igor_uk33
21.05.12, 18:34
Gruziński generał zdrajca zabity w Rosji.
wyborcza.pl/1,75248,11768439,Gruzinski_general_zdrajca_zabity_w_Rosji.html
"W Moskwie zastrzelono 48-letniego Romana Dumbadzego, byłego generała gruzińskiego, który przeciwstawił się prezydentowi Micheilowi Saakaszwilemu i schronił się w Rosji."
Juz wiemy czemu ten general jest zdrajaca - on przeciwstawił się prezydentowi Micheilowi Saakaszwilemu.
Tu trzeba pamjetac,ze kazdy,kto przeciwstawia sie Prezydentu Putinu,zdrajcem nie jest,a tylko jak najbardziej pozadnym czlowiekiem,do tego automatycznie staje sie demokratem i obroncem wolnosci.
Dalej jest jeszcze ciekawiej:
" Nie jest jednak pewne, że zabili go agenci Tbilisi. ." A nie slowem wczesniej nie bylo wspomniano o tym,kto mogl stac za tym zabojstwem,ale Pan redaktor stwierdza,ze nie jest pewnie,ze jego zabili agenci Tbilisi (tu mnie przychodzi na mysl to,ze ktos dokonal cenzury tego artykula,jak by brakowalo czegos,co moglo byc zwiazano z mozliwymi wersjami tego przestepstwa).
I doszlismy do najciekawszego :
"Tacy jak on uciekinierzy z byłych republik radzieckich często w Rosji zajmują się szemranymi i niebezpiecznymi interesami". Okazuje sie,ze "szemranymi i niebezpiecznymi interesami" zajmuja sie tylko te,kto ucieka z bylych republik radzieckich do Rosji.Oczewiscie te,kto ucieka z Rosji (zawsze z kupa kasy),to tylko ofiary polityczne rezima putinowskiego i sa przykladem uczciwosci.