vladexpat
16.08.11, 14:21
20 parę lat temu mogłem sobie wyobrazić B-52 lecący w stronę Moskwy jedynie tak, jak to przedstawił w swoim wspaniałym filmie Stanley Kubrick. I nie była to miła perspektywa. A dziś? Proszę uprzejmie. Jednak świat zmierza ku lepszemu, choć byłoby jeszcze lepiej, gdyby w ogóle z bombowców zrezygnował.