felusiak1
22.12.10, 17:55
Przed laty naukawce stwierdzili, że aspiryna zabija. Bayer stanął na progu bankructwa a w aptekach na wszystkich lekach pojawił sie jaskrawy napis "Aspirine Free" czyli nie ma aspiryny.
Po kilku latach okazało się, że aspiryna nie zabija. Potem przyszedł czas molestowania dzieci w przedszkolach. we wszystkich przedszkolach molestowano wszystkie dzieci. okazało się, że nie molestowano, jedynie prokuratorzy zapałali checią zrobiena kariery. Potem przyszło ocieplenie klimatu. Rzecz jasna przez nas. To my ocieplamy klimat i są na to dowody. Okazało się, że dowody były wziete z sufitu a pomiary dokonywane termometrem połozonym na rozgrzanym asfalcie. Człowiek poczekał i ma. Teraz okazuje się, ze nawet jeden papieros zabija. Zaczął szkodzić w późnych latach 60-tych. W latach 90-tych zaczął mocno szkodzić i państwo pospieszyło na ratunek podnosząc podatki od papierosów do takiego stopnia, że powstał ogromny czarny rynek. Jeden papieros zabija a dym nikotynowy przenika przez mury
niczym promienie rentgena.
W USA od palenia papierochów umiera rocznie 443 tysiace ludzi.
Nikt nie umiera od nadużywania alkoholu albo palenia marychy. wiadomo, marycha leczy.
Przynajmniej w Kalifornii ma takie działanie. Papierochy zabijaja wszędzie. Nawet w wypadkach samochodowych i przypadkowych postrzeleniach. Rzecz w tym, ze w oficjalnych statystykach palenie tytoniu nie wystepuje. Nie ma takiej kategorii. Ska zatem wiadomo, że 443 tysiace osób od tego umiera? Zwykle odbywa sie to poprzez masaż statystycznych danych.
Nie twierdzę, że papierochy nie są szkodliwe ale ta nagonka zaowocuje rzadowym urzednikiem pukajacym do drzwi waszych domów w celu sprawdzenia czy dzieci nie sa narażone na uszczerbek zdrowia. Takim sposobem rząd wkroczy do naszych domów bez nakazu rewizji. I po cholerę było obalać komunę?
wyborcza.pl/1,75476,8855459,Zakaz_palenia_w_apartamentowcach_.html