krolowa_bona
24.05.04, 00:42
USA zamienia nasza piekna planete w wysypisko smieci.
USA produkuje 25% spalin (dwutlenku wegla) na swiecie, ale wycofalo sie z
protokolu Kyoto i zaprzestalo modernizowania fabryk w oczyszczalnie z Co2;
USA wznowilo zanieczyszczanie srodowiska odpadami radioaktywnymi w zwiazku z
odnowieniem programu rzadu na stacje nuklearne. Rzad USA ustanowil poprzeczka
na max US$9 bilionow wyplacen ubezbieczeniowych na wypadek przecieku/wybuchu,
co jest oczywiscie gowno czyli kropla w morzu gdyby doszlo do skazenia
radioaktywnego (potencjalnie 100 lat i polacie jalowej ziemi).
USA nie ma zadnych planow na stopniowe przejscie na alternatywne srodki
napedzania, wciaz opierajac sie na przestarzalej nafcie i opartej na niej
infrastrukturze.
USA TO NAJWIEKSZY SMIETNIK SWIATA EMITUJACY SMROD I TRUCIZNE NA WLASNYCH
OBYWATELI I ZAKLOCAJAC BALANS EKOLOGICZNY NASZEJ PLANETY.
To dzieki US mamy EL Ninio, "heat waves", tornadoes, "global warming" i
wszelkie inne calamnities.
Ciekawostki o US polityce eklogicznej:
Ronald Reagan uwazal ze najwiekszymi polutantami sa ROSLINY!!!!
Jego minister spraw wewnetrznych J Watts stwierdzil: "Po co martwic sie
przyszlosci srodowiska naturalnego na Ziemi kiedy wkrotce nastapi drugie
przyjscie Jezusa i sie wszystko skonczy..."
Bush zupelnie olal wszelkie ekologiczne portofolios w USA. Tylko za jego
kandencji zadne zagrozone species w US nie zostalo wciagniete na liste pod
ochrona.
SMIECIUCHY, BRUDASY, SMIERDZIELE!