Dodaj do ulubionych

Upadek Ameryki.

07.12.10, 18:19
Ostatnio caly czas slychac o tym,ze nastepuje upadek Ameryki.Oczewiscie kazdy wie ,ze nie chodzi o faktyczny upadek USA,a tylko koniec pewnej epoki (bardzo krotkiej),kiedy USA byli rozgrywajacym panstwem Swiata. Czytam ostatnio sporo bzdur na ten temat,dla tego zostanowil sie,przez krotka chwile (na dluzsza mnie nie stac,poniewaz jestem bardzo leniwym czlowiekiem) nad tym,co doprowadzilo Stany do upadku i oto efekt moich przemyslen:

Mowi sie ,ze najwiekszym skarbem Ameryki sa ludzi,ktory stworzyli ten Kraj i trudno temu zaprzeczyc.To ludzi,ktore porzucili wlasne domy, stworzyli potege Stanow,ale to co stworzylo ten Kraj ,to go i zgubi.Czemu? A temu ,ze te ludzi przyjechali do Ameryki glodni i bez grosza w kiszeni,to byli desperaci,oni w nowym Swiecie mieli tylko dwie opcji-przegrac (zginac,moze i z glodu) lub wygrac.I wlasnie te co wygrali i stworzyli potege kraju.Ale z czasem te ludzi (desperaci) stali sytymi, z duzymi brzuchami, leniwcami.
Przed kazdym krajem jest dwie drogi rozwoju ekonomicznego.Jedna droga- to rozwoj intensywny (Japonia,RFN i inne kraje) i ekstensywny (miedzy innymi ZSRR).Ameryka wybrala rozwoj ekstensywny.Zamiast tego,zeby inwestowac w potomkow tych desperatow,co stworzyli Kraj,w Stanach woleli przyciagac co raz wiecej nowych emigrantow i do pewnego czasu to dawalo dobre efekty. Przed II WS,na skutek powstania faszystowskiej idealogii, do Stanow emigrowala duza grupa Zydow,tych najbardziej zdolnych,potrafiacych przewidziec,co ich czeka w Europie.Pozniej byli kolejne fali emigracji,ale to juz nie byli desperaci,ktore postawili wszystko na jedna karte.Wiekszosc z nich wyjechalo do Stanow na jakijs czas-dorobic sie,a to nie jest dobry material dla budowy przyszlosci Panstwa.
I nareszcie Amerykanie zaczeli kupowac mozgi w Swiecie,dla tego duza czesc amerykanskich nobilistow nie urodzila sie w Stanach i nie tam wyksztalcila sie i to juz okazalo sie ostanim,przyslowiowym, gwozdziem do trumny potegi amerykanskiej.
Nie wiem,czy wystarczajaco jasne wyrazilem swoj poglad na ten problemalem. Jak by w dwoch slowach podsumowac,to mozno bylo by napisac tak-Amerykanie najedli sie i przez to stali leniwymi ,a co najgorsze dla USA,na Swiecie juz zabraklo dla nich kolejnych "desperatow".

A teraz,chetnych ,zapraszam do emocjonalnej dyskusji i wyrazanie wlasnych pogladow na ten temat,a takze wyzywania mnie od nieukow,agentow i wogule od najgorszego,czyli -kacapa.

p.s. Ten watek zalozylem tylko dla tego,zeby nie bylo tak nudno w dlugie zimowe wieczory.
Obserwuj wątek
    • eva15 Re: Upadek Ameryki. 07.12.10, 18:38
      Gdyby to lenistwo i przejedzenie w dobrobycie było winne upadkowi poziomu kapitału ludzkiego, to i w innych krajach (np. w Nimeczech) byłoby podobnie, a tak nie jest (a raczej nie było do niedawna).
      W USA stało się jak opisujesz ale nie z przejedzenia i lenistwa lecz wskutek zmiany priorytetów. USA były zawsze krajem nastawionym na zysk, co samo w sobie nie jest niczym złym, jeśli trzyma się w granicach rozsądku. Staje się złem, gdy przeradza się to w chciwość i ocenę wszystkiego w kategoriach szybkich łatwych zysków - a taka postawa zaczęła sią coraz bardziej szerzyć najpóźniej od czasów Reagana.

      Po co tracić czas, energię i poeniądze na kształcenie szerokich mas własnego społeczeństwa, skoro można kupić "gotowych, wykształconych już fachowców. Na przestrzeni lat szkolnictwo amerykańskie zaczęło podupadać, dziś niedofinansowane szkoły państwowe produkują praktycznie już tylko analfabetów a często jeszcze na dodatek narkomanów i bandytów, natomiast elita kształci swoje dzieci w drogich prywtanych szkołach a później na prywatnych uniwestytetach. Ale elita jest z nazwy już elitarna, czyli niewystarczająco liczna, a więc nie zastąpi milionów fachowców średniego i wyższego szczebla.
      Drugim powodem upadku poziomu kapitału ludzkiego w USA też jest chciwość, żądza szybkich zysków, która doprowadziła do wyprowadzenia przemysłu z USA do Azji. A bez przemysłu niepotrzebne są miliony dobrze wykształconych fachowców średniego i wyższego szczebla.
      McJobs nie wymagają żadnych fachowych kwalifikacji.


      • l-oxo-l Re: Upadek Ameryki. 07.12.10, 18:48
        Duża ilość , marna jakość , zastój umysłowy , lenistwo.
      • de_oakville Re: Upadek Ameryki. 07.12.10, 18:51
        Z pewnoscia Ameryka nie jest dzis taka potega w stosunku do reszty swiata , jaka byla 20-30 lat temu. Jednak na okreslenie "upadek" jest jeszcze duzo za wczesnie. W Europie wielu chcialoby aby tak bylo i cieszy sie, ze jakoby zbliza sie "koniec" Ameryki. Natomiast Europa Zachodnia kwitnie, Europa sie zjednoczyla w UE, nastapil blyskawiczny wzlot do gory, ktory trawa i ktory sprawia, ze wielu wydaje sie, ze "schwycili pana Boga za nogi". Ale podobnie jak drzewa nie rosna do gory w nieskonczonosc, tak i w Europie moze nastapic w koncu nasycenie i przesycenie. W historii krajow, podobnie jak w zyciu ludzi sa zarowno wzloty i upadki. Niemcy uwazano za kraj "upadly" po 1-szej Wojnie Swiatowej i za "bankruta" gospodarczego, moralnego itd. po 2-giej Wojnie Swiatowej. Wielokrotnie w historii Anglia juz byla okreslana jako "panstwo upadle", a jednak ciagle utrzymywala sie w swiatowej czolowce i jakos prosperowala. Ameryka dawala sobie doskonale rade w przeszlosci, a zatem prawdopodobnie da sobie rade i w przyszlosci.
        • igor_uk Re: Upadek Ameryki. 07.12.10, 18:58
          de_oakville napisał: Ameryka dawala sobie doskonale rade w przeszlosci, a zatem prawdopodobnie da sobie rade i w przyszlosci.
          A nu widzisz,caly problem polega na tym,ze Amerykanie nie musieli sobie w przeszlosci doskonale radzic.nawet ten Wielki Kryzys,to tylko byl kryzys ekonomniczny.Teraz my mamy kryzys systemowy,a z czyms takim USA nigdy przed tym nie spotkiali sie.
      • igor_uk Re: Upadek Ameryki. 07.12.10, 18:55
        Ewa,a czy ty zauwazyla,ze ja wyznaczylem (Ja-he,he) ,ze Ameryka wybrala ekstensywny rozwoj,a Niemcy -intensywny.Niemcy inwestuja w nastepne pokolenia,Amerykanie-nie.
        Wlasnie stad ta pazernosc ,chec szybkich zyskow i wszystko, bez wiekszego wysilka. W sumie,wszystko co ty napisala o USA tylko podtwierdza to co ja napisalem. nie widze zadnej sprzeczki miedzy nami.Moze rozumiemy przyczyny po innemu,ja uwazam ,ze najadli sie i stali leniwe,a ty uwazasz ,ze chciwosc doprowadzi Ameryke do upadku,ale w tym niema sprzecznosci.Czlowiek moze byc w tym samym czasie najedzonym ,leniwym i bardzo chciwym,z tym ze do czasu i wlasnie o to mnie chodzilo.
        • eva15 Re: Upadek Ameryki. 07.12.10, 22:37
          igor_uk napisał:
          >W sumie,wszystko co ty napisala o USA tylko podtwierdza to co ja napisale m. nie widze zadnej sprzeczki miedzy nami.

          Sprzeczki nie ma, bo my się Igorku dość często zgadzamy. Pewnie wszystko przez te oczy, zielone - podobnie widzą.
      • malkontent6 Re: Upadek Ameryki. 07.12.10, 18:59
        eva15 napisała:

        > Po co tracić czas, energię i poeniądze na kształcenie szerokich mas własnego sp
        > ołeczeństwa, skoro można kupić "gotowych, wykształconych już fachowców.

        Ewciu, trochę uprościłas swoją tezę. W każdym społeczeństwie tylko pewien odsetek ludzi mozna wykształcić w pewnej dziedzinie a jeśli potrzeby rynku są większe niż podaż fachowców określonego typu to trzeba ich importować. Mam tu na myśli informatykę. Jeśli wieźmiemy pod uwagę fakt, że większość producentów oprogramowania i hardware to firmy amerykańskie, jest chyba naturalne, że możliwości wykształcenia odpowiedniej ilości własnych ludzi mogą popytu na fachowców nie zaspokoić. Dlatego Microsoft, IBM, HP, Dell, Sun itp. importują pracowników.
    • you-know-who chiny a sprawa amerykanska 07.12.10, 18:49
      milo ze dbasz o nas wte dlugie zimowe wieczory (no, u ciebie dluzsze bo jestes blisko 60 rownoleznika). masz dobry pomysl, bo to temat samograj i jest tu walkowany od poczatku istnienia fs, z malymi przerwami na ataki na zydow i kacapow :-)
      za 30 lat, jesli jeszcze to forum bedzie istniec, jesli jeszcze jakiekolwiek fora beda istniec, co nie jest niestety 100% pewne, sadze ze ludzie beda psioczyc na chiny, ktore beda ^@#%$^% policjantem swiata. ale do tego jeszcze mamy troche czasu..
      * * *
      wiec zaczne od wielkich gratulacji dla chin.
      emuluje tu wasze wylewne gratulacje dla rosji za to ze w 2018 jacys atleci beda napinali tam miesnie. dla mnie to nie jest ekscytujace, mam mundial w 'glebokim powazaniu'. to jest duzo wazniejsze i jak juz gratulowac to tego:

      chiny w tym roku po raz pierwszy wziely udzial w znanym i cenionym miedzynarodowym przegladzie poziomu edukacji PISA. (Program for International Student Assessment, publikuje co 3 lata). chodzi tu o szkoly z szanghaju, gdzie mierzono poziom wiedzy, umiejetnosc rozumienia tekstow i tak dalej.

      rezultat?
      chinczycy zdystansowali totalnie wszystkie kraje swiata! nie tylko kanade (((-:
      i odlegle usa i rosje, ale nawet koree i finlandie.

      oczywiscie, poziom edukacji w mongolii wewnwtrznej czy sichuanie nie dorownuje szanghajowi, ale tu nie o to chodzi, bo jak mowimy ze usa ma najlepsze uniwersytety swiata, to tez myslimy o pewnym rodzaju studiow i pewnych nielicznych uniwersytetach. tak wiec jest czarno na bialym: chiny maja najlepsza edukacje na poziomie srednim.

      http://news.yahoo.com/s/time/08599203558600;_ylt=Ale8gTyLlnQBhHfg9LKPauQfTcF_;_ylu=X3oDMTJ1OTllaDl2BGFzc2V0Ay9zL3RpbWUvMDg1OTkyMDM1NTg2MDAEY2NvZGUDZ21wcmFuZG9tcgRjcG9zAzUEcG9zAzUEc2VjA3luX3RvcF9zdG9yaWVzBHNsawNjaGluYWJlYXRzb3U-

      i to, a nie GDP, technologia do zabijania, albo liczba samochodow, jest wazne. bo te inne rzeczy chiny tez stopniowo beda mialy.
      • you-know-who podam link do klikniecia 07.12.10, 19:03
        Tekst linka
      • wojciech.2345 Re: chiny a sprawa amerykanska 07.12.10, 19:09
        Może idź o krok dalej.

        Pamiętasz jak Rzymianie wykorzystywali potencjał intelektualny Greków?
      • igor_uk Re: chiny a sprawa amerykanska 07.12.10, 19:14
        ykw,w Chiny ja zabardzo nie wierze,to znaczy w Zoltego Swiatowego policjanta,nie ta mentalnosc i nie ten genotyp. To jedno,a drugie Chiny,nawet, jak beda miec PKB rowny 25% PKB Swiatowego i tak nie dorownaja sie innym Panstwam,a to dla tego,ze maja tyle ludnosci,ze blad statystyczny wynosi taka ilosc,jak populacja polowe Europy. Do tego Chiny rozwijaja sie ekstensywne,oni caly czas poszerzaja przemysl,nie bardzo dbajac o efektywnosc,do pewnego czasu z tym da sie zy ci nawet rozwijac sie,ale do czasu. Przyjdzie taki dzien,kiedy wieksza ilosc wyprodukowanych bubli chinskich Swiat juz nie bedzie wstanie przelknac,a rynek wewnetrzny,chociaz olbrzymi i wydaje sie nienasycony,tak naprawda jest bardzo plytki,poniewaz przecietny Chinczyl nie bedzie wstanie kupic to co wyprodukowal,a jak jemu dadza wiecej pienjedzy,to najwiekszy atut chinski,przestanie istniec - miernoj jakosci,ale bardzo tani towar.
        Co oczewiscie nie znaczy,ze Chiny beda niewaznym panstwem na swiecie,zreszta takowym nigdy nie byli.
        • you-know-who Re: chiny a sprawa amerykanska 07.12.10, 19:34
          chinskie buble przestana byc bublami. japonia zaczynala tak samo a teraz ludzie juz nie pamietaja o tym ze japonia produkowala kiedys buble.

          co do mentalnosci, to rozroznic trzeba dwie rzeczy: rzad i ludzi (niestety, niestety).
          rzadzacy tylko czekaja na swoj czas, kiedy rozbuduja gospodarke i wojsko i beda
          sie czuli dostatecznie silni, chiny przestana byc cichutkim i grazecznym panstwem i nie wetujacym czlonkiem rady bezpieczenstwa. beda przejmowac od usa mafijna "opieke" nad kawalkami swiata.

          chinczycy jako ludzie nie sa z natury ani bardzo polityczni. ani bardzo religijni (dzieki bogu :-). dlatego tak bez problemow ani ze soba (b. mala przestepczosc) ani z innymi, zyja sobie wsrod swoich i robia swoje interesy w olbrzymim torontonskim chinczywkowie. poniewaz nie nauczam psychologii, managementu czy mediow, a hard science, to mam polowe studentow chinczykow. chinczycy to normalni ludzie, ci swiezo z chin lub ci w nanjing i beijing, troche przypominaja mi polakow z polski lat 70-tych. da sie ich latwo zrozumiec (dopoki nie mowia po swojemu) i nawet troche polubic.
          • malkontent6 Re: chiny a sprawa amerykanska 07.12.10, 19:40
            you-know-who napisał:

            > chinczycy jako ludzie nie sa z natury ani bardzo polityczni. ani bardzo religijni (dzieki bogu :-).

            A jak wygląda przekrój etniczny Chin? Czy chińskie społeczeństwo jest monolitem? Czy można mówić o liczących się mniejszościach, które w przyszłości będą domagać się najróżnieszych preferencji i organizować demonstracje przeciw dyskryminacji?
            • you-know-who Re: chiny a sprawa amerykanska 07.12.10, 19:47
              gdyby komunisci oddali wladze to sie takie rzeczy zaczna... jednak oni przejda metamorfoze. w chinach idea silnego panstwa jest jeszcze wazniejsza niz rosji, wiec
              mysle ze chiny beda mialy swoich demonstrantow, ale tez masowe poparcie dla ich wiezienia.
              • malkontent6 Re: chiny a sprawa amerykanska 07.12.10, 19:59
                Chodzi mi o to, że w Chinach za jakiś czas moga pojawić się ruchy separatystyczne, mogą dojść do głosu dawne urazy etniczno-religijne itp. To może być dodatkowy problem tego kraju.
          • igor_uk Re: chiny a sprawa amerykanska 07.12.10, 20:13
            you-know-who napisał: chiny przestana byc cichutkim i grazecznym panstwem i nie wetujacym czlonkiem rady bezpieczenstwa.

            YKW,jak by to ujac delikatnie.Takimi Chiny nie byli przez ostatnie 70 lat.Skad ta twoja wiedza?
            • wojciech.2345 Re: chiny a sprawa amerykanska 07.12.10, 20:15
              Moje uznanie Igor.

              To jest błąd ykw.
              • you-know-who Re: chiny a sprawa amerykanska 08.12.10, 00:01
                przykro mi, mam zuuupelnie inne wrazenie. chiny sa nieslychanie ciche i nie mieszajace sie w polityczne awantury miedzynarodowe, w porownaniu ze swoja sila.
                mnawet daja sobie bobmardowac ambasade i nic nie robia.

                i to sie na pewno skonczy.
                • igor_uk Re: chiny a sprawa amerykanska 08.12.10, 00:11
                  YKW,jutro cie odpowiem.OK?
                • wojciech.2345 Re: chiny a sprawa amerykanska 08.12.10, 21:14
                  you-know-who napisał:
                  > i to sie na pewno skonczy.
                  ------------------------------------------------------
                  Zobacz co się dzieje w Indonezji. Chińczycy przejęli wręcz handel i niektóre sfery
                  gospodarcze i jednocześnie nie pozwala im się wwieź do Indonezji gazety czy książki
                  w chińskim języku.

                  No i co Ty na to?
                  • you-know-who Re: chiny a sprawa amerykanska 09.12.10, 01:25
                    sluszna uwaga - powtarzam - to sie kiedys skonczy. albo handel, albo dyskryminacja.
        • zlotamajka Re: chiny a sprawa amerykanska 07.12.10, 20:17
          Igor, to o czym piszesz to problem a raczej paradox terazniejszego systemu gospodarczego czyli wieczny wzrost w swiecie ograniczonych surowcow, ziemi i sily roboczej.
          • igor_uk Re: chiny a sprawa amerykanska 07.12.10, 20:37
            droga zlotamajka ,to o czym ty piszesz,nie ma nic do zagadnienia,poniewaz tu chodzi o LUDZI a nie o surowce. ZSRR rozpadl sie ,pomimo ze mial wszystkie surowce,o ziemi nie wspomne.
            • nihil-istka Ja jestem i bede szczesliwy 07.12.10, 20:40
              A durne lewaki cale zycie straca na zwatpienie, smutek i pesymizm.
            • zlotamajka Re: chiny a sprawa amerykanska 07.12.10, 21:03
              My piszemy o dwoch roznych rzeczach. Ja tu pisze o podstawowych zalozeniach terazniejszego systemu kapitalistycznego ktory wymaga: wiecznego wzrostu tak produkcji jak i zyskow i w ktorym tak swiat natury jak i ludzie sa subsystemami. Powody upadku ZSSR to inna historia.
              • igor_uk Re: chiny a sprawa amerykanska 07.12.10, 21:08
                zlotamajka,wlasnie o tym ja i pisalem,ze Ameryka rozwija sie EKSTENSYWNIE. Z tym,ze ty uwazasz,ze najwazniejsze w Panstwie ,jest gospodarka,ja ze uwazam ze najwazniejsze sa ludzi
                • zlotamajka Re: chiny a sprawa amerykanska 07.12.10, 21:12
                  Igor, gdzie i kiedy powiedzialam ze gospodarka jest najwazniejsza?!!! Uwazam i zawsze uwazalam ze system ekonomiczny prowinien pracowac DLA LUDZI A NIE LUDZIE DLA SYSTEMU. Teraz to ludzie pracuja dla systemu. System ekonomiczny powinien byc taki by zapwenic potrzeby spoleczenstwa (nie wzrost zyskow akcjonariuszy korporacji) w harmoni z natura. To bylby odpowiedni system.
                  • igor_uk Re: chiny a sprawa amerykanska 07.12.10, 21:18
                    zlotadrogamajka,ale system tworza ludzi.To nie jest cos,co nam z nieba na glowe spadlo.Jedni ludzi robia drugim pieklo na Ziemi.Ale wlasnie o tym ja i pisze.Ze to ludzi przyczynili sie do upadku.

                    p.s. majka,zle mnie zrozumiala.Ja nie pisalem ,ze gospodarka dla ciebie jest najwazniesza.
      • mara571 pozoim nauczania w Chinach w rzeczywistosci 07.12.10, 20:04
        jest jednak troche inny.
        Mnostwo Chinczykow przyjezdza teraz do Niemiec na studia w szkolach technicznych. Maja stypendia rzadu chinskiego, wiec nalezy zalozyc, ze dostaja je najlepsi studenci.
        Doswiadczenia jednej z najlepszych niemieckich uczelni technicznych RWTH Aachen sa zupelnie inne. Po stwierdzeniu elementarnych brakow w dziedzinie fizyki i matematyki zdecydowano sie na kursy przygotowujace do studiow obejmujace nie tylko jezyk niemiecki, ale takze obydwa wymienione przedmioty.
        Moge sie smialo zalozyc z toba, ze te 15-latki w Szanghaju przynajmniej pol roku trenowaly na testach z wczesniejszych edycji PIS.
        • you-know-who Re: pozoim nauczania w Chinach w rzeczywistosci 08.12.10, 00:14
          nie wiem, moze aachen jest jakims magnesem dla slabszych, albo ma tak nieslychanie genialnych wlasnych studentow. u nas w toronto jest specjalna 'zielona sciezka" przyjmowania wytypowanych przez szkoly studentow z chin im brakuje tylko zachodniego swiatopogladu i obycia, za bardzo byli musztrowanil; wiedze maja lepsza niz miejscowi studenci. egzaminy nasza komisja jezdzi do chin robic na miejscu, tak n zalezy na pieniadzach nowobogackich z chin ;-/

          mam gradstudenta z hong-kongu i znam innych, szczegolnie tam sa bdb przygotowani z metmy i fizyki, nie ma kwestii - sa lepsi w te klocki niz ich koledzy stad (nawet apples to apples - tj w porownaniu z chinczykami). twpja teoria ze poziom nauczania science jest kiepski, tylko kilka klas nauczyli dobrze na test jest naciagana.
          • eva15 Re: pozoim nauczania w Chinach w rzeczywistosci 08.12.10, 00:22
            you-know-who napisał:
            twpja teoria ze pozio m nauczania science jest kiepski, tylko kilka klas nauczyli dobrze na test jest
            > naciagana.

            Jak każda inna teoria mary. Ponadto - Niemcy przyznają, że ich podciągniącie się w wynikach Pisy to po części zapewne rezultat ćwiczeń pod kątem PISowych wymogów. Czyli i tu są klasy/szkoły, które trenują specjalnie pod testy PISy. I podobnie jest pewnie w każdym innym kraju.
            • you-know-who najlepsze wyniki ma PiS w polsce 08.12.10, 00:50
              i basta
              • eva15 Re: najlepsze wyniki ma PiS w polsce 08.12.10, 01:03
                Miałby jeszcze lepsze, gdyby Sikorski w PiSie pozostał.
          • you-know-who Re: pozoim nauczania w Chinach w rzeczywistosci 08.12.10, 00:48
            przyszlo mi do glowy jeszcze jedno mozliwe wyjsnienie tych twoich slabych studentow w niemczech ze stypendiami rzadowymi. moze wysylaja tam leniwe dzieci nomenklatury partyjnej? albo... szpiegow? :-)

            nasi (z toronto) rozszerzaja ten specjalny program przyjec w innym trybie; w istocie, moim zdaniem to nie fair, no ale ci chinczycy sami za siebie i to sporo wiecej niz nasi miejscowi kanadyjczycy placa, a wiadomo, pecunia non olet.
            pensje profesorskie z czegos musi uniwerek placic!

            pzdr
            • eva15 Chińczycy trzymają mocno... 08.12.10, 01:00
              Podejrzewam że mara widziała uczelnię z ulicy, od zewnątrz, albo zn ają z opowieści. Na dwóch dobrze znanych mi od wewnątrz uczelniach w Niemczech (jedna ekonomiczna, druga techniczna) Chińczycy należą do najlepszych studentów, MIMO, że mają kłopoty językowe i ogólnie są mniej komunikatywni niż studenci z innych krajów, zwłaszcza z Europy Wsch., w tym z Rosji.
              Chińczycy zamykają się w swoich środowiskach, są nieufni i jakoś nieprzemakalni, całkiem jak jeszcze jedna znana pracowita i zdolna nacja.
    • malkontent6 Re: Upadek Ameryki. 07.12.10, 18:51
      Chyba masz troche racji. Stwierdzenie, że "Amerykanie najedli się i stali się leniwi" jest uproszczeniem ale sygnalizuje pewną sytuację. Przez wiele lat było dobrze, beztrosko, można było o pewnych sprawach nie mysleć a teraz... są problemy. Na przykład z tzw. infrastrukturą czyli drogi, mosty itp. To jest normalny cykl funkcjonowania społeczeństwa i mam nadzieję, że obecna faza się kończy.
    • wojciech.2345 Re: Upadek Ameryki. 07.12.10, 18:51
      USA zyskiwało bardzo na wojnach w Europie. Każda wojna powodowała duży przypływ ludzi zdolnych i przedsiębiorczych.

      Gdybym był cynikiem Amerykaninem, to doradzałbym USA w 1945r dystans do Europy i podpuszczałbym idiotów na Kremlu do następnej wojny.
      • mara571 Chinczycy nie pozwola, 07.12.10, 20:53
        bo straciliby rynki zbytu na swoje towary w Europie.
        I nie zapominaj, ze nastepna wojna nie obejdzie sie bez uzycia broni atomowej.
        Skutki jej uzycia w Europie dosiegnelyby takze Ameryke.
        Na konwencjonalna wojne Rosji brakuje materialu ludzkiego.
        • igor_uk mara-humanistka. 07.12.10, 20:59


          urzekla mnie ta fraza:

          "Na konwencjonalna wojne Rosji brakuje materialu ludzkiego"

          mara,od tej strony cie nie znalem.Chociaz znajomosc nasza(wirtualna) jest bardzo krotka,tak mysle ,ze nie jeden kwiatek ty jeszcze podrzucisz.
          • mara571 Igor popatrz liczbe ludnosci 07.12.10, 21:12
            po obydwu stronach i wtedy zrozumiesz.
            • igor_uk Re: Igor popatrz liczbe ludnosci 07.12.10, 21:22
              mara,wybacz,ale nie wiedzialem,ze tobie trzeba jak dziecku tlumaczyc co do literki.

              Teraz ty uzyla wyraz -liczba ludzkosci.W poprzednim poscie - material ludzki.
              Wlasnie to slowo ,przez ciebie uzyte,mnie zdziwilo.
              p.s. wiem ze tak sie mowi w pewnych kregach,ale nie uwazam,ze ty z tych kregow pochodzisz.Sadze,ze to tylko proba napisania czegos madrego.Dla tego radze,pisz prosciej.jak cie chodzi o to,ze w Chinach 10 razy wiecej mieszka ludzi,to tak i napisz,a nie uzywaj budowlanych terminow.
              • mara571 Igor toz to normalny termin 07.12.10, 21:43
                wojskowy, oznaczajacy liczbe mezczyzn zdolnych do walki z bronia w wieku chyba 18-50 lat.
                Jak kapitalu ludzkiego Adolfowi H. zabraklo w ostatnim okresie wojny, to bron rozdano mlodym chlopcom i starcom.
                A tego, ze ilosc mezczyzn w wieku 18-50 wynika z liczby ludnosci, nie musze ci tlumaczyc.
                To ze w Chinach mieszka 10 razy wiecej ludzi oznacza, ze ich armia moze liczyc na w przyblizeniu 10 razy wiecej materialu ludzkiego.
                Terminu liczba "ludzkosci" nie uzylam, tylko liczba ludnosci.
                • igor_uk mara,nie rozumiemy sie. 07.12.10, 21:51
                  Damy spokoj. Jak ty dla podtwierdzenia swojej racji przywolujesz A.Hitlera,to widac mylilem sie,co do ciebia.
                  • mara571 zgadza sie 07.12.10, 22:09
                    rozumiesz i piszesz po polsku bardzo dobrze.
                    Ale kiedy slowa sa podobne masz problemy: znaczenie slowa ludnosc jest zupelnie inne niz ludzkosc.
                    Z Adolfem H. powinienes szybciej zrozumiec:
                    Pod koniec wojny Niemcom brakowalo zolnierzy, ktorzy juz zostali zabici albo wzieci do niewoli.
                    Czyli zabraklo mu materialu ludzkiego do walki z nadciagajaca na Berlin Armia Czerwona.
                    Wtedy lokalni komendanci wojskowi powolali pod bron chlopcow z Hitlerjugend i starych mezczyzn po szescdziesiatce.
                    To znane powszechnie fakty historyczne.
                    • igor_uk Re: zgadza sie 07.12.10, 22:20
                      mara,ja wspaniale rozumiem termin material ludzki.Tylko on mnie nie podoba sie,zreszta nie tylko mnie.Wiekszosci ludzi ten termin kojarzy sie ze Stalinem,Hitlerem,od dzis ten termin mnie bedzie kojarzyc sie,rowniez z toba,mara571.

                      material ludzki-human material ,to raczej termin medyczny,niz uzywany w normalnych okolicznosciach.

                      T O jest material ludzki. Wlasnie w taki sposob katalogowali nazisci rozne jednostki tego materialu.
                      • mara571 Re: zgadza sie 07.12.10, 22:35
                        pl.wikipedia.org/wiki/Katastrofa_w_Port_Chicago
                        • igor_uk Dzieki ,mara,za link. 07.12.10, 22:48

                          Czy tylko ty jestes wstanie zrozumiec,ze ten kink podtwioerdza moi zastrzezenia w stosunku do tego termina.
                          Czy ty niezauwazyla,w jakim kontekscie ten termin byl uzyty?

                          W NSGL poborowi Afroamerykanie, którzy na testach wykazali się minimum 40% wymaganej wiedzy, byli kierowani do jednostek bojowych.
                          to i byl material ludzki wedlug rasistow- czarny i niewyksztalcony.
                          • mara571 Igor jest jeszcze "lepsze" okreslenie 07.12.10, 23:04
                            wojskowe
                            portalwiedzy.onet.pl/polszczyzna.html?qs=mi%EAso+armatnie&tr=pol-fra&ch=1&x=0&y=0
                            Przyznasz, ze wobec tego material ludzki jest bardzo lagodnym sformulowaniem.
                            • igor_uk mara . 07.12.10, 23:13

                              Przeciez ja to wiem.

                              Czy nie lepiej odpisac- ze fakt,uzyla niezbyt dobrego wyrazu,ty tracisz czas i energie dla udowodnienia czegos,co nie jest warte twojego wysilku.
                              • eva15 Znów muszę bronić poczciwca 08.12.10, 01:07
                                Igor, obiektywnie tak jest, że w polszczyźnie można użyć słowa "materiał" ludzki, nie ma w tym nic pobraźliwego. po zachodniemu mówi się "kapitał" ludzki i na jedno wychodzi.
                                • igor_uk Re: Znów muszę bronić poczciwca 08.12.10, 17:13
                                  Ewa nie moge zgodzic sie z toba.Kapital ludzki i material ludzki to sa dwo roznych termina.
                                  Ale pis z nim.
                                  mnie tak naprawda nawet nie o sam wyraz chodzilo,a tylko o ta wizje,ktora wyobrazil sobie.Moze i ty to zobaczysz?
                                  Wyobraz sobe wojne miedzy dwomia potegami nuklearnymi-Rosja i Chiny,a teraz wyobraz sobie 10 razy wiecej "materialu" kudzkiego w Chinach gnijacego,bo nie wszystko spali sie w trakcie wybuchow nuklearnych.Wyobrazila? Jak tak,to wlasnie i jest "material"ludki,ale napewno nie "kapital" (he,he).

                                  p.s. Ewa ,czy ja musze cie tlumaczyc o co mnie chodzilo? Przeciez to tylko zaczepka,to taka proba wciagniecia mary do dyskusji,w ktorej jest jakijs konkret.
                • nihil-istka Re: Igor toz to normalny termin 07.12.10, 21:59
                  saddam mial milion ludzi pod bronia i w ciagu tygodnia znisczylo ich 100 tys Amerykanow
                  • nihil-istka lewacy pijacy gowno maja i gowno moga 07.12.10, 22:00
                    Walcie sie. God Bless America
        • wojciech.2345 Re: Chinczycy nie pozwola, 07.12.10, 21:21
          Mam wrażenie, że Chińczycy nie kształtują rzeczywistości. Oni się do niej przystosowują.

          Dlatego nie mogą "nie pozwalać".
          Mogę się mylić, ale tak mi się wydaje.
          • igor_uk Re: Chinczycy nie pozwola, 07.12.10, 21:28
            wojciech, moze to tylko skutek nietypowej pogody dla Anglii,.ale musze cie przyznac 100% racji.
            Piszac o Chinach,przedewszystkim trzeba znac Chinczykow.

            Kiedys prowadzilem dosc goraca dyskusje na temat stosunkow rosyjsko-chinskich.Adwersaz mnie caly czas probowal udowodnic,ze Chiny zabiora Rosji Sybir.Ja na to mu mowil.Jak by Sybir Chinczykam byla potrzebna,to oni by juz setki lat temu ja zajeli,ale oni odgrodzili sie murem .
            • wojciech.2345 Re: Chinczycy nie pozwola, 07.12.10, 21:37
              Myślę, że Chińczycy nie będą podbijać Rosji czy Syberii.

              Oni ją kupią.
              • nihil-istka Chinczyce za papierowe dolary ..... 07.12.10, 21:39
                ..... to moga se gowno kupic, a nie syberie
                • wojciech.2345 Re: Chinczyce za papierowe dolary ..... 07.12.10, 21:43
                  To może wyglądać tak:

                  www.rp.pl/artykul/2,367169.html
              • igor_uk Re: Chinczycy nie pozwola, 07.12.10, 21:52
                A po cholere beda kupowac?
                czy nie uwazasz,ze uzyles sloganu,za ktorym nic nie stoi?
    • zlotamajka Re: Upadek Ameryki. 07.12.10, 18:52
      Upadek Ameryki to upadek imperium anglo-amerykanskiego i jest zwiazane z upadkiem systemu finansowego, upadkiem moralnym i spolecznym jak i ekspansja militarna przewyzszajaca mozliwosci. Dimitri Orlov bardzo dobrze porownal upadek USA do upadku ZSSR. Sa naturalnie roznice ale sa tez podobienstwa. Bardzo ciekawa analiza. Polecam

      cluborlov.blogspot.com/
      Tu jesli ktos mialby ochote :
      fora.tv/2009/02/13/Dmitry_Orlov_Social_Collapse_Best_Practices
    • nihil-istka Co kupilem w ciagu ostatnich 2-tygodni 07.12.10, 19:02
      Tak jak wiekszosc amerykanow robie zakupy przedswiateczne i co kupilem:
      1) Skuter dla siebie
      2) motorynke i elektryczna hulajnoge dla dzieci
      3) drugi telewizor LED 52 cale do sypialni
      4) 2 klimatyzatory do naszego domu letniskowego
      5) 2 nowe laptopy dla moich dzieci
      6) 30 sztuk odziezy
      Zostaly mnie jeszcze zakupy na prezent dla zony. Czy kolia z diamentem bedzie OK?
      Zycze wam dostatnich , wesolych i beztroskich zakupow swiatecznych
      • you-know-who Re: Co kupilem w ciagu ostatnich 2-tygodni 07.12.10, 19:06
        swietnie nihilistko ilustrujesz tezy tego watku! :-)))
        • nihil-istka Re: Co kupilem w ciagu ostatnich 2-tygodni 07.12.10, 19:09
          Tak ilustruje optymizm,dostatek, energie narodu amerykanskiego.
          Tylko cieniasy lewackie pierdza pesymizmem od 70 lat.
          • igor_uk Re: Co kupilem w ciagu ostatnich 2-tygodni 07.12.10, 19:22
            nihilist,juz pisalem do ciebie,wlasnie to ,ze jestes obywatelem wspanialego Panstwa i przyczynilo sie do jego upadku.
      • yurek11111 Pomarzyles dzisiaj,to teraz pomarz co.... 07.12.10, 19:18
        ...kupisz za garsc bezwartosciowych dolarow US ,za lat piec.... :-))))))
        <>Do upadku przyczynily sie rzady pewnej nacji, ktora podobnie jak w sojuzie,inne panstwo wspomagala,monstrualne wydatki na zbrojenia,celowe zubozenie klasy sredniej przez banksterow,wyekspediowanie produkcji do Chin i odchodzenie od dolara jako waluty rezerwowej, z braku zaufania co do jego wartosci i pokrycia.
        • you-know-who Re: Pomarzyles dzisiaj,to teraz pomarz co.... 07.12.10, 19:39
          > bezwartosciowych dolarow US ,za lat piec.... :-))))))

          korekta: za lat 15-20
          • igor_uk daj cie spokoj dolaru. 07.12.10, 20:34


            Dolar nie bedzie bezwartosciowy a nie za 5 ,a nie za dziesiec lat.jego wartosc bedzie taka,jak bedzie wartosc amerykanskiej gospodarki.A ta bedzie zawsze miec jakas wartosc.
            • yurek11111 Re: daj cie spokoj dolaru. 07.12.10, 22:05
              <>Nie masz pojecia co piszesz,poszperaj troche po necie ,to znajdziesz cos na temat wartosci dolara US,na poczatek to:

              www.financialsensearchive.com/editorials/petrov/2006/0120.html

              ***********************************************************************
              Odpowiadasz na:
              igor_uk napisał:

              >
              >
              > Dolar nie bedzie bezwartosciowy a nie za 5 ,a nie za dziesiec lat.jego wartosc
              > bedzie taka,jak bedzie wartosc amerykanskiej gospodarki.A ta bedzie zawsze mie
              > c jakas wartosc.

              • igor_uk Re: daj cie spokoj dolaru. 07.12.10, 22:13
                yurek11111,przeczytaj jeszcze raz co ja napisalem na temat dolara,ale uwaznie,a pozniej jeszcze raz odpisz.OK?
                Tylko jedna podpowiedz,ja nic nie pisalem o konkretnej wartosci dolara,ja tylko napisalemze bedzie tyle wartr ile gospodarka amerykanska,a kazda gospodarka ma swoja wartosc.Dla tego nawet najbiedniejszy kraj swiata,ma swoja walute i ta waluta ma jakas wartosc,a nie jest bezwartosciowym papierkiem.
                O cholera,zamiast podpowiedzi,dal cie cala odpowiedz.
                • yurek11111 Re: daj cie spokoj dolaru. 07.12.10, 22:46
                  <>Akurat z "waluta rezerwowa" swiata,igorku,rzecz ma sie inaczej,i wartosc dolara nie ma NIC wspolnego z wartoscia amerykanskiej gospodarki....
                  <>Jezeli masz klopoty ze zrozumieniem artykulu po angielsku to tu masz po polsku, jezeli dalej nie bedziesz rozumial, to znajde CI po rosyjsku... :-))))))

                  www.koliber.net/i/index.php?action=show&object=article&id=4332
                  ******************************************************************

                  Odpowiadasz na:
                  igor_uk napisał:

                  > yurek11111,przeczytaj jeszcze raz co ja napisalem na temat dolara,ale uwaznie,a
                  > pozniej jeszcze raz odpisz.OK?
                  > Tylko jedna podpowiedz,ja nic nie pisalem o konkretnej wartosci dolara,ja tyl
                  > ko napisalemze bedzie tyle wartr ile gospodarka amerykanska,a kazda gospodarka
                  > ma swoja wartosc.Dla tego nawet najbiedniejszy kraj swiata,ma swoja walute i ta
                  > waluta ma jakas wartosc,a nie jest bezwartosciowym papierkiem.
                  > O cholera,zamiast podpowiedzi,dal cie cala odpowiedz.

                  • igor_uk Re: daj cie spokoj dolaru. 07.12.10, 22:56
                    yurek11111.moj drogi.Co ma moja znajomosc angielskiego (zreszta marna jak i kazda moja wiedza) do tego,co ja pisalem?
                    Bylo napisano,ze dolar bedzie bezwartosciowym papierkiem i tylko temu ja zaprzeczyl.To nie ma nic do rezerowej,wspolnej i jaka by cie jeszcze nie przyszla do glowy,waluta. Nic wiecej nie chcialem powiedziec.
                    Ale jak juz tak bardzo chcesz,to moge cie powiedziec jedno.Dolar,jako swiatowa waluta rezerwowa,za kilka lat(kilkanasci,jak dokoncza konwertacje Chiny,Japonia,Rosja i inni panstwa) przestanie istniec,w tym sensie bedzie bezwartosciowa.OK?
                  • you-know-who upadek waluty jako 'reserve' moze byc szybki 08.12.10, 01:36
                    tak bylo z poprzednimi walutami, wezmy np. funta szterlinga.
                    musi tylko byc jasna alternatywa, a kraje naftowe porzuca chetnie dolara, mimo grozb usa. tylko ze teraz nie ma jeszcze jasnej alternatywy. chiny proponuja nowa swiatowa walute... iran a wczesniej irak (po czesci stad wojenka do dzis nie zakonczona) proponowal przejsc na euro w rozliczeniach za rope... tez na razie nie jest to jeszcze realne (przyszlosc euro jest chwilowo nieco mroczna).
                    Tekst linka

                    w koncu jednak nastapi odejscie od rezerw w usd, i bedzie to bardzo bardzo bolesny moment dla ameryki. nie produkujac juz zbyt wiele i nie mogac eksportowac zielonych, beda musieli zacisnac pasa, m.in. zaczac ostro ciac te 600-700 mld dolarow na militaria rocznie. spoleczenstwo usa zacznie sie kruszyc - w koncu porzuca ostatecznie mit o american dream. zamiast dyskutowac o tym czy geje maja sluzyc w armi, bedzie nareszcie dyskusja o tym, czy powinni w niej sluzyc ci wszyscy bezrobotni i niewyksztalceni mlodzi ludzie, ktorzy w niej sluza i czy to dobry pomysl miec 1000 instalacji wojskowych za granica.

                    sadze, ze znacznie fajniej jest zyc w usa teraz, nawet jesli trzeba tam dawac sie obmacywac na lotnisku, niz za 20-30 lat. anglia po utracie kolonii zeszla ze sceny zadziwiajaco szybko. ameryke, po utracie kolonii gospodarczych pozadajacych zielonych papierkow rowniez to czeka.
                    • joanna_on-line Re: upadek waluty jako 'reserve' moze byc szybki 08.12.10, 15:42
                      you-know-who napisał:

                      > w koncu jednak nastapi odejscie od rezerw w usd, i bedzie to bardzo bardzo bolesny moment dla ameryki.


                      oczywiście - w końcu koniec prymatu USD jako waluty światowej nadejdzie, ale nie będzie to moment - świat raczej sobie na to nie pozwoli - bo nadal rezerwy światowe to przede wszystkim USD (ponad 60%, z tego co kojarzę, dla porównania - euro coś powyżej 25), sądze, że będzie to robione stopniowo - raczej jakiś koszyk walut, w którym USD nadal będzie miał swoją działkę, tyle, że mocno, bardzo mocno okrojoną. a może faktycznie opra się na SDRach, to pomysł nie nowy, ale chyba ostatnio przychylil się do niego nawet prezes BC Chin.
                      zresztą i BRIC, który mocno optował za ustanowieniem nowej swiatowej waluty, teraz jakby nieco przycichł - zaczynają po prostu wycofywać sie z transakcji w USD we własnym zakresie (tam, gdzie moga), no ale pozbyć sie takich rezerw USD jak maja np. Chiny to nie bagatelka, musi to iść stopniowo, bo inaczej strzeliliby sobie we własna stopę.

                      > sadze, ze znacznie fajniej jest zyc w usa teraz, nawet jesli trzeba tam dawac sie obmacywac na lotnisku, niz za 20-30 lat.
                      nie byłabym tego taka pewna... najgorzej będzie za jakieś 10 lat, potem powolutku będzie się podnosić - oczywiście nie mówię o odzyskaniu hegemonii nad światem, ale o poziomie zycia przecietnego Amerykanina

                      no i miejmy nadzieję, że USA nie będą bronić dolara do ostatniej kropli krwi... ;-) - co by nie rzec, militarnie (technologicznie) nadal są potega, równiez z tego wzgledu USD nie zniknie jak za dotknieciem czarodziejskiej rózdżki z dnia na dzień z rozliczeń miedzynarodowych ;-)
    • viv-aaa trafna analiza, choć niekompletna 07.12.10, 21:08
      Prawda jest, ze 20 lat temu polska młodziez wyjeżdżała do USA, zeby sie dokształcać po doktoratach, dzis ta mlodzież chetniej jedzie sie doksztalcac do Chin, Japonii,. Indii . Dzis ich ciagnie Azja. Tzn. SKOŃCZYL SIE NAPLYW DOBRYCH MOZGOW ze swiata do USA i to znaczy koniec USA jako potegi, bo ten kraj nie potrafi wykształcić wlasnych elit naukowych.

      Drugą przyczyna upadku sa niekończące sie wojny w interesie banksterskich mafii i Israela, a na zgube USA.
      • igor_uk Re: trafna analiza, choć niekompletna 07.12.10, 21:10
        viv-aaa napisał: trafna analiza, choć niekompletna

        A co ty chciales,zeby ja w dosc krotkim poscie wszystkie przyczyny opisalem.
        I od tego co napisalem,palce mnie bola.
        • nihil-istka Chiny nie zdobyly ani jednego Nobla w nauce 07.12.10, 21:13
          tak.tak.
          • nihil-istka ameryka 53% wynalazkow, chiny 3% wynalazkow 07.12.10, 21:14
            tak.tak.
            • nihil-istka Ameryka ma surowce , chiny maja gowno 07.12.10, 21:15
              tak tak
              • nihil-istka Ameryka produkuje nadmiar zywnosci, chiny gowno 07.12.10, 21:16
                tak tak
                • nihil-istka Ameryka ma kontrole oceanow, chony maja gowno 07.12.10, 21:17
                  tak tak
                  • nihil-istka Re: Ameryka ma kontrole w powietrzu 07.12.10, 21:20
                    chiny naja gowno
                    • nihil-istka Ameryce import z chin nie jest potrzebny 07.12.10, 21:21
                      Chiny bez eksportu do USA to gowno
                    • igor_uk nihilistka,daj spokoj. 07.12.10, 21:29


                      Przestan onanizowac sie publicznie.
                      • nihil-istka Amerykanin to pan swiata 07.12.10, 21:33
                        Chinczyk to gowno
                      • you-know-who Re: nihilistka,daj spokoj. 08.12.10, 08:28
                        mieszkalem w usa ladnych pare lat i zdarzalo mi sie miec kontakty z polakami z tzw. ludu pracujacego, no rozumiesz igor, rwanie kukurydzy na long island, azbest w ny, albo warsztacik samochodowy w baltimore. dlatego mam porownanie: nihilistaka
                        zupelnie nie dorasta do ich poziomu kultury ani intelektu. byl kiedys na saksach na florydzie i teraz udaje ze mieszka w stanach, a naprawde mieszka na wschodzie polski i jest wlasnie inbetween the jobs, imho.
                  • viv-aaa USAnska kontrola oceanów polega na zabiajaniu 07.12.10, 21:20
                    w nich życia, vide Zatoka Meksykanska.
                    • nihil-istka Re: USAnska kontrola oceanów polega na zabiajaniu 07.12.10, 21:38
                      Chodzi glownie o zabijanie chinoli i ruskow
            • you-know-who ameryka:chiny = 1:1 wkrotce. 08.12.10, 02:00
              w chinach ostatnio patentuje sie tyle samo co w ameryce, rocznie, a niedlugo wiecej. liczba patentow chinskich podwaja sie co 5 lat.
          • viv-aaa czas USA sie skoczył, zaczyna sie epoka Chin 07.12.10, 21:19
            USA zarabialy Noble glownie dzieki importowi mózgów z Europy i Azji, teraz koniec z tym importem. Wszystko ma swoj kres.
            • nihil-istka Re: czas USA sie skoczył, zaczyna sie epoka Chin 07.12.10, 21:30
              gowno prawda. Chiny nie zdobyly ani jednego Nobla w nauce
              • igor_uk Re: czas USA sie skoczył, zaczyna sie epoka Chin 07.12.10, 21:33
                niholistka,przeciez na noblach chinskich ty juz onanizowala sie.Moze starcze.
            • igor_uk Re: czas USA sie skoczył, zaczyna sie epoka Chin 07.12.10, 21:32
              viv-aaa,nie moge zgodzic sie z twoja teza.
              To znaczy z druga czescia.To nie bedzie epoka Chin,to bedzie Epoka z poteznymi gospodarczo Chinami,ale dominowac nad Swiatem oni nie beda nawet probowac.A napewno nie beda wysylac lotniskowce wszedzie tam,gdzie ich zdaniem pojwia sie zagrozenie dla ich interesow. nie ta mentalnosc.
              • nihil-istka chiny beda srac w swe poletka ryzowe 07.12.10, 21:35
                Chiny zniszczyly calkowicie srodowisko naturalne swego przeludnionego , malego panstewka.
                Wirusy i toksyny przemyskowe niszcza chinczykow,
        • joanna_on-line Re: trafna analiza, choć niekompletna 07.12.10, 21:45
          igor_uk napisał:

          > viv-aaa napisał: trafna analiza, choć niekompletna
          >
          > A co ty chciales,zeby ja w dosc krotkim poscie wszystkie przyczyny opisalem.
          > I od tego co napisalem, palce mnie bola.

          biedny Igorek! a główka nie boli???
          • igor_uk Re: trafna analiza, choć niekompletna 07.12.10, 21:55
            joanna,glowke mam dosc mocna,gorzej z palcami.

            p.s. a czemu pytasz o glowke ?czyz by ,twoim zdaniem,wszystko co ja tu pisze,jest urojeniem chorego czlowieka na glowe?
            • joanna_on-line Re: trafna analiza, choć niekompletna 07.12.10, 22:26
              igor_uk napisał:

              > p.s. a czemu pytasz o glowke ?czyz by ,twoim zdaniem,wszystko co ja tu pisze,jest urojeniem chorego czlowieka na glowe?


              no z jednej skrajności w drugą - hehe od samouwielbienia do... nie Igorku - zwyczajnie miałam ochote z kims sie pokłócic :P
              • igor_uk Re: trafna analiza, choć niekompletna 07.12.10, 22:51
                joanna,a to zaden problem,z toba i w dym i w ogien,a nawet i na zabawe moge wybrac sie.jak chcesz klotni,to mozesz ja miec na zawolanie.
                A kiedy to ja sie samouwielbial? Chyba zaden z forumowiczy( a co tam - wszysci razem)tyle paskudztw na swoj temat nie napisali,co ja.
                • joanna_on-line Re: trafna analiza, choć niekompletna 07.12.10, 22:55
                  igor_uk napisał:

                  > A kiedy to ja sie samouwielbial? Chyba zaden z forumowiczy( a co tam - wszysci
                  > razem) tyle paskudztw na swoj temat nie napisali,co ja.


                  hehe akurat! te paskudztwa to jakoś tak zawsze z przymrużeniem oka, a samozadowolenie aż bije z Twoich postów ;-)

                  PS. już mi przeszło - pokłóciłam się w realu :-)
                  • igor_uk Re: trafna analiza, choć niekompletna 07.12.10, 23:00
                    joanna,a mnie akurat przyszla chec.

                    joanna,nu jakie samozadowolenie?Prdzed kim,przed ekranem l;aptopa,ktory w tej chwile trzymam na brzuchu? czy ty naprawda uwazasz,ze jestem tak tepym,zeby czerpac satysfakcje,ze ktos dobrze odezwie sie o nick igor_uk?To rodzaj rozrywki,to nie samozadowolenie ze mnie bije,a tylko dobry humor.jak znajde dobra riposte,czy napisze udany zarcik,to poprawia sie mnie humor,a czy to samozadowolenie?Bo ja wiem,po roznemu ludzi sie zadowolaja.
                    • joanna_on-line Re: trafna analiza, choć niekompletna 07.12.10, 23:16
                      igor_uk napisał:

                      > joanna,a mnie akurat przyszla chec.
                      >
                      i...???

                      a ja oglądam rowery... ehhhh... powinny byc super tanie - w końcu nie sezon, ale niestety... do niektórych handlowców najwyraźniej ten fakt nie dotarł :(
                      • igor_uk Re: trafna analiza, choć niekompletna 07.12.10, 23:26
                        co,joanna,zajezdzila poprzedni>Pisalem cie,za duzo jezdzisz.tak nie tylko rower zajzdzisz.
                        A moj,stoi ,jak nowy,chociaz mam go juz pare miesiecy.I jescze przez wiele lat bedzie,jak nowy.
                        • joanna_on-line Re: trafna analiza, choć niekompletna 07.12.10, 23:36
                          igor_uk napisał:

                          co,joanna,zajezdzila poprzedni>Pisalem cie,za duzo jezdzisz.tak nie tylko rower zajzdzisz.

                          coś sugerujesz czy tylko mi sie wydaje???

                          > A moj,stoi ,jak nowy,chociaz mam go juz pare miesiecy.I jescze przez wiele lat
                          > bedzie,jak nowy.


                          podać Ci adres? ja chetnie go przechowam - co ma stać tak bez sensu - obiecuję nie zajeżdże, tylko troszkę poużywam ;-)
    • jk2007 Ima Sumak dla Igora 07.12.10, 22:02
      www.youtube.com/watch?v=ZJB5Rqc1m0Y&feature=related
      www.youtube.com/watch?v=G-6eKroZeIg&feature=related
      • igor_uk To ona mnie zna?! 07.12.10, 22:21
        Nie do wiary.
    • herr7 problemem Ameryki są jej elity... 07.12.10, 22:34
      Jest takie powiedzenie, że ryba gnije od głowy. W przypadku Ameryki to się doskonale sprawdza. Nazywam to przypadkiem "waszyngtońskiej nierządnicy". Cechuje je cynizm, arogancja oraz zupełne nieliczenie się z interesem społecznym. W Ameryce wygrywają interesy partykularne - Żydów, finansjery, kompleksu zbrojeniowo-przemysłowego, ale nie interesy zwykłych ludzi. Paradoks Ameryki polega na tym, że kraj ten nie mając naturalnych wrogów zdolnych zaatakować jego terytorium wydaje na zbrojenia ponad 50% tego co wydaje cały świat. A PKB tego kraju to jakieś 20-25%, z tendencją do spadku. Inaczej mówiąc, zwykli Amerykanie płacą za ekscesy swojej elity, która ma ambicje do podporządkowania sobie całego świata.

      To co pokazują dane z Wikileaks, i co jest rzeczywistym powodem wściekłości amerykańskiej elity i jej przydupasów na całym świecie to nieetyczność tych działań - wymuszanie posłuszeństwa za pomocą szantażu, przekupstwa i gróźb. Wkładanie nosa w sprawy wszystkich bez wyjątku państw oraz cynizm i arogancja, tak w stosunku do własnych sojuszników jak i państw uznawanych za wrogie. Na tym polega upadek Ameryki. To czym tu piszesz Igorze to są jedynie tego konsekwencje. Przyczyny są w Waszyngtonie...
      • eva15 Re: problemem Ameryki są jej elity... 07.12.10, 22:44
        Naturalnie, że elity są przyczyną przestawienia wektorów polityki amerykańskiej na to wszystko, czego jesteśmy świadkami.
        Pytanie - jak do tego doszło? Wygląda na to, że to co w Rosji zrobiono drogą rewolucyjną, błyskawiczną, przydarzyło się USA powoli drogą ewolucyjną. Niewątpliwie całkowite oderwanie elit od interesu społecznego jest, mimo wszelkich różnic, podobne.
        • herr7 Re: problemem Ameryki są jej elity... 07.12.10, 23:12
          Przyczyny są złożone. Przede wszystkim bezkarność będąca wynikiem tego, że kraj ten nie ma naturalnych wrogów. Gdyby obce armie wyrżnęły kiedyś ze 20 mln Amerykanów to społeczeństwo to nie pchałoby się w awantury...
          Inne przyczyny są systemowe - każdy system polityczny ulega rozkładowi. Demokracja szlachecka w Polsce też funkcjonowała sprawnie przez około sto lat zanim doszło do zerwania Sejmu. Wcześniej podobny los spotkał demokrację ateńską. Muszę tu zaznaczyć, że demokracji rozumianej jako władza ludu nigdy i nigdzie nie było. Mamy do czynienia z oligarchiami.
          • eva15 Re: problemem Ameryki są jej elity... 07.12.10, 23:49
            Próbuję Ci zwrócić uwagę na pewne podobieństwa upadku ZSRR i USA i dotyczy to właśnie elit, które zawładnęły tymi krajami.
            • nihil-istka emigracyjna nedza jednoczy sie 07.12.10, 23:59
              Emigracyjna nedza polska jednoczy sie pod sztandarem nienwaisci do USA.
              Ale ta nedza jest zawistna. ha,ha,ha,ha,
      • igor_uk Re: problemem Ameryki są jej elity... 07.12.10, 23:09
        herr7,to co ty napisales,jest prawda,ale nie daje odpowiedzi na pytanie-Czemu ta glowa zaczela sie psuc?
        Przeciez nie od tego,ze lodowka wysiadla.
        Wlasnie to co ja napisalem (ach jaki ja madry-to dla joanna_on_line) i daje temu odpowiedz. Ludzi ,wszysci(i te na samym dole,co potrafia z zasilkow calkiem niezle przetrwac do kolejnego miesiaca,i te co chodza codzien (to znaczy dzien w dzien ,a nie raz w tygodniu popoludniu,jak mnie jedna forumowiczka tu wytlimaczyla) do pracy,gdzie za bardzo nie wysilaja sie,ale pobieraja wyplate-tygodniowke,jak przecietny Chinczyk w ciagu polroku,za ciezka prace) od gory do dolu ,jak to mowia Rosjanie-зaжрaлиcя(zazrali sie )
      • jk2007 pytanie - kto jest prawdziwa elita Ameryki? 08.12.10, 00:06
        • igor_uk Re: pytanie - kto jest prawdziwa elita Ameryki? 08.12.10, 00:10
          Bardzo zasadne pytanie.Moim zdaniem,w USA ,jak i w ZSRR nigdy nie bylo elit,w pewnym znaczeniu tego slowa.
          • jk2007 Re: pytanie - kto jest prawdziwa elita Ameryki? 08.12.10, 00:12
            igor_uk napisał:
            > Bardzo zasadne pytanie.Moim zdaniem,w USA ,jak i w ZSRR nigdy nie bylo elit,w pewnym znaczeniu tego slowa.

            uwazasz USA za republike?
          • eva15 Re: pytanie - kto jest prawdziwa elita Ameryki? 08.12.10, 00:25
            igor_uk napisał:

            > Bardzo zasadne pytanie.Moim zdaniem,w USA ,jak i w ZSRR nigdy nie bylo elit,w pewnym znaczeniu tego slowa.

            ?? A w nie "pewnym" ?
    • fqtp tu jeszcze jedna przyczyna 07.12.10, 23:09
      www.economist.com/blogs/dailychart/2010/12/education
      • mara571 Re: tu jeszcze jedna przyczyna 07.12.10, 23:46
        gratuluje uczniom gimnazjum z malego Siewierza, ze przyczynili sie do niezlego polskiego wyniku.
        www.zssiewierz.pl/index.php/wietlica/16-wydarzenia/195-pisa-2009
        • you-know-who Re: tu jeszcze jedna przyczyna 08.12.10, 02:19
          ja tez! polska niezle wypadla: pomijajac male kraje, to chiny, japonia, kanada, polska, niemcy, maja sie swietnie. nie mierzono chyba australii? tam zawsze wyniki sa podbne jak w kanadzie. uk zjechalo ostatnio na psy.

    • fqtp tez to,ze w USA zaczeły rzadzic banksterskie mafie 07.12.10, 23:18
      i mafijny wall steet, a rzad wraz z Kongresem stal sie tylko przydoopasem tych mafii. to sie stalo droga ewolucyjna, jak pisze Ewa, bo narod zostal odmozdzony beznadzienymi szkolami i propagandowymi mediami oraz masowo zatruty
      • igor_uk Re: tez to,ze w USA zaczeły rzadzic banksterskie 07.12.10, 23:29
        fqtp,bo ludzi byli syci,dla tego im wisi,co tam na gorze robia.jak stana glodni,to pogonia.I wtedy USA stana normalnym panstwem,zyjacym z tego,co wypracuja.
        • eva15 Re: tez to,ze w USA zaczeły rzadzic banksterskie 07.12.10, 23:57
          igor_uk napisał:

          > fqtp,bo ludzi byli syci,dla tego im wisi,co tam na gorze robia.jak stana glodni
          > ,to pogonia.I wtedy USA stana normalnym panstwem,zyjacym z tego,co wypracuja.

          Nie, Igor, raz jeszcze, w Niemczech też byli syci. To, że wybrano 2 różne drogi rozwoju nie wynika z samej sytości. To jest wynikiem ideolgii elit.
          • igor_uk Re: tez to,ze w USA zaczeły rzadzic banksterskie 08.12.10, 00:08
            Ewa,Niemcy nie budowali desperaci,to panstwo z tradycjami,z wlasna dluga historia i masz racje,wplyw elit jest olbrzymi.Z kolei Stany,to calkiem cos innego,ty dosc slusznie porownala z ZSRR,pod pewnymi wzgledami,oni sa podobni-i jeden i drugi kraj,byl stworzony przez ludzi,ktore mozno wymienic z nazwiska(to oczewiscie duze uproszczenie),dla tego rola mas byla ogromna.Tak,tak -w ZSRR rowniez ciche przyzwolenie mas mialo decydujaca sile.Jak w momencie powstania ZSRR ,tak i przy jego upadku. W panstwach (powiem nie sztucznych) czegos takiego nie moglo stac.
            nie wiem Ewa,czy wystarczajaco jasne wyrazam sie.Moze jutro dokonczymy ta dyskusje,bo czas siku i do lozeczka.
            • eva15 Re: tez to,ze w USA zaczeły rzadzic banksterskie 08.12.10, 00:16
              >Moze jutro dokonczymy ta dyskusje,bo czas siku i do lozeczka.

              Dobranoc, Igor, po polsku to siusiu, paciorek i spać. Gdzie u Ciebie paciorek?
              • igor_uk Re: tez to,ze w USA zaczeły rzadzic banksterskie 08.12.10, 17:15
                Ewa,ja nie mam paciorka,nawet nigdy go nie kiale.Ale siusiu,zamiast siku,zrobilem.
        • misterpee Re: prawdziwa heca w sadzie z ubezpieczeniem 08.12.10, 00:40
          Najlepsza historia roku o ubezpieczeniu i prawie. Byc moze jest to najlepsza prawdziwa historia nie tylko roku , ale dekady a moze i stulecia.
          Miala ona miejsce w Polnocnej Karolinie. Prawnik zakupil pudelko bardzo drogich i unikalnych cygar i ubezpieczyl je od roznych przypadkow w tym od pozaru
          Po miesiacu, kiedy wypalil wszystkie cygara, prawnik wniosl pozew o odzkodowanie przeciwko kompani ubezpieczeniowej.
          W swoim pozewie, prawnik oswiadczyl ze cygara zostaly zniszczone przez serie malych pozarow.
          Ubezpieczenie odmowilo wyplacic, z prostego powodu ze facet skonsumowal te cygara w sposob normalny.
          Po tym prawnik wniosl sprawe do sadu i JA WYGRAL!!
          TO NIE WSZYSTKO!
          Wydajac wyrok sedzia zgodzil sie z Ubezpieczalnia ze sprawa jest niepowazna. Niemniej jednak sedzia uznal ze prawnik mial polise ubezpieczalni, stwierdzajaca ze cygara moga podlegac ubezpieczeniu, jak rowniez zagwaratowanie ze moze je ubezpieczyc od ognia bez sprecyzowania jaki "ogien" jest nie akceptowany. I kompania musiala zaplacic odszkodowanie.
          Ubezpieczalnia nie chciala odwolywac sie od wyroku ze wzgledu na koszta, i wyplacila pelna kwote 15 000 dolarow prawnikowi za utrate tych cygar ktore zostalu stracone w ogniu.

          A TERAZ NAJLEPSZA CZESC
          Po tym jak prawnik skasowal czek, ubezpieczalnia wystapila o aresztowanie prawnika na podstawie 24 przestepstw. Do tego oskarzenia Ubezpieczalnia wlaczyla wniosek (prawnika) i wyjasnienie o odszkodowanie oraz caly poprzedni proces. Oskarzono prawnika o celowe spalenie swojej ubezpieczonej wlasnosci. Prawnik byl skazany na 24 miesiace wiezienia i 24000 dolarow kary.
          • joanna_on-line Re: prawdziwa heca w sadzie z ubezpieczeniem 08.12.10, 01:02
            misterpee napisała:

            > Najlepsza historia roku o ubezpieczeniu i prawie. Byc moze jest to najlepsza
            > prawdziwa historia nie tylko roku , ale dekady a moze i stulecia....


            śliczna historyjka, ale mało prawdopodobna - ubezpieczyciel nie bawiłby sie w takie postępowanie, bo w każdej umowie majątkowej jest zawarta klauzula wykluczenia odpowiedzialności ubezpieczyciela, jeśli szkoda powstała z umyslnego postepowania ubezpieczonego lub ubezpieczającego - nie było więc powodu do wypłaty odszkodowania juz przy pierwszej sprawie. no chyba, że amerykańscy ubezpieczyciele nie wiedzą, co sami zawarli w warunkach ubezpieczenia i potrzebują do tego interpretacji jakiegoś prawnika :D, ale to tylko potwierdza, że poziom hmmm... wykształcenia(?)*) w USA faktycznie schodzi na psy ;/


            *) raczej elementarnego kojarzenia faktów ;-)
            • misterpee Re: prawdziwa heca w sadzie z ubezpieczeniem 08.12.10, 01:10
              chcialem wlepic tu teks angielski, ale komputer to odrzuca jako SPAM, a szkoda. podobno ta srawa otrzymala nagrode prawnikow.
              Pamietamy sprawe kiedy kobieta wylala sobie kawe na kolana i oskarzyla McDonaldsa o wielkie odszkodowanie. wygrala. A sprawy sadowe , ktore powinny byc przedawnionej jak molestowanie przed prawie 50 latami.
              • misterpee Re: prawdziwa heca w sadzie z ubezpieczeniem 08.12.10, 01:14
                the previous case being used against him,
                the lawyer was convicted of intentionally burning
                his insured property and was sentenced to 24
                months in jail and a $24,000 fine.
                This true story won First Place in last
                year's Criminal Lawyers Award contest.
              • joanna_on-line Re: prawdziwa heca w sadzie z ubezpieczeniem 08.12.10, 01:16
                misterpee napisała:

                > chcialem ...

                całkiem off topic - mała prośba - czy byłabyś/łabyś tak miły/a i zdecydował/a się na wybór jednej konkretnej płci?
                • joanna_on-line Re: prawdziwa heca w sadzie z ubezpieczeniem 08.12.10, 01:18
                  miało być oczywiście: byłbyś/byłabyś - z tego bałaganu aż mnie się pomieszało :D
            • eva15 Re: prawdziwa heca w sadzie z ubezpieczeniem 08.12.10, 01:10
              Ale właśnie taka heca w USA wcale nie jest niemożliwa....
              • joanna_on-line Re: prawdziwa heca w sadzie z ubezpieczeniem 08.12.10, 01:14
                eva15 napisała:

                > Ale właśnie taka heca w USA wcale nie jest niemożliwa....

                czyli podana przeze mnie druga ewentualność - dyletantyzm przedstawiciela ubezpieczyciela i ...to jest delikatne określenie ;-)
                • misterpee Re: prawdziwa heca w sadzie z ubezpieczeniem 08.12.10, 01:44
                  Musze dac korekte do swojego profilu, jestem CHLOP
                • misterpee Re: prawdziwa heca w sadzie z ubezpieczeniem 08.12.10, 01:44
                  Musze dac korekte do swojego profilu, jestem CHLOP
                  • wtopek jest jedna zasadnicza różnica pomiędzy 08.12.10, 08:10
                    USA czy szeroko rozumianymi społeczeństwami zachodnimi, a Chinami

                    jest nia niezależnośc , przedsiębiorczośc i indywidalność jednostki, to dzięki temu Zachód stał się gospodarczym i cywilizacyjnym liderem swiata, Chiny owszem stać na ekspansję, ale jest to ekspansja sterowana odgórnie, pojedyńczy Chińczyk natomiast nie jest nawet w ułamku tak niezależny i samodzielny jak Amerykanin czy Europejczyk, nawet uwzględniając "rozleniwienie" tych ostatnich

                    i to bedzie przyczyną tego, że spoleczeństwa zachodnie zawsze w jakimś stopniu będą wyprzedzać azjatów, jeśli chodzi o sprostanie nowym wyzwaniom
                    • you-know-who Re: jest jedna zasadnicza różnica pomiędzy 08.12.10, 08:55
                      > ale jest to ekspansja sterowana odgórnie, pojedyńczy Chińcz
                      > yk natomiast nie jest nawet w ułamku tak niezależny i samodzielny jak Amerykani
                      > n czy Europejczyk,

                      O! widze, ze jest pan, p. wtopek, posiadaczem glebokiej wiedzy o naturze chinskiej.
                      ilu konkretnie chinczykow pan dobrze zna i w czym przejawia sie ich zaleznosc i niesamodzielnosc?

                      poniewaz mieszkalem 25 lat w .pl a 11 w .se, wiem tez cos o eu. w chinach jeszcze nie mieszkalem, ale znajomych mam od wielu lat. bylem tez w chinach pod wrazeniem ich 'modernizacji' ktora nie byla wcale narzucona tylko z gory. tempo
                      zmian (czyli tez zdolnosci przystosowawcze) niewyobrazalne i nieosiagalne dla
                      czlowieka zachodniego.

                      a co do genow i IQ, to sa oni co nieco sprytniejsi (statystycznie) w niz my, biali. to wielokrotnie mierzono. jeden z moich znajomych ma hirsch index h=67, drugi 60. kuda mnie do niego (23). no, ok, oni sa troche starsi, ale ja wysiadam przy ich produktywnosci i inicjatywie.

                      bylem zaskoczony, znajac historie izolacji wschodu i zachodu, ze temperamentem nie odbiegaja zbyt daleko od polaka (rowniez podobna zaradnosc w wykorzystywaniu slabosci roznych panstwowych systemow, bo tego uczy socjalizm). minus takie drobnostki jak pijanstwo na umor, plus wieksza pracowitosc. i gdyby nie mlaskali tak przy jedzeniu zupy (ale to ogolnie sprawa azji i przykro mi to przewidywac, ale ktoz to umie przewidziec kto za sto lat bedzie jeszcze nie mlaskal).

                      inaczej jest z japonczykami - tu rzeczywiscie moje doswiadczenia (a mialem znajomych i nawet postdoca japonczyka) mowia, ze to inny swiat mentalnosciowo, i inen zdolnosci, duzo bardziej do analizy niz do syntezy.
                      • wtopek Re: jest jedna zasadnicza różnica pomiędzy 08.12.10, 09:37
                        you-know-who napisał:

                        > > ale jest to ekspansja sterowana odgórnie, pojedyńczy Chińcz
                        > > yk natomiast nie jest nawet w ułamku tak niezależny i samodzielny jak Ame
                        > rykani
                        > > n czy Europejczyk,
                        >
                        > O! widze, ze jest pan, p. wtopek, posiadaczem glebokiej wiedzy o naturze chinsk
                        > iej.
                        > ilu konkretnie chinczykow pan dobrze zna i w czym przejawia sie ich zaleznosc i
                        > niesamodzielnosc?

                        w kulturze i mentalności

                        przykład: epoka wielkie wypraw - Europejczycy kolonizowali, konkwistadorzy na wlasną reke szukali szukać El Dorado, Chinczycy po kilkuletnim, inicjowanym prze państwo, epizodzie wypraw Zheng He na początku XV wieku, pozostali zamknięci w swoim grajdole


                        >
                        > poniewaz mieszkalem 25 lat w .pl a 11 w .se, wiem tez cos o eu. w chinach jeszc
                        > ze nie mieszkalem, ale znajomych mam od wielu lat. bylem tez w chinach pod wraz
                        > eniem ich 'modernizacji' ktora nie byla wcale narzucona tylko z gory. tempo
                        > zmian (czyli tez zdolnosci przystosowawcze) niewyobrazalne i nieosiagalne dla
                        > czlowieka zachodniego.

                        zdolności przystosowawcze nie są tożsame z własną inicjatywą i samodzielnością

                        >
                        > a co do genow i IQ, to sa oni co nieco sprytniejsi (statystycznie) w niz my, bi
                        > ali. to wielokrotnie mierzono. jeden z moich znajomych ma hirsch index h=67, d
                        > rugi 60. kuda mnie do niego (23). no, ok, oni sa troche starsi, ale ja wysiadam
                        > przy ich produktywnosci i inicjatywie.

                        są pracowici, ale nie kreatywni

                        >
                        > bylem zaskoczony, znajac historie izolacji wschodu i zachodu, ze temperamentem
                        > nie odbiegaja zbyt daleko od polaka (rowniez podobna zaradnosc w wykorzystywani
                        > u slabosci roznych panstwowych systemow, bo tego uczy socjalizm). minus takie d
                        > robnostki jak pijanstwo na umor, plus wieksza pracowitosc. i gdyby nie mlaskali
                        > tak przy jedzeniu zupy (ale to ogolnie sprawa azji i przykro mi to przewidywac
                        > , ale ktoz to umie przewidziec kto za sto lat bedzie jeszcze nie mlaskal).
                        >
                        > inaczej jest z japonczykami - tu rzeczywiscie moje doswiadczenia (a mialem zna
                        > jomych i nawet postdoca japonczyka) mowia, ze to inny swiat mentalnosciowo, i i
                        > nen zdolnosci, duzo bardziej do analizy niz do syntezy.
                        • you-know-who Re: jest jedna zasadnicza różnica pomiędzy 08.12.10, 10:38
                          > są pracowici, ale nie kreatywni

                          ee tam. znowu bardziej pasuje do japonczykow, nie chinczykow. ten znajomy, co ma h=60 jest wrecz zbyt kreatywny, jemu akurat brakuje troche zdolnosci do pracowitego sprawdzania, czy to co wymyslil ma rece i nogi (czesto nie ma :-), ale tacy kreatywni ludzie tez sa potrzebni, no i on jest przez to bardzo znanym naukowcem.
                          • wtopek Re: jest jedna zasadnicza różnica pomiędzy 08.12.10, 10:55
                            jedna jaskółka wiosna nie czyni

                            mówimy o społeczeństwach

                            Azjaci jako ogoł tacy nie są, aczkolwiek nie oznacza to, ze istniją tam takie jednostki

                            i nie wynika to z genów, po prostu taka jest ich kultura i mentalność, a tysiące lat jej funkcjonowania robi swoje

                            jako "narzędzie" zarządzane odgórnie są skuteczni i efektywni

                            jako improwizatorzy i "awanturnicy" dzialający bez inspiracji państwa/władcy są kiepscy

                            i te braki pod wzgledem wlasnej inicjatywy na dluzszą metę, obróca się przeciwko nim
                            • you-know-who Re: jest jedna zasadnicza różnica pomiędzy 08.12.10, 11:51
                              nie, nie. genetyka jest troche wazna, oto co pisze facet ktory to badal w usa:

                              The "score gap" between Asians and the next best performing group, Whites, is greater than the gap between Whites and the lowest group (Native Americans), showing that the "dominance" is overwhelming. This means that Asians, even if raised in a completely Americanized setting, tend to still perform better than their peers.

                              co prawda ten pan tez czesciowo mowi, jak ty, tzn wierzy ze biali w usa w sumie "mysla" dobrze.
                              no, zalozmy... ale co z tego, jak na wydzialy inzynierii (taki maly przyklad) po prostu nie skladaja podan?!


                              kombinacja socjalistycznych predylekcji do nauk scislych, pracowitosci i jeszcze na dodatek nieco lepszej zdolnosci rozwiazywania problemow mat-fiz-inz, no i przyszlosc chin wyglada niezle.. nie musze podawac niedawnych przykladow o pociagach i superkomputerach? to oczywiscie projekty panstwowe.. ale ktos sprawnie zaprojektowal i sprawnie usunal tysiace malych przeszkod, a do tego potrzebni sa wyksztalceni i kreatywni ludzie, ktorych tam w dodatku mnostwo..
                              tam cokolwiek sie zdarzy, dotyczy miliona ludzi (jak mawia moj znajomy chinczyk
                              z ktorym lazielm po wielkim murze).
    • you-know-who ma grad studenta 08.12.10, 02:24
      bede tez niedlugo oferowal pozycje postdoca. wygugluj co to takiego, nihil. obawiam sie jednak, ze to nie pomoze ci w znalezieniu pracy.
    • jk2007 martwicie sie o Ameryke a w Moskwie 08.12.10, 10:57
      juz zaczelo!
      arhivar-rus.livejournal.com/231160.html#cutid1
    • melord Pytanie..kiedy wreszcie Ameryka upadnie,jakis konk 08.12.10, 11:13
      konkretny termin????
      tego badziewia w tym watku naplodzono tyle,ze obawiam sie czy Ameryka jeszcze istnieje??
      sprawdzic nie moge,ale moge zapewnic ,ze 4 miesiace temu jescze istniala i nie upadla.

      nie jestem przeciwny krytyce,sam widze wiele zla,nie ma idealow,ale.....qrfa, piszcie rozsadnie...lewackie poglady zostawcie zaslepionym zielono/rozowym lewakom,ktorych jest tylko 2-3 na tym forum...postow ponad 100
      • wtopek Re: Pytanie..kiedy wreszcie Ameryka upadnie,jakis 08.12.10, 11:23
        Upadek Ameryki jest zapowiedany przez rożnej masci oszołomów od wielu wielu lat. Także i na tym forum. W miarę upływu czasu data upadku też się przesuwa ;)

        Jak wiadomo Chruszczow ogłosił, że w 1985 roku zapanuje powszechnie komunizm. Tak samo jest z upadkiem Ameryki i panowaniem Chin ;)
        • melord Re: Pytanie..kiedy wreszcie Ameryka upadnie,jakis 08.12.10, 11:48
          skora sa tak pewni upadku,powinni oglosic termin...nawet przyblizony( nie za rok-piec), syna bym ewakuowal,kilku piszacym z USA powinni dac szanse...przez zwykla forumowa lojanosc ,budulec z tej samej gliny lub podobnej,byc moze sympatie czy nawet antypatie..............
          szanse powinno dac sie kazdemu
      • igor_uk melord,ja wiem. 08.12.10, 17:30

        melord,nie wiem co inni maja na mysli,mowiac o upadku Ameryki,ale ja mowie o upadku,jako koniec pewnej epoki,w ktorej USA bylo rozgrywajacym Panstwem. Czy zauwazyles to?Ja to pisalem w poscie,otwierajacym watek i to na samym poczatku.
        Otoz na tak postawione pytanie,kiedy nastapi upadek Ameryki,jako kraju rozdajacego karty?
        Odpowiedz moze byc tylko jedno,ze to juz nastapilo.To stalo sie 08.08.2008 roku.Wlasnie w tym dniu Amerykanie stracili prym prowadzenia "sprawiedliwych wojen" i co najwazniejsze,po lapach dostalo Panstwo,ktore nie tylko przez USA bylo uzbrojono,a rowniez szkolono ,a do tego wszystko za pienjadze amerykanskiego podatnika .I co zrobili Stany? Nic,komplektnie,nawet nie bylo ostrYch slow pod adresem kierownictwa rosyjskiego.Tylko dyzurne frazy i calkowite zaskoczenie -KROL OKAZAL SIE NAGI. i od tego dnia zaczeli sie bardzo przykre wpadki amerykanskiej dyplomacji. Stany za ostatnie lata nie mieli zadnego zwyciestwa politycznego.Iran,N.Korea,Pakistan,Afganistan,jak rowniez i Irak,to porazki,jedna po drugiej.
    • jk2007 Boeing X-37B -amerykanska superbron 08.12.10, 15:19
      Неcмoтря нa тo, чтo aмерикaнcкие вoенные не пoдтверждaют неoфициaльные верcии o применении X-37B, oни впoлне yклaдывaютcя в рaмки нoвoй кoнцепции Пентaгoнa oперaтивнoгo глoбaльнoгo реaгирoвaния, пoдрaзyмевaющей нaнеcение yдaрoв пo любoй тoчке мирa в течение двyх чacoв. В рaмкaх этoй кoнцепции рaзрaбaтывaетcя гиперзвyкoвaя рaкетa X-51A Waverider, гиперзвyкoвoй aппaрaт Falcon HTV, бaллиcтичеcкие рaкеты c oбычнoй бoегoлoвкoй и cемейcтвo cиcтем нaнеcения дaльних yдaрoв.
      lenta.ru/articles/2010/12/08/x37b1/
      • misterpee Re: Star war 08.12.10, 15:59
        dzisiaj sie mowi o takich przeciwnikach jak talibowie i nomadzi z Somali. Ale to nie znaczy nic innego niz CHINY i Rosja, a takze Europa. Bazy amerykanskie w Polsce sa przeciwko Europie takze! Chiny i Rosja nie sa bezczynne, one tez maja swoj program Star war.
        Efektem tego bedzie APOKALIPSA. Ludzie nie maja rozumu. Oczywiscie z wyjatkiem Czechow, ktorzy swietnie egzystowali jako krtaj niezalezny, albo jako rzadzony przez Niemcow, lub Austriakow. Kolej teraz zeby Kaczynski , po upadku idei Jagiellonskiej , zainteresowal sie anschlussem Czech, a potem Austri, czego konskwencja byloby cesarstwo rzymsko - polskie.
    • igor_uk Re: ten igor gleboki jest , jak szczyny w nocniku 08.12.10, 17:33
      nihilistka kolejny raz spuscil sie.
    • you-know-who Re: ameryka:chiny = 15:1 09.12.10, 01:31
      masz dane sprzed epoki lodowcowej, glowko od szpilki.
    • igor_uk nihilistka,nareszcie cos sensownego. 09.12.10, 19:28
      nihil-istka napisała: nie moze nawet piardnac bez zezwolenia USA

      Wlasnie do tego i sprowadzila sie rola Ameryki, do roli babki klozetowej-pilnuje porzadku w kiblu.
    • przyjacielameryki Re: Upadek Ameryki. 09.12.10, 19:55
      Igor odpowiem ci krótko - nie ma i nie będzie żadnego upadku Ameryki!!!! To taka marnej jakości propaganda z tym upadkiem i nic więcej. Jest kryzys ale wiele już było kryzysów. Owszem wyrasta drugie mocarstwo - Chiny ale USA również pozostaną mocarstwem z jednego prostego Igor powodu - Amerykanie mają gigantyczny kapitału ludzki!!!!! Igor, to jest najważniejsze, to jest prawdziwa wartość - kapitał ludzki, to decyduje o bogactwie narodu i sile państwa a nie np. surowce.
      • igor_uk Re: Upadek Ameryki. 09.12.10, 20:04
        przyjacielameryki,a prtzeczytales uwaznie post,otwierajacy watek.Wlasnie w nim ja pisalem te slowa,co ty teraz powtorzyles:
        "Mowi sie ,ze najwiekszym skarbem Ameryki sa ludzi,ktory stworzyli ten Kraj i trudno temu zaprzeczyc"

        i wlasnie o zmarnowaniu tego kapitalu ja pisalem.a ty,jak by nie czytajac,zaczynasz pisac o surowcach. jak chcesz dyskusji,to odnies sie do tych moich slow:
        "To ludzi,ktore porzucili wlasne domy, stworzyli potege Stanow,ale to co stworzylo ten Kraj ,to go i zgubi."

        tylko nie zaczynaj lac wode,bo znasz mnie,jak zauwaze ze glindzisz nie na temat,to z upadka ameryki,przejde na twoj.
        • przyjacielameryki Re: Upadek Ameryki. 09.12.10, 20:31
          igor_uk napisał:

          > tylko nie zaczynaj lac wode,bo znasz mnie,jak zauwaze ze glindzisz nie na tem
          > at,to z upadka ameryki,przejde na twoj.

          Igor, Twoje rozważania są kompletnie bez sensu moim zdaniem i nie mam zamiaru dyskutować z bezsensownością.
          Ja już odpowiedziałem, że nie wierzę w żadne upadki Ameryki i dlaczego nie wierzę! To wszystko n/t temat!!!!
          • igor_uk Re: Upadek Ameryki. 09.12.10, 20:43
            przyjaciel,a czy zrozumiales,co ja mam na mysli,piszac o "Upadku Ameryki"?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka