalnego brutto !!!
          - Kredyty konsumpcyjne spoleczenstwa amerykanskiego sa na najwiekszym poziomie
          w powojennej historii USA !!!
          - Dziesiatki tysiecy miejsc pracy w USA sa likwidowane i przenoszone ich do
          krajow trzeciego swiata !!!
          - Ceny benzyny rosna praktycznie z kazdym dniem, sa obecnie na rekordowym
          poziomie !!!


          > A uzycie bomb atomowych, coraz blizej...

          A ty pewnie nalezysz do tych, ktorzy mysla, ze dysponujac bronia, ktorej nie ma
          (jeszcze ) wrog sa nietykalni....
      • dokowski To kłamliwa propaganda komunistyczna 06.04.04, 09:56
        indris napisał:

        > ...to wszyscy Irakijczycy - oprócz być może Kurdów.

        Większość Irakijczyków to teraz wolni, szczęśliwi ludzie, w sposób widoczny
        wdzięczni Amerykanom za uwolnienie i uratowanie życia, które za Saddama
        przecież stale wisiało na włosku. To co działo się w Polsce w 1990 roku, to
        tylko namiastka tego, jak bardzo na lepsze odmieniło się życie zwyczajnych
        Irakijczyków, oczywiście nie tych z Baas i ich satelickich służb, ale tych
        wszystkich zwyczajnych ludzi, którzy pragną godnie i bezpiecznie żyć, jak wolni
        ludzie.

        Oczywiście, że Irak nie jest jeszcze rajem. Niektórzy ludzie giną lub stają się
        ofiarami rabunków, gdyż wielu bandytów i terrorystów narodziło się po upadku
        komunizmu z bezrobotnych komunistycznych oprawców. Jednak nawet uwzględniając
        ten aspekt, ludzi cierpiących jest i tak o wiele mniej niż tych, którzy za
        Saddama byli codziennie torturowani i mordowani przez Baas i jej służby.
    • Gość: Norel Misku IP: *.mad.east.verizon.net 05.04.04, 15:06
      nie mam zamiaru z toba rozmawiac bo do rozmowy nigdy nie dorosniesz.
      jestes prymitywna roslinka na ktora nawet pies sie nie odlewa.
    • Gość: Norel Czy ktos cos powiedzial? Nie to bylo it! Olac go! IP: *.mad.east.verizon.net 05.04.04, 15:17
    • Gość: jarek-fastweb niestety nie maja tam wizji, dlaczego tam sa.... IP: *.fastres.net 05.04.04, 16:04
      Wyglada to tak , ze jak ktos na ciebie pluje, to otwierasz parafol, jak na ciebi
      rzuca kamieniami to ubierasz helm, ja zaczyna strzelac to ubieraz kurtke
      kuloodporna i ten w koncu strzeli do ciebie z armaty i co masz ubrac...trzeba od
      razu uderzyc ,ze odechce sie mu plucia na cale zycie.

      1. Pierwszy krok jaki sie robi to nie szuka sie przyszlych przyjaciol( oni sami
      sie znajda jak bedziesz silny i rozkazywal, szczegolnie musulmanie, tylko pomaga
      sie bez zastrzezen, tym co nie maja zadnego interesu ci przeszkadzac - w Iraqu
      Kurdom- dajac im pelna autonomie i obszar wiekszy niz ten co teraz zajmuja.
      2. oddziela sie tych co poprzednio w tym kraju rzadzili uciskajac innych (
      arabow sunnickich ) od rzadzonych ( persow -schickich)
      3. oddiela sie tych rzadzonych od ich sasiadow ( persow w Iranie)
      4. ogranicza sie swobodne poruszanie.
      5. zaczyna sie tworzyc od dolu samorzad a nie od gory.

      a pozatym jak sie kogos okupuje to nie powinno sie udawac dobrego samarytanina.

      czyzby okupacja Niemiec, Japoni po II WS niczego nie nauczyla, czyzby okupacja
      Polski przez Sovietow tez nikogo nie nauczyla, nie mowiac juz o okupacji
      arabskiej Egiptu i innych krajow Afryki polnocnej.
      • Gość: MM Re: niestety nie maja tam wizji, dlaczego tam sa. IP: *.z64-154-67.customer.algx.net 05.04.04, 16:50
        Pieknie, pieknie! Po co, cholera, bawic sie w jakies dyrdymaly, pieprzyc o
        demokracji i wolnosci narodu irackiego. Otwarcie powiedziec im, ze sa podbici,
        zlapac za morde, urzadzic czystki etniczne, a jak sie komus nie podoba, to do
        gazu, prawda?

        Powiedziane jak przystalo na dumnego potomka szesciu milionow ofiar
        hitlerowskiego holocaustu
        • Gość: jarek-fastweb Wlasnie, wojna jest wojna IP: *.fastres.net 06.04.04, 07:56
          Jak powoedzial Brytyjski Minister ( Murzyn) do spraw integracji - Spoleczenstwo
          wielo kulturalne z musulmanami jest fiaskiem.
          To dlatego byl Holokaust bo sie z pewna ideologia bawiono, a Islam nowoczesny(
          prawde mowiac byl nia od poczatku ) jest totalitarna ideologia.
    • Gość: Norel Czy ktos cos powiedzial? Nie! to bylo it! IP: *.mad.east.verizon.net 05.04.04, 17:13
      Z prostakami ktorzy za Hitlerem tesknia nie rozmawiam.
    • jersey_guy Amerykanie grzecznie wycofuja sie z Bagdadu :)))) 05.04.04, 17:59
      story.news.yahoo.com/news?tmpl=story&u=/040405/ids_photos_wl/r2527276917.jpg

      Nie chca zeby sie zrobilo za goraco. Tak trzymac chlopcy!!!
      • jersey_guy Re: Amerykanie grzecznie wycofuja sie z Bagdadu :) 05.04.04, 18:33
        Przed wyjsciem z dzielnicy musza jednak posprzatac swoje smieci bo dzisiaj rano
        znowu nafajdali na ulicy. A to tak niekulturalnie...

        story.news.yahoo.com/news?tmpl=story&u=/040405/photos_wl/mdf517100
        story.news.yahoo.com/news?tmpl=story&u=/040405/ids_photos_india_wl/ra2591468435.jpg
        story.news.yahoo.com/news?tmpl=story&u=/040405/ids_photos_india_wl/ra4282190049.jpg
      • Gość: Norel Re: Amerykanie grzecznie wycofuja sie z Bagdadu : IP: *.mad.east.verizon.net 05.04.04, 21:29
        Chciales cos dodac do dyskusji czy tylko w swoim normalnym stylu chciales
        popluc na USA bez wzgledu na temat watku?
        Dziwny jestes.
      • Gość: darden Grzecznie wycofuja sie z Bagdadu ? IP: 63.102.89.* 05.04.04, 22:05
        Nie rozumie takich ludzi jak ty. Doskonale wiesz ze USA wcale nie musi sie
        wycofac i moze w pare godzin rol...lic te gniazdo oporu w miliony kawalkow
        tylko ze nie chce tego zrobic. Nie chce tak ogromnego rozlewu krwi i tylko
        dlatego sie wycofuje. Wiedzac ze tak jest po co pisac takie brednie
        jak 'grzecznie sie wycofuja'?
    • j-k Gucio, sikawka wypadla z Tornistra? 05.04.04, 18:07
      viesz, jak ja Cie lubie...?
      prawie tak, jak Misiaczka.
    • Gość: JOrl J.K. IP: *.dip.t-dialin.net 05.04.04, 22:24
      j-k napisał:

      > Amerykanow na to stac...
      > - co do Kurdow, masz racje.
      > Wielokrotnie, sam to mowilem.
      >
      > A uzycie bomb atomowych, coraz blizej...
      >



      Moj ulubiony Strateg J.K. sie odezwal. Czyzby o bombach atomowych dyskutowalo
      sie w w pewnych Instytutach w pewnym kraju wsrod politykow wychowanych na Radiu
      Wolna Europa? Czyzby dotarlo do Twoich kumpli ze cos USA cienko przeda? I
      trzeba sie albo wycofac, albo uzyc bomby A?
      Ja to bym chetnie zobaczyl. A wtedy USA bedzie PARIASEM Swiata!
      Niestety nawet Bush i jego kumple az tak nie zglupieja. Chociaz? Najwazniejsze
      aby Bush byl znowu wybrany. Bo im dluzej tam powojuja tym lepiej (tzn dla USA
      gorzej).
      Ale moze bombka po Arabach? Powiedz J.K. kiedy. Specjanie bede ogladal w TV.
      Duzo lepsze jak WTC. Miodzik! Palce lizac! Ja tam zaden pacyfista:
      A jeszcze male pytanie do ciebie J.K. Jak tam przyjazn Polsko-USA?

      Pozdrowienia
      • gucio60 Re: albo - albo 06.04.04, 09:27
        w Iraku nie ma drogi posredniej, radykalni islamisci rozumieja tylko jeden
        argument, przemoc
        sa wiec tylko dwie mozliwosci:
        a - rozprawic sie z dzicza jak na to zasluguje tzn. przestac gadac o
        oszczedzaniu ludzi i wytluc bez pardonu nie liczac sie z opinia swiatowa

        b - wycofac sie calkowicie i pozwalic aby wyrzneli sie sami, co oznacza oddanie
        terenu terrorystom - alternatywa nie do przyjecia dla normalnie myslacych
        politykow

        czy Ameryka miala racje czy racji nie miala wkraczajac do Iraku, to nie ma juz
        dzis zadnego znaczenia, w naszym wspolnym interesie lezy ustabilizowanie
        sytuacji ale nie na warunkach terrorystow
        tylko calkowicie poparcie wysilkow Ameryki moze sytuacje ustabilizowac i czym
        wczesniej pojma to przeciwnicy wojny w Iraku tym lepiej dla cywilizowanego
        swiata
        alternatywa jest pograzenie sie cywilizowanego swiata w kompletnym chaosie
        • Gość: Norel Re: albo - albo IP: *.mad.east.verizon.net 06.04.04, 16:45
          Zgadzam sie z toba w 100%, niestety na razie Ameryka nie wybrala twojej
          wersji 'a' i juz dzisiaj widac tego mizerne rezultaty. USA placi dzisiaj za to
          ze od poczatku stara sie zdobyc sojusznikow zanim sie pozbyla wrogow.
        • Gość: you-know-who Re: albo - albo IP: *.astro.su.se 06.04.04, 19:56
          > czy Ameryka miala racje czy racji nie miala wkraczajac do Iraku, to nie ma juz
          > dzis zadnego znaczenia, blah blah blah


          he he he, haselka z czasow wietnamu.
          Moze jeszcze: my country, right or wrong.

          kolego, takie alternatywy a lub b powinien imprator "cywilizowanego swiata"
          rozpatrzec zaraz po 9/11. Wybral a. Pomylka.
          • Gość: Śmiewca. Kilka linków dla miłośników wojny totalnej! IP: *.acn.waw.pl 06.04.04, 23:12
            Pamiętacie My Lai?
            pewnie za młodzi, a może ateriosclerosis?

            no to poczytajcie:

            news.bbc.co.uk/1/hi/special_report/1998/03/98/mylai/64344.stm
            www.thirdworldtraveler.com/Independent_Media/My_Lai_SNM.html
            i trochę zdjęć
            www.asiapac.org.fj/cafepacific/resources/aspac/viet.html
            i na deser coś ogólnego o metodach stosowanych przez imperium:
            free.freespeech.org/americanstateterrorism/ChronologyofTerror.html
            Gdzie będzie irackie My Lai, i kiedy? może już trwa w Faludzy? polskie
            telewizornie nie pokazały wszystkich scen z wczorajszego Bagdadu, np dziecka na
            rękach mężczyzny, z komentarza wynikało, że to ofiara ostrzału z helikoptera.

            aha, co polscy żołnierze tam robią? zaprzeczamy całej swojej historii i tradycjom!

            poczytajcie, pooglądajcie i zróbcie sobie przerwę na myślenie.
            • marcuss_crassus Nie wiesz czemu jestesmy w Iraku? Bartoszewski 07.04.04, 09:41
              Bartoszewski przeciez wyjasnil: bo tyle zawdzieczamy USA. Czyli z wdziecznosci.
              Bartoszewski walczyl w Powstaniu Warszawskim to musi wiedziec co mowi.
              Z wdziecznosci pozwolimy nawet Amerykanom zalozyc w Polsce drugie Guantanamo.
              Mamy przeciez w tym wzgledzie tradycje i know how.
    • Gość: U Re: Amerykanie znowu popelniaja blad,tym razem w IP: *.156.21.17.Dial1.Boston1.Level3.net 07.04.04, 04:51
      Popelniaja bledy,mowisz? Kiedys partia sojuza tez przyznala,ze popelnila bledy.
      Aiwaj,60 mil.Us,pomylka.Pentagony tez popelniaja bledy.

      A moze by tak to nazwac morderstwem?

      Moje wieczne pytanie bedzie-co oni tam robia?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka