Dodaj do ulubionych

Felieton z cyklu "Z Rosji"

IP: *.physik.uni-giessen.de 26.05.04, 17:50
AUTOR! KTO JEST AUTOREM?
Obserwuj wątek
    • Gość: Krzysiek Felieton z cyklu "Z Rosji" IP: *.gaig.gliwice.pik-net.pl 26.05.04, 17:52
      Bardzo miło mi jest przeczytać tyle miłych słów o Polsce - może gdybym był
      tylko turystą to też bym to w ten sposób odbierał.
      • Gość: kr Albo moze gdybys zyl w Rosji? Myslales? IP: *.abhsia.telus.net 27.05.04, 03:13
    • Gość: Marek Re: Felieton z cyklu "Z Rosji" IP: *.fas.harvard.edu 27.05.04, 04:03
      Aleksiej Piatkowski
      • Gość: J Komplementy IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 27.05.04, 07:14
        Pan Piatkowski napisal rzeczywiscie mily dla kazdego Polaka tekst. To niezwykle
        zyczliwe spojrzenie na Polske i Polakow. Mysle, ze Autor chcial nam zrobic
        przyjemnosc i napisal to, co chcielibysmy przeczytac.
        Nam wiec wypada milo podziekowac, odwdzieczyc sie rownie przychylnym (i
        szczerym) komentarzem na temat rosyjskiej kultury,wspominajac o Tolstoju,
        Czechowie, Rachmaninowie, Czajkowskim, teatrze Na Tangance i Wysockim.
        Moze to jest wlasnie sposob na zasypywanie narodowych niecheci?
        • borrka Re: Komplementy 27.05.04, 07:51
          No jasne !
          Zasypujmy.
          Oni nadal beda zadac korytarzy, wydalac polskich ksiezy, administracyjnie
          utrudniac dzialalnosc naszych firm.
          Ale my bedziemy szczesliwi, bo ktos powiedzial pare banalow.
          • Gość: Visus Re: Komplementy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.05.04, 10:35
            Człowieku, uspokój się! Gdyby Polska miała jakieś terytorium odłączone od
            macierzy również "zwijałaby się" jak zapewnić sobie do niego lepszy dostęp.
            Czy w roku 1938 nie polecieliśmy ochoczo razem z Niemcami na czeskie
            Zaolzie "wyzwalać" uciskanych Polaków? Czy parę dni temu nie wydaliliśmy z
            kraju przedstawiciela obcej religii, bo stwierdziliśmy, że zagraża naszemu
            państwu? Czy nie utrudnia się biznesmenom tureckim rozwijania ich firm w Polsce
            (vide Biała Podlaska) de facto z powodu obcości kulturowej.
            Nie jestem bynajmniej rzecznikiem Rosjan czy Turków w Polsce, a nawet skłaniam
            się ku koncepcji zachowania jednorodności etnicznej naszego kraju. Chodzi mi
            tylko o to aby nie piętnowac u innych tego, co sami u siebie w kraju robimy.
            • Gość: jarek-Zyd Czyzby rozbior Czech nie mial miejsce w marcu 1939 IP: *.fastres.net 30.05.04, 11:10
              Aozatym gdyby Autor ten artykul napisal w jakiejs rosyjskiej gazecie mialo by to
              wieksza wartosc.
              A kalifa z Poznania juz wydalono- co za przyjemna wiadomosc.
              • Gość: jarek-Zyd Miales racje, rozbior Czech mial miejsce w jesieni IP: *.fastres.net 04.06.04, 00:29
                1938 roku, a polonizacja Zaolzia zaczela sie na wiosne nastepnego roku.
    • agastep Re: Felieton z cyklu "Z Rosji" 27.05.04, 09:11
      A ja myślę, że to bardzo miły artykuł. Dobrze jest wiedzieć, co niektórzy
      Rosjanie sądzą o Polakach. Poza tym cieszę się, że są ludzie w Rosji myślący o
      integracji ich kraju z Unią, co stwarza nadzieję na lepszą sytuację
      międzynarodową, a przede wszystkim świadczy o zmieniającej się mentalności
      Rosjan, którzy ciągle mieli jakieś fobie, np. wobec Polski.
      • Gość: Polka Re: Myślący Rosjanie IP: *.ksk.net.pl / *.ksk.net.pl 27.05.04, 09:53
        Są wśród nas Rosjan ludzie myślący i zwyczajni głupcy, podobnie jak w Polsce.
        Nigdy nie wolno oceniać narodu na podstawie stereotypu. Najprościej przecież
        powiedzieć że każdy Polak to katolik, pijak i złodziej? Czyż nie tak? A ja
        wiem, że nie tak. To samo tyczy się Rosjan. Są pomiędzy nami tak mądrzy i
        dzielni ludzie jak Siergiej Kowaliow czy okcydentalista Wiktor Jerofiejew,
        którzy doskonale zdają sobie sprawę, że jedynym wyjściem dla Rosji jest
        demokracja. Niestety w większości przeważają resentymenty - niebezpieczne tak
        dla nas Rosjan jak i dla Was Polaków.
        PS. Niech Borrk nawet nie próbuje się do mnie odezwać. Już zostałam o jego
        uprzedzeniach poinformowana.
        Gdyby po jednej i drugiej stronie żyli wyłącznie same Borrki, dawno Polska i
        Rosja obrócone by zostały w perzynę.
        • Gość: OKO Re: Myślący Rosjanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.05.04, 10:43
          W zupełności zgadzam się z Panią. Niemniej tekst felietonu uważam za nieco
          przesłodzony, zalatujący z lekka polonofilizmem lub wazeliniarstwem. A może
          tylko przesadną kurtuazją?
          Oczywiście lepiej jest prawić sobie nawzajem niezasłużone komplementy niż
          niezasłużenie krytykowac sie i objawiać wrogość.
          Pozdrowienia.
          • Gość: titt Re: Myślący Rosjanie IP: *.botany.gu.se 28.05.04, 11:58
            Czy juz nasze kompleksy poszly tak daleko ze nawet kilko pochlebnych slow moze
            byc wziete tylko za objaw wazeliniarstwa, ironi i budzic agresje?
            Ludzie - wszystko zalezy przeciez od kontekstu. U nas jest zle. Ale byl ktos na
            wschodzie? Przeciez jak taki normalny czlowiek porowna standarty zycia to musi
            przyznac ze w Polsce jest lepiej. Punkt widzenia zalezy od punktu siedzenia.
            Dzlaczego Polacy potrafia tylko narzekac, marudzic i oskarzac innych?
            • Gość: OKO Re: Myślący Rosjanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.05.04, 22:28
              To, że standard życia przeciętnego obywatela jest w Polsce wyższy niż w Rosji
              nie ulega żadnej kwestii, ale nie o tym przecież jest ta rozmowa. Przypuszczam,
              że autor felietonu doskonale zdaje sobie sprawę z polskich niedostatków i
              dlatego wyraziłem podejrzenie o przesadna kurtuazję. Ale jeśli zrelatywizować
              zagadnienie - jak proponujesz - to może i miał rację. Nie bardzo tylko mam
              jasność czy swój tekst pisał dla Polaków czy Rosjan. Gdzie ukazał się jego
              felieton? Jeśłi w Rosji to w porządku, mógł taki swoim rodakom pokazać (dla
              odróżnienia) taki obraz Polski. Ale jeśli napisał to wyłącznie do publikacji w
              Polsce to pozostaję przy swojej opiniii, że przesłodził.
              • Gość: Polka Re: Myślący Rosjanie IP: *.ksk.net.pl / *.ksk.net.pl 29.05.04, 12:49
                Również z Panem zgadzam się, że autor przesłodził. Proszę jednak wziąć pod
                uwagę to, że w Rosji zdecydowanie jaskrawsza jest skala ocen i wartości - biel
                jest bielsza, a czerń czarniejsza niż w zachodnich częściach Europy. Osobiście
                potrafię to rozróżnić, bo urodziłam się w Polsce, i, nosząc typowo rosyjskie
                nazwisko, jednak oceniam świat Waszymi oczami. Stąd moje przypuszczenie, że
                autor nie jest wazeliniarzem, że napisał szczerze o własnych odczuciach. Jego
                intencje były czyste w przeciwieństwie do intencji Borrka, dla którego każdy
                pretekst, niezależnie od kontekstu, jest dobry, by przywalić Rosji. Nie
                docierają do niego moje argumenty, moja świadomość tego, co w Rosji jest złe,
                bo należy do tego gatunku Polaków, którzy szukają zawsze winy w innych. Nie
                próbują wyciągnąć ręki na zgodę, bo łatwiej z własnymi problemami żyć, kiedy za
                nie odpowiedzialni są wyłącznie tak zwani "oni".
                Pozwolę sobie na koniec zacytować Josifa Brodskiego - wielkiego przyjaciela
                Polski i Miłosza, znawcę polskiej kultury i języka polskiego:
                "Człowiek wolny różni się od człowieka zniewolonego tym, że w wypadku
                katastrofy, niepowodzenia, klęski nigdy nie obwinia okoliczności, kogoś innego,
                władzy - on obwinia samego siebie. Człowiek zniewolony zawsze uważa, że ktoś
                jest winien temu co się stało"
                Pozdrawiam serdecznie!
                • borrka Re: Myślący Rosjanie 29.05.04, 13:31
                  Tobie jedynie wydaje sie, ze postrzegasz rzeczywistosc podobnie, jak my.
                  Dlaczegoz niby, mam patrzec na swiat poprzez Wasze sowieckie okulary i wierzyc,
                  iz "Rosiji umom ne ponjat'".
                  Ja Rosje rozumiem az za dobrze i "subtelnosci" Waszej psychiki sa mi obojetne.
                  Rosjanie zgnoili pol Europy, skazali na wegetacje cale pokolenia i co?
                  Mamy o tym tak po prostu zapomniec?

                  "Dawno pora j.... mat'
                  Rosiju umom ponimat'"
                • Gość: lewy eser droga Polko! IP: 81.185.37.* 30.05.04, 13:53
                  zignorowalas moja probe zwrocenia Ci uwagi na niektore dzialajace do dzis w
                  polsko-rosyjskich stosunkach obustronne kompleksy. jako, ze sprawa pojednania
                  obu narodow lezy mi bardzo na sercu z przyczyn osobistych, staralem sie wciagac
                  znajomych mi rosjan w tzw. zasadnicze rozmowy. wyciagnalem z nich nastepujacy
                  wniosek : rosjanie do dzis nie sa gotowi do obustronnego wybaczenia przewin w
                  duchu chrzescijanstwa. powoluja sie w tym celu na rozne przyczyny - obecny
                  prozelityzm katolikow w rosji, jency sowieccy z 1920 r., wreszcie dymitriady,
                  czy tez "komunizm mordowal wszystkich rowno" (w domysle "sprawiedliwie") kiedy
                  juz naprawde brakuje argumentow etc. wedlug mnie wynika to stad, ze w glebi
                  duszy zdaja sobie sprawe z dysproporcji ciezaru przewin i nie sa gotowi na ich
                  przyjecie. bolesna czesc stosunkow polsko-rosyjskich nie da sie niestety
                  zredukowac do dwudziestego wieku i komunizmu. proponuje Ci ciekawe lektury, bys
                  mogla lepiej ocenic doswiadczenie polskie i co z niego rosjanie moga przyswoic
                  dla dobra calego swiata.
                  wiesz, mam teorie oparta na historycznej analizie dazen imperialnych tzw.
                  wielkich narodow, ktora byc moze wyjasnia obecne tendencje rosyjskiej opinii
                  publicznej w zakresie stosunkow z sasiadami. otoz uwazam, ze narod ktory
                  posiadal, lub budowal imperium, nie moze rozstac sie z mrzonkami o jego
                  wskrzeszeniu, dopoki nie zostanie tak znokautowany, ze nakryje sie nogami i
                  zapomni o tym co bylo. musi dojsc do stanu pustki w glowie, "roku zero" i wtedy
                  dopiero moze przewekslowac sie z imperialnych torow. tak bylo z niemcami i
                  japonia w 1945 roku. podobnie z francja i wlka brytania w przedziale czasowym
                  troche dluzszym (1940-1960). rosja, niestety dla swiata! takiego nokautu nie
                  przezyla, dlatego dlugo sie jej bedzie odbijac trzecim rzymem. p. borrka,
                  ktorego tak bardzo posadzasz o antyrosyjskosc, przekazal mi b.ciekawy link
                  daje Ci go do laskawego wzgladu :
                  www.narotchnitskaya.ru/cgi-bin/main.cgi?item=1r200r040218002530
                  rosyjskie oszolomy typu p. naroczynskiej to gatunek duzo bardziej
                  rozpowszechniony, niz ich polskie odpowiedniki. statystycznych danych nie
                  posiadam, lecz mialem okazje przekonac sie, ze tak mysli duza czesc
                  inteligencji sposrod tych, ktorych mialem okazje spotkac.
                  komentarz idei p. naroczynskiej jest ponad moje sily (np. pomysl, by
                  szantazowac litwe nielegalnym przekazaniem wilenszczyzny litwie kowienskiej
                  przez sowiet wilenski w 1919 r., czy tez stworzyc korytarz do obl.
                  kaliningradzkiej poprzez druskienniki na podstawie podobnego aktu z sowietem
                  bialoruskim - wystarczy?)
                  no i jak to bedzie z tym biciem sie w piersi?
                  uklony

                  "zarzucasz polakom niedojrzalosc - a to dopiero s.p. gombrowicz by sie
                  ucieszyl,
                  to prawdziwy podarunek na stulecie - uwazajac sprawe za zalatwiona, no bo niby
                  z jakiej racji mielibysmy przeciw Matuszce Rassii kulturalne dziala wytaczac ?
                  zadziwiajace to uzasadnienie, to tak jakby jeden smarkacz zabranial drugiemu,
                  ktorego regularnie pociaga za uszy, skarzyc sie za takie niedorosle
                  traktowanie. proponuje Ci poczytac dwie rzeczy, jedna z nich na pewno znasz,
                  to "Zapiski kawalerista" Gumilowa, tam gdzie pisze "Juznaja Polsza, odna iz
                  krasiwszych czastiej Rassii" (czy cos w tym stylu, akurat nie mam pod reka).
                  druga to "rzeki popiolu" andrzeja truszczynskiego, wydane w 1995
                  (czytelnik).swietne -i z mojego punktu widzenia wywazone- podsumowanie
                  stosunkow polsko-rosyjskich na przestrzeni wiekow. rosja w ciagu ostatnich
                  trzech wiekow starala sie ubezwlasnowolnic polske wszelkimi silami i za wszelka
                  cene. uwazam, ze tu lezy przyczyna naszej zbiorowej niedojrzalosci. wybijanie
                  sie na niepodleglosc nie jest najlepsza gleba dla uniwersalizmu. z tym garbem
                  przyszlo nam wkroczyc w xxi wiek. uwazam, iz wynik nienajgorszy ze wzgledu na
                  okolicznosci. zachowalismy, spaczone byc moze poczucie osobistej wolnosci, jako
                  jedna z podstawowych wartosci, ktorych nalezy bronic. sadze, ze narodowi
                  rosyjskiemu brak tej wiedzy, a najgorsze, iz od jej ewentualnego zdobycia
                  stroni. a moze przydaloby sie? ale co to za nauka ktora mozna wziac
                  od "kiczliwych polaczkow"? wybacz mi lopatologiczne wylozenie pewnych
                  oczywistosci. gotow jestem do merytorycznej dyskusji.
                  z uklonami"
        • borrka Re: Myślący Rosjanie 27.05.04, 12:07
          Po takiej zachecie, odezwe sie napewno!
          Od kiedy to , fakty sa uprzedzeniami ?
          Ja uprzedzen nie mam, za to umiem czytac, rozumiem, co mowi radio i telewizor.

          Nawet juz nie wspomne o fakcie, iz w Rosji dziala partia , ktorej oficjalnie
          deklarowanym celem jest euroazjatyckie imperium rosyjskie od Portugalii do
          Kamczatki.
          Zalapujemy sie!
          • Gość: Berkut Re: Myślący Rosjanie IP: *.kamieniec-wroclawski.sdi.tpnet.pl 27.05.04, 12:16
            hahahah nie no zabwne są teksty borrki imperium rosyjskie od portugali do
            kamczatki panie borrka czy pan aby napewno dobrze sie czuje ??
            • borrka Re: Myślący Rosjanie 27.05.04, 12:26
              Czuje sie znakomicie.
          • Gość: Polka Re: Pieknym za nadobne IP: *.ksk.net.pl / *.ksk.net.pl 27.05.04, 13:03
            Niech będzie Borrku, odzywam się raz.
            Jest Was pod tematami wschodnimi dwóch - zdecydowanie polaryzujących w
            światopoglądzie - Ty i Tomson. Łączy Was natomiast niereformowalność postaw i
            te same błędy ortograficzne.
            Na pewno - Borrku - piszemy osobno.

            Czy mało szaleńców w Polsce? Ilu tęskni za polskim Wilnem i Lwowem? Czym ich
            tęsknoty, wymierzone w niepodległość Litwy i Ukrainy, są lepsze od wrzasków
            Żyrinowskiego?
            Czy mam Ci wypomnieć radio "Maryja"? Czy mówić mam o wygłupach panów z PiSów w
            Parlamencie Europejskim, bądź o pielgrzymkach do bandziora Pinocheta, by mu
            wręczyć ryngraf z Matką Boską?
            O skłonnościach imperialnych Rosji wiem doskonale, o czym - przecież czytałeś -
            pisałam pod "Putinomanią", starając się pokazać na ile niebezpiecznym KGB-
            owskim tworem jest Putin.
            Ale ja, w przeciwieństwie do Ciebie, nie robię manichejskich podziałów na tych
            dobrych i tych be. Staram się budować pomosty porozumienia, by Polska i Rosja
            nie powróciły na drogę tępej nienawiści jak Izrael z Palestyną, gdzie obie
            strony już całkowicie pogubiły się w ślepej agresji.
            Ludzie Twojego pokroju skutecznie temu przeszkadzają.
            • borrka Re: Pieknym za nadobne 27.05.04, 15:15
              Wytykanie bledow ortograficznych jest sprzeczne z netykieta i dobrym
              wychowaniem.

              Wszystkie podane przez Ciebie przyklady polskiego braku rozsadku, nijak maja
              sie do Rosji.
              Bo co ma Pinochet wspolnego z Rosja, a i Wilno niewiele.
              Chociaz dla Rosjan to pewnie "bliska zagranica"!
              Radio Maryja interesuje sie glownie antykatolickimi represjami w Rosji.
              Jakos nie widac w Polsce stad babuszek wyjacych pod cerkwiami prawoslawnymi.
              A w Rosji owszem, i babuszki protestuja przeciw katolicyzmowi, i wladze nie
              pozostaja w tyle.

              Rosyjskie poczynania sa duzo bardzie uciazliwe dla Polski.
              Arogancja w rozliczaniu majatku RWPG, sprzeciw WSZYSTKICH orientacji
              politycznych przeciwko wstapieniu Polski do NATO.
              Nawet Jawlinski byl przeciw.
              Wreszcie niedawna tyrada Rogozina na temat Kaliningradu.
              Ja nie mysle nawet o Zyrinowskim, czy "Ediku" Limonowie.
              Dzialalnosc tzw. normalnych politykow wystarczy.
              A dla hobbystow polecam lekture prac Madame Naroczynskiej.

              Nie odczuwam nienawisci do Rosjan, niemniej nie widze powodu, aby akceptowac
              ich imperialne tesknoty jako rzecz przykra, lecz normalna, z ktora trzeba sie
              pogodzic.
              Nie widze tez powodu, aby Polska jakos szczegolnie zabiegala o wzgledy Rosji i
              Rosjan.
              • Gość: Gombrowicz Re: Pieknym za nadobne IP: *.kosson.com 27.05.04, 16:22
                Rany, ależ ja nie lubię wpierania takich bzdur, jakie tu serwuje Visus! Po kolei:

                >Gdyby Polska miała jakieś terytorium odłączone od macierzy również "zwijałaby
                >się" jak zapewnić sobie do niego lepszy dostęp.
                Koenigsberg jako 'terytorium odłączone od macierzy'... Rosji? To nie żart? To
                chyba już większe mieliśmy prawo mówić w Polsce o powrocie 'Ziem Odzyskanych' do
                macierzy (co było niezłym absurdem).

                >Czy w roku 1938 nie polecieliśmy ochoczo razem z Niemcami na czeskie Zaolzie
                >"wyzwalać" uciskanych Polaków?
                Moment i metoda były najgorsze z możliwych, ale 'czeskie Zaolzie'? Chyba tylko w
                sensie faktycznym, bo to przecież Czechosłowacja bezprawnie zaanektowała to
                terytorium, korzystając z wojny polsko-rosyjskiej.

                >Czy parę dni temu nie wydaliliśmy z kraju przedstawiciela obcej religii, bo
                >stwierdziliśmy, że zagraża naszemu państwu?
                To gdy człowiek obcej religii zagraża państwu, to nie wolno go wydalić, bo to
                nie jest PC? Coś jest nie tak w tym, że ABW działa sobie bez kontroli,
                zasłaniając się tajnością, ale bez przesady- w Polsce nie ma urzędowej nagonki
                na muzułmanów, jak wydajesz się sugerować. Mam kilkoro muzułmańskich znajomych -
                Arabów i nie - i jakoś nie mówią o masowych wydaleniach współwyznawców.

                >Czy nie utrudnia się biznesmenom tureckim rozwijania ich firm w Polsce(vide
                >Biała Podlaska) de facto z powodu obcości kulturowej.
                A to już mnie zastrzeliło. Toyowi utrudniano robienie biznesu 'z powodu obcości
                kulturowej'?! I pewnie to, że ścigają go za oszustwa w kilku państwach (w tym i
                Turcji), to tylko przejaw rasistowskich prześladowań?

                Najbardziej przerażające jest to, że kolega pisał to chyba w dobrej wierze, a
                nie manipulancko..

                A co do sprawy rosyjskiej- to, że po obydwu stronach pokutują stereotypy, to
                jasne. Ale tak sobie myślę: żołnierz, który dostał rozkaz oczywiście sprzeczny z
                prawem, ma obowiązek odmowy wykonania go; ciekawe, co by się stało z rosyjskim
                szeregowym, który odmówiłby uczestniczenia w takich zbrodniach, jak te na
                filmie, i zgłosił się do jakiegośwyższego dowódcy..

                pzdr
                • Gość: NEMO Pieknym ? IP: 5.5R4D* / 198.54.202.* 27.05.04, 17:37
                  Ktos napisal sympatyczny artykul o Polsce i Polakach. A nie jest to w dalszym
                  ciagu taka czesta rzecz. A niektore komentarze sa w stylu rysuneczku
                  satyrycznego Szymona Kobylinskiego " Nie jestem rasista, tylko nie lubie
                  krasnoludkow" I siedzi sobie upiorny osobnik i urywa krasnoludkom raczki, nozki
                  oraz glowki.

                  Pozdrawiam
                • Gość: Visus Re: Pieknym za nadobne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.05.04, 19:10
                  > Koenigsberg jako 'terytorium odłączone od macierzy'... Rosji? To nie żart? To
                  > chyba już większe mieliśmy prawo mówić w Polsce o powrocie 'Ziem Odzyskanych'
                  > do macierzy (co było niezłym absurdem).

                  Co Tobie, człowieku, chodzi po głowie? Ja nie dyskutuję o historycznych prawach
                  do danego terytorium, bo są to dyskusje jałowe, tylko odnoszę się do faktu
                  geograficzno - politycznego. Nic nie poradzę na twoje skojarzenia.

                  > Moment i metoda były najgorsze z możliwych, ale 'czeskie Zaolzie'? Chyba
                  >tylko w sensie faktycznym, bo to przecież Czechosłowacja bezprawnie
                  >zaanektowała to terytorium, korzystając z wojny polsko-rosyjskiej

                  Znów chcesz roztrząsać jakieś historyczne "przewagi". W sensie prawno -
                  międzynarodowym było to terytorium Czechosłowacji, które Polska zajęła siłą.

                  > To gdy człowiek obcej religii zagraża państwu, to nie wolno go wydalić, bo to
                  > nie jest PC?

                  To państwo polskie jest tak silne, że zagraża mu jeden facet odprawiający swoje
                  modły na dywaniku? Myślę, że katoliccy biskupi zagrażają państwu rosyjskiemu w
                  podobnym wymiarze co wydalony z Polski Jemeńczyk.

                  > A to już mnie zastrzeliło. Toyowi utrudniano robienie biznesu 'z powodu
                  >obcości kulturowej'?! I pewnie to, że ścigają go za oszustwa w kilku państwach
                  > (w tym i Turcji), to tylko przejaw rasistowskich prześladowań?

                  To, że kogoś gdzieś oskarżają to jego sprawa i jego oskarżycieli, nie jest to
                  żaden argument w Polsce, gdzie nie przedstawiono mu żadnych zarzutów. Wiele
                  mediów natomist wyło z oburzenia na Turka, a władza grzecznie "wyszła naprzeciw
                  społecznym postulatom".

                  > Najbardziej przerażające jest to, że kolega pisał to chyba w dobrej wierze, a
                  > nie manipulancko..

                  Zgadłeś. Ale twoje poglądy przerażają mnie nie mniej niż moje Ciebie.

              • Gość: lewy eser do p. borrka IP: 81.185.37.* 27.05.04, 18:47
                "A dla hobbystow polecam lekture prac Madame Naroczynskiej".
                bardzo mnie to zainteresowalo. czy ma Pan jakis link? po rosyjsku czytam biegle.
                dziekuje z gory
                • borrka Re: do p. borrka 27.05.04, 19:57
                  Niestety pod reka mam tylko linki angielskie.
                  Gdy znajde rosyjskie, bardziej radykalne prace Naroczynskiej, przesle.

                  RUSSIAN FOREIGN POLICY AT THE THRESHOLD OF THE THIRD MILLENNIUM
                  pravoslavie.ru/english/rusforeignpolicy.htm
                  RUSSIA AND THE "EASTERN ISSUE"
                  pravoslavie.ru/english/easternissue.htm
                  SPIRITUAL AND GEOPOLITICAL RIVALRY AT THE BRINK OF THE XXI CENTURY
                  pravoslavie.ru/english/spiritgeopolrivalry.htm
                  THE RELIGIOUS-PHILOSOPHICAL DIMENSIONS OF CULTURE
                  pravoslavie.ru/english/relphilculture.htm
                  • borrka Re: do p. borrka 28.05.04, 00:05
                    Narocznickaja po rosyjsku:

                    www.narotchnitskaya.ru/cgi-bin/main.cgi?item=1r200r040218002530
                    • Gość: lewy eser dzieki IP: 81.185.36.* 28.05.04, 17:08
                      • Gość: lewy eser dzieki, przeczytalem, to dopiero durdom !!! IP: 81.185.38.* 28.05.04, 19:36
              • Gość: monA Re: gow... guzik prawda IP: *.nwrk.east.verizon.net 27.05.04, 22:13
                "Wytykanie bledow ortograficznych jest sprzeczne z netykieta i dobrym
                wychowaniem"
            • Gość: grzesiek Re: Pieknym za nadobne IP: 212.87.2.* 27.05.04, 18:49
              > Czy mało szaleńców w Polsce? Ilu tęskni za polskim Wilnem i Lwowem? Czym ich
              > tęsknoty, wymierzone w niepodległość Litwy i Ukrainy, są lepsze od wrzasków
              > Żyrinowskiego?
              Mieszkam w Polsce już bardzo wiele lat i jeszcze nigdy (z całą
              odpowiedzialnością: NIGDY) nie spotkałem jeszcze osoby mówiącej
              chęci powrotu Wilna czy Lwowa do Polski. A Pani spotkała? Ilu?
              Faktem jest że Lwów przed IIWŚ był polskim miastem. Podobnie np.
              Breslau był miastem niemieckim.
              Która z partii politycznych w Polsce (ok., powyżej 0.1% poparcia)
              deklaruje chęć zmiany granic, ekspansji terytorialnej, czystek
              etnicznych? A jak jest w Rosji? Ile procent poparcia mają komuniści
              (nie jacyś tam socjaliści tylko hardcorowcy z portretami stalina itp.?)
              Ile ma Żyrinowski?
              Bardzo szanuję Pani zdanie i zgadzam się z większością Pani postów
              ale tym razem chyba Pani przesadziła oceniając naszych rodzimych
              oszołomów. Pozdrawiam
              • Gość: martsy czy mało szaleńców? IP: *.79.156.53.adsl.vbr.tiscali.dk 27.05.04, 20:50
                ja również nigdy nie spotkałem w Polsce NIKOGO, kto by bredził o odzyskiwaniu
                Wilna od niepodległej Litwy. A mam w rodzinie osoby pochodzące z Wileńsczyzny.

                jeżeli udało się pani kogoś takiego spotkać, to jest to fenomen na miare
                spotkania YETI.

                gratulacje

                natomiast w czasie podróży po Rosji udało mi sie spotkać sporo osób, które ze
                śmiertelną powagą wychwalały Stalina i uważały utratę kolonii w Państwach
                bałtyckich za tragedię narodową

                a więc, z całym szacunkiem, przy zgodzie co do faktu istnienia idiotów w każdym
                punkcie geograficznym świata - porównywanie totalniaków w Polsce i Rosji wymaga
                wyostrzonego zmysłu proporcji.


                • Gość: Polka Re: czy mało szaleńców? IP: *.ksk.net.pl / *.ksk.net.pl 27.05.04, 23:06
                  Niewątpliwie oszołomstwa w Rosji więcej niż w Polsce i wcale temu zaprzeczać
                  nie będę. Ale z tymi "yeti" też miewam do czynienia. By daleko nie sięgać, na
                  kilku natrafiłam tu na forach "GW", zwłaszcza pod tematami ukraińskimi.
                  Swego czasu wychodziło /może jeszcze wychodzi/ pisemko "Akcja Narodowa" z
                  postulatami.Między innymi postulat 12. żądał od Ukrainy Lwowa z okręgiem i 500
                  miliardów kontrybucji, postulat 13. od Litwy domagał się 200 miliardów dolarów
                  i wydalenia z terenów Polski wszystkich Litwinów. Pisemko było w Warszawie
                  ogólnie dostępne.
                  Pamiętam też jedną z telewizyjnych biesiad z dawnymi lwowiakami. Na spotkanie
                  zaproszeni byli również lwowiacy dzisiejsi. W pewnym momencie jakiś człowiek
                  zaapelował o oddanie Lwowa Polsce, apelował oczywiście do zaproszonych
                  ukraińskich gości. Pamiętam konsternację prowadzącego i nagłą ciszę, ale nikt
                  rozumnie temu człowiekowi odpowiedzieć nie potrafił. Cała impreza poszła w eter
                  telewizji publicznej.
                  Osobiście też miewam do "yeti" szczęście. Kilkakrotnie, kiedy dowiadywali się,
                  że jestem Rosjanką,chętnie przede mną otwierali swe dusze i proponowali podział
                  Białorusi, Litwy i Ukrainy pomiędzy Rosję i Polskę, jak to kiedyś za dobrych
                  czasów bywało.
                  Powtarzam,sama jestem przerażona rosyjskim oszołomstwem, tym bardziej że w
                  parze z resentymentami komunistycznymi idzie silny nacjonalizm, pobudzany
                  jeszcze problemem czeczeńskim. Ale nie mogę spokojnie wysłuchiwać oskarżeń
                  Borrka, który najwyraźniej nie dostrzega polskiej lepperiady i rozmawia ze mną
                  z pozycji kogoś lepszego, światlejszego.
                  • borrka Dla podsumowania 27.05.04, 23:27
                    Mowisz rozsadnie.
                    Gdy ja twierdze z grubsza to samo, tylko innymi slowy, spotykaja mnie z Twojej
                    przedziwne zarzuty.
                    Nie calkiem racjonalne.

                    www.bolsheviks.org/
                    Oto kwintesencja oszolomstwa.
                    • Gość: Polka Re: Dla podsumowania IP: *.ksk.net.pl / *.ksk.net.pl 28.05.04, 11:20
                      Spotykają Cię z mojej strony zarzuty, bo widzisz Rosję wyłącznie w czarnych
                      kolorach. Kiedy przedstawiałam Ci olbrzymi dorobek kulturowo-naukowy,
                      deprecjonowałeś go w całej rozciągłości.
                      Ta nieufność przeciętnego Polaka, o której mówiłeś na poprzednim forum,
                      niestety nie świadczy o wysokim poziomie cywilizacyjnym. Nieufność zwykle równa
                      się niewiedzy i przynależy narodom niedojrzałym; narodom, które nie potrafią
                      patriotyzmu zastąpić poczuciem obywatelskim. Daleko Polsce jeszcze do tej
                      dojrzałości, by mogła z czystym sumieniem, z pozycji lepszego, te problemy
                      wytykać Rosji.
                      Zdarzają mi się konfrontacje z nieufnymi Polakami, co to jednej książki nawet
                      nigdy w ręku nie trzymali, ale chcą mi udowodnić swoją wyższość, bo oni
                      Europejczycy a ja Azjatka.
                      • Gość: NEMO Re: Dla podsumowania ( p. Polka) IP: 5.5R4D* / 198.54.202.* 28.05.04, 12:32
                        Gratuluje, bardzo dobre podsumowanie.

                        Pozdrawiam
                        • Gość: Polka Re: Dla podsumowania ( p. Polka) IP: *.ksk.net.pl / *.ksk.net.pl 28.05.04, 13:38
                          Dziękuję!
                          I równie serdecznie pozdrawiam!
                      • borrka Re: Dla podsumowania 28.05.04, 12:47
                        Moj stosunek do rosyjskiej kultury jest calkowicie zrownowazony i nie stanowi
                        przedmiotu niniejszej dyskusji. Rola rosyjskiej nauki jest przez Rosjan czesto
                        wyolbrzymiana w nieznosny sposob, co wywoluje pewna ironie. Wg mitologii
                        komunistycznej Rosjanie wynalezli wszystko - balon, parowoz, samolot, radio i
                        telewizje. Jest to oglednie mowiac przesada i budzi rozbawienie.
                        Obecnie nauka rosyjska jest na dnie, lezy na lopatkach, w instytutach naukowych
                        mieszcza sie firmy sprzedajace koreanska tandete.
                        Taka jest rzeczywistos dnia dzisiejszego.

                        Co to znaczy "wytykanie Rosji" ?
                        Malo widzisz patologicznego krytycyzmy w stosunku do Polski na tym forum ?
                        Sposob rozumienia ptriotyzmu przez Rosjan, bezkrytyczne wychwalanie
                        WSZYSTKIEGO, jest dla Polakow prowokujacy i dziecinny.
                        Fakt, ze w Polsce tez jest slabo, nie tlumaczy rosyjskich bledow.
                        • Gość: NEMO Re: Dla podsumowania (borrka) IP: 5.5R4D* / *.saix.net 28.05.04, 13:58
                          Tak jak w zyciu, tak i w dyskusji obowiazuje pewne minimum kultury. W dyskusji
                          obok tego co mowimy jest wazne jak nasze tezy przedstawiamy. I tu chyba jest,
                          przyslowiowy, pies pogrzebany.
                          Powtorze to jeszcze raz. W wiekszosci przypadkow sprawy rosyjskie sa tutaj
                          dyskutowane na zasadzie by komus "dokopac".

                          Pozdrawiam



                          Pozdrawiam
                          • Gość: Gombrowicz VISUS! O rany, IP: *.kosson.com 28.05.04, 17:29
                            no dajże spokój.
                            >twoje poglądy przerażają mnie nie mniej niż moje Ciebie.
                            No jakie poglądy, ja się pytam? Nie napisałem nic o swoich poglądach, chciałem
                            tylko poprostować Twoje wpierania. Nie napisałem nawet nic o *Twoich* poglądach.

                            >Co Tobie, człowieku, chodzi po głowie? Ja nie dyskutuję o historycznych prawach
                            >do danego terytorium, bo są to dyskusje jałowe, tylko odnoszę się do faktu
                            >geograficzno - politycznego. Nic nie poradzę na twoje skojarzenia.
                            Jakie skojarzenia? Jakie historyczne prawa? No pewnie, że takie dyskusje do
                            niczego nie prowadzą, bo zgodnie z 'logiką' 'historycznych praw' zawsze dojdzie
                            się np. do Basków (jako Celtów) albo może - konsekwentnie - do
                            h.neandertalensis.. Więc używaj słów odpowiedzialnie- 'macierz' w tym kontekście
                            do kwintesencja dyskursu praw historycznych.

                            >Znów chcesz roztrząsać jakieś historyczne "przewagi". W sensie prawno -
                            >międzynarodowym było to terytorium Czechosłowacji, które Polska zajęła siłą.
                            A broń Boże, niczego nie chcę rozstrząsać. Polscy ~faszystowscy politycy podjęli
                            najgorszą możliwą decyzję (i nie zadbali o PR ;D ). Ale Czechosłowacja zajęła
                            polską (w sensie etnicznego składu) część Zaolzia właśnie uprzedzając ustalenie
                            prawnomiędzynarodowego statusu tego terytorium. Nie chciała podziału, więc
                            wzięła wszystko, siłą (nie obyło się bowiem bez walk).

                            >To państwo polskie jest tak silne, że zagraża mu jeden facet odprawiający swoje
                            >modły na dywaniku? Myślę, że katoliccy biskupi zagrażają państwu rosyjskiemu w
                            >podobnym wymiarze co wydalony z Polski Jemeńczyk.
                            Państwu amerykańskiemu zagroziło bodajże 17 takich facetów.. Rzecz w tym, że tu
                            nie chodziło o religię (co zdajesz się sugerować), tylko (domniemane) kontakty z
                            terrorystami. Clue problemu to zachowanie ABW- wyszło na to, że jest poza
                            cywilną kontrolą, a to dopiero zagraża polskiemu państwu. A katoliccy biskupi
                            wydaleni z Rosji nie organizowali tam antyprawosławnej partyzantki.

                            >To, że kogoś gdzieś oskarżają to jego sprawa i jego oskarżycieli, nie jest to
                            >żaden argument w Polsce, gdzie nie przedstawiono mu żadnych zarzutów. Wiele
                            >mediów natomist wyło z oburzenia na Turka, a władza grzecznie "wyszła naprzeciw
                            >społecznym postulatom".
                            Nie jest argumentem?! To po cholerę nam umowy ekstradycyjne, Interpol,
                            współpraca międzynarodowa w zwalczaniu przemytu narkotyków czy terroryzmu? Jeśli
                            dobrze sobie przypomnisz, media na początku były zachwycone (tor F1, lotnisko,
                            park rozrywki w Białej), lokalne władze jeszcze bardziej, podobnie jak
                            mieszkańcy (x tysięcy miejsc pracy). Toy na początku dostał, co chciał- ileś
                            hektarów lasu, jakieś tereny wojskowe, niemalże gwarancje rządowe.. No i zrobił
                            wszystkich w konia i *postawiono* mu zarzuty (jego konsorcjum zrobiło też
                            przekręty w Wawie, m.in. przy Reform Plazie). A obcy biznesmeni naprawdę nie
                            mają problemów w Polsce (nie większe, niż polscy, w każdym razie, ale to inna
                            bajka)- turecka izba handlowa była ostatnio zachwycona współpracą, no i
                            przypomnij sobie, kto kupił PHS, albo kto buduje kompleks wilanowski.

                            Nie znoszę bezkrytycznego stosunku do własnego państwa i współobywateli, ale
                            równie mocno wkurza mnie bezpodstawne krytykowanie ich. Jest tyle prawdziwych
                            zarzutów, które możemy sobie postawić!

                            pzdr
                        • semsk Gowno-prawda 28.05.04, 19:26
                          Ach ty chuj mordasryj, ty kurwa mi biedziesz pierdolic o Rosji.Ty co tam
                          mieszkales?' pracowales? Ty wogule nic nie znasz Rosji.Jeszcze podyskuryjemy.
                        • Gość: Berkut Re: Dla podsumowania IP: *.kamieniec-wroclawski.sdi.tpnet.pl 29.05.04, 13:38
                          panie borrka rosyjska technika na dnie a robią samoloty bojowe na poziomie
                          amerykanskich za niższą ceną wysylają amerykańskie dupy w kosmos bo teraz
                          jankesi nie mają czym latać itp akurat jesli chodzi o technike mowie glownie o
                          militarnej kosmicznej itp to akurat rosjanie są dobrzy w te klocki
                          • borrka Re: Dla podsumowania 29.05.04, 13:56
                            Swiat nie konczy sie na technice militarnej, ktora w wydaniu rosyjskim nadaje
                            sie glownie dla Trzeciego Swiata.
                            Kosmiczna podtrzymywana jest jedynie dzieki amerykanskiej i unijnej kroplowce
                            finansowej. Indie tez sa potega kosmiczna. No, trudno tu akurat cos dokladnego
                            powiedziec, bo dane objete sa scisla tajemnica.
                            CALA reszta, to ruina.
                            Rosyjski export wyrobow (umownie) technicznych ,to okolo 5% calosci.
                            • Gość: Berkut Re: Dla podsumowania IP: *.kamieniec-wroclawski.sdi.tpnet.pl 29.05.04, 14:37
                              mało wiesz o rosyjskiej technice militarnej nic o niej nie wiesz guwno wiesz
                              Twoje wypowiedzi są śmieszne przewidujesz upadek RF pieprząc głupoty a jak
                              widać Rosja sie narazie rozwija czy tego chceszczy nie
                            • Gość: Berkut Re: Dla podsumowania IP: *.kamieniec-wroclawski.sdi.tpnet.pl 29.05.04, 14:44
                              porownaj sobie ile satelitów ostatnio wypuścili hindusi a ile rosjanie i
                              przestań pisać glupoty jaką to potegą kosmiczną sa hindusi bo sie tylko
                              osmieszasz no ale wiadomo jak ktos ma kompleksy to moze nawet stweirdzić ze
                              korea połnocna jest na poziomie rosyjskich technologi kosmiczych
                              • borrka Re: Dla podsumowania 29.05.04, 15:11
                                Inteligentnu Przyjacielu, istotnie nie znam sie na technologii wojskowej,
                                natomiast wiem, KTO kupuje rosyjska bron i nie sa to kraje czolowki
                                przemyslowej.
                                Z technika kosmiczna jest podobnie - nie znam szczegolow, ktore TY zapewne
                                masz w malym palcu. Wiem natomiast, iz obecnie badania rosyjskie prowadzone sa
                                za amerykanskie i unijnel pieniadze.
                                Ty zapewne jestes wybitnym expertem od spraw tecniki kosmicznej.
                                Nie watpie w to ani przez chwile.
                                • Gość: Berkut Re: Dla podsumowania IP: *.kamieniec-wroclawski.sdi.tpnet.pl 29.05.04, 15:16
                                  nie jestem ekspertem ale sie interesuje technologiami militarnymi szczegulnie
                                  rosyjskimi
                                  Przepraszam a kto ma kupować broń od Rosjan USA UK czy moze Francja ??
                                  Rosja sprzedaje swoje samoloty Chinom ,Indiom ,Malezji itp Su 30 MKI dla Indi
                                  to naprawde świetna maszynka porownywalna z F 15 E
                                  To znaczy co finansuje USA ??? jakies przykłady prosze bo chyba starty
                                  satelitów wojskowych unia europejska nie finansuje Rosji
                                  • borrka Re: Dla podsumowania 29.05.04, 15:55
                                    Bezprzedmiotowa jest dyskusja, gdy brak jest elementarnej wiedzy i informacji
                                    na omawiany temat.
                                    Mowmy o tym, co jest wiadome.
                                    Eksport broni - jakaby ona nie byla - to bodaj 3% calosci eksportu Rosji.
                                    Bez wiekszego znaczenia.
                                    Niezle samoloty wytwarzaja kraje dalekie od technicznej czolowki, np Brazylia.
                                    Co do zrodel finansowania rosyjskich badan kosmicznych , to nie mam czasu, by
                                    szukac odnosnikow.
                                    Ale mam dobra pamiec, wiec znajdziesz dane bez trudu w Internecie.
                                    Polecam Google.
                                    • Gość: Berkut Re: Dla podsumowania IP: *.kamieniec-wroclawski.sdi.tpnet.pl 30.05.04, 10:29
                                      panie Borrka Brazylylia wytwarza donbre samoloty hehehe niecha pan sie nie
                                      ośmiesza ja rozumiem za ma pan jakies kompleksy związane z Rosją no ale tego ze
                                      mają oni jedne z najbardziej zaawansowanych technicznie technologi militarno
                                      kosmicznych to juz pan nie zmieni ale strasznie smieszy pmnie panska postawa


                                      PS Brazylijskie samoloty są tak dobre ze Brazylia zastanawia sie nad kupnem
                                      rosyjskich Su 35 Australia nad kupnem Su 30 dodatkowo Indie jeszcze kupują
                                      lotniskowiec
                                      • borrka Dobrze jest czasem miec troche wiedzy... 30.05.04, 10:47
                                        Brazylia buduje swietne samoloty pasazerskie Embrayer, nie ustepujace Boeingom,
                                        Lata nimi rowniez LOT, wiec nie rozumiem bezprzedmiotowej dyskusji.
                                        W pewnych bardzo waskich dziedzinach Rosja zachowala sredni poziom techniczny i
                                        to sa te "lotniskowce" sprzedawane Indiom. Polska rowniez sprzedaje bron
                                        zacofanym technicznie krajon Trzeciego Swiata, a nie twierdzimy, iz jestesmy
                                        technologicznym leaderem.
                                        W dzisiejszym swiecie proste technologie oparte na starym pomysle, importowanej
                                        elektronice i glownie dumpingu cenowym, nie robia juz wrazenia.
                                        Co do badan kosmicznych, to nie przypominam sobie jakichs spektakularnych
                                        sukcesow rosyjskich od czasu, powiedzmy ostatniej stacji orbitalnej.
                                        Chyba, ze uznac za sukces jej ostateczna likwidacje bez wiekszych szkod.

                                        Upadek, to zaniechanie liczacych sie badan jadrowych - prowadza je dobrzy
                                        skadinnad fizycy rosyjscy, ale w USA, brak postepu w elektronice i
                                        biotechnologiach.
                                        Genetyka zatrzymala sie na poziomie Miczurina, ktory negowal jej sens.
                                        • Gość: Berkut Re: Dobrze jest czasem miec troche wiedzy... IP: *.kamieniec-wroclawski.sdi.tpnet.pl 30.05.04, 11:31
                                          cżłowieku ja nie mowie o pasażerach tylko o samolotach bojowych tam musisz
                                          włozyć wiecej techniki i elektroniki cała wionika radary dysze z ruchomym
                                          wektorem ciagu np Mig MFI jest wykonany w 70 % z kompozytów posiada bardzo
                                          zaawanowaną elektronike na poziomie takim jak USA wiec nie pieprz ze mają
                                          zacofaną dodatkowo prototyp tego samolotu kosztował ponad 70 mln USD na
                                          warunki rosyjskie pamietając ze w rosji inzycbierowie są tansi wiec na
                                          amerykańskie warunki to ten samolot jest wart tyle co F 22 wiec jest to
                                          zaawansowana konstrukcja siliniki
                                          Su 37 nazwrotniejsza maszyna dysze z ruchomym ciągiem bardzo zaawansowana
                                          elektronika miedzyinnymi radar ze skanowaniem fazowym do przenoszenia pełen
                                          wachlarz uzbrojenia w tym jedne z najlepszych przeciwokretpowych pociskow
                                          Moskit rakiety powietrze powietrze R 77 i R 77 M sa na poziomie amramow albo
                                          nawet lepsze
                                          S 300 Pmu 1 S 300 PMU 2 nalezą do jednych z najbardziej skutecznych systemow
                                          przeciwlotniczych obecnie wchodzi jeszcze nowszy system S 400 Triumf
                                          SS 27 Topol M najnowssza rosyjska rakieta miedzykontynentalna najbardziej
                                          zaawansowany pocisk tego typu na świecie amerykanie mieli problem z
                                          wysledzeniem tego pocisku a co dopiero zestrzelić przez tą ich guwnianą tarcze
                                          antyrakietową za 50 mld dolców i tak mozna wymieniać ale dalej mi sie juz nie
                                          chce
                                          Indie i Chiny nie nalezą do zacofanych technicznie krajów III swiata no z
                                          porownaniu z Rosją to w dziedzinie militariów są zacofane dlatego kupuja od
                                          nich uzbrojenia
                                          o samolocie Su 30 MKI niepowiedziłbym ze jest zacofany powiem ze jest to jeden
                                          z najlepszych samolotów 4+ generacji bardzo dobry radar moze przenosić bardzo
                                          duzo uzbrojenia zmienny wektor ciągu juz wspominałem ze indyjskie Su 30 MKI
                                          wygrąły prawie we szystkich walkach z F 15 C ale F 15 z nowym radarem itp
                                          Człowieku co ty porownujesz przemysł zbrojeniowy Rosji do Polski panie Borrka
                                          nie ch pan sie nie osmiesza

                                          Codo genetyki to przepraszam pan Borrka nadzoruje rosyjskie labolatoria ze
                                          twierdzi iz są zacofani w tej dziedzinie ???

                                          PS co do wiedzy to wlasnie marnie z nią u pana panie Borrka skoro porownuje
                                          pan potencłą technologi militarnej Rosji do Polski to naprawde panu wspołczuje
                                          • borrka Re: Dobrze jest czasem miec troche wiedzy... 30.05.04, 13:37
                                            Po pierwsze, ja jestem osoba dobrze wychowana, wiec jesli interesuje Cie
                                            rozmowa ze mna, stosuj sie prosze do ogolnie przyjetych regul.

                                            Ja nie twierdze, iz rosyjskie samoloty bojowe itp sa zle.
                                            Nie znam sie na tym.
                                            Wiem, ze stanowia minimalny element eksportu Rosji i nie swiadcza o NICZYM,
                                            poza forsowaniem waskiej specjalizacji.
                                            Ale i to nie ma perspektyw, gdy nie isnieje zaplecze techniczne typy tworzywa
                                            sztuczne, elektronika, kompozyty wlasnie, bo upadlo w latach 90-siatych.
                                            Sama koncepcja, nie wystarczy.
                                            Czy moze te super samoloty sa na uzbrojeniu regularnych jednostek rosyjskich?
                                            Nie.
                                            Ani przez chwile nie przyszlo mi do glowy porownywac przemysl zbrojeniowy
                                            polski i rosyjski.
                                            Moze posluguje sie zbyt skomplikowanym dla Ciebie jezykiem ?
                                            Twierdze jedynie, ze tandete dla Trzeciego Swiata eksportuje rowniez Polska.
                                            Czyz nie?

                                            Jesli chodzi o inne dziedziny nauki w znacznym stopniu jestem w stanie ocenic
                                            glebie rosyjskiego upadku.

                                            • Gość: Berkut Re: Dobrze jest czasem miec troche wiedzy... IP: *.kamieniec-wroclawski.sdi.tpnet.pl 30.05.04, 14:27
                                              Panie Borrka twierdzi pan ze zaplecze techniczne Rosji upadło w latach 90
                                              dobrze pan ma takie zdanie.
                                              Jesli tak jest to w jaki sposob Rosja jest wstanie skonstruować takie cacko jak
                                              Su 37 z wektorowymi dyszami z wysoce zaawansowaną elektroniką takie cacko jak
                                              Mig MFI z nowymi silnikami AL 41 F ktore dają przelotową predkosc ponad
                                              dziwekową tak jak F 22 w jaki soposob robią Su 30 MKI świetny samolot ktory w
                                              walce symulacyjnej z F 15 C by duzo lepszy aw walce manerwrowej ma miażdzącą
                                              przewage uważa pan ze do takich konstrukcji nie trzeba posiadać zaawansowanej
                                              techniki tworzyw sztucznych kompozytów i elektroniki to z czego te zabawki
                                              robią ?? ze ich osiagi są takie wysokie ??
                                              Uważa pan ze w jaki sposob robią oni doskonałe pociski powietrze powietrze R 77
                                              i R 77 M juz nie wspominając o R 37 o zasiegu 300 Km nawet USA nie posiada
                                              takiego odpowiednika
                                              W jaki sposob konstruuja wysokiej klasy hipersoniczne pociski manewrujące
                                              przeciwokretowe Moskit i Yakont ktore są uważane za najlepsze w swojej klasie w
                                              jaki sposob konstruują jedne z najlepszych pociskow przeiwlotniczych S 300 i
                                              S400 skoro wedłog pana mają słabo zaawansowaną elektronike
                                              W jaki sposob prowadzą prace nad torpedami superkawitacyjnymi ktore mogą
                                              ossiągać predkosci pod wodą ponad 500km/h do tego trzeba chyba dosc
                                              zaawansowanych technologi w jaki sposob konstruują nowe coraz to chichsze i
                                              doskonalsze okrety podwodne konwencjonale i atomowe
                                              w jaki sposob konstruują nowe pociski manewrujące Kh101 kh102
                                              w jaki sposob opracowali nowy pocisk Topol M itp itp itp ....

                                              To co eksportuje obecnie Rosja np do Indi Su 30 MKI czy do Chin Su 30 MKK czy
                                              tez S 300 PMU czy pociski moskit itp to nie jest tandeta to jest uzbrojenie
                                              bardzo wysokiej klasy
                                              Tak wiec jesli chodzi o rosyjską mysl techniczną militarno kosmiczną to nie
                                              widze tutaj rzadnego upadku tak jak pan twierdzi ze nie posiadają kompozytow
                                              itp
                                              A to ze Rosji nie stać obecnie na wdrażanie swoich nowych zabawek do uzbrojenia
                                              to jez juz cąłkiem inny temat bo my to rozmawiamy o rosyjskiej mysli
                                              technicznej
                                              to znaczy jakie dziedziny nauki prosze podać przyklady jakies linki itp
                                              • Gość: Berkut Re: Dobrze jest czasem miec troche wiedzy... IP: *.kamieniec-wroclawski.sdi.tpnet.pl 30.05.04, 14:59
                                                Acha Rosja przez ostatnie 4 lata eksportuje broń na 5 mld dolarów rocznie
                                                • borrka Re: Dobrze jest czasem miec troche wiedzy... 30.05.04, 15:23
                                                  Gość portalu: Berkut napisał(a):

                                                  > Acha Rosja przez ostatnie 4 lata eksportuje broń na 5 mld dolarów rocznie
                                                  ................................................................................
                                                  No widzisz, 5% calego exportu, ktory wynosil w 2001 100 mld$, dzis pewnie
                                                  wiecej na skutek wysokich cen ropy.
                                                  • Gość: Sasza z Pitera Re: Dobrze jest czasem miec troche wiedzy... IP: 62.152.67.* 31.05.04, 10:29
                                                    Musze dodac ze te 5% exportu, to jest 2 miejsce po USA. To mowi samo za siebie
                                                    i o exporcie i o broni. Jasno ze bron to nie cala gospodarka, ale to bylo
                                                    akkurat o broni.
                                                  • borrka Re: Dobrze jest czasem miec troche wiedzy... 31.05.04, 12:17
                                                    Subtelnie to wyraziles - reszta to surowce.
                                                    Faktycznie, Zjedneczone Emiraty Arabskie nie eksportuja nawet 5% wyrobow
                                                    zaawansowanych technologicznie.
                                                  • Gość: Sasza z Pitera Re: Dobrze jest czasem miec troche wiedzy... IP: 62.152.67.* 31.05.04, 12:42
                                                    Borrka ty rozumiesz tylko to co chcesz. Pisale ze jezeli 5% to 2 meijsce, to
                                                    nawet 5% to jest duze dla exporta broni.
                                                  • borrka Re: Dobrze jest czasem miec troche wiedzy... 31.05.04, 12:55
                                                    Ja nie jestem moze zbyt dobrym chrzescijaninem, ale nawet dla mnie sprzedawanie
                                                    Kalasznikowow Hutu i Tutsi, nie jest powodem do specjalnej dumy.
                                                    Ogolnie sprzedawanie broni to dosc brudny interes i mnie imponuje bardziej
                                                    produkcja dobrych samochodow, elektroniki, czy wreszcie dobrej gorzaly.
                                                    No i jedynie w tym ostatnim macie cos do zaoferowania.
                                                    Tym razem mowie bez zlosliwosci.
                                                  • Gość: Sasza z Pitera Re: Dobrze jest czasem miec troche wiedzy... IP: 62.152.67.* 31.05.04, 13:53
                                                    Ja tez uwazam ze "to dosc brudny interes". Ale nie o to chodzilo. Poprosty
                                                    twoja teza ze bron rosijska jest zla i nikomy nie potrzebna mijaesie z 2
                                                    miescem. I rowno tyle ja chciale powiedziec w tym poscie.
                                                  • borrka Re: Dobrze jest czasem miec troche wiedzy... 31.05.04, 17:10
                                                    Wielokrotnie powtarzalem, ze nie znam sie na uzbrojeniu.
                                                    WIEM natomiast, ze Trzeci Swiat kupuje bron rosyjska, a kraje rozwiniete
                                                    amerykanska, szwedzka, angielska itp.
                                                    To chyba ma jakis zwiazek z jakoscia?

                                                    Miedzy USA, a Rosja jest jeszcze jedna zasadnicza roznica.
                                                    Ameryka produkuje WSZYSTKO (glownie zreszta na rynek wewnetrzny, ktory jest dla
                                                    nich wazniejszy). Rosja wytwarza uzbrojenie i wydobywa surowce petrochemiczne.
                                                    No i pare innych.
                                                    Wy uparcie wmawiacie mi, ze to wysoko rozwiniety kraj przemyslowy.
                                                    Otoz wlasnie NIE.
                                                    Moze bedzie, ale ani nie byl za czasow sowieckich, ani nie jest obecnie.
                                                    Mity o potedze przemyslowej Sowietow, badz obecnej Rosji sluza tworzeniu
                                                    pewnego falszywego obrazu w oczach milionow Tomsonow na calym swiecie.
                                                    Jednak kazdy, kto dysponuje minimalna chocby wiedza o gospodarce rosyjskiej,
                                                    wie jak wyglada rzeczywistosc.
                                                    Rosja jest ciagle w trudnej sytuacji i w pelnej zaleznosci od exportu ropy.
                                                    Wskazniki gospodarcze poprawiaja sie i daj im Boze, ale glownie ze wzgledu na
                                                    wysokie ceny energii.
                                                    Ja nie twierdze, ze Rosjanie sa glupsi, brakuje im utalentowanych ludzi, nie
                                                    maja szansy na szybki rozwoj.
                                                    Twierdze, ze ponosza pelna odpowiedzialnosc za ruine gospodarcza Europy
                                                    Srodkowo-Wschodniej i podobnie jak my, borykaja sie ze skutkami zbiorowego
                                                    szalenstwa w 1917 roku.
                                                    Tylko to bylo ICH szalenstwo, nie nasze.
                                                  • Gość: Berkut Re: Dobrze jest czasem miec troche wiedzy... IP: *.kamieniec-wroclawski.sdi.tpnet.pl 31.05.04, 17:28
                                                    Nie ma to związku z jakosćią juz panu mowilem ze Rosja sprzedaje broń do Indi
                                                    Chin Malezji Wietnamu być moze jeszcze do Brazyli Australia zastanawiała sie
                                                    nad kupnem Su 30 jakie to kraje rozwiniete kupuja od USA broń pewnie ich wierni
                                                    sojusznicy no nie ???
                                                  • Gość: Berkut Re: Dobrze jest czasem miec troche wiedzy... IP: *.kamieniec-wroclawski.sdi.tpnet.pl 31.05.04, 17:31
                                                    Nikt tutaj nie porownuje przemysłu USA z Rosyjskim
                                                  • Gość: Berkut Re: Dobrze jest czasem miec troche wiedzy... IP: *.kamieniec-wroclawski.sdi.tpnet.pl 31.05.04, 16:47
                                                    2 miejsce po USA też tak wlasnie myslalem ale nie pisalem bo nie byłem pewien
                                              • borrka Re: Dobrze jest czasem miec troche wiedzy... 30.05.04, 15:17
                                                Zycie nie konczy sie na rakietaach i samolotach.
                                                Z uporem godnym lepszej sprawy wracasz do tematyki wojskowej i lotniczej.
                                                Ale nawet na liniach wewnetrznych w Rosji lata coraz wiecej Boeingow.
                                                Ciekawe dlaczego?

                                                A ja twierdze, ze przemysl rosyjski nie jest w stanie wyprodukowac dobrego
                                                samochodu, sprawnej lodowki i telewizora.
                                                Produkcja specjalna to nie sa wyroby seryjne.
                                                To PROTOTYPY i moga byc budowane w oparciu o elementy importowane lub
                                                uzyskiwane w kosztownych laboratoryjnych warunkach.
                                                Pieniedzmi z ropy placi sie za image kolosa przemyslowego.
                                                Juz w czasach sowieckich media donosily o zaopatrzeniowym przemycie prze kraje
                                                afrykanskie, czy arabskie.
                                                Rosjanie sa w stanie zmontowac swietna samonaprowadzajaca sie rakiete...z
                                                amerykanskich podzespolow!

                                                Zostawmy zbrojeniowke - to margines exportu rosyjskiego.
                                                Czy znasz jakis exportowy przeboj tego w koncu sporego kraju ?
                                                Tak, drewniane baby matrioszki z twarzami politykow.
                                                To jest hit.
                                                • Gość: Berkut Re: Dobrze jest czasem miec troche wiedzy... IP: *.kamieniec-wroclawski.sdi.tpnet.pl 30.05.04, 15:42
                                                  Mowimy o technice panie Borrka a zaprzykład biore własnie technologie militarne
                                                  bo to własnie tam potrzebna jest technologia wyskiej jakosci
                                                  twierdzisz ze rosjanie są wstanie zbudowaćdoskonałą rakiete itp ale z
                                                  amerykanskich podzespołow a to ciekawe moge prosić o jakis przykład??? skoro
                                                  pan tak twierdzi to napewno wie gdziesie stosują tą świetną amerykanską
                                                  technologie raczej vczesto bywa na odwrot to np amerykanskarakieta kosmiczna
                                                  lata na rosyjskich silnikach
                                                  panie Borrka ja sie nie interesuje exportem Rosji ja sie interesuje ich
                                                  technologią militarną
                                                  wiec na te tematy poprostu nie bede sie wypowiadać
                                                  • borrka Re: Dobrze jest czasem miec troche wiedzy... 30.05.04, 16:25
                                                    No i swietnie sie sklada.
                                                    Zakladajac nawet, ze technika zbrojeniowa Rosji jest najwyzszej klasy, to nikt
                                                    jej nie chce i nie zna.
                                                    Prawie nikt, bo 5% udzialu w exporcie jednak swiadczy o znikomym
                                                    zainteresowaniu.
                                                    Dla jasnosci - reszta to ropa, gaz, drewno, jakis export maszynowy do Trzeciego
                                                    swiata.
                                                    To jest dzisiejszy stan techniki rosyjskiej i byliny o rakietach i sputnikach
                                                    niczego nie zmienia.
                                                    Struktura exportu jest swietnym wskaznikiem rozwoju kraju, a tu mamy strukture
                                                    Kuwejtu.
                                                  • Gość: Berkut Re: Dobrze jest czasem miec troche wiedzy... IP: *.kamieniec-wroclawski.sdi.tpnet.pl 30.05.04, 23:23
                                                    panie Borrka o ekonomi nie bede z panem dyskutował bo sie poprostu nie znam
                                                    Co do techniki zbrojeniowej to nie powiedziałbym ze nikt jej nie kupuje juz
                                                    panu wymienialem ile krajow kupuje od Rosji sprzęt a bedzie kupować jeszcze
                                                    wiecej bo rosyjski sprzet jest na poziomie amerykanskiego ale za to jest duzo
                                                    tańszy Indie Chiny Malezja Wietnam być moze Australi Brazylia itp sa
                                                    zainteresowane kupnem rosyjsiego uzbrojenia jeszcze jest troche krajow na
                                                    liscie coraz wiecej państw jest zainteresowanych kupnem rosyjskich maszyn

                                                    Nie pan nie zapomina ze Rosja posiada najwiecej bogactw naturalnych ze
                                                    wszystkich krajów nie tylko Ropa naftowa i gaz posiadają całą tablice
                                                    mendelejewa pod wzgledem wydobycia diamentow są 2 na świecie itp nie wiem czemu
                                                    pan zakłada taki upadek Rosji niech pan sie nie martwi oni sobie poradzą a
                                                    takie spekulacje są poprostu bezsensu pozyjemy zobaczymy :)
                                                  • borrka Re: Dobrze jest czasem miec troche wiedzy... 30.05.04, 23:31
                                                    Alez ja nawet przez chwile nie przewiduje upadku Rosji!
                                                    Usiluje jedynie przedstawic zgodny z prawda obraz sytuacji dzisiejszej.
                                                  • karrhe Re: Dobrze jest czasem miec troche wiedzy... 01.06.04, 09:29
                                                    borrka napisał:

                                                    > Alez ja nawet przez chwile nie przewiduje upadku Rosji!
                                                    > Usiluje jedynie przedstawic zgodny z prawda obraz sytuacji dzisiejszej.


                                                    no i jaki jest ten obraz?
                                                    drogi borrka ropa i surowce to też gospodarka, która przynosi ogromne dochody
                                                    przy małych nakładach
                                                    więc łatwo przewidzieć, że przy tak wysoko rozwiniętej technologi jaką ma
                                                    rosja, stanie się to państwo dość szybko potęgą, równiez przemysłową
                                                    czego nie można powiedzięc o zacofanych krajach arabskich w których nadal
                                                    obowiązuje prawo szariatu a nauka jest na bardzo niskim poziomie
                                                  • borrka Re: Dobrze jest czasem miec troche wiedzy... 01.06.04, 09:57
                                                    Rosja, poza byc moze (nie wiem) zbrojeniowka i technika kosmiczna, nie
                                                    dysponuje technologia, ktora bylaby "mlodsza" niz 12 - 14 lat.
                                                    Stare sowieckie instytuty nie istnieja, czesc know-how zostala w niepodleglych
                                                    dzis republikach.
                                                    To sa zludzenia, ze mozliwe jest przeskoczenie w krotkim czasie dystansu
                                                    technicznego wobec Zachodu.
                                                    Zachod ze swojej strony inwestuje niewiele, pieniedzy z ropy jest sporo, ale i
                                                    potrzeby sa wielkie.
                                                  • Gość: Berkut Re: Dobrze jest czasem miec troche wiedzy... IP: *.kamieniec-wroclawski.sdi.tpnet.pl 02.06.04, 09:41
                                                    Panie borrka ale nikt tutaj nie mowi ze Rosja bedzie odrazu potęgą przemysłową
                                                    jak USA
                                                  • karrhe Re: Dobrze jest czasem miec troche wiedzy... 02.06.04, 12:48
                                                    borrka napisał:

                                                    > Rosja, poza byc moze (nie wiem) zbrojeniowka i technika kosmiczna, nie
                                                    > dysponuje technologia, ktora bylaby "mlodsza" niz 12 - 14 lat.

                                                    czyLI twierdzisz że zbudowanie pralki, lodówki, czy samochodu jest bardziej
                                                    skomplikowane niż zbudowanie rakiet kosmicznych promów i najnowszych samolotów
                                                    typu np su 37?

                                                    > Stare sowieckie instytuty nie istnieja, czesc know-how zostala w
                                                    niepodleglych
                                                    > dzis republikach.
                                                    > To sa zludzenia, ze mozliwe jest przeskoczenie w krotkim czasie dystansu
                                                    > technicznego wobec Zachodu.
                                                    > Zachod ze swojej strony inwestuje niewiele, pieniedzy z ropy jest sporo, ale
                                                    i
                                                    > potrzeby sa wielkie.
                      • Gość: lewy eser droga polko IP: 81.185.36.* 28.05.04, 17:37
                        zarzucasz polakom niedojrzalosc - a to dopiero s.p. gombrowicz by sie ucieszyl,
                        to prawdziwy podarunek na stulecie - uwazajac sprawe za zalatwiona, no bo niby
                        z jakiej racji mielibysmy przeciw Matuszce Rassii kulturalne dziala wytaczac ?
                        zadziwiajace to uzasadnienie, to tak jakby jeden smarkacz zabranial drugiemu,
                        ktorego regularnie pociaga za uszy, skarzyc sie za takie niedorosle
                        traktowanie. proponuje Ci poczytac dwie rzeczy, jedna z nich na pewno znasz,
                        to "Zapiski kawalerista" Gumilowa, tam gdzie pisze "Juznaja Polsza, odna iz
                        krasiwszych czastiej Rassii" (czy cos w tym stylu, akurat nie mam pod reka).
                        druga to "rzeki popiolu" andrzeja truszczynskiego, wydane w 1995
                        (czytelnik).swietne -i z mojego punktu widzenia wywazone- podsumowanie
                        stosunkow polsko-rosyjskich na przestrzeni wiekow. rosja w ciagu ostatnich
                        trzech wiekow starala sie ubezwlasnowolnic polske wszelkimi silami i za wszelka
                        cene. uwazam, ze tu lezy przyczyna naszej zbiorowej niedojrzalosci. wybijanie
                        sie na niepodleglosc nie jest najlepsza gleba dla uniwersalizmu. z tym garbem
                        przyszlo nam wkroczyc w xxi wiek. uwazam, iz wynik nienajgorszy ze wzgledu na
                        okolicznosci. zachowalismy, spaczone byc moze poczucie osobistej wolnosci, jako
                        jedna z podstawowych wartosci, ktorych nalezy bronic. sadze, ze narodowi
                        rosyjskiemu brak tej wiedzy, a najgorsze, iz od jej ewentualnego zdobycia
                        stroni. a moze przydaloby sie? ale co to za nauka ktora mozna wziac
                        od "kiczliwych polaczkow"? wybacz mi lopatologiczne wylozenie pewnych
                        oczywistosci. gotow jestem do merytorycznej dyskusji.
                        z uklonami
                        • Gość: Polka Re: drogi Eserze IP: *.ksk.net.pl / *.ksk.net.pl 02.06.04, 08:39
                          Odezwę się tu, ale może za dwa dni, bo mam dużo zajęć pozawirtualnych. Do
                          miłego i mam nadzieję merytorycznego.
                    • Gość: grg Borrka, zabiles mnie tym linkiem... IP: *.b.jawnet.pl 04.06.04, 15:24
                      > www.bolsheviks.org/
                      > Oto kwintesencja oszolomstwa.

                      Powiedz, to jest na powaznie, czy jakis happening, zgrywa i fotomontaz tylko?
                      Rogozin i Zyrynowski wygladaja przy tym prawie jak normalni politycy...
                      • borrka To tylko Edik 04.06.04, 15:32
                        To jest groteska polityczna, ale jak najbardziej realna.
                        Tworca "ideologii" jest rosyjski pisarz, byly emigrant, Edik Limonow.
                        Gwoli sprawiedliwosci nalezy dodac, ze wiekszosc Rosjan uwaza go za faceta
                        z zaburzeniami, nie tylko seksualnymi (Limonow jest homoseksualista).

                        www.nbp-info.org/
                • Gość: Misza Re: czy mało szaleńców? IP: *.ats51.donpac.ru 02.06.04, 14:40
                  > ja również nigdy nie spotkałem w Polsce NIKOGO,

                  Ile masz lat? :))

                  POczytaj uwaznie posty na forach GW a znajdziesz niejeden tuzin ultranacjonalistow przy ktorych borrka wyglada aniolkiem :))))

                  POzdro
                  Misza

                  P.S.

                  Wopros POl'ke: Izwini za bestaktnost', no Ty russkaja ili niet. A to ja nie dognal - rodilas' (kak ja ponijal) wrode w POl'sze, goworisz "My ROsjanie", a nick masz "Polka" ;)))))
                  • Gość: Polka Re: czy mało szaleńców? IP: *.ksk.net.pl / *.ksk.net.pl 02.06.04, 22:44
                    Misza, Ty znajesz takoje ruskoje imia kak Polina? A?
                    Ja pozdrawliaju Tebia! I sposiba za pomsz'/biezumcy/
                    • Gość: Misza Teraz rozumiem ;)) IP: *.ats51.donpac.ru 03.06.04, 08:01
                      Gość portalu: Polka napisał(a):

                      > Misza, Ty znajesz takoje ruskoje imia kak Polina? A?

                      KOneczno ze da! Kak ze ja sam nie dogadalsja ? :))

                      > Ja pozdrawliaju Tebia! I sposiba za pomsz'/biezumcy/

                      NIe za czto - bolsze goda nazad probowal diskutirowat' na etom forumie i takze kak i Ty prizywal k wzaimoponimaniju, no niczego nie poluczilos' - takich "borkie" i "grg" w POlsze k sozaleniuju bol'szinstwo. No wse-taki zelaju Tebe uspechow - "woda kamien' toczit" - budem optimistami :))

                      Priwet iz Rostowa-na-Donu
                      Misza
                      • borrka Tylko wiecej wytrwalosci w boju ! 03.06.04, 08:46
                        Tak jest, Miszenka.
                        Nie ustawajcie w walce o przyjazn polsko-radziecka.
                        Ja juz sie z Toba zaprzyjaznilem.
                        Moze zalozymy oddzial TPPR na forum ?
                      • Gość: Polka Re: Teraz rozumiem ;)) IP: *.ksk.net.pl / *.ksk.net.pl 03.06.04, 10:52
                        Misza!
                        Znajesz ty takoj eżemiesiacznik "Nowaja Polsza"? Zdies' ja robotaju po
                        rozgoworom polskoj i ruskoj inteligencji. Eta była mysl Jerzego Giedroycia,
                        kotoryj znał czto nada gawarit z ruskom inteligencjom. U nas robotajut i
                        poliaki i ruskije i wsio mieżdu nami horoszo.
                        Pozdrawjalu iz Krakowa!
                        A moja ciemia uz Pitera. My biełyje emigranty.
                        • borrka Nie i jeszcze dlugo nie. 03.06.04, 11:09
                          Postawy Waszej inteligencji, beda zawsze podobne do postawy Lwa Tolstoja,
                          humanisty i wybitnego reprezentanta mysli rosyjskiej, ktory
                          w czasie Powstania Styczniowego wzywal "patriotow" do ruszenia na Polsze.
                          Sam sie rwal do walki z wrogami Matuszki.
                          Slepy szowinizm okazal sie silniejszy od humanizmu.
                          Dopiero przed smiercia zrozumial chyba ogrom krzywd wyrzadzonych Polakom przez
                          Rosje.

                          Zreszta, od kiedy inteligencja ma w Rosji cos do powiedzenia ?
                          • Gość: NEMO Postawy - do borrk'i IP: 5.5R4D* / 198.54.202.* 03.06.04, 11:20
                            A czy zastanowil sie szanowny kolega, ze nas Polakow inne nacje tez moga
                            widziec jako zaslepionych szowinistow. Nie wszystko co Polacy robili na
                            przestrzeni wiekow bylo czyste i krysztalowe - obiektywnie i w odczuciu innych
                            nacji.
                            Mysle, ze odrobina skromnosci i samokrytycyzmu zawsze sie przyda.
                            Prosze rowniez zwrocic uwage na cierpkie komentarze Polki i Miszy - warto
                            pomyslec i o tym.

                            Pozdrawiam
                            • borrka Re: Postawy - do borrk'i 03.06.04, 11:32
                              Fakt, iz Polakom mozna wiele zarzucic, niczego nie zmienia.
                              Watek dotyczy stosunkow rosyjsk-polskich i tu "rachunek krzywd" jest
                              jednoznaczny - nieudolne proby nacjonalistycznych historykow rosyjskich,
                              tworzenia przeciwwagi dla wlasnych zbrodni po stronie polskiej, sa moze dobre
                              dla Miszy i "Polki"-Poliny, dla mnie pozostaja goebelsowskim klamstwem.
                              Niemcy przynajmniej formalnie poczuwaja sie do odpowiedzialnosci.
                              Rosjanie nigdy.
                              • Gość: NEMO Re: Postawy - do borrk'i IP: 5.5R4D* / 198.54.202.* 03.06.04, 12:06
                                Akurat na tych "stronach" i w tych dyskusjach trudno mowic o jakiejkolwiek
                                analizie "rachunku krzywd". Przepraszam, ale to sa takie pogaduszki - co sie
                                komu wydaje. Nie tylko o stosunkach polsko - rosyjakich ale o kazdej innej
                                nacji. I powiem wiecej, najczesciej brakuje w nich obiektywizmu, ze o dobrych
                                manierach nnie wspomne.
                                Jak bardzo sliskie sa to sprawy dam przyklad. Prosze siegnac po ksiazke
                                Kapuscinskiego "Wojna Futbolowa". Tam jest krotki rozdzial o Poludniowej Afryce
                                i Afrykanerach. Tamte rzeczy napisal znany i uznany pisarz - tez go lubie, ale
                                akurat tamtego rozdzialu powinien sie wstydzic. A co dopiero mowic o nas tutaj
                                wystepujacych anonimowo!!!!

                                Pozdrawiam
                                • borrka Re: Postawy - do borrk'i 03.06.04, 12:20
                                  Szczerze mowiac, nie bardzo rozumiem sens Twojej wypowiedzi.
                                  To jest natura internetowch dyskusji - sa anonimowe.
                                  Sadze, iz jak dlugo posty nie sa wulgarne, mozna dalece roznic sie zdaniem.
                                  Problem z naszymi bracmi z Azji wynika z nieporadnosci w dyskusjach.
                                  Z braku argumenow latwo ulegaja emocjom.
                                  A przeciez nie jest to wszystko razem wziete zbyt wazne.
                                  • Gość: NEMO Re: Postawy - do borrk'i IP: 5.5R4D* / 198.54.202.* 03.06.04, 12:37
                                    Bardzo proste. Nie nalezy obrazac oponenta. A anonimowosc sprzyja wypowiedziom,
                                    ktorych w innej sytuacji czlowiek zazwyczaj sie wstydzi.
                                    Przyklad z brzegu. Kto to sa "bracia z Azji"? Jesli dotyczy ta wypowiedz
                                    Rosjan, przypomne, ze Rosja lezy zarowno w Europie ( znaczna czesc Europy to
                                    Rosja!!!) oraz w Azji ( jak z Europa).
                                    Czy wypowiedzi kol "Polki" sa nieporadne. Pozwole sobie na zupelnie inna opinie.


                                    Pozdrawiam
                                    • Gość: Polka Re: Postawy - do borrk'i IP: *.ksk.net.pl / *.ksk.net.pl 03.06.04, 13:23
                                      Drogi Nemo!
                                      Ponownie dziękuję za życzliwe słowa.
                                      Moja rodzina od pokoleń mieszkała w Petersburgu. Rewolucja zrobiła z nami co
                                      trzeba. Mój dziadek przyjechał na studia do Krakowa, twierdząc, że to jedyne
                                      miasto w Polsce choć w części przypominające mu Piter. Wszak pod wieloma
                                      względami miasta te są do siebie podobne. W zeszłym roku pewien znany krakowski
                                      profesor chciał mi zaimponować "znajomością" Pitera, opowiadając o telewizyjnym
                                      serialu pt. "Bandycki Petersburg". Odpowiedziałam, że wyciągnąć można z tego
                                      wyłącznie smutny wniosek o poziomie wiedzy na ten temat - że Polak wie o
                                      panienkach kręcących się na rurkach, ale mało lub prawie nic o dorobku
                                      kulturalnym /światowej rangi/, napomniałam również o licznych burdelach
                                      krakowskich i panach o swojskich ksywach "Marchewa" czy "Kiełbasa".
                                      Z pozdrowieniem, również dla niezłomnego Borrka!
                                      krakowska Azjatka
                                      • borrka Burdele versus polityka. 03.06.04, 13:32
                                        W Poznaniu jest powiedzenie, ze Azja zaczyna sie w Koninie, ekstremisci
                                        mowia "za Warta".
                                        I niestety cos w tym jest.
                                        Wplywy tej opiewanej przez Ciebie rosyjskiej cywilizacji na Polske, byly zawsze
                                        jednoznacznie negatywne.
                                        W tym sensie juz Mazowsze to Azja, o Rosji nie wspominajac.

                                        Ja kulture rosyjska znam lepiej niz wyksztalcony Rosjanin i twierdze, ze jest
                                        to kultura swiatowa o duzej wartosci.
                                        Swiatowa, lecz nie europejska.
                                        Daruje juz sobie szersze komentowanie Twojej, jakze rosyjskiej wypowiedzi, "a w
                                        Polsce tez sa dziwki".
                                        Tak wyglada zawsze dyskusja z Wami - ja o polityce, a Wy o burdelach.
                                        • borrka Re: Burdele versus polityka. 03.06.04, 13:36
                                          Dla jasnosci sprawy.
                                          Jestem tez z Azji.
                                          • Gość: NEMO Borrka IP: 5.5R4D* / *.saix.net 03.06.04, 14:29
                                            Niezaleznie skad Kolega jest, radze siegnac po wspomniana ksiazke
                                            Kapuscinskiego. Zobaczy Kolega, na przykladzie innych, jak latwo jest uprawiac
                                            obrazliwa frazeologie.

                                            Pozdrawiam
                                      • Gość: NEMO Re: Postawy - do Polki IP: 5.5R4D* / *.saix.net 03.06.04, 14:21
                                        Juz kiedys o tym pisalem. Moja babcia do konca zycia wspominala Petersburg i
                                        lata mlodosci tam spedzone. I mowila, ze na Rosje zlego slowa powiedziec nie
                                        da. Rodzina mojej Mamy ( i ona sama) miedzy 1940 a 1946 ( niektorzy do 1956 )
                                        wedrowala po bezkresach Azji. Takie byly czasy. Mozemy o tym dyskutowac, mozemy
                                        sie nawet spierac ale w imie lepszego zrozumienia i zblizenia. Wlasnie po to,
                                        aby tamte czasy nie wrocily. A bez odpowiednich form tego osiagnac sie nie da.

                                        Pozdrawiam
                                        • Gość: Polka Re: Postawy - do Nemo IP: *.ksk.net.pl / *.ksk.net.pl 05.06.04, 10:27
                                          W pełni z Tobą się zgadzam i wiedz, że nosimy wspólną traumę. Nikt z mojej
                                          rosyjskiej rodziny w ojczyźnie nie ocalał. A mój ból o tyle może być gorszy do
                                          przełknięcia, że ja musiałabym nienawidzieć własnych rodaków. Czy to nie gorsze?
                                          Jako dziecko wstydziłam się swojego pochodzenia, a polscy rówieśnicy dzielnie
                                          mnie w tym przekonaniu wspierali. Miałam nawet problemy z wypowiedzeniem
                                          swojego nazwiska na głos. Wstydziłam się tego, co Rosjanie wyrządzili Polsce,
                                          bo, jak już pisałam, urodziłam się tu i oceniam świat Waszymi oczami.
                                          W mojej rodzinie wszyscy mężczyźni byli w najwyższych wojskowych rangach, co
                                          nie jest powodem do dumy; jest dowodem na ciągły rosyjski głód mocarstwowy -
                                          tak za cara jak i za bolszewika.
                                          Tym bardziej, doskonale tego świadoma, dążę do budowania mostów porozumienia.
                                          Czuję Rosję, mam ją we krwi, dlatego zdaję sobie sprawę, że kąsanie
                                          niedźwiedzia po tyłku tylko go rozdrażnia. Są dużo lepsze metody oswajania
                                          zwierza.
                                          PS. Mój szef uchodzi za jednego z najlepszych znawców Rosji w Polsce. Nigdy by
                                          mu nie przyszło do głowy przekonanie, że o Rosji wie wszystko. Dlatego Borrkowi
                                          gratuluję dobrego samopoczucia.
                                          • Gość: NEMO Re: Postawy - do Polki IP: *.mweb.co.za / *.mweb.co.za 05.06.04, 21:02
                                            Droga Polko,

                                            Dlugo myslalem co napisac. Coz, w dyskusji na powyzszy temat chyba nie ma dla
                                            nas miejsca. Prosze dac znac na d133@pixie.co.za. |Czekam na odpowiedz.

                                            Pozdrawiam
                        • Gość: Misza Re: Teraz rozumiem ;)) IP: 195.208.237.* 03.06.04, 20:43
                          Gość portalu: Polka napisał(a):
                          > Misza!
                          > Znajesz ty takoj eżemiesiacznik "Nowaja Polsza"?

                          Nie znaju. On wychodit w POlsze ili w Rossii (a mozet w oboich stranach ?)

                          > Zdies' ja robotaju po
                          > rozgoworom polskoj i ruskoj inteligencji.

                          Intelligencija wsegda dogoworitsja mezdu soboj, potomu czto ich swjazywajut obszczije interesy - nauka i kultura, a politiki i nacionalisty (kotoryje czasto odno i to ze) wsegda zarabatywajut siebie awtoritet na nacionalizmie.

                          > Eta była mysl Jerzego Giedroycia,
                          > kotoryj znał czto nada gawarit z ruskom inteligencjom.

                          A kto eto takoj? Pisatel', uczonyj ili prosto intelligentnyj czelowiek?

                          > U nas robotajut i
                          > poliaki i ruskije i wsio mieżdu nami horoszo.

                          Otliczno! Priwet i dla tech i dla drugich :))
                          Wsegda uwazal otkrytych ludej.

                          > Pozdrawjalu iz Krakowa!

                          Spasibo. Udaczi w rabotie i wo wsem ostal'nom.
                          nie obraszczaj wnimanie na nacionalistow po oboich storonach Buga - tol'ko rastratisz pozitiwnuju energiju, kotoruju mogla by potratit' na dobryje celi ;))

                          > A moja ciemia uz Pitera.

                          Moi rodstwenniki zywut w Pitere (kuzina s semjej). 10.07.04 budu w Pitere projezdom do Tallinna (Estonia) gdie zywut moi roditeli.
                          Wychodit czto 2-3 raza w godu bywaju w Pitere. Lublju poguljat po centru - Newskij wsegda mnie nrawilsja ;)))

                          > My biełyje emigranty.

                          A moj pradziadek byl czekista i walczyl z bielymi na Donu... POtem z faszystami.
                          Takie jest zycie - XX wiek byl bardzo skamplikowany :)

                          Pozdrowienia
                          Misza
                          • Gość: Polka Re: Teraz rozumiem ;)) IP: *.ksk.net.pl / *.ksk.net.pl 04.06.04, 00:14
                            nasz adries: www.novpol.ru
                            Jerzy Giedroyc eto byl redaktor eżemiesiacznika "Kultura", kotoryj wyhodil w
                            Paryże mnogo liet. Eto byl polskij tomizdat protiw sistemu w Polsze. Publikowal
                            pisatieli na emigracji, toze ruskih kak Pasternak, Solżenicyn, Ahmatowa,
                            Brodskij, Mandelsztam; wsieh kotoryh Sowieckij Sojus zaklucil, ubil ili wygnal.
                            Kogda budziesz w Piterze, proszu, daj gorodu moj priviet!
                            Czto kasaetsja nacjonalistow, Ty praw.
                            Pozdrawljaju! Polka
                            • Gość: Misza Re: Teraz rozumiem ;)) IP: 195.208.237.* 04.06.04, 16:17
                              Gość portalu: Polka napisał(a):
                              > nasz adries: www.novpol.ru

                              Uze smotrju ;))

                              > Jerzy Giedroyc eto byl redaktor eżemiesiacznika "Kultura", kotoryj wyhodil w
                              > Paryże mnogo liet. Eto byl polskij tomizdat protiw sistemu w Polsze.

                              Aga. Ponjatno. Dessident znaczit?

                              > Publikowal
                              > pisatieli na emigracji, toze ruskih kak Pasternak, Solżenicyn, Ahmatowa,
                              > Brodskij, Mandelsztam; wsieh kotoryh Sowieckij Sojus zaklucil, ubil ili wygnal.

                              A sejczas on esze zyw?

                              > Kogda budziesz w Piterze, proszu, daj gorodu moj priviet!

                              Ok. Nepremenno! Kinu w fontan monetku :))

                              > Czto kasaetsja nacjonalistow, Ty praw.

                              K sozaleniu ili k sczastju nie znaju...

                              > Pozdrawljaju! Polka

                              Priwet
                              Misza
                              • Gość: Polka Re: Teraz rozumiem ;)) IP: *.ksk.net.pl / *.ksk.net.pl 05.06.04, 10:03
                                Jerzy Giedroyc /1906-2000/, desident konieszno. Dla polakow on takij był
                                awtoritet kak dla ruskih Siergiej Kowaliow. Oni byli znakomymi.
                                Głownyj redaktior "NP", kotoryj w miestie z Giedroyciom sprawil nasze dzielo,
                                eto otlićnyj pieriewodczik Sołżenicyna, Babla i Mandelsztama, drug mnogih
                                ruskih pisatieli i otlicznyj znatok Rossiji.
                                • Gość: J.K.2 J.Giedroyc-polski Zyd, wrog Rosji. IP: 195.70.208.* 05.06.04, 10:11
                                  • borrka Re: J.Giedroyc-polski Zyd, wrog Rosji. 05.06.04, 10:15
                                    Ach jakze brakowalo mi takiego inteligentnego komentarza !
                                    • Gość: Polka Re: J.Giedroyc-polski Zyd, wrog Rosji. IP: *.ksk.net.pl / *.ksk.net.pl 05.06.04, 10:31
                                      Jak widzisz, drogi Borrku, ultranacjonalistów polskich nie trzeba siać, choć
                                      Polska to kraj rolniczy, sami nam rosną. JK - czy to Janek Kloss/?/
                                      • borrka Re: J.Giedroyc-polski Zyd, wrog Rosji. 05.06.04, 10:55
                                        Oceniajac na podstawie nieudolnej polszczyzny, JK2 nie jest Polakiem.
                                        Jego poglady nie odbiegaja zbytnio od pogladow Miszy.
                                        • Gość: Polka Re: J.Giedroyc-polski Zyd, wrog Rosji. IP: *.ksk.net.pl / *.ksk.net.pl 05.06.04, 11:20
                                          Obrażając Miszę, obrażasz mnie.
                                          JK obrażając Giedroycia, udowadnia jeno swój poziom.
                                          • Gość: J.K.2 a czemu nie moge powiedzic, ze Giedroyc - to IP: 195.70.208.* 05.06.04, 11:27
                                            dziadowstwo? Polka - brakuja Ci tolerancii?
                                            • Gość: Polka Re: a czemu nie moge powiedzic, ze Giedroyc - to IP: *.ksk.net.pl / *.ksk.net.pl 05.06.04, 11:31
                                              Powiedzieć, że dziadostwo, możesz. Ja też mogę powiedzieć, żeś Ty kretyn.
                                              Jasne, wolność słowa mamy.
                                              Tylko, proszę, wytłumacz mi, na jakiej podstawie uważasz, że Giedroyc to wróg
                                              Rosji?
                                              • Gość: J.K.2 Polka - a kto finansowal Giedroyca i "Kulture"? IP: 195.70.208.* 05.06.04, 13:46
                                                • Gość: J.K.2 "strzelali do komunizmu a trafili w Rosja" IP: 195.70.208.* 05.06.04, 13:53
                                                  • Gość: Polka Re: "strzelali do komunizmu a trafili w Rosja" IP: *.ksk.net.pl / *.ksk.net.pl 05.06.04, 15:15
                                                    Co to znaczy?
                                                    Mój drogi, ZSRR to nie Rosja, tak jak PRL to nie Polska.
                                                • Gość: Polka Re: Polka - a kto finansowal Giedroyca i "Kulture IP: *.ksk.net.pl / *.ksk.net.pl 05.06.04, 15:21
                                                  Oczywiście, że finansowali Żydzi, masoni, cykliści i okularnicy.
                                                  Zadowolony?
                                          • borrka Re: J.Giedroyc-polski Zyd, wrog Rosji. 05.06.04, 11:32
                                            Nie jest moja intencja obrazanie kogokolwiek, jednak trudno, abym akceptowal
                                            poglady Miszy.
                                            Jesli chodzi o JK2, najlepiej, gdyby sam sie wypowiedzial.
                                            Jego "program" jest znany - cos w rodzaju Ediczki Limonowa - a nie podejrzewam
                                            Polaka o rosyjski szowinizm.
                                            • Gość: Polka Re: J.Giedroyc-polski Zyd, wrog Rosji. IP: *.ksk.net.pl / *.ksk.net.pl 05.06.04, 11:36
                                              A ja podejrzewam Polaka o rosyjski szowinizm. Dam sobie rękę uciąć, że JK jest
                                              Polakiem, z tych co to za ZSSR tęsknią i silna ręką, która w Polsce zrobi
                                              porządek.
                                              • Gość: J.K.2 Polka - "z bolnoj golowy na zdorowuju"? IP: 195.70.208.* 05.06.04, 13:52
                                                Ja nie cierpie na rozdwojenie jak Ty. Brakuje Ci tolerancji bo fanatycznie
                                                bronisz swoich uliubionych autorzej?
                                                • Gość: Polka Re: Polka - "z bolnoj golowy na zdorowuju"? IP: *.ksk.net.pl / *.ksk.net.pl 05.06.04, 15:06
                                                  Oj, czuję, że Borrka zostanie moim przyjacielem.
                                                  Wróg mojego wroga jest moim przyjacielem.
                                                  • Gość: J.K.2 ladno, Polka nie dujsia, bo "na dutych wodu woziat IP: 195.70.208.* 05.06.04, 15:30
                                • borrka Giedroyc dysydent ? 05.06.04, 10:13
                                  Mysle, ze zadnemu Polakowi, nie przyszloby do glowy okreslac Giedroycia
                                  mianem "dysydenta".
                                  On byl raczej zaprzeczeniem tych bylych komunistow, ktorzy nagle dochodzili do
                                  wniosku, ze trzeba byc przeciw.
                                  Jego, ideologia holoty sie nie imala.
                                  • Gość: Polka Re: Giedroyc dysydent ? IP: *.ksk.net.pl / *.ksk.net.pl 05.06.04, 10:36
                                    dysydent - człowiek przeciwstawiający się panującej /obowiązującej/ ideologii,
                                    dominującym postawom, doznający represji z tego tytułu.
                                    To, drogi Borrku, definicja ze słownika. Czy Giedroyc nie pasuje?
                                    • borrka Re: Giedroyc dysydent ? 05.06.04, 10:53
                                      Ja tez mam w domu slownik.
                                      Formalnie wszystko jest w porzadku, ale tylko formalnie.
                                      Mowic o Jerzym Giedrojciu dysydent, to tak jakby mowic dysydent o Herzenie.
                                      No nie pasuje.
                                      • borrka Re: Giedroyc dysydent ? 05.06.04, 11:02
                                        Ach i prosze odmieniaj prawidlowo moj nick: borrka, borrce, borrki itd.
                                        Tak sie w polskim odmienia to rosyjskie zdrobnienie.
                                        Kiedys mialem nick Boris, ale gdy w necie pojawil sie zboczony
                                        antysemita "Boris", nie chcialem, aby mnie z nim utozsamiano.

                                        W dalszym ciagu twierdze, ze wiem o Rosji wiecej, niz przecietny Rosjanin, nie
                                        mowiac o Polakach.
                                        Okreslenie "wszystko" jest oczywistym uproszczeniem.
                                      • Gość: Polka Re: Giedroyc dysydent ? IP: *.ksk.net.pl / *.ksk.net.pl 05.06.04, 11:28
                                        dobrze, w takim razie czekam na Twoja propozycję względem Giedroycia.
                                        • borrka Re: Giedroyc dysydent ? 05.06.04, 11:36
                                          Emigracyjny antykomunista.
                                          • Gość: Polka Re: Giedroyc dysydent ? IP: *.ksk.net.pl / *.ksk.net.pl 05.06.04, 11:41
                                            Niech będzie, mam nadzieję, że Misza to sobie doczyta.
                                            • Gość: lewy eser znowu nie zdazylem! IP: 81.185.35.* 07.06.04, 12:25
                                              oj, a bo ciekawa byla dyskusja! sp. redaktora giedroycia na wiare mojzeszowa
                                              przerobiono, a moze gedroycie to frankisci? znowu musze powiedziec, ale by sie
                                              ucieszyl! droga polko, jakos nie mam szczescia, by Cie dopasc w celu dokonania
                                              ostatecznych rozrachunkow. ze wzgledu na Twa proteuszowa nature, o ktorej sama
                                              wspomnialas w jednym z postow wymienianych chyba z misza, jestes wdziecznym
                                              obiektem do badan stosunkow polsko-rosyjskich. polka rosyjskiego pochodzenia,
                                              identyfikujaca sie z kultura rosyjska - tak by to chyba trzeba bylo ujac. w tej
                                              materii panuje prawdopodobnie pelna asymetria pomiedzy nami, a rosjanami. z
                                              mych obserwacji wynika, iz polacy na emigracji asymiluja sie bardzo latwo i juz
                                              drugie pokolenie ma bardzo luzne zwiazki z kultura kraju pochodzenia.
                                              na pewno zatem Twoja wrazliwosc na pewne sprawy jest inna, niz np. moja, ktory
                                              na rosyjskosc patrzy poprzez zupelnie inny pryzmat, wynikajacy z kontaktow
                                              osobistych, w gruncie rzeczy dosc intensywnych. musisz bowiem wiedziec, ze moja
                                              zona jest rosjanka.
                                              jesli zachecalem Cie do pewnych lektur ("rzeki popiolu" turczynskiego), to
                                              wlasnie by podkreslic zasadnicza asymetrie w polsko-rosyjskich stosunkach,
                                              siegajaca bardzio gleboko w sfere doswiadczen i wykuwanych przez nie
                                              mentalnosci. wystarczy tu pomyslec o losie takiego miasta, jak wilno, w ciagu
                                              przynajmniej czterystu lat. analogii po rosyjskiej stronie trudno sie doszukac.
                                              na przyklad, bedac w smolensku, mozesz sie przekonac ze cerkwie (SIC!) do dzis
                                              stojace budowal tam korol zygmunt (ten z kolumny). darmo by szukac tego w
                                              historii rosji. wspominam wilno, miasto mile memu sercu, bo tam jeszcze urodzil
                                              sie moj ojciec. nie dziw sie mojemu spojrzeniu na rosje, jako na odwieczna
                                              ciemna imperialna sile, nie majaca zbyt wiele do zaoferowania podbitym sasiadom
                                              na zachodzie, probujaca stosowac wobec nich recepty zywcem wziete z podboju
                                              turkiestanu.
                                              no, moglbym ciagnac ten temat dlugo, ale z pewnoscia nie natrafisz juz na ten
                                              post.
                                              lacze pozdrowienia
                                              • Gość: Polka Re: zdazyleś! IP: *.ksk.net.pl / *.ksk.net.pl 07.06.04, 12:44
                                                Przeczytałam i cóż mogę powiedzieć...masz rację, co w niczym nie zmienia mojej
                                                postawy. Szukam i chcę szukać tych pozytywnych stron, bo jestem człowiekiem
                                                perswazji. Ot i wsio. Cała moja redakcja wychodzi z tego założenia, Giedroyc
                                                też wychodził, a że z tego powodu dla JK jestesmy Żydami, niech tak będzie,
                                                mogę być polsko-ruską Żydówką.
                                                • Gość: lewy eser malo brakowalo IP: 81.185.38.* 08.06.04, 20:13
                                                  wiesz, polina (mysle ze nie obrazisz sie za uzycie Twego imienia), ja podobnie,
                                                  jak i Ty, licze na to pojednanie. na razie nie widze na nie zadnych szans, a to
                                                  bynajmniej nie za sprawa polakow, ktorzy w ostatnich latach byc moze
                                                  zaciekawieni sa bylym "starszym bratem". obecnie z rosyjskiej strony polska
                                                  wyglada jak czarna dziura, wchlaniajaca wszelkie promieniowanie, ani sie w tym
                                                  obejrzec, ani umyc... znam to z doswiadczenia, czasami to przybiera
                                                  humorystyczne tony rodem z "zapiskow kawalerzysty", kiedy np. moja zona
                                                  mowi "kagda wy byli naszy", czasami mniej smieszne, o czym rozwodzic sie nie
                                                  bede. wiesz, nie mam tego specjalnie za zle rosjanom, albowiem rowniez narody
                                                  zachodu uwazaja z grubsza, ze polska nie ma im nic istotnego do
                                                  zakomunikowania. nie jest to dla mnie bynajmniej zaden powod do obrazy, zwykla
                                                  konstatacja, ze nie potrafia wyjsc z zakletego kregu stereotypow myslowych.
                                                  takie rzeczy gubia najmadrzejszych, a duzo madrosci trzeba bedzie europie w
                                                  najblizszych latach...
                                                  rzadko bywa, ze ktos z zachodu potrafi wyczuc te sprawy. jest np. taki
                                                  angielski socjolog theodore zeldin, ktory wspomnial polskie liberum veto,
                                                  trzymajcie sie moisciewy! jako nauke dla zjednoczonej europy. ale bynajmniej
                                                  nie w stylu chiracowskim "trzeba decydowac wiekszoscia, innaczej grozi
                                                  paraliz", bynajmniej! chodzi o to by zdac sobie sprawe z koniecznosci
                                                  rozwiniecia metod perswazji w polityce w miejsce demokratycznego starcia sil.
                                                  biorac pod uwage kryzys demokracji, moze i warto sie temu przyjrzec?
                                                  z koniecznosci to wszystko bardzo powierzchownie naszkicowane.
                                                  lacze pozdrowienia i zyczenia dla redakcji nowej polszy.
                                                  czolem!
                                                  p.m.: miejsca postoju nie zmienimy, dlatego koncepcja "apartheidu" borrki jest
                                                  nie do zastosowania.
                                                  • Gość: NEMO Re: malo brakowalo IP: 5.5R4D* / *.saix.net 09.06.04, 12:08
                                                    Mysle, ze kol "lewy eser" trafil w sedno sprawy - ignorancja ( czasami
                                                    polaczona ze zla wola ) jest dosyc powszechnym i nosnym zrodlem ocen zarowno
                                                    na "lewo" jak i na "prawo" jak i wsrod nas Polakow.


                                                    Pozdrawiam

                                                    P.S. Koncepcja "apartheidu" juz raz sie nie udala ( co prawda w innej czesci
                                                    swiata ) wiec nie ma nawet na co liczyc.
                                                  • Gość: Polka Re: malo brakowalo IP: *.ksk.net.pl / *.ksk.net.pl 10.06.04, 11:23
                                                    Eserze!
                                                    Jestes chyba literatem, wyczuwam po stylu, całkiem niezłym.
                                                    Pozdrawiam! Polka
                                                    ps. przepraszam, że z opóźnieniem, pochłonęły mnie sprawy pozawirtualne.
                                                  • Gość: lewy eser droga polko IP: 81.185.39.* 10.06.04, 20:34
                                                    wyobraz sobie, jestem malarzem. od czasu do czasu ponosi mnie pasja polemiczna,
                                                    zatem wychodze sobie na to forum, by sobie ulzyc. a czasem tez robie to gwoli
                                                    sprawdzenia, czy rzeczowa dyskusja cudem nie pojawi sie tu na miejscu polajanek.
                                                    okazuje sie, ze najpowszechniejsza jest chec anonimowego ulzenia sobie. co
                                                    prawda, to prawda, odrozniasz sie w naszym tlumie, bo sledzilem Twoje
                                                    wypowiedzi na tematy chyba zwiazane z teologia. na tym akurat znam sie malo.
                                                    daleki jestem od prawienia tanich komplementow pod czyimkolwiek adresem.
                                                    paradoksalnie szanuje na przyklad zarowno zdanie Twoje, jak i borrki, ale mam
                                                    swoje wlasne. rosja jest dla mnie wazna z przyczyn zasadniczych, o czym Ci juz
                                                    wspomnialem. mysle, ze kiedys jeszcze sie tu spotkamy. przesylam serdeczne
                                                    pozdrowienia.
                                                    p.s.: jestem lewym eserem!
                                              • borrka Wtrace sie. 07.06.04, 12:58
                                                Kiedys, nie tak strasznie dawno, reprezentowalem tez Twoj punkt widzenia -
                                                szukanie porozumienia z Rosjanami. Rozczarowalem sie strasznie i nie byl to
                                                jakis pojedynczy przykry wypadek My jestesm w zupelnie innym punkcie tej drogi
                                                porozumienia, Rosjanie nie zdarzyli sobie nawet uswiadomic, ze nie wszystko z
                                                ich stronny bylo w porzadku.
                                                Komunistyczne pranie mozgow przynioslo straszliwe skutki, a dzisiaj
                                                zamiast "odklamac" historie, wraca sie w Rosji do powielania carskiej
                                                antypolskiej propagandy.
                                                Widze przyszlosc stosunkow polsko-rosyjskich pesymistycznie i dlatego uwazam,
                                                ze optymalny wariant, to rodzaj wschodnioeuropejskiego apartheidu.
                                                Kochajmy sie, ale z daleka.
                                                • Gość: J.K.2 Re: Wtrace sie. IP: 195.70.208.* 09.06.04, 10:01
                                                  borrka - podaj przyklady "powielania carskiej antypolskiej propagandy".
                                                  Twoj "wschodnioeuropejski apartheid" wynika z twoich komleksow niepewnosci, ze
                                                  jestes polaczkiem a nie Polakiem?
                                                  • borrka Ostatni raz. 09.06.04, 10:17
                                                    Ostatni raz Ci odpowiem.
                                                    Jesli nie zmienisz swego sposobu dyskusji, nie bede reagowal.
                                                    Jestem czlowiekiem cywilizowanym.

                                                    Klasycznym przykladem powrotu do tez carskiej propagandy, sa publikacje
                                                    N.Naroczinskiej, do ktorych linki podalem.
                                                    To jest szczegolnie widoczne w rosnacym antykatolicyzmie w Rosji.
                                                  • Gość: J.K.2 Re: Ostatni raz. IP: 195.70.208.* 09.06.04, 10:40
                                                    publikacje N.Naroczinskiej - sa wyjatkiem i malo znane. Antykatolicyzm w Rosji
                                                    istnieje w okolocerkownych kregach. Ale z stosunkiem Rosjan do Polski nie ma
                                                    nic wspolnego.
                                                  • borrka Re: Ostatni raz. 09.06.04, 11:01
                                                    Mas racje, Naroczinska to margines.
                                                    Antykatolicyzm zawsze byl i jest dzisiaj razczej narzedziem polityki
                                                    wewnetrznej (integracja spoleczenstwa).
                                                    Tez nie stanowi WIELKIEGO zagrozenia.

                                                    Stosunek przecietnych Rosjan do Polakow jest dosc przyjazny, tylko oparty na
                                                    falszywych przeslankach i niewiedzy.
                                                    Rosjanie nie znaja historii konfliktow polsko-rosyjskich.
                                                    Cos tam wiedza o Smucie i okupacji Moskwy przez Polakow, a reszta to "Czterej
                                                    pancerni i pies".
                                                    Nie czuja sie odpowiedzialni za komunizm.
                                                    Ta niewiedza bardzo utrudnia jakiekolwiek porozumienie.
                                                    Budzi wsrod Rosjan pytanie: Czego ci Polacy od nas chca ?
                                                    Wyzwolilismy ich, a oni teraz prowadza proamerykanska polityke.

                                                    Politycy wiedze oczywiscie posiadaja i swiadomie daza do uzaleznienia
                                                    gospodarczego i politycznego Polski.
                                                    Stosujac dosc aroganckie metody.
                                                    To, ze im to nie wychodzi, wynika z dzisiejszej slabosci Rosji.
                                                    Tego rodzaju polityka swietnie sprawdza sie pod jednym wzgledem...budzenia
                                                    antyrosyjskich nastrojow w Polsce.
                                                  • Gość: J.K.2 Re: Ostatni raz. IP: 195.70.208.* 09.06.04, 12:32
                                                    "Rosjanie nie znaja historii konfliktow polsko - rosyjskich"? - znaja.
                                                    I znaja bardzo dobrze - N.Karamzin, W.Kluczewski, S.Solowjow.
                                                    wspolczesny (zabroniony w Polsce) Jurij Muhin (muhin antiros.zip na
                                                    www.patriotica@narod.ru).
                                                    "Rosjanie nie czuja sie odpowiedzialni za komunizm"? To jak by Polacy powiny
                                                    czuc sie odpowiedzialni za zbrodni F.Dzierzynskiego czy J.Pilsudskiego.
                                                    "Politycy...stosujac dosc aroganskie metody"? - podaj przyklady.
                                                  • borrka Re: Ostatni raz. 09.06.04, 12:49
                                                    Pilsudski nie popelnil zadnej zbrodni i to jest tez przyklad Waszej propagandy.
                                                    Pokonal "niezwyciezona" Armie Czerwona i do tej pory nie mozecie mu tego
                                                    zapomniec.
                                                    Rosjanie nie padli ofiara obcej inwazji tylko sami, wlasnymi rekoma,
                                                    zainstalowali sobie komunizm. Narod ponosi odpowiedzialnosc, za to co sie
                                                    dzieje w jego panstwie.
                                                    W przeciwnym razie Niemcy sa tez niewinni - to AUSTRIAK Hitler narzucil im
                                                    system nazizstowski.
                                                    Za Dzierzynskiego, owszem, moge poczuwac sie.
                                                    Ale on byl jeden.

                                                    Jesli chodzi o arogancje, to swietnym przykladem jest Rogozin
                                                    zadajacy "korytarza" od Polski.
                                                    A fakt, ze rosyjscy historycy znaja fakty, nie ulega watpliwosci.
                                                    Mnie chodzi o Wanie z Tambowa, ktory myli Warszawe z Bratyslawa.
                                                  • Gość: J.K.2 Re: Ostatni raz. IP: 195.70.208.* 09.06.04, 16:07
                                                    "Pilsudski nie popelnil zadnej zbrodni" - z tym mozno podyskutowac. Ale ja mam
                                                    na mysli, ze odpowiedzialnosc ponosi nie narod a politycy. Moi dziadkowi byli
                                                    deportowani z Polski, przeszli przez lagry NKWD. Ale nienawisci do Rosjan nie
                                                    mieli (a komunistow nie lubili do konca zycia).
                                                  • Gość: lewy eser mam watpliwosci wobec JK2 IP: 81.185.38.* 09.06.04, 17:23
                                                    sadze, ze nic nie zrozumiales z powyzszej dyskusji, choc probowales znalezc w
                                                    niej miejsce. zaprezentowales typowo rosyjskie stanowisko, ktore mozna strescic
                                                    nastepujaco :"o co sie rzucacie, polaczki? nas ruskich tez komuna mordowala,
                                                    dluzej i bardziej masowo. wszystko jest w porzadku, bo komuna choc surowa, to
                                                    sprawiedliwa. szli do gulagu wszyscy z listy nkwd, bez wzgledu na
                                                    nacjonalnost', burzuazja, pomieszcziki, bielyje oficera, esperantysci i
                                                    filatelisci". podobnie jest z mordercami polskich oficerow z kozielska,
                                                    ostaszkowa i starobielska w 1940 r. niby w porzadku, bo stalin wierchuszke
                                                    czerwonej armii wyrznal w 1937-40, a to przeciez byli jego "oficery"!
                                                    dopoki rosjanie nie naucza sie szacunku dla podstawowych wartosci
                                                    cywilizacyjnych, takich jak prawa jednostki, to o zadnym pojednaniu nie bedzie
                                                    mowy. bardzo jednoznacznie wskazuje na winowajce w tej sprawie : to rosjanie.
                                                    dopoki w rosji trwac bedzie odwieczne przekonanie, ktore strescic mozna
                                                    slowami "u nas ludiej mnogo", akces rosji -jako narodu - do cywilizacji
                                                    europejskiej bedzie warunkowy. jednostki maja do niej dostep od dawna.
                                                    mam nadzieje, ze wyrazilem sie jasno.
                                                  • Gość: NEMO Mam watpliwosci IP: *.mweb.co.za / *.mweb.co.za 09.06.04, 20:00
                                                    Nie moge dyskutowac z Kol "lewym eserem" na temat postaw rosyjskich, gdyz brak
                                                    mi w tej sprawie doglebnej wiedzy.
                                                    Tak sie jednak sklada, ze dosyc czesto uzywane jest pojecie "cywilizacji
                                                    europejskiej" Wielu dyskutujacych, w tym i "lewy eser" przyznaje lub ujmuje
                                                    prawo nalezenia do tego "kregu" roznym krajom. Jezeli istnieje "Klub
                                                    Cywilizacji Europejskiej", kto decyduje o czlonkostwie w takim "klubie"? Jakie
                                                    sa warunki nalezenia do tegoz "klubu"? Czy mozna takie "czlonkostwo" utracic
                                                    albo "za zaslugi" uzyskac? I najwazniejsze. Czyz nie jest zwykla uzurpacja
                                                    przesuwanie wedlug wlasnego widzi mi sie calych narodow do lub z
                                                    takiego "klubu"?

                                                    Pozdrawiam
                                                  • Gość: lewy eser postaram sie ujac to krotko IP: *.170.62.62.internet9t.9massy1-1-ro-bas-2.9tel.net 09.06.04, 23:57
                                                    moja proba tlumaczenia Ci na czym polega cywilizacja europejska bedzie
                                                    przypominala happening niemieckiego artysty Josefa Beuysa z lat 70-tych
                                                    pt. "Jak wytlumaczyc martwemu krolikowi sztuke wspolczesna". popatrz sobie na
                                                    webie, na pewno znajdziesz. potem poczytaj "czarodziejska gore" tomasza
                                                    manna, "lorda jima" conrada, a jesli nadal niczego nie rozumiesz, wypij soku z
                                                    czarnych jagod. to uspokaja nerwy. a potem poloz sie spac.
                                                    albo jestes naiwny, albo brakuje Ci tzw. kindersztuby.
                                                    pozdrowienia
                                                  • Gość: NEMO Re: postaram sie ujac to krotko IP: 5.5R4D* / *.saix.net 10.06.04, 16:10
                                                    Drogi "lewy eserze",

                                                    Ksiazki wspomniane akurat znam i moglbym dodac jeszcze kilka. Nie zmienia to
                                                    jednak faktu, ze Kolega nie odpowiedzial na zasadnicze pytanie, albo nawet dwa:

                                                    1. Kto nalezy do "Klubu Cywilizacji Europejskiej"?

                                                    2. Jakie sa kryteria przyjecia lub wykluczenia?


                                                    I nie jest to takie znowu dziwne, gdyz na cywilizacje europejska powoluja sie
                                                    narody od Europy oddalone i przebywajace poza Europa przez kilka stuleci. Z
                                                    tego moze wynika wniosek, ze czynnik geograficzny nie ma az tak duzego wplywu.
                                                    Mozna by dalej ale nie sadze by Kolega byl akurat zainteresowany. Latwiej
                                                    jest "mamrotac" cos o kindersztubie i obrazac oponenta niz wdawac sie w
                                                    dyskusje. A sadze, ze akurat ten temat jest dosyc ciekawy.

                                                    Pozdrawiam
                                                  • Gość: lewy eser drogi NEMO IP: 81.185.34.* 10.06.04, 17:48
                                                    prosze o wybaczenie, jesli uznales me wyjasnienia za obrazliwe. napisalem
                                                    zupelnie serio, bez przesmiewek. uwazam, iz krotkiej i jednoznacznej odpowiedzi
                                                    na Twe pytania nie da sie udzielic. odpowiedz na pytanie o to, kto jest
                                                    europejczykiem, a kto nim nie jest, nie da sie ujac w karby logiki formalnej,
                                                    twardego wyboru "tak albo nie". jest z tym, jak z ekspertyza medyka, lub
                                                    geologa, majacych do czynienia z bardzo zlozonymi, mniej lub bardziej
                                                    dlugowiecznymi, obiektami. Biorac pod uwage zbiorowosci historyczne takie, jak
                                                    narod, mozemy powiedziec, ze sa mniej lub bardziej europejskie, a ocena taka
                                                    dokonuje sie nie przez wyizolowana z biegu historii jednostke, ale wytwarza sie
                                                    na poziomie opiniotworczym. bylby to zatem swego rodzaju klub ponadnarodowy,
                                                    definiujacy nieostro - "miekko" - kryteria przynaleznosci. moge Ci np. podac
                                                    przyklad, jaka prawda uznawana za absolutna przez dany narod dyskwalifikuje go
                                                    pod katem przynaleznosci do cywilizacji europejskiej : uznawanie praw jednostki
                                                    za podrzedne wobec praw zbiorowosci ("jednostka zerem, jednostka bzdura...", "u
                                                    nas ludiej mnogo" etc.). i nie pomoze tu nic wspominanie, ze np. narod
                                                    niemiecki wydal Hitlera z jego ludobojczymi doktrynami. hitler nalezy do
                                                    cywilizacji europejskiej jako swego rodzaju wybryk. nie stanowi jednak jej
                                                    istoty. troche innaczej jest ze stalinem i jego osadzeniem w dlugowiecznej
                                                    tradycji rosyjskiego "trzeciego rzymu".
                                                    to, co chcialem wyrazic w poprzednim poscie, to stwierdzenie, ze europejskosc
                                                    trzeba oceniac, tak, jak ocenia sie powietrze, oddychajac.
                                                    lacze pozdrowienia
                                                  • borrka Szczyzny Matuszki R. 10.06.04, 18:27
                                                    Kultura rosyjska, niewatpliwie znaczaca w swiecie, nie jest kulura lacinska
                                                    i w tym znaczeniu europejska. Dla narodow slabiej osadzonych
                                                    w tej "lacinskiej europejskosci", jest ona niebezpieczna, jak LSD, grozi
                                                    rozpadem osobowosci zbiorowej.
                                                    Jednostki prowadzi na manowce oblomowszczyzny, dostojewszczyzny i tych
                                                    wszystkich "-szczyzn", ktore zrodzila Matuszka R.
                                                    To pociaga, ale ludzie slabi winni sie trzymac raczej z daleka.
                                                    Jak od alkaloidow sporyszu i zielonej portugalskiej nalewki na piolunie.
                                                    Pozostawcie degustacje fachowcom, jak Borrka.
                                                    My mamy odpowiedni dystans.

                                                    Ludzie Zachodu udaja jedynie, ze cos z tej schizofrenii Matuszki R. rozumieja -
                                                    nie rozumieja nic - wiec moga fascynowac sie do woli.
                                                    Naslazdatsia.
                                                    Im to nie zaszkodzi.
                                                  • Gość: NEMO Drogi Kolego Lewy Eserze IP: 5.5R4D* / *.saix.net 10.06.04, 18:52
                                                    Nie mam problemu z tym, co Kolega napisal, gdyz rzeczywiscie wielu spraw nie da
                                                    sie "zamknac" w wyraznie nakreslonych granicach. I tak jest w tym przypadku.
                                                    Jesli Kolega pamieta, w komunizmie mialo byc kazdemu wedle potrzeb a od kazdego
                                                    wedlug mozliwosci. Brzmialo to pieknie lecz problem byl w tym, kto ma dokonywac
                                                    ocen i rozdawac dobra oraz wymagac.
                                                    Sadze, ze w tej dyskusji probujemy wystapic roli takiego wlasnie "rozdawacza i
                                                    wymagacza".
                                                    Podal kolega przyklad podejscia do praw jednostki. Ale jest to kryterium takie
                                                    jakim go widzimy dzisiaj i chyba probujemy zapomniec, ze wyksztalcalo sie ono
                                                    przez dlugi okres czasu i nie wszedzie w tym samym momencie.
                                                    Oczywiscie mozemy powiedziec, ze np Hitler byl swego rodzaju "wybrykiem". No
                                                    tak, ale przez Europe lat miedzy 1918 i 1939 rokiem przeszla cala fala bardziej
                                                    i mniej groznych dyktatorow. Dzisiaj wiemy, ze bylo to zjawisko przemijajace
                                                    ale w tamtych czasach traktowano te sprawy powaznie - glosicieli hasel
                                                    o "wyzszosci" lub "nizszosci" bylo wielu.
                                                    A co zrobic np z okresem podbojow kolonialnych, ktore w dzisiejszych
                                                    kategoriach graniczyly z lub byly ludobojstwem ( w skali czasu trudno nazwac je
                                                    wybrykiem). Chce bysmy sie dobrze zrozumieli, nie zamierzam rozdzierac szat, to
                                                    jest tez czesc naszego cywilizacyjnego dziedzictwa. Nawet nie ma mozliwosci by
                                                    ktos to dziedzicto mogl zabrac lub "wydziedziczyc" z europejskosci.
                                                    Osobiscie sadze, ze dosyc latwo jest znalezc kij na kazdego, a szczegolnie w
                                                    takich sprawach. I jeszcze jedno. Na Zachodzie mowiac o II w.s. czesto nie
                                                    uzywa sie slowa "Niemcy" lecz "nazisci". Rzecz chyba w tym by nie urazic uczuc
                                                    Niemcow. Moze takie podejscie warto wyprobowac rowniez w stosunku do innych
                                                    nacji. Szkody zadnej nie bedzie a zysk wielki.

                                                    Pozdrawiam
                                                  • Gość: lewy eser zgoda, nazisci.... IP: 81.185.37.* 11.06.04, 18:48
                                                    Bogiem, a prawda! nazisci w niemczech, klika militarystyczna w japonii,
                                                    faszysci w slonecznej italii, to szalenstwo dotykalo niestety cale narody.
                                                    zaraza ta miala bardzo silny zwiazek z ideologia mocarstwowa. musisz jednak
                                                    przyznac, ze rozne warianty faszyzmu zabarwialy sie bardzo specyficznie w
                                                    zaleznosci od przynaleznosci narodowej. trudno to moze porownywac, ale chyba
                                                    bardziej "oplacalo sie" byc opozycjonista we wloszech i pic rycyne w obozie na
                                                    pantellerii, niz przeciwstawiac sie rezimowi hitlera z wiadomymi skutkami. mimo
                                                    to, zarowno niemcy, jak i wlosi przestrzegali konwencji genewskiej, choc
                                                    mogliby ja tak odrzucac, jak zssr, czy japonia. no, tu sie zblizamy do meritum
                                                    dyskutowanych spraw "europejskich". zgadzamy sie, ze areopagu dla decyzji w tej
                                                    sprawie nie ma. natomiast czujemy, ze taka np. malta jest niedwuznacznie
                                                    europejska, a liban juz nie za bardzo (choc banki tam jak w szwajcarii).
                                                    kryterium respektowania praw jednostki ksztaltowalo sie poczawszy od
                                                    cywilizacji grecko-rzymskiej (opozycja grecy-barbarzyncy znana juz od czasow
                                                    wojen perskich, to tam po raz pierwszy chyba uzyto pojecia "europoei"). dwa i
                                                    pol tysiaca lat trwalo rozciaganie tych pojec na wszystkie warstwy spoleczne,
                                                    ale ten proces zachodzil tylko w europie. wystarczy popatrzec na wspolczesna
                                                    kwestie praw czlowieka w chinach, iranie, czy krajach arabskich. no, jeden
                                                    wyznacznik, za to jak dobrze sprawdzony!
                                                    lacze pozdrowienia
                                                  • Gość: NEMO Zgoda - nie do konca. IP: *.mweb.co.za / *.mweb.co.za 11.06.04, 22:31
                                                    Jesli moge zwrocic uwage, malo istotna ale zasadnicza. W czasie dzialan
                                                    wojennych II w.s. strona niemiecka miala problemy z przestrzeganiem zasad
                                                    Konwencji Genewskiej ( bylismy barbarzyncami - tak okresli to moj znajomy,
                                                    rodowity Niemiec). Bylo to sczegolnie widoczne w przypadku jencow rosyjskich
                                                    (wobec tych obowiazywalo prawo eksterminacji), choc nie tylko ( o sprawach
                                                    eksterminacji ludnosci cywilnej nawet nie ma co mowic). Zgadzam sie, ze sprawa
                                                    praw jednostki jest czastka europejskiej tradycji. Nie da sie jednak
                                                    zaprzeczyc,ze rozne kraje europejskie przechodzily w tym wzgledzie okresy
                                                    regresu.
                                                    Pozwole sobie zrobic symoliczny "jeden krok do tylu". W tych naszych dyskusjach
                                                    chodzi chyba o jeszcze jedna, moze zasadnicza sprawe - jak widzimy siebie i
                                                    inne nacje ( w tym przypadku Rosjan czy tez Rosje).
                                                    Najpierw uwaga ogolna. Jako europejczycy jestesmy strasznie dumni z tego co
                                                    nazywamy cywilizacja europejska. Czy kolega zdaje sobie sprawe z faktu, ze w
                                                    Afryce nie jestesmy postrzegani jako piekni i wspaniali, jako rycerze w
                                                    blyszczacych zbrojach - niestety nieskazitelna szata cywilizacji europejskiej
                                                    jest w tych stronach mocno pobrudzona i poszargana. Sa miejsca gdzie wobec
                                                    bialego czlowieka nie skrywa sie niecheci. Jesli dobrze przysluchac sie
                                                    wypowiedziom to cywilizacja europejska wcale nie stoi na strazy praw jednostki
                                                    ( przynajmniej nie jest to prawo uniwersalne rozciagane na wszystkich
                                                    mieszkancow globu ).
                                                    Po drugie, czesto nam, Polakom wytyka sie (czasami z bolesnym rezultatem)
                                                    chorobliwa antyrosyjskosc. Oczywiscie unosimy sie wtedy swietym gniewem i
                                                    traktujemy to jako oszczerstwo - bardzo ludzka reakcja. Zaden narod nie lubi
                                                    miec negatywnych cech i nie jestesmy tu wyjatkiem.
                                                    Ja dzisiejsza Polske widze z odleglosci 10 000km i okazuje sie,ze moj odbior i
                                                    moje reakcje nie pokrywaja sie z odczuciami Polakow w Polsce. Moje dzieci,
                                                    czasami z niebywala ostroscia i logika, zwracaja moja uwage na polskie postawy
                                                    i zachowania wedlug nich absurdalne. Nie chce powiedziec, ze maja zawsze racje,
                                                    ja tez bedac mlodym widzialem wszystko klarownie i logicznie( przynajmniej w
                                                    moim odczuciu). Moral jest jednak taki, ze moze warto przez chwile pomyslec nad
                                                    tym, co do nas mowia ludzie emocjonalnie nie zaangazowani. Po przemysleniu moze
                                                    okazac sie,ze wcale nie jestesmy czescia rozwiazania ale wlasnie czescia
                                                    problemu w tamtej czesci Europy. Prosze sie zastanowic przez chwile jak
                                                    wygladalyby listy rozbieznosci pogladow miedzy Polska i wszystkimi
                                                    sasiadujacymi z Polska krajami.
                                                    Wobec tego, zanim zaczniemy pokrzykiwac o barbarzynstwie i nie-europejskosci
                                                    poszczegolnych krajow, warto wziac pod uwage taka mozliwosc, ze przyjdzie nam
                                                    zrewidowac jedynie sluszne postawy. A bedzie to tym mniej bolesne i
                                                    zawstydzajace im wiecej wstrzemiezliwosci wykazemy obecnie. To samo oczywiscie
                                                    dotyczy strony przeciwnej, ale to juz jest odzielne, rownie trudne zagadnienie.
                                                    Mowi sie, ze klamstwo powtarzane 1000 razy staje sie prawda. Czy jednak
                                                    tysieczne powtarzanie klamstwa doprowadzi nas do prawdy?

                                                    Pozdrawiam
                                                  • Gość: lewy eser konwencja genewska IP: 81.185.33.* 12.06.04, 14:27
                                                    juz tylko na marginesie w sprawie konwencji genewskiej. moze Pan sprawdzic, ze
                                                    ZSSR nie podpisal konwencji genewskiej i stad tez niemcy uznali, ze nie musza
                                                    jej wobec jencow sowieckich stosowac. nie stosuje sie jej wobec formacji
                                                    partyzanckich, stad rozstrzeliwanie wzietych do niewoli partyzantow nie
                                                    sprzeciwialo sie jej. natomiast powstancy z powstania warszawskiego po
                                                    kapitulacji zostali potraktowani przez niemieckie dowodztwo jako jency wojenni -
                                                    walczyli w mundurach jako czesc armii kraju, ktory konwencje genewska podpisal.
                                                    panski argument dotyczacy sowieckich jencow jest nietrafny, a ponadto
                                                    potwierdza ma teze o glebokiej nie-europejskosci kultury rosyjskiej. prosze
                                                    zwrocic uwage, ze w jej sklad wchodzi zarowno platon, arystoteles, bach i
                                                    beethoven, jak i goebbels, himmler, torquemada i pisarro. zadna cywilizacja nie
                                                    jest absolutnie cacy i nie o to mi chodzilo w mych wywodach, jesliby chcial sie
                                                    Pan w nie wglebic, by udowadniac jej wyzszosc moralna nad innymi. skadze,
                                                    sprawa dotyczy czegos, co mozna by nazwac taksonomia cywilizacji. upraszczajac
                                                    mozna by to sprowadzic do pytania czy na przyklad nietoperz to ssak - bo ma
                                                    futerko - czy ptak -bo ma skrzydelka.
                                                    z tego tez wzgledu odmawiam rosji przynaleznosci do cywilizacji europejskiej
                                                    pomimo zapozyczonych z europy instytucji politycznych i prawnych, pomimo tego
                                                    ze rosjanie uczestniczyli w budowie kultury europejskiej, ze pisza powiesci,
                                                    komponuja muzyke etc etc... rosyjskiemu akcesowi do europy brakuje akceptacji
                                                    kilku zasadniczych elementow nalezacych do kregu wartosci, ktore sa i byly w
                                                    europie wyznawane od wiekow niezaleznie od koniunktur politycznych. rosja
                                                    przyjela swoj alfabet cywilizacyjny z bizancjum z jego cezaro-papizmem, podczas
                                                    gdy w zachodniej europie (wlaczywszy w to polske, czechy, wegry) odbywal sie
                                                    proces oddzielenia wladzy swieckiej od duchownej (wojny papiestwa z cesarstwem,
                                                    nawet u nas mord sw. stanislawa - to wszystko przejawy tego procesu). w ten
                                                    sposob emancypacja jednostki wobec wladzy zwierzchniej mogla zapoczatkowac sie
                                                    w europie, natomiast na rusi zatriumfowalo poddanie sie jednostki obu silom -
                                                    politycznej i religijnej - i podporzadkowanie jej celom zbiorowosci. na to
                                                    nalozylo sie od 13w jarzmo mongolskie, ktore w dodatku zlamalo najbardziej
                                                    oswiecone wplywy bizancjum i przekazalo prymat polityczny autokratycznej
                                                    moskwie. spoleczenstwo rosyjskie do tej pory jeszcze nie wzielo sie do obrony
                                                    swoich praw. wszelkie zmiany sa tam narzucane z gory przez mniej lub bardziej
                                                    oswieconych autokratow. cos wydawalo sie zaswitac w pierwszym okresie rzadow
                                                    jelcyna, ale w koncu spoleczenstwo obywatelskie zacichlo pod presja idei
                                                    imperialnych i sprowokowanej przez fsb drugiej wojny czeczenskiej. narod
                                                    rosyjski masowo wybral imperium zamiast praw jednostki.
                                                    tak wygladaja sprawy widziane z perspektywy innej niz 10000 km i ironicznych
                                                    uwag potomstwa. chcialem dodac, ze rosje znam na co dzien - moja zona jest
                                                    rodowita rosjanka - a w krajach WNP m.in. na kaukazie spedzilem dobrych kilka
                                                    lat zycia.
                                                    nie uwazam polski i polakow za ideal, ale kiedy ktos mnie spyta, gdzie
                                                    przebiega na wschodzie granica europy, to bez wiekszych watpliwosci podam mu
                                                    linie z grubsza odpowiadajaca granicom polski przedrozbiorowej.
                                                    uklony
                                                  • Gość: NEMO Re: konwencja genewska IP: *.mweb.co.za / *.mweb.co.za 12.06.04, 16:16
                                                    Na marginesie Konwencji Genewskiej. Niemcy Konwencji nie przestrzegali z
                                                    przyczyn czysto ideologicznych a nie prawnych. Zastanawia mnie jednoczesnie
                                                    argumentacja Kolegi. Czy mam wobec tejze rozumiec,ze takie wlasnie traktowanie
                                                    jencow rosyjskich nie naruszalo zadnych norm? Czy wobec tego Rosja miala
                                                    obowiazek traktowania jemcow zgodnie czy tez z pominieciem Konwencji?
                                                    Implikacje takiego podejscia sa dosyc rozlegle. Ale jest to zasadniczo margines
                                                    naszej dyskusji.
                                                    Przeczytalem z uwaga co Kolega napisal. Chyba obaj zdajemy sobie sprawe z
                                                    faktu, ze mozemy taka wymiane pogladow prowadzic w nieskonczonosc.
                                                    Nie pretenduje jednoczesnie do znajomosci Rosji czy tez Rosjan i na tym polu
                                                    bez walki ustapie Koledze miejsca. Rowniez nie bylo zadnej ironii w tym co
                                                    pisalem o sobie i dzieciach ( zreszta ich uwagi wcale nie sa ironiczne lecz
                                                    wynikajace z zaciekawienia i sympatii do Polski). Rzecz chyba w tym, ze wiele
                                                    spraw i ocen jest wzglednych. Dla Kolegi oczywista jest nie - europejskosc
                                                    Rosji, zas dla mnie nie jest to takie pewne. Najwyrazniej z zupelnie roznych
                                                    powodow i innego widzenia swiata.
                                                    Gdzies na poczatku polecilem "borrce" ksiazke Kapuscinskiego "Wojna Futbolowa".
                                                    Jest tam krotki rozdzialo Afrykanerach. Radze siegnac po te ksiazke i
                                                    przeczytac ten jeden rozdzialik. Akurat ten temat zanm bardzo dobrze i ogarnia
                                                    mnie lekkie przerazenie, ze mozna w ten sposob pisac o jakimkolwiek narodzie.
                                                    Moglbym dodatkowo polecic zmiane slow Afrykaner, afrykanerski na np Polak,
                                                    polski czy Rosjanin, rosyjski itd i rowniez bedzie pasowac jak ulal.
                                                    I jeszcze drobna dygresja. Duchowy ojciec apartheidu, mozna powiedziec tworca
                                                    calej intelektualnej(?) podbudowy, H. Vervoerd by bardzo inteligentnym i
                                                    logicznym czlowiekiem. Logice jego wywodow bylo trudno sie oprzec nawet poslom
                                                    opozycji. Rzecz w tym ze najczesciej cala struktura wywodow byla oparta na
                                                    falszywch zalozeniach.
                                                    Moze byc i tak, ze nasze wywody sa takim elaboratami w stylu premiera
                                                    Vervoerda. Co nie zmienia faktu, ze warto poznac inne poglady i argumentacje
                                                    im towarzyszace.

                                                    Serdecznie pozdrawiam
                                                  • Gość: J.K.2 do lewy eser IP: 195.70.208.* 12.06.04, 14:05
                                                    gdzie slyszales - "u nas ludiej mnogo"?
                                                    Ja znam rosyjskie "nado - tak nado" i polskie "bo sie nie oplaca" (taka drobna
                                                    roznica w charakterze).
                                • Gość: J.K.2 J.Gedroyc-takie dziadowstwo jak Solzenicyn czy IP: 195.70.208.* 05.06.04, 11:04
                                  Kowaliow. "Odnogo pola jagody".
                                • Gość: Misza Re: Teraz rozumiem ;)) IP: 195.208.237.* 06.06.04, 00:25
                                  Gość portalu: Polka napisał(a):
                                  > Jerzy Giedroyc /1906-2000/, desident konieszno. Dla polakow on takij był
                                  > awtoritet kak dla ruskih Siergiej Kowaliow. Oni byli znakomymi.

                                  Dorogaja Polina. Prosti, no Kowaljow dla menia odin iz samych poganych ludej iz Rossii. Takze kak i Nowodworskaja. Nazywajut terrorisyow czeczenskich partizanami i oprawdywajut ich terrakty. Wystupajut za otdeleniue Czeczni ot Federacii i w 1995 godu Kowaljow liczno prizwyal naszych soldat w CZecznie dezertirowat. Takoj czelowiek zasluzywajet tol'ko prezrenia. Prosti za zestkost, no eto mnienie bywszego oficera Rossijskoj Armii...

                                  > Głownyj redaktior "NP", kotoryj w miestie z Giedroyciom sprawil nasze dzielo,
                                  > eto otlićnyj pieriewodczik Sołżenicyna, Babla i Mandelsztama, drug mnogih
                                  > ruskih pisatieli i otlicznyj znatok Rossiji.

                                  Nie somniewajus' w rtom. POczital neskol'ko statej s Waszego sajta - pozaluj eto samyje pozitiwnyje statji (awtorstwa POlakow) o Rossiji kotoryje ja widel :))

                                  Priwet
                                  Misza
                                  • Gość: J.K.2 Re: Teraz rozumiem ;)) IP: 195.70.208.* 06.06.04, 11:55
                                    "Nowaja Polsza" - zydowska mentalnosc i autorzy Zydzi. A gdzie mozno znalezc
                                    artykuly prawdziwych Polakow i Rosjan?(mam na mysli mentalnosc a nie narodowosc)
                                    • Gość: Misza Re: Teraz rozumiem ;)) IP: 195.208.237.* 06.06.04, 12:26
                                      Gość portalu: J.K.2 napisał(a):
                                      > "Nowaja Polsza" - zydowska mentalnosc i autorzy Zydzi.

                                      Nie mam nic przeciwko Zydom, bo wzystko zalezy od konkretnego czlowieka a nie narodwosci.
                                      Np. nie lubie Rosjan takich jak Nowodworskaja, Kowaljow, CZernomyrdin, Jelcyn... i lubie takkich Zydow jak Solowjew, Rajkin, gen. Rochlin itd.


                                      > A gdzie mozno znalezc
                                      > artykuly prawdziwych Polakow i Rosjan?(mam na mysli mentalnosc a nie narodowosc
                                      > )

                                      NIew iem. Czytalem artykuly z "Nowoj POl'szi" i mnie spodobali sie. Nie obchdozi mnie hjakiej narodowosci jest autor.
                                      • Gość: J.K.2 Re: Teraz rozumiem ;)) IP: 195.70.208.* 06.06.04, 12:38
                                        Ja tez nie mam nic przeciwko Zydom. Tylko niech o polskich kwestiach rozwazaja
                                        sami Polacy. Ciekawie czytac ich wlasne(Polakow) opinii.
                                        • Gość: Misza Re: Teraz rozumiem ;)) IP: 195.208.237.* 08.06.04, 18:01
                                          Gość portalu: J.K.2 napisał(a):
                                          > Ja tez nie mam nic przeciwko Zydom.

                                          Aha.. Jak w dowcipie - Nienawidze 2 rzeczy - rasizm i nigrow ;)))

                                          > Tylko niech o polskich kwestiach rozwazaja
                                          > sami Polacy. Ciekawie czytac ich wlasne(Polakow) opinii.

                                          A co mozna zrobic jesli POlacy (etniczne) w Rosjanach widza wrogow?
                                          Zydzie nei, bo moze dlatego ze my ich uratowali (i oni ten fakt rozumieja jednoznacznie, a nie "w porownaniu") od zaglady faszystowskiej ? ;)))
                                          • Gość: J.K.2 Re: Teraz rozumiem ;)) IP: 195.70.208.* 09.06.04, 10:51
                                            Misza - to, ze napisalem, ze Zydzi maja wlasny punkt widzenia polsko-
                                            rosyjskich stosunkow nie oznacza, ze ja ich (Zydow)nienawidze.
                                            "Polacy(etniczne) w rosjanach widza wrogow"- ogolniasz(wseh pod odnu
                                            grebionku?). Owszem - istnieja uprzedzenia, mity i kity - ale bedziemy poznawac
                                            prawde i uwalniac sie od wzajemnych uraz.
                                            • Gość: Misza Re: Teraz rozumiem ;)) IP: *.ats51.donpac.ru 10.06.04, 07:55
                                              Gość portalu: J.K.2 napisał(a):

                                              > Misza - to, ze napisalem, ze Zydzi maja wlasny punkt widzenia polsko-
                                              > rosyjskich stosunkow nie oznacza, ze ja ich (Zydow)nienawidze.

                                              No nie wiem. Przeczytaj swoje posty - mozna bylo pomyslec ze masz negatywny stosunek do nich ;)))

                                              > "Polacy(etniczne) w rosjanach widza wrogow"- ogolniasz(wseh pod odnu
                                              > grebionku?).

                                              Oczywiscie mowie o wiekszosci. Moze "wrog" to zbyt mocne slowo, ale z wlasnego dosw. moge powiedziec ze w szczerzej rozmowie koledzy POlacy mi mowili "Misza jestes normalny, rowny chlop nie taki jak inni Rosjanie" Kiedy pytam jacy "inni", odpowiadaja ze (mimo ze zadnego ROsjanina oprocz mnie nie znaja) uwazaja nas za jakichs nieogolonych debilow-dzikusow, ktorzy marza o podboju POlski/Europy/Swiata. Oto co robi propaganda antyrosyjska z ludzmi ;)))

                                              > Owszem - istnieja uprzedzenia, mity i kity - ale bedziemy poznawac
                                              > prawde i uwalniac sie od wzajemnych uraz.

                                              Masz racje, ale ten proces przypomina mi taniec "krok do przodu- dwa do tylu"...

                                              P.S.

                                              J.K.2 a ty przypadkiem nie jestes tym J.K. ktorego spotykalem natym forum 2 latat temu ? Tamten czesto jezdzil do Kaliningradu a w swoich czasach byl w Solidarnosci :))
                                              • Gość: J.K.2 Re: Teraz rozumiem ;)) IP: 195.70.208.* 10.06.04, 10:26
                                                Misza - 2 lata temu nie bylem na tym forum. A do Solidarnosci mam skeptyczny
                                                stosunek.
                                                • Gość: Misza Re: Teraz rozumiem ;)) IP: *.ats51.donpac.ru 11.06.04, 08:00
                                                  Gość portalu: J.K.2 napisał(a):

                                                  > Misza - 2 lata temu nie bylem na tym forum. A do Solidarnosci mam skeptyczny
                                                  > stosunek.

                                                  Ok. Rozumiem
    • Gość: Wqrwiony2 Więcej pozytywnych artykułów w obie strony - to IP: *.aine.pl 28.05.04, 19:41
      recepta na dobre sąsiedztwo. Szklanka zawsze może być "w połowie pełna", albo "w
      połowie pusta", ale różnica jest wyraźna...
    • Gość: J.K.2 slodkawy polski artykul specjalnie dla Polakow. IP: 195.70.208.* 02.06.04, 11:26
      polecam artykul w Die Welt. Gerhard Gnauk. Polen geraet mehr und mehr in die
      innenpolitische Krise.(02/06/2004).
      • Gość: J.K.2 Polska-"pomost' do rodziny panstw cywilizowanych? IP: 195.70.208.* 02.06.04, 11:33
        Ah te polskie brednie. Rosyjskie polityki nigdy nie traktowali Polski powaznie.
        • borrka Re: Polska-"pomost' do rodziny panstw cywilizowan 02.06.04, 11:37
          I do tego tylko sprowadzaja sie nasze pragnienia.
          Nie traktujcie nas powaznie.
          Macie inne problemy, co Wam Polsza.
          Kazdy rok, gdy Rosja nie traktuje nas powaznie, to jak wygrana w ruletke.
          • Gość: J.K.2 Re: Polska-"pomost' do rodziny panstw cywilizowan IP: 195.70.208.* 02.06.04, 11:49
            tylko pragnienia? I nic konkretnego?
            • Gość: lewy eser tak, Polska most do rodziny panstw cywilizowan IP: 81.185.38.* 09.06.04, 17:25
              sadze, ze nic nie zrozumiales z powyzszej dyskusji, choc probowales znalezc w
              niej miejsce. zaprezentowales typowo rosyjskie stanowisko, ktore mozna strescic
              nastepujaco :"o co sie rzucacie, polaczki? nas ruskich tez komuna mordowala,
              dluzej i bardziej masowo. wszystko jest w porzadku, bo komuna choc surowa, to
              sprawiedliwa. szli do gulagu wszyscy z listy nkwd, bez wzgledu na
              nacjonalnost', burzuazja, pomieszcziki, bielyje oficera, esperantysci i
              filatelisci". podobnie jest z mordercami polskich oficerow z kozielska,
              ostaszkowa i starobielska w 1940 r. niby w porzadku, bo stalin wierchuszke
              czerwonej armii wyrznal w 1937-40, a to przeciez byli jego "oficery"!
              dopoki rosjanie nie naucza sie szacunku dla podstawowych wartosci
              cywilizacyjnych, takich jak prawa jednostki, to o zadnym pojednaniu nie bedzie
              mowy. bardzo jednoznacznie wskazuje na winowajce w tej sprawie : to rosjanie.
              dopoki w rosji trwac bedzie odwieczne przekonanie, ktore strescic mozna
              slowami "u nas ludiej mnogo", akces rosji -jako narodu - do cywilizacji
              europejskiej bedzie warunkowy. jednostki maja do niej dostep od dawna.
              mam nadzieje, ze wyrazilem sie jasno.

              • Gość: J.K.2 historja IP: 195.70.208.* 10.06.04, 10:06
                sadze, ze nie znasz historii Rosji. Rewolucja i komunizm w Rosji sa zjawiska
                polityczne i socjalne bardzo skomlikowane. Komunizm mial dla Rosji i dobre i
                zle skutki.
                Mord polskich oficerow w Katyniu(1941r.) - bez watpienia sprawa Niemcow. Dziwi
                mnie, ze w Polsce ciagle sa spekulacii na ten temat (dla czego nie podac sprawe
                do sadu? Brak dowodow?).
                spisek Tuchaczewskogo,Putny,Primakowa przeciwko Stalina. A po co Stalinu przed
                wojna V kolumna?(trockistow i innych opozycjonierow). Zeby w czasie wojny
                otrzymac rewolucje?
                I jakie masz prawo stawiac warunki "akcesu rosji do cywilizacji
                europejskiej"? Poczucie wyzszosci?
                • Gość: lewy eser mord polskich oficerow w katyniu przez niemcow? IP: 81.185.39.* 10.06.04, 20:39
                  no i chlopie, wyglupiles sie tak, ze juz lepiej nie pojawiaj sie pod tym
                  pseudonimem na forum. mam nadzieje, ze z twej strony to tylko prowokacja i ze
                  sam w to nie wierzysz. jestes najlepszym argumentem na azjatyckosc rosji.
                  zegnaj.
                  • Gość: J.K.2 zamiast argumentow - wpadasz w scieklosc? IP: 195.70.208.* 11.06.04, 11:16
                    i to ma swiadczyc o panskiej "europejskosci"?
                    • borrka Ty nawet nie rozumiesz, co to prawda. 11.06.04, 11:45
                      O naszej europejskosci swiadczy umiejetnosc powiedzenia prawdy.
                      Ty powtarzasz komunistyczne klamstwa, wiec dyskusja z Toba jest bezprzedmiotowa.
                      Mordercy, patologiczne kreatury z NKWD, to tez Rosjanie i my, mimo syrenich
                      spiewow o pojednaniu, pamietamy o tym.
                      Jakaz z toba moze byc dyskusja na argumenty ?
                      Matem ?
                • Gość: Polka Re: historja IP: *.ksk.net.pl / *.ksk.net.pl 11.06.04, 22:17
                  Już trybunał norymberski nie zgodził się na włączenie zbrodni katyńskiej w spis
                  przestępstw nazistowskich. Churchill długo milczał, choć prawdę znał, by nie
                  drażnić sojusznika. W końcu i on zaczął mówić, po czym prawdę uznał cały
                  parlament i rząd brytyjski. To samo stało się w USA dzięki komisji Madena.
                  14 października 1992 roku specjalny wysłannik Jelcyna wręczył na Belwederze
                  Wałęsie tak zwany "pakiet numer jeden" - to jest oryginał ukazu Biura
                  Politycznego KC WKP(b) z 5 marca 1940r. dekretujący rozstrzelanie internowanych
                  Polaków. 3 marca 1959 Aleksander Szelepin, przewodniczący KGB, złożył na ręce
                  Chruszczowa notę z dokładną liczbą ofiar - 21 857 - co w 1992 roku jeszcze
                  osobiście potwierdził.
                  We wrześniu 1989 roku grupa Memoriał odnalazła cmentarzysko 6311 polskich
                  jeńców z obozu Ostaszkow w miejscowości Miednoje pod Kalininem, na terenie
                  letniska pracowników NKWD. Szanowny JK, Niemcy na te tereny nigdy nie dotarli!
                  Było jeszcze zatopienie około 6 tys. Polaków na barkach na Morzu Białym.
                  Potężne barki, wywiezione daleko w morze, dziurawione przez rosyjskich
                  żołnierzy, którzy później przechodzili na prowadzące statki. Szanse na
                  uratowanie się jeńców były żadne ze względu na odległość od brzegu i
                  temperaturę wody. Świadkowie byli i opowiadali! I to nie Polacy a Rosjanie!
                  Drogi JK! O tyle mogę zrozumieć Twoją niewiedzę, że rosyjskie podręczniki
                  historii do dziś pozostawiają wiele do życzenia.
                  • Gość: J.K.2 Re: historja IP: 195.70.208.* 12.06.04, 11:08
                    "pakiet numer jeden" dla Walesy - falszywka (dla tego polska strona jego
                    nikomu nie pokazuje).
                    nota Szelepina - tez falszywka 1992r(ale tak portacznie wykonana, ze jest
                    smiechu warta).
                    cmientarz w miejscowosci Miednoje - sami Polacy maja watpliwosci czy tam byli
                    jakies polskie oficerzy.
                    "6 tys. Polakow na barkach na Morzu Bialym" - Polina,skad slyszales takie mity?

                    polecam: С.Стрыгин. "Байка про Манчжурию, или что на самом деле говорила
                    советская сторона полякам о судьбе пропавших пленных польских офицеров".
                    газета "Дуэль" 2003-51(348) www.duel.ru/200351/?51_6_1

                    Ю.Мухин. "Антироссиская подлость" patriotica.ru ( muhin_antiros )
                  • Gość: lewy eser tu niestety rozbilismy sie o granice porozumienia IP: 81.185.33.* 12.06.04, 14:35
                    nic na to nie poradzisz, ani Ty, ani sp. red. Giedroyc, ani nawet swieci
                    Panscy...
                    lacze pozdrowienia
                    • Gość: J.K.2 tu niestety tylko Twoje emocii... IP: 195.70.208.* 12.06.04, 14:38
                      • Gość: Polka Re: tu niestety tylko... IP: *.ksk.net.pl / *.ksk.net.pl 12.06.04, 21:03
                        Drogi JK!
                        Napisz jeszcze, że gułagi nie istniały, a wówczas całkowicie uwierzę w Twoją
                        szczerość.
                        • Gość: J.K.2 historia IP: 195.70.208.* 19.06.04, 10:56
                          Pod czas wizyty prezydenta Putina w Warszawie w styczniu 2002r pytano go o
                          odszkodowaniach dla deportowanych Polakow. Ale o Katyniu - ani slowa. I zadne
                          polskie czasopismo nie wspomnialo o Katyniu. Brak dowodow? (wlasnie-tylko
                          spekulacii).
                      • Gość: Polka Re: tu niestety tylko Twoje emocii... IP: *.ksk.net.pl / *.ksk.net.pl 14.06.04, 11:26
                        W styczniu 1945 roku NKWD weszło do Krakowa. Według pierwszego prikazu miało
                        szukać Rosjan, a wiedziało, że tu chowają się od czasów rewolucji biali.
                        Dorwali księżną, która była sekretarzem klubu białych Rosjan. Dała wszystkie
                        adresy i NKWD szło od mieszkania do mieszkania jak po sznurku. Część białych
                        uciekło pod Kraków, do pobliskich wsi, mając świadomość, że front pójdzie za
                        chwilę dalej, na Berlin. Mój dziadek Dymitr nie schował się. Czekał na swoich
                        rodaków i cieszył się jak dziecko. Stawił się na wezwanie i nigdy więcej nie
                        wrócił. Mojej babci z dziećmi nie tknięto tylko dlatego, że Kraków był zbyt
                        znaczącym i zbyt mocno polskim terytorium, a zobowiązania wobec koalicjanttów
                        zachodnich już Stalina do pewnej wstrzemięźliwości zmuszały. Po odwilży 1956
                        roku oficjalnie babcię uznano za wdowę. Szukaliśmy śladów dziadka poprzez
                        Ośrodek "Karta". Nikt nic nie wie, nawet nie wiemy czy został wywieziony czy
                        dostał kulę w łeb jeszcze w Krakowie.
                        Nikt nic nie wie! Czy to, drogi JK, znaczy, że mój dziadek nigdy nie istniał? I
                        to, co teraz piszę być może jest kolejną fałszywką? A może ja też nie istnieję,
                        bo skąd mogę istnieć, jeżeli mojego dziadka nigdy na świecie nie było?
                        Zacytuję Ci Fiodora Dostojewskiego:
                        " I spojrzał nań tym czystym, szczerym, promiennym spojrzeniem, którym patrzy
                        Rosjanin zawsze wtedy, kiedy kłamie"
                        • borrka Cytat z Dostojewskiego. 14.06.04, 13:29
                          " I spojrzał nań tym czystym, szczerym, promiennym spojrzeniem, którym patrzy
                          Rosjanin zawsze wtedy, kiedy kłamie"

                          Klamstwo jest stalym elementem rosyjskiej kultury i dlatego rozmowy z Rosjanami
                          sa tak trudne.
                          Nie ma w nich poczucia, iz jest to czyms niewlasciwym, jesli sluzy osiagnieciu
                          celu w polityce, dyskusji.
                          Jeden z politykow serbskich w oficjalnym wystapieniu stwierdzil, iz
                          isnieje "patriotyczne klamstwo".
                          Jakze to pasuje do Rosji, nie wylaczajac Dostojewskiego !

                          • Gość: lewy eser Dostojewscy h. wlasnego IP: 81.185.37.* 14.06.04, 19:12
                            ziemianie minscy, pinscy i nowogrodzcy... przy jakichkolwiek watpliwosciach
                            zagladam do Bonieckiego (tu: t.IV, str. 391). fiodor z pewnoscia byl potomkiem
                            jednej z ich prawoslawnych galezi z minszczyzny. jego zywiolowa nienawisc do
                            polakow miala prawdopodobnie charakter kompensacji. nie mam zamiaru epilogowac
                            na ten temat. obsesjonat, dusze rosyjska znal, jak malo ktory. stosunki polski
                            z prawoslawiem - bardzo zlozone, nie na miare tych kilku linii. czy mozna to
                            bylo pogodzic? dlaczego sie nie udalo?
                            • Gość: Polka Re: Dostojewscy h. wlasnego IP: *.ksk.net.pl / *.ksk.net.pl 14.06.04, 20:39
                              Eserze!
                              Pozwól, że spróbuję Ci wytłumaczyć nienawiść Dostojewskiego do Polaków.
                              Tłumaczyłam to Borrce na innym forum, lecz nie chciał tego przyjąć do
                              wiadomości.
                              Otóż, Dostojewski po oskarżeniu za współpracę z "pietraszewcami", trafił na
                              zsyłkę do Omska. Wcześniej jeszcze został skazany na karę śmierci, którą prawie
                              przeżył, bo był wyprowadzony pod ścianę, gdzie odczytano mu wyrok, zarepetowano
                              broń, wycelowano i dopiero wtedy odczytano ułaskawienie cara. To dodaję, by
                              pokazać jak bardzo takie przeżycie zmienia psychikę człowieka, zwłaszcza
                              genialnego pisarza. Na zsyłce miał do czynienia z dwojakim rodzajem skazańców.
                              Z jednej strony byli to typowi bandyci - ciemni ruscy chłopi, którzy zarżnęli
                              kogoś tam, przeważnie po pijanemu. Drugimi byli Polacy - inteligencja
                              działająca w takich spiskach jak na przykład Filareci. Z nimi jedynie mógł
                              Dostojewski sobie porozmawiać i rozmawiał, po francusku. Jednej rzeczy - jako
                              myśliciel przekonany o winie każdego za wszystko co człowieka spotyka w życiu -
                              nie mógł pojąć. Ci prości bandyci mówili: tak, wziąłem siekierę i uciąłem łeb.
                              Jestem winien. Zaś Polacy absolutnie nie przyjmowali jakiejkolwiek winy na
                              siebie. Byli męczennikami wielkiej polskiej sprawy. Dla Dostojewskiego było to
                              nie do pojęcia. Dostawał szału i w ten sposób znienawidził Polaków in toto.
                              Także, używając określenia "kompensacja" weź to pod uwagę.
                              Że był szalony, to prawda. Że Stawrogin prawie zgwałcił dziewczynkę, bo
                              Dostojewski sam to zrobił, to też prawda. Że znienawidził Polaków to również
                              prawda, ale biorąc pod uwagę wiele innych jego grzechów, ten nie był jednak
                              głównym.
                              • nieswicz Re: Dostojewscy h. wlasnego 14.06.04, 23:16
                                droga Polko (wybacz, duzych liter uzywam z rzadka, bo niektore palce prawej
                                reki cokolwiek niewladne, bynajmniej nie z braku szacunku),
                                dzieki za precyzyjne objasnienie, jak to Ty chyba zwykle! cos mi sie onegdaj
                                obilo o uszy na temat zsylki dostojewskiego. wyjasnilas mi to do konca, za co
                                Ci bezmierne dzieki!
                                akurat s.p. fiodora nigdy o nic obwiniac nie chcialem. mam do niego podejscie
                                troche polsko-szlacheckie, w gombrowiczowym stylu, no wiesz, "to za gorace,
                                tamto jakies przyciezkie", probuje i smakuje. doszedlem kiedys do wniosku, ze
                                pewnie na miejscu stawrogina to bym nikomu siekiera lba nie rozwalil, ale kto
                                tam wie? przeciez to takie indywidualne odczucie! kto wie, jak bym zachowal sie
                                w lagrze na miejscu mojego pietnastoletniego ojca? czy mam moralne prawo
                                obwiniac go o niewatpliwe psychopatyczne odchylenia wyszle na swiat dwadziescia
                                lat pozniej? dostojewszczyzne w miniaturze posmakowalem niejako na wlasnym
                                grzbiecie. trudno mi ocenic, czy moj odbior "karamazowych" nie byl skazony
                                osobistym doswiadczeniem. tylko po co to bylo wszystkim potrzebne?
                                odpowiedz "gwoli odkupienia" nie zadowala mnie.
                                z serdecznosciami
                    • Gość: lewy eser poprzedni post byl do polki !!! IP: 81.185.33.* 12.06.04, 14:44
                      DO WSZYSTKICH UCZESTNIKOW FORUM
                      przyjmijcie do wiadomosci, ze J.K.2 bede traktowac, jak powietrze.
                      uklony
                      • Gość: Polka Re: post do esera IP: *.ksk.net.pl / *.ksk.net.pl 12.06.04, 21:07
                        Drogi Eserze!
                        JK to nie cała Rosja
                        Memoriał stworzyli Rosjanie!
                        • Gość: lewy eser tyz prowda... IP: 81.185.33.* 14.06.04, 09:52
                          nigdy co do Tego nie mialem watpliwosci. sadze, ze memorial jest jednakowoz w
                          putinowskiej rosji zjawiskiem marginalnym. trudno bedzie tu mi cokolwiek
                          udowodnic bez odpowiednich sondazy, a czy takie robiono? z obecnej prasy
                          rosyjskiej, do ktorej mam dostep, nie wieje raczej duchem memorialu. znowu
                          pytanie, jaka jest jej reprezentatywnosc? nad statystyka nie wypada powaznie
                          dyskutowac. mam takie socjologiczne spostrzezenie zdobyte dzieki wlasnym
                          peregrynacjom : im dalej na wschod, tym glebsza przepasc miedzy elitami i
                          ludem. sprawdza sie na obszarze od belfastu po issyk kul.
                          no, a na takim naszym forum, jak w nocy przy wodopoju, odzywiaja sie glosy
                          przedstawicieli dosc dziwacznej fauny. sama ich dobrze rozrozniasz... jak sie
                          to ma do opinii publicznej w obu krajach, trudno powiedziec. kazda odpowiedz
                          bedzie dobra, bo probka bardzo niereprezentatywna. uczestnicza tu osoby majace
                          dostep do internetu oraz silna motywacje do wypowiedzenia sie (znaczy, temat
                          swedzi).
                          mnie tacy goscie jak ten od katynia nie zniechecaja do wypelniania prywatnych
                          obowiazkow na tym polu. do rekoczynow i rugatiel'stwa z mej strony nie dojdzie,
                          co najwyzej zamilkne zgodnie z recepta horacego.
                          serdeczne pozdrowienia
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka