Dodaj do ulubionych

Niezłe te USA

05.10.11, 19:03
kompol.org/akt/index.html
Komisja Białego Domu ds. bioetyki przyznała, że w drugiej połowie lat 40. XX w. za wiedzą i zgodą rządu USA przeprowadzano sadystyczne eksperymenty "medyczne" na więźniach, pacjentach szpitali psychiatrycznych, a nawet żołnierzach Gwatemali.

Jak informuje New York Times w artykule przedrukowanym przez Onet.pl, z budżetu Stanów Zjednoczonych finansowano prowadzone przez Public Health Service w latach 1946-1948 badania. Wzięło w nich udział około 5500 Gwatemalczyków. Cel? Wyjaśnienie, czy penicylina zapobiega zachorowaniu po dostaniu się do organizmu groźnych bakterii. Zabrano się za to z typowym dla imperialistów wyrachowaniem i okrucieństwem. 1300 osób zarażono syfilisem, rzeżączką albo wrzodami wenerycznymi. W rozmaity sposób: Gwatemalscy więźniowie odbywali stosunki seksualne z chorymi na syfilis prostytutkami. Mężczyznom, którzy nie zarazili się drogą płciową, nacinano skórę na penisie lub twarzy i wszczepiano bakterie, bądź wstrzykiwano je za pomocą nakłucia lędźwiowego. Antybiotyki podano zaledwie 700 osobom. Co najmniej 83 osoby zmarły. Wielu innych straciło zdrowie.

Po przewertowaniu ponad 125 tysięcy stron dokumentów i wysłaniu do Gwatemali śledczych można śmiało postawić tezę, że "do badań wybrano biednych, niepełnosprawnych bądź więzionych Gwatemalczyków, ponieważ byli "łatwo dostępni i bezbronni" - mówi Anita L. Allen, bioetyk z instytutu prawa University of Pennsylvania i członkini Prezydenckiej Komisji ds. Badania Kwestii Bioetycznych.

"John Arras, członek komisji i bioetyk z University of Virginia, opowiada o najbardziej drastycznym przypadku niejakiej Berty, pacjentki szpitala psychiatrycznego. Kobietę najpierw celowo zarażono syfilisem, a po kilku miesiącach podano jej penicylinę. Dr John C. Cutler z Public Health Service, który prowadził eksperymenty, zanotował wówczas, że pacjentka "wygląda na bliską śmierci". Mimo to posmarował jej gałki oczne, cewkę moczową i odbyt ropą pobraną od chorego na rzeżączkę mężczyzny. Berta dostała infekcji oczu i krwotoku z dróg moczowych, a cztery dni później zmarła. Kilku chorym na epilepsję kobietom w gwatemalskim przytułku dla obłąkanych wstrzyknięto poniżej podstawy czaszki bakterie kiły. Jedna z nich przez dwa miesiące była sparaliżowana na skutek zapalenia opon mózgowych. Cutler tłumaczył, że sprawdzał teorię, wedle której zastrzyki mogą leczyć epilepsję."

Bestialstwa, których nie powstydziłby się doktor Mengele, nie robiły wrażenia na gwatemalskich dowódcach wojskowych, ministrach ani urzędnikach. Po pierwsze, byli całkowicie otwarci na współpracę i potrzeby swych jankeskich mocodawców. Po drugie, ofiar eksperymentów nie uważali za ludzi. Po trzecie, w stolicy kraju odbyła się w roku 1947 międzynarodowa konferencja dotycząca chorób wenerycznych. Wtedy to ogłoszono z dumą wyniki badań... No cóż. "Dobro zachodniej cywilizacji" przede wszystkim.
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka