Koniec cyklu

23.03.11, 20:17
Ponoc 1ws wybuchla bo dlugo wojen nie bylo i sie mezczyzni nudzili. A i moze tez dlatego, ze powstawaly nowe sily prace na granice i chcace zmienic stan rzeczy. I wybuchla wojna a tuz za nia, jej historyczna konsekwencja, 2ws.

Przesunmy sie w czasie o 97 lat.

Kraje arabskie, malo wydajne, malo wyksztalcone, manipulowane od wiekow przez Turcje, Francje i Wlochy (patrz bardzo pouczajace cover story "Hoffnung auf ein neues Arabien", Der Spiegel 6/2011 str. 74-91) nagle zaczynaja myslec po swojemu. Probuja zmienic stan rzeczy, ktory ludzi nie zadawala.

Na szachownicy politycznej Francji, rzadzaca partia prawicowa ani jej lewicowi przeciwnicy nie potrafia przekonac swiadomego wyborcy. Jezyk tych partii, sposob stawiania i rozwiazywania problemow i moralnosc rzadzacych sa nie-do-zaakceptowania. I wybor pada coraz bardziej na skrajnie prawicowa partie Frontu Narodowego.

Kraje arabskie nie sa przygotowane na demokracje. Francuski Front Narodowy nie jest przygotowany na rzadzenie krajem. I szykuje sie sie krok w nieznane. Dosc podobny krok do tego, ktory kiedys doprowadzil do powstania Solidarnosci.

Czuje , ze zblizamy sie do konca pewnego cyklu historycznego i ze niezbyt wiadomo co nam nowy cykl przyniesie.

PF

    • zlotamajka Re: Koniec cyklu 23.03.11, 20:33
      > Ponoc 1ws wybuchla bo dlugo wojen nie bylo i sie mezczyzni nudzili. A i moze te
      > z dlatego, ze powstawaly nowe sily prace na granice i chcace zmienic stan rzecz
      > y. I wybuchla wojna a tuz za nia, jej historyczna konsekwencja, 2ws.

      PF, wojna 1 wybuchla nie bo dlugo nie bylo wojen ale dlatego ze Niemcy byli zagrozeniem poprzez rozwijacy sie przemysl, gospodarke i uzbrojenie dla Anglosaskiego imperium swiatowego i wplywow. Pierwsza wojna jak wiemy tego nie zalatwila i potrzebna byla nastwpna by ta sprawe roztrzygnac. To pozwolilo na powojneny porzadek geopolityczny ktory trwa do dzis. Role imperium przejelo USA a Niemcy byly jakby unieszkodliwione. Sila USA z dnia na dzien upada a jak widac Niemcy, na Europejskiej scenie, budza sie z 65 letniego snu. Chiny i Rosja to rzecz oczywista.
      • zlotamajka Re: Koniec cyklu 23.03.11, 20:34
        Dodac trzeba jeszcze ze Francja coraz bardziej jest pod butem Anglosasow. I tu widac slabosc Francji. Brak de Gaula.
        • kaszebe12 Re: Koniec cyklu 23.03.11, 20:51
          -A co de Gaulle mial do tego ?
          • zlotamajka Re: Koniec cyklu 23.03.11, 20:58
            de Gaulle by silnym i niezaleznym mezem stanu. I takiego Francji potrzeba jesli chce byc silnym panstwem i nie stracic reszty swoich wplywow. Bombardowanie dla impeirum dobra w tym Francji nie pomoze wrecz zaszkodzi.
      • polski_francuz Niemcy nie przejma 23.03.11, 20:38
        roli kraju przyszlosci.

        "Niemcy, na Europejskiej scenie, budza sie z 65 letniego snu"

        Sa zbyt leniwi politycznie i zbyt bogaci finansowo. Do przejecia waznej roli trzeba bardzo chciec. Im sie niezbyt chce.

        PF
        • kaszebe12 Re: Niemcy nie przejma 23.03.11, 20:43
          ...Nie boj bacy , Pefciu...-lekka pustka w zoladku i bedzie po spiewie.
        • zlotamajka Re: Niemcy nie przejma 23.03.11, 20:51

          > Sa zbyt leniwi politycznie i zbyt bogaci finansowo. Do przejecia waznej roli tr
          > zeba bardzo chciec. Im sie niezbyt chce.


          Na jakiej bazie tak twierdzisz?
          • polski_francuz Nauka na bledach 23.03.11, 21:01
            "Na jakiej bazie tak twierdzisz?"

            Niemcy to inteligentny narod. A inteligencja to jest umiejetnosc uczenia sie na bledach. Probowali sil po mesku na miecze i dostali mocno w d...I na tym sie skonczylo.

            Beda manipulowac, kombinowac ale nie beda walczyc.

            PF

            • zlotamajka Re: Nauka na bledach 23.03.11, 21:08
              > Beda manipulowac, kombinowac ale nie beda walczyc.

              A co ma tu wspolnego lenistwo?! To wrecze przeciwienstwo lenistwa. Walczy sie otwarcie tylko wtedy jak sie ma juz przewage lub nic do stracenia. Innaczej to moze byc samobojstwo. Duzo madrzej jest pomalu, cicho i niezauwazalnie rozwijac sie i rosnac w sile. I to robia Niemcy a jeszcze lepiej Turcja.
            • tojabogdan Niemcy konsekwentnie unikają konfrontacji 23.03.11, 21:11
              Niemcy konsekwentnie unikają otwartej konfrontacji militarnej z krajami arabskimi, czyli ze swoim dawnymi naturalnymi sojusznikami (sprzed 1945 roku), bo ani Irak, ani teraz kraje północnej Afryki, ale jakże ochoczo bombardowali Serbię, i to ponownie Belgrad, jak za dawnych czasów.
              Trudno nie oprzeć się pewnym skojarzeniom historycznym
              • polski_francuz Slusznie 23.03.11, 21:29
                i pomoc polityczna Chorwacji z lat 90tych jest z tego samego sposobu myslenia. Ale to jako manipulowanie kwalifikuje.

                Za to uwazam jako szczera chec pojednania sie z Francja i z Polska.

                PF
                • tojabogdan Re: Slusznie 23.03.11, 21:59
                  Ich rola w rozpadzie Jugosławii jest bezsporna, ówczesny minister spraw zagranicznych, Kinkel podkreślał tradycyjną przyjaźń niemiecko-chorwacką, co brzmiało perwersyjnie, zważywszy,że ich poprzednie bezpośrednie kontakty miały miejsce do maja 1945 roku.
                  Generalnie uważam, że oni są pacyfistami, w swojej większości, zawsze dbali o jak najlepsze stosunki z Rosją i Francją, a od czasu naszej przynależności do NATO i EU, też z nami.
                  Też dlatego, że udało im się przechytrzyć Mazowieckiego i w traktacie pokojowym nie wymienić naszych materialnych roszczeń

                  polski_francuz napisał:

                  > i pomoc polityczna Chorwacji z lat 90tych jest z tego samego sposobu myslenia.
                  > Ale to jako manipulowanie kwalifikuje.
                  >
                  > Za to uwazam jako szczera chec pojednania sie z Francja i z Polska.
                  >
                  > PF
    • you-know-who Re: Koniec cyklu 23.03.11, 21:50
      gdzie byles, jak byl fin de siècle.. wtedy te nastroje niepewnosci by sie przydaly.

      swoja droga, myslac o wielkoskalowych zmianach mozna miec troche pietra.

      w epoce brazu kwitl handel na terenach polski, polnoc-poludnie (bursztyn, sol, metale, inne dobra). to zostalo zniszczone, na zawsze, przez najazd niekulturnych przybyszow.

      w czasach antycznych (grecja i rzym) poganie srodziemnomorscy wypracowali sobie kulture, jedni bardziej duchowa, drudzy materialna. zostala wypedzona, podzielona i zniszczona przez najazd niekulturnych przybyszow. z polnocy i wschodu. zapanowalo chrzescijanstwo, bieg wsteczny, brak porownywalnej do antycznej nowej kultury.

      w czasach wspolczesnych, umysl wyzwolil sie i produkuje nie tylko lepsze garnki i teorie, ale i probuje konkurowac z dawna swietnoscia w sztukach. azja zachowujac odrebnosc praktycznie przejela model europejski.

      czy czas juz na nastepna wielkoskalowa epoke zelaza, albo sredniowiecza?
      a moze na to pytanie odpowiedza gatunki niebiologiczne?
      • polski_francuz O jedna albo dwie syntezy za duzo 23.03.11, 22:00
        trudno mi cos o tamtych kulturach powiedziec. Nie czuje sie kompetentny. Pozostaje mi krotsza skala czasowa: kilkadziesiat lat...wiek, bym mogl ogarnac i zrozumiec.

        I w tej skali pisze.

        PF
Inne wątki na temat:
Pełna wersja