dirloff
20.11.11, 22:16
Najpierw garść linków, ku oświeceniu dziatwy ciemnogrodzkiej, acz patriotycznej:
pl.wikipedia.org/wiki/Chrze%C5%9Bcija%C5%84stwo_w_Syrii
pl.wikipedia.org/wiki/Alawici_(wyznanie)
pl.wikipedia.org/wiki/Hafiz_al-Assad
pl.wikipedia.org/wiki/Baszar_al-Assad
pl.wikipedia.org/wiki/Asma_al-Assad
en.wikipedia.org/wiki/Assad_family
www.money.pl/gospodarka/wiadomosci/artykul/hillary;clinton;ostrzega;przed;wojna;domowa;w;syrii,217,0,970201.html
Panie i Panowie, w czym mamy problem? Przecież obecna Syria to przewidywalny, stabilny i bezpieczny - dla turystów, dla pielgrzymów, dla wymiany handlowej i przede wszystkim dla Izraela (sic!) - kraj. Ani mniej, ani więcej autorytarny niż Rosja i Białoruś, z podobnym kultem jednostki przywódcy państwa. Kraj rządzony nie przez radykalnych islamistów chcących dzihadu na całym świecie i terroryzmu, lecz przez parachrześcijańską sektę dla sunnitów! Rządzony przez małżeństwo wychowane na wzorcach europejskich i pracujących w Europie! Baszar jako okulista, a Asma jako programistka i bankierka... Obalenie Assadów spowoduje tylko totalny chaos, wojnę domowę, grabieże i gwałty, rzeż mniejszości alawickiej i kilku chrześcijańskich kościołów wschodnich, zniszczenie świątyń, miejsc kultu i pielgrzymek, załamanie ekonomiczne, emigracje setek tysięcy Syryjczyków do sąsiadów i Europy oraz sporą kreację wszelakich frakcji islamskich i siatek terrorystycznych, które będą się przenosić do Iraku, do Turcji, do Jordani, do niestabilnego Libani i przede wszystkim będą uderzać w Izrael i Amerykanów.
Ja naprawdę wolę świecki, paraeuropejski model syryjski niż fundamentalistyczny religijnie, feudalny model saudyjski. W modelu syryjskim jest przestrzeń - w tym publiczna, polityczna - dla innych, dla mniejszości. W saudyjskim, nie ma...