Dodaj do ulubionych

Gdzie jeżdżą zdrajcy? Do Moskwy czy Waszyngtonu??

IP: *.ds.pg.gda.pl / *.ds.pg.gda.pl 20.05.04, 23:47
Popieraliśmy Amerykanów w ich kolonialnych awanturach (Irak, Serbia,
Afganistan), uratowaliśmy z nararzeniem życia naszych oficerów jakiś
amerykańskich szpiegów. W ramach wdzięczności CIA próbowało wypchnąć naszych
producentów broni z rynku (afera karabinowa) metodą wulgarnej prowokacji.
Wsadzono wtedy bez powodu 5 Polaków do więzienia a naszemu dyplomacie
zarzucono przemyt noża do aresztu by odechciało mu się interweniować w tej
sprawie. Ponadto zostaliśmy zmuszeni do darowania życia zdrajcy Kuklińskiemu
(najgorsza obok przyznania orderu Orła Białego Pinochetowi hańba III RP).
Kupiliśmy u nich bezużyteczne, przestarzałe F16, oni śmieli jeszcze nas
obwiniać za to że umowa offsetowa (którą sami zgłosili) jest niedostosowana
do prawa amerykańskiego. Dziś jak na dłoni widzimi że Amerykańskie obietnice
offsetowe to było pospolite kłamstwo i nic sensownego z tego nie dostaniemy.
Zresztą nawet prasa naszych "sojuszników" wyraża ogromne zaniepokojeniem
transferu technologii do Polski.
Trzeba być totalnym ignorantem by wierzyć w amerykańskie gwarancje obrony nic
nie wartej dla nich Polski, większość Amerykaćów nawet nie wie że taki kraj
istnieje. Jeśli już to na obronie Polski może zalerzeć jedynie UE (jako
ochrona ich wschodnich granic).

Za przykład naszej współpracy gospodarczej można podać zakup Wedla prze
PepsiCo za marne 25mln dolarów (pewnie nawet nie 1/10 jego wartości), albo
wspaniały Citibank (44% oprocentowania kredytów w skali roku), a o poziomie
usług tej instytucji niech świadczy fakt, że jej polskie kierownictwo przez
dłuższy czas trzymało kasę w Raiffeisen. Nie zapominajmy też o imporcie
produktów made in China (w większości z amerykańskich montowni w tym kraju),
który rujnuje nasz przemysł. Największe amerykańskie inwestycje w Polsce to
KFC i McDonald (nędzne i szkodliwe żarcie, najgorse miejsca pracy i
ponoszenie całego ryzyka inwestycyjnego przez polskich właścicieli).
Inwestycje amerykańskie w Polsce to 8mld dolarów (na 60mld całkowitych
inwestycji), dużo mniejsze Francja i Niemcy zainwestowały odpowiednio 9,5mld
i 7,5mld dolarów, a maleńka Holandia 5mld. Obroty handlowe z naszym wielkim
bratem to 2mld dolarów, z Francją 6mld, a z Niemcami 30mld (z przewagą
eksportu). Bardzo życzliwa była też pomoc dla zmieniającego oblicze polskiego
przemysłu (pięcioletnie 63% cło na polskie blachy '93 i stal '2001). I czym
jest przy tym słynny ruski rubel transferowy? Jednak tak niskie zaangażowanie
Amerykanów w polską gospodarkę to szczęśliwe zrządzenie losu, bo dużego byśmy
nie wytrzymali. W 1990 Mazowiecki zawarł tajny układ (z Bushem seniorem)
gwarantujący Amerykanom pełny transfer zysków z Polski. Podobny układ między
Wlk.Brytanią i Ugandą dopropwadził do bankructwa Ugandy. Pokornie obiecaliśmy
jednostronną ochronę amerykańskiej własności intelektualnej, co m.in.
zabrania nam kupować tańsze odpowiedniki amerykańskich leków. Z kolei
amerykańskim depozytom zapewnione realną stopę procentową (nie miały jej
nawet depozyty polskie). Komuniści nigdy nie byli tak usłużni wobec ZSRR,
ZSRR nawet nie śmiałby nas prosić o analogiczne służalstwo.
Mimo takiego wasalstwa co rok jesteśmy mieszani z gównem w raportach
amerykańskich o barierach w handlu. Mieliśmy czelność nie zamykać bazarów i
nie przepędzać handlujących gości ze wschodu, już totalną dyskryminacją jest
otwieranie się na rynek UE. M.in. powinnyśmy pokłócic się z Unią o
izoglukozę, bo Amertykańska firma chciałaby produkować w Polsce 120 tys.ton
(a możemy jedynie 2,5tys,ton). A za skończone hamstwo Amerykańce uznają
preferowanie rodzimych firm w zamówieniach publicznych (w czym zresztą
Amerykansyny są mistrzami), albo brak pozwolenia na sprowadzanie z USA nasion
zawierajhących szkodliwe dla zdrowia zarodki.
Były też wielkie zasługi w redukcji polskiego długo zagranicznego.
Balcerowicz musiał w 1990 r. jeździć w tej sprawie do USA, mimo że tam było
tylko 3.2mld z 46,5mld naszego długu. A nasz "sojusznk" nie chciał nie tylko
zredukować zadłużenia u siebie, ale sprzeciwiał się też ustaleniom z Klubem
Paryskim. Dopiero publiczne wystąpienie dyrektora Deutsche Banku iż to USA
blokuje negocjacje zmieniło ich postawę, wywołało to oczywiście oburzenie w
Stanach.
Wielki brat ma też zasługi dla polskiej turystyki. Jak np. broszurki by
zwiedzać Polskę tylko w zorganizowanych grupach, nie nosić plecaków, nie
mówić po Angielsku. A np. w takim "My Home in Poland" można przeczytać że w
wielu polskich miastach ludzie trzymają konie, by w niedzielę przejechać się
do kościoła, a w mroźne zimy wycinają lasy by palić nimi w wielkich
betonowych piecach zdobionych na ludowo.

Musimy też oddać wszystkie dobra pożydowskie (bo to przecież tylko z własnej
winy przyjęliśmy komunistyczny ustrój nacjonalizujący całą własność), ale
idea reprywatyzacji nie dotyczy już rodziny Czetwertyńskich na której ziemi
leży ambasada USA. Musimy też zapłacić Żydom odszkodowania za straty moralne,
bo według dużej części "wspaniałego" społeczeństwa amerykańskiego Żydzi
zostali wymordowani w polskich obozach koncentracyjnych.

Otrzymaliśmy też od USA Polsko-Amerykański Fundusz Przedsiębiorczości, który
gdy tylko w 10 lat zarobił 120mln dolarów został zamknięty, a kasa poszła do
USA. Po długich poniżających błaganiach za ten szmal założono Amerykańską
Fundację Wolności. Zajmuje się ona np. likwidacją bezrobocia (za 485tys.
dolarów znaleziono pracę dla 53 bezrobotnych w tym, 32 w supermarkecie). Z
funduszu USAID mamy np. nauczanie jak pisać życiorys i jak ubrać się na
rozmowę o pracy (60tys zł).
Inne szlachetne organizacje to
- fundacja wymiany studentów, pomagająca znaleźć lepszą pracę, jednak tyklo
wtedy gdy ma się 6tys. dolarów na zbyciu.
- tzw. brygady Marriotta, czyli wysoko opłacani amerykańscy "specjaliści"
(emerytowani księgowi z klasy średniej), amerykańską pomoc przeżerali w
najlepszych hotelach. W sumie z każdego dolara wydanego na amerykańską
pomoc zostaje w postaci pensji dla Amerykanów 45 do 80 centów.
Wielką pomocą dla Polski było uznanie przez USAID w 1999r., że jesteśmy
sukcesu wolnego rynku, a potrzeby mieszkaniowe są znacznie przesadzone
(deficyt mieszkań przekroczył 1,5mln).

Kolejnym przykładem wielkiej przyjaźni było jednostronne zniesienie wiz dla
Amerykanów. My za sam "przywilej: ubiegania się o wizę amerykańską płacimy po
100 dolarów. Otworzono też linię 0-700 do konsula amerykańskiego (4,22 złote
za minutę). Wiza wcale nie uprawnia jeszcze do wstępu do USA, a Polacy są na
amerykańskich lotniskach traktowani jak bydło. (skuwani łańcuchami,
przedtrzymywani w pierdlu, rewizjowani osobiście). W 2002 przeszukano
tak ministra Janika, który jako minister spraw zagranicznych najlepszego
przyjaciela USA w Europie jechał w ramach oficjalnej delegacji. Co do spraw
wewnętrznych, to swego czasu Andre Zawitkowski (oficer łącznikowy FBI) uznał,
że polska reforma służb specjalnych jest zła, bo będą one mniej urzyteczne
dla Amerykanów, rząd amerykański nawet nie odwołał tego chama. Gdzie głosy
oszołomów mówiących o agentach KGB w SLD,Samoobronie, czy w postaci mej
skromnej osoby ;o)
Ale nie takich gnoi trzymają w amerykańskich ambasadach, bo np. Nicholas Rey
wsławił się m.in krytyką polskich ministrów by nie bawili się w jakieś
przetargi na koncesję na telefonię cyfrową tylko odrazu przekazali ją
Ameritech olewając przy tym uregulowania chroniące polski rynek pracy. A taki
np. Daniel Fried rządał skolei by Geremek tłumaczył się z listu w sprawie
nieuczciwej konkurencji HBO wobec Canal Plus.

Gdy 10 lat temu Wałęsa był w USA "Washington Post" skwitował to w taki
sposób: "jego ekscelencja Lech Wałęsa, prezydent republiki CZESKIEJ przybywa
do północnego wejścia Białego Domu, gdzie wita go tymczasowy szef protokołu
Richard Goorkin".

Do tego wszystkiego można jeszcze dopisać Anerykańską firmą która terroryzuje
Gdańską Stocznię
Obserwuj wątek
    • Gość: Tomson Re: Gdzie jeżdżą zdrajcy? Do Moskwy czy Waszyngto IP: *.ds.pg.gda.pl / *.ds.pg.gda.pl 20.05.04, 23:47
      Do tego wszystkiego można jeszcze dopisać Anerykańską firmą która terroryzuje
      Gdańską Stocznię odebraniem jej pochylni (oznacza do koniec stoczni która ma
      zamówienia do 2007 roku). Oznacza to defacto stratę 60tys miejsc pracy w
      Gdańsku (także handlowców i usługi żyjące z usług dla stoczniowców). Gdzie
      czasy kiedy ZSRR wręcz nam nakazywał byśmy jak najwięcej produkowali i im
      SPRZEDAWALI.

      Wielu proUS-polaczków marzy o bazach amerykańskich w Polsce, gdzie będą
      mieszkali kontraktowi najemnicy USArmy znani z gwałtów i rozrób w Japonii czy
      na Filipinach. A sprzeciw wobec tego by Polska miała wziąść na siebie
      utrzymanie tych obcych baz nazywany jest przez wielu oszołomów usługą dla KGB.
      Widzimy też wyraźnie jak USA traktują Polskę za jej zaangażowanie w ich brudnej
      awanturze w Iraku, robią w przysłowiowy "bambus" nasze firmy, a jedyną nagrodą
      jest możliwośc "zrecyclingowania" (niewiedzieć czemu nazywane użytkowaniem)
      kilku całkiem zużytych samolotów transportowych.
    • Gość: Tomson A co do Rosji, to niezapominajny że komuniści IP: *.ds.pg.gda.pl / *.ds.pg.gda.pl 20.05.04, 23:51
      w 1917 całkiem zerwali z carską przeszłością (wiadomo w jaki sposób) i chwała
      im za to, a w 1956 Chruszczew całkiem zerwał ze zbrodniczym stalinizmem, który
      jednak NIEPOMIERNIE bardziej zaszkodził samym Rosjanom niż Polakom. Dzisiejsza
      władza nawet niewiele ma wspólnego z postalinowskim komunizmem (niewiedzieć
      czemu tak znienawidzonym akurat w Polsce), bo przecież partia komunistyczna
      bardzo nie lubi się z rządzącym blokiem Putina.
      WIĘC ZA CO MAMY NIENAWIDZIEĆ I NIEUFAĆ DZIESIEJSZEJ ROSJI????????????
      • wielki_czarownik Za to Tomson 20.05.04, 23:57
        Że owszem w 1917 zerwano z caratem (a więc de facto i z zaborami) ale już w 1919 armia czerwona znów maszerowała ku Warszawie. A Chruszczow owszem zerwał ze stalinizmem ale kiedy w 1968 Czesi (suwerenny naród) chcieli zerwać z komunizmem to "bratnie wojska" wybiły im ten pomysł z głowy.
        Słowa nic nie kosztują dlatego patrz na czyny.
        • Gość: Tomson A ile razy tłókły się Żabojady ze Szwabkami?? IP: *.ds.pg.gda.pl / *.ds.pg.gda.pl 21.05.04, 00:04
          A dziś najlepsi kumple w UE. Wojna Polsko-Radziecka to bardzo zamierzchłe czasy
          i niemożna cały czas nienawidzieć Rosji za tamtą wojnę. A to napisałem o USA to
          czasy dzisiejsze i polityka nigdy nie potępiona i cały czas kontynuowana.

          wielki_czarownik napisał:

          > Że owszem w 1917 zerwano z caratem (a więc de facto i z zaborami) ale już w
          1919
          > armia czerwona znów maszerowała ku Warszawie. A Chruszczow owszem zerwał ze
          > stalinizmem ale kiedy w 1968 Czesi (suwerenny naród) chcieli zerwać z
          > komunizmem to "bratnie wojska" wybiły im ten pomysł z głowy.
          Wszystko było przemyślane, Chruszczew wiedział jak i kiedy wkroczyć by nie było
          rozlewu krwi. Nie można bezwzględnie oceniać stopnia moralności państw. ZSRR
          jest sens oceniać tylko w odniesieniu do tego co robiło w tym czasie USA, a
          akcja w Czechosłowacji w odniesieniu do Amerykańskich rozrób w Ameryce
          Środkowej to wręcz akcja humanitarna.
          • wielki_czarownik Re: A ile razy tłókły się Żabojady ze Szwabkami?? 21.05.04, 12:09
            Gość portalu: Tomson napisał(a):

            > A dziś najlepsi kumple w UE.

            Bo mają wspólnego "wroga" - US i GB. A jakiego wspólnego wroga mamy my i Rosja?

            Wojna Polsko-Radziecka to bardzo zamierzchłe czasy
            >
            > i niemożna cały czas nienawidzieć Rosji za tamtą wojnę. A to napisałem o USA to
            >
            > czasy dzisiejsze i polityka nigdy nie potępiona i cały czas kontynuowana.

            W Rosji też - patrz Czeczenia.

            >

            > Wszystko było przemyślane, Chruszczew wiedział jak i kiedy wkroczyć by nie było
            >
            > rozlewu krwi. Nie można bezwzględnie oceniać stopnia moralności państw. ZSRR
            > jest sens oceniać tylko w odniesieniu do tego co robiło w tym czasie USA, a
            > akcja w Czechosłowacji w odniesieniu do Amerykańskich rozrób w Ameryce
            > Środkowej to wręcz akcja humanitarna.

            Różnica jest taka, że w 1968 nie było rozlewu krwi tylko dlatego, że Czesi się nie bronili. Zaś w Afganistanie się bronili i wiadomo jak tam było.
            • Gość: Tomson Re: A ile razy tłókły się Żabojady ze Szwabkami?? IP: *.ds.pg.gda.pl / *.ds.pg.gda.pl 21.05.04, 13:21
              wielki_czarownik napisał:

              > Gość portalu: Tomson napisał(a):
              >
              > > A dziś najlepsi kumple w UE.
              > Bo mają wspólnego "wroga" - US i GB.A jakiego wspólnego wroga mamy my i Rosja?
              Mylisz się, bo Europa zachodnia zrozumiała, że tylko zacofane dzikusy żywią
              urazę do dawnych, nie mających żadnego przełożenia na dzisiaj zadr, tak jak
              robią to niestety durni Polacy :o(

              > Wojna Polsko-Radziecka to bardzo zamierzchłe czasy
              > >
              > > i niemożna cały czas nienawidzieć Rosji za tamtą wojnę. A to napisałem o U
              > SA to
              > > czasy dzisiejsze i polityka nigdy nie potępiona i cały czas kontynuowana.
              > W Rosji też - patrz Czeczenia.
              Czeczenia to zbuntowana republika, tamtejsi buntownicy terroryzowali cały
              Kaukaz, a Ruscy nie mogli na to pozwolić. To co innego niż napaść na suwerenne
              państwo, co dziś stosuje tylko USA.

              > > Wszystko było przemyślane, Chruszczew wiedział jak i kiedy wkroczyć by nie
              > było
              > > rozlewu krwi. Nie można bezwzględnie oceniać stopnia moralności państw. ZSRR
              > > jest sens oceniać tylko w odniesieniu do tego co robiło w tym czasie USA,
              > > a akcja w Czechosłowacji w odniesieniu do Amerykańskich rozrób w Ameryce
              > > Środkowej to wręcz akcja humanitarna.
              > Różnica jest taka, że w 1968 nie było rozlewu krwi tylko dlatego, że Czesi się
              > nie bronili.
              I dlatego Ruscy wkroczyli. Już ci kiedyś o tym pisałem zerwanie całego Bloku z
              komunizmem to degrengolada taka jaką mamy dzisiaj, zerwanie tylko jednego
              państwa z Blokiem Wschodnim to morze $$$$$ dla tego państwa, ale to morze
              zielonych państwo to zawdzięcza temu że obok istnieje potężny i anty-USA Blok
              Wschodni, więc byłoby to nie fair wobec innych krajów Wschodu, stąd taka a nie
              inna reakcja ZSRR.

              > Zaś w Afganistanie się bronili i wiadomo jak tam było.
              Do Afganistanu Ruscy nieśli cywilizację, ale dzięki jankesom wygrali mułłowie i
              taliban, co spowodowało wieloletnie rządy talibów i totalną degrengoladę tego
              kraju.
              • wielki_czarownik Re: A ile razy tłókły się Żabojady ze Szwabkami?? 21.05.04, 20:21
                Gość portalu: Tomson napisał(a):


                > Mylisz się, bo Europa zachodnia zrozumiała, że tylko zacofane dzikusy żywią
                > urazę do dawnych, nie mających żadnego przełożenia na dzisiaj zadr, tak jak
                > robią to niestety durni Polacy :o(

                W polityce w zasadzie nie ma czegoś takiego jak uraza. Są wspólne interesy. Francja i Niemcy działają przeciwko GB a na dodatek ich gospodarki są wysoce zintegrowane. A Polska i Rosja? Same rozbieżności - inna polityka w stosunku do posowieckich republik, polskie dążenie do zachodu, gospodarcza integracja w UE. Po prostu nie mamy żadnych wspólnych punktów z Rosją.


                > Czeczenia to zbuntowana republika, tamtejsi buntownicy terroryzowali cały
                > Kaukaz, a Ruscy nie mogli na to pozwolić. To co innego niż napaść na suwerenne
                > państwo, co dziś stosuje tylko USA.

                Owszem. Ale pamiętasz w Rosji jak mówiono o samostanowieniu narodów? Czeczeni chcieli to wprowadzić w życie a wtedy w Groznym pojawiły się czołgi.


                > I dlatego Ruscy wkroczyli. Już ci kiedyś o tym pisałem zerwanie całego Bloku z
                > komunizmem to degrengolada taka jaką mamy dzisiaj, zerwanie tylko jednego
                > państwa z Blokiem Wschodnim to morze $$$$$ dla tego państwa, ale to morze
                > zielonych państwo to zawdzięcza temu że obok istnieje potężny i anty-USA Blok
                > Wschodni, więc byłoby to nie fair wobec innych krajów Wschodu, stąd taka a nie
                > inna reakcja ZSRR.

                Sorry Tomson, ale Czechosłowacja nie była WŁASNOŚCIĄ ZSRR. Czesi mieli pełne prawo samemu decydować z kim chcą trzymać. ZSRR zaatakował Czechosłowację z podobnych powodów co USA atakuje Irak - interesy, strefy wpływów etc.


                > Do Afganistanu Ruscy nieśli cywilizację, ale dzięki jankesom wygrali mułłowie i
                >
                > taliban, co spowodowało wieloletnie rządy talibów i totalną degrengoladę tego
                > kraju.

                Cywilizację? Równie dobrze można powiedzieć, że USA niesie cywilizację do Iraku.
                • Gość: Tomson Re: A ile razy tłókły się Żabojady ze Szwabkami?? IP: *.slupsk.sdi.tpnet.pl 21.05.04, 22:43
                  > W polityce w zasadzie nie ma czegoś takiego jak uraza. Są wspólne interesy.
                  > Francja i Niemcy działają przeciwko GB a na dodatek ich gospodarki są wysoce z
                  > zintegrowane. A Polska i Rosja?
                  Nie w tym rzecz, mocarstwa Europy zrozumialy że skończyly się piękne czasy gdy
                  świat byl dzielony pomiędzy ich wplywy. Dziś żadne państwo w Europie nie może
                  samodzielnie podjąć rywalizacji z USA czy Japonią, a niedlugo nawet z Chinami,
                  Indiami i Rosją. Jeśli Europa nie chce byc areną walki o wplywy pomiędzy nowymi
                  mocarstwami, kraje Europy muszą skończyć z narodowymi interesami, dziś liczy
                  się tylko interes umierającej Europejskiej potęgi, by wskrzesić dominującą
                  potęgę starego kontynentu musimy stworzyć nowe federacyjne państwo, do którego
                  każde ze starych państw wniesie swoją kulturę i ogólnie cząstkę siebie.
                  Francuzi i Niemcy to rozumieją, Brytyjczycy jeszcze się wachając czy być
                  którymś tam stanem USA czy regionem UE, chociaż zdecydowanie wybiorę UE, lecz
                  swoimi pro-US odchylkami próbują wywalczyć sobie jak najmocniejszą pozycję na
                  starcie.

                  > Same rozbieżności - inna polityka w stosunku do
                  > posowieckich republik, polskie dążenie do zachodu, gospodarcza integracja w UE
                  > Poprostu nie mamy żadnych wspólnych punktów z Rosją.
                  Koniec z postrzeganiem Polski jako osobnego państwa jest już bliski, sens
                  istnienia naszego kraju jest tylko jako jednego z największych regionów nowego
                  euro-mocarstwa. Polska istniejąca jakie takie dogorywające i ledwo egzystujące
                  coś jak teraz, nie ma już sensu, 10 potęgą przemysową globu już nigdy nie
                  będziemy :o(
                  Nasze stosunki z Rosją (WNP) to sunki UE-WNP, które przyniosą ogromne korzyści
                  calej Europie i pozwoli nam zbudować sojusz któremu nie oprze się USA
                  sprzymierzone nawet z resztą świata. A Polska jako region polożony najbliżej
                  Rosji może zbić na tych stosunkach najlepszy biznes ze wszystkich.

                  > Owszem. Ale pamiętasz w Rosji jak mówiono o samostanowieniu narodów? Czeczeni
                  > chcieli to wprowadzić w życie a wtedy w Groznym pojawiły się czołgi.
                  W Czeczeni do wladzy doszly struktury mafijne, które mialy dawać schronienie
                  różnym zakapiorom z Rosji. A czolgi w Groznym to mial byc pokaz sily, Rosjanie
                  myśleli że będzie to coś jak Czechoslowacja i zakazali swoim żolnierzom używać
                  broni, niestety przeliczyli się, stąd taki ich pogrom :o(

                  > Sorry Tomson, ale Czechosłowacja nie była WŁASNOŚCIĄ ZSRR. Czesi mieli pełne
                  > prawo samemu decydować z kim chcą trzymać. ZSRR zaatakował Czechosłowację z
                  > podobnych powodów co USA atakuje Irak - interesy, strefy wpływów etc.
                  To byla rozgrywka dwóch bloków, na dużo większą skalę niż interes narodowy.
                  Dobrze wiesz jakie metody stosują USA by pogrążyć państwa nieposluszne ich
                  dyktatowi gospodarczemu, nowa Czechoslowacja mialabybyć jednym z takich
                  narzędzi by jeszcze mocniej odizolować Blok Wschodni. Nasz Blok Stracilby 15mln
                  rynek zbytu i silną gospodarkę, odczulyby to wszystkie kraje Wschodu, z Polską
                  na czele.

                  > Cywilizację? Równie dobrze można powiedzieć,że USA niesie cywilizację do Iraku
                  Nie, Irak w latach 70-ych pokazal że potrafi się sam rozwijać, a cale zlo w tym
                  kraju zaczęlo się dziac od momentu gdy Amerykanie podpuścili ich do ataku na
                  Kuwejt, możliwe że już nawet w 1979 maczali lapska w sprowokowaniu wojny Iracko
                  Irańskiej. A potem przykladali lapy do wszystkich nieszczęść tego kraju od
                  zagazowania Kurdów pod koniec lat 80-ych ich bronią i za ich namową, poprzez
                  sprowokowanie krwawych burd Kurdów i Szyitów na początku lat 90-ych, a
                  skończywszy na ludobójcym embargu (2mln ofiar) na przelomie tysięcleci.
                  Sytuacja w Afganistanie byla odwrotna, tam proradzieckie wladze pokazaly w
                  latach 70-ych że powoli wynoszą ten kraj z totalnego zacofania, jedynym
                  kontrargumentem byl islamski fundamentalizm, wsparty ostro przez jankesów. To
                  nie zwykli Afgańczyzy chcieli pozbyć się radzieckich wplywów, lecz protplaści
                  mullów i talibów. Nienawiść Afganów do Rosjan to dopiero efekt tej
                  sprowokowanej przez USA i jej kumpli-fanatyków wojny.
                  • wielki_czarownik Tomson 21.05.04, 23:05
                    Piszesz dużo ale sam sobie przeczysz. Z jednej stroni piszesz o potężnej Europie a z drugiej chcesz nas pchać w objęcia słabej gospodarczo Rosji. Po co?
                    Rosja do Europy NIGDY nie wejdzie. Ona będzie starała się stworzyć swój własny blok (może z Chinami, ale zapewne bez). WIęc w naszym interesie jest Rosję kopać a nie jej pomagać.
                    Z jednej strony usprawiedliwiasz ruskie sqrwysyństwa ale z drugiej piętnujesz analogiczne sqrwysyństwa ze strony US.
                    "To byla rozgrywka dwóch bloków, na dużo większą skalę niż interes narodowy."
                    Tak samo Irak - to część rozgrywki US vs Europa i US a kontrola światowych zasobów energii.
                    I tak to wygląda.
                    • Gość: Tomson Re: Tomson IP: *.slupsk.sdi.tpnet.pl 21.05.04, 23:20
                      wielki_czarownik napisał:

                      > Piszesz dużo ale sam sobie przeczysz.
                      Żeczy o których ja piszę są często calkiem przemilczane, więc tlumaczyć muszę
                      od podstaw, bo nie bębni się o nich w mediach jak o boskości USA.

                      > Z jednej stroni piszesz o potężnej
                      > Europie a z drugiej chcesz nas pchać w objęcia słabej gospodarczo Rosji.Po co?
                      W jakie objęcia? Ja piszę o wspólpracy. Ruscy mogą bardzo pomóc Europejskiek
                      kosmonautyce czy zbrojeniówce, w zamian my im oferujemy technologię produkcji
                      niektórych dóbr konsumpcyjnych. Ponadto lepiej by świetni Rosyjscy matematycy i
                      informatycy wspólpracowali z nami, a nie z doliną krzemową.
                      A poco taka wspólpraca? A no poto by Europa nie obudziala się z ręką w nocniku
                      gdy USA wejdą w sojusz z Japonią i Chinami, czy coś w tym guście.

                      > Rosja do Europy NIGDY nie wejdzie.
                      Na dzień dzisiejszy nie, ale w przyszlości...

                      > Ona będzie starała się stworzyć swój własny blok
                      Mogą stwierdzić że jednak nie są w stanie.

                      > (może z Chinami, ale zapewne bez).
                      Znacznie bliżej im do Europy niż do Chin. Zresztą co mogą im zaoferować Chiny,
                      poza miliardem ludzików?

                      > WIęc w naszym interesie jest Rosję kopać a nie jej pomagać.
                      NIE!!! Bo po naszym kopniaku Rosja pójdzie do jankesów, a wtedy, jak to mówią,
                      będziemy mieli przewalone. :o/

                      > Z jednej strony usprawiedliwiasz ruskie sqrwysyństwa ale z drugiej piętnujesz
                      > a nalogiczne sqrwysyństwa ze strony US.
                      Czlowieku przecież z 20 linijek tekdtu ci napisalem dlaczego sqrwysyństwo USA
                      bylo gorsze.

                      > "To byla rozgrywka dwóch bloków, na dużo większą skalę niż interes narodowy."
                      > Tak samo Irak - to część rozgrywki US vs Europa i US a kontrola światowych
                      > zasobów energii.
                      > I tak to wygląda.
                      W Czechoslowacji nie zginęlo tylu ludzi. Gdyby jankesi przekonali Irak do
                      siebie, nie zabijając nawet 100 Irakijczyków, to nie krytykowalbym ich tak
                      mocno. A ponadto interes Bloku Wschodniego to byl też nasz interes, a interes
                      Ameryki w Iraku szkodzi interesom Europy.
                      • wielki_czarownik Re: Tomson 21.05.04, 23:47
                        Gość portalu: Tomson napisał(a):


                        > Żeczy o których ja piszę są często calkiem przemilczane, więc tlumaczyć muszę
                        > od podstaw, bo nie bębni się o nich w mediach jak o boskości USA.
                        >

                        > W jakie objęcia? Ja piszę o wspólpracy. Ruscy mogą bardzo pomóc Europejskiek
                        > kosmonautyce czy zbrojeniówce, w zamian my im oferujemy technologię produkcji
                        > niektórych dóbr konsumpcyjnych. Ponadto lepiej by świetni Rosyjscy matematycy i
                        >
                        > informatycy wspólpracowali z nami, a nie z doliną krzemową.
                        > A poco taka wspólpraca? A no poto by Europa nie obudziala się z ręką w nocniku
                        > gdy USA wejdą w sojusz z Japonią i Chinami, czy coś w tym guście.

                        W życiu. Japonia ma własną piaskownicę z "tygrysami" i do USA się nie garnie. USA się bawi z Kanadą, Meksykiem (NAFTA).
                        Rosja kokietuje Chiny, ale prawdopodobnie nic z tego nie wyjdzie.
                        A po co Rosja ma pomagać w kosmonautyce czy zbrojeniówce? Po co jej pomagać w czymkolwiek? Ją trzeba dobić bo to dla nas konkurencja.
                        Rosja projektuje wspaniałe wojskowe zabawki, ale jest zbyt biedna by je produkować, więc nie stanowi dla nas żadnego zagrożenia.
                        Co z tego, że nowy Su-47 bije Eurofighera na łopatki a Nowy Mig wykorzystuje technologię plazmową do ukrywania echa radarowego? Europa to opracuje za 10 lat i wprowadzi w życie a Rosja zbuduje 2 prototypy i na tym się zakończy.


                        > Na dzień dzisiejszy nie, ale w przyszlości...
                        >
                        > > Ona będzie starała się stworzyć swój własny blok
                        > Mogą stwierdzić że jednak nie są w stanie.

                        Ale stwierdzą to zbyt późno. Im do Europy brakuje ładnych 50 lat.

                        > Znacznie bliżej im do Europy niż do Chin. Zresztą co mogą im zaoferować Chiny,
                        > poza miliardem ludzików?

                        Miliard ludzików którzy zechcą kupować Łady, Wołgi i pralki Wiatka, bo tego w Europie nie kupuje nikt. Nowych Ład nie chciano nawet w Polsce.


                        > NIE!!! Bo po naszym kopniaku Rosja pójdzie do jankesów, a wtedy, jak to mówią,
                        > będziemy mieli przewalone. :o/

                        Nigdy nie pójdzie. To są naturalni wrogowie - zupełnie inne systemy polityczne, gospodarcze, społeczne... zero punktów wspólnych a cała masa rozbieżności i konfliktów. USA się mogą zaprzyjaźnić z GB bo to są podobne klimaty.

                        > Czlowieku przecież z 20 linijek tekdtu ci napisalem dlaczego sqrwysyństwo USA
                        > bylo gorsze.

                        Nie było gorsze. Było inne.


                        > W Czechoslowacji nie zginęlo tylu ludzi.

                        Bo się nie bronili, a Irakijczycy tak.

                        > Gdyby jankesi przekonali Irak do
                        > siebie, nie zabijając nawet 100 Irakijczyków, to nie krytykowalbym ich tak
                        > mocno.

                        Bo US miało dobry pomysł, ale plan i jego wykonanie całkowicie do dupy.

                        > A ponadto interes Bloku Wschodniego to byl też nasz interes, a interes
                        > Ameryki w Iraku szkodzi interesom Europy.

                        A nasz interes szkodził w 1968 Czechom.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka