elka-sulzer
14.11.10, 04:52
No bo jak to inaczej rozebrac. Amerykanin, przyszly republikanski House Majority Leader, przedstawiciel narodu amerykanskiegow kongresie amerykanskim, niejaki pan Eric Cantor jedzie do Telavivu i slubuje tamtejszym mandarynom, ze on i jego republikanscy kumple beda strzec i bronc interesow ... zgadnijcie kogo??? No przeciez nie interesow amerykanskich.
Nawet Ron Kampeas, zawsze odruchowo broniacy wszystkiego co z Izraelem jest zwiazanie, nie moze sie nadziwic!
I can't remember an opposition leader telling a foreign leader, in a personal meeting, that he would side, as a policy, with that leader against the president. Certainly, in statements on one specific issue or another