80-te urodziny Gorbiego

02.03.11, 12:36
Kochany przez Zachód, znienawidzony przez Rosjan, ważna postać dla historii współczesnej Polski Michaił Gorbaczow obchodzi dziś swoje 80-te urodziny.
    • polski_francuz 100 lat! 02.03.11, 12:50
      Kochal zona Raisse, byl chyba prostym czlowiekiem (w sensie krytykowanym przez Ewe). Bo sadzil, ze komunizm da sie reformowac. Widac, ze pil umiarkowanie bo zyje z 30 lar wiecej niz jego rodacy.

      Da sie szanowac.

      PF
      • walter622 Re: 100 lat! 02.03.11, 14:04
        polski_francuz napisał:
        > Kochal zona Raisse,

        Jego stosunek do żony to chyba jedne co o nim dobrze świadczy. Reszta to same katastrofy.
        Gdy Chińczycy zabrali się solidnie do roboty i wprowadzali reformy gospodarcze gorbi poprzestał wyłącznie na gadulstwie. Przy czym było to przez niego swoiste pojmowanie "głasnosti" - sam oglądałem jak w parlamencie kazał odłączyć mikrofony Saharovowi bo
        ten ośmielił się publicznie krytykować sytuację w kraju - przekaz szedł na "żywca" w TV
        i zrobił piorunujące wrażenie.
        Był niesamowitym intrygantem, cynicznie prowokującym "liberałów" i "betoniarzy", stale ich na siebie napuszczając, by w roli "mediatora" upatrywać szanse swojego politycznego istnienia. Gdy w rezultacie tych swoich manewrów doprowadził do katastrofy ( puczu) to z rodzinką nawiał na Krym szykując się do dalszej podróży.
        Podobnie było z konfliktami etnicznymi. Dzięki swoim "talentom" doprowadził do rzezi Ormian
        w Baku, przy tym nie ukrywał swojego poparcia Azerów dla tej akcji. Podobnie rzecz się miała z pogromami Gruzinów i Tbilisi inspirowanymi przez Grobi.
        Wyjątkowo mały człowieczek przez przypadek wywindowany na najwyższe stanowisko.
        Pierwszy polityk, któremu własnym gadulstwem udało się kompletnie rozwalić swój kraj. Faktycznie, to trzeba docenić.
        • eva15 100 lat dla genseka wyzwoliciela! 02.03.11, 14:15
          Walter, logiczne argumenty do p_fa nie dotrą. Dla takich jak on wypuścił dziś wacek stosownego produkcyjniaka (przeczytaj, jest się z czego pośmiać!) . Nomen omen nomen nawet część tytułu zgadza się z tytułem postu p_f. To się nazywa nadawać na tej samej fali:

          wyborcza.pl/1,76842,9187383,Sto_lat_dla_genseka_wyzwoliciela.html
          • eva15 Re: 100 lat dla genseka wyzwoliciela! 02.03.11, 14:19
            korekta:
            nomen omen

            P.S. Stosunek Gorbiego do żony był faktycznie przepełniony miłością. Pamiętam jego wielomiesięczne wiernie trwanie przy niej w niemieckim szpitalu. Praktycznie dzień i noc tam siedział, wzruszając personel szpitala i media, które się nad tym szeroko rozwodziły..
        • polski_francuz W kazdym Rosjaninie jest cos z Oblomowa 02.03.11, 14:19
          "gorbi poprzestał wyłącznie na gadulstwie."

          Wierza ze ze slow czyny sie biora. I trzeba ich faktycznie przycisnac (jak Napoleon w 1811 czy Hitler w 1940) by jakas reakcje uzyskac.

          Granie na narodowosciach nie mozna mu wyrzycac. Pochodzi gdizes z sasiedzctwa Czeczenii (Jaroslawia chyba) i wyssal z mlekiem matki te starategia rosyjska "dzielenia i rzadzenia".

          "Wyjątkowo mały człowieczek przez przypadek wywindowany na najwyższe stanowisko."

          Biuro polityczne chcialo zmiany po tych chodzacych trupach jak Andropow, Brezbiew i jeden tak co rzadzil krotko i zmarl zanim se porzadzil.

          I zmienili. Byl raczej chodzacym dowodem sztucznosci i slabosci sowieckiego tworu panstwowego.

          PF
          • walter622 Kolejny fantasta 02.03.11, 14:32
            polski_francuz napisał:
            > I trzeba ich faktycznie przycisnac (jak Napoleon w 1811 czy Hitler w 1940)

            "1940" Co się takiego wydarzyło w "1940"? - przyznam nie kojarzę.

            > Pochodzi gdizes z sasiedzctwa Czeczenii (Jaroslawia chyba)

            Z Jarosławia do Czeczenii jest jak z Warszawy do Madrytu, innymi słowy bardzo blisko.
            Faktycznie pochodził z Stawropolszczyzny - przy powyższych kryteriach można przyjąć,
            że to gdzieś w "sąsiedztwie" Czeczenii - Nowa Zelandia jest trochę dalej.

            > Biuro polityczne chcialo zmiany po tych chodzacych trupach jak Andropow

            W celu dokonania tych zmian Andropow zmarł na "przeziębienie" - dość ciekawy, wręcz odkrywczy wniosek.

          • walter622 Grunt to precyzja 02.03.11, 14:52
            polski_francuz napisał:
            > jak Napoleon w 1811

            Szanowny Francuzie, zawsze twierdziłem, że historia jest "precyzyjną" nauką.
            Tak więc prześledzimy to na jednym przykładzie. Wspominasz coś o "Napoleonie" i
            o "1811", co ma potwierdzać twoje tezy o "Obłomowie". Ponieważ mieszkasz we Francji
            to niewątpliwie znasz historię wojen napoleońskich i takie pojęcie jak : "Campagne de
            Russie pendant l 'année 1812".
            Kampania ta rozpoczęła się 24 czerwca 1812 o godzinie 6:00 forsowaniem Niemna przez wojska 1-go, 2-go i 3-go korpusów piechoty i zajęciem w tym dniu Kowna.

            Natomiast w 1811 Napoleon "przyciskał" Aleksandra I by ten dął jemu siostrę za żonę.
            Z tego "przyciskania" niestety nic nie wyszło - przypuszczam, że to "przyciskanie" masz na myśli.

            Tak więc szanowny Francuzie, ponieważ jesteś inżynierem to chyba masz świadomość znaczenia pojęcia "precyzja".
            • polski_francuz No dobrze 02.03.11, 15:28
              Daty byly z dokladnoscia +/-1 rok. A co z Oblomowem?

              PF
              • walter622 Re: No dobrze 02.03.11, 15:34
                polski_francuz napisał:

                > A co z Oblomowem?

                Podobnie jak z datami - czyli "+/-1".
                Bardzo efektowne porównanie z którego absolutnie nic nie wynika.
                Co najwyżej świadczy, że bardzo kiepsko znasz temat w którym się wypowiadasz.
                Sytuowanie Jarosławla w "sąsiedztwie" Czeczenii to delikatnie mówiąc... , nawet
                nie wiem jak to określić.... intelektualne niechlujstwo?
                • polski_francuz Odleglosc tow. Schellenberg 02.03.11, 15:50
                  miedzy Stawropolem (w poblizu ktorego sie two. Gorbaczow urodzil) a Groznym (stolica Czeczenii) jest 357 km. Stawropol nalezy do regionu polnocnego Kaukazu.

                  www.travelmath.com/fuel-cost/from/STW/to/GRV
                  Blizej ze Stawropola do Czeczenii niz do Nowej Zelandii.

                  Okreslij bym zatem Twoj sposob dyskutowania jako: rzeczowe niechlujstwo, brak precyzji, i niechec do ruszenia glowa polaczona z czepianiem sie.

                  PF
                  • eva15 Re: Odleglosc tow. Schellenberg 02.03.11, 16:11
                    P_f, chyba sam nie rozumiesz, co piszesz. A napisałeś:

                    > Pochodzi gdizes z sasiedzctwa Czeczenii (Jaroslawia chyba)

                    Walter w nawziązaniu do tego Jarosławia odpowiedział:

                    >Z Jarosławia do Czeczenii jest jak z Warszawy do Madrytu, innymi słowy bardzo blisko.

                    I dodał:

                    >Faktycznie pochodził z Stawropolszczyzny - przy powyższych kryteriach można przyjąć,
                    że to gdzieś w "sąsiedztwie" Czeczenii
                    - Nowa Zelandia jest trochę dalej.

                    Po co więc przekręcasz jego wypowiedź?

                    • polski_francuz Stawropol 02.03.11, 16:23
                      jest malo odlegly od Czeczenii co stwierdzilem bez podawania detali. Kontekst by taki ze chodzilo o rozgrywania miedzy narodowosciami, ktora to gre umial stosowac Gorbaczow. To rozgrywanie jest typowe dla Kaukazu: vide Kapuscinski "Imperium" podroz autobusem po Kaukazie.

                      Tow. Schellenberg, historyk, staral sie pokazac, ze jest to malo precyzyjne. Tylko, ze emocje wziely gora, jak to u histerykow.

                      Powinno sie sie historykom i ekonomistom zrobic dodatkowy egzamin z matmy. Albowiem, i ja osobiscie i swiat caly cierpi z powodu przerostu ich emocji nad rozumem.

                      PF
                      • eva15 Re: Stawropol 02.03.11, 16:29
                        Kontekst był taki, że usytuowałeś Jarosław blisko Czeczeni i to z tego nabijał się Walter i to on ci podsunął, że chodzi o Stawropol nie Jaroslaw.
                        • polski_francuz Konteskt jest 02.03.11, 16:38
                          byl taki jak napisalem.

                          O rozgrywaniu narodowosci. Przeczytaj, zrozum, i odpisz.

                          PF
                          • eva15 Re: Konteskt jest 02.03.11, 16:43
                            Podałeś, że Jarosław leży blisko Groznego, a teraz zupełnie już śmiesznie bijesz pianę nie na temat.
                            • polski_francuz Napisalem 02.03.11, 16:47
                              "Pochodzi gdzies z sasiedzctwa Czeczenii"

                              Co jest zgodne z prawda.

                              Y basta.

                              PF
                              • eva15 Nadawałbyś się na Googelberga 02.03.11, 16:51
                                z tą bezczelnością w naginaniu prawdy i pójściu w zaparte..
                                • polski_francuz Bezczelnosc 02.03.11, 16:55
                                  jest raczej niemiecka cecha.

                                  A tak na probe: napisz "pomylilam sie". Zaloze sie o 100 Euro, ze nie jestes w stanie tego napisac.

                                  PF
                                  • eva15 Re: Bezczelnosc 02.03.11, 17:21
                                    polski_francuz napisał:

                                    > jest raczej niemiecka cecha.

                                    Widać za długo mieszkałeś w Niemczech.

                                    > A tak na probe: napisz "pomylilam sie". Zaloze sie o 100 Euro, ze nie jestes w stanie tego napisac.

                                    Pisać coś na rozkaz, to możesz kazać swojej córce lub studentom. Butę też masz po Niemcach?

                                    > PF
                  • walter622 Re: Odleglosc tow. Schellenberg 02.03.11, 16:25
                    polski_francuz napisał:

                    > miedzy Stawropolem (w poblizu ktorego sie two. Gorbaczow urodzil) a Groznym (st
                    > olica Czeczenii) jest 357 km.

                    Czyli jednak nie w Jarosławlu ? Jakiś postęp. No dobrze, ale jak ta wskazana odległość
                    się przekłada na jego udział w konflikcie azersko-ormiańskim? Ba, dlaczego wybrałeś
                    Grozny a nie np. Nalczyk czy Piatigorsk ?
                    Tak nawiasem mówiąc, jego zaangażowanie we wspomniany konflikt miało czysto osobiste podłoże, wynikające z rodzinnych powiązań jego żony.

                    > Okreslij bym zatem Twoj sposob dyskutowania jako: rzeczowe niechlujstwo

                    Po prostu starasz się posługiwać, przez siebie samego wykreowanymi "schematami",
                    kompletnie nie mającymi niczego wspólnego z rzeczywistością, do tego stosujesz dość powierzchowne lecz trzeba przyznać efektowne parabole ( jak chociażby z tym nieszczęsnym Obłomowym) i przejawiasz kompletną niechęć do poznawania stanu faktycznego. O rażących błędach, których możesz uniknąć (kwestia dat) nie wspominając.
                    Czy jesteś w stanie wskazać różnice między Pomorami, a na przykład Sybirakami lub chociażby Riazańczykami ? - wszyscy oni są etnicznymi Rosjanami, choć różnią się jak Finowie do Włochów. Jeżeli nie zdołasz, to przypuszczam, że zrozumiesz co mam na myśli.

                    • polski_francuz Hist(e)oryku 02.03.11, 16:37
                      O czym byla mowa? O rozgrywaniu narodowosci. Takiej jak to sie na Kaukazie stosuje.

                      "dość powierzchowne lecz trzeba przyznać efektowne parabole ( jak chociażby z tym nieszczęsnym Obłomowym)"

                      Efektywne raczej bo Cie zatkalo na ich temat.

                      "Czy jesteś w stanie wskazać różnice między Pomorami, a na przykład Sybirakami lub chociażby Riazańczykami ?"

                      A jakie znasz metody numerycznego rozwiazywania rownan rozniczkowych o pochodnych czastkowych?

                      Jesli nie znasz to zmien ton. Odnos sie grzecznie do tego co inzynier pisze. I pogadamy

                      Histe(o)ryku

                      PF

                      • walter622 Re: Hist(e)oryku 02.03.11, 17:19
                        polski_francuz napisał:
                        > A jakie znasz metody numerycznego rozwiazywania rownan rozniczkowych o
                        > pochodnych czastkowych?
                        Tak się składa iż mam świadomość kompletnej niewiedzy w tym temacie w związku z tym
                        o tych zagadnieniach się nie wypowiadam. Ty natomiast wypowiadasz się w materii kompletnie tobie nieznanej, nawet nie uświadamiając sobie śmieszności takiej sytuacji.

                        > O rozgrywaniu narodowości.

                        Jeżeli nie jesteś w stanie poruszać się w tak podstawowych sprawach jak data rozpoczęcia
                        przez Napoleona kampanii rosyjskiej ( wystarczy zajrzeć do "Pana Tadeusza" by rozwiać wątpliwości) lub miejsca gdzie się urodził Gorbi ( no chyba coś jest na ten temat w wiki ?),
                        to dywagacje na temat motywów i roli Gorbi w konflikcie azersko-ormiańskim są poza intelektualnym zasięgiem.

                        > Efektywne raczej bo Cie zatkalo na ich temat.

                        Zatkała mnie twoja błyskotliwa znajomość historii oraz sposób wyłażenia z tej wyjątkowo żenującej sytuacji. Na tym tle dyskusja o rosyjskiej literaturze jest przedwczesna,
                        bowiem przypuszczam, że zaraz zaczniesz udowadniać, że również Gnczarow urodził się
                        gdzieś w "sąsiedztwie" Czeczenii.
                        No, a jak się przekonasz, że i w tym zakresie masz pewne braki wpadniesz w kolejną histerię i zaczniesz wymachiwać równaniami różniczkowymi.

                    • eva15 Re: Odleglosc tow. Schellenberg 02.03.11, 16:37
                      Teraz Ty się trochę zapędzasz. Niespecjalista nie musi i będzie znać wszystkich niuansów wielonarodowściowej Rosji. Też nie znam różnic między Pomorami a Sybirakami, ale przypuszczam, że Ty nie znasz między Frankami a górnymi Bawarami, czy choćby tylko między Badeńczykami a Hessami a też i to Niemcy i to Niemcy. Mimo to trudno nazwać się z tego powodu niewykształconym.

                      Nie, problem z p_f jest ten, że on myli PODSTAWOWE daty hsitoryczne, takie jak wyprawa Napoleona na Moskwę, czy atak Hiltera na ZSRR ("Barbarossa" to czerwiec 1942 a nie 1941 jak on pisze), no i że nie rozumie znanych postaci z rosyjskiej literatury - używa ich do absurdalnych porównań.
                      • polski_francuz Historyk = Erbsenzähler 02.03.11, 16:44
                        wg tow. Schellenberga.

                        Otoz nie, historyk stara sie zrozumiec mentalnosc ludzi zyjacych kiedys tam. A czy Napoleon przekroczyl Warte 12 listopada 1811 roku czy raczej odlal sie do Odry 28 pazdziernika 1810 roku i mu wiatr na fiuta natenczas powial nie jest takie wazne.

                        Chyba, ze to taka nowa historia. Jako nauka sciasla.

                        PF
                        • eva15 Re: Historyk = Erbsenzähler 02.03.11, 16:54
                          Dość nałogowo mylisz daty i fakty. Pewne rzeczy należą jednak do kanonu wykształcenia, akurat to z Napoleonem czy Hitlerem w Rosji/ZSRR/Rosji jak najbardziej. Ty coś tam zasłyszałeś, coś przekręciłeś i beztrosko podajesz dalej.
                      • eva15 Re: Odleglosc tow. Schellenberg 02.03.11, 16:50
                        Sorry, taraz ja przez to mieszanie dat przez p_f sama pomieszałam. Jak piszę w innym poście - p_f podał, że Nimecy napadły na ZSRR w 1940 r. Tymczasem był to oczywiście rok 1941 (czerwiec).
                      • eva15 Re: Odleglosc tow. Schellenberg 02.03.11, 17:40
                        forum.gazeta.pl/forum/w,50,122778334,122788192,Re_Odleglosc_tow_Schellenberg.html
                      • walter622 Re: Odleglosc tow. Schellenberg 02.03.11, 18:24
                        eva15 napisała:
                        > Niespecjalista nie musi i będzie znać wszystkich niuansów wielonarodowściowej Rosji .
                        >Też nie znam różnic między Pomorami a Sybirakami,

                        Jak napisałem Pomorzy i Sybiracy są etnicznymi Rosjanami. Byłem na tyle "delikatny", że nie wskazałem dla porównania chociażby Kasimowców.
                        Jeżeli ktoś z wielkim "znawstwem" się wypowiada na temat Rosjan to wskazanie różnic między tymi dwoma grupami nie powinno przysparzać większych problemów. Widocznie wykazanie tych różnic spowodowało tą zdumiewającą eksplozję emocji.

                        Dalsze mędrkowanie na temat rzekomego rozgrywania przez gorbi konfliktu
                        azersko-ormiańskiego z powoływaniem się przy tym na "wiedzę" gorbi z uwagi na jego miejsce urodzenia, było tylko coraz większym pogrążaniem się w odmętach niewiedzy.
                        Jeżeli by nasz "ekspert" choć trochę wiedział o osobistych przyczynach (które są powszechnie znane) zaangażowania się jego w ten konflikt dyskusja miałaby jakiś sens. A tak przechodząc na płaszczyznę matematyki dyskutowano o równaniach różniczkowych z osobą wykazującą poważne problemy w zakresie tabliczki mnożenia. W tych warunkach histeria "eksperta" całkowicie zrozumiała.
                        Tak na marginesie - przypuszczam, że nasz "ekspert" nadal nie wie gdzie się znajduje Jarosławl.

              • igor_uk Re: No dobrze 02.03.11, 16:05
                polski_francuz napisał: "A co z Oblomowem?"

                P_F,a czytwales to dzielo? Jak czytales,to sam powinienes domyslec sie,co w twoich slowach bylo glupiego.Jak nie czytales,to prtzyznaj sie do tego i ja tobie wtedy wytlumacze o co walteru chodzilo.
                • igor_uk P_F,a co z Oblomowym? 02.03.11, 17:01
                  P_F,czemu nie odpowiadasz?
                  • walter622 Re: P_F,a co z Oblomowym? 02.03.11, 20:34
                    igor_uk napisał:

                    > P_F,czemu nie odpowiadasz?

                    Znikł, widocznie czyta.
                    Może jemu podeślesz jakiś skrypt ze streszczeniem, inaczej będziesz czekał do wielkanocnych Świąt, a może i dłużej.
                    • igor_uk Re: P_F,a co z Oblomowym? 02.03.11, 20:39
                      ciekawo,walter,gdzie on tam znajdzie,ze Oblomow lubil gadac? Z kim? Z Zacharem?
                      Boze,po cholere wspominac jakijs temat,jak go nie znasz? Juz pare razy _P_Fu wykazalem brak wiedzy,a onj jkolejny raz podstawia sie.
                      Jak by napisal,ze Rosjanie,sa apatycznie,po prostu -pochuisci,to by slowem nie odezwal sie.Bo wlasnie to jest "oblomowszczyna",ale ze tylko lubia gadac?!
                      • walter622 Re: P_F,a co z Oblomowym? 02.03.11, 21:52
                        igor_uk napisał:
                        > gdzie on tam znajdzie,ze Oblomow lubil gadac? Z kim? Z Zacharem?

                        Może zobaczył jakiś film nakręcony w Hollywood na "podstawie" Gonczarowa ?
                        W tym filmie Zachara z pewnością grał jakiś Murzyn lub Japończyk.
                        Zobacz co zrobili z Onieginem !!!
                        Co jeszcze można dodać ?
                        • walter622 Re: P_F,a co z Oblomowym? -c.d. 02.03.11, 21:54

                          O, nawet coś znalazłem .
                          Masz tu kawałek z "poprawionego" na hollywoodzką modłę tzw. "Oniegina".

                          www.youtube.com/watch?v=io5FaQn6mes&feature=related
                          • eva15 Re: P_F,a co z Oblomowym? -c.d. 02.03.11, 22:12
                            No i jeszcze wpletli "Na wzgórzach Mandżurii" z wojny japońskiej (1905) w XIX. OBŁED!
                            • walter622 Re: P_F,a co z Oblomowym? -c.d. 02.03.11, 22:24
                              eva15 napisała:

                              > No i jeszcze wpletli "Na wzgórzach Mandżurii" z wojny japońskiej (1905) w XIX.
                              > OBŁED!

                              Wiedziałem, że Tobie się to spodoba.
                              Kiedyś widziałem jakąś zachodnią ekranizację "Anny Kareniny" - tam było jeszcze zabawniej.
                              Wszystkie kobiety chodziły w kokosznikach. To było super !!!
                              • eva15 Re: P_F,a co z Oblomowym? -c.d. 02.03.11, 22:26
                                Dobrze, że na tym filmie Ruskie nie strzelają z amerykańskich coltów.
                                • walter622 Re: P_F,a co z Oblomowym? -c.d. 02.03.11, 22:56
                                  eva15 napisała:

                                  > Dobrze, że na tym filmie Ruskie nie strzelają z amerykańskich coltów.
                                  Dokręca drugą serię - poprawioną.

                                  Najbardziej fajne w takich filmach jest oglądanie kaszany w falerystyce. To naprawdę fantastyczne przeżycie. Żołnierze Napoleona zawsze są odznaczani republikańską wersją
                                  Legii Honorowej, od napoleońskiej znacznie się różniącej ( można zrozumieć - są tanie),
                                  a także rumuńskimi i belgijskimi odznaczeniami (można zrozumieć - są tanie i bardzo
                                  efektowne). Czasem im wieszają coś z cesarstwa A-W. z okresu panowania F.J.
                                  ( by tego żelastwa było "więcej").
                                  Ale najlepszą wpadkę w tym zakresie zaliczyła "włoska" wersja Cichego Donu - tam
                                  Kozacy noszą medale z okresu II W.Ś. - w tym za zdobycie Berlina (sic!!!).
                                  W sumie jest fajnie - "Mandżurskie sopki" przy tym to mały pikuś.
                          • igor_uk Re: P_F,a co z Oblomowym? -c.d. 02.03.11, 22:19
                            walter,tego ja cie nigdy nie wybacze.
                            www.youtube.com/watch?v=io5FaQn6mes&feature=related
                            • walter622 Re: P_F,a co z Oblomowym? -c.d. 02.03.11, 22:25
                              igor_uk napisał:

                              > walter,tego ja cie nigdy nie wybacze.

                              Nie poniał ?
                              Przecież to nie ja nakręciłem to "cudeńko".
                              • igor_uk Re: P_F,a co z Oblomowym? -c.d. 02.03.11, 22:30
                                Wiem ,ze nie ty.Ale kto mnie poidrzucil link do niego,a do tego na noc?
          • eva15 Re: W kazdym Rosjaninie jest cos z Oblomowa 02.03.11, 16:16
            polski_francuz napisał:
            > Wierza ze ze slow czyny sie biora. I trzeba ich faktycznie przycisnac (jak Napo
            > leon w 1811 czy Hitler w 1940) by jakas reakcje uzyskac.

            Sprawę Napoleona już omówiliście obaj z Walterem. No to powiedz teraz jeszcze, jak i czym przycinął Hitler ZSRR w 1940 (sic!) r.?
            "Barbarossa" (jego twórcy) uśmiałby się jak norka.
            • polski_francuz Przyci(s)nal 02.03.11, 16:31
              tym, ze do grudnia doszedl do Moskwy.

              Polecam "Ostatnie lato" Siemionowa.

              Pozwol, ze i ja Ci zadam pytanie. Jakie znasz podstawowe metody rozwiazywanie uklady rownan liniowych? Dwie metody zupelnie mi wystarcza bym Cie uznal za kompetentna.

              Tow. Schellenberg moze pomoc jesli jest do tego zdolny. Mezczyzna bowiem powiniem pomagac kobiecie w niedoli.

              PF

              • eva15 Hitler na wycieczce w Moskwie w 1940 r. 02.03.11, 16:42
                Hitler do grudnia 1940 (sic!) roku doszedł do Moskwy?
                A jak to zrobił skoro wojnę z ZSRR rozpoczął dopiero w czerwcu 1941?

                Może wcześniej pojechał do Moskwy z wycieczką? Pewnie to masz na myśli.

                Kto tobie momoże w niedoli (intelektualnej)? Masz do tego jakiegoś mężczyznę?
                • polski_francuz Nie chodzi o rok 02.03.11, 16:52
                  chodzi o fakt, ze Rosjanie wiecej gadaja nie pracuja.

                  Es handelt sich nicht um Datum sondern um die Tasache, dass die Russen sprechen viel mehr als sie unterhehmen.

                  Il ne s'agit pas de la date mais du fait que les Russes baratine plus qu'ils font.

                  It does not concern the date but the fact that the Russian talk more than they do.

                  Moze dotrze?

                  PF
                  • igor_uk Re: Nie chodzi o rok 02.03.11, 16:59
                    polski_francuz napisał:

                    > chodzi o fakt, ze Rosjanie wiecej gadaja nie pracuja.<
                    P_F i ty mozesz to udowodnic?
                  • eva15 Re: Nie chodzi o rok 02.03.11, 17:16
                    Pewnie, że nie chodzi o rok, skoro go nie znasz.

                    polski_francuz napisał:

                    > chodzi o fakt, ze Rosjanie wiecej gadaja nie pracuja.

                    Noo. I tym gadaniem w przeciwieństwie do Polaków zawojowali swego czasu ca 1/4-1/5 świata.

                    > Es handelt sich nicht um Datum sondern um die Tasache, dass die Russen sprechen
                    > viel mehr als sie unterhehmen.

                    > Es handelt sich nicht um ein Datum, sondern um die Tasache, dass die Russen viel mehr sprechen, als sie unternehmen.

                    Wenn schon

                    > It does not concern the date but the fact that the Russian talk more than they
                    > do.

                    Niech się tym zajmą angielsko języczni na forum, ja bym powiedziała: it isn't about the date

                    > Moze dotrze?

                    Dotarło. Robisz dużo błędów w niemieckim.
                    • walter622 Re: Nie chodzi o rok 02.03.11, 21:23
                      eva15 napisała:
                      > Robisz dużo błędów w niemieckim.

                      Profesor "+/-1" tak się podniecił znieważaniem swoich adwersarzy i sugerując im, że są ss-manami, że nawet umknął jego uwagi fali iż imię Schellenberg'a było Walther.
                      Jednak chyba mamy do czynienia z poważnym intelektualnym niechlujstwem.
                      • eva15 Re: Nie chodzi o rok 02.03.11, 22:02
                        Tak na prawdęto nie mam pretensji do p_fcia o jego niemiecki. Jak na kogoś, kto tu nie mieszka, nie żyje i nie pracuje na codzień, jego niemiecki jest całkiem znośny (mimo 5 błędów w jednym zdaniu, ale część to tylko przecinki). Nie pastwiłabym się więc nad tym zdaniem, gdyby nie jego (p_f) zachowanie w tej dyskusji. A to porównanie Ciebie z jakimś hitlerowskim mordercą, to już nie tylko chamstwo, to głupota.
                        • walter622 Re: Nie chodzi o rok 02.03.11, 22:21
                          eva15 napisała:
                          > to porównanie Ciebie z jakimś hitlerowskim mordercą, to już nie tylko chamstwo,
                          > to głupota.
                          No cóż. A jak się miała inaczej zachować osoba w obliczu braku jakichkolwiek merytorycznych argumentów, stale powołująca się na jakieś "zasady" ?
                          Tak przy okazji - Obłomov jest jednym z najbardziej małomównych bohaterów w rosyjskiej literaturze. Nawet w tym zakresie widać, że "+/-1" nie czytał książki na którą się powoływał.
                          • eva15 Walterze, z innej beczki 02.03.11, 22:49
                            Ledwo co rozmawialiśmy o walce międzynarodówki demokratycznej z międzynarodówką islamską, a tu ciekawostka. KOSOWSKI wyzwolony przez USA albański islamista zastrzelił US- żołnierzy na lotnisku we Frankfurcie.

                            forum.gazeta.pl/forum/w,50,122789822,122799300,Albanski_Kosowar_zastrzelil_we_Frankfurcie_2_Amis.html
                            • walter622 Re: Walterze, z innej beczki 02.03.11, 23:00
                              eva15 napisała:
                              > Ledwo co rozmawialiśmy o walce międzynarodówki demokratycznej z międzynarodówką
                              > islamską, a tu ciekawostka.

                              Wątpię by był jakiś związek z konfliktem międzynarodówek. W tym przypadku chodzi ewidentnie
                              za wpadkę przy robieniu jakiś interesów. Doskonale znasz Frankfurt a/M (i to lotnisko) - tam bez spluwy chyba już nie da się chodzić.
                              • eva15 Re: Walterze, z innej beczki 02.03.11, 23:06
                                Nie, nic podobnego, chodzę tam często i zawsze bez spluwy i w zasadzie bez strachu, no teraz może się to trochę zmieni..

                                Owszem też piszę, że mogą to być porachunki mafijne (np. handlarzy narkotyków z Afganistanu via Kosovo). Ale FAZ (gazeta poważna, nieplotkarska) pisze właśnie, że jest ponoć trop islamistyczny, że koleżka wczoraj produkował się nt w internecie.
                                • walter622 z innej beczki 02.03.11, 23:31
                                  eva15 napisała:

                                  > Nie, nic podobnego, chodzę tam często i zawsze bez spluwy
                                  To może kałasz ?
                                  Czasem zahaczam o to miasteczko i odnoszę wrażenie, że jest coraz bardziej "nieniemieckie".
                                  Na lotnisku - w części międzykontynentalnej też jest mało sympatycznie - gdzieś o 6 rano tam lądowałem i szybko zwiewałem do części "europejskiej".

                                  > Owszem też piszę, że mogą to być porachunki mafijne
                                  Poczekamy zobaczymy - na razie mamy wysyp wackizmu.
                                  • eva15 Re: z innej beczki 02.03.11, 23:42
                                    Całe Niemcy stają się coraz bardziej nieniemieckie i to na prawdę jest poważny problem, którego nie chcą widzieć politycy.
                                    • walter622 Z jeszcze innej (tej samej) beczki 03.03.11, 00:00
                                      Jeżeli chcesz się pośmiać nad naszym forumowym ekspertem "+/-1" to zobacz.
                                      Trzymałem tę niespodziankę, ale przypuszczam, że naszego znawcę tematu
                                      ostatecznie wywiało.
                                      forum.gazeta.pl/forum/w,50,122778334,122805435,Podsumowanie_.html
                                      • eva15 Re: Z jeszcze innej (tej samej) beczki 03.03.11, 00:21
                                        P_f jest zawsze pełen uogólniających osądów wygłaszczanych ex-catedra. Podobnie jak z Rosją jest w przypadku Niemiec - gdy wypowiada się o tym kraju, czasem aż mnie zatyka, zupełnie jakbyśmy znali 2 różne Niemcy. U niego jest to jakaś mieszanka złości, kompleksów i jednocześnie podziwu, kompletnie wybuchowe połączenie kompleksu wyższości z kompleksem niższości. Przy czym w przypadku Niemiec przeważa ten ostatni, w przypadku Rosji odwrotnie.
                                        A nad wszystkimi jego wypowiedziami unosi się gazeciany, mainstreamowy streotyp.
                                        • walter622 Re: Z jeszcze innej (tej samej) beczki 03.03.11, 00:36
                                          eva15 napisała:

                                          > P_f jest zawsze pełen uogólniających osądów wygłaszczanych ex-catedra.

                                          Odnoszę wrażenie, że mamy do czynienia z zakompleksiałym mitomanem.
                                          Głoszenie uogólniających osądów jest charakterystycznym zachowaniem nauczycieli, stale bębniących jedne i te same banały rozwydrzonym smarkaczom. Takie zawodowe "wypaczenie" przenosi się odruchowo w inne dziedziny życia.
                                          Natomiast dla naukowca (do miana którego aspiruje "+/-1") bardzo charakterystycznym
                                          jest stała samokontrola w zakresie formułowanych stwierdzeń z dużą dozą samokrytycznej oceny własnej wiedzy. Rasowego naukowca nigdy nie uda się Tobie wciągnąć w dyskusję
                                          na tematy na których się on nie zna. To też dość specyficzne "skrzywienie" zawodowe - owszem gotów jest bardzo obszernie dyskutować na tematy, w zakresie swoich naukowych
                                          zainteresowań, ale by wyskakiwał "na golasa" przed publikę - nigdy w życiu.
                                          • eva15 Re: Z jeszcze innej (tej samej) beczki 03.03.11, 00:47
                                            Och Walter, znam dobrze to środowsko i muszę przyznać, że tych rasowych jest coraz mniej.
                                            Dobre jest rozróżnienie między określeniem "naukowiec" a "uczony", zwłaszcza Niemcy rozróżniają między Wissenschaftler a Gelehrte - ten pierwszy to pracownik/wyrobnik nauki, a ten drugi to uczony mędrzec - rzadkie zwierzę, na wyginięciu.
                                            • walter622 Re: Z jeszcze innej (tej samej) beczki 03.03.11, 00:56
                                              eva15 napisała:

                                              > Niemcy rozróżniają między Wissenschaftler a Gelehrte

                                              Innymi słowy facio, któremu przed napisaniem tekstu jest leń nawet sprawdzić jak miał na imię
                                              Schellenberg na Gelehrte nigdy się nie załapie. I chyba z powodu świadomości tego ograniczenia
                                              nachodzą go te niesamowite chorobliwe kompleksy.
                                              • eva15 Re: Z jeszcze innej (tej samej) beczki 03.03.11, 00:59
                                                Nie, z p_f nigdy w życiu nie będzie Gelehrter i to nie tylko dlatego, że nie zajrzał do imienia Schellenberga. Powodów jest znacznie więcej.
                                                • walter622 Powód będzie jeden 03.03.11, 01:10
                                                  eva15 napisała:

                                                  > Nie, z p_f nigdy w życiu nie będzie Gelehrter i to nie tylko dlatego, że nie zajrzał
                                                  > do imienia Schellenberga. Powodów jest znacznie więcej.

                                                  Przypuszczam, że głównym powodem będzie ciężka schizofrenia, jakiej się nabawi usiłując rozwikłać zagadkę jakim cudem "rosyjskie mleko" trafiło do ukraińskiej piersi ?

                                                  No i znów "ruscy" będą winni tej niesamowitej stracie - kto za niego rozwiąże równanie różniczkowe z dokładnością "+/- 1" ?
                                            • eva15 Re: Z jeszcze innej (tej samej) beczki 03.03.11, 00:57
                                              Gelehrter (gdy chodzi o faceta) .
                                              Spadam, pa.
          • walter622 Podsumowanie ! 02.03.11, 23:57
            I naszego eksperta "+/-1" wywiało - nawet o Obłomowie cos zaniemówił.
            A szykuje się dla niego bardzo przykra niespodzianka.

            polski_francuz napisał:
            > i wyssal z mlekiem matki te starategia rosyjska "dzielenia i rzadzenia".


            Matka Gorbi - Maria Pantelejewna z dom Gopkało (1911—1993) była narodowości ... ukraińskiej.

            Może "ekspert" będzie w stanie wyjaśnić jakim cudem rosyjskie mleko trafiło do ukraińskiej piersi ?
            Tak to jest jak się o temacie poruszanym wie ca. "+/-1".

        • mara571 do Waltera 02.03.11, 19:34
          cenie Gorbaczowa tylko za jedno: pozwolil w Polsce i na Wegrzech na rozmowy z opozycja. I nie uzyl sily po 4 czerwca.
          Rozumiem, ze Rosjanie i "rosjanofile" Gorbaczowa za wszystko potepija. Chetnie jednak zapominaja, ze rozpad Zwiazku Radzieckiego zaczal sie duzo wczesniej i mial wiele przyczyn, ktore wielu historykow juz analizowalo i bedzie analizowac.
          Ja ci chce jedynie przypomniec, ze przez lata 80-te rzadzil Sojuzem team starcow, ktorym przyswiecaly tylko 2 cele: utrzymac sie na stolku i nie przegrac wyscigu zbrojen z USA.
          Do tego doszla niepotrzebna wojna w Afganistanie.
          Nie mam pojecia, czy znane im byly prawdziwe dane o sytuacji gospodarczej, czy byl ktokolwiek w poblizu tych starcow, ktory ostrzegalby o realnym zagrozeniu od srodka.
          Eva zarzucila Gorbaczowowi, ze nie podjal reform gospodarczych tak jak to zrobili Chinczcy.
          Tylko zapomnila, ze Chinczycy najpierw wyslali swoja mumie na zeslanie w luksusowych warunkach, dostarczajac mu nawet panienki, bo lubial.
          W tym czasie Deng Xiaoping rozpoczal ostrozne reformy i co najwazniejsze wprowadzil kadencyjnosc dla sprawowanych stanowisk. Co bylo dalej wiemy.
          Sadze, ze udalo mu sie do reform przekonac towarzyszy, bo Chiny sa o jedno doswiadczenie "bogatsze": Chiny stracily w swojej historii niezaleznosc swojego panstwa.
          Rosja od czasu pozbycia sie Monglow, nigdy.
          Wizji innej Rosji niz ZSSR Gorbaczow nie mial.
          • walter622 do Mary 02.03.11, 20:22
            mara571 napisała:

            > cenie Gorbaczowa tylko za jedno: pozwolil w Polsce i na Wegrzech na rozmowy z o
            > pozycja.

            Czy przypuszczasz, że to wynikało z jego osobistych przekonań, czy może z faktu iż ZSRR
            była w tym czasie już trupem ? Bakijscy Ormianie i Gruzini w Tbilisi mieli mniej szczęścia.

            >Chętnie jednak zapominają, ze rozpad Związku Radzieckiego zaczął się dużo wcześniej
            Partyjne szczyty miały świadomość sytuacji i zbliżania się nieuniknionej katastrofy. Zamiast podjąć gruntowne reformy gorbi zdecydował się wyłącznie na "głasność", która może z
            odległości mogła robić wrażenie lecz faktycznie była wyłącznie medialną szopką.
            On osobiście kategorycznie się sprzeciwiał wprowadzaniu reform gospodarczych.

            Zawczasu przygotowani (wyselekcjonowani) robotnicy zadawali wyuczone pytania, na które nawet nie otrzymywali odpowiedzi - gorbi na takich spotkaniach zawsze gubił się i plątał w wypowiedziach.
            Kompletnie chamskie jego zachowanie wobec Sacharova, po którym u wszystkich
            zniknęły wszelkie złudzenia.
            Jego żona, wystrojona w futro z norki i z brylantami wielkości kurzych jajek spotykała się
            z robotnicami by z nimi "podyskutować" (w podobnym stylu) jak "kobieta z kobietami o codziennych kłopotach".
            Córka, która robiła w tym czasie doktorat na temat alkoholizmu, no i z tym związana prohibicja, która bynajmniej sytuacji nie poprawiła - wręcz przeciwnie.
            Lawirowanie między "liberałami" i "betoniarzami" z niekończącymi się intrygami, napuszczaniem jednych na drugich i z ciągłą "zmianą frontu". Z końcowym nieuniknionym rezultatem - puczem.
            Można długo wymieniać jego "sukcesy".

            > Wizji innej Rosji niz ZSSR Gorbaczow nie mial.

            Niestety on nie miał żadnej wizji - był jak jesienny liść niesiony na fali wydarzeń. Mały
            partyjny urzędas przez zrządzenie losu wywindowany na najwyższe stanowisko. Tacy
            nigdy nie mają żadnych wizji - bowiem brak wizji był podstawowym kryterium ich doboru
            i awansu.
            • mara571 Walterze 02.03.11, 20:49
              nawet ciezko zranione zwierze potrafi jeszcze zabijac.
              A kiedy wali sie gigantyczna budowla w sposob niekontrolowany budynki stojace w sasiedztwie tez ulegaja uszkodzeniu.
              Dlatego nigdy nie zrozumiem Polakow, ktorzy uwazaja, ze im gorzej sie Rosji i Rosjamom wiedzie tym lepiej dla nas.
              Ale zbyt silna Rosja, z odrodzeniem nacjonalistycznych wielkomocarstwowych tendencji jet dla Polski tez niekorzystna.
              Moja uwaga o kadencyjnosci byla celowa.
              • mara571 jeszcze jedno 02.03.11, 21:21
                tu jest link do ostatniej duzej dokumentacji Petera Scholl-Latour'a
                www.youtube.com/watch?v=q1K_CyU2zWM
                • walter622 Re: jeszcze jedno 02.03.11, 21:25
                  Dzięki za info odnośnie Petera Scholl-Latour'a. Przyznam się , że jego znam tylko na podstawie
                  "Islamskiego miecza", bowiem tylko te tematy mnie interesują.
                  • mara571 Re: jeszcze jedno 02.03.11, 21:27
                    w tej dokumentacji jest sporo o islamie.
              • walter622 Taki był koniec 02.03.11, 21:39
                mara571 napisała:

                > nawet ciezko zranione zwierze potrafi jeszcze zabijac.

                Retoryka i opcja polityczna gorbi zmieniła się po katastrofie czarnobylskiej.
                Na kilka tygodni przed tą katastrofą sovietcy naukowcy wystosowali pismo otwarte
                (które nawet było opublikowane), w którym uprzedzali, że prowadzenie na tym reaktorze
                doświadczeń doprowadzi do nieuchronnej katastrofy.
                Po katastrofie zrozumiano, że gra jest skończona - gorbi przypadła rola grabarza tego
                systemu i nic więcej.

                > Dlatego nigdy nie zrozumiem Polaków, którzy uważają, ze im gorzej się Rosji i
                > Rosjanom wiedzie tym lepiej dla nas.

                Też jest to zadziwiające. Lecz przypuszczam, że wielu tych wyjątkowo hałaśliwych
                forumowych "prawdziwych Polaków" z Polską i polskością nic nie mają wspólnego
                i ich rola sprowadza się do podjudzania i prowokowania, z pełną świadomością
                skutków takiego działania. Przecież stale o tym piszę i sądząc po wyzwiskach moje wypowiedzi są bliskie sedna sprawy.
                Mamy historyczną szansę pojednania i posiadania normalnych wzajemnych relacji.
                To wielu jak widać jest nie w smak.

    • eva15 Gorbi prezydent Zachodu 02.03.11, 12:50
      Z Gorbaczowem problem w tym, że miał być prezydentem ZSRR/Rosji a został, ani się obejrzał, prezydentem Zachodu. Więc to chyba zrozumiałe, kto go świętuje a kto nie.
      • de_oakville Re: Gorbi prezydent Zachodu 02.03.11, 13:32
        Przyczynil sie do upadku Muru Berlinskiego i zakonczenia sztucznego podzialu Europy. Jest wiec za co go kochac! Przyblizyl rowniez Rosje do Europy, te Rosje, ktora sama "odciela sie" od swiata zachodniego w roku 1917 i utrwalila to odciecie w roku 1945.
        • eva15 Re: Gorbi prezydent Zachodu 02.03.11, 13:44
          Chyba raczej chciałeś powiedzieć - Gorbi przybliżył NATO do granic Rosji.
          • malkontent6 Re: Gorbi prezydent Zachodu 02.03.11, 14:03
            eva15 napisała:

            > Gorbi przybliżył NATO do granic Rosji.

            A to dobrze czy źle?
            • eva15 Re: Gorbi prezydent Zachodu 02.03.11, 14:08
              To zależy dla kogo. Dla Zachodu za pewne, dla Gorbiego też - w końcu to właśnie za to jest na Zachodzie świętowany i klepany protekcjonalnie po plecach.
              • malkontent6 Re: Gorbi prezydent Zachodu 02.03.11, 14:17
                No dobrze Ewciu, jakie jest na ten temat Twoje zdanie, biorąc pod uwagę fakt, że mieszkasz teraz na Zachodzie?
                • eva15 Re: Gorbi prezydent Zachodu 02.03.11, 14:22
                  Bijesz pianę i pytasz o oczywiste oczywistości. To chyba jasne, że to dla Zachodu dobre, a dla Rosji złe. Ja też bym się źle czuła, gdyby mój dom/kraj otoczyła z prawie każdej strony uzbrojona po zęby armia. Na tym kończę, bo nie chce mi się odpowiadać na głupie pytania.
                  • malkontent6 Re: Gorbi prezydent Zachodu 02.03.11, 14:36
                    eva15 napisała:

                    > To chyba jasne, że to dla Zach
                    > odu dobre, a dla Rosji złe. Ja też bym się źle czuła, gdyby mój dom/kraj otoczy
                    > ła z prawie każdej strony uzbrojona po zęby armia.

                    Ewciu, mówisz jak prawdziwy polityk. Odpowiadasz bardzo elokwentnie ale nie na zadanie pytanie. :)
                    • igor_uk Re: Gorbi prezydent Zachodu 02.03.11, 16:13
                      malkontent,to ze NATO podeszlo bezposrednio do granic Rosji jest zlem i to przedewszystkim dla nowych Panstw zachodniej Europy..Paradoks? W zadnym wypadku nie.Zwlaszcza w przypadku panstw granicznych (czytaj Polska).W razie jakiego kolwiek konfliktu miedzy Rosja i USA,najbardziej ucierpia panstwa Europy Centralnej,a najbardziej i to bez wzgledu kto ta wojne wygra,Polska.Tobie,jako Polaku,to nie powinno byc obojetnym.Amerykanie postepuja madrze, budujac w Europie mur,ktory ich chroni przed ewentualnym niebezpieczenstwem,ale co w takim razie mozno powiedziec o Krajach-murach?
                      • malkontent6 Re: Gorbi prezydent Zachodu 02.03.11, 17:08
                        igor_uk napisał:

                        > W razie jakiego kolwi
                        > ek konfliktu miedzy Rosja i USA,najbardziej ucierpia panstwa Europy Centralnej,
                        > a najbardziej i to bez wzgledu kto ta wojne wygra,Polska.

                        Igor, mądrze mówisz ale jednego nie pamietasz. Polska jest w tym samy miejscu już od dawna. Kiedyś jako wysunięty na zachód członek Układu Warszawskiego a teraz jako wschodni kraniec NATO. W razie konfliktu między Rosją i USA Polska zawsze miała dostać w doopę. Taki to już polski los.

                        Mimo wszystko wolę Polskę jako członka NATO i Unii Europejskiej niż Układu Warszawskiego i RWPG. :)
                        • igor_uk Re: Gorbi prezydent Zachodu 02.03.11, 18:00
                          malkontent,zapomniales o NRD. To wlasnie tam mieli toczyc sie walki i to wlasnie tam bylo najwieksze zgrupowanie wojsk radzieckich .
                          • malkontent6 Re: Gorbi prezydent Zachodu 02.03.11, 19:00
                            NRD i Polska to jedno wielkie pole bitwy. Legnica była największym skupiskiem sowieckich żołnierzy w Europie Wschodniej.
                          • mara571 Igor 02.03.11, 19:08
                            te wojska w NRD i byly przewidziane na pierwsze uderzenie na Zachod. A potem przez Nizine Wielkopolska mialy przejechac dalsze dywizje pancerne.
                            Strategia Paktu Warszawskiego byly ofensywna, nie defensywna.
                            • igor_uk mara,malkontent. 02.03.11, 19:36
                              bardzo mnie milo,ze kazdemu z was zechcialo sie mnie troche douczyc.swoja droga,czy wy narawda uwazacie,ze ja,jako Rosjanin,tych rzeczy nie wiem?
                              malkontent.We wschiedniej Europie bylo dwa zgrupowania wojsk radzieckich.W Polsce to nazywalo sie-Polnocna grupa wojsk,a w NRD zachodnia.
                              otoz zachodnia,czyli ta w NRD liczyla ponad 500 000 ,a polnocna,czyli w Polsce,300 000.W Legnice byl sztab Polnocnej grupy wojsk,dla tego to co ty napisales,jest troche bez sensu.
                              mara,jaka byla strategia wojsk Ukladu Warszawskiego w Europie,napisano juz tak wiele i tak dobrze udokomentowano to,ze moge cie tylko grzecznie podziekowac za twoja uwage.
                              • malkontent6 Re: mara,malkontent. 02.03.11, 20:23
                                igor_uk napisał:

                                > czy wy narawda uwazacie,ze ja,jako Rosjanin,tych rzeczy nie wiem?

                                Może nie wiedziałeś. :)

                                Wiem, że żołnierzy sowieckich było więcej w NRD, ale czytałem gdzieś, że w Legnicy był największy garnizon Armii Czerwonej w Europie Wschodniej. Nie wiem czy to prawda ale miełem znajomych z Legnicy. Twierdzą, że nazwa Mała Moskwa pasowała do tego miasta.
                                • igor_uk Re: mara,malkontent. 02.03.11, 20:28
                                  malkontent.Zdziwisz sie,jak wiele przecietny Rosjanin wie.
                                  To ze na legnice mowili "mala Moskwa",nie wynikalo z tego,ze tam byl najwiekszy garnizon,a tylko dla tego,ze ze wzgledu na obecnosc sztabu Wojsk polnocnych,tam bylo bardzo duzo cywile -przedewszystkim rodziny wojskowych.Tam byli szkoly,przedszkola ,sklepy i wszystko,co jest w zwyklym miescie.
                                  • malkontent6 Re: mara,malkontent. 02.03.11, 20:53
                                    Wiem jak było w Legnicy. Miałem kiedyś sporo znajomych z tego miasta.

                                    Pamietam nawet jak nazywał się jeden z dowódców jednostek północnych - Iwan Jakubowski, chyba generał.
    • misterpee Re: Gorbi to Hitler 02.03.11, 14:05
      Moj przyjaciel (rosyjski Zyd), staral sie pomoc swojemu bratu w emigracji swojego brata do USA, Rzad Gorbaczowowa odmawial mu paszportu. Zdesperowany Arkadij napisal list do Daily News i zaraz potem na pierwszej stronie tego brukowca ukazalo sie zdjecie Gorbaczowa z wielkim tytulem - Gorbaczew to Hitler. Pomoglo. brata wypuscili. Co Zyd chce to dostanie.
      • malkontent6 Re: Gorbi to Hitler 02.03.11, 14:26
        Ja na ten temat słyszałem wręcz przeciwne opinie od rosyjskich Żydów. Twierdzili, że aby pozbyć się przynajmniej jednego problemu etnicznego, Gorbi właśnie zezwolił wszystkim Żydom na emigrację. Skutek był taki, że amerykański Departament Stanu przestał ich traktować jako uchodźców politycznych, bo mogli przeciez swobodnie emigrować do Izraela, i zezwolił na imigrację do USA wyłącznie na zasadzie łączenia rodzin. A to się wielu z nich nie podobało.
    • mongolszuudan Re: 80-te urodziny Gorbiego 02.03.11, 17:07
      Gorbachov to Superman.

      www.youtube.com/watch?v=tbJPVJeo8v0
      АнЖ - GORBACHOV

      Over Mother Russia
      There are moans and crys
      The convicted ones are marching
      to the never lands to die.

      They perceive birds' singing
      as a farewell song,
      But this endless plain
      is where they belong.

      But one escaped
      Out of guardman's sight
      With the only dream --
      To let his country rise.

      Freedom was the goal
      He was dreaming of,
      And that person's name
      Is Michael Gorbachov.

      Against the oppressor --
      I'm the new tsar successor!
      Hey, it's time to spill the masters' blood,
      Time to show that we are tired of mud.
      Gorbachov, a simple Cossack man,
      By his side we'll free our native land.
      Gorbachov! Kazachok!

      [Peasants army grew
      very fast and strong,
      And the former slaves
      sang their simple song.

      Due to some occurrence
      Now our position
      Leaves us in between --
      Gorbachov is vigilant,
      he will help us to win.]
      • mongolszuudan Re: 80-te urodziny Gorbiego 02.03.11, 22:06
        Gorbachov is Great. He is my idol.

        Pierwszy (i jedyny) prezydent ZSRR w reklamie pizzy.
        www.youtube.com/watch?v=_UJK_xrBihs
        Pierwszy (i jedyny) prezydent ZSRR w reklamie Narodowych kolei Austrii.
        www.youtube.com/watch?v=1eBs7cuLFOc
    • nihil-istka Re: 80-te urodziny Gorbiego 02.03.11, 21:32
      Tiaaa. Trudno nie docenic roli jednostki w historii. W sfingowanych procesach Gordon Coban (Gorbaczow) niszczyl systematycznie KPZR we wszystkich republikach ZSRR. Prowadzil calkowity sabotaz sowieckiej gospodarki. I tak genialnie prosta strategia CIA wygrala - Weza zabija sie od glowy. A glowa weza ZSRR to byla absolutna wladza gen-seca. Zgode na taka szalona akcje mogl wydac tylko Regan - czlowiek ,ktory zyl w swiecie hollywodzkich szcenariuszy. Byly to najwieksze jaja w historii swiata. ha,ha,ha,ha,ha,ha
      • pimpus18 Re: 80-te urodziny Gorbiego 02.03.11, 21:44
        Gorbaczowa i Reagana Alzheimer połączy.

        USA przeżyły wielu Reaganów, a ZSRR nie potrafił przeżyć jednego Gorbaczowa.

        Idioci jak zwykle nic nie rozumieją i przy każdej okazji popadają w egzaltację
        • mongolszuudan Re: 80-te urodziny Gorbiego 02.03.11, 22:09
          Jest taka mozliwosc ze USA nie potrafia przeżyć jednego Obame.
    • jk2007 nagroda na 80-te urodziny Gorbiego 02.03.11, 23:53
      Я пoдпиcaл cегoдня yкaз o вaшем нaгрaждении нaшим выcшим oрденoм - oрденoм Андрея Первoзвaннoгo", - cкaзaл Медведев
      arhivar-rus.livejournal.com/245348.html#cutid1
      • misterpee Re: Wielki Gorbi 03.03.11, 04:15
        To on byl prezydentem kiedy rozwalil zbankrutowany ZSRR, kiedy wielkie imperium sowieckie rozpadlo sie , a Rosja pozostala o polowe mniejsza. To on pozwolil na emigracje Zydow. Nie bylo dla nich zadnych perspektyw w tym zubozonym wojnami systemie, ich gloalne mazenia stworzenia globalnego rzadu komuny w ktorej oni trzymaliby stery dzieki wielkemu strachowi walki klasowej. Sionisci wyjechali na zachod i tu ich mazenia sa coraz bardziej realne. Rzad globalny staje sie rzecyzwistoscia dzieki strachowi walki z terrorem. A pozycje maja doskonale w bankach, profesjach, polityce. Dziek Gorbiemu doszedl do wladzy Jelscyn a potem Putin.
        I teraz ten Putin popsul caly plan. Cos okroppnego co to z parszywy Rusek.
    • walter622 Towarzyszu Hans M. p_Frank 03.03.11, 11:46

      Towarzyszu Hans M. p_Frank (ksywa „marco_polo”)

      Jak donosi nasz formowy agent (ksywa „polski_francuz”) polscy „uczeni”, zatrudnieni na francuskich zmywakach, dokonali epokowego odkrycia, umożliwiającego rozwiązywanie równań różniczkowych z dokładnością +/-1 kilometr/tona/rok ( niepotrzebne skreślić).

      Odkrycie to wywołało wstrząs w całym Świecie, w rezultacie którego miasto Jarosławl
      przemieściło się na Kaukaz i w chwili obecnej zmierza na orbitę Marsa. Natomiast
      Stawropol stał się przedmieściem Groznego.
      Obserwuje się również inne niepokojące zjawiska:
      Niejaki Obłomov – powszechnie znany milczek - nagle stał się niesamowicie rozmowny.
      Gestapo twierdzi, że nie jest to ich robota, bowiem na podstawie zeznań Gonczarova ustalili, że on jest głuchoniemy. A teraz się żalą, że w tych warunkach nie są w stanie pracować, bowiem facet stale ich rozśmiesza. W dodatku Obłomov mówi od razu w kilku językach, przy tym popełniając poważne błędy – w j. niemieckim popełnia przeciętnie 5 błędów w jednym zdaniu (czy można go za to rozstrzelać ?) i w dodatku ciągle bredzi o jakiś „zasadach” które gdzieś wsadził, lecz nie pamięta gdzie ( nasi urolodzy te „zasady” teraz
      z niego wydobywają).
      Pewna Ukrainka, niejaka Maria Gopkało karmi piersią przyszłego genseka. Rzecz w tym,
      że karmi wyłącznie „ruskim” mlekiem. Nad tym cudownym zjawiskiem głowią się
      nasi uczeni (czy dla wyjaśnienia tego problemu można zatrudnić w/w polskich „uczonych” ?) by ustalić skąd się ono wzięło.
      Spożycie tego mleka może mieć zgubne skutki – ten gensek pod wpływem tego fatalnego mleka może nam wyrządzić niepowetowane szkody – np. rozwali nam berliński mur.

      Towarzysz Napoleon stwierdził, że w tych warunkach nie może dokonać inwazji na Rosję.
      W związku z tym przeszedł na „ręczne” przyciskanie Rosjan. Wczoraj w ten sposób wycisnął od towarzysza Aleksandra I : 250 gram czarnego i 400 gram czerwonego kawioru.
      Zdobyty w ten sposób towar natychmiast sprzedał w knajpie ( „Maxsim”) i za uzyskane pieniądze nabył używane spodnie firmy „wrangler” i paczkę prezerwatyw z herbem rodziny Walewskich, po czym udał się do burdelu.

      Również towarzysz Adolf w tych warunkach rozważa możliwość wykorzystania planu „Barbarossa” do ataku na towarzysza Kaddafiego, bowiem ten, jak twierdzi nasz agent
      p_f , bardzo brzydko się zachowuje.

      Wszystkie te brednie doniósł nam niezrównany formowy agent (ksywa „polski_francuz”).

      Z partyjnym pozdrowieniem: „Haj lenin/stalin/trocki/jelcyn” ( niepotrzebne skreślić)
      tow. Walther Schellenberg.

      P.S. Kiedy głupku zrozumiesz, że Walther pisze się przez „h” (jak „hu*”, a może i coś brzydszego).
    • j-k Gratulujemy 03.03.11, 12:43
      to wybitna postac w historii Rosji i Swiata.

      Rozlozyc pokojowo system autorytarny (bo dyktatorski - to on juz nie byl)
      - to sukces.



      • de_oakville Re: Gorbi prezydent Zachodu 03.03.11, 13:20
        eva15 napisala:

        >Chyba raczej chciałeś powiedzieć - Gorbi przybliżył NATO do granic Rosji.

        To rowniez jest prawda. Z jednej strony Polacy, Litwini, Estonczycy i inni ciesza sie, ze ich kraje odzyskaly wolnosc dzieki Gorbaczowowi, z drugiej strony Rosjanie martwia sie, ze Gorbaczow przyblizyl NATO do granic Rosji.
        I my rowniez troski Rosji powinnismy brac pod uwage, bo nie mieszkamy na pustyni. Z tym, ze to co nastapilo potem bylo rzecza naturalna: "Dobry car" dal ludziom w innych krajach, bylych satalitach ZSRR, wolnosc. Ich 1-szy odruch to nieslychana radosc i wdziecznosc dla "dobrego cara". Ich drugi odruch to chec zachowania takiego stanu rzeczy na dlugo, na zawsze. I obawy - "a co bedzie, jezeli po 'dobrym carze' nastanie w Rosji ponownie jakis zly i zaborczy wladca, jak to juz nie raz w historii bywalo?" Musimy sie zabezpieczyc i pojsc "pod skrzydla" innego mocarza, mniej despotycznego, badziej demokratycznego i bardziej zachodniego. I tak to juz na tym swiecie jest. Jak powiedzial Benito Mussolini, ktoremu rodzice nadali imie na czesc wielkiego rewolucjonisty poludniowo-amerykanskiego Benito Juareza:

        "Dobrze jest ufac innym, ale duzo lepiej jest nie ufac"
        ("It's good to trust others but, not to do so is much better.")
        • polski_francuz O zaufaniu 03.03.11, 15:18
          Ja znam inna wersje tego samego przyslowia:

          "Vertrauen ist gut, kontrollieren ist besser".

          Ale to powiedzenie poznalem mnie w kontekscie polityki a bardziej w kontekscie sposobu zarzadzania ludzmi w przemysle...

          PF
    • misterpee Re: 200 lat! 03.03.11, 13:04
      sto lat to za malo dla 80cio latka.
      To on byl prezydentem kiedy rozwalil zbankrutowany ZSRR, kiedy wielkie imperium sowieckie rozpadlo sie , a Rosja pozostala o polowe mniejsza. To on pozwolil na emigracje Zydow. Nie bylo dla nich zadnych perspektyw w tym zubozonym wojnami systemie, ich mazenia stworzenia globalnego rzadu komuny w ktorej oni trzymaliby stery dzieki wielkemu strachowi walki klasowej. Sionisci wyjechali na zachod i tu ich mazenia sa coraz bardziej realne. Rzad globalny staje sie rzeczywistoscia dzieki strachowi walki z terrorem. A pozycje maja doskonale w bankach, profesjach, polityce. Dzieki Gorbiemu doszedl do wladzy Jelcyn a potem Putin.
      I teraz ten Putin popsul caly plan. Cos okropnego co to z parszywy Rusek. Popsul caly plan globalnej dominacji.
Pełna wersja