Dodaj do ulubionych

Podpowiedź dzielnym naprawiaczom świata.

26.08.11, 21:21
USA angażuje się w konflikty na całym świecie niosąc dobro powszechne i demokrację, hamurgery, kolę, miłość do koszykówki i ratując niewinne ofiary przed wszelkiej maści zbrodniarzami. W związku z trudną sytuacją gospodarczą konieczne są jednak ostatnio spore oszczędności. Mimo to pęd do naprawiania świata w Amerykanach nie wygasa więc może, dla zaoszczędzenia przynajmniej na kosztach logistyki, powinni zacząć nieść dobro w swojej okolicy. Może na początek w Meksyku.
Obserwuj wątek
    • igor_uk Vlad. 26.08.11, 21:23
      Nie wiesz,ze najciemniej pod latarnia?
      • mlody747 Re: Vlad. 26.08.11, 21:49
        A czy świat kupuje ropę w Meksyku, czy na Bliskim Wschodzie? Amis tylko pilnują interesu, aby wszytko było rozliczone w USD. A reszta jest na tyle nie ważna, ze nawet pozwalają się rozpisywać na internecie. Igor, ty piszesz dowcipy nam tutaj, więc ja tez je pisać próbuje. Hahaha.
        • de_oakville "Amis" 27.08.11, 04:37
          Jak nie "amis" ich uratuja to kto inny uratuje ten swiat pelen potencjalnych "Bocassow", "Kim-Ir-Senow", "Stalinow", i "Pol Potow? Rozpanosza sie niemilosiernie jak nie bedzie na nich "bata" "Coca cola" nie jest moze najzdrowsza, ale co inni maja zamiast niej do zaoferowania? Francuzi czerwone wino? Jest swietne, ale nie zastapi coca-coli, bo jest mniej "uniwersalne" (nie gasi tak dobrze pragnienia). Rosyjska wodka? Ale po co? Rozpijac nia na nowo Indian? Japonska "Saki?" itd... W sumie coca-cola jest zla, ale jednak najmniej zla!
          • mongolszuudan Re: "Amis" 27.08.11, 06:41
            A moze po prostu zostawic ich w spokoju? Niechaj pija swoje wielbladzie mleko. Lawrence of Arabia po co ty krecinie obudziles Arabow - niechaj by spali sobie jeszcze tysiac lat. Nie warta byla ta pomoc Arabow w zwyciestwie nad Osmanami obudzienia samich Arabow. Anglosasi byli, sa i zostana sie na zawsze kretynami.
          • borrka Uderzajaca analogia. 27.08.11, 08:49
            Anglosasi stworzyli III Rzym i mimo, iz chetnych nie brakuje, nikt nie zagraza ich pozycji.

            Mysle, ze w ziemiankach germanskich barbarzyncow, jak dzis na Miedwiedkowie. narzekano na arogancje i imperializm Rzymian i podobnie byla to bezsilna zawisc na szczeblu politycznym oraz cywilizacyjnym.

            Patrzac na relacje historykow, militarne poczynania Rzymu czesto byly rownie sensowne, co amerykanskie interwencje w swiecie muzulmanskim, vide batozenie fal Kanalu La Manche !

            Jednak to do do Imperium Romanum odwoluje sie cala nasza cywilizacja.
            I tak dosc dlugo bedzie z rola USA w swiecie wspolczesnym.

            Bo nawet bezzebne babuszki z Miedwiedkowa, w chwilach wolnych od protestow przed "pindoska" ambasada, korzystaja z pirackiego Windows 7.
            • borrka Plus olbrzymia przewaga technologiczna. 27.08.11, 08:54
              Upadek Rzymu byl implozja, bo przewage technologiczna Rzymianie zachowali do konca.

              PS. A kryzysy finansowe byly czescia systemu:):)
              • vladexpat Re: Plus olbrzymia przewaga technologiczna. 27.08.11, 11:13
                borrka napisał:

                > Upadek Rzymu byl implozja, bo przewage technologiczna Rzymianie zachowali do ko
                > nca.
                >
                > PS. A kryzysy finansowe byly czescia systemu:):)

                Uderzająca analogia.
        • igor_uk mlody747!? 27.08.11, 11:44
          Vlad,to ty?
    • j-k nie ma alternatywy dla USA 27.08.11, 11:22
      i to bylo w skrocie na tyle :)
      • vladexpat Re: nie ma alternatywy dla USA 27.08.11, 11:36
        j-k napisał:

        > i to bylo w skrocie na tyle :)

        Tak jak nie było alternatywy dla Rzymu, Imperium Hiszpanii i Imperium Brytyjskiego, aż do czasu, gdy alternatywy się pojawiły.
        Niewątpliwie światu potrzebny jest żandarm a żandarmowi należy się od świata wynagrodzenie. Pozostaje pytanie, czy wynagrodzenie nie jest zbyt wysokie i czy żadarm interweniuje tam gdzie jest to światu potrzebne, czy też tylko tam, gdzie sam ma na to ochotę.
        • j-k Pax Americana 27.08.11, 11:40
          vladexpat napisał:

          > Tak jak nie było alternatywy dla Rzymu, Imperium Hiszpanii i Imperium Brytyjski
          > ego, aż do czasu, gdy alternatywy się pojawiły.

          o d 10. ciu lat to tu pisze :)

          nie ma - na nastepne 20-30 lat
          a potem - to nie moj problem.
          • vladexpat Re: Pax Americana 27.08.11, 13:57
            j-k napisał:

            > vladexpat napisał:
            >
            > > Tak jak nie było alternatywy dla Rzymu, Imperium Hiszpanii i Imperium Bry
            > tyjski
            > > ego, aż do czasu, gdy alternatywy się pojawiły.
            >
            > o d 10. ciu lat to tu pisze :)
            >
            > nie ma - na nastepne 20-30 lat
            > a potem - to nie moj problem.

            Dzisiaj wszystko przyspieszyło, szybciej rosną potęgi, częściej zdarzaja się kryzysy, nawet cykl Kondratiewa też pewnie się skurczył czasowo. W związku z tym można przypuszczać, że i przejście od imperium do peryferii (Holandia, Hiszpania, Portugalia również GB itd. itp.) może odbywać się znacznie szybciej. Choć oczywiście niekoniecznie.
    • eva15 Jeszcze więcej USA w Meksyku? 27.08.11, 12:05
      Jest dokładnie odwrotnie. To właśnie czułemu i silnemu uściskowi z sąsiedniego Imperium Dobra Meksyk w znacznym stopniu zawdzięcza swoją sytuację.Te kraje Am. Płd., które uścisk poluzowały, czy wręcz się spod niego wyzwoliły, wolne są od problemów trapiących Meksyk.
      Meksyk przy ostatnich wyborach też próbował poluzować smycz, ale nie wyszło. Mimo półrocznych protestów przeciw sfałszowaniu wyborów, prezydentem został ten, kto miał zostać.

      Twoja metoda dla Meksyku to leczenie alkoholika zwiększeniem dawki wódki.
      • de_oakville Meksyk walczyl kiedys z USA... 27.08.11, 13:48
        ... o dominacje na kontynencie polnocnoamerykanskim i zawsze przegrywal. Stracil ogromne polacie swojego obszaru. A gdyby wygral byloby odwrotnie - wtedy USA by "beknely" ("biada pokonanym"). Podobnie Hiszpania walczyla kiedys o dominacje na morzach i oceanach z Wielka Brytania. I przegrala. Stracila mnostwo swoich posiadlosci zamorskich, tak duzo, ze Anglia nawet niektore potem pooddawala, zeby sie nie "zadlawic sie" zbyt duza ich iloscia. Napoleon walczyl kiedys z Anglia i w koncu przegral pod Waterloo. Nie z sama Anglia, ale z koalicja stworzona glownie przez Anglie i za angielskie pieniadze. Hitler chcial powalic Anglie "na kolana" w morsko-powietrznej operacji "Seelöwe". I rowniez przegral. Nie udalo mu sie nawet podejsc pod Londyn, tak jak podszedl pod Moskwe. On kierowal sie ideologia "rasowa" podczas gdy Anglia kierowala sie zawsze pragmatyzmem (Churchill, ktory nienawidzil komunizmu, sprzymierzyl sie ze Stalinem, bo taka byla potrzeba chwili). Jaki stad wniosek? Czy Anglosasi sa niepokonani? Nie ma ludow i krajow niepokonanych. Anglosasi mieli duzo szczescia, ale szczescie sprzyja rozwaznym i umiejacym ocenic swoje prawdziewe mozliwosci, patrzacym trzezwo na sytuacje, a i nie zapalajacych sie "hurra-optymizmem". Rosja bronilaby pewnie Hong-Kongu "do ostatniej kropli krwi", Anglicy go oddali "lekka reka" wtedy kiedy nadszedl czas. Podobnie jak kiedys zrezygnowali z Indii.

        A Meksyk jest oczywiscie rowniez bardzo atrakcyjnym krajem i cieszy sie z tego, czym jest, zamiast zazdroscic USA i starac sie przejac ich pozycje. Reszta swiata rowniez go za to lubii. Wiekszosc normalnych ludzi potrafi cieszyc sie z tego kim sa, nie starajac sie "dorownac i przegonic" jakiegos Presleya lub Lennona, jesli natura nie obdarzyla ich odpowiednimi talentami. Maja inne talenty, kazdy jakis ma. A ci, ktorzy ktorzy takich talentow jak Lennon nie maja, a mimo to, staraja sie na sile dorownywac i przeganiac, moga sie stac jedynie przedmiotem drwin, niekiedy nienawisci (Chapman).

        "Bardzo lubie piosenki i rozne inne dzwieki
        (...)
        Bo ja sie wcale nie chwale, ja po prostu niestety mam talent."
        • de_oakville Przepraszam i zwracam honor 27.08.11, 15:35
          Podalem nie najlepszy przyklad:

          //Rosja bronilaby pewnie Hong-Kongu "do ostatniej kropli krwi", Anglicy go oddali "lekka reka" wtedy kiedy nadszedl czas. Podobnie jak kiedys zrezygnowali z Indii.//

          Rosja oddala przeciez Estonie, NRD i inne swoje posiadlosci. Mialem na mysli raczej Francje, ktora bronila kiedys Algerii "do ostatniej kropli krwi", podobnie jak i Wietnamu.


          • vladexpat Re: Przepraszam i zwracam honor 27.08.11, 15:42
            de_oakville napisał:

            > Podalem nie najlepszy przyklad:
            >
            > //Rosja bronilaby pewnie Hong-Kongu "do ostatniej kropli krwi", Anglicy go odda
            > li "lekka reka" wtedy kiedy nadszedl czas. Podobnie jak kiedys zrezygnowali z I
            > ndii.//
            >
            > Rosja oddala przeciez Estonie, NRD i inne swoje posiadlosci. Mialem na mysli ra
            > czej Francje, ktora bronila kiedys Algerii "do ostatniej kropli krwi", podobnie
            > jak i Wietnamu.
            >
            Chyba właśnie tym razem się mylisz. Estonię i NRD oddał Związek Radziecki, sztuczny twór, który zapadł się pod własnym ciężarem. Rosja nie odda dobrowolnie nawet guzika czy choćy najmniejszej z kurylkich wysp.
    • wojciech.2345 Re: Podpowiedź dzielnym naprawiaczom świata. 27.08.11, 17:17
      USA należy krytykować, bo od tego kraju najwięcej na świecie zależy.
      Świat jest inny, gdy USA interweniuje lub zaniecha interwencji.

      Jeszcze długo USA będzie światowym nr 1.
      To dobrze.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka