Dodaj do ulubionych

Watykańska instrukcja o liturgii. Czy można udz...

IP: 5.5R1D* / *.vc.shawcable.net 25.04.04, 16:22
Oczywiscie, ze Watykan ma racje. Komunia swieta - symbol zmartchwywstania,
zycia, nadzieji i wiary w zadnym wypadku nie powinien byc dostepny dla
aktywnie bac biernie popierajacych mordowanie nienarodzonych. I mam nadzieje,
ze rozne "postepaki" na tutejszym forum nie bede kwestionowac tej oczywistej
prawidlowosci!!!
Obserwuj wątek
    • Gość: tomek Watykańska instrukcja o liturgii. Czy można udz... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.04.04, 16:24
      No prosze... Przecież kardynał chciał dobrze. Chciał wyręczyć biednego
      zapracowanego Boga i sam decydować, kto będzie zbawiony, a kto nie... A
      Watykan nie pozwolił...
      • Gość: ciekawski Ciekaw jestem opini p.Naledza .Wyrocznia milczy? IP: *.nwrk.east.verizon.net 25.04.04, 21:35
        • Gość: i co z tego?!????? Taki głupi art.na 1 stronie..Weglarczyk zwariowiał IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.04.04, 10:41
    • Gość: Chrzescijanin Do Mirka z Kanady IP: *.arcor-ip.net 25.04.04, 16:44
      Gość portalu: Mirek z Kanady napisał(a):

      > Komunia swieta - symbol zmartchwywstania, zycia, nadzieji i wiary

      Tos sobie wacpan ladnie zmajstrowal jakis wlasny poganski symbol, ktory z
      chrzescijanska Komunia Swieta raczej nic wspolnego nie ma.

      • Gość: Mirek z Kanady Oswiec mnie wiec IP: 5.5R1D* / *.vc.shawcable.net 25.04.04, 18:18
        Skoros taki madrala to zdefiniuj mi komunie swieta, Chrzescijaninie
        • Gość: trq Re: Oswiec mnie wiec IP: *.acn.waw.pl 25.04.04, 18:27
          Po pierwsze z wielkich liter, i to nie jest zaden symbol tylko Cialo Chrystusa.
          Jak nie widzisz roznicy to zamilklinij.
          • Gość: agaj Re: Oswiec mnie wiec IP: 128.163.110.* 25.04.04, 18:57
            trq ma racje. Chrzescijanie wierza, ze w czasie Przemienienia chleb zmienia
            sie w Cialo, a wino w Krew Chrystusa. Najbardziej rozpowszechnione odejscia od
            doktryny chrzescijanskiej to:
            1. Traktowanie Komunii jako symbolu, a nie rzeczywistego Ciala i Krwi
            2. Traktowanie Chrystusa jako "mniej waznego Boga" (tak jak syn jest mniej
            wazny od ojca).
            • Gość: Astra Tylko niektorzy chrzescijanie tak traktuja komunie IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 25.04.04, 20:09
              Uwaga: wysŠŻany przez Ciebie post może pojawić się z opóźnieniem do jednej minuty.  
               
              Odpowiadasz na :  
              Gość portalu: agaj napisaŠŻ(a):
              Glownie katolicy i koscioly prawoslawne (ortodoksyjne). Dla wiekszosci protestantow komunia
              nie jest sakramentem.

              > trq ma racje. Chrzescijanie wierza, ze w czasie Przemienienia chleb zmienia
              > sie w Cialo, a wino w Krew Chrystusa. Najbardziej rozpowszechnione odejscia od
              >
              > doktryny chrzescijanskiej to:
              > 1. Traktowanie Komunii jako symbolu, a nie rzeczywistego Ciala i Krwi
              > 2. Traktowanie Chrystusa jako "mniej waznego Boga" (tak jak syn jest mniej
              > wazny od ojca)
              • Gość: K Re: Tylko niektorzy chrzescijanie tak traktuja ko IP: *.arcor-ip.net 25.04.04, 21:36
                Gość portalu: Astra napisał(a):

                > Dla wiekszosci protestantow komunia nie jest sakramentem.

                Wg. Katechizmu Lutra Sakrament Oltarza lub inaczej Swieta Wieczerza, to
                prawdziwe Cialo i Krew Pana Jezusa Chrystusa pod postacia chleba i wina.
                Luteranie rozszerzaja wrecz sakrament o spozycie przez wiernych Krwi jezusa w
                postaci wina.

                Nie wiem, jak jest u innych protestantow, ale sadze, ze podobnie, wiec
                twierdzenie powyzsze mijaloby sie z prawda.


                K
          • margaret123 Re: Oswiec mnie wiec 26.04.04, 23:00
            tak ? a ja myslalam, ze to zakonnice cos pieka w klasztorze, aby
            przygotowac na msze....
        • Gość: jozef To czyncie na moja pamiatke... IP: 80.111.118.* 25.04.04, 18:27
          ...czyli milosc blizniego, milosierdzie, przebaczenie, przygarniecie
          grzesznikow do serca.
    • Gość: k Re: Watykańska instrukcja o liturgii. Czy można u IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 25.04.04, 16:56
      Czy ktoś wytłumaczy, dlaczego Pismo Świete: Księga wyjścia Akapit Prawo Karne (
      Trzeci Fragment za Dekalogiem) nie przewiduje specjalnej kary za spowodowanie
      poronienia i uznaje tylko wartość życia matki?
      • Gość: trq Re: Watykańska instrukcja o liturgii. Czy można u IP: *.acn.waw.pl 25.04.04, 18:31
        to jest ze Starego Testamentu... dlaczego ta napisałem? spytaj ksiedza.
    • Gość: traian zwolennicy aborcji nie powinni brać komunii IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 25.04.04, 17:13
    • Gość: Eva Re: Kerry a papiez IP: *.dip.t-dialin.net 25.04.04, 17:32
      Zdaje sie, ze papeiz podlozyl niechcacy noge Kerry'emu, w kardym razie do tego
      celu bedzie wypowiedz Watykanu w USA wykorzystana
      .
    • Gość: Krzys52 Wojtyla to dzierzymorda co zadna nie jest nowina IP: *.proxy.aol.com 25.04.04, 18:01
      ten numer z komunia to proba wplyniecia na politykow katolickich - zreszta sami
      przyznali sie niedawno do tego.
      Znaczy sie, jak jestes katolikiem to nie masz prawa miec wlasnego pogladu na
      kwestie dopuszczalnosci aborcji bo Nygusy zagwarantowaly sobie wylacznosc na
      madrosc. No a co z ciebie za katolik jesli nie lykniesz czasem wafelka...
      Straszne...

      Nastepne beda srodki antykoncepcyjne. Oczywiscie nie tak predko - najpierw
      wszyscy musza przyzwyczaic sie do jednolitego stanowiska katolikow w sprawie
      aborcji.
      .
      Glosujcie na katolickich politykow. Oni beda glosowac zgodnie "wlasnym"
      sumieniem.

      .
      K.P.
      • Gość: wujek Re: Wojtyla to dzierzymorda co zadna nie jest now IP: *.tnt27.chi15.da.uu.net 25.04.04, 18:14
        Ale ty glupi jestes
        • Gość: Mirek z Kanady [...] IP: 5.5R1D* / *.vc.shawcable.net 25.04.04, 18:17
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • Gość: ja Mirek, czy Ty sie Boga nie boisz? IP: 80.111.118.* 25.04.04, 18:51
          • Gość: ururasek Bez wyzwisk, ale krzysiowi chyba... IP: *.pronet.lublin.pl 25.04.04, 18:56
            Wiecie, sposobem na bardzo mądrego człowieka, za jakiego na pewno uważa się
            Krzyś, nie są wyzwiska, bo wtedy utrwala się w nim przekonanie o
            własnej "ponadczasowości" i niezrozumieniu świata (oo, jakie to smutne). Ludzie
            tacy jak Krzyś, tzn. pokroju Krzysia, są żądni dyskusji i rozmowy, która
            pozwoliłaby ostatecznie udowodnic ich wyższość a zarazem przyczyniłaby się
            nauce - odnalazłaby brakujące ogniwo między małpą a człowiekiem. Tak też się
            stanie. Po części.
            Otóż, drogi Krzysiu lat lub rozmiarów 52! Myślę, że przytoczony biskup nie ma
            racji, ponieważ sakramentu Eucharystii powinno udzielać się wszystkim
            katolikom, którzy przystąpili wcześniej do spowiedzi. Sprawa jest o tyle
            prosta, że ludzie popierający aborcję, nie mogą nazywać się katolikami,
            ponieważ ich poglądy stoją w sprzeczności z założeniami chrześcijaństwa.
            Wiadomo chyba, że nie jest bez winy ten, kto świadomie wspiera aborcję, czyli
            zabijanie dzieci nienarodzonych. Jeśli szukasz pola do dyskysji etycznej na
            pewno oszczędzimy sobie czasu, jeśli przeczytasz podobnie przebiegającą rozmowę
            na tej stronie:
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=11441188&a=11443198
            (Strona znajduje się teraz w archiwum, więc dostęp mają jedynie zarejestrowani
            użytkownicy portalu)
            Co do zarzutu "nieczystości" postawionego przez Mirka. Nie jestem do końca
            pewien, ale wydaje mi się, że litery 52-ej wypowiedzi układają sie na kształt
            przedmiotu wypadającego z nogawki. Przypominają też nieco kształt zdeformowanej
            ludzkiej czaszki (coś podobnego do rysów homo sovieticusa), więc teza o ogniwie
            zdaje się funkcjonować należycie...
            • Gość: jon Re: Bez wyzwisk, ale krzysiowi chyba... IP: 80.111.118.* 25.04.04, 19:00
              O jakich "założeniami chrześcijaństwa" mowisz?
              Moze masz racje, ze Krzysiu lubi dyskusj,e tego nie mozna powiedziec o Tobie.
              Ty na dyskusje nie chcesz pozwolic. Wszystko wiesz, a reszta Musi Cie sluchac -
              Bog tez?
              • Gość: ururasek Bóg nie :[) IP: *.pronet.lublin.pl 25.04.04, 19:25
                Jasiek, uważasz, że nie chcę pozwolić na dyskusję. Myślę, że Twój post jest
                prymitywną, zależną od stopnia rozwoju dyskutanta, formą dyskusji. Owego linka
                podałem ze względów praktycznych. W razie podejmowania "rozmowy" nie bedę
                musiał przytaczać po raz kolejny moich argumentów, a więc nie trzeba będzie
                powielać schematu "aborniczej dyskusji".
                Użyte przez mnie określenie "założenia chrześcijaństwa" uważam za mało
                skomplikowane dla wykonującego przeciętną liczbę operacji na minutę mechanizmu
                neurotycznego. Wnioskuję więc, że Twój należy do tych, które obijając się
                (należy tu zwrócić uwagę na dwoistość znaczeniową) o wewnętrzne ściany czerepu
                z małą częstotliwością - wiadomo - odległość, nie jest w stanie wykorzystać
                przyklejonego gdzieś skrawka wiedzy. Za podstawowe założenia chrześcijaństwa
                uważam 10 Przykazań, w tym wypadku, "aktywne" są:
                5. Nie zabijaj, oraz
                6. Nie cudzołóż, choć łamane są zwykle w odwrotnej kolejności...
                • Gość: jon a jednak? IP: 80.111.118.* 25.04.04, 19:35
                  Brawo! Zapamietales:
                  5. Nie zabijaj, oraz
                  6. Nie cudzołóż,
                  Pozwol, ze przypomne Ci
                  - Kochaj blizniego swego jak siebie samego.
                  Widze, ze masz duza wiedze medyczna - czy wiesz co to jest syndrom Williams'a?
                  • Gość: DarioGEe Re: a jednak? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.04.04, 19:57
                    Wybacz kolego ale w aborcji to sie trudno milosci doszukac. A jakby ja kogos
                    zabil (rowniez nienarodzonego) to bym sie chyba sam potem zabil. A blizni ktory
                    zabija powinien byc przez Ciebie upomniany. to tyle co do twojej wielkiej
                    wiedzy na temat naszej wiary. Jak jej nie rozumiesz to sie dowiedz dokladnie a
                    pozniej ucz innych
                  • Gość: ururasek Oh, miłuję, ale mnie bliźni rozśmiesza IP: *.pronet.lublin.pl 25.04.04, 19:58
                    Cóż, Jasiek, subtelnie zdradziłeś, jak masz na nazwisko - Williams. Otóż wiem,
                    co dolega ludziom takim, jak Ty! Ale nie powiem! Nie za to mi płacą!
                    A propos miłowania! Nie potępiam Cię, Jasiek, ale mam prawo do wyrażenia
                    własnych poglądów i zrobię to tym bardziej "drastycznie" lub stanowczo, im
                    bardziej zdemoralizowane są osoby, które do tego nawołują. Vel dyskusji...
                    • Gość: jon Raduj sie ile dusza zapragnie! IP: 80.111.118.* 25.04.04, 20:04

                      • Gość: ururasek Nie omieszkam! Nie omieszkam! IP: *.pronet.lublin.pl 25.04.04, 20:13
                        Dopóki będą istnieli ludzie tacy jak Ty, mulatek Lepper, hardodziobek Jaruga-
                        Nowacka, spaszki z reklamy Dove, tłumik ofiar wyprzedażowego szaleństwa
                        podający się za feministki, geje, lesby i Azjaci, ubaw mam dożywotni!
      • Gość: trq Re: Wojtyla to dzierzymorda co zadna nie jest now IP: *.acn.waw.pl 25.04.04, 18:39
        Chyba niezabardzo pojmujesz o czym napisales Krzysiu52... jak ktos nazywa
        siebie Katolikiem i w dodatku jest osobą publiczna to powinien przestrzegac
        zasad moralnych jakie niesie ze soba katolicyzm. <<Kruk krukowi oka nie
        wykole... nie?? a czemu? przeciez wszystko mozna! taak i tu zaczyna sie
        domniemana wolnosc...>>
      • Gość: jon Re: Wojtyla to dzierzymorda co zadna nie jest now IP: 80.111.118.* 25.04.04, 18:54
        Zgadzam sie z Toba.
        Marzy sie Kosciolowi Kat. panstwo koscielne. Po co wiec zabawa w demokracje?
      • Gość: Greg0,75 Jest dokładnie odwrotnie, IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 25.04.04, 18:58
        jeśli masz własne poglądy (oczywiście Twoje prawo) to określaj je jako własne, a nie katolickie. Proste nie?
        "Katolickość" jest niestety dość ściśle zdefiniowana i jest "zastrzeżonym znakiem towarowym". (To tak samo jak z innym towarem - nie możesz szyć własnych ciuchów i naszywać na nich napisu NIKE etc)
        • Gość: jose Re: Jest dokładnie odwrotnie, IP: 5.5R* / *.nyc.untd.com 25.04.04, 23:33
          Zgoda Greg! Masz racje. Ten pfroblem wystepuje wszedzie, gdzie siega plugasto.
          Polska jest zasmiecona plugawym nasieniem, ktorym zalano rzadowe, senacki,
          prezydenckie i pozosrale szkodliwe podmioty. Czy oni miedzy soba przyznaja sie
          do polskiego patriotyzmu, czy tez ukrywaja sie pod ukryta szczegolna i
          szkodliwa gwiazda ? To zjawisko jest bardziej plugawe, polakozercze i chamskie.
          Z zatuszowanej pozycji kradna, oczerniaja, pustosza, rabuja no czynia za soba
          fetor i spustoszenie.
      • Gość: DarioGEe Re: Wojtyla to dzierzymorda co zadna nie jest now IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.04.04, 20:02
        Po pierwsze to Kosciol zawsze byl przeciw srodkom antykoncepcyjnym. Jak tego
        nie wiedziales znaczy ze nie za bardzo jestes w temacie. A po drugie to kim
        jestes zeby obrazac papieza. Czy ty przeczytales jakas jego encyklike. Czy
        sluchales jak kiedys przemawial. Oto wielki czlowiek mowi nam abysmy kochali,
        abysmy byli jak bracia, abysmy nie mieli do siebie zalow, a ty rzucasz
        oszczerstwami tylko dlatego ze ludzie sluchaja go oraz dlatego ze mowi rzeczy
        Tobie niewygodne. Zastanow sie troche a potem gadaj.
      • Gość: kr Czy nie chodzi o to zeby poltycy postepowali IP: *.abhsia.telus.net 25.04.04, 21:06
        zgodnie z sumieniem a nie zadza bogadztwa, wladzy i zemsty?
      • Gość: agnieszka Re: Wojtyla to ..Jak Gazeta na to pozwala.???.. IP: *.acn.pl 25.04.04, 23:13
        Nie wiem jak Gazeta Wyborcza moze pozwolic, aby tutak obrazano uczucia
        religijne chrzescijan, katolikow slowami typu kawalek wafelka, wojtyla -
        dzierzymorda. Niech kto by tu prezydenta albo premiera obrazil, ale jak obraza
        sie dla mnie najwieksza swietosc to Gazeta Wyborcza, wlasciciel strony milczy.
        W rmach pseudopluralizmu i demokracji takiepustoglowy obrazaja mnie , Polakow i
        wszystkich chrzescijan. Czy w ramach nie wiem czego na to pozwalacie?
    • Gość: MEX [...] IP: *.dip.t-dialin.net 25.04.04, 18:21
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • Gość: Kaczor Re: Watykańska instrukcja o liturgii. Czy można u IP: 65.94.197.* 25.04.04, 18:51
        MEX, jestes nastepnym oszolomem ina dodatek pacyfista na uslugach Moskwy. Milcz
        kretynie i sluchaj starszych.
    • Gość: karolina [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.04.04, 18:26
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • Gość: Kaczor Re: pomieszanie pojęć IP: 65.94.197.* 25.04.04, 18:57
        Karolino, jesli nie rozumiesz tematu to zamilcz. Mam wspolczucie dla ciebie, bo
        albo jestes dziewczyna lekkich obyczajow albo nie mialas nigdy dziecka i takie
        bzdury pleciesz. Proponuje: wez sie za ksiazki i poogladaj zdjecie plodow
        usunietych w wyniku dokonanej aborcji oraz poddaj sie natychmistowej
        sterylizacji bo nie jestes godna bycia kobieta. Podla dziwko.
        • Gość: Indy Re: pomieszanie pojęć IP: *.wmgalicja.krakow.pl 25.04.04, 19:07
          Ehh... jak ci katolicy czasami cos powiedza..
          Ja jestem zwolennikiem aborcji,i tez jestem dziwka?
          • Gość: karolina Re: pomieszanie pojęć IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.04.04, 20:59
            Wkurza ich, że ktoś ma odwagę myslec inaczej niż oni.
            Ciekawe, że mnie nie przeszkadza istnienie fanatyków (co najwyżej mi ich żal);
            a im moje poglądy tka jakoś strasznie uwierają, że każda okazja do nabluzgania
            jest dobra... ;-)
            Chrześcijańskie miłosierdzie i miłośc bliźniego w praktyce. ;-)


            • Gość: Indy fanatycy IP: *.wmgalicja.krakow.pl 25.04.04, 21:57
              Ja jestem radykalny :>. Jest duzo takich fanatykow (wierza w istnienie duszka
              co stworzyl swiat, przeciez to sie kurwa w pale nie miesci) i strasznie latwo
              ich wkurzyc, a to mi sprawia przyjemnosc :D. Wystarczy napisac cos w stylu ze
              bog mi moze robic loda itd. a juz ludzi krew zalewa ;]
              a najlepsze, ze to im mnie szkoda <hahaha>
              • Gość: Greg0,75 Re: fanatycy IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 25.04.04, 22:09
                jeśli sprawia ci frajdę deptanie po czyichś uczuciach, to wybacz, ale świadczy to o tobie jednoznacznie negatywnie.
                Dla jasności:
                żałosny palant jesteś
                • Gość: Indy Re: fanatycy IP: *.wmgalicja.krakow.pl 25.04.04, 23:03
                  Wierzysz ze swiat stworzyl jakis duszek w niebie, z tego powodu chodzisz raz w
                  tygodniu do tak zwanego kosciola, spiewasz tam jakies durnoty, wierszyki
                  mowisz, wierzysz ze jak umrzesz to wyrosna ci skrzydelka i bedziesz latal w
                  chmurkach, i to JA jestem zalosny?
                  • Gość: Haruka Re: fanatycy IP: *.aster.pl / *.acn.pl 25.04.04, 23:20
                    Kolejna osoba prosi: nie wypowiadaj sie o rzeczach, ktorych nie znasz. Bo to
                    swiadczy albo o twojej niezmierzonej pewnosci siebie, albo braku opanowania,
                    albo inteligencji. Ja, jak umre, zjednocze sie z Bogiem, ktory jest bytem poza
                    czasem i przestrzenia, jest zawsze i wszedzie, nie ma ciala, a ja (moja dusza)
                    jestem jego czescia i wroce "do domu", gdy juz przestanie mnie tu trzymac czesc
                    "ziemska". W skrocie. A ty w co wierzysz?
                    • Gość: Indy Re: fanatycy IP: *.wmgalicja.krakow.pl 25.04.04, 23:27
                      Wierze w to, ze kazdego szlag trafi, i potem bedzie sie zdeczka nudzil w
                      trumnie... Przejebana perspektywa, ale ze strachu przed tym nie zaczynam
                      wmawiac sobie ze jak mnie juz krew zaleje to zjednocze sie z Bogiem ktory jest
                      bytem poza czasem i przestrzenia - sorry, ale to brzmi kretynsko..
                      • Gość: Haruka Re: fanatycy IP: *.aster.pl / *.acn.pl 25.04.04, 23:31
                        Alez Twoje, jak i moje, prawo wierzyc w co sie chce. Nie mowie, ze jestes glupi,
                        bo twierdzisz, ze bedziesz sie nudzil w trumnie, choc z mojej wiedzy wynika, ze
                        w trumnie bedziesz sie tylko rozkladal, a wszelkie doznania, uczucia i
                        swiadomosc (rowniez nudy) pozostana juz daleko za Toba. ;) Moj Bog (tzn. Bog w
                        ktorego wierze) jest milosierny i kocha cie, na pewno ci wybaczy gadanie o
                        lodzie, czy czymkolwiek. Ja nie zamierzam sie wkurzac, bluzgac, czy cokolwiek.
                        Po co? Wkurze sie pewnie jak komus zrobisz krzywde. A nie podejrzewam, zebys
                        zrobil. To po co klotnia o wyznania?
                        • Gość: Indy Re: fanatycy IP: *.wmgalicja.krakow.pl 26.04.04, 00:03
                          Ha - jestem wrogo nastawiony do wiary katolickiej, bo po prostu nie wierze ze
                          istnieje bog, czytalem i myslalem o tym skad wzial sie swiat, skad wzielo sie
                          zycie (akurat o biogenezie to odpowiadalem z biologii zeby miec troje na
                          dyplomie;] ) i po prostu nie wierze ze poczatek tego calego gowna ma
                          swiadomosc, jest czyms co ma jakas wole!! i ta slepa wiara, ze cos sie z ludzmi
                          stanie po smierci, ze przez msze czlowiek sie laczy z bogiem itp. to po prostu
                          mnie smiesza!

                          Toleruje ludzi co wierza, ale kumpel jeden mi na przyklad mowi - on wierzy w
                          boga i nawet nie chce mnie sluchac i sie zastanowic nad tym wszystkim - to mi
                          przypomina taki jeden film "defilada" o kulcie jednostki w Korei Pln (nie wiem
                          dokladnie o ktorym to bylo wodzu). Ucza w szkola ze ktorys z dyktatorow Korei
                          (Kim cos tam, w tym sie nie orientuje akurat) wymyslil polowe rownan
                          fizycznych, namalowal polowe najlepszych obrazow swiata, jest wielki i
                          wspanialy. I ludzie w wierza. A wierzyc = myslec ze tak jest. I tam gdybym na
                          forum pisal ze on jest dyktatorem, ze to klamstwa, ze on tego nie powymyslal i
                          nie porysowal, ze czlowiek jest zly i odopwiada za smierc wielu ludzi to
                          spotkaloby sie z taka sama reakcja jak teraz moje posty ze istnienie boga to
                          bzdura...

                          A co mnie wk..ia? Ze jest mi narzucane zycie wobec zasad wiary katolickiej.
                          Aborcja, eutanazja, narkotyki (te ostatnie jeszcze zrozumiem bo mozna po nich
                          byc niebezpiecznym dla innych, chociaz to i tak dorabianie teorii) - czemu nie
                          moge??? Bo to jest przeciw zasadom moralnym? Mam prawo nie miec zadnych zasad
                          moralnych i mam prawo chyba robic co chce jesli nie ograniczam innym poprzez to
                          wolnosci. Jak jestem zdrowy mam 30 lat znudzilo mi sie zycie bo na przyklad
                          Milan przegral z Interem i chce sie zabic to czego nie moge pojsc do lekarza i
                          poprosic zeby mi dal zastrzyk zebym umarl? Lepiej zebym skoczyl z bloku i
                          rozpierdolil sie na pol parkingu...

                          pozdr.
        • Gość: jon Jeszcze jeden chrzescijanin? IP: 80.111.118.* 25.04.04, 19:08
          Ja naprawde juz nie rozumiem na czym chrzescijanstwo polega.
          Myslalem, ze chodzi o nauki Jezusa - a tu okazuje sie, ze zwykle chamstwo?
          Kto Ci daje prawo odzywac sie w ten sposob?
          Karolina temat rozumie lepiej niz Kaczor - chyba, ze o kaczy rod Ci chodzi a
          nie ludzki!
          • Gość: Greg0,75 Jeszcze jeden chrzescijanin IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 25.04.04, 19:48
            Kaczor napisał palancki tekst, a Karolina, zgodnie z zapowiedzią, miesza pojęcia. Żadna instytucja -w tym KK-do rodzenia jej nie zmusza, decyduje o tym sama PRZED zajściem w ciążę. Po fakcie kobieta i dziecko mają równe prawa czyli kobiecie przysługuje również prawo do zabójstwa w obronie koniecznej (w obronie swojego życia, zdrowia i w obronie przed gwałtem). Na zabijanie w obronie majątku czy wygody prawo nie zezwala.
            Proste, logiczne i bez odwołań religijnych (bo religia to kwestia prywatna i dobrowolna).
            • Gość: karolina Re: Jeszcze jeden chrzescijanin IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.04.04, 20:02
              > decyduje o tym sama
              > PRZED zajściem w ciążę

              Otóż mylisz się. ;-)
              Poczytaj sobie o antykoncepcji, ne ma jeszcze 100% pewnego środka. Nawet
              chormony mają pewien margines błędu; poza tym bardzo łatwo wpaśc przez
              przegapienie choćby jednej tabletki.
              i co? mam miec od razu życie zmarnowane, zakopać się w pieluchach, zupkach i
              kupkach? ;-)
              Pewnie, że wiara to sprawa prywatna. Jeśli dziewczyan jest wyznawczynią jakiejś
              religii zabraniającej decydowania o swoim życiu, to niech osibe
              rodzi "przypadkowe" dzieci i marnuje życie. Ja nie zamierzam.
              I, na szczęście, skomlenie przeciwników aborcji nic nie pomoże, bo zabiegi są i
              będę dostępne; a jeśli w jakimś państwie formalnie nielegalne, to tylko wpływa
              na cenę zabiegu... gdyby w Polsce nie było takiej restrykcyjnej ustawy, to
              możnaby zrobić zabieg pewnie o połowę taniej... ale teraz też można bez
              problemu i nic fanatycy na to nie poradzą. ;-)
              • Gość: Greg0,75 Re: Jeszcze jeden chrzescijanin IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 25.04.04, 20:13
                Oczywiście, że jest - szklanka zimnej wody ZAMIAST seksu (wiem, wiem, sam bym na to nie poszedł - ale teorii żeby nie mieć "przypadkowych" dzieci wystarczy nie mieć przypadkowego seksu).
                Brutalnie to zabrzmi, ale Twoje spokojne życie to zmarnowane (dosłownie) życie Twojego niedoszłego dziecka.
                Wiara to kwestia prywatna, i dlatego praw płodu nie ma sensu uzasadniać religijnie, ale też nie widzę powodu odmawiania człowiekowi (indywidualnemu genetycznie) prawa do życia tylko dlatego, że ma dwa a nie dziesięć miesięcy (licząć od poczęcia plus czas na wytworzenie się indywidualnej genetycznie jednostki).
              • Gość: Haruka Re: Jeszcze jeden chrzescijanin IP: *.aster.pl / *.aster.pl 25.04.04, 21:15
                A teraz ja. Mam dwojke dzieci i trzecie w drodze. Kocham je, ciesze sie, ze je
                mam itd itp. Ale... Ale uwazam, ze kobieta powinna miec prawo do decyzji.
                Antykoncepcja JEST GRZECHEM, jesli ktos nie wie. Nie ma antykoncepcji ani
                aborcji, sa malzenstwa z 10 dzieci umierajacych z glodu. Nawet taka forma
                "antykoncepcji naturalnej" (srednio skuteczna) jak abstynencja w dni plodne jest
                grzechem, poniewaz kosciol jest przekonany, ze kazde pozycie powinno miec na
                celu poczecie dziecka. Mam to na biezaco, niedawno rozmawialam z ksiedzem, ktory
                sie nie klocil, tylko cytowal kolejne przepisy, wiec jestem dosc dobrze
                zorientowana. Ja juz nie mowie: pomyslcie o tych kobietach. Ja mowie: pomyslcie
                o tych dzieciach. Tych znajdowanych na smietniku, w krzakach, tych, ktore
                cierpia i umieraja przez zaniedbania rodzicow, ktorzy nie powinni nigdy nimi
                zostac, tych, ktore nie maja co jes, ktor sa bite, niekochane, niechciane...
                Ktos im dal zycie. Jakim prawem? Aborcje wykonyje sie do ok 13 tyg ciazy. Plod
                wtedy nie wyglada, cala macica jest wielkosci meskiej piesci, plod ma jakies 2,5
                cm. Fakt, ze bije mu juz sece. Fakt, ze nic jeszcze nie czuje. Pozniej w
                cywilizowanych krajach nikt aborcji nie wykona, za duze ryzyko dla matki.
                (Rowniez w Polsce!) Niechciane dzieci rodza kobiety, ktore akurat nie mialy paru
                tys. zl na nielegalna aborcje. A legalna bylaby tansza. Nie mozna ukryc, ze
                prawo w naszym (i nie tylko) panstwie pozostaje pod wplywem nauk Kosciola
                Katolickiego (ze wzgledu na wiekszosc wyznaniowa). Zanim zaczniecie sie
                wypowiadac dowiedzcie sie troche na temat tego, o czym mowicie.
                • Gość: Greg0,75 Re: Jeszcze jeden chrzescijanin IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 25.04.04, 21:46
                  Wiem, trudna sprawa.
                  Nie ma sensu rezygnować z antykocepcji (i czegokolwiek innego) pod wływem opinii dobrowolnej bądź co bądź organizacji, zwłaszcza gdy opinia jest wyrażnie niespójna (a propos- ksiądz chyba jednak nie był na bieżąco).
                  "Ktoś im dał życie" - i słusznie, każdemu wolno. Tych co sobie nie radzą można teoretycznie pozbawić praw rodzicielskich (co wcale niekoniecznie wyjdzie dziecią na dobre).
                  "Porzucone w krzakach" - bo ktoś bał się odpowiedzialności albo nawet nie wie co to takiego. A można zostawić w szpitalu...
                  Pisałem, trudna sprawa.
                  Zezwalać na aborcję po podpisaniu publicznie dostępnego oświadczenia "Tak, jestem niedojrzały społecznie (niezdolny do odpowiadania za siebie)"?!
                  Jestem za prawem do życia a nie śmierci, ale wiem, że życie odbierze swoją zapłatę w cierpieniu.
                  Trudno potępiać kogoś, kto dostąpił tragedii.
                  Ale tańsza aborcja nie przysporzy radośniejszych dzieci.
                  Pozdrowienia dla wieczornych forumowiczów.
                • Gość: karolina Re: Jeszcze jeden chrzescijanin IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.04.04, 21:58
                  Zgadzma się, częściowo.
                  antykoncepcja ejst grzechem (tak samo jak aborcja) dla tych, których pojęcie
                  grzechu dotyczy - tzn. przejmują się naukami kościoła, do którego należą.
                  a nie jest to żadna prawda obiektywna, że aobrcja ejst grzechem dla wszysktich.
                  Dla mnie nie jest, bo nie jestme wyznawczynią KK. I ja mogę sama decydować o
                  sobie, nikt mi nie wmówi że jest inaczej.
                  Masz rację, że zakaz aborcji dotyka głównie najuboższych. Dla mnie kilka
                  tysięcy na skrobankę w dobrym gabinecie w razie potrzeby nie byłoby problemme,
                  ale dziewcyzna o podobnych do mnie poglądach, tylko mieszkająca na zapadłej wsi
                  ze 100% bezrobociem, musiałaby to niechciane dziecko urodzić bo zwyczajnie nie
                  stać byłoby jej na zabieg.
                  Jaki ten kościół musi być słaby, skoro boi się oddać decyzję w ręce kobiet...
                  boi się, że gdyby aborcja była legalna nagle by się okazało, ile kobiet
                  naprawdę szanuje nauki kościoła w całej rozciągłości, a ile wybrałoby wolność w
                  razie potrzeby.
                  Kiedy teraz aborcja jest nielegalna = droga, dużo kobiet w nasyzm biednym
                  społeczeństywie nie może sobie na nią pozwolić, a kościół ma piękne statystyki -
                  ile to kobiet heroicznie rodzi i wychowuje -naste dziecko.
                  Gdyby zabiegi były dostępne legalnie i za darmo, to dopiero by się okazało, ile
                  kobiet dało się omamić "argumentami" fanatyków, i wtedy dopiero możnaby
                  powiedzieć, że urodzenie dziecka ejst zawsze świadomą decyzją kobiety. A nie
                  rodzi tylko dlatego, że nie starczyło na skrobankę.

                  BTW, tak samo jest z antykoncepcją. Wiem, że kilkadziesiąt złotych miesięcznie
                  na tabletki to dla wielu kobiet za dży wydatek, więc nie stisują hormonów.
                  A KK znów ma p[iękne statystyki, ile to wyznawczyń grzecznie rezygnuje z
                  nowoczesnej antykoncepcji.
                  Jakby leki były refunddowane, dopiero zobacyzlibyśmy ile kobiet narawde się
                  przejmuje naukami kościoła.
                  Katolicy też o tmy wiedza, i dlatego boją się liberalizacji prawa - bo
                  wyszłoby, ile osób naprawdę ich słucha na codzień, a nie tylko maszeruje co
                  niedziela do kościółka. ;-))
                  • Gość: Greg0,75 Re: Jeszcze jeden chrzescijanin IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 25.04.04, 22:19
                    Dziewczyny dajcie spokój idelogii (zwłaszcza cudzej).
                    Prawo służy temu, żeby bronić słabszych przed silniejszymi.
                    Co do refundowanej antykoncepcji (czy aborcji) - z jakiej to przyczyny ja (albo przywołani fanatycy) mam dopłacać do Twojej przyjemności (zakładam, że jesteśmy sobie obcy ;))?
                    Żeby sprawdzić odsetek otodoksyjnych katolików w społeczeństwie? - sorki, beze mnie.
                    Deyduj o sobie, nie podejmuj decyzji za innych (w tym Twoje hipotetyczne dziecko)
                    • Gość: Indy Re: Jeszcze jeden chrzescijanin IP: *.wmgalicja.krakow.pl 26.04.04, 00:26
                      > Co do refundowanej antykoncepcji (czy aborcji) - z jakiej to przyczyny ja
                      (albo
                      > przywołani fanatycy) mam dopłacać do Twojej przyjemności

                      A powiedz mi prosze dlaczego tobie moze byc przyjemnie a jej nie ???
                      • Gość: Greg0,75 Bądź łaskaw najpierw czytać IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 26.04.04, 00:34
                        Nic mi do czyjegoś życia prywatnego i proszę ze wzajemnością - nie życzę sobie żeby ktoś mnie naciągał mnie na forsę (refundację) potrzebną mu dla większego komfortu z pożycia.
                        • Gość: Indy Re: Bądź łaskaw najpierw czytać IP: *.wmgalicja.krakow.pl 26.04.04, 00:39
                          piszesz wiec:
                          ja moge miec przyjemnosc, niektozi nie moga, i nic mi ich zycie prywatne nie
                          obchodzi

                          zycze ci zebys zaczela zyc na pograniczu nedzy i wtedy powiem ci niech zyje
                          wolny rynek
                          • Gość: Greg0,75 Re: Bądź łaskaw najpierw czytać IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 26.04.04, 00:52
                            Tak zasadniczo rzecz biorąc to biedny jestem.
                          • Gość: Greg0,75 Re: Bądź łaskaw najpierw czytać IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 26.04.04, 00:53
                            A... i dzięki za dobre słowo.
                            Wiedz, że życzę ci tego samego co i ty mi życzysz.
                            ;p
                            • Gość: Indy Re: Bądź łaskaw najpierw czytać IP: *.wmgalicja.krakow.pl 26.04.04, 01:11
                              Ja zycze dobrze tym ktorzy uwazaja tak jak ja. A uwazam tak:
                              -ciebie stac na srodki antyk. i mozesz sie seksic a kogos nie stac i nie moze?
                              dlaczego? tobie ma sie wiesc lepiej niz komus innemu? bo jestes bogata?
                              stwierdzenie ze sobie wypracowalas bogactwo jest w 99% przypadkow pierdoleniem!
                              mam w miare zamoznych rodzicow, w szkole nie mialem najmniejszych problemow,
                              jestem na studiach gdzie sobie bardzo przyjemnie zyje. fajnie mi. a sa ludzie
                              co sa glupi - no kurwa sorry, nie ich wina, mozna sie takim urodzic. zeby
                              dostac sie na studia musza wlozyc 10 razy wiekszy wysilek niz ja powiedzmy.
                              tacy ludzie laduja w zawodowkach. ich wina? jasne, trzeba bylo sobie wiekszy
                              mozg wybrac. ide z kumplami wieczorem na miasto czy do parku na winko. mi
                              rodzice na wyjscie daja 20-30 zl. kumple maja po 6-7. ich wina kurwa? no jasne,
                              powinni sobie bogatszych rodzicow wybrac. I co robimy? pijemy to samo
                              wino/piwo, bo po prostu dokladam im i sie dzielimy. bo jak oni by wszyscy pili
                              cavaliery a ja cos lepszego za 15 zl. to po prosto chujowo bym sie czul. a
                              jesli ktorys by mial poglady jak ty, czyli ze po chuj ty masz placic za kogos,
                              to bym mu fucka mogl pokazac co najwyzej
                    • Gość: karolina Re: Jeszcze jeden chrzescijanin IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.04.04, 06:39
                      To nie kwestia ideologii, tylko weolności życia.
                      Ja jestem wolna, bo mam pieniądze na antykoncepcje i ewentualną aborcję.
                      A dziewczyna, która nie ma tych pieniędzy, nie ma prawa wyboru!
                      Ja mogę sobie wybrać, czy żyję "jak bozia przykazała" czy po swojemu, bo sdtać
                      mnie na to.
                      Jakim prawem odbierać ten wybór innym ludziom?
                      A zaporowe ceny na leki i zabiegi aborcyjne są właśnie takim odbieraniem
                      wyboru.
                      Myśląc po twojemu, mogłabmy zapytać: dlaczego np. ja mam płacić za to, żeby
                      tobie się lepiej zyło, żebyś np. dostawał refndowaną insulinę nowoczesną
                      zamiast leżeć całe życie pod kroplówką? czy refundowane jakiekolwiek inne leki
                      nowoczesne, ułatwiające leczenie i poprawiające komfort życia? ;-)

                      BTW, decyzja czy urosdzę dziecko należy do mnie, a nie do tegoż dziecka!
                      Dopóki nie opuści mojego ciała nie będzie decydowac o moim zyciu! JA zdecyduję
                      czy urodze czy nie i JA sama zdecyduję o ewnetualnej aborcji. Proste.
                • Gość: DarioGEe Re: Jeszcze jeden chrzescijanin IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.04.04, 00:47
                  Co do tego ksiedza to to jest jego zdanie a nie Kosciola. Wedlug mnie
                  najtrafniejszego argumentu uzyl kiedys sp. ks J.Tischner kiedy powiedzial o
                  tym, ze aborcja, taka wykonywana np. z tzw. przyczyn spolecznych, jest w
                  oczywisty sposob zla, gdyz wskazuje sie na to ze godnosc zycia ludzkiego jest
                  mniej wazna od tego ze bedzie zylo w zlych warunkach. Czyz wiec ze wzgledu na
                  to ze dziecko ma byc glodne nalezy je zabic? To moze zabijmy 90% ludności
                  afryki. Dramat polega na tym ze w imie tzw. humanitaryzmu probuje sie dzisiaj
                  zabijac ludzi. Zabojstwo to zabojstwo bez wzgleduu, czy zabijasz nienarodzone
                  dziecko, schorowanego starca, czy niewinnych cywilow na wojnie. To i tak jest
                  zabojstwo i zadne ubieranie tego w ladne slowka nic tu nie zmieni.
                  • Gość: karolina Re: Jeszcze jeden chrzescijanin IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.04.04, 06:28
                    Troszke bzdura.
                    Aborcja z tzw. wzgledow spolecznych jest robiona ze wzgledu na tragedie MATKI
                    przede wszysktim! Jest robiona przez kobiety, ktorym kolejne dziecko
                    zmarnowałoby do reszty i tak już często niełatwe życie.
                    Aborcja jest dla matki! Dla kobiety, która ma prawo decydować czy urodzi
                    dziecko czy nie.
                    Powody jej decyzji są jej własną prywatną sprawą i wara od tego nieproszonym
                    moralistom.
            • Gość: Indy Re: Jeszcze jeden chrzescijanin IP: *.wmgalicja.krakow.pl 26.04.04, 00:19
              Nie proste - problem zeby stwierdzic od ktorego momentu dziecko jest czescia
              spoleczenstwa.
              Dla mnie od momentu porodu, i wtedy chroni je prawo. Bo jesli wczesniej to
              masturbacja tez powinna byc zabroniona bo zaraz jeszcze zaczniecie wmawiac ze
              plemniczki tez maja dusze.
        • Gość: karolina [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.04.04, 19:52
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • Gość: Greg0,75 Re: pomieszanie pojęć IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 25.04.04, 20:18
            A "święty wafelek" to sama słodycz i niemal komplement co? Nie równaj w dół do palantów.
            • Gość: karolina Re: pomieszanie pojęć IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.04.04, 20:41
              ok, sorry.
              Nie mogłam się powstrzymać. ;-)
        • yassna Re: pomieszanie pojęć 25.04.04, 22:04
          epitet: "podła dziwko" jest w ustach kaczora wyrazem współczucia. oto katolik!
          żal mi was, nie rozumiecie w ząb nauki Chrystusa.
          • Gość: Indy Re: pomieszanie pojęć IP: *.wmgalicja.krakow.pl 26.04.04, 00:34
            > żal mi was, nie rozumiecie w ząb nauki Chrystusa.

            i dzieki bogu
      • Gość: Dawid Re: pomieszanie pojęć IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.04.04, 12:27
        Cieszę się Karolino, że przyznajesz KK prawo do decydowania, w jakich
        sytuacjach można odmówić sakramentów.
        Natomiast jeszcze większą radość sprawiłoby mi, gdybyś przyznała katolikom
        prawo do wyrażania swoich poglądów i zgodnie z ich sumieniem do
        współkształtowania prawa obowiązującego w państwie. Dla katolika aborcja =
        zabójstwo człowieka nienarodzonego. Jest zatem oczywiste, że każdy katolik
        będzie na równi domagał się zakazu zabijania ludzi na ulicach jak i zakazu
        zabijania ich w klinikach.
        • Gość: karolina paranoja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.04.04, 14:34
          Państwo nasze nie jest, przynajmniej na ile ja nam konstytucje, wyznanionwe =
          żadna religia nie ma prawa ustalać praw obowiązujących wszystkich obywateli!
          Kto jest katolikiem, niech sobie słucha katolickich mędrców i wtedy aborcji nie
          wykonuje.
          Ale jeśli ktoś katolikiem nie jest, to nie ma prawa nikt mu (jej) zabraniać
          decydować o swoim ciele.
          Dla mnie aborcja nie ejst niczym złym, więc jakim prawem katolicy narzucają mi
          swój punkt widzenia?
          Ja nie kwestionuję praw żadnej religii. Jeśli ktoś chce, o niech sobie żyje po
          swojemu. Tylko niech da też wolnośc innym, a nie prubuje naginać cały świat do
          sowich zasad.
          Czasy, kiedy religia katolicka była jedynym obowiązującym poglądme na życie
          danwo już mineły (na szczęście ;-)

          BTW, jak już był w wątku wyżej: dla mnie fanatyczni katole nie są żadnym
          ograniczeniemn, bo stać mnie na zabieg w prywatnej, nielegalnej klinice.
          Żal mi natomiast tych dziewczyn, które nie mogłyby sobie na to pozwolić. Bo to
          je właśnie dotykają takie fanatyczne ustawy. Jak zwykle wszystko najbardziej
          dotyka najbiedniejszych.
          Ale fanatyczni katolicy się ciesza, bo mają piękne statystyki heroicznych
          samotnych mamuś. Paranoja w tym kraju.
      • Gość: KK Re: pomieszanie pojęć IP: *.adsl.proxad.net 26.04.04, 19:37
        Masz racje, aborcja powinna byc dozwolaona a nawet nakazanana w pewnych
        szczegolnych wypadkach , a w szczegolnosci w TWOOM, szkoda ze to wiadomo
        dopieroi teraz, a to zbyt pozno, le wez lyzeczke i wyskrob sie sama - w imie
        wolnodci i protestu przciw zakazowi :-))))
        • Gość: ewert Re: pomieszanie pojęć IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.04.04, 22:01
          idż się leczyć.
          I to tylko na nogi, bo na głowę już u ciebie za poźno.
    • Gość: jozef Re: Watykańska instrukcja o liturgii. Czy można u IP: 80.111.118.* 25.04.04, 18:35
      Taka dygrasja:
      Gdyby Bog Wszechmogacy chcial, zeby to biskupi, jako najbardziej oswieceni,
      rodzili dzieci, to pewnie tak by bylo?
      Jezeli Bog oddal rodzenie dzieci w rece kobiet - czy nie jest wiec
      swietokradztwem kwestionowac jego decyzje?
      • Gość: gosc Re: Watykańska instrukcja o liturgii. Czy można u IP: *.proxy.aol.com 25.04.04, 18:42
        JOzef ma racje, niedorzeczna dyskusja w Stanach, biskupi niech sie zajma
        ksiezmi ktorzy molestuja dzieci a nie ingeruje w sprawy doktryny, rozwodnicy
        tez biora komunie w Stanach i jest to akceptowane
      • Gość: Greg0,75 Re: Watykańska instrukcja o liturgii. Czy można u IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 25.04.04, 19:11
        Jeśli Bóg oddał Twoje życie w ręce faceta z brzytwą - czy nie jest świętokradztwem kwestionować Jego decyzje?
        • Gość: jozef Re: Watykańska instrukcja o liturgii. Czy można u IP: 80.111.118.* 25.04.04, 19:22
          Cos Ci sie myli.
          Bog oddal MOJE zycie w MOJE rece dajac mi WOLNA WOLE, ktora wkadze koscielne
          chca mi odebrac.
          Spotkanie z czlowiekiem z brzytwa moze byc przeciez dzielem szatana?
          • Gość: Greg0,75 nie żartuj IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 25.04.04, 19:57
            Bóg dał Ci wolną wolę - wybierasz czy przestrzegasz przykazań (nie zabijaj) i przystępujesz do sakramentów, czy nie przestrzegasz, i z sakramentów masz dostęp jedynie do sakramentu pojednania (i ostatniego namaszczenia in articulo mortis ;)). Masz wolną wolę, ale z Twoimi wyborami wiążą się konsekwencje.
            Masz racją, spotkanie człowieka z brzytwą czy abortera może być dziełem szatana, może też byćprostę konsekwencją Twoich wyborów. Bóg stosuje raczej piorun z jasnego nieba, ale to trzeba sobie naprawdę zasłużyć (UWAGA: to był żart).
          • Gość: Haruka Re: Watykańska instrukcja o liturgii. Czy można u IP: *.aster.pl / *.aster.pl 25.04.04, 21:21
            Nie. Wolnej woli faceta z brzytwa.
            • Gość: kot Re: Watykańska instrukcja o liturgii. Czy można u IP: *.uio.no 26.04.04, 09:59
              Mylisz sie.
              Zawodzi Cie logika i brakuje Ci wiedzy teologicznej.
    • Gość: Bartek [...] IP: *.resnet.uconn.edu 25.04.04, 18:40
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • Gość: Indy [...] IP: *.wmgalicja.krakow.pl 25.04.04, 18:53
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • Gość: Pikus [...] IP: 65.94.197.* 25.04.04, 19:02
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • Gość: Indy Re: ZEMSTA NADEJDZIE IP: *.wmgalicja.krakow.pl 25.04.04, 19:21
          Napisz mi gdzie kogos obrazilem, bo to ty akurat mnie obraziles. Zreszta tak
          sie przejmuje, jakis katolik mnie obraza ;(
          A bog nie raczy wiedziec, bo go nie ma. Ale zeby to sobie zrozumiec trzeba
          troszke inteligencji uzytej w odpowiednim kierunku.
          ziemia was pochlonie katolicy!
          • Gość: Greg0,75 Ziemia nas pochłonie, IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 25.04.04, 19:34
            a ciebie to może UFOki żywcem na Syriusza wezmą, co?
            obraziłeś tekstem "W dupę sobie wsadźcie" to raz, a dwa obraziłeś inteligencję forumowiczów wyliczeniem 1000 lat (błąd 20%),miliony (błąd 100x) i wymordowaliście (błąd o 10 długości życia współczesnych czyli coś tak najmarniej 30 pokoleń)
          • Gość: : ) Re: ZEMSTA NADEJDZIE INDY IP: *.dial.froggy.com.au 26.04.04, 13:36
            ROZNICA POMIEDZY WIERZACYM I NIEWIERZACYM:
            WIERZACY PO SMIERCI MA GDZIE ISC.
            • Gość: Indy Re: ZEMSTA NADEJDZIE INDY IP: *.wil.pk.edu.pl 26.04.04, 14:38
              roznica jest taka ze wierzacemu sie wydaje ze ma gdzie isc
        • Gość: Martin Re: ZEMSTA NADEJDZIE IP: *.chello.pl 25.04.04, 21:02
          Gość portalu: Pikus napisał(a):

          > Oto przyklad totalnego idioty. Rece opadaja na takie argumenty. W iesz ty
          > kretynie w ktorym tysiacleciu zyjesz ??? Osle, co zrobisz, to twoja sprawa,
          ale
          >
          > uwazaj i nie obrazaj muslimie zasrany innych. Wiesz co, zycze ci mimo
          wszystko
          > powrotu do zdrowia, a poki co, lecz sie u najlepszego specjalisty w
          miasteczku.
          >
          > Moze masz jeszcze szanse. Bog raczy wiedziec.

          Zostaw go. Niech Bóg mu wybaczy, bo nie wie co czyni i mówi.
      • Gość: Q Re: ZEMSTA NADEJDZIE IP: *.kon.tvknet.pl / *.tvknet.pl 25.04.04, 20:35
        ... a poza tym w domu wszyscy zdrowi... ?! Na kogo wychowasz dziecie, na
        faszystów ?!
        • Gość: Indy Re: ZEMSTA NADEJDZIE IP: *.wmgalicja.krakow.pl 25.04.04, 20:40
          Nie, bo brzydze sie zbrodniami Hitlera, kosciola kat. i innych.
          wychowam na porzadnych komunistow
      • Gość: pol Re: ZEMSTA NADEJDZIE INDY IP: *.dial.froggy.com.au 26.04.04, 13:32
        mozna i tak, ale dlaczego laczysz boga z religia?
        • Gość: Indy Re: ZEMSTA NADEJDZIE INDY IP: *.wil.pk.edu.pl 26.04.04, 14:46
          Dlaczego lacze boga z religia? W moim rozumieniu religia to wiara w boga... A
          poniewaz boga nie ma to religia jest dla mnie idiotyzmem
    • Gość: erbo Nie ma przymusu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.04.04, 19:02
      Katolicyzm to jest religia i nikt nikomu na sile nie kaze sie z nia
      identyfikowac. Jezeli sie jest katolikiem, to trzeba przestrzegac zasad
      kosciola katolickiego, a jezeli nie ma sie na to ochoty, to istnieje wiele
      innych religii chrzescijanskich, ktore maja wlasna interpretacje Pisma
      Swietego. Kazdy znajdzie cos dla siebie, a jak sie uprze, to moze swoj wlasny
      zwiazek wyznaniowy utworzyc.
      Katolicy wiec powinni sie zastanowic, czy sa nimi rzeczywiscie, czy moze ta
      opcja religii chrzescijanskiej raczej jest nie dla nich.
      • Gość: kot Re: Nie ma przymusu IP: 80.111.118.* 25.04.04, 19:16
        Pewnie masz racje.
        Kosciol zabaranial tez szczepionek i zwiazkow zawodowych...
        Czy szczepiony nie jest katolikiem? Zrzeszone tez nie?
        Moze nasza religia (katolicka) wcale nie jest juz chrzescijanska, tylko
        watykanska? Musze to wiedziec!
        • Gość: : ) PO SMIERCI WIERZACY DO BOGA, ATEISCI, DOKAD? IP: *.dial.froggy.com.au 26.04.04, 13:40
          • Gość: Indy Re: PO SMIERCI WIERZACY DO BOGA, ATEISCI, DOKAD? IP: *.wil.pk.edu.pl 26.04.04, 14:48
            naprawde jestes taki glupi, ze wierzysz ze jak sobie wymyslisz niebo to tam
            pojdziesz?
          • Gość: kot Gdzie tyko zechca!!! IP: 80.111.118.* 02.05.04, 19:08
    • Gość: melatonina jeszcze nie powod, zeby biadolic, ale... IP: 155.158.61.* 25.04.04, 19:04
      To moze banalna uwaga, ale dziennikarze powinni wiedziec, ze nie stawia sie
      przecinka miedzy "mimo" i "iż" - tak wiec zrobcie cos z tym "Mimo, iż" - jaka
      funkcje ma tam ten przecinek? nie przed kazdym "ze" i "iz" sa przecinki.
    • Gość: ignorant Re: Watykańska instrukcja o liturgii. Czy można u IP: *.lublin.mm.pl 25.04.04, 19:17
      tak, jeszcze ksiadz przed komunia powinien zadawac nastepujaca liste pytan:

      1) na kogo glosowales w ostatnich wyborach ?
      2) czy jestes zwolennikiem aborcji, eutanazji itd. ?
      3) czy jestes za legalizacja zwiazkow partnerskich ?
      4) jaka kwote przeznaczasz na cotygodniowa tace ?

      itd

      i jesli ktoras z odpowiedzi mu sie nie spodoba to odmowi komuni - haha
      krzyzowcy juz przechodza samych siebie w durnotach i glupich pomyslach !
    • Gość: Piotr Re: Watykańska instrukcja o liturgii. Czy można u IP: *.net.autocom.pl 25.04.04, 19:21
      Nie jestem postępakiem Mirku ale to Co dla Ciebie jest oczywistą prawdą brzmi
      tak że ktoś kto uważa że człowiek ma prawo do złych wyborów w życiu nie
      powinien przystępować do Komuni. Tymczasem prawo do wyboru międzo złem a dobrem
      dał człowiekowi Bóg . Czyli uosabiany przez Komunię Bóg sam siebie nie jest
      godny - to zaprawdę oczywista prawidłowość . Pa pa .
    • Gość: KraWat Nie tylko dla katolikow IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.04.04, 19:30
      Rzecz jest oczywista: To Kosciol udziela sakramentow wiec moze i ich (z
      ustanowienia Jezusa), odmowic. Ale warto pomyslec o tym ze aborcja wykracza
      poza sfere religijna. Fakt zaistnienia nowego czlowieka od chwili poczecia jest
      to fakt naukowy ergo kazdy ma prawo do zycia i do jego ochrony, rowniez przez
      prawo.
    • Gość: prim cos dla szatana i cos dla Boga tak jak w Polsce IP: *.gdynia.mm.pl 25.04.04, 19:33
      Ktos kto opowiada sie za cywilizacja smierci czyli jest zwolennikiem smierci i
      krzyzowania Chrystusa (w innym czlowieku) chyba nie powinien przystepowac do
      komuni.A jednoczesnie nie mozna odmowic kobietom prawa do wolnosci decydowania
      o sobie. I trzeba sie zdecydowac albo wolnosc albo komunia
      • Gość: Indy [...] IP: *.wmgalicja.krakow.pl 25.04.04, 19:53
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • Gość: JC Doucz sie troche Indy: IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 25.04.04, 20:15
          Krolestwo moje nie jest z tego swiata!!!!!
          • Gość: Indy Re: Doucz sie troche Indy: IP: *.wmgalicja.krakow.pl 25.04.04, 21:03
            ha, panstwo jest neutralne wobec religii wiec te majaki to mogl dla siebie
            zostawic
        • Gość: Q Re: cos dla szatana i cos dla Boga tak jak w Pols IP: *.kon.tvknet.pl / *.tvknet.pl 25.04.04, 20:50
          ...w domu nadal chyba chorzy... kolego, jak chcesz dyskutować, to naprawdę,
          warto poczytać Biblię. Chrystus nigdy nie pretendował do ziemskiego tronu,
          żadnego... Poczytaj...
          • Gość: Indy Re: cos dla szatana i cos dla Boga tak jak w Pols IP: *.wmgalicja.krakow.pl 25.04.04, 21:29
            Ok. Mozemy przestac dyskutowac o chytrusie, bo nie przeczytalem pisma swietego
            i szczegolow nie znam, a napewno nie przeczytam
      • Gość: Haruka Re: cos dla szatana i cos dla Boga tak jak w Pols IP: *.aster.pl / *.aster.pl 25.04.04, 21:36
        Dobrze, wiec ja wybieram: jestem katoliczka, nie stosuje antykoncepcji, nie
        dopuszczam sie aborcji, eutanazji, chronie kazdy objaw zycia za wszelka cene
        (cholera, skad te wojny???). Czy to daje mi prawo do "rzucania kamieniem" albo
        decydowania za kogos? Bede sobie chodzila do komunii i bede uwazala, ze moej
        sasiadka moze robic co chce: usuwac ciaza lub nie, przystepowac do komunii lub
        nie, moze byc lesbijka, moze miec faceta geja... Czy to, ze uwazam, ze to ja mam
        racje, a ona sie myli daje mi jakiekolwiek prawo do odbierania jej (czy
        komukolwiek) wolnej woli, ktora obdarzyl ja (moj) Bog? Moja wiara mi tego
        zabrania...
        • Gość: Greg0,75 Re: cos dla szatana i cos dla Boga tak jak w Pols IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 25.04.04, 22:33
          Ale jak zobaczę, że ktoś Cię bije na ulicy to po cichutku walnę czymś cięzkim w czerep, nie zwarzając na to, że jego wolna wola pozwala mu się nad Tobą znęcać. Twoja sąsiadka może mieć faceta geja etc, ale jak będzie kogoś okradać, bić albo zabijać to ja protestuję.
          Stwierdzenie radykalne:
          czasem Twój brzuch nie należy tylko do Ciebie...
          • Gość: Haruka Re: cos dla szatana i cos dla Boga tak jak w Pols IP: *.aster.pl / *.acn.pl 25.04.04, 22:44
            Truizm: moj "brzuch" nigdy nie nalezy tylko do mnie, bo nie sama go sobie zrobilam.
            Bardzo sie ciesze, ze go palniesz. ;) Oby takich wiecej. Ja tez na pewno palne i
            na pewno "wsadze" do wiezienia zlodzieja czy morderce, bez wzgledu na to, w co
            wierzy i czy przyjmuje komunie. Moze z wlasnych funduszy wybudowac kosciol, dla
            mnie nie ma to znaczenia. Sadze, ze dla Boga tez nie. I mysle, ze pedofil to
            pedofil, bez wzgledu na to czy w spodniach czy w sutannie. I dla Boga chyba tez.
            • Gość: Greg0,75 Re: cos dla szatana i cos dla Boga tak jak w Pols IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 25.04.04, 23:01
              I jak tu po sympatycznej wypowiedzi krytykować Twoją nadmierną pobłażliwość?
              miłobyło
    • santiago78 i co zrobi wtedy pani suchocka albo hennleowa? 25.04.04, 20:00
      i co zrobi wtedy pani suchocka ?
      • Gość: pozdro Sprawa jest prosta drodzy katole... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 25.04.04, 20:42
        Nie uznawajcie proszę mojego komentarza, za atak na wasze uświęcone i zbawione przez męke chrystusa ciała, oraz dusze. Sądze bowiem, że człowiek ma tak samo prawo być katolikiem jak nim nie być (a być n.p. ateistą). Tak więc jeśli przekonanie o zbrodniczości aborcji ma wynikać tylko i jedynie z religii wyznawanej przez danego człowieka (a inaczej chyba być nie może, bo nauka nigdy nie rozwiązywała problemów natury moralnej) to w żadnym wypadku nie powinno sie jej w jakikolwiek sposób kryminalizować. Bo przecież katolik (taki prawdziwy, a nie malowany), lub nawet nie-katolik, ktorego moralnosc uznaje aborcje za morderstwo, nigdy, przenigdy wręcz aborcji sie nie dopusci. Tak wiec nie obawiajcie sie katolicy, ze legalizacja aborcji wplynie negatywnie na waszą wspólnote, najwyżej będzie dla niej swego rodzaju oczyszczeniem z tych nieprawdziwych.

        Zauwazylem, ze odcinacie sie od wypraw krzyzowych, palenia na stosach itp. i jest to godne pochwaly, ale odetnijcie sie tez od tak sredniowiecznej cechy kosciola jaka jest ingerencja w zycie polityczne i w zycie ludzi niewierzacych, bo na prawde czlowiek ktory jest za prawnym restrykcjonowaniem aborcji dlatego ze kosciol, lub jego wiara (de facto wiara ustawnawiana nie przez boga a nomenklature watykanska) uznaje ja za grzech i przy okazji mowi, ze palenie na stosach ludzi innych wyznan, bylo zle, jest malo wiarygodny.

        pozdro

        sorki za przydlugawa i chaotyczna wypowiedz
        • Gość: Greg nie ma za co IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 25.04.04, 21:10
          W retoryce antyaborcyjnej nie ma sensu odwoływać się do prywatnej i dobrowolnej kwestii jaką jest religia.
          Zgoda na aborcję jest zezwoleniem na nierówne traktowanie ludzi ze względu na wiek (ejdżyzm że tak ładnie po polsku nazwę) - pozwala się zabić niepowtarzalną jednostkę ludzką w wieku do 9 miesięcy (chyba że wcześniej oddzieli się od organizmu matki). Z punktu widzenia liberalnej demokracji jako forma upośledzenia społecznego jest więc niedopuszczalna.
          Truizm - życie ma wartość życia, jedno wolno odbierać tylko w obronie drugiego (obrona konieczna) lub - tradycyjnie - w obronie przed gwałtem. Obowiązująca współcześnie w Polsce regulacja zezwalająca na zabijanie w wymienionych okolicznościach jest więc w pełni zgodna z regółami sprawiedliwości bezprzymiotnikowej (względy sprwiedliwości społecznej nakazywałyby większą ochronę strony słabszej, czyli w tym przypadku dziecka).
          Serdeczne dzięki za uprzejmy ton i troskę o wspólnotę katolicką.
          • Gość: pozdro Re: nie ma za co IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 25.04.04, 21:30
            i tu własnie sie roznimy. Ty twierdzisz ze istote ludzka mozna nazwac istota ludzka juz w momencie poczecia (czyli zaraz po zaplodnieniu komorki jajowej), a ja uznaje ze ta granica jest plynna i umiejscawiam ja gdzies w okolicach, w ktorych zaczyna sie ksztaltowac mozg. tu wynika kolejny problem - czy srodki wczesnoporonne (takie do 2-3 tygodnia) traktujesz jako taka samą aborcje jak ta wykonywana w 6 miesiacu? moim zdaniem komorki w 2 tygodniu ciazy w niczym nie przypominaja czlowieka, a jednak zdaniem wielu jest to aborcja... ktos mi kiedys powiedzial ze takie wczesnoporonne srodki to to samo co skrobanka bo nie pozwala sie zainstniec czlowiekowi, spytalem wtedy czy przypadkiem nie jest tak, ze antykoncepcja tez nie pozwala zaistniec czlowiekowi, moj rozmowca odpowiedzial, ze tak, ale to co innego (nie sprecyzowal co). zanim wiec bedziemy dalej dyskutowac, chcialbym sie dowiedziec co sadzisz o bombkach hormonalnych (po prostu nie wiem z czym mam konkretnie polemizowac). moim zdaniem jesli ktos jest przeciwko 'aborcji' do 3 tygodnia ciazy, to rownie dobrze moze byc przeciwnikiem prezerwatyw.

            pozdro
            • Gość: Haruka Re: nie ma za co IP: *.aster.pl / *.aster.pl 25.04.04, 21:50
              Tu akurat Kosciol jest konsekwentny. Kazda forma antykoncepcji jest grzechem.
              Gorzej z poparciem tego przez wiernych. Ilu spowiada sie z uzywania prezerwatyw
              lub pigulek w stosunkach malzenskich? A przeciez jest to powszechne? Jesli
              chodzi o ciaze 2 tygodniowa to okolo 50 % ulega samoistnemu poronieniu w
              terminie miesiaczki. Moze pogrzeb w takim razie? Pomysl, kobieto, ile razy bylas
              juz w ciazy, nie wiedzac nic o tym, i ile razy juz "stracilas dziecko". Nie mow
              mi, prosze, ze pojedyncza komorka, blastula, gastrula czy morula to czlowiek.
              Przypomnij sobie biologie w podstawowce. Nie przesadzajmy, bo przestaniemy sie
              depilowac, wszak to tez zamach na nature i czlowieczenstwo. Proponuje jednak
              myslec logicznie i miec swiadomosc, ze nielegalna aborcja kosztuje ok. 5 tys,
              kogo stac, ten robi. Kogo nie stac, stosuje metody "domowe" (chyba nie musze
              wspominac o mozliwych konsekwencjach), albo rodzi dzieci, ktorych nie kocha, o
              ile nie nienawidzi (i tu tez chyba nie musze wspominac o konsekwencjach). A
              moralnosc tych osob to ich sprawa, nie moja.
            • Gość: Greg0,75 Re: nie ma za co IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 25.04.04, 22:05
              Wcale nie wim czy się różnimy.
              Gumka, hormony czy pigułka "dzień po" nie mają z aborcją nic wspólnego i w mojej ocenie są neutralne moralnie.
              Co do spiralki nie mam zdania - zbyt dużo sprzecznych opinii.
              RU486 i interwencja abortera to środki z drugiej strony granicy, zrywają kontakt zdeterminowanej genetycznie jednostki ze środowiskiem w jakim mogłby spokojnie przeżyć (lub zginąć pod wpływem czynników losowych, jak każdy człowiek w dowolnym wieku).
              Granica pomiędzy materią a człowiekim (jak niektórzy twierdzą - potencjalnym)pojawia się gdzieś w pierszych tygodniach, i nie potrafię samodzielnie rozstrzygnąć kiedy (szum informacyjny pro/contra).
              Podchodziłbym do sprawy z drugiej strony - odpowiedzialności kobiety. Świadome zerwanie połączenia pomiędzy organizmami jest de facto zabóstwem, jeśli jedna z odciętych stron nie ma szans na samodzielne przeżycie. Podejmowanie środków zapobiegawczych przed zajściem w ciążę aborcją rzecz jasna nie jest.
              Kwestię 2-3 tygodni (kiedy niemożliwe jest jeszcze wykrycie ciąży - chyba?) uznaję za śliską sprawę, ale działania w tym okresie traktowałbym jako zapobiegawcze, a nie agresją.
              Starcza do dyskusji?
              • Gość: Haruka Re: nie ma za co IP: *.aster.pl / *.aster.pl 25.04.04, 22:18
                Ciaze mozna z duzym prawdopodobienstwem wykryc kilka dni po zaplodnieniu. W
                terminie spodziewanej miesiaczki (ok. 2 tyg) wykrywa sie ja z prwdopodobienstwem
                96-99% (niektorzy twierdza, ze wyzszym). Od tego momentu dokladnosc odczytu
                stale wzrasta, pomylki w testach ciazowych (prawidlowo wykonanych) praktycznie
                sie nie zdarzaja. Jak przychodzisz do lekarza i mowisz "termin miesiaczki miala
                tydzien temu, wynik testu dodatni" (3 tyg) to lekarz wpisuje w karte "ciaza",
                poniewaz powszechnie testy uwazaja za wiarygodne. W sumie natychmiast po
                zaplodnieniu nastepuja tak gwaltowne i duze zmiany chormonalne w organizmie, ze
                kto raz byl w ciazy, ten kolejne rozpoznaje jeszcze przed terminem miesiaczki.
                To nie w kwestii dyskusji, tylko tak sobie, informacyjnie. ;)
                • Gość: Greg0,75 Dzięki. IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 25.04.04, 22:26
                  Tym gorzej, niestety, dla wolności wyboru.
                  • Gość: charlie No coz, hitlerowcy tez mordowali IP: 69.134.32.* 26.04.04, 00:44
                    a po piatej wracali na lono rodziny aby cieszyc sie swoimi dziecmi. Za pewne do
                    kosciola tez w niedziele uczeszczali. Pan Kerry tak pragnie popularnosci i
                    stanowiska, ze potrafi w godzinach "pracy" przymknac oko na przykazania a nawet
                    walczyc przeciw nim (choc twierdzi ze jest katolikiem), a w niedziele udac sie
                    ze spokojnym sumieniem do kosciola. Tylko pogratulowac rozdwojenia jazni.
                    Zaloze sie, ze stara ekipa Pruszkowa tez w niedziele pomykala do kosciola, bo
                    co by sasiedzi powiedzieli. I nie ma to nic wspolnego z wolnoscia wyboru, bo
                    albo jest sie katolikiem i akceptuje sie to co kosciol glosi albo znajduje sie
                    inna wiare, w ktorej nikt nie bedzie mu wypominal jego zachowania lub pogladow.
        • Gość: gp Re: Sprawa jest prosta drodzy katole... IP: *.bflony.adelphia.net 26.04.04, 03:13
          jesli juz sie chcesz konstruktywnie wypowiedziec, to przede wszystkim trzymaj
          sie konsekwentnie swego pounktu widzenia i nie wypowiadaj swojej agnostycznej
          teorii na temat kto co robi w kosciele bo na temat tego kosciola nic nie
          wiesz...
          po drugie z twoja teza lub jak chcesz opinia mozna sie do pewnego stopnia
          zgodzic...
          wszystko zalezy od punktu widzenia jak nauka spoglada na zycie ludzkie.
          Genetyka wiele lat temu orzekla wyniki badan nad komorka zaplodniona i
          stwierdzila ze ona zawiera pelna informacje o przyszlejk plci, wygladzie
          cechach fizycznych a nawet i psychicznych czlowieka.
          Jelsi o tym nie wiesz tzn ze jestes niedouczony. ALe to twoja sprawa. Natomiast
          jak my sie ustosunkujemy ustawowo do tego problemu to jest inna kwestia.
          Sprawa zzycia lub smierci poczetego plodu ludzkiego tzn czlowieka nie jest
          sprawa wylacznie dla lub nie dla katolikow czy tez chrzescijan. TO sprawa
          niezbywalenego i nienaruszalnego prawa kazdej istoty ludzkiej, w tym dziecka
          poczetego do ZYCIA!
          Jest to wynik prawa naturalnego dla niewierzacych, ktore to prawo katolicy lub
          chrzescijanie lub inni wyznawcy religii monoteistycznych nazywaja prawem Bozym.
          Proste jak drut.
          Zaczynam od ogolnbie dostepnej aborcji poprzez eutanazje a skonczymy na
          usmiercaniu ludzi nieproduktywnych, uposledzonych, kalekich, starych itd itp.
          Tak jak hitler!!!
          Prosze bardzo droga otwarta jesli chcesz sie podpisac grubymi literami pod
          polityka i zbrodnia hitlera to to zrob i podobni tobie tez niech to zrobia...
          Aha, na marginesie nawet nie wiesz w tym momencie czy jestem katolikiem czy
          nie...
          Ciekawe nie???)))
          Bo wcale byc nim nie musze by bronic zycia ludzkiego...
      • Gość: mike Re: i co zrobi wtedy pani suchocka albo hennleowa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.04.04, 21:16
        Dzieki Santiago78!
        Zobaczcie zdjecia na armyofgod.com Niektorzy jak nie zobacza, to nie uwierza.
        Po co te glupie dyskusje? O brzuchu. To nie jest kawalek brzucha tylko INNY
        CZLOWIEK! OSOBA! Ktos kto jeszcze nic zlego nie zrobil i nawet sie nie pchal na
        swiat. Za to ma byc ukarany smiercia, ze trafil na glupich rodzicow? Zabijanie
        nienarodzonych bylo odrzucone przez chrzescijanstwo od poczatku, gdy jeszcze
        nie bylo Watykanu! I nie bylo podzialu na rozne wyznania chrzescijanskie.
    • Gość: matt Re: Watykańska instrukcja o liturgii. Czy można u IP: 212.160.105.* 25.04.04, 20:58
      Ludzie kochani, to nie chodzi o komunię swiętą!!! Czy ktoś, kto wierzy, że
      przyjmując pod poastaciami chleba i wina Ciało i krew Pana - i czyni to
      świadomie, może opowiedzieć się za zabiciem człowieka? Ja nie umiem.
    • Gość: Rexio Co za beznadzieja, komunia dzieli amerykanów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.04.04, 21:14
      Ten swiat już zdurniał.
      • Gość: mike Re: Co za beznadzieja, komunia dzieli amerykanów IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.04.04, 21:25
        Racja, to zupelna odwrotnosc komunii. Ale sprobujmy tez spojrzec na to
        zamieszanie z drugiej strony. To nie Kosciol usiluje wplynac na kandydata na
        prezydenta, bo glosi to samo od poczatku. Ten biskup nie powiedzial niczego
        nowego! To ten facet, ktory chce byc prezydentem szuka elektoratu wsrod
        katolikow, a jednoczesnie poprzez gloszone poglady w pewnym sensie wylacza sie
        z Kosciola.
    • Gość: . Manipulacja ! Kerry nie jest zwolennikiem .. IP: *.arcor-ip.net 25.04.04, 21:40
      aborcji, lecz tylko zwolennikiem prawa kobiety do decydowania samemu o tym, czy
      chce popelnic grzech poprzez aborcje.

      Sadze, ze chrzescijaninowi nalezy dac szanse praktykowania wolnej woli, wyboru
      miedzy zlem i dobrem, bo gdy oblozy sie go zakazami, to gdzie ma on szanse
      sobie zasluzyc na zbawienie? Sadzicie, ze cala Polska pojdzie do nieba, bo
      podpisano Konkordat ?
    • Gość: Danka Re: Watykańska instrukcja o liturgii. Czy można u IP: *.mcbone.net / *.mcbone.net 25.04.04, 21:42
      Przed komunia jest spowiedz i ja bedac amerykanka nigdy nie zgodze sie z tym
      zeby prezydet spowiadal sie przedstawicielowi obcego panstwa jakim jest ksiadz.
      • Gość: gwoli ścisłości Re: Watykańska instrukcja o liturgii. Czy można u IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.04.04, 21:52
        Wybacz, Danko, ale jeśli uważasz, że ksiądz to "przedstawiciel obcego państwa"
        to jesteś chorą amerykanką.
      • Gość: gwoli ścisłości Re: Watykańska instrukcja o liturgii. Czy można u IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.04.04, 21:54
        Wybacz, Danko, ale jeśli uważasz, że ksiądz to "przedstawiciel obcego państwa"
        to jesteś chorą amerykanką. Przypomina to myślenie naszych władz z lat 50.,
        którzy uważali cały kler za wywiad watykański i strasznie ich wkurzało to, że
        prymas Wyszyński rozmawia czasem w więzieniu ze swoim kapelanech po włosku (z
        pewnością przekazywał mu tajne informacje dla Zachodu).
    • spacerowicz Coz, Bush pada i chwyta sie brzytwy 25.04.04, 21:46
      Cienko z Bushem, skoro buszmeni chwataja sie takich spraw, ktorych nawet nie
      rozumieja (jest roznica miedzy byciem zwolennikiem grzechu a zwolenikiem prawa
      czlowieka do decydowania, czy chce popelnic grzech - za przestrzegania kodeksu
      karnego do nieba sie nie pojdzie)

      A tak przy okazji, to jak ma sie publiczne kleczenie Busha przed oltarzem do
      smierci kilkunastu tysiecy niewinnych cywilow irackich, zabitych z woli tegoz
      Busha? Czyzby buszmeni zdzblo w oku blizniego widzieli ale belki we wlasnym
      nie?
      • Gość: polonus Re: Coz, Bush pada i chwyta sie brzytwy IP: *.proxy.aol.com 26.04.04, 01:09
        Jako praktykujacy katolik zdecydowanie protestuje przeciw wykorzystywaniu
        problemu aborcji do dzialan stricte politycznych uskutecznianych podczas
        kampanii wyborczych przez przegrywajacych politykow oraz wspierania
        ich przez Watykan ta "bronia aborcyjna"! Kiedy Bush rozpoczynal ta agresywna
        wojne (juz wymordowano ok. 15.000 ludzi) oraz kiedy ksieza molestowali dzieci
        Watykan to tuszowal i ksieza ci odprawiali Msze swiete i tym samym przyjmowali
        Komunie sw. i Watykan przechodzil w tych kwestiach do porzadku dziennego!
    • Gość: Andrzej Świętość Eucharystii winna być chroniona IP: *.bas1.prp.dublin.eircom.net 25.04.04, 21:49
      Świętość Eucharystii, czyli Ciała Chrystusa winna być pieczołowicie chroniona
      ze względu na cześć winną Bogu i dla dobra wierzących, by mieli wyraźne
      kryteria dla uczciwego życia moralnego i religijnego.

      Jeśli ktoś jest w stanie grzechu ciężkiego nie może przyjmować Komunii świętej.
      Czy głosowanie i propagowanie aborcji jest grzechem ciężkim? Oczywiście, że tak.
      Kerry może jako polityk głosować jak mu się podoba, ale musi ponosić moralne i
      religijne konsekwencję swoich decyzji. Kerry ma dwa uczciwe wyjścia: 1)popierać
      dalej aborcję, ale nie przyjmować Komunii świętej;2) przestać popierać aborcję
      i przyjmować Komunię świętą w sposób prawy. W pierwszym przypadku popełnia
      grzech ciężki, ale można założyć, że jest wierny swojemu błądzącemu sumieniu,
      co daje możliwość nawrócenia i łagodzi nieco ciężar grzechu. Ponadto przyjmując
      Komunię świętą w grzechu ciężkim popełnia on kolejny grzech ciężki. Drugi wybór
      byłby zdecydowanie najlepszy.

      Natomiast dalsze kontynuowanie przez Kerrego praktyki nieprawego przyjmowania
      Komunii świętej, zwłaszcza w sytuacji autorytatywnego stwierdzenia przez
      Kościół, że nie powinien tego robić, jest raczej znakiem zatwardziałości
      sumienia. Nikt w stanie łaski uświęcającej nie mógłby popierać aborcji, a
      jednocześni nie wiedzieć, że grzeszy.

      Myślę, że katolicy powinni się modlić za takich zagubionych moralnie ludzi jak
      gubernator Kerry, a jednocześnie publicznie i jasno nazywać tę niegodziwą
      praktykę po imieniu. Osobiście też, jako katolik nigdy nie głosowałbym na
      katolickiego polityka czynnie popierającego aborcję i przyjmującego w sposób
      niegodziwy Komunię świętą.

      Natomiast nieco bardziej skomplikowana wydaje się sprawa tych biskupów i
      księży, którzy świadomi proaborcyjnej postawy Kerrego udzialają mu zgody na
      przyjęcie Komunii świętej lub jej samej. Ostatecznie bowiem to sam wierzący
      decyduje w swoim sumieniu, czy jest godzien przyjąć Komunię świętą. Myślę
      jednak, że tak jak kapłan decyduje o absolucji podczas spowiedzi, podobnie może
      decydować o udzieleniu lub nie udzieleniu Komunii świętej, jeśli jest pewien,
      że wierny jest w stanie grzechu ciężkiego.
      • Gość: Haruka Re: Świętość Eucharystii winna być chroniona IP: *.aster.pl / *.aster.pl 25.04.04, 22:00
        Jak moze byc pewny? Skad moze wiedziec, ze wierny pol godziny temu nie
        wyspowiadal sie w sasiednim kosciele i nie przestal byc grzeszny???
        I znow: Kerry nie popiera aborcji, tylko wolnosc wyboru. To tak jak ja: nie
        dopuszcze sie aborcji, ale nie bede jej zabraniac sasiadce. Moge jej powiedziec:
        zastanow sie, czy rozumiesz konsekwencje, bla bla bla. Ale nie mam prawa
        ingerowac w jej wolna wole, bo zabrania mi tego moja wiara. I nie rzuce
        kamienia. Kazdy ma prawo do wlasnych wyborow. Decyzja czy i od kiedy plod jest
        czlowiekiem jest wlasnie wlasnym wyborem. Chyba ze naukowcy jakos udowodnia cos
        konkretnego na ten temat. Nie bede narzucac mojego prawa moralnego innym, tak
        jak nie bede zmuszac wszystkich do bycia katolikami. Nie jestem krzyzowcem. A
        najlepiej dziala przyklad.
        • Gość: Misia Re: Haruka już dawno naukowcy udowodnili, IP: *.elknet.pl / 213.76.169.* 25.04.04, 22:11
          że człowiekiem się jest od samego początku. Po zapłodnieniu komórki jajowej
          powstaje coś niepowtarzalnego coś co się nigdy w przyrodzie nie powtórzy. Część
          patologicznych zapłodnionych komórek zgodnie z prawami natury jest
          eliminowanych. Świadome unicestwienie kogoś bo jest jeszcze małe i głośno nie
          krzyczy niczm nie różni się od jego unicestwienia po urodzeniu. Nie trzeba być
          katolikiem, żeby mieć instynkt samozachowawczy.
          • Gość: Haruka A dusza? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 25.04.04, 22:21
            Dla wielu to kwestia tego, czy to czuje, czy ma dusze itp. Mnie nie przekonuj,
            wkrotce urodze trzecie dziecko. I dobrze mi z tym. Ale uwazam, ze nie wolno
            nikogo zmuszac do mojego rodzaju szczescia.
            • Gość: Misia Re: Haruka kwestię duszy zostaw wierzącym. IP: *.elknet.pl / 213.76.169.* 25.04.04, 22:29
              Ta sprawa jest czysto ludzka i człowiek myślący powinien prezentować jasny
              pogląd w tej kwestii. Nie ma tu większego czy mniejszego zła jest po prostu
              unicestwienie życia ludzkiego. Pozdrawiam.
        • Gość: Andrzej Re: Świętość Eucharystii winna być chroniona IP: *.bas1.prp.dublin.eircom.net 25.04.04, 22:44
          Haruka,

          w jaki sposób ksiądz może być pewnym tego, że ktoś jest w stanie grzechu
          ciężkiego? W większośc przypadków udzielając Komunię św. ksiądz zakłada, że
          wierny jest w stanie łaski uświęcającej. Natomiast inna jest sprawa jeśli ktoś
          publicznie głosi poparcie dla aborcji i tworzy prawo jej sprzyjające, a tak
          właśnie jest w przypadku Kerry'ego. Aby uzyskać absolucję Kerry musiałby
          podczas spowiedzi wyrazić żal za ten grzech i obiecać, że nigdy nie będzie już
          popierał aborcji. Ponieważ Kerry jest osobą publiczną to jego odwrócenie się od
          grzechu musiałby wiązać się ze zmianą publicznych deklaracji w sprawie aborcji.
          A to, o ile wiem, nie zdarzyło się: Karry wciąż publicznie popiera aborcję. Na
          bazie tych inforamacji każdy ksiądz może w swym sumieniu decydować, czy ma
          pewność, że ktoś jest godzien przyjąć Komunię św. czy też nie.

          Oczywiście, że istnieje różnica między dokonywaniem aborcji, a jej popieraniem,
          czy stwarzaniem dla niej możliwości prawnych. W świetle nauki Kościoła
          katolickiego obie te postawy są grzechem ciężkim.

          Nie sądze też, że - jak piszesz - decyzja czy i od kiedy płód jest człowiekiem
          jest wyborem człowieka. "Już od pierwszej chwili swego istnienia istota ludzka
          powinna mieć przyznane prawa osoby, wśród nich nienaruszalne prawo każdej
          niewinnej istoty do życia." KKK 2270

          Kwestia tego, czy wierzący mają prawą wpływac na stanowienie prawa. Oczywiście,
          że tak. Takie prawo w demokratycznym kraju przysługuje każdemu, i każdy w swym
          sumieniu decyduje, jak z tego sprawa korzysta. Ostatecznie prawo jest wypadkową
          różnych sił politycznych w danym kraju oraz różnych aksjologii wyborców.
          Natomiast są sprawy, których nie rozstrzyga demokracja. Jeśli coś jest złe ze
          swej natury - a tym jest właśnie aborcja - to żadna decyzja prawna twierdząca
          coś przeciwnego nie jest w stanie zmienić kwalifikacji moralnej czynu. Każdy
          też zły czyn moralny powinien być karany prawnie. Temu właśnie służy prawo
          przeciw aborcyjne: przeciwdziałaniu złu, jakim jest zabijanie dzieci
          nienarodzonych, również jeśli to konieczne poprzez karanie winnych tego czynu.

          Nie ma to nic wspólnego do zmuszania innych do bycia katolikami, a tym bardziej
          z byciem krzyżowcem: usunięcie płodu jest złem moralnym na mocy prawa
          naturalnego, ponieważ jest zabiciem osoby niewinnej. W tej sprawie zgodne są
          wszystkie wielkie religie i jak również ludzie nie-religijni, ale prawego
          sumienia.
      • Gość: Cham ten hipokryta Sławoj Leszek... IP: 212.182.31.* 25.04.04, 22:02
        Primo: Kerry nie jest zwolennikiem aborcji tylko nie karania za nią
        Secundo: porównaj z duszpasterstwem wojskowym, też nie są za zabijaniem, ale
        nie okładają klątwą żołnierzy szkolących się do zabijania.

        Jeśli dalej uważasz, że ktoś kto chce zalegalizować prawo kobiety do wykonania
        aborcji, popełnia grzech śmiertelny, to zastanów się w tym świetle nad
        hipokryzją wszystkich kapelanów wojskowych, noszących przy tym stopnie
        wojskowe - oficerskie!!!
      • Gość: Katolik Re: Świętość Eucharystii winnaPYT.do ANDRZEJA IP: *.telia.com 25.04.04, 22:21
        Andrzej bardzo ladnie i madrze napisales. Mam jedno pytanie, ktore mnie nurtuje
        do lat, moze Ty potrafisz mi na nie odpowiedziec.Sa ksieza katoliccy, kyorzy
        maja dzieci(znam dziewczyne, ktora jest corka ksiedza),homoseksualisci itp.Jak
        tacy kaplanowie moga udzielic rozgrzeszenia przecietnemu grzesznikowi??Piszesz
        o apsolucji kaplanskiej podczas spowiedzi, to znaczy utozsamienie z Bogiem.
        • Gość: johannn Re: Świętość Eucharystii winnaPYT.do ANDRZEJA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.04.04, 22:30
          Kościół już bardzo bardzo dawno temu (bodajże na Soborze Trydenckim) stwierdził
          (piszę w skrócie), że w trakcie spowiedzi nie jest ważne, czy ksiądz jest w
          stanie łaski uświęcającej, tzn. obojętnie, czy spowiada Cię ktoś, kto przed
          chwilą okazał się jakimś łajdakiem, szumowiną, nawet dla przykładu kogoś
          zgwałcił, ale jest prawnie księdzem, a ty spełniasz wszystkie warunki uzyskania
          rozgrzeszenia - spowiedź jest ważna.
        • Gość: Andrzej Re: Świętość Eucharystii winnaPYT.do ANDRZEJA IP: *.bas1.prp.dublin.eircom.net 25.04.04, 22:56
          Katolik,

          absolucja, czyli odpuszczenie grzechów nie jest utożsamieniem się kapłana z
          Bogiem, ale działaniem w Jego imieniu i Jego mocą.

          Odnośnie księży, którzy są w stanie grzechu ciężkiego, a nie są suspendowani,
          czyli pozbawieni prawa wykonywania posługi kapłańskiej, to tacy księża
          udzialają ważnego sakramentu, obojętnie czy jest to sakrament pokuty czy inny.
          Grzeszność osobista kapłana nie uniemożliwia sakramentalnego działania Boga, bo
          kapłan jest tu jedynie Jego narzędziem.

          Natomiast oczywiście, ksiądz, który w stanie grzechu ciężkiego, zwłaszcza
          kontynuowanego, poważnie narusza swe ludzkie i kapłańskie powołanie, i grzeszy
          dodatkowo gorszeniem ludzi. Jest to postawa głęboko niemoralna i niegodziwa.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka