romrus
15.02.12, 18:02
Co zwyciezy - strach czy zasady?
"28. przypomina, że wolność wypowiedzi i wolność zgromadzeń stanowią najważniejsze europejskie wartości i z zadowoleniem przyjmuje, że dnia 10 października 2010 r. w Belgradzie odbyła się pierwsza parada równości; uważa to wydarzenie za szczególnie istotny krok w stronę otwartego, tolerancyjnego i różnorodnego społeczeństwa, a także za zobowiązanie rządu do utrzymywania standardów UE dotyczących tolerancji oraz do ochrony szczególnie wrażliwych mniejszości społecznych; wyraża zadowolenie w związku z odpowiednimi środkami bezpieczeństwa, podjętymi w celu ochrony uczestników parady;
29. jednakże z ubolewaniem odnotowuje starcia towarzyszące paradzie równości, w których wiele osób, przede wszystkim policjantów, odniosło obrażenia; zwraca uwagę na to, że niektóre partie polityczne i niektórzy czołowi przedstawiciele duchowieństwa w sposób pośredni popierają zamieszanych w te zdarzenia ekstremistów; wzywa władze do poszanowania praworządności i do ścigania osób, które dopuściły się przemocy i zakłóciły paradę, oraz do skutecznego zwalczania organizacji ekstremistycznych, do których te osoby należą; zauważa, że organizacje te dopuściły się w przeszłości poważnych aktów przemocy, w szczególności w dniu 17 lutego 2008 r. oraz na szeregu wydarzeń sportowych; odnotowuje w tym względzie to, że kilka takich spraw obecnie oczekuje na rozpatrzenie przed trybunałem konstytucyjnym; wzywa do przyjęcia odpowiednich środków w celu skutecznego zwalczania wszystkich rodzajów ekstremizmu i radykalizmu w społeczeństwie;"
www.europarl.europa.eu/sides/getDoc.do?type=MOTION&reference=B7-2011-0021&language=PL
No i jeszcze duzo bla-bla-bla.
Czyli Panowie Serbowie, jestescie niedojrzali do czlonkowstwa w Unii.
Ale:
"Serbia chce być w Unii. Inaczej powstaną rosyjskie bazy wojskowe.
Serbia zagroziła Unii Europejskiej rosyjskimi bazami wojskowymi na swoim terytorium, jeśli na początku marca nie otrzyma statusu kandydata do UE.
"Co by było, gdyby w Serbii zbudowana została rosyjska baza?" - spytał Daczić, który jest też szefem Socjalistycznej Partii Serbii. "Byłoby to problemem dla USA? Z pewnością by było".
Gazeta "Novosti" opatrzyła wypowiedź Daczicia tytułem "Wpychają nas w ramiona Rosjan".
Daczić był bliskim współpracownikiem byłego prezydenta Serbii Slobodana Miloszevicia; jest obecnie jednym z najważniejszych serbskich polityków.
Szefowie państw i rządów UE mają zdecydować na początku marca, czy Serbia otrzyma status kandydata. W grudniu zeszłego roku decyzja w tej sprawie była negatywna."
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114881,11148608,Serbia_chce_byc_w_Unii__Inaczej_powstana_rosyjskie.html
No i jacy zaklady, Pani i Panowie?
Kto stawi na to ze UE ze strachu oleje zasady?
Czas leci szybko, marzec juz wkrotce.
He-he :-))