Dodaj do ulubionych

Polska i Kuba - podobieństwa i różnice

29.04.11, 18:21
Kuba - a przynajmniej tak tłumaczą mi elytarni eksperci w "wolnych" i "niezależnych" mediach zachodnich - stanowi totalitarną satrapię. W której - tak to rozumiem - masowo umierają ludzie - z głodu i z tortur.
Co prawda infant mortality rate jest na Kubie niższy niż w Stanach, ale to na pewno pomyłka.

Z Kuby ucieka codziennie milard ludzi do Wolnych, Demokratycznych, Miłujących Pokój i Szlachetnych Stanów Zjednoczonych. CIA Fact Book podaje co prawda, że amerykańska straż morska przechwytuje co roku kilkuset Kubańczyków uciekających z totalitarnego więzienia, ale to na pewno pomyłka. Musi być ich więcej.

Polska jest demokratycznym, niepodległym, wolnorynkowym państwem, członkiem UE i NATO. W Polsce panuje wolność (polityczna i gospodarcza). Szczęśliwy kraj = szczęśliwy ustrój = szczęśliwi ludzie. Kwitniemy w każdym sensie tego słowa.
Z Polski nie ucieka NIKT.

To na pewno pomyłka:
wyborcza.biz/biznes/1,100896,9511287,W_Polsce_tyle_nie_zarobia.html
Polacy "po 1 maja wyjeżdżają do Niemiec (...) Szacuje się, że wyjechać chce nawet 500 tys. Polaków ".

W Polsce infant mortality rate jest jednak gorszy niż w Stanach i na Kubie.
Obserwuj wątek
    • johnny-kalesony Re: Polska i Kuba - podobieństwa i różnice 29.04.11, 18:35
      Gorzej niż na Kubie jest nie tylko w Polsce albo USA. Również średnia dla całej Unii Europejskiej jest w tej kategorii gorsza.


      Pozdrawiam
      Keep Rockin'
    • przyjacielameryki Re: Polska i Kuba - podobieństwa i różnice 29.04.11, 18:51
      Brudnopis, Ty jak coś palniesz to nie wiadomo czy płakać z litości czy śmiać się. Polacy nie uciekają tylko przemieszczają się za pracą na wspólnym obszarze gospodarczym jakim jest UE. Ponimajesz???? To się nazywa mobilność, tak jest w USA i tak jest w UE. Np. wielu Niemców przemieściło się do Szwajcarii(chociaż ta nie jest w UE ale ma z UE wiele porozumień) bo tam są mniejsze podatki. Polacy przemieszczają się do Wlk. Brytanii, do Irlandii do Włoch do Norwegii i do Niemiec czy Austrii - właśnie żeby tez więcej zarobić. Ten proces będzie wkrótce normalnym procesem w ramach integracji europejskiej. Oczywiście jak to zwykle na początku może to żle wpłynąć na polski rynek pracy ba na niemiecki w żadnym wypadku. Ale tak musi być, to jest normalne to świadczy o przedsiębiorczości Polaków i to wpłynie na pełną integrację europejską. Np. pracodawcy w Niemczech są bardzo z tej sytuacji zadowoleni. Za 30 lat mobilność w UE będzie już normalką.
      Ale Ty i tak nic z tego nie rozumiesz!!!!
      • malkontent6 Re: Polska i Kuba - podobieństwa i różnice 29.04.11, 19:11
        Księgowy tego nie zrozumie. :)

        On nie zauważył, że żyjemy już w XXI wieku, w którym - dzięki zabiegom zachodniej burżuazji - ludzie mogą sobie wybierać miejsce zamieszkania i nie są w tym ograniczeni granicami kraju, w którym się urodzili. Syn moich znajomych wyjechał na studia do Londynu, bo akurat tam chciał się edukować. Córka znajomych (finansistka) kilka lat pracowała w Holandii, bo jej się tam akurat wtedy podobało. Młodzi ludzie z Europy Zachodniej robią to już od kilkudziesięciu lat, o czym przekonałem się ze zdziwieniem gdy podróżowałem tam w czasach PRL.

        Ale nasi forumowi komsomolcy nadal nie chcą przyjąć tego do wiadomości.
        • igor_uk Re: Polska i Kuba - podobieństwa i różnice 29.04.11, 19:20
          malkontent,czyli Polace ,jak juz wyjezdzaja z Kraju,to tylko dla tego,ze maja chec studiowac w okreslonej placowce oswiatowej.

          • malkontent6 Re: Polska i Kuba - podobieństwa i różnice 29.04.11, 21:23
            Polacy wyjeżdżają z różnych powodów. Za chlebem, na studia, dla przygody.
            • igor_uk Re: Polska i Kuba - podobieństwa i różnice 29.04.11, 22:17
              malkontent,wiekszosc wyjezdza za chlebem(nie ludz sie z ta przygoda),a rowniez znam sporo takich,ktore twierdza,ze wyjezdzaja za normalnoscia.
              • malkontent6 Re: Polska i Kuba - podobieństwa i różnice 29.04.11, 23:34
                Masz rację, Igor. Większość wyjeżdża za chlebem. Każdy szuka czegoś lepszego.

                Patrząc na obecną scenę polityczną w Polsce nie dziwię się, że niektórzy szukają na Zachodzie normalności. :(
        • lubat Re: Polska i Kuba - podobieństwa i różnice 29.04.11, 20:01
          malkontent6 napisał:

          Syn moich znajomych wyjecha
          > ł na studia do Londynu, bo akurat tam chciał się edukować. Córka znajomych (fi
          > nansistka) kilka lat pracowała w Holandii, bo jej się tam akurat wtedy podobało
          > . Młodzi ludzie z Europy Zachodniej robią to już od kilkudziesięciu lat, o czy
          > m przekonałem się ze zdziwieniem gdy podróżowałem tam w czasach PRL.

          No proszę, stara komusza nomenklatura się dekonspiruje.
          "gdy podróżowałem tam w czasach PRL" - przecież nawet dzieci w przedszkolu wiedzą, że w PRL nikomu nie wolno było wyjeżdżać, bo wszyscy musieli tyrać, żeby móc wykupić 10 deko salcesonu na kartki, a paszport na zachód dostawała tylko nomenklatura wysokiego szczebla i zasłużeni kapusie. Przelicznik był taki: 1 dzień pobytu na zgniłym zachodzie za jeden donos, za szczególnie wredny donos (na rodzinę, przełożonych) 2 dni pobytu.
          • malkontent6 Re: Polska i Kuba - podobieństwa i różnice 29.04.11, 20:42
            lubat napisał:

            > No proszę, stara komusza nomenklatura się dekonspiruje.

            Nie, nie jestem jednym z was. :)

            > Przelicznik był taki: 1 dzień pobytu na zgniłym zachodzie za jeden donos,

            Takie było może wasze bolszewickie marzenia. Ale już Gomułka, zapomniawszy chyba o ideowej czujności, pozwalał w ograniczonym zakresie na wyjazdy na zgniły Zachód, a Gierek jeszcze bardziej poluzował. Potrzebne im były dewizy więc zgadzali się na taką nieoficjalną tymczasową emigrację.
            • czlowiek_ksiazka Re: Polska i Kuba - podobieństwa i różnice 29.04.11, 20:47
              Komuszku - zdekonspirowałeś się! :)
              Za późno na tłumaczenia nomenklaturowy siepaczu. Azbest teraz zdrapujesz w ramach pokuty jak rozumiem.
              • malkontent6 Re: Polska i Kuba - podobieństwa i różnice 29.04.11, 21:01
                czlowiek_ksiazka napisała:

                > Komuszku - zdekonspirowałeś się! :)

                Najwyraźniej chciałbyś abym był jednym z was. Nic z tego. :)

                > Azbest teraz zdrapujesz w ramach pokuty jak rozumiem.

                Tak w ramach pokuty, ale za grzechy innego typu.
      • l-oxo-l Re: Polska i Kuba - podobieństwa i różnice 29.04.11, 21:04
        przyjacielameryki napisał:

        > Brudnopis, Ty jak coś palniesz to nie wiadomo czy płakać z litości czy śmiać si
        > ę. Polacy nie uciekają tylko przemieszczają się za pracą na wspólnym obszarze g
        > ospodarczym jakim jest UE. Ponimajesz???? To się nazywa mobilność, tak jest w U
        > SA i tak jest w UE. Np. wielu Niemców przemieściło się do Szwajcarii(chociaż ta
        > nie jest w UE ale ma z UE wiele porozumień) bo tam są mniejsze podatki. Polacy
        > przemieszczają się do Wlk. Brytanii, do Irlandii do Włoch do Norwegii i do Nie
        > miec czy Austrii - właśnie żeby tez więcej zarobić. Ten proces będzie wkrótce n
        > ormalnym procesem w ramach integracji europejskiej. Oczywiście jak to zwykle na
        > początku może to żle wpłynąć na polski rynek pracy ba na niemiecki w żadnym wy
        > padku. Ale tak musi być, to jest normalne to świadczy o przedsiębiorczości Pola
        > ków i to wpłynie na pełną integrację europejską. Np. pracodawcy w Niemczech są
        > bardzo z tej sytuacji zadowoleni. Za 30 lat mobilność w UE będzie już normalką.
        > Ale Ty i tak nic z tego nie rozumiesz!!!!
        Wszyscy się poruszają w różnych kierunkach , ale poruszanie się w Polsce odbywa się jedynie w kierunku Z POLSKI. Poruszanie się do Polski w zasadzie nie występuje. Niewątpliwie mobilność Polaków powoduje zadowolenie systemów emerytalnych wielu europejskich państw.
    • lubat Re: Polska i Kuba - podobieństwa i różnice 29.04.11, 20:19
      Nigdy na Kubie nie byłem, ale z tego co o niej czytam, to bardzo mi ona Polskę przypomina.

      "Kuba w zasadzie nie jest dzisiaj nikomu do niczego potrzebna. Ba, może nawet stanowić pewien kłopot.
      – Wyspa była za Batisty burdelem Ameryki – mówi kubański lekarz – ale dzisiaj nikt tego nie pamięta. Fidel zawsze się chwalił, że rewolucja zlikwidowała prostytucję. Tak zlikwidowała, że teraz nie wolno używać słowa „prostytutki”, tylko „jineteras” („dżokejki”).
      Mówienie o prostytucji na Kubie to europejskie spojrzenie. Nie jest to odrębny zawód. Oczywiście i tutaj, jak wszędzie, trafiają się zawodowe ku..., ale po pierwsze drogie – równowartość 20 dolarów za raz, tyle samo za loda na plaży; po drugie – istnieje niebezpieczeństwo złapania jakiejś karaibskiej odmiany syfa. Furorę robią więc cichodajki, które są zawsze i wszędzie. Pod ośrodkiem wczasowym łapie mnie za krocze nieletnia Mulatka i proponuje seks w pokoju. Ma 13 lat. Tymczasem przyłapanemu na figo-fago (modne tam międzynarodowe określenie) z panną poniżej 17. roku życia grozi 7 lat odsiadki. I nie pomoże żadna ambasada. Na moją uwagę o dziecięctwie panna prycha i mówi, że robi to już od 5 lat.
      Tutejsze kobiety, nawet katoliczki, seks traktują jak wypicie szklanki wody. Dupy dają więc pracownice ośrodków wczasowych (ale nie na terenie ośrodka, bo im nie wolno wchodzić do pokojów, chyba że są pokojówkami); uczennice na długiej przerwie; swoje żony, siostry i ciotki oferuje każdy młodzieniec na ulicach większych miast."

      www.nie.com.pl/art20737.htm
      • czlowiek_ksiazka Re: Polska i Kuba - podobieństwa i różnice 29.04.11, 20:45
        Ten akurat artykuł z "NIE" jest nie bardzo wg mnie wiarygodny. Też znam trochę - jak każdy Inuit - Kubę.
        Szukanie ku...ew na siłę to zajęcie niegodne dziennikarza :). Takim sposobem to nawet za przeproszeniem w Rzymie można znaleźć kurtyzanę. Jedną czy dwie.
        • lubat Re: Polska i Kuba - podobieństwa i różnice 29.04.11, 20:59
          Zażarciłem sobie z tym tekstem, a może to moje kubańskie tęsknoty, za pięknymi plażami oczywiście.
          W NIE są jednak także inne, o wiele ciekawsze i wnikliwe analizy dot. Kuby. Choćby to:

          "Zmiana stosunków z Kubą nastąpi jednak pod presją wielkich koncernów USA, które z bezsilną wściekłością obserwują, jak Hiszpanie, Norwegowie, Wietnamczycy, Wenezuelczycy i Chińczycy sposobią się do eksploatacji ropy z terenów Zatoki Meksykańskiej pod kontrolą Kuby. US Geological Survey szacuje złoża na 4,6 bln baryłek ropy; zasoby gazu ziemnego są o kilka rzędów większe, co postawi Kubę na równi z takimi wydobywcami, jak Kolumbia i Ekwador. Do presji koncernów naftowych dołącza się lobby potentatów wytwarzających sprzęt do eksploatacji złóż (wymieńmy tu choćby megafirmy Halliburton, Bechtel i Fluor), które nie zamierzają patrzeć, jak bilionowe zyski trafią do kieszeni innych z powodu braku demokracji na Kubie."


          www.nie.com.pl/art23678.htm
          • czlowiek_ksiazka Re: Polska i Kuba - podobieństwa i różnice 29.04.11, 21:11
            No właśnie.

            Ja bym na miejscu Amerykanów zajmował się demokratyzowaniem pobliskiej Kuby i ropy kubańskiej.

            A nie egzotycznej Libii czy innej Syrii. Chociaż tam też są surowce mineralne.

            Od dłuższego czasu zastanawiam się dlaczego Amerykanie ignorują dążenia niepodległościowo-demokratyczne szerokich warstw ludności kubańskiej :).
            Wiem, że na Kubie nie ma US Embassy? Może w tym rzecz? :) Ale jest przecież Sekcja Interesów Amerykańskich w Hawanie! :)
            • pijatyka Re: na Kubie nie ma US Embassy 26.01.14, 14:15
              Jest - w Guantanamo ;->
              • igor_uk papuzka. 26.01.14, 14:18
                Alez tobie nudzi sie.
    • malkontent6 Infant mortality. 29.04.11, 21:03
      czlowiek_ksiazka napisała:

      > Co prawda infant mortality rate jest na Kubie niższy niż w Stanach, ale to na p
      > ewno pomyłka.

      "The communist system stressed the need to keep infant mortality low, and hospitals and medical staff faced penalties if they reported increases in infant deaths. As a result, they sometimes reported the deaths of babies in their care as miscarriages or stillbirths."

      Ważne kto liczy.

      archive.newsmax.com/archives/articles/2005/3/9/184540.shtml
      • czlowiek_ksiazka Re: Infant mortality. 29.04.11, 21:07
        PRLowski nomenklaturowy azbeściarzu - nie udawaj głupszego niż jesteś :).

        Wiesz dobrze, a bijesz pianę, że ja cytuję amerykańskie - najlepsze, najbardziej demokratyczne, MILIARD razy sprawdzone dane.

        www.cia.gov/library/publications/the-world-factbook/rankorder/2091rank.html?countryName=Cuba&countryCode=cu®ionCode=ca&rank=184#cu
        • malkontent6 Re: Infant mortality. 29.04.11, 21:13
          czlowiek_ksiazka napisała:

          > PRLowski nomenklaturowy azbeściarzu

          księgowy, gubisz się.

          > Wiesz dobrze, a bijesz pianę, że ja cytuję amerykańskie - najlepsze, najbardzie
          > j demokratyczne, MILIARD razy sprawdzone dane.

          Wnioskuję z tego, że pod każdym łóżkiem w każdym kubańskim szpitalu siedzi ukryty agent CIA i notuje, notuje...
          • eva15 Malkontencik na manowcach rozumu 29.04.11, 23:30
            Malkontencik, no ale jak ty w hamerykańskie źródła nie wierzysz, no to w co ty właściwie jeszcze wierzysz? Zródła radzieckie/rosyjskie jako gorliwy neofita zarzuciłeś, ale źródłom CIA też nie dajesz wiary?
            No to kto napisze ci dane statystyczne z których wynika, że śmiertelność niemowląt na Kubie jest wyższa niż w USA? Znasz takiego wariata, który by ci dogodził?
            • malkontent6 Re: Malkontencik na manowcach rozumu 29.04.11, 23:37
              Nic na to nie poradzę, Ewciu. CIA opiera swoje dane na oficjalnych informacjach kubańskim. A tym ludziom można wierzyć tak jak kiedyś ZSRR.
              • eva15 Re: Malkontencik na manowcach rozumu 29.04.11, 23:47
                Czyli jesteś sierotą nie tylko po komuniźmie ale i po US-neoliberaliźmie. Brak wiary w to, że CIA potrafi gromadzić własne, niepodważale dane, przypomina utratę wiary w Boga.
                Skoro Bóg kopiuje od samego diabła, to po cholerę ci taki Bóg?
                • malkontent6 Re: Malkontencik na manowcach rozumu 29.04.11, 23:51
                  eva15 napisała:

                  > Skoro Bóg kopiuje od samego diabła, to po cholerę ci taki Bóg?

                  Bo lepszego nie znalazłem.
                  • eva15 Re: Malkontencik na manowcach rozumu 30.04.11, 00:10
                    No to problem tkwi w tobie. Błędem nie są fałszywi bogowie, lecz wiara w nich.
                    • malkontent6 Re: Malkontencik na manowcach rozumu 30.04.11, 04:31
                      eva15 napisała:

                      > Błędem nie są fałszywi bogowie, lecz wiara w nich.

                      Nie wierzysz w Putina? :)
                      • eva15 Re: Malkontencik na manowcach rozumu 30.04.11, 10:46
                        Nire wierzę, że rozumiesz, co piszę.
                        • czlowiek_ksiazka Re: Malkontencik na manowcach rozumu 30.04.11, 12:14
                          Evo15 - po pierwsze dzień dobry w tym pięknym dniu :),
                          po drugie - konfident azbeściarz bije pianę, to jego ulubiony chwyt polemiczny, zwracał mi już na to uwagę lubat.
                          Metodologia pozyskiwanią danych statystycznych jest w amerykańskiej - Demokratycznej, Prawej, Szlachetnej - CIA bardzo dobrze opracowana. Oni NIE drukują danych nie-sprawdzonych. Jeśli mają wątpliwości, to zaznaczają, podkreślają, że są to dane oficjalne, np. poziom bezrobocia na Białorusi.
                          Nie wiem skąd się u PRLowskiego konfidenta azbesta bierze taka niewiara w potęgę hamerykanskich instytucji!? :)
                          • eva15 Re: Malkontencik na manowcach rozumu 30.04.11, 12:30
                            On pewnie kocha Hamerykę miłością infantylną, szczerze i głęboko. Więc krytykuje wszystko, co mu zaburza spokój uczuć, nawet jeśli pochodzi z własnych szeregów, czyli z USA.
                            • eva15 Re: Malkontencik na manowcach rozumu 30.04.11, 12:34
                              Zapomniałam dodać - witaj i miłego dnia!
                              • czlowiek_ksiazka Re: Malkontencik na manowcach rozumu 30.04.11, 12:39
                                Miłość to piękne uczucie, nawet ślepa (na jedno oko) :).
                                Może podpowiedzieć konfidentowi-azbeściarzowi, żeby zaskarżył CIA - wprow. w błąd opinii publicznej?
                                • eva15 Re: Malkontencik na manowcach rozumu 30.04.11, 12:45
                                  Ha, ha, no fakt, to byłoby logiczne i patriotyczne.
                                  • eva15 Re: Malkontencik na manowcach rozumu 30.04.11, 12:46
                                    A przy okazji malkontencik uzyskałby cenne doświadczenia w zetknięciu się z systemem demokratycznych i humanitarnych przesłuchań.
                                    • czlowiek_ksiazka Re: Malkontencik na manowcach rozumu 30.04.11, 12:58
                                      Waterboarding to demokratyczny myk, a Guantanamo - znany kurort odpoczynkowy.

                                      O co ci chodzi, przecież w Stanach, z tego co wiem, odbyła się już dyskusja publiczna - zakres i możliwość stosowania tortur. W najlepszych demokratycznych trądyćjach - omawiano czy można topić delikwenta czy wystarczy ograniczyć się do wyrywania mu paznokci.
                          • malkontent6 Re: Malkontencik na manowcach rozumu 30.04.11, 15:41
                            czlowiek_ksiazka napisała:

                            > Metodologia pozyskiwanią danych statystycznych jest w amerykańskiej - Demokraty
                            > cznej, Prawej, Szlachetnej - CIA bardzo dobrze opracowana.

                            Czu to dotyczy wszystkich amerykańskich źródeł?

                            Ma przykład takie dane?

                            "Russians 16 and older drink the equivalent of roughly four gallons of pure alcohol per capita each year, almost twice the amount of their American counterparts."

                            www.theatlanticwire.com/global/2011/02/alcoholism-is-killing-off-russian-men/17768/
    • czlowiek_ksiazka masowy exodus z RP dowodzi szczęścia Polaków 29.04.11, 21:04
      Oczywiście, że masowy exodus młodej siły roboczej z Polski głównie na zmywak i podmywak zachodni to taka sobie, ot, zwykła, po prostu - decyzja. O studiowaniu na Zachodzie.

      Kubańczycy uciekają z głodu, bo muszą, a Polacy, garstka, jakieś kilka milionów, dostojnie wkraczają do UE z podniesionym czołem - de facto robią łaskę Niemcom i Angolom :).

      Ustrój tworzony po 1989 r. miał i ma - zgodnie z zapowiedziami medialnych analityków - być pozbawiony totalitarnych cech sowieckiego reżimu uniemożliwiających rozwój kraju.
      Jest to "najlepszy w historii Polski" okres, jak twierdzą politycy.

      Panuje demokracja i wolny rynek. Ustrój maksymalnej szczęśliwości.

      Po cholerę wyjeżdżać z raju? Żeby ewentualnie "postudiować" jak tłumaczą forumowi mędrcy. Na znywaku-podmywaku studia są najlepsze.

      To takie naturalne, normalne i często spotykane - parę milionów ludzi w te czy we wte.

      Ja zresztą uważam, że to wszystko plotki i że do Polski przyjedzie kilka milionów Niemców po 1 maja na bydgoski zmywak, he he...
      • malkontent6 Re: masowy exodus z RP dowodzi szczęścia Polaków 29.04.11, 21:18
        czlowiek_ksiazka napisała:

        > Oczywiście, że masowy exodus młodej siły roboczej z Polski głównie na zm
        > ywak i podmywak zachodni

        Księgowy, tobie się najwyraźniej nie udało i znalazłeś zajęcie tylko na zmywaku. Stąd się chyba bierze twoje rozgoryczenie i niechęć do Zachodu. Ludzie mądrzy mają na Zachodzie szanse na ciekawe, dobrze płatne zajęcia, które jednak wymagają intelektualnego wysiłku.

        Pojedź na Kubę, może tam jeszcze potrzebują żarliwych aktywistów komsomołu. :)
        • des4 Re: masowy exodus z RP dowodzi szczęścia Polaków 29.04.11, 21:23
          w latach 70-tych Francja i Niemcy były zalene prze Irlandczyków, w 80-tych przez Hiszpanów i Portugalczyków, teraz kolej Polaków...

          wolność poruszania się wewnątrz UE...

          ruskim pozostają zapisy w kolejce po wizę schengeńską, hehe...
      • czlowiek_ksiazka studia w Niemczech po 1 maja 29.04.11, 21:56
        Z artykułu (link w moim pierwszym poście inicjującym wątek):

        "Teraz do Niemiec wyjeżdżają Polacy, którzy w planach nie mają powrotu (...)
        Pierwszą grupę stanowią pracownicy fizyczni (opiekunki do dzieci, opiekuni osób starszych, osoby pracujące w rolnictwie, pracownicy budowlani, pracownicy fizyczny np. w supermarkecie, w magazynie, fryzjerki, piekarze)"

        To są ci studenci, którzy tak sobie, bo to normalne i naturalne, porzucają ojczyznę i wyjeżdżają za chlebem w nieznane. Na zawsze? Chyba na zawsze.
        My to mamy dobrze, a Kubańczycy - cierpią.

        Dalej:
        "Druga grupa to specjaliści: lekarze i informatycy"
        Ja myślę, że z tych, którzy wyjeżdżają, lekarze i informatycy - jak nasz forumowy nieborak, PRLowski konfident, bo odwiedzał Zachód w czasach komunistycznych, azbeściarz :) - będą stanowić 99% ogółu. :)

        "Przemek, 19 lat, Poznań (...) Pracowałem jako pomocnik na budowie za 8 euro za godzinę (31 zł). O takich stawkach w kraju można marzyć."
        -
        • malkontent6 Re: studia w Niemczech po 1 maja 29.04.11, 22:06
          czlowiek_ksiazka napisała:

          > "Druga grupa to specjaliści: lekarze i informatycy"

          Z polskimi programistami mogą być "problemy", bo mają dość dobrą opinię na świecie. Nagminnie zakładają w Polsce firmy a klientów znajdują na Zachodzie.
          • des4 z tym infant mortality rate to śliski temat 29.04.11, 22:26
            dla naszych forumowiczow ze wschodu

            no bo można też porozmawiać o life expectancy w różnych krajach świata
            • malkontent6 Re: z tym infant mortality rate to śliski temat 29.04.11, 23:35
              des4 napisał:

              > no bo można też porozmawiać o life expectancy w różnych krajach świata

              Oni uważają, że to kłamstwa. :)
              • des4 Re: z tym infant mortality rate to śliski temat 29.04.11, 23:46
                można też porozmawiać o quality of life pod względem dostępu do usług komunalnych - podłaczeń wody i kanalizacji na 100 gospodarstw domowych, odsetka oczyszczonych ścieków, przyłączy gazowych, komunikacji miejskiej etc etc....niewątpliwie Kuba i niektóre "mocarstwa" zostawiają tu Polskę daleko w tyle, hehe
        • eva15 Brutalna bitwa o obniżenie płac 29.04.11, 23:44
          Niemieckie elity przemysłowe włączyły się w anglosaską brutalną bitwę o obniżenie płac i mogą tą walkę nawet wygrać, bo w przeciwieństwie do GB (a także Francji i innych krajów starej EU) niemiecki rząd (CDU/CSU/FDP) nie zgadza się na ustanowienie powszechnej płacy minimalnej. Swiadomie i celowo.
          Niemcy chcą utrzymać swą pozycję potężnej gospodarki w warunkach, które dyktują INNI. Oni mają od dawna taki talent, że umieją się dopasować do sytuacji lepiej niż ci, którzy te warunki dyktują. Już dziś są jedynym krajem europejskim, który stawia skutecznie czoła konkurencji z Azji. Z tanimi "specjalistami" z PL i co. BEZ płacy minimalnej pójdzie jeszcze łatwiej.
        • malkontent6 A może jednak? 29.04.11, 23:48
          czlowiek_ksiazka napisała:

          > -
    • eva15 Polskie ucieczki do i od wolności 30.04.11, 00:08
      C_k chyba pamiętasz (jako inteligentne pacholę) niedawne czasy, gdy rządy komusze robiły co mogły, by nie pozbywać się swoich obywateli chcących salwować się ucieczką z komunistycznego raju. Owi obywatele uciekali wtedy do tzw. wolności.
      Jakże zabawne jest to, że po wyzwoleniu z okowów komuny, wolne już rządy naciskały od lat na Niemcy i Austrię, by przyjęły jak najszybciej i jak najwięcej polskich wolnych obywateli. Im wiącej obywateli ucieknie od nowozdobytej wolności, tym lepiej dla statystyk bezrobocia.

      Niemieckie/austriackie restrykcje rynku pracy były przedmiotem oburzenia Tuska i spółki. Jako chwalebny przykład podawano GB, do któej mogli swobodnie wymykać Polacy wypychani z pomocą rządu z własnej ojczyzny. NIKOMU nie potrzebni - całkiem odwrotnie niż za komuny.

      Kiedyś Polacy uciekali do wolności, dziś uciekają od niej. Kiedyś państwo chciało ich zatrzymać, dziś tylko patrzy jak się ich pozbyć. Jest postęp. Duraki piszą, że to demokracja i wolność. O takiej wolności pisała już Konopnicka w "Wolnym najmicie".
      • malkontent6 Re: Polskie ucieczki do i od wolności 30.04.11, 04:51
        eva15 napisała:

        > Kiedyś Polacy uciekali do wolności, dziś uciekają od niej.

        Ewciu, chyba nie zauważyłaś, że Polska jest teraz w tej części Europy, w której nie ma granic. To jest właśnie ta wolność do/od której już nie trzeba uciekać. Teraz koncepcja mieszkania za granicą jest inna niż w czasach gdy najbliższym "przyjacielem" Polski vył ZSRR.
        • eva15 Re: Polskie ucieczki do i od wolności 30.04.11, 12:04
          Jakiś ty mądry. Zapominasz, że takie Niemcy Zach. czy inna Francja mają tą wolność poruszania się od wielu dziesięcioleci. MImo to nie opuszczają masowo swych krajów.
    • borrka Czekista z bukwarem.... 30.04.11, 00:13
      Wciaga w absurdalne i niesmaczne dyskusje.

      Niesmaczne, bo niesmacznym jest nawet proba porownania Polski z bandyckim rezimem Castro.

      Absurdalnym, bo mieszajacym przyczyny i skutki.

      Obecny stan Polski jest wypadkowa lat sowieckiej, barbarzynskiej dewastacji i wielkiego wysilku odbudowy.
      Odbudowy po rosyjskim komunizmie.

      Nie rozumiem, dlaczego dajecie sie wciagac w te majaczenia enkawudysty.

      Emigracja jest konsekwencja biedy i pelnego otwarcia granic.
      Wymagania mlodych ludzi rosna niewspolmiernie do mozliwosci zniszczonej gospodarki, ale ta gospodarka ma jednoczesnie ponad 4% wzrostu.
      I w przeciwienstwie do rzeczywiscie tragicznego wyjazdu 2 ... 3 milionow w schylkowym okresie komunizmu, stwarza nadzieje powrotu, chocby czesciowego.
      • eva15 A my jak te Murzyny z Afryki 30.04.11, 00:33
        Gdyby Niemcy rozumowały po twojemu, to też by po dziś dzień jęczały, że mają zniszczoną gospodarkę (po I i II WS) , że z własnej winy, to inny temat (Polacy też w znacznym stopniu z własnej tyle, że w innym zanczeniu).
        W PL - jak twierdzisz - po 20 latach wciąż komuna jest winna.

        Tym samy zalecasz Polsce postkolonialne, afrykańskie myślenie o sobie - inni są winni, my zgwałceni, wykorzystani, dawajcie nam pomoc za te gwałty. My NIC niewinni i skoro mamy po 20 latach wolności i upragnionego wspaniałego kapitalizmu niedostatki (RFN po niespełna 10. latach kapitalizmu mimo KOLOSALNYCH obciążeń oszkodowaniami wyszła na światową czołówkę) i nie jesteśmy w światowej czołówce, to winne są wojny, zabory i inne wapory. I jak zawsze Ruskie i Niemce.
        • borrka Krecisz Efcia. 30.04.11, 00:51
          Wirtschaftswunder przywrocil Niemcom swietna pozycje wsrod zniszczonych krajow Europy.
          A reparacje byly, po nauczce I Wojny, bardzo niskie (oczywiscie wzgledne pojecie).

          Dzis zdewastowana przez Sowiety Europa Wschodnia, konfrontowana jest z okresem najwiekszego rozkwitu Zachodu.
          Nieznanego w historii.
          To zupelnie nieporownywalna sytuacja.
          A w jaki sposob Polska odpowiada za zniszczenie gospodarki przez system realsocjalizmu, umyka memu zrozumieniu.
          Najbogatszy kraj rejonu, ktorego gospodarka rozwijala sie w czasie wojny, rowniez ledwo dyszy po rosyjskiej kuracji.
          (Mowie o Czechach, produkujacych dziesiatki parowozow na wielki rynek:)
          • borrka Dziesiatki tysiecy parowozow !!! 30.04.11, 00:57
            Ciekawe, dlaczego mimo drogiej ropy, jakos ucichli piewcy "wielkiego rynku" ?
            Wiesz, Efcia, cos na ten temat ?
            • eva15 Re: Dziesiatki tysiecy parowozow !!! 30.04.11, 01:17
              nie wiem, o czym piszesz, nie czytam wszystkich postów.
              • borrka Mam chorobliwie dobra pamiec. 30.04.11, 02:18
                I pamietam Twoje, Efciu, dyskusje z czeskim lewakiem, na temat lukratywnego eksportu parowozow do Matuszki.
                • eva15 Re: Mam chorobliwie dobra pamiec. 30.04.11, 02:28
                  no to gratuluję, dobranoc.
          • eva15 Niemcy a Polska w wyścigu kapitalistycznym 30.04.11, 01:15
            Kpisz sobie borrcia i szukasz głupich, ale pod złym adresem.
            Z Niemiec wywieziono po wojnie wszystkie maszyny, urządzenia i specjalistów (symbolem v. Braun) , splądrowano konta bankowe i ukradziono WSZYSTKIE patenty- a był to kraj przodujący w świecie w technice i przemyśle. Następnie skazano go (jakby było mało) na niekończące sę po dziś dzień odszkodowania :
            - z jednej strony bezpośrednie (np. Zydom, czy robotnikom przymusowym z różnych krajów - nie dyskutuję tu o zasadności, bo ta była w TYM przypadku oczywista)
            - z drugiej strony na pośrednie - utrzymywanie EU. Niemcy całymi latami płaciły na Francję będącą aż do pocz. lat 90. biorcą netto z unijnej kasy.

            Teraz Niemcy płacą już nie tylko dalej na odszkodowania, na EU ale jeszcze i na Euroland (pomijam fakt, że korzystają na tym także i niemieckie banki, bo te często nie są niemieckie lecz w ręku tzw. międzynarodowego kapitału via akcjonariusze) .

            Nie pleć bzdur, borrcia. Niemcy na starcie do powojennego kapitalizmu miały dziesiątki kul u nogi i MIMO to doszły do niesamowitego rozkwitu o którym piszesz. Polska na starcie do kapitalizmu (po upadku komuny) miała/ma niemieckie subwecje (via EU) i ZADNYCH zewnętrznych obciążeń.

            Czemu PL przez 20 lat jedynie słusznego, najlepszego ustroju nie osiągnęła nawet w połowie pozycji Niemiec po 10 latach panowania tegoż?

            Temat jest ciekawy, bardzo rozległy i obnażający wiele mitów. Jeśli się poważnie za niego zabrać, zamiast propagandowo kwiczeć niczym Murzyni z kolonii i wskazywać palcem na innych.
            • borrka Niszczaca sila rosyjskiego komunizmu. 30.04.11, 01:57
              Wszyskie argumenty swiadcza jedynie, iz jest to sila nieporownywalna z zadna wojna.
              Jakos "przeoczylas" sytuacje NRD - wschodnie landy kuleja do dzis, mimo uruchomienia maszyny do pompowania zachodnich pieniedzy i to jeszcze dlugo przed obaleniem muru.
              Doskonale Efcia wiesz, ze mala NRD dostaje rocznie wiecej pomocy, niz Polska na przestrzeni lat przynaleznosci do Unii.

              Ta degradacja cywilizacyjna stanowi prezent Rosji dla sasiadow-bratnich narodow.

              Uwolnienie ludzkiej energii i umiejetne jej stymulowanie, przynosi sukces.
              Bydlecy komunizm niszczy wszystko.
              • swiblowo Re: Niszczaca sila rosyjskiego komunizmu. 30.04.11, 02:15
                borrka napisał:
                > Bydlecy komunizm niszczy wszystko.

                Za to niebydlecy kapitalizm stworzyl nam wiecej miliarderow po kryzysie, niz ich bylo przed nim. ...no cuda...
                Stwarza nam tez platna medycune i nauke - na poziomie juz podstawowki! ...no cuda...
                • borrka Wady wspolczesnego kapitalizmu korporacyjnego... 30.04.11, 02:20
                  Nie stanowia usprawiedliwienia dla komunizmu.
                  • swiblowo Re: Wady wspolczesnego kapitalizmu korporacyjnego 30.04.11, 02:29
                    borrka napisał:

                    > Nie stanowia usprawiedliwienia dla komunizmu.


                    Oczywiscie. Ale nie sa usprawiedliwieniem dla demonizowania komunizmu. A nawet nie o komunizm mi chodzi ale o socjalizm. - czyli ideal praktycznie.
                    Kapitalizm jest menda borrat, ktorz cicho wypija krew.
                    • malkontent6 Re: Wady wspolczesnego kapitalizmu korporacyjnego 30.04.11, 04:43
                      swiblowo napisała:

                      > Ale nie sa usprawiedliwieniem dla demonizowania komunizmu.

                      To nie jest demonizowanie komunizmu, to raczej wspominanie.
                      • swiblowo Re: Wady wspolczesnego kapitalizmu korporacyjnego 30.04.11, 23:14
                        Tak? Ciekawe...Chyba sprawdze jaki to ma kod w psychiatrii.
                  • eva15 Re: Wady wspolczesnego kapitalizmu korporacyjnego 30.04.11, 02:30
                    Pewnie, że nie. One są tylko rezultatem jego likwidacji.
                  • br0fl0vski Re: Wady wspolczesnego kapitalizmu korporacyjnego 30.04.11, 11:46
                    widzisz borrka komunizm byl produktem tego samego systemu ktory stworzyl tez kapitalizm. bez tezy i antytezy cala ta dialektyka nie bylaby mozliwa. ten zam system zamienil kapitalizm produkcyjny zachodu w postdemokrtyczny system uslugowy. gdy w tym zamym czasie ten sam system uprzemyslawia 3 swiat. i nie ma w tym przypadku. pieniadze produkt fikcyjny nie przenosza sie same z miejsca na miejsce.

                    komunizm kapitalizm faszyzm czy inne podobne rzeczy to tylko nazwy klejow spolecznych. do takich glosowan nogami prowadzi lokalna niewydolnosc produkowania lokalnego disneylandu co w slowach glosujacych nogami znaczy "brak lokalnych mozliwosci" cokolwiek by to nie bylo . masz szczescie ze urodziles sie w rozpadajacym sie PRL-u a nie w takim bangladeszu czy paragwaju.
              • eva15 Bla, bla, borrcia 30.04.11, 02:27
                Nic podobnego. Gdyby siła komunizmu była tak niszcząca, jak pleciesz, to by dziś Chiny leżały na łopatki.

                Niszcząca to była siła zachodniego kapitalizmu, w jego neoliberalnym wydaniu. To ta zrobiła z NDR pustynię, bo wkroczył tam zachodnioniemiecki sprawny system, który zlikwidował, wymiótł błysakwicznie wszystko i wprowadził własne porządki. Ponieważ jednak b. NRD stała się częścią zjednoczonych Niemiec myślę, że nie warto się o nią martwić. Inne kraje Ostblocku tyle szczęścia nie miały...

                Pomyśl lepiej nad tym, czemu super w owych czasach rozwinięty US-kapitalizm nie zrujnował do reszty i tak już zrujnowanych wojną Niemiec Zach. Przeciwnie - po tym jak je okradł, pozwolił im się jednak znów rozwinąć, odzyskać siły, stworzyć WŁASNY przemysł, własną produkcję, zamiast bycia montownią US-koncernów.

                Jedni mogli stać się Feniksem z popiołów, innym późniejsza historia, inna konstelacja geopolityczna już tej szansy nie dała. Nie było takiej politycznej potrzeby.
                • eva15 Re: Bla, bla, borrcia 30.04.11, 02:34
                  Innym problemem jest, że PL jako Feniks i tak nie bardzo z czego miałyby powstawać. Ale to już inny historycznie temat, inny fragment tej polskiej litanii iście murzyńskich pretensji do całego świata.
                  • borrka Chaos myslowy godny Nelly Rokity. 30.04.11, 08:18
                    Oczywiscie nie osmielam sie porownywac Cie Efciu z tym (tą wlasciwie) przyglupem, ale tym razem zaplatalas sie zupelnie.

                    Nie ma lepszego dowodu immanentnej nizszosci sowieckiego komunizmu wobec zdrowego (niegdys) kapitalizmu amerykanskiego, niz historia Zony i matkujacego jej Bundesrajchu.
                    Tak sie sklada. iz ex-NRD byl dla mnie pierwszym kontaktem z Ostblokiem po upadku muru.
                    Dla bardzo mlodego czlowieka byl to szok.

                    Opiewany przez von Schnitzlera w jego niezastapionym Czarnym Kanale, raj na ziemi, okazal sie Czarna Dziura, pobojowiskiem wojny swiatow.
                    Syf, kila i mogila, mowiac eufemistycznie.

                    Ja nie uwazam Ruskich za jakis gorszy gatunek, czym sie zapewne roznie od wielu na forum :)
                    Nie uwazam tez bidnych zonies za cos potencjalie gorszego, niz bracia zza Laby.
                    Wszyscy niestety jestesmy "dziecmi", tworami raczej, tego bekarta ideologicznego, tego cielecia z dwoma glowami wyhodowanego w Matuszce, na wspolne nieszczescie, przez oszalalych Miczurinow..
                    I nie mowmy o lewicowosci - to "lewicowosc" godna oprycznikow Iwana Groznego.
                    • eva15 Borrcia nie poniał 30.04.11, 10:44
                      Oj, borrcia, borrcia. Pomyśl lepiej, czemu FRN mogła się z gruzów wojny rozwinąć (i to mimo ciągłych kontrybucji) na wielką potęgę, a NDR z nieporównywalnie mniejszych "gruzów" komunizmu, bez kontyrbucji i mimo pomocy FRN już nie. Przeciwnie - została praktycznie zaorana.


                      • borrka Efciu, a gdzie zapisuja na takie zaoranie? 30.04.11, 11:08
                        Polaczone z transferem 100 mld Euro/rok.
                        • eva15 Re: Efciu, a gdzie zapisuja na takie zaoranie? 30.04.11, 11:21
                          borrka napisał:

                          > Polaczone z transferem 100 mld Euro/rok.

                          Borrcia, napisałam wszakw jednym z poprzednich postów, że DDRony miały szczęście, bo wchłonęła je RFN. Czyli na miejsc zaoranej gospodarki dostali firmy i koncerny TEZ NIEMIECKIE, czyli niejako swoje własne. To zasadnicza różnica w prównaniu z całą resztą demoludów.

                          Mówiąc jasno - jeśli dojdzie, dzięki kochanym USA, do krachu światowego systemu finansowego i w konsekwencji potęgi przemysłowo-finansowe ograniczą swe zapędy globalizacyjne, to b. DDRorom Niemcy nie wyniosą fabryk i produkcji do Niemiec.
                          • borrka Krecisz Efcia. 30.04.11, 11:36
                            Usilujesz wypromowac hybryde teorii spiskowej swiatowego kapitalizmu z Wall Street i obrazu Polnische Wirtschaft, marnujace taaaka kase.

                            Prawda jest prosta:
                            Twoi ideologiczni druzja znad rieki Moskwy pozostawili WSZEDZIE ruiny.
                            Wszedzie - w CCCP, w Polsce i w pruskim DDR.
                            I konca odbudowy nie widac.
                            • eva15 Re: Krecisz Efcia. 30.04.11, 11:48
                              borrka napisał:

                              > Usilujesz wypromowac hybryde teorii spiskowej swiatowego kapitalizmu z Wall Str
                              > eet i obrazu Polnische Wirtschaft, marnujace taaaka kase.

                              Wiesz więcej niż Amis. Oni postawli Wall Street pod komisję Kongresu właśnie za kryzys. Spiskowcy widać.
                              Gdzie posądzam PL o marnowanie środków? Może jakiż cytat? Mało coś rozumiesz z tego co piszę. A próbowałm ci zwrócić uwagę na to, że aby dany kraj mógł dzięki pomocy wybić się na potęgę musi byś spełnione wiele różnych warunków brzegowych. Samo dawanie kasy jest na starcie warunkiem koniecznym ale niewystarczającym.

                              > Prawda jest prosta:
                              > Twoi ideologiczni druzja znad rieki Moskwy pozostawili WSZEDZIE ruiny.
                              > Wszedzie - w CCCP, w Polsce i w pruskim DDR.
                              > I konca odbudowy nie widac.

                              Popatrz - na tych riunach powstają w Rosji potęgi miliarderów. Jak oni to robią?
                              • borrka Sprzedaja rope, ktora sama cieknie. 30.04.11, 11:59
                                Tym przykladem oilgarchow ruskich, przeszlas sama siebie, Efcia.
                                Nie musialbym dlugo szukac, by zacytowac TWOJE twierdzenie, ze wszystko ukradli Matuszce.
                                Niezbyt odlegle od prawdy, ale wypada sie zdecydowac:
                                zlodzieje, czy ewangelisci postepu gospodarczego.

                                • eva15 Nie o ropie tu mowa 30.04.11, 12:07
                                  Z ropą i grabieżą majątku wiadomo, z niczego się nie wycofuję. W czym innym teraz rzecz. Chodzi mi o to, czemu te gałęzie przemysłu, które w PL zlikwidowano jako nierentowne, w Rosji przynoszą miliardowe zyski? Np. metalurgia.
                                  • borrka Te galezie bazuja na wlasnych surowcach. 30.04.11, 12:14
                                    To stary numer - w Matuszce wydobycie i proste przetworstwo klasyfikuje sie, jako produkcje.
                                    Z prawdziwego przemyslu w Rosji niewiele zostalo, a i to dzieki subwencjom panstwa.
                                    Swiadczy o tym najlepiej niski PKB Rosji, mimo surowcowej hossy, trwajacej z krotka przerwa od lat.
                                    • eva15 Re: Te galezie bazuja na wlasnych surowcach. 30.04.11, 12:23
                                      No i co z tego, za komuny te gałęzie też bazowały na własnych surowcach. A zysków miliardowych nie było.
                                      • borrka Nie wiadomo, jakie byly. 30.04.11, 12:36
                                        Za coś jednak atomowe car-puszki budowano.
                                        Nie prowadzono rachunku gospodarczego, bo tak latwiej bylo gonic USA.
                                        • eva15 Re: Nie wiadomo, jakie byly. 30.04.11, 12:44
                                          To prawda, ale w niczym nie zmienia to faktu, że gałązie uznane w PL za nierentowne w Rosji dobrze się mają. Jeszcze lepiej mają się w Chinach.
                                          No ale PL to taki ciekawy kraj w którym udało się wmówić, że nawet i własne krajowe banki też są nierentowne. W ogóle wszystko co polskie jest marne i likwidacja tego postkomunistycznego badziewia to Gnadenschuss.
                                        • br0fl0vski Re: Nie wiadomo, jakie byly. 30.04.11, 12:48
                                          en.wikipedia.org/wiki/File:U.S._Federal_Spending_-_FY_2007.png
                                          mimo ze jest to mozliwe przez jakis czas poprzez przesuwanie zer to w koncu i tak okradnie sie podatnika. ruskim nie bylo dane przesuwanie zer wiec padli szybciej.
                                          jak juz pisalem wczeniej dzikuj bogu za urodzenie w prl-u
                                    • br0fl0vski Re: Te galezie bazuja na wlasnych surowcach. 30.04.11, 12:30
                                      znowu pokazujesz ze nie rozumiesz jak funkcjonuje kasyno. wielu wchodzacych do kasyna z walizkami pieniedzy wychodza goli
                                  • mara571 obudz sie ekonomistko 30.04.11, 14:17
                                    w metalurgii o kosztach produkcji i pozniejszych zyskach decyduje cena energii!
                                    Tak dlugo jak cena energii i wegla koksujacego nie bedzie rowna cenie swiatowej, te wszystkie huty beda przynosic miliardowe zyski, nie tylko w Rosji i Chinach.
                                    W Niemczech oplaca sie jedynie produkcja niektorych specjalnych gatunkow stali.
                                • br0fl0vski Re: Sprzedaja rope, ktora sama cieknie. 30.04.11, 12:07
                                  u wielludzi tego nie pojmuje (i ty nie jestes przypadliem) ze w tym kasynie zwanym gospodarka wygrywa zawsze krupier. owszem sa ludzie ktorzy cos tam wygraja . ruscy nie sa krupierami stad jest jak jest. kazdy moze sobie w glorzie meblowac rzeczywistosc jak chce. najlepiej umeblowana rzeczywistosc to taka ktora daje komfort lub chorobe psychiczna.
                            • br0fl0vski Re: Krecisz Efcia. 30.04.11, 11:57
                              to co sie dzieje jest contynuacja prywatyzacji zyskow i uspoleczniania strat. do podtrzymania tego procesu przy zyciu potrzebny jest demontaz panstw (stad te tabuny wielonarodowe przenoszace sie z jednego konca w drugi w poszukiwaniu urojonego disneylandu) i tworzenie regionow zamieszkalych przez bigos miedzynarodowy by te stopniowo sprywatyzowac ( trudno sobie wyobrazic sprzedarz panstwa przez to panstwo). to nie teoria a praktyka dnia codziennego trudno dostrzegalna bo zmany sa powolne.
                              • borrka Bylem alterglobalista. 30.04.11, 12:03
                                Ale nie zaproponowano mi alternatywy.
                                • br0fl0vski Re: Bylem alterglobalista. 30.04.11, 12:17
                                  brak alternatywy jest virtualnym produktem systemu. zaweza horyzont i dzieki temu trzyma masy chamow pod kontrola poprzez koncentrowanie calej uwagi na czerwonej plachcie a nie matadorze. pozwala to ukryc cale spektrum mozliwosci
                                  • eva15 Re: Bylem alterglobalista. 30.04.11, 12:25
                                    Naturalnie. Jedyny prawdziwy brak alternatywy występuje jedynie w obliczu nieuchronnej śmierci.
                                  • br0fl0vski ps 30.04.11, 12:25
                                    o oczekiwaniu na odgrnie dana alternatywe.

                                    wielu tak robi zapominajac ze caly ten dany wybor sprowadzi sie do nadstawienia dupy lub szerokiego otwarcia ust. stad w oczekiwaniu na odgornie uszczesliwianie radze nauczyc sie polubic polykanie. by polaczyc pozyteczne z przyjemnym
                              • eva15 Re: Krecisz Efcia. 30.04.11, 12:12
                                Natruralnie, że tak. I tak np. Turek osiągający w Niemczech wys. pozycję polityczną mało się będzie czuł związany z tym krajem, jego kulturą, tradycją i interesami. Nowa turecka pani minister w Dolnej Saksonii rozpoczęła niedawno swe rządy w tym landzie od zakazu krzyży w szkołach. Zrobiła to za szybko, niemiecki establishment kochający wszak multikulti zawył jednak z oburzenia. Następnym razem nie zawyje, powoli się przyzwyczai.
            • malkontent6 Re: Niemcy a Polska w wyścigu kapitalistycznym 30.04.11, 04:39
              eva15 napisała:

              > Niemcy na starcie do powojennego kapitalizmu miały dziesiątki kul u nogi

              ... i Plan Marshalla.
              • eva15 Re: Niemcy a Polska w wyścigu kapitalistycznym 30.04.11, 10:49
                Ach, ten twój bełkot. Niemcy w ramach planu Marshalla dostały ca 3 mld dol POZYCZKI, którą szybo niemal w całości (ostatnia mała rata została darowana) zwróciły. Polska w ramach EU dostała już ca 60 mld euro, BEZZWROTNIE.
                • borrka NRD dostaje 100 mld rocznie. 30.04.11, 11:16
                  • eva15 Re: NRD dostaje 100 mld rocznie. 30.04.11, 11:24
                    Co Niemcy w swym kraju robią to już ich sprawa i wyłącznie ich pieniądze. Brema, czy inna Saara też dostają kasę od Bund (Länderfinanzausgleich).

                    Porównywaliśmy pomoc z zewnątrz, czyli plan Marshalla dla Nie iec versus unijna pomoc dla Polski.
                    • borrka Nie, Efciu. 30.04.11, 11:30
                      Porównujesz skutecznosc "odbudowy".
                      "Marne" 60 mld urasta do roli "deszczu zlota", podczas gdy 20 razy tyle, bez skutku marnowane, dyskretnie przemilczasz.
                      Pomoc wewnetrzna LOL.

                      Naprawde, stac Cie na demagogie z wyzszej polki, Efciu droga.
                      • eva15 Borrcia jako demagog 30.04.11, 11:42
                        borrka napisał:

                        > Porównujesz skutecznosc "odbudowy".
                        > "Marne" 60 mld urasta do roli "deszczu zlota", podczas gdy 20 razy tyle, bez sk
                        > utku marnowane, dyskretnie przemilczasz.
                        > Pomoc wewnetrzna LOL.
                        > Naprawde, stac Cie na demagogie z wyzszej polki, Efciu droga.

                        Ty uprawiasz demagogię. Rozumując twoim tropem Niemcy powinni dawać PL 100 mld euro rocznie, skoro dają Niemcom (wsch.). Ba, powinni dawać PL (i innym b. demoludom) jeszcze więcej, wszak dają kasę również Saarze, Bremie, Dolnej Saksonii itd. Mało tego - dają bezrobotnym H. IV. Skoro nie uznajesz pomocy wewnętrznej (zapewne tylko jeśli chodzi o Niemcy) to rozumiem, że niemiecki H. IV Polakom też się należy. Inaczej nie ma równości szans.

                        Odmawianie danemu państwu prawa do wewnątrzkrajowej alokacji środków jest taką bzdurą, że zostaje tylko śmiech. Borrcia zaplątałeś się w meandrach demagogii.

                        Ale tym samym tropem, co ty idzie właśnie Euroland. Skoro Niemcy dają na Turyngię czy inną Saarę to niech dają też na Grecję, portugalię etc. Wszyscy jesteśmy jedną wielką rodziną potrzebujących. A że mamy jednego, który umie zarabiać, no to niech daje, co zarobił.
                        • borrka Niemcy moga taka kase dawac tez Polsce. 30.04.11, 11:52
                          To bylby ladny, sasiedzki gest.

                          Ale ja nie o tym.
                          Usilujesz porownywac osiagniecia w biegu przez plotki, bezzebnych babuszek z Miedwiedkowa, z wynikami Omy Schulz z Karl-Marx Stadt, naszprycowanej hormonami Bundesbanku.

                          To nie fair wobec babuszek.
                          • eva15 Re: Niemcy moga taka kase dawac tez Polsce. 30.04.11, 12:02
                            borrka napisał:

                            > To bylby ladny, sasiedzki gest.

                            Pewnie, że tak. Ale tak niestety rozumuje 19 krajów EU, czyli przy wymionach jest straszny tłok, każdy próbuje ciągnąć jakieś wymiono do siebie. A wymion niewiele i krowy (jest ich kilka, to nie tylko Niemcy, choć one to krowa największa) mogą tego naporu nie wytrzymać. A kto wtedy będzie dawał przyzwyczajonym do datek postkolonialnym "murzynom" i innym ciężko pokrzywdzonym? Hameryka?

                            > Ale ja nie o tym.
                            > Usilujesz porownywac osiagniecia w biegu przez plotki, bezzebnych babuszek z Mi
                            > edwiedkowa, z wynikami Omy Schulz z Karl-Marx Stadt, naszprycowanej hormonami Bundesbanku.

                            Nadal nie rozumiesz o czym dyskusja. Chodziło o porównanie pomocy dla FRN na starcie (plan M.) z permanentną pomocą dla postkomunistcznej Polski. W 1. przypadku, to relatywnie mała pożyczka, w drugim wieloletnie wielomiliardowe datki. W 1. przypadku FRN już po ca 10 latach stała się światową potęgą, w 2. trzeba jeszcze będzie poczekać.
                            Powtarzam temat jest ciekawy i wielowartwowy, wcale nie suguruję, że to tylko Polska "wina" takiemu stanowi rzeczy.
                            • borrka Istotnie, mieszasz zagadnienia. 30.04.11, 12:09
                              Efciu, gdy w biednym kraju bomba rozbije slawojke, ludnosc odbuduje slawojke.
                              Gdy zniszczono potege przemyslowa Niemiec, rozdeta w czasie wojny do niebywalych rozmiarow, Niemcy odbudowali potege.

                              Paradoksem jest fakt, ze tacy sami Niemcy, nawet moze bardziej pracowci Prosacy, w warunkach komunizmu odbudowali ... slawojke !
                              • eva15 Powoli coś do ciebie dociera 30.04.11, 12:19
                                borrka napisał:

                                > Efciu, gdy w biednym kraju bomba rozbije slawojke, ludnosc odbuduje slawojke.
                                > Gdy zniszczono potege przemyslowa Niemiec, rozdeta w czasie wojny do niebywalyc
                                > h rozmiarow, Niemcy odbudowali potege.
                                >
                                > Paradoksem jest fakt, ze tacy sami Niemcy, nawet moze bardziej pracowci Prosacy
                                > , w warunkach komunizmu odbudowali ... slawojke !

                                Otóż to. To kwestie systemowe. I właśnie m.in. dlatego Polska nie ma szans na wybicie się na światową potęgę. Pomijając ważne skądindąd kwestie różnic historycznych i mentalnościowych między PL a Niemcami, po wojnie były inne ramy systemowe niż są obecnie. Teraz to już another time, another play. PL za późno się załapała, dziś już nie ma potrzeby dawania szans na prawdziwe zbudowanie WŁASNEJ gospodarki, tak jak dano je swego czasu RFNowi, bo był państwem frontowym..

                                • borrka Proces degeneracji gospodarki Zachodu... 30.04.11, 12:33
                                  Trwa, powiedzmy, 25 lat.
                                  Troche umownie biorac.

                                  Ty wyciagasz wnioski siegajace dalekiej przyszlosci.
                                  Brak podstaw.
                                  Z perspektywy historii, pelna samowolka multies moze (nie wiem) okazac sie wahnieciem.
                                  Pierwsze sygnaly o poczynaniach korporacyjnych raiders w krajach wysokouprzemyslowionych, ujawniono 20 lat temu.
                                  Przedtem chlopaki pozwalaly sobie na to i owo na puszczy Saharze, ale nie nad Potomakiem.
                                  • eva15 Re: Proces degeneracji gospodarki Zachodu... 30.04.11, 12:39
                                    > Z perspektywy historii, pelna samowolka multies moze (nie wiem) okazac sie wahnieciem.

                                    Pewnie tak, ale - "in the long run we are all dead"(Keynes).

                                    Samowola multis nie birze się z nikąd lecz ma swoje silne korzenie w stworzeniu świata bez alternatyw, bez kokurencyjnych rozwiązań. Czyli świata bez bata na tych, co coraz bezczelniej grabią.
                                  • br0fl0vski Re: Proces degeneracji gospodarki Zachodu... 30.04.11, 12:52
                                    ces tet trwa od poczatku cywilizacji. system buduje w jednym miejscu na koszt chamow po czym demontuje by budowac w nowym. pieniace produkt virtualny zachowuje sie podobnie do naczyn polaczonych tyle ze przeplywy sa powolne
                                  • eva15 Zachod kocha ruiny i kocha pomagać, np. Polsce 30.04.11, 13:16
                                    Borrcia, skoro komuna pozostawiła po sobie ruiny, to teraz widać jak wielka jest miłość i filantropijna pomoc Zachodu, który szybko rzucił się na te ruiny i je wykupił. Nie chciał widać, by Polskę obciążały na starcie ruiny Wedla, Telekomunikacji czy innego Stomilu. Dzielnie wziął na siebie ten ciężar postkomunistycznej upadłości.
    • swiblowo Po przeczytaniu Waszych 30.04.11, 02:10
      postow, dochodze do wniosku, ze co w zasadzie za roznica kto emigruje za...czyms tam, czy to czysciciel kibli czy docent na wydaniu? Zawod i wyksztalcenie nie ma tu nic do rzeczy. To sprawa etyki. Nieetyczne ze strony panstwa jest doprowadzanie do sytuacji, w ktorej badz asy nauki, czy nieuki zmuszeni sa na wygnanie zeby wlozyc cos do gara.

      Druga sprawa - "wyjazdy po wiedze" i podroznictwo. Czy to teraz, czy wczesniej wyjezdzaja ci, ktorzy maja tego mozliwosc. Nie sa to tabuny ludzi, wiec i o czym tu gadac? Roznica w mozliwosciach - wczesniej zapewnialo im to niekoniecznie konto bankowe / :) /, teraz koniecznie.

      • eva15 Re: Po przeczytaniu Waszych 30.04.11, 02:35
        Nic dodać, nic ująć.
        • swiblowo Czesc Eva! 30.04.11, 02:47
          Nie spisz. Ciekawe, co robisz? Ja gotuje wode w czajniku, moze...wpadniesz?
          • eva15 Re: Czesc Eva! 30.04.11, 10:39
            Dzięki za zaproszenie. Nie wpadłam, bo niestety nie zauważyłam go. Zaraz po ostatnim poście wyłączyłam kompa.
            • czlowiek_ksiazka Re: Czesc Eva! 30.04.11, 12:38
              Przeczytałem twoje wpisy w dyskusji z pociesznym nieborakiem po lobotomii (bełkotu banderowskiego neonazisty nie oglądałem, bo szkoda czasu, ale rozumiem co jest tematem dyskusji) i rzeczywiście - zwracasz uwagę evo15 na bardzo ważne i pasjonujące sprawy.

              PRyL trwał w Polsce ok. 40 lat. Demokracja i wolny rynek - ok. 20 lat.
              Po pierwsze, jak prezentują się niewątpliwe osiągnięcia PeeReLii - industrializacja, urbanizacja, edukacja, z osiągnięciami, również nie do zaprzeczenia, Wolnej Rzplitej?

              A jednak - niektórzy ekonomiści(!) w polskiej "wolnej" TiVi tłumaczą, że III czy IV (pogubiłem się) RP żyje wciąż w jakiejś mierze z wyprzedaży majątku wypracowanego w okresie komunistycznym.

              Spora ilość zmian tektonicznych w Polsce po 1991 r. - przystąpienie do NATO czy UE były raczej efektem przeobrażeń geopolitycznych na kontynencie i na świecie, niż efektem działań kolejnych ekip rządzących (chociaż to też miało niewątpliwe znaczenie).

              Po drugie - 20 lat to wielki szmat czasu, połowa okresu komunistycznego w Polsce.
              Rządzący w Wolnej Polsce startowali z innego niż powojenne Niemcy poziomu, bez obciążeń, a z majątkiem wypracowanym w PRYLii, a jednak osiągnęli znacznie mniej, niż Bundesrepublik po 1945 r.
              Dlaczego Polska w idealnych warunkach gospodarczych, w warunkach powszechnej demokracji i wolności, sytej szczęśliwości nie dorobiła się np. de facto ani jednej znanej marki na świecie?
              Uwarunkowania geoekonomiczne neoliberalizmu z przełomu wieków XX/XXI?
              Dlaczego cały świat nie korzysta z polskich komórek wyprodukowanych w Grudziądzu, tylko sięga po północną, fińską Nokię? Po cholerę "ruskie" miałyby zawojować Polskę - czego obawiają się prawdziwi patrioci? :) Żeby wszystko utrzymywać via subwencje jak nie przymierzając Niemcy? :)

              Wracając do tematu - wręcz przeciwinie, imperatywem w Wolnej Polsce stało się niemalże (o czym piszesz ty i ja) wypychanie milionów Polaków z kraju ojczystego - dla obniżenia statystyk bezrobocia? czy z innych powodów. Nie jakieś tam studia czy poszukiwanie wakacyjnej przygody, a twardy i brudny zmywak-podmywak.
              • eva15 Skąd takie różnice między PL a Niemcami? 30.04.11, 12:57
                No właśnie, wszystkie te pytania, tylko nieco krócej stawiam borrci ale wykręca mi się jak piskorz, i wciąż zbacza z tematu, w dodatku przypisuje mi różne tam demagogie albo inne brzydkie choroby. Czyli wina jest we mnie i tym odhacza temat.

                Kilka razy napisałam mu, że analiza tego stanu rzeczy to temat ważny, poważny i obszerny. Chyba nawet zbyt obszerny na krótkie posty. Z grubsza ujmując przyczyny różnic między PL a N. można podzielić na 2 grupy:

                - przyczyny historyczne i menatlnościowe (jedni robią Oświecenie i rewolucją przemysłową, drudzy ganiają z dzidą i różańcem po Dzikich Polach)

                - uwarunkowania systemowe (inne warunki brzegowe dla RFN po II WS, inne dla PL załapującej się na kapitalizm w okresie największego rozkwitu neoliberalizmu)

                To taki wstępny skrót, temat jest rozwojowy.
                • czlowiek_ksiazka Re: Skąd takie różnice między PL a Niemcami? 30.04.11, 13:05
                  Może założysz nawet wątek na ten temat w wolnej chwili? To by było ciekawe...

                  Tak, powojenny opiekuńczy, welfare state (capitalism at its best) versus dzika wolnoamerykanka a la prof. Balcerek po 1991 r.

                  I druga grupa powodów: moralno-ideologicznych - ta interesuje mnie jeszcze bardziej, gdyż nie jestem zawodowym ekonomistą. Niektóre kraje mają zacięcie mesjanistyczne i lubią zbawiać oraz pouczać/edukować, a inne w tym czasie produkują papu i technologie dla tych ideowców. Międzynarodowy podział pracy.
                  • eva15 Re: Skąd takie różnice między PL a Niemcami? 30.04.11, 13:08
                    No właśnie, temat można rozwijać i uważam, że warte to jest analiz. Niestety jedno jest pewne do takich poważnych analiz w PL nie dojdzie.
                    Muszę teraz znikać, co do otwarcia wątku - może warto to przemyśleć...

                    • czlowiek_ksiazka Re: Skąd takie różnice między PL a Niemcami? 30.04.11, 13:15
                      pa pa, piękna i mądra evo15 :)
                      do zobaczenia później
                      • eva15 Re: Skąd takie różnice między PL a Niemcami? 30.04.11, 13:23
                        Na hasło "piękna i mądra" pędem wróciłam na forum, by podziękować. Dziękuję i proszę o więcej.

                        Teraz znikam w dobrym humorze, dzięki komplementom słońce świeci mi jaśniej.
                  • borrka No to twoj kraj, enkawudysto... 30.04.11, 13:16
                    Produkuje wylacznie ideologie LOL.
                    • eva15 Re: No to twoj kraj, enkawudysto... 30.04.11, 13:25
                      borrka napisał:

                      > Produkuje wylacznie ideologie LOL.

                      I tu masz rację. A to ideologią różńcową, a to męczeńską, a to znów bohaterską.
                • borrka Luka w mysleniu. 30.04.11, 13:13
                  To jest wszystko prawda, Efciu.
                  Tylko sprytnie pomijasz 45 lat sowieckiego NISZCZENIA gospodarek Ostbbloku.

                  Bo chyba nie chcesz twierdzic, ze tacy Czesi tez latali z dzida i rózancem, a skutek dzisiejszy do zludzenia podobny.
                  Scisla czolowka Eurpy przedwojennej, przez Adolfa rozwijana, przez pierwsze lata po wojnie nawet w miare normalna, dzis podobnie, jak Polska, wlecze sie w ogonie.
                  Podobnie, jak Estonia, jak Austria do lat 70-siatych ...
                  Co laczy te przyklady ?
                  Zniszczenia rosyjskiej okupacji sa DUZO glebsze, niz najbardziej wojenna wojna.
                  • eva15 Heroiczne poświęcenie Zachodu 30.04.11, 13:20
                    borrka napisał:

                    > To jest wszystko prawda, Efciu.
                    > Tylko sprytnie pomijasz 45 lat sowieckiego NISZCZENIA gospodarek Ostbbloku.


                    Luka w myśleniu tyle, że w twoim. Piszę o tym powyżej, ale pasuje tu jak ulał:

                    Borrcia, skoro komuna pozostawiła po sobie ruiny, to teraz widać jak wielka jest miłość i filantropijna pomoc Zachodu, który szybko rzucił się na te ruiny i je wykupił. Nie chciał widać, by Polskę obciążały na starcie ruiny Wedla, Telekomunikacji czy innego Stomilu. Dzielnie wziął na siebie ten ciężar postkomunistycznej upadłości.

                    P.S. Czechy nie wloką się w ogonie, ale to już inny temat, teraz muszę wreszcie znikać.


                    • mara571 chcesz nam wmowic, ze Czechy 30.04.11, 13:26
                      dzisiaj naleza do krajow o najwyzszej stopie zyciowej, jak to bylo przed rokiem 1938?
                      Albo, ze wojenne zniszczenia i trudy odbudowy spowodowaly takie zubozenie Czechow?
                      • czlowiek_ksiazka Estonia - Potugalia 30.04.11, 13:33
                        Estonia - od lat 40-ych w totalitarnym obozie komunistycznym. Jednym słowem - Sybir i muzeum okupacji.
                        Portugalia - praktycznie od początku w NATO, od wielu lat w UE, korzystała z planu pożyczek Marshalla. Jednym słowem - bonanza.

                        Sprawdzałem przed kryzysem - Estonia ... wyprzedziła gospodarczo Portugalię (PKB na osobę)! Jaki widać "bokiem" jej wyszły te komunistyczne obciążenia przeszłości...
                        • borrka Nawet to, co sprawdziles... 30.04.11, 13:41
                          To nieprawda, drogi inspektorze FSB.

                          Estonia przed wojna byla najbogatszym krajem regionu - Finowie notorycznie jezdzili na Saksy do Estonii.
                          Dzis kierunki sie odwrocily.
                          • eva15 Na saksy jeździ się do Rosji, borrcia 30.04.11, 19:02
                            borrka napisał:

                            > To nieprawda, drogi inspektorze FSB.
                            >
                            > Estonia przed wojna byla najbogatszym krajem regionu - Finowie notorycznie jezd
                            > zili na Saksy do Estonii.
                            > Dzis kierunki sie odwrocily.

                            Ale NAJWIECEJ ludzi jeździ na saksy do Rosji. Ha, ha, głupia sprawa.
                            • borrka Moja dobra Efciu... 30.04.11, 19:14
                              Na "saksy" jezdzi sie do Moskwy i zapewniam Cie Efciu, ze zycie ekspata przy dzwieku kurantow kremlowskich ma swoj urok.
                              Poki watroba wytrzymuje.

                              Moskwa to hub finansowy Matuszki i mozna zawalczyc.

                              Sa tez calkiem typowe saksy dla przybyszow ze "stanow", ale to inna bajka.
                              Mniej ciekawa.
                              • eva15 Re: Moja dobra Efciu... 30.04.11, 19:33
                                No czyli sam widzisz - na saksy jeździ się do wyniszczonej komunizmem Rosji. Miliony ludzi to robią.
                                • borrka Pisze powoli i powtarzam... 30.04.11, 19:39
                                  Nie do Rosji, lecz do Moskwy - to inny swiat.
                                  Fascynujacy na swoj sposob.

                                  Glubinka czeka na enerdowcow, ktorzy naklamali, ze znaja rosyjski.
                                  To humor i satyra.
                                  • eva15 Głubinka jeszcze poszprecha 30.04.11, 19:47
                                    borrka napisał:

                                    > Nie do Rosji, lecz do Moskwy - to inny swiat.
                                    > Fascynujacy na swoj sposob.
                                    >
                                    > Glubinka czeka na enerdowcow, ktorzy naklamali, ze znaja rosyjski.
                                    > To humor i satyra.

                                    Poczekaj jeszcze parę lat dojenia Niemiec, a przyjadą i DDRony do ruskiej głubinki. Za chlebem z książkami do nauki ruskiego w plecakach. Pierwszych DDRonów, którzy do głubinki wyjechali i pilnie odświeżają rosjyki (a raczej uczą się go), już pokazywano w niem. tv, na razie to novum, niczym krowa o dwóch głowach. Mało tego, pokazywali nawet US-kowboi - przyjechali tam hodować krowy.
                                    Borrcia świat jest w ruchu!
                        • mara571 Re: Estonia - Potugalia 30.04.11, 14:05
                          Portugalia miala jeszcze dlugo kolonie i niezbyt roztropnego dyktatora.
                          Socjalistyczny przewrot i dlugie fazy rzadow socjalistow tez nie pomogly.
                    • borrka Co do Czech, musze Ci przyznac racje. 30.04.11, 13:32
                      Te dziesiatki tysiecy parowozow na wielki rynek Matuszki, postawily Czechow na nogi.

                      Co do reszty, nie wiedzialem, ze wyznajesz nauki Jarka i ojca Tadeusza !
                      Czlowiek cale zycie sie uczy.
                      • eva15 Borrciowy kit o Czeczachw ogonie 30.04.11, 18:19
                        Borrcia kit o tym, że Czechy wloką się w ogonie jak Polska (jak to ująłeś) to możesz wciskać marze.

                        Zamiast zająć się faktami, próbujesz wykręcić się kpinami o parowozach. Tymczasem faktem jest, że Czechy wybiły się w ciągu zaledwie kilku lat mimo rzekomy straszliwych komunistycznych zniszczeń na mocną średnią pozycję w EU, a wśród nowych członków są obok Słowenii w absolutnej czołówce.

                        PBP Czech licząc w PPP przekroczył już wg MFW i BS portugalski (a zapewne i grecki jeśli odliczyć kreatywną księgowość Goldmana Sachsa w tym kraju):

                        en.wikipedia.org/wiki/List_of_countries_by_GDP_%28PPP%29_per_capita
                        Finanse Czech są zdrowe, zadłużenie państwa śmiesznie małe (35 % w 2010) nawet na tle najsilniejszych z EU, defizyt budżetowy taki ca jak średnia EU (znacznie niższy niż Polski):

                        de.wikipedia.org/wiki/Staatsverschuldung
                        Bezrobocie znacznie niższe niż w PL (nie chce mi się szukać statystyk, ale coś koło 7 %), Czechy mają znaczną NADWYZKE w handlu z Niemcami , a ich eksport to wysokoprzetworzone produkty przemysłowe, a nie szynka i wódka:

                        www.tschechien-online.org/news/17866-tschechiens-aussenhandel-2010-rekordvolumen/

                        Jakiekolwiek statystyk nie weźmiesz do ręki - Czechy to już kraj solidnego unijnego pola środkowego z tendecją zwyżkową. W ogonie wloką się PL, Rumunia, Bułgaraia. Czechy są w ogonie tylko w twojej wyobraźni. Jakoś Czechom jak widać Matuszak Rassija mniej zaszkodziła. No ale może nie są złą tanecznicą, więc im rąbek u spódnicy aż tak nie wadzi?





                        • eva15 Borrciowy kit o Czechach w ogonie 30.04.11, 18:20
                        • mara571 evffciowy kit o Czechach 30.04.11, 18:37
                          nikt nie twierdzi, ze Czesi wloka sie teraz w unijnym ogonie.
                          Uparcie nie chcesz zauwazyc, jaka pozycje stracili w stosunku do okresu przedwojennego dzieki komunistycznej gospodarce przez 45 lat.
                          • eva15 Mary niejakiej mary 30.04.11, 18:49
                            mara571 napisała:

                            > nikt nie twierdzi, ze Czesi wloka sie teraz w unijnym ogonie.

                            Może byś się nauczyła czytać ze rozumieniem? Borrka napisał wyraźnie:

                            >Bo chyba nie chcesz twierdzic, ze tacy Czesi tez latali z dzida i rózancem, a skutek >dzisiejszy do zludzenia podobny.
                            >Scisla czolowka Eurpy przedwojennej, przez Adolfa rozwijana, przez pierwsze lata po wojnie >nawet w miare normalna, dzis podobnie, jak Polska, wlecze sie w ogonie.

                            Po co się wtrącasz, skoro prostego tekstu nie rozmiesz? Podobnie jak nie rozumiesz, że Czesi szybko odzyskują swoją pozycję. Statystyki są bezlitosne dla propagandzistów.
                            • borrka Ja kto "odzyskuja pozycje"!? 30.04.11, 19:19
                              Nie rozumiem dlaczego musza cokolwiek odzyskiwac po latach blogoslawionej konstelacji polityczno-gospodarczej i parowozowego szalu !
                              • eva15 Re: Ja kto "odzyskuja pozycje"!? 30.04.11, 19:35
                                Masz zawsze jeden schemeta - błazenada, gdy argumentów brak. Czasem twoje błaznowanie jest nawet zabawne, bo masz b. obrazowy słownik. Bzezębne babcie Miedwiekowa straszą mnie po nocach.
                                • borrka Uwielbiam "balwanienie sie". 30.04.11, 19:41
                                  Juz bylo dyskutowane:)
                                  • eva15 Re: Uwielbiam "balwanienie sie". 30.04.11, 19:43
                                    Wiemi nadal używasz tego słowa nieprawidłowo.
                                • mara571 jak zwykle wykrety 30.04.11, 19:42
                                  aby nie uzasadnic, dlaczego Czesi po 45 latach socjalistycznej gospodarki musza gonic te nacje z ktorymi kiedys byli na podobnym poziomie.
                                  • eva15 Re: jak zwykle wykrety 30.04.11, 19:57
                                    Lubat ma rację, z tępymi trudno dyskutować. Jeszcze nie pojęłaś, o czym przekomarzamy się z borrcią. A mnie się wyjaśniać nie chce.
                                    • mara571 Re: jak zwykle wykrety 30.04.11, 20:11
                                      no coz nie pozostalo ci nic innego jak przekomarzanie, skoro wlasnej tezy nie mozesz obronic.
                                      Gdybys jeszcze wszystkim tepym wyjasnila, czy rosyjska metalurgia przynosilaby miliardowe zyski, gdyby rosyjskie ceny energi byly podobne do swiatowych, byloby tez interesujace.

                                      forum.gazeta.pl/forum/w,50,124746410,124764833,obudz_sie_ekonomistko.html
                                      • igor_uk Re: jak zwykle wykrety 30.04.11, 20:49
                                        mara,ceny na energie wewnatrz Rosji sa tak samo wysoki ,jak w USA,lub wyzsze.
                                        Jak zwykle nic nie wiesz o Rosji,a glos zabierasz.
                                        "Прaвительcтвенные экcперты cделaли oфициaльнoе признaние. Стoимocть электрoэнергии в нaшей cтрaне выше, чем в США и Еврoпе.

                                        "В 2011 гoдy ценa электрoэнергии в Рoccии yже cocтaвляет 2,8–5,2 рyбля в первoй ценoвoй зoне и 1,8–3 рyбля вo втoрoй ценoвoй зoне. Этo в 1,5–4,5 рaзa выше, чем в cтрaнaх Еврoпы и США», – пoдcчитaл зaмеcтитель генерaльнoгo директoрa Инcтитyтa прoблем еcтеcтвенных мoнoпoлий Бyлaт Нигмaтyлин."


                                        A jeszcze 10 lat temu bylo inaczej.

                                        "В 2000 г. cтoимocть электрoэнергии для прoмышленных пoтребителей в Рoccии cocтaвлялa 0,0136 дoл. США зa 1 кВт ч, в тo время кaк в США cредняя ценa рaвнялacь 0,029 дoл., в Гермaнии — 0,057

                                        To samo dotyczy produktow ropopochodnych. Tylko gaz i wegiel sa tansze.
                                        • mara571 Re: jak zwykle wykrety 30.04.11, 21:07
                                          skad ci sie zwielo to porownanie ze Stanami Zjednoczonymi?
                                          eva15 napisala
                                          "Z ropą i grabieżą majątku wiadomo, z niczego się nie wycofuję. W czym innym teraz rzecz. Chodzi mi o to, czemu te gałęzie przemysłu, które w PL zlikwidowano jako nierentowne, w Rosji przynoszą miliardowe zyski? Np. metalurgia.

                                          Polskie ceny energii elektrycznej, gazu i wegla koksujacego sa duzo wyzsze od rosyjskich!
                                          • igor_uk Re: jak zwykle wykrety 30.04.11, 21:24
                                            mara,czy ceny energii w Polsce sa wyzsze od niemieckich,czy francuskich?
                        • borrka To poczciwe, ze tak sie starasz... 30.04.11, 19:06
                          Ukazac w najlepszym swietle braci Czechow, droga Efciu...

                          Ale choc tysiace parowozow bucha para, przyznam ... nie do konca mnie przekonalas.

                          Czechoslowacja byla przed wojna na poziomie Belgii, dzis Czechy dwa razy nizej, a to przeciez bogatsza czesc bylej Czechoslowacji.

                          Zdecydowanie blizej Polski, Matuszki i Rumunii, niz pieknych i bogatych Europy.

                          Czyzby to postawienie na eksport parowozow spowodowalo zapoznienie ?!
                          Bo brzydki wujek Adi jedynie intensywnie rozwijal gospodarke i nie ulegla ona powaznym zniszczeniom.
                          • eva15 Zaczynasz rżnąć głupa, borrcia 30.04.11, 19:52
                            Rżniesz głupa, borrcia, a to już więcej niż błazenada.

                            Czechy w parę lat dogoniły Portugalię, mimo tych straszlwiych komunistycznych zgliszczy z których przyszło im startować. W dzisiejszej Belgii ca 1/3 PKB generuje Unia (Bruksela ze wszystkimi instytucjami i setkami tys. ludzi), tego przed wojną nie było, więc porównanie jest głupie. Belgia ma ca 36 tys. euro na twarz licząc w PPP, jeśliby jej tą 1/3 odjąć, różnica do Czech nie jest duża i do nadrobienia.
                      • br0fl0vski Re: Co do Czech, musze Ci przyznac racje. 30.04.11, 18:23
                        znowu pokazujesz zwoja madrosc. chocby wysylali te parowozy do rosji za friko to kupa ludzi miala nie utracila swych umiejetnosci .

                        po przeniesieniu produkcji do 3 swiata poziom zycia w 1 swiecie spadnie w dol.
                    • eva15 Borcia post ci usunęli? 30.04.11, 18:33
                      Wygląda na to, że usunęli ci odp. n aten mój post:
                      > Borrcia, skoro komuna pozostawiła po sobie ruiny, to teraz widać jak wielka jes
                      > t miłość i filantropijna pomoc Zachodu, który szybko rzucił się na te ruiny i j
                      > e wykupił. Nie chciał widać, by Polskę obciążały na starcie ruiny Wedla, Teleko
                      > munikacji czy innego Stomilu. Dzielnie wziął na siebie ten ciężar postkomunisty
                      > cznej upadłości.

                      Ty na to raczyłeś mie porównać w rzeczwej niezywykle odpowiedzi do PiSmenów.
                      To bardzo szpenahauerowska replika. Gdy argumentów brak, należy zacząć dezawuować rozmówcę.

                      Nie wiem, co Kaczy ród mówi o prywatyzycji. Ale pytam ciebie raz jeszcze - prawda to, że Zachód rzucił się błyskawicznie na takie ruiny socjalistycznej gospodarki jak Wedel, Stomil, Eltra i inne Telekomy i je natychmiast wykupił, czy też nieprawda?
                      • eva15 Re: Borcia post ci usunęli? 30.04.11, 18:44
                        Nie, nie usunęli ci, teraz zauważyłam, że jest. Tak czy siak powyżej dałam odpowiedź.
                        • borrka Mnie posty rzadko usuwaja. 30.04.11, 19:31
                          Jestem "wyborczo" poprawny politycznie:)

                          PS. Efciu, prywatyzacje mozna krytykowac i robi to glownie Radio Maryja.
                          Niemniej, w odroznieniu od Ciebie, wiem jaki byl stan tego "mienia" i pare firm w dobrej kondycji tego obrazu nie zmieni.
                          Moim zdaniem, byly i przekrety, ale glownie chaos.
                          • eva15 Re: Mnie posty rzadko usuwaja. 30.04.11, 19:37
                            Nie "parę" firm sprzedano zagranicy a paręset, na dokładkę smar gospodarki czyli banki. Taki to był upadek - było co po nim sprzedawać. A teraz? .
              • mara571 towarzysz-ksiazeczka ma poczatki Alzheimera 30.04.11, 13:58
                PRL zburbanizowal Polske?
                Owszem miliony ludzi z przeludnionej wsi przeprowadzily sie do miast, i to dobrze. Przyjrzyj sie co zbudowaliscie, jakie miasta, jakie osiedla i jakie mieszkania zbudowaliscie, kazaliscie budowac dla tych ludzi? Wszedzie stoja te okropne osiedla molochy lub 4 pietrowe budynki wedlug dokladnie jednego jedynego projektu. Jednoczesnie ustalajac czynsze ponizej kosztow eksploatacji doprowadziliscie do zniszczenia ocalalej po wojnie substacji mieszkaniowej.
                Industralizacja polegala na budowie wielkich kombinatow produkujacych towary niskiej jakosci po wysokich kosztach. Miejsca na postep techniczny, nowe produkty w tym systemie nie bylo, mimo istnienia we wszystkich branzach odpowiednich instytutow i tzw osrodkow badawczo-rozwojowych. Pare dobrych firm nie zmienia obrazu.
                Jedynym osiagnieciem PRL byla faktycznie edukacja, ale skoro najpierw wykonczono fizycznie ludzi wyksztalconych ( niemieckimi i zydowskimi z MBP rekami) to byla koniecznosc stworzenia wlasnej elity.
                Dostep do szkol byl za komuny OK, ale do szkol wyzszych juz nie. Byly chronicznie niedoinwestowane i liczba studiujacych limitowana. To samo z nauka.
                Z wielkich zapalem rabowaliscie wszystko, co ta ziemia miala: pomnik tego stoi nadal w GOP.
                Nawet budujac elektrownie wladza ludowa niejako zapominala, ze spalanie wegla kamiennego i brunatnego wiaze sie z emisja dwutlenku siarki. Zniszczenie lasow sudeckich bedzie takim symbolem jeszcze przez kilka pokolen.
                Wszystkie te wspaniale kombinaty czy to Plock, czy huty w Krakowie czy w Dabrowie Gorniczej byly budowane od POCZATKU wedlug przestarzalej, wyjatkowo energochlonnej technologii.
                Na plus zaliczam wam komuchom, ze zrezygnowaliscie z kolektywizacji wsi. Nie wyobrazam sobie, co by sie dzialao, gdyby jeszcze ten elemnet sowieckiego modelu wprowadzono do Polski.
                Brof poleca czytanie pozolklych gazet, mysle ze wystarcza tytuly ze starych rocznikow Trybuny Ludu, aby odswiezyc pamiec i szybszemu rozprzestrzenianiu sie amyloidowych plaques.
                -
                • mara571 koreta 30.04.11, 14:08

                  ostatnie zdanie powinno brzemiec:
                  Brof poleca czytanie pozolklych gazet, mysle ze wystarcza tytuly ze starych rocznikow Trybuny Ludu, aby odswiezyc pamiec i zapobiec szybszemu rozprzestrzenianiu sie amyloidowych plaques.
                • czlowiek_ksiazka dokształć się pocieszny nieboraku forumowy 30.04.11, 14:23
                  Chociażby u Tomka Ciborowskiego:
                  ciborowski.host247.pl/
                  Chociażby ten rozdział:
                  ciborowski.host247.pl/prl.htm
                  Dużo liter - żuczków. Dużo czytania. Ciborowski rozprawia się z propagandowymi mitami GazWybu i Rzepy.
                  ciborowski.host247.pl/oszustwa1.htm
                  ciborowski.host247.pl/oszustwa2.htm
                  • mara571 lewica bedzie zawsze probowala 30.04.11, 14:33
                    gloryfikowac swoje rzady.
                    Ja natomiast mam nadal swietna pamiec, moi rodzice tez: zylismy i PRACOWALISMY w PRl. Rodzice w realnej gospodarce, mnostwo czlonkow rodzyiny budowalo Hute Katowice, inzynierowie, ktorzy byli swiadkami i czasami przeciwnikami blednych decyzji, ktore podejmowano w Warszawie, albo w KW PZPR (niezapomniany tow. Grudzien wiedzial wszystko lepiej).
                    Po dzien dzisiejszy cierpi wskuet szkod gorniczych: wegiel wydobywano 120 m pod ziemia na zawal, bez zamulki piaskowej, bo tak bylo taniej.
                    O jakosci powietrza, wody nawet nie wspominam. Itd, itd,

                    -
                • lubat Re: towarzysz-ksiazeczka ma poczatki Alzheimera 30.04.11, 14:59
                  mara571, wiem, że na głupotę nie ma leku, więc nie polemizuję z tobą, ale to czytają także inni, którzy nie są aż tak szurnięci ideologiczną ślepotą.

                  Najkrócej ujmując, różnicę w dorobku PRL i "wolnej" Polski charakteryzuje doskonale dowcip rysunkowy: mały brzdąc siedzi z ojcem przed telewizorem i pyta: tato, dlaczego zawsze kiedy polska drużyna wygrywa, to w telewizorze jest czarno-biały obraz?

                  "Wolna" Polska istnieje już 20 lat i niczym się nie może pochwalić. Niczego nie zbudowano, a wręcz na odwrót, wyprzedajemy to, co zbudowała ta wredna PRL, te kilkaset kilometrów autostrad (za 20 lat!) jest na kredyt i użytkownicy muszą za nie płacić drożej niż w najbogatszych państwach.

                  Największym jednak idiotyzmem jest przenoszenie dzisiejszych ocen na działania sprzed 50 czy nawet 30 lat. Marudzenie, że technologia nie ta, mieszkania nie takie, o ekologię nie dbano, przypomina znowu anegdotę o bardzo tępym turyście amerykańskim, który oglądając przepych Wersalu prychnął lekceważąco, shit, jak oni tu mogli mieszkać bez telewizji?

                  Ani te mieszkania wtedy nie były takie kiepskie, ani przemysł tak bardzo nie odbiegał od światowego, a już ekologia, to była lepsza niż w Imperium Dobra.

                  Te wszystkie "niewydajne" zakłady pracy były niezwykle wydajne w znaczeniu społecznym, aż za bardzo na mój gust, bo rozwydrzyły roboli do tego stopnia, że przyczynili się do unicestwienia gałęzi, na której siedzieli. Te "niewydajne" zakłady dawały oprócz produkcji także bezpieczeństwo ekonomiczne, pewność i w miarę godne życie milionom ludzi.
                  Dzisiaj oni muszą albo emigrować za chlebem, albo korzystać z pomocy społecznej, która jest z kolei polem niezwykłej korupcji z jednej strony i patologii z drugiej. Upokorzenie dostają gratis.

                  PRL mnie też w wielu aspektach mierził i wnerwiał. Ale nawet jeśli to była marna firma, to nasza własna. Teraz jesteśmy w zdecydowanej większości personelem obcej firmy.

                  Jeżeli ktoś uważa, że lepiej być kasjerem czy wykładaczem towarów w supermarkecie, niż jego właścicielem, nawet jeśli on by był mało atrakcyjny, to rzeczywiście może być dumny z III RP.
                  • czlowiek_ksiazka czytać lubata aż do bólu 30.04.11, 15:08
                    Czytać lubata, jeśli nie ponjał, to czytać do bólu - aż będzie pojęcie...
                    • lubat Re: czytać lubata aż do bólu 30.04.11, 15:58
                      Zawstydzasz mnie Eskimosie;)

                      Właśnie siedzę z włączonym radiem (I program, bo to radio komuchów) i co chwilę słyszę o wielkich gwiazdach, które zaszczycą naszą piękną Ojczyznę. Nazwiska są mi znane jeszcze z bardzo wczesnej młodości, więc trochę zaintrygowany poszperałem.

                      "30 kwietnia i 1 maja Jedynka zaprasza na majówkę do Doliny Charlotty. W tym malowniczo położonym miejscu wystąpią: Samantha Fox, Suzi Quatro, Maggie Reilly i Bonnie Tyler.30 kwietnia i 1 maja Jedynka zaprasza na majówkę do Doliny Charlotty. W tym malowniczo położonym miejscu wystąpią: Samantha Fox, Suzi Quatro, Maggie Reilly i Bonnie Tyler."
                      www.polskieradio.pl/7/473/Artykul/328131,Majowka-z-Jedynka-w-Dolinie-Charlotty
                      Kiedy przejrzałem biografie, zrozumiałem - najmłodsza z pań pojawiła się na tym pięknym świecie w 1966 roku, najstarsza w 1950. Najbardziej podoba mi się głosik Bonnie Tyler. Pewien szołmen niemiecki (Günther Jauch) stwierdził ironicznie, że aby tak zaśpiewać, on musiał by przed każdą piosenką wypić butelkę łyskacza.

                      Ale fajnie, że chociaż już drugiej świeżości (to z "Mistrza i Małgorzaty"), to jednak naszą wolną ojczyznę jednak nawiedzają gwiazdy - nie to co w PyRyLu.

                      Ale nie tylko sztuką i rozrywką człowiek żyje.
                      W samo południe z ruskiej tivi gruchnęła wieść, że największe rosyjskie lotnisko Domodiedowo nie jest wcale rosyjskie. Okazuje się, że właściciele są zagraniczni i nieznani, a zarejestrowani w którymś z rajów podatkowych. Jak nietrudno się domyślić, właściciele niewiele inwestują, a w zamian przywłaszczyli sobie szereg obiektów państwowych i komunalnych za friko. Nic dziwnego, że ostatniej zimy lotnisko przeżyło kolaps z powodu awarii zasilania, a w wyniku braku nadzoru i koordynacji zamachowcy mieli w styczniu bardzo ułatwione zadanie.


                      www.vesti.ru/doc.html?id=449308
                      Tak więc spuścizna demokraty Jelcyna odsłania coraz nowe tajemnice.
                  • borrka Jesli w to wierzysz, Lubacik... 30.04.11, 15:52
                    to w porzadku.
                    Mamy skrajnie rozne poglady, ale mnie te inne nie przeszkadzaja, jak dlugo tacy, jak ty nie usluja narzucac innym swego way of life.

                    Ze mna jak z dzieckiem.
                    Mieszkaj w M3 ze slepa kuchnia, abym ja mial swoje 100m2 na osobe.
                    Chcesz malucha, masz malucha.
                    Ja lubie Volvo.
                    Lubisz odpic polowe z rana.
                    Be my guest, ale ja nie pije alkoholu.
                    Ja zapie...m, by miec duzo kasy.
                    Ty mozesz chodzic po prosbie.

                    Jesli sprobujesz mnie okrasc, albo uszkodzic, powinni cie zlapac i osadzic.
                    To jest slaby punkt mojej flozofii.
                    Zawodzi.

                    • br0fl0vski Re: Jesli w to wierzysz, Lubacik... 30.04.11, 18:16
                      trzeba bylo zaraz po przedszkolu otworzyc korporacjie .otworzenie SA kosztowalo to dlugi czas w prlu 1000zl polskich. radze tez zalatwic sobie przeszczep paru krowich zoladkow i odbytnic ( w tym zwariowanym swiecie gdzie intelekt mierzy sie gruboscia portfela nikogo to nie zdziwi) zeby wstrac to co zjesz
                  • eva15 Re: towarzysz-ksiazeczka ma poczatki Alzheimera 30.04.11, 18:53
                    Celne i fajnie napisane (lekkie pióro macie towarzyszu), C_k ma rację z pochwałą przed naszą łubiankową jednostką.

                    P.S. Nie wiem czemu mara nazywa ię towarzyszem. Jakoś trudno mi uwierzyć, byś chciał jej w czymkolwiek towarzyszyć. Twoje 1. zdanie z postu najwyraźniej to wyklucza.
                  • mara571 Re: towarzysz-ksiazeczka ma poczatki Alzheimera 30.04.11, 19:19
                    lubat, w momencie, kiedy znacjonalizowano caly przemysl i przyjeto model sowiecki, marnotrastwo sil i srodkow bylo zaprogramowane. I do tego dochodzil brak prawdziwego pieniadza zastapionego przez bilety Narodowego Banku Polskiego.
                    Wszystko musialo byc duze, wykonane w terminie na ktorys tam zjazd, rocznice itp.
                    Jako teoretyk inteligent, nie masz pojecia jaka cene za to placili ludzie, ktorzy to wszystko wykonywali. Przed 30 czy 50 laty w innych krajach podejmowano racjonalne, a nie ideologiczne decyzje w gospodarce i nie opowiadaj mi, ze co swiatlejsi towarzysze o tym nie wiedzieli: nazywano ich oportunistami.
                    Fachowcy, przede wsztkim inzynierowie doskonale wiedzieli, jaki powieksza sie polski dystans technologiczny dzieki sowieckiemu modelowi. Tylko fachowcow nikt nie sluchal. Jakie maszyny podukuja inni mozna bylo zobaczyc co roku w Poznaniu na MTP.
                    O ekologii nikt nawet w latach 60-tych, na poczatku 70-tych nikt nie mowil.
                    W zbirze zoltych gazet mojego ojca jest taki egzemlarz Dziennika Zachodniego, w ktorym opisywano smog w Londynie i liczbe ofiar smiertelnych. Tata zachowal ta gazete, bo czytal ten artykul jadac z odwiedzin u umierajacego przyjaciela w zabrzanskiej klinice chorob plucnych. Ta klinika znajdowala sie wtedy przy koksowni zbudowanej w XIX. Koksownia miala byc kiedys zmodernizowana, klinika przeniesiona. Do modernizacji nigdy nie doszlo oczywiscie z braku pieniedzy.
                    Jest glupota z twojej strony sadzic, ze jestem zadowolona z polskich przemian w ciagu ostatnich 20 lat i modelu gospodarczego, ktory przyjeli rozowi z czerwonymi.
                    Z rozwydrzeniem niektorych przedstawicieli klasy robotniczej masz racje, wyprzedaza polskiego majatku tez. Nie jest natomiast prawda, ze sprzedaje sie dorobek PRL: obecnie sprzedaje sie zmodernizowany majatek PRL, co jest wielkim skandalem (prywatyzacja energetyki).
                    Zwroc uwage na jeszcze jedna patologie: upokorzenia sa wynikiem braku solidarnosci spolecznej i kultury zycia spolecznego. Zwyciezcy, "mlodzi wyksztalceni" najczesciej koncernowe szczury nie przepuszcza zadnej okazji, aby rodakowi, rodaczce przy kasie w supermarkecie, na stacji bezynowej, na budowie itd. pokazac co o nieudacznikach mysla.
                    PS. Mieszkania byly bardzo kiepskie, ale te dzisiejsze tez nie sa lepsze.
                    • br0fl0vski pare uwag i pytan 30.04.11, 22:41
                      co to te prawdziwe pieniadze ?
                      co z ta koksownia in klinika? istnieja do dzisiaj?
                      wspomnialas cos o ekologii przyjzyj sie temu co dzieje sie w japonii z reaktorami i wyciabnij pozolkle gazety z przed lat 25. co pisano wtedy co pisze sie teraz. pozolkle gazety maja to do siebie ze nie mozna ich zmienic jak wikipedie. sa zatem pomocne w odkrywaniu bullshitu na ktorym masy buduja sobie rzeczywistosc
                  • malkontent6 Re: towarzysz-ksiazeczka ma poczatki Alzheimera 30.04.11, 23:04
                    lubat napisał:

                    > przypomina znowu anegdotę o bardzo tępym turyście a
                    > merykańskim, który oglądając przepych Wersalu prychnął lekceważąco, shit, jak o
                    > ni tu mogli mieszkać bez telewizji?

                    To był turysta rosyjski (przodownik pracy), który z wyższością w głosie powiedział - takie bogactwo na tym Zachodzie a nawet telewizji nie mieli.

                    > Ani te mieszkania wtedy nie były takie kiepskie, ani przemysł tak bardzo
                    > nie odbiegał od światowego, a już ekologia, to była lepsza niż w Imperium Dobra.

                    Lubacik, znowu pijesz jakiś ruski bimber i gadasz od rzeczy. Mieszkania były kiepskie, wielka płyta szkodliwa dla zdrowia a przemysł tak przestarzały, że trudno było coś eksportować. Sprawę ekologii przemilczę, bo to był zupełny dramat.
                    • eva15 Re: towarzysz-ksiazeczka ma poczatki Alzheimera 01.05.11, 01:32
                      Wiemy, wiemy, tylko hamerykańskie trzeszczące na wietrze domy z dykty i waty szklanej są postępowe i nowoczesne. To jest światowy komfort za setki tys. długów w banku na całe 20-30 lat.
                      W Polsce psu budy by z tego nie wybudował.
                • walter622 Przypadłość neofity 30.04.11, 15:42
                  mara571 napisała:
                  > Przyjrzyj sie co zbudowaliscie, jakie miasta, jakie osiedla i jakie mieszkania
                  > zbudowaliscie, kazaliscie budowac dla tych ludzi?

                  Szanowna Mara, odnoszę wrażenie, ze cierpisz na dość charakterystyczną i obecnie powszechną przypadłość neofitów - "to wy zbudowaliście, kazaliście ..." Domyślam się, że
                  w tamtych czasach Ty i twoja rodzina po nocach latała z dynamitem i ze względów estetycznych i humanitarnych te okropne domy wysadzała w powietrze?
                  Wybacz, lecz twoja wypowiedź trochę przypomina pamiętne przemówienie kaczora
                  o zomo.
                  • mara571 Re: Przypadłość neofity 30.04.11, 19:33
                    neofita nie jestem. Dosc wczesnie zafascynowaly mnie dwa modele szwedzki i ordoliberalny praktykowany w Niemczech.
                    Zapomniales Waterze, ze bylo w Polsce wielu odwaznych architektow, ktorzy protestowali przeciwko fatalnej architekturze i urbanistycznych chaosie w czasach PRL, zwlaszcza w budownictwie mieszkaniowym. Pare dobrych budynkow uzytecznosci publicznej w tamtych czasach zbudowano.
                    Racjonalisci nie podkladaja bomb, zdajac sobie sprawe z bezsilnosci wobec sil wyzszych, probuja ograniczyc straty.
                    • walter622 Re: Przypadłość neofity 01.05.11, 00:45
                      mara571 napisała:
                      > neofita nie jestem.

                      OK. Widzisz, ostatnio w Polsce można zaobserwować ciekawe zjawisko, które prywatnie nazywam "syndromem Mroziewicza" (ciekawy przypadek - wart przestudiowania), generalnie
                      sprowadzające się do banalnego stwierdzenia, że najgłośniej o poprzednim reżymie teraz psioczą najwięksi beneficjenci tamtego ustroju. Abstrahując od tego jaki on był, skupimy się wyłącznie na tym problemie - kohorty wacków i innych "ideologicznych" demagogów pastwią się na tym okresem w naszych dziejach, starając się pomniejszyć, zmazać własną hańbę.
                      W czasach komuny ukryci w zaciszach żoliborskich willi pisali swoje doktoraciki, przy tym
                      obowiązkowo obszernie cytując lenina. No, a teraz opowiadają jak ich komuna gnoiła.
                      Takich cierpiętników w mediach i polityce bez większego trudu możesz dostrzec dziesiątki, jeżeli nie setki, o ile rzecz jasna masz taką ochotę.
                      Jakoś to nieelegancko wygląda w stosunku do roboli, którzy jak za komuny tak i teraz
                      zapieprzają na pierwszą zmianę ( o ile ich zakład jeszcze istnieje), ściskając w ręce
                      torbę z kanapką z salcesonem.

                      > ze bylo w Polsce wielu odwaznych architektow, ktorzy prote
                      > stowali przeciwko fatalnej architekturze i urbanistycznych chaosie w czasach PRL,
                      > zwlaszcza w budownictwie mieszkaniowym

                      Nie wiem czy to wina ustroju, czy kiepskiego wyrobienia estetycznego. Kicz i tandetę
                      okresu socjalistycznej biedy zastąpił kicz i tandeta obecnego "dobrobytu" - co jest bardziej okropne, to kwestia gustu.
                      Urbanistyczny chaos jak był tak jest i obecnie - większość miast nie ma nawet Planów Z.P.
                      Rodzi to wiele tragikomicznych sytuacji. W czasie ubiegłorocznej powodzi władze Torunia ogłosiły przetarg na sprzedaż działek pod budowę domków jednorodzinnych. Te działki
                      najlepiej się podziwiało z kajaka lub motorówki, bowiem były jakieś z półtorej metra pod wodą. W innym miejscu - we Wrocławiu wybudowano osiedle mieszkaniowe dla ofiar
                      wcześniejszej powodzi na terenach zalewowych, dzięki temu mieszkańcom zafundowano bardzo fajną "powtórkę z rozrywki". Jeżeli były by Plany Z.P. takich cyrków by społeczeństwu oszczedzono. Inna rzecz, że deweloperzy ( a co za tym idzie radni i urzędasy) w tych warunkach nie kosili by kasy.
                  • malkontent6 Mara ma rację. 01.05.11, 21:45
                    Tak, Wołodia, Mara ma rację.

                    Nie wszyscy biegali z dynamitem ale nawet drobne oznaki niezadowolenia z "władzy ludowej" powodowały w was histerię. Jeśli nie miałeś okazji być w tym czasie, po jakiejś maniofestacji, przewiezionym do komendy MO na ulicy Cyryla i Metodego w Warszawie, to na pewno nie wiesz jak to wyglądało. Mówiło się wtedy "Cyryl jak Cyryl ale te metody".

                    Wy wtedy niepodzielnie rządziliście a obecność w Polsce Armii Czerwonej bardzo was upewniała w słuszności waszych idei.
                • br0fl0vski Re: towarzysz-ksiazeczka ma poczatki Alzheimera 30.04.11, 18:09
                  mara,
                  odzywam sie bo wspomnialas pozolkle gazety. jak sie juz je przglada to warto robic to dokladnie.
                  po pierwsze sojusznicy sprzedali polske po raz kolejny stad bylo w polsce jak bylo. system byl w polsce jaki byl. a system tworzyli wszyscy. zdecydowana wiekszosc zawsze woli winic innych za swoje nieszczesliwe zycie. nic nie stalo na przeszkodzie w prl do otwierania korporacji. prawo ekonomiczne w prl bylo z roku chyba 1927 z malymi korektami. wiekszosc woli jednak siedziec na dupie i narzekac. komuny byly rozne, zaleznie od tego ile kasy mialy panstwa. inaczej zylo sie w nrd inaczej w mongolii i roznice pozostaja do dzis. budowano prl tak jak budowano. z kasy jaka byla pod reka. nie da sie z polski zrobic ameryki i nie musz tlumaczyc dlaczego. jak gierek ddostal pozyczki to pare lat bylo czuc poprawe wszyscy wiedza jak to sie skonczylo.
                  musisz zrozumiec zycie od poczatku nie jest sprawiedliwe. jeden(a) urodzi sie w ameryce czy szwajcarii inny(a) w bukina faso czy bangladesz. tobie i mnie trafil sie prl.
                  kogo za to winic?
                  • mara571 Re: towarzysz-ksiazeczka ma poczatki Alzheimera 30.04.11, 18:45
                    brof, mozliwosc tworzenia malych firm w PRL istniala i znam bardzo wielu ludzi (rodzina, przyjaciele rodzicow), ktorzy firmy mieli. Jak im bylo za dobrze to dostawali domiar, albo za Gierka, specjalny podatek od majatku. Firmy mogly byc wylaczenie male. Takie wieksze mialy najczesciej cichego udzialowca z aparatu partyjnego, ktory dostawal dole i zalatwial przydzial surowcow.
                    Koncernu prywatnego (SA) nikomu nie pozwolono by zalozyc, spolke zoo, tak.
                    Korporacja byla w PRL tylko jedna, adwokacka. Niby wolna, ale nie tak bardzo. Lekarze juz nie mogli miec wlasnej, chociaz mozliwosc zalozenia prywatnej praktyki tak.
                    Nie lubie, kiedy po polsku zastepuje sie slowo koncern slowem korporacja.
                    • br0fl0vski Re: towarzysz-ksiazeczka ma poczatki Alzheimera 30.04.11, 18:56
                      mara
                      podczas wizyty w polsce radze przejzec pozolkl przepisy , sam bylem bardzo bliski zalozenia sp zoo. (sam znalem kogos kto mial sp zoo) czy sa tez byly mozliwe . domiary dostawali prywaciarze bo nikomu nie przyszlo do glowy zalozyc sp zooologiczna. przepisy leza spokojnie w archiwach wiec nie musze uciekac sie do wyginania przeszlosci to co na zachodzie u mnie jest korporacja w polsce powinno nazywac sie sp zoo lub sa. i nie chodzi o semantyka a o to ze mozna bylo ale jak zawsze wygodniej narzekac. i jak borrce juz mowilem bogu nalezy dziekowac za akt urodzenia w prl a nie w bangladesz czy bukina faso
                      • br0fl0vski Re: towarzysz-ksiazeczka ma poczatki Alzheimera 30.04.11, 19:03
                        ak bylo z prywatnymi praktykami lekarskimi czy sie ludziom nie chcialo , czy nie wiedzieli , czy bylo niewolno w przepisach. nic nie stalo na przeszkodzie otworzyc 1 osobowa spolke z oo . byly przeciez spoldzielnie lekarskie i dentystyczne. dla potencjalnego pacjenta to wszystko jedno kto wierci w zebie.

                        a z drugiej strony to prywatnie praktykujacy lekarz bez pacjetow z ubezpieczalni pojdzie sobie z torbami. ludzi zkasa chcaych placic za zdrowie jest zdecydowanie mniej niz tych co chca sie leczyc a kasy nie maja. jak zawsze chodzi o prywatyzacjie profitu i uspolecznianie kosztow
                        • mara571 mylisz pojecia 30.04.11, 20:03
                          prawda jest, ze prawa z roku 1927 nigdy nikt nie uchylil.
                          Zarejestrowac spolke mogles. Gorzej bylo pozniej, szczegolnie, kiedy chciales cokolwiek produkowac, bo musiales uzyskac dziesiatki zgod i przydzialow, np. na przylaczenie do sieci, limit poboru mocy, wody i caly czas przydzial surowcow.
                          Lekarzom potrzebny byl lokal, przydzielany przez wladze miejskie. Z tej prozaicznej przyczyny wiekszosc lekarzy otwierala prywatna praktyke dopiero po wybudowaniu wlasnego domu.
                          Zgoda na dzialanosc spoldzielni i praktyk miala jeden cel: odciazyc spoleczna sluzbe zdrowia i dac mozliwosc dorobienia kiepsko oplacanym lekarzom.
                          PS Na zdrowiu sie nie oszczedza, a od pewnego momentu ludzie mieli troche pieniedzy tylko nie za bardzo mozna bylo wydac je w sklepach.
                          • br0fl0vski Re: mylisz pojecia 30.04.11, 22:17
                            twoje sie nad wlasnym losem przypomina mi murzynow ktorzy za wszystko winia przeszlosc.
                            nie wiem ile masz lat i z czego zyjesz ale jest duza szansa ze jestes pracownikiem a nie pracodawca. to wymyslanie listy przeszkod i ograniczen ograciczena sa wszedzie . ja akurad siedze nad czyms co ma swoje ograniczenia energetyczne nie ma mowy o jakims podaniu o pobor mocy pop prostu niema w sieci wiecej i ludzi to nie zatrzymuje robia to samo inaczej. o ile wiem nie ma lekarzy praktykujacych na ulicach kazdy ma jakies biuro nie za darmo a wynajete za kase. postep nadchodzi www.dailymail.co.uk/news/article-1380485/Fitness-trainers-nannies-teachers-hit-350-council-fees-run-park.html

                            tak ze pojec nie myle jak sie chce to mozna zawsze znalesc rozwiazanie. ale oczywiscie wiekszosc woli siedziec na dupie i narzekac. zastanow sie jak by wygladalo twoje zycie gdybys urodzila sie w bangladesz czy bukina faso , bylabys pewnie leniwa (jak ci arabowie ) w dodatku podpowiem bylabys Kolorowa.
                            • br0fl0vski Re: mylisz pojecia 01.05.11, 04:57
                              na koniec . a jak to jest dzis? czy mozna zaczc i prowadzic jakikolwiek interes poza prostytucja i chyba tz wolnych zawodow bez zezwolenia i pisania jakiegos podania. z mojego doswiadczenia wynika ze na wszystko trzeba miec zgode ktora urzad moze zawsze odebrac . wszedzie placi sie podatki. i czesto trzeba miec dobry kredyt. i jak zawsze od niepamietnych czasow do dobrykch interesow trzeba miec uklady.
                              • mara571 Re: mylisz pojecia 01.05.11, 09:08
                                W Europie NIE.
                                Wszystko jest tak ustawione, zeby biurokraci mieli prace, a koncernom nie mogly zagrozic male firmy.
                                Newet hodowca ziarna potrzebuje zezwolenia na jego sprzedaz. Dzieki temu 75% rynku jest w rekach 10 firm...
                                Do celu jest jednak daleko, w koncu caly rynek powinien sie juz znajdowac w rekach Monsanto.
                                • br0fl0vski Re: mylisz pojecia 01.05.11, 18:02
                                  nie bardzo rozumiem co jest w europie nie

                                  jakies resztki wolnosci ukrywaja sie w krajach z prawem zwyczajowym w praktyce wszedzie jest oboz pracy w ktorym jedyne co wolno to wydac zarobione pieniadze
                            • mara571 Re: mylisz pojecia 01.05.11, 08:53
                              brof z czego wnioskujesz, ze ja sie uzalam nad wlasnym losem?
                              Z twoich postow wynika, ze wyjechales z Polski jako mlody czlowiek i to dawno.
                              I w tych polskich czasach nie dowiedziales sie, ze nawet jesli byles posiadaczem kamienicy w centrum miasta z lokalem uzytkowym, to nie miales prawa wynajmowania tegoz na zasadach wolnorynkowych. O tym jaka dzialanosc gospodarcza bedzie prowadzona w tym lokalu decydowala rada miejska. O wysokosci czynszu tez.
                              W Kanadzie mozesz myslec nad samozaopatrzeniem w energie elektryczna. W Europie nie, zwlaszcza, kiedy masz wlasna firme.
                              W poblizu katowickiego lotniska wlasciciel firmy produkujacej towar typu high-tech chcial obnizyc rachunki za prad i postawil wiatrak. Po dwoch latach zaklad energetyczny wytoczyl mu proces: wyprodukowana energie elektryczna trzeba zgodnie z prawem sprzedac z.e. i potem d niego kupic. Rzecz dziala sie na poczatku XXI wieku. Wiatrak rozstal rozebrany, proces o kare pieniezna jeszcze sie toczy.
                              • br0fl0vski Re: mylisz pojecia 01.05.11, 17:56
                                moja droga kamienine w polsce sprzedalem pare lat temu wiec wiem jak bylo
                                co do kanady na wszystko musisz zlozyc podanie. i albo dostaniesz zgode albo nie. nawet jak dostaniesz zgode to zawsze moga ci ja odebrac. sprobuj robic cos bez zgody , zezwolenia , licencji etc.
                                • br0fl0vski Re: mylisz pojecia 01.05.11, 18:31
                                  co do goscia z katowic producenta pradu wiatrakowego. i tak mial szczescie bo przez 2 lata produkowal sobie prad . u mnie wiatraka bez zgody by nie postawil bo nie mozna nic budowac bez zgody. jakby zaczal budowac bez zgody to by dostal nakaz rozbiorki. bardzo proste.
    • jorl mara a moze o Czechoslowacji dokladniej? 01.05.11, 18:49
      mara571 napisała:
      >chcesz nam wmowic, ze Czechy
      > dzisiaj naleza do krajow o najwyzszej stopie zyciowej, jak to bylo przed rokiem
      > 1938?
      > Albo, ze wojenne zniszczenia i trudy odbudowy spowodowaly takie zubozenie Czech
      > ow?

      OK Mara wiec ja potlumacze o Czechoslowaci.

      Wiec jak bylo z tym krajem? To byl sztuczny kraj utworzony z woli anglosasow aby oslabic po 1 WS Niemcy. Przedtem byl mnostwo generacji germanizowany. Jezyk czeski byl uzywany juz tylko na wsiach czyli wsrod najnizej cywilizycyjnych warst spoleczenszwa. Inni mowili albo po niiemiecku, bo byli faktycznie Niemcami, albo od genaracji zniemczeni Slowianie.
      Teraz 1 WS sie konczyla i teren Austro-Wegrow zostal podzielony na kawalki. Jezyk czeski (i slowacki) jacys ludzie/patrioci wyciagneli z tych wsi i tak wygladala Czechoslowacja ze miala mimo to ogromna mniejszosc niemiecka (niemieckojezyczna).
      Fakt, byla rozwinietym wtedy krajem. Ale dlaczego? Dzieki Czechom? Nie mara dzieki Niemcom tam mieszkajacym. Oni glownie tworzyli ta warstwe kapitalistow, kadr kierowniczych i to tym wieksza im bardziej nowowczesny przymysl. To jest oczywiste. Przeciez gospodarka terenu Czechoslowaci byla powiazana z gospodarka o jezyku niemieckim i elty musialy gadac, i to dobrze, po niemiecku. Myslisz ze gadali po czesku? Porozumiewujac w sprawach gospodarczych? Sama mara jestes emigrantka, to chyba to rozumiesz ze tak musialo byc.
      A teraz co sie stalo po 2WS? Jak wiadomo po 2WS wladze w Czechoslowaci przejal znowu ten sam Benesz co i przed. I co zrobil? Wyrzucil Niemcow z Czechoslowaci! Wtedy droga maro Czechoslowacja byla spowrotem krajem kapitalistycznym napewno nie komunistycznym. Niemcow wyrzucono, ich majatki przeszly na rzecz panstwa. Tym wlasnie ruchem Benesz pozbyl sie wlasnorecznie w ogromnej wiekszosci elit ktore przed wojna wlasnie dawaly Czechoslowacji ten standart ktory i Ty chwalisz.
      No i co w Czechoslowacji zostalo? Ano majatek trwaly co prawda przemyslu ale juz bez know-how ludzi. Bo ci zostali wyrzuceni i zaczeli RFN spowrotem budowac.
      Po trzech latach, pozostaly praktycznie tylko robotniczo-chlopska czysta etnicznie Czechoslowacja wiec wtedy komunisci, co jest zrozumiale, calkiem legalnie i demokratycznie przejeli wladze. I Zaczeli niezdarnymi raczkami uruchamiac te przejete przedsiebiorstwa metodami gospodarki panstwej. Jak mogli inaczej?
      Tak mara, komuna w Czechoslowaci wtedy wlasnie musiala nastapic. I upadek tego uprzemyslowionego kraju. Ale to zrobil wlasnorecznie Benesz, oczywiscie wraz z popierajacym jego w tym narodedem czechoslowackim.
      Takie wyniszczenie elit bylo dosc jesli chodzi o proporcje podobne jak po Rewolucji w Rosji.
      Elity sie szybko niszczy zbudowanie ich wymaga generacji a i to przy odpowiednich warunkach. To widac chodzby w Polsce po 1989r. Polska nie potrafila zbudowac sobie elit kapitalistycznych dala sobie poprzez Montownie im Balcerowicza ich namiaste zaimportowac.

      Waznosc elit gospodarczych mozna sobie zobaczyc na odwrotnym przykladzie. RFN. Jak sie wojna koczyla, kazdy przesiebiorca z osobna kombinowal jak zachowac elity swojego zakladu, jakies dokumentacje, najwazniejsze przyrzady, narzedzia. Chowano po piwnica aby w bombach nie uleglo zniszczeniu. Czytalem o tym w powaznych opracowaniach historycznych zreszta bez czytania jakbym byl w podobnych warunach sam bym to robil. Bo ja po prostu to wiem doskonale co w gospodarce wazne. Mimo, a wlasciwie tak naprawde dlatego, ze jestem prosty inzynier, oczywiscien pracujacy jak trzeba w przemysle. Nie filozof, nie socjolog (jak Benesz).
      I tak Czesi dostali puste fabryki z maszynami itd bez elit a RFN fabryki dosc zniszczone ale zato elity byly no i mamy efekt.

      Tworzenie elit gospodarczych jest tak cholernie wazne i widac to w karajch postkomunistycznych. Wlasnie dlatego CIA poprzez uzytecznych idiotow jak h7 te z takim wysilkiem hodowane elity gospodarcze w Rosji chce powywieszac. Bo one daja w efekcie sile gospodarcza kraju. I jmusza sie tworzyc. A to trwa, trwa, trwa..

      Widzisz mara takich wyjasnien, mimo najlepszego googlowania, nie znajdziesz. Do tego trzeba miec wiedze i przemyslenia. OK, chyba ze wrzucic w googla Jorl. To tak, mozna i googlem cos sensownego znalezsc.

      Pozdrowienia
      • mara571 no to krotko ale dokladnie 01.05.11, 20:21
        o roli Niemcow w Czechoslowacji wiem, ale zalozenie, ze wylacznie od nich zalezal wysoki poziom techniczny przedwojennej produkcji jest bledne.
        Dla powojennej Czechoslowacji kluczowa jest decyzja o nacjonalizacji wielkich firm, bankow i ubezpieczen w roku 1945. Po ustapieniu Benesza Gottwald zlikwidowal resztki prywatnych malych firm, skolektywizowal rolnictwo i rozpoczal gigatyczne inwestycje w przemysle ciezkim.
        Tymi metodami mozna wykonczyc kazda gospodarke.
        PS. Przed wojna jednym z najbardziej rozwinietych regionow Niemiec byla Saksonia. A w roku 1990 gdzie byla?
        • jorl Re: no to krotko ale dokladnie 01.05.11, 20:44
          Odpowiadasz na:
          mara571 napisała:

          > o roli Niemcow w Czechoslowacji wiem, ale zalozenie, ze wylacznie od nich zalez
          > al wysoki poziom techniczny przedwojennej produkcji jest bledne.
          > Dla powojennej Czechoslowacji kluczowa jest decyzja o nacjonalizacji wielkich f
          > irm, bankow i ubezpieczen w roku 1945. Po ustapieniu Benesza Gottwald zlikwidow
          > al resztki prywatnych malych firm, skolektywizowal rolnictwo i rozpoczal gigat
          > yczne inwestycje w przemysle ciezkim.
          > Tymi metodami mozna wykonczyc kazda gospodarke.

          Migasz sie mara. Musieli znacjonalizowac jesli elity byly ogromnie przetrzebione. A byly przetrzebione bo Niemcy, 3,5 miliona zostali wygonieni. Przez burzuja Benesza. Palanta naturalnie a dlaczego? No bo byl socjolog! Gospodarki nie rozumial.
          I mu zadni komunisci tego robic nie kazali. A potem sie obudzil z reka w nocniku.

          Zastanow sie maro, kto gadal w Czechach w 1918r po czesku? Wojak Szwejk i jemu podobni. Czy moze myslisz ze szefowie bankow i firm? I co pisali do kooperantow w AustroWegrach korespondencje firmowa po czesku? A moze nagle w 20 latach nopodleglej Czechoslowacji wojak Szwejk stal sie elita gospodarcza? Nie mara, po rozpadzie AustroWegier prawa wlasnosci sie nie zmienily. I te same elity mialy te same majatki jak jeszcze w 1918r. Zreszta dlatego wlasnie Czechoslowacja tak dobrze stala gospodarczo. Bo po 1 WS elit nie zniszczono.


          Zreszta dosc podobnie, co prawda w mniejszym zakresie, sie wydarzylo i w Polsce. W poznanskim.

          > PS. Przed wojna jednym z najbardziej rozwinietych regionow Niemiec byla Saksoni
          > a. A w roku 1990 gdzie byla?

          Nie miotaj sie mara, nie szukaj innych krajow zostan najpierw przy Czechoslowacji.
          O innych krajach tez moge ale nie bede sie teraz rozdrabnial. Najpierw z Czechoslowacja musze Ciebie wyprowadzic z bledu.
          OK, wiem ze masz antkomunistyczna mgle przed oczami i to trudna sprawa. Gotowa jestes na czarne dalej biale mowic aby antykomunizm Twoj dobrze sie czul.
          Z tym ze jak czytuje jak to protestujesz przeciw kaptalistycznym firmom teraz to wygladasz mi na komunistke z przekonania. Tylko ze nie wiesz o tym bo nie masz konsekwentych przemyslen. Taki kogel-mogel, dosc popularny jednak.

          Pozdrowienia


          • mara571 Re: no to krotko ale dokladnie 01.05.11, 21:19
            w marcu 1945 roku odbyly sie w Moskwie czechoslowackiego rzadu emigracyjnego KPCz Gottwalda. Uzgodniono wtedy wejscie komunistycznych ministrow do nowego rzedu, przywrocenie granic z roku 1937 z wyjatkiem Rusi Zakarpackiej i nacjonalizacje, ktora faktycznie zaraz po objeciu wladzy ogloszono.
            Wypedzanie Niecow Sudeckich trwalo dluzej do 1948.
            Nie demonizuj roli niemieckich inzynierow. Niemcy mieszkali przede wszystkim w Sudetach, mieli fabryki wlokiennicze i huty szkla. Bogactwo przedwojennych Czech bylo gdzie indziej: Ostrawa-Karwina i Morawy.
            • jorl Re: no to krotko ale dokladnie 01.05.11, 21:38
              mara571 napisała:

              > w marcu 1945 roku odbyly sie w Moskwie czechoslowackiego rzadu emigracyjnego KP
              > Cz Gottwalda. Uzgodniono wtedy wejscie komunistycznych ministrow do nowego rzed
              > u, przywrocenie granic z roku 1937 z wyjatkiem Rusi Zakarpackiej i nacjonalizac
              > je, ktora faktycznie zaraz po objeciu wladzy ogloszono.

              Co ty tu opowiadasz. Wtedy rzadzil w Czechoslowacji kapitalistyczny Benesz

              > Wypedzanie Niecow Sudeckich trwalo dluzej do 1948.

              Od pierwszego dnia juz byli gonieni. Jak co widlami i kosami. A Benesz trabil ze nalezy nawet ich zabijac a napewno wygonic. I co, moze chodzili do swojej pracy, byli dalej szefami firm a robotnicy czescy czapke przed nimi zdejmowali? Od momentu przegrania wojny w fabrykach gwizdal wiatr.

              > Nie demonizuj roli niemieckich inzynierow. Niemcy mieszkali przede wszystkim w
              > Sudetach, mieli fabryki wlokiennicze i huty szkla. Bogactwo przedwojennych Czec
              > h bylo gdzie indziej: Ostrawa-Karwina i Morawy.

              W Sudetach to Niemcow bylo wiecej jak Czechow. Ale w calych Morawach, bylo ich mniej, fakt. Ale nie Szwejki byli kapitalistami tam a Niemcy mimo ze byli na tych terenach w mniejszosci. Ale w sporej. Czy uwazasz inaczej mara?

              Pozdrowienia
            • br0fl0vski Re: no to krotko ale dokladnie 01.05.11, 22:46
              hm.. Wypedzanie Niecow Sudeckich mowisz jak Erika Steinbach

              sprawdz dla siebie o granicach , porzadek polityczny w tch granicach i wysiedleniu niemcow zaczeto dyskutorac formalnie w teheranie w 1943. przez nastepne 2 lata dopracowano detale.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka