asmall4
17.06.12, 11:01
"20 lat po upadku ZSRR kraje postsowieckie ciągle nie mogą się pożegnać z komunistycznymi nazwami
Parlament Tadżykistanu zdecydował niedawno, że z map znikną sowieckie nazwy miejscowości: osiedle Kujbyszew (od nazwiska organizatora Armii Czerwonej) będzie się teraz nazywać Dżomi (od tadżyckiego poety Abdurahmoniego Dżomiego). Michaiła Frunzego, działacza bolszewickiego, zastąpi założyciel dynastii Samanidów Ismail Samani. Z map znikną nazwy miejscowości, m.in. Politotdieł (Wydział Polityczny), Leningrad, Komsomoł, a także miejscowość honorująca Walerija Czkałowa, radzieckiego lotnika i ulubieńca Stalina."
www.rp.pl/artykul/29,892925-Sowiecka-tradycja-trzyma-sie-mocno.html