Dodaj do ulubionych

Czy Ameryka oddala się od Europy?

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.06.04, 21:45
Chyba się COŚ panu Wileckiemu po......liło. To duża przesada stawianie tzw.
kultury (popkultury) amerykańskiej za wzorzec.
Obserwuj wątek
    • Gość: Antek Re: Czy Ameryka oddala się od Europy? IP: 209.137.134.* 25.06.04, 22:57
      Precz z Ameryka, precz z Europa! Wiwat Radio Maryja!
      • Gość: Andrzej Re: Czy Ameryka oddala się od Europy? IP: *.dialin.uni-wuppertal.de 26.06.04, 03:11
        "Precz z Ameryka, precz z Europa! Wiwat Radio Maryja!"
        o takim kontynencie jeszcze nie slyszalem...?
        • Gość: analiser MICHNIK ODRADZA POLAKOM AMERYKE ??!!!!!!!!!!!! IP: 5.1.* / *.nltree.nl 27.06.04, 01:40
          cel tego artykulu jest az nadto jasny:
          Polacy powinni odwrocic sie od ameryki
          i ukierunkowac sie bardziej na europe !!

          temat bardzo na czasie,
          bowiem zarzadzona zostala wlasnie
          kampania prokonstytucyjna !

          A ayszukany przez michnika A. Walicki
          reprezentuje jak najbardziej wlasciwe poglady
          aby powyzsza teze moc lansowac w gw !

          A. Walicki w sposob elegancki i dowcipny
          sprowadza nieslychanie zroznicowane
          290-milionowe spoleczenstwo supermocarstwa
          do homogennego, antyeuropejskiego,
          michnikowskiego ciemnogrodu !

          wykazuje przy tym sporo sympatii dla
          eurocentryzmu a takze zdradza ciagotki
          germanofilskie !

          czy to dokladne trafienie w gusta naczalnego
          jest wynikiem wlasnych przemyslen ?
          a moze jest to zamowienie ?

          • Gość: analityk Re: MICHNIK ODRADZA POLAKOM AMERYKE ??!!!!!!! IP: 5.1.* / *.nltree.nl 27.06.04, 01:41
            cel tego artykulu jest az nadto jasny:
            Polacy powinni odwrocic sie od ameryki
            i ukierunkowac sie bardziej na europe !!

            temat bardzo na czasie,
            bowiem zarzadzona zostala wlasnie
            kampania prokonstytucyjna !

            A ayszukany przez michnika A. Walicki
            reprezentuje jak najbardziej wlasciwe poglady
            aby powyzsza teze moc lansowac w gw !

            A. Walicki w sposob elegancki i dowcipny
            sprowadza nieslychanie zroznicowane
            290-milionowe spoleczenstwo supermocarstwa
            do homogennego, antyeuropejskiego,
            michnikowskiego ciemnogrodu !

            wykazuje przy tym sporo sympatii dla
            eurocentryzmu a takze zdradza ciagotki
            germanofilskie !

            czy to dokladne trafienie w gusta naczalnego
            jest wynikiem wlasnych przemyslen ?
            a moze jest to zamowienie ?
          • Gość: krytycznie Re: MICHNIK ODRADZA POLAKOM AMERYKE ??!!!!!!! IP: 5.1.* / *.nltree.nl 27.06.04, 01:43
            cel tego artykulu jest az nadto jasny:
            Polacy powinni odwrocic sie od Ameryki
            i ukierunkowac sie bardziej na Europe !!!

            temat bardzo na czasie,
            bowiem zarzadzona zostala wlasnie
            kampania prokonstytucyjna !

            A ayszukany przez michnika A. Walicki
            reprezentuje jak najbardziej wlasciwe poglady
            aby powyzsza teze moc lansowac w gw !

            A. Walicki w sposob elegancki i dowcipny
            sprowadza nieslychanie zroznicowane
            290-milionowe spoleczenstwo supermocarstwa
            do homogennego, antyeuropejskiego,
            michnikowskiego ciemnogrodu !

            wykazuje przy tym sporo sympatii dla
            eurocentryzmu a takze zdradza ciagotki
            germanofilskie !

            czy to dokladne trafienie w gusta naczalnego
            jest wynikiem wlasnych przemyslen ?
            a moze jest to zamowienie ?
          • Gość: ANDRZEJ-FLORIDA VIVA AMERICA, VIVA ISRAEL IP: *.client.comcast.net 27.06.04, 02:07
            DO DUP_Y Z TA EUROPA I RUSKAMI
    • Gość: Tomson Amerykański rasizm utrudnia asymilację czarnych IP: *.ds.pg.gda.pl 25.06.04, 23:04
      i latynosów w Ameryce, a teraz przeniesiony na gunt globalny szkodzi dodatkowo
      w asymilacji, uzupełniających niedobory demograficzne w Europie, Arabów.
      • Gość: Kot Behemot Dlaczego nie utrudnia asymilacji Azjatów? IP: *.client.comcast.net 26.06.04, 19:39
    • Gość: . Fajne takie rozwazania, jak Polak widzi zachod IP: *.arcor-ip.net 25.06.04, 23:21
      Europa nie jest Zachodem, bo zachodem to glownie jest USA i takie rozne...
      Jakby facet nie wyrosl z wieku Marlboro :-)))
      • Gość: normalny dlaczego Marlboro ? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.06.04, 23:41
        GAULOISES, GITANES - to te które wprowadzały mnie w nałóg palenia :)
      • Gość: Andrzej Re: Fajne takie rozwazania, jak Polak widzi zacho IP: *.dialin.uni-wuppertal.de 26.06.04, 03:14
        "..bo zachodem to glownie jest USA i takie rozne.." hahaha!!! i jakie rozne?
        hahahahaha!!!
    • Gość: Tak I zbliza sie do Rosji IP: *.harvard.edu 26.06.04, 01:49
      www.foreignaffairs.org/20040301faessay83204-p0/andrei-shleifer-daniel-treisman/a-normal-country.html
      • Gość: Piotr Re: I zbliza sie do Rosji IP: 142.24.46.* 26.06.04, 23:19
        To jest znakomity artykul:
        www.foreignaffairs.org/20040301faessay83204-p0/andrei-shleifer-daniel-
        treisman/a-normal-country.html

        Polecam i dziekuje
        • Gość: Jurek, Hants, UK Re: I zbliza sie do Rosji IP: *.l5.c1.dsl.pol.co.uk 28.06.04, 11:15
          Piotze, podpisuje sie rekami i nogami pod twoja uwaga. Na marginesie dodam,
          ze nie moge zrozumiec dlaczego ludzie, ktorzy zwierzeco nienawidza Wyborczej i
          jej naczelnego redaktora, nie moga sie powstrzymac od jej czytania. Ich
          idiotyczne wypociny przyczyniaja sie dzielnie do ich, gazety i redaktora,
          popularnosci. Pozdrawiam.
      • Gość: Piotr Re: I zbliza sie do Rosji IP: 142.24.46.* 27.06.04, 01:51
        To jest znakomity artykul:
        www.foreignaffairs.org/20040301faessay83204-p0/andrei-shleifer-daniel-
        treisman/a-normal-country.html

        Polecam i dziekuje
    • Gość: Jan K. Czy Europa oddala się od Ameryki? IP: 68.215.161.* 26.06.04, 03:26
      Profesor Andrzej Walicki napisał bardzo ciekawy esej, ale pomimo tego, że
      cytuje Alexisa de Tocqueville’a, nie zrozumiał wiele z myśli autora. Ameryki
      nie da się zrozumieć z perspektywy „wieży z kości słoniowej” i rozlicznych
      naukowych (choć chyba raczej często pseudonaukowych) książek.

      Ustrój Ameryki, chociaż w dużej mierze oparty na ustroju Anglii, ma kilka
      zalet, które potwierdziły się w ciągu istnienia tego kraju. Należy do tego
      rozdział władzy i duża niezależność stanów i innych władz lokalnych. Dzięki
      temu, zmiany a Ameryce zachodzą bardzo powoli a ludzie mają większe zrozumienie
      dla mechanizmów politycznych i gospodarczych niż w jakimkolwiek innym kraju.

      Ameryka jest chyba jedynym krajem na świecie, który nie zaznał epidemii
      fascynacji socjalizmem czy też podobnym millenaryzmem (raj obiecujemy już
      jutro). Być może, tak jest, ponieważ w Ameryce religijność jest tak
      powszechna, że ludzie potrafią oddzielić zbawienie przez religię od zbawienia
      przez Biuro Polityczne czy też charyzmatycznego taksówkarza z wykształceniem
      niepełnym średnim, Joschkę Fischera (bożyszcze 70% Niemców i Gazety
      Wyborczej). W Europie, bardzo mało ludzi chodzi do kościoła, więc może w tym
      coś jest?

      Patriotyzm Amerykanów, nawet świeżo przybyłych emigrantów jest też czymś
      trudnym do zrozumienia. Oriana Fallaci powiedziała, że podczas wizyty
      pierwszej Busha po 11 września 2001 roku w Nowym Jorku (Ground Zero), wśród
      tłumu, który bardzo długo skandował „U S A” było może 40% obywateli tego
      kraju. Powiedziała też, że Włosi skandują „Italia” tylko w czasie meczów piłki
      nożnej i nikt nie może sobie wyobrazić we Włoszech tłumu skandującego „Italia”
      na widok Berlusconiego czy Mortadeli (Romano Prodi).

      Wreszcie autor przytacza kilka anegdotek popisując się znajomością elit. Panie
      Profesorze, czy wie Pan, że w rządzie USA nie ma Ministra Kultury? Czy wie
      Pan, że to, co widzi Pan jako „kulturę amerykańską” jest produktem komercyjnym,
      który wygrał konkurencję z innymi produktami. Czy to jest dobre? Czy jest
      dobre to, że wśród Murzynów propaguje się kulturę gangsterów i ludzi,
      czekających na wyrok śmierci? Jeśli jest to złe, jak proponuje Pan Profesor
      zapobiec temu?

      Ameryka jest także „Świątynią Kapitalizmu” i widać to przede wszystkim w
      dynamizmie gospodarki i w poziomie życia. Amerykański mechanik samochodowy
      żyje lepiej, niż niemiecki inżynier i z czegoś to wynika. W rządzie
      amerykańskim niezależnie od tego, która partia jest przy władzy, jest
      niemożliwe, aby jakiś minister (czy jego odpowiednik) wygłaszał mowy na
      temat „o złym kapitalizmie jest to piosenka” lub proponował nacjonalizację
      jakiejś gałęzi gospodarki. Jeśli Pan, Panie Profesorze prześledzi wypowiedzi
      ludzi u władzy w Europie, to nawet w XXI wieku prawie w każdym rządzie
      zasiadali ludzie, wygłaszający różne zabawne bzdurni o złych korporacjach,
      zapominając, że socjalizm, a raczej sprytni socjaliści przy władzy okradli
      ludzi na znacznie większe pieniądze, niż najbardziej brutalni kapitaliści.

      Reasumując, to Europa przy pomocy chytrych polityków i łatwowiernych wyborców
      oddaliła się od Ameryki a nie Ameryka od Europy. Rewolucja Francuska (Wielka?)
      pokazała, jak łatwo uwierzyć, że my politycy już dziś powinniśmy zacząć
      prowadzić ciemny lud do raju. Trwa to w Europie do dziś.

      Jan K.
      • Gość: mechanik Re: Czy Europa oddala się od Ameryki? IP: *.proxy.aol.com 26.06.04, 05:03
        Amerykański mechanik samochodowy
        żyje lepiej, niż niemiecki inżynier

        mysle, ze w europie ludzie wiecej zarabiaja,
        w USA jest garstka 10% dobrze wyksztalconych zgarniajacych kase i reszta bida,
        bida az piszczy,

        na swiecie mozna wszedzie spotkac odpoczywajacego niemieckiego inzyniera,
        amerykanskiego mechanika, chyba raczej nie.

        to tyle, dziekuje za uwage
        • galaxy2099 Re: Czy Europa oddala się od Ameryki? 26.06.04, 06:47
          Bo amerykanski mechanik odpoczywa gdzies w USA. Amerykanie nie sa
          najbardziej "mobilnym w kwestii urlopow" narodem swiata ale wyciaganie z tego
          wnioskow jaki forumowy-mechanik wyciaga to dowod na jakikolwiek brak wiedzy o
          spoleczenstwie amerykanskim.
          Mowisz 90% Amerykanow to bida az piszczy. A ja mowie, ze glupiutki jestes
          chlopaczku. Zreszta gdyby tak bylo to oznaczaloby, ze Ameryka doswiadcza
          prawdziwego cudu bo 30 milionow ludzi tworzy najwieksza potege gospodarcza,
          militarna i naukowa w historii ludzkosci. A jest to nieprawda bo na potege te
          sklada sie 300 mln narod.
          A co do niemieckich turystow to ich liczba regularnie spada od kilku lat.
          Socjalistyczne rzady tow. Schroedera daja efekty.


          • Gość: Wow Re: Czy Europa oddala się od Ameryki? IP: *.tc3.rnktel.net 26.06.04, 07:25
            O misu Galaxy, Jakbys spojrzal na IP to bys zobaczyl ze Mechanik pisze ze stanow
            wiec zakladam ze ma pojecie. CO do biedy 90% amerykanow, moze liczba nieco
            przesadzona ale mysle ze 70% mozna by rzec - biorac pod uwage dane ze w
            zastraszajacym tepie wzrasta ilosc osob bez ubezpieczenie zdrowotnego - 52% w
            2003 - (biorac pod uwage mniejszosci ktore aktualnie stanowia prawie 60%
            spoleczenstwa amerykanskiego - notabene w tamatym roku mniejszosc hiszpanska
            przewyzszyla liczba mniejszosc afro-amerykanska). Co do nie ruszania tyleczka za
            granice to masz racje - jakims dziwnym trafem amerykanie nie przepadaja za
            podrozowaniem za granice - coz moze nie znaj jezykow obcych :D. Ale niewatpliwie
            istnieje fenomen Ameryki, jesli t przyjedziesz i jestes dobry to stajesz sie
            amerykaninem, podczas gdy w europie przez jakis czas musisz powalczyc o swoj
            status a i tak zapewne bedziesz dlugo imgrantem.

            Apropo potegi 300 mnl. Na potege w istocie sklada sie 30 mnl, do tego w
            wiekszosci wyksztalconych w dobrej starej Europie :-PPPP

            Poza tym z dziwna fascynacja czytam Twoj post, poniewaz stopien zaawansowania
            Twej polszczyzny jest naprawde niesamowity - rzeklbym koniec podstawowki
            wymieszany z ignorancja, kogos o ogromnej (niesetety nie na miejscu) wierze w
            siebie - mam nadzieje ze chociaz ta cecha pomaga Ci w zyciu :-PPP, bo zakladam
            ze w cywilizowanej dyskusji nie bardzo....
            • galaxy2099 Re: Czy Europa oddala się od Ameryki? 26.06.04, 08:04
              wow jestem pod wrazeniem Wow.
              Misiu kochaniutki, wysil troche swoja prozna europejska duszyczke i poczytaj
              troche o kraju o ktorym piszesz zanim zaczniesz pisac.
              Twoje ksiezycowe procenty ktore podajesz tyle maja wspolnego z rzeczywistoscia
              co wojny gwiezdne Luckasa.
              Jesli juz piszemy o wzajemnych fascynacjach to podziwiam twoja orgastyczna
              wiare w sile, moc i "zdolnosci naukowe" europejskich uniwesytetow. Wszystko to
              prawda tylko dotyczy XV wieku.

              Ten "rarytas" ponizej zostawilem sobie na koniec.

              >niewatpliwie istnieje fenomen Ameryki, jesli t przyjedziesz i jestes dobry to
              >stajesz sie amerykaninem, podczas gdy w europie przez jakis czas musisz
              >powalczyc o swoj status a i tak zapewne bedziesz dlugo imgrantem

              Przyznaje, ze dawno zaden pseudointeligencik mnie tak nie ubawil.
              Jest dokladnie odwrotnie. W Europie zawsze jestes emigrantem. W Niemczech
              emigranci tureccy w 3 pokoleniu dalej zyja w gettach, we Francji muzulmanie w n-
              tym pokoleniu dalej nie czuja sie Francuzami.
              Pozna podstawowka chlopaczku to dla ciebie za wysokie progi.



              Gość portalu: Wow napisał(a):

              > O misu Galaxy, Jakbys spojrzal na IP to bys zobaczyl ze Mechanik pisze ze
              stano
              > w
              > wiec zakladam ze ma pojecie. CO do biedy 90% amerykanow, moze liczba nieco
              > przesadzona ale mysle ze 70% mozna by rzec - biorac pod uwage dane ze w
              > zastraszajacym tepie wzrasta ilosc osob bez ubezpieczenie zdrowotnego - 52% w
              > 2003 - (biorac pod uwage mniejszosci ktore aktualnie stanowia prawie 60%
              > spoleczenstwa amerykanskiego - notabene w tamatym roku mniejszosc hiszpanska
              > przewyzszyla liczba mniejszosc afro-amerykanska). Co do nie ruszania tyleczka
              z
              > a
              > granice to masz racje - jakims dziwnym trafem amerykanie nie przepadaja za
              > podrozowaniem za granice - coz moze nie znaj jezykow obcych :D. Ale
              niewatpliwi
              > e
              > istnieje fenomen Ameryki, jesli t przyjedziesz i jestes dobry to stajesz sie
              > amerykaninem, podczas gdy w europie przez jakis czas musisz powalczyc o swoj
              > status a i tak zapewne bedziesz dlugo imgrantem.
              >
              > Apropo potegi 300 mnl. Na potege w istocie sklada sie 30 mnl, do tego w
              > wiekszosci wyksztalconych w dobrej starej Europie :-PPPP
              >
              > Poza tym z dziwna fascynacja czytam Twoj post, poniewaz stopien zaawansowania
              > Twej polszczyzny jest naprawde niesamowity - rzeklbym koniec podstawowki
              > wymieszany z ignorancja, kogos o ogromnej (niesetety nie na miejscu) wierze w
              > siebie - mam nadzieje ze chociaz ta cecha pomaga Ci w zyciu :-PPP, bo zakladam
              > ze w cywilizowanej dyskusji nie bardzo....
              • Gość: Jan K. Statystyka IP: 68.215.161.* 26.06.04, 13:27
                Według przedmówców, w Ameryce 90% (no, może 70%) obywateli żyje w biedzie.
                Dlaczego więc około 70% Amerykanów mieszka we własnych domkach z ogródkiem?
                Odpowiedź jest bardzo prosta - jeśli 40 lat temu GDP na głowę w Niemczech był
                wyższy, niż w USA, to teraz w Niemczech wynosi około $25k rocznie a w USA $39k
                rocznie.

                Zajmuję się bardzo często sprawami spadkowymi. Pokazują one moc procentu
                składanego i bogactwo ludzi prostych. Niedawno w wieku 62 lat zmarła moja
                znajoma, która przez 30 lat była sprzątaczką. Poszła do pracy po odchowaniu
                dwojga dzieci. Jej mąż był bardzo chory na wczesną formę białaczki i zmarł w
                wieku 35 lat. Oczywiście, Nancy trochę dorabiała do pensji - handlowała domami
                i 20 lat temu działała (nie wiem jak długo) w systemie podobnym do Herbalife.
                Zostawiła dom wartości $280k, mieszkanko w bloku przy plaży w Północnej
                Karolinie za $130k a w banku miała ponad $600k gotówki w Certificates of
                Deposits i IRA/401k. To jest reguła a nie wyjątek.
                W Niemczech może dobry neurochirurg może się takiej forsy dorobić, bo innym
                socjalizm nie pozwoli.
                Jan K.
                • Gość: Wow Re: Statystyka IP: *.tc3.rnktel.net 26.06.04, 19:09
                  to prawda tylko patrzysz z punktu widzenia dosc szegolnych stanow. Kalifornia
                  jako stan jest potega gospodarcza swiata sama z siebie - wg statystyk pierwsza
                  piatka. Pytanie wtedy sie rodzi co jest z reszta, stanow :-0. Bogato, biedno.
                  Zaleta, USA jest duza ilosc pieniedzy, ale to sa wlasnie te 10-30% ludzi - spora
                  czesc zyje na krawedzi, kazdego roku okolo 2 mln ludzi sklada wniosek o
                  bankructwo - to ci co mysleli ze im wystarzy. Musisz spojrzec na panstwo jako
                  panstwo, a nie wybrane przypadki wez sla przykladu, alabame, karoline, colorado
                  itd, itp. To nie sa miejsca gdzie wszystko wyglada tak rozowo.

                  Co do danych to zapraszam na strony najrozniejszych urzedow USA, zeby poczytac
                  dokladne dane.

                  Osobiscie bardzo lubie Stany i mam przyjemnosc mieszkac tutaj juz od kilku lat,
                  tylko staram sie spogladac na nie z troche szerszego (mam nadzieje
                  obiektywnego) punktu widzenia a nie slepego zauroczenia - ktore reprezentuje
                  soba np. Galaxy.
                  • Gość: Jan K. Re: Statystyka IP: *.asm.bellsouth.net 26.06.04, 20:23
                    Drogi Panie/Droga Pani „Wow”

                    1. Tak na marginesie, nie bardzo wypada do starszego człowieka zwracać się
                    per „ty”.

                    2. Może 30 lat temu Kalifornia była wyraźnie bogatsza od Alabamy i od innych
                    stanów, które Pan/Pani wymienia. Obecnie poziom zrównał się bardzo i są tam
                    ładniejsze domy i drogi, niż w Kalifornii (ale nie przyroda!). Kalifornia
                    to „land of nuts” i to widać teraz dość powszechnie. Arnold może to zmieni,
                    rozpędzając bandę złodziei w Sacramento.

                    3. Oczywiście, nawet wśród tych 70% Amerykanów, którzy posiadają własne domy,
                    część zbankrutuje i pójdzie na bruk. Także spośród tych 30% biedniejszych za
                    10 lat wielu będzie multimilionerami. Tak właśnie wygląda kapitalizm.
                    Alternatywą jest Szwecja, gdzie (oprócz działaczy politycznych i związkowych)
                    wszyscy mają równą szansę pogorszenia się standardu życia za 10 lat, chyba, że
                    uciekną gdzieś indziej, najczęściej do USA, Kanady i Australii.

                    Jan K.


                    Gość portalu: Wow napisał(a):

                    > to prawda tylko patrzysz z punktu widzenia dosc szegolnych stanow. Kalifornia
                    > jako stan jest potega gospodarcza swiata sama z siebie - wg statystyk pierwsza
                    > piatka. Pytanie wtedy sie rodzi co jest z reszta, stanow :-0. Bogato, biedno.
                    > Zaleta, USA jest duza ilosc pieniedzy, ale to sa wlasnie te 10-30% ludzi -
                    spor
                    > a
                    > czesc zyje na krawedzi, kazdego roku okolo 2 mln ludzi sklada wniosek o
                    > bankructwo - to ci co mysleli ze im wystarzy. Musisz spojrzec na panstwo jako
                    > panstwo, a nie wybrane przypadki wez sla przykladu, alabame, karoline,
                    colorado
                    > itd, itp. To nie sa miejsca gdzie wszystko wyglada tak rozowo.
                    >
                    > Co do danych to zapraszam na strony najrozniejszych urzedow USA, zeby poczytac
                    > dokladne dane.
                    >
                    > Osobiscie bardzo lubie Stany i mam przyjemnosc mieszkac tutaj juz od kilku
                    lat,
                    > tylko staram sie spogladac na nie z troche szerszego (mam nadzieje
                    > obiektywnego) punktu widzenia a nie slepego zauroczenia - ktore reprezentuje
                    > soba np. Galaxy.
                    • Gość: Wow Re: Statystyka IP: *.tc3.rnktel.net 26.06.04, 21:29
                      Drogi Panie (coz anglosakie przyzwyczejenie per ty do wszystkich :D - jesli
                      zabodlo przepraszam)

                      Niepopadajmy w skrajnosci.
                      60 percentyl zarobkow na rodzine w USA na rok 2001 $39.9k
                      80 percentyl wyosi $64.8k

                      Czy to duzo czy malo.. Wystarczy zeby calkiem nie zgorzej przezyc, ale aby
                      wyslac 2-3 dzieci o collegu - pewnie tak i tutaj zatrzymujemy sie na edukacji (z
                      tego co wiem BS uznawany jest w euopie za niepelne wyzsze -wrecz przeciwnie niz
                      w USA, gdzie BS mowi ze skonczyl studdia i jest dumny z tego) - z univerkiem czy
                      programem PhD juz nie bedzie tak latwo - zwlaszcza jesli po drodz przydarzy sie
                      jakas mala chirurgia z powodu np. wyrostka.

                      Co do poziomu, to ze sa ladniejsze domy i drogi oznacza ze wybudowano je duzo
                      pozniej - roznica jest w wartosci ergo. taki sam dom alabama $100k Kalifornia
                      $600k - wiec co do wyrownania poziomow juz samo to sobie przeczy... Bo idac tym
                      tropem aktualnie poznan jest idealny - piekne domy, rowne ulice, czy to znaczy
                      ze reprezentuje podobny poziom do LA ???

                      Co do przyrody tylko sie zgodzic - z drobnym wyjatkiem, uwazam ze przyroda w
                      calych stanach jest boska :D

                      Przyklad bankructw byl tylko przykladem, przecietnemu smiertelnikowi zyje sie
                      rownie dobrze w europie jak i stanach, przy czym tej grupie o niskich dochodach,
                      zyje sie duzo lepiej w europie, bo o kilka drobiazgow nie musi sie tak martwic.
                      A grupie o duzych dochodach - zalezy jak pazernym sie jest i ile podatkow mozna
                      uwaza sie za rozsadne :D.

                      Co do szwecji jest wyjaskrawionym przykladem. Ale czy sytem brytyjski,
                      szwajcarski, norweski, holenderski jest zly ??? Nie obilo mi sie o uszy zeby
                      bieda tam zagladala kazdemu do domu.... Aczkolweik nie mieszkalem wiec nie bede
                      sie wypowiadal.... Ale po prostu nie szukajmy skrajnosci !!!

                      Przeczytalem posty wilego, i tu sie musze zgodzic, zalezy czego sie w zyciu
                      pragnie.. Co do ilosci pracy niestety jesli chcesz miec pieniadze to czy jestes
                      w USA czy w Europi musisz sobie na nie ciezko zapracowac - i wcale nie te czy
                      8-10 godzin dziennie. Ale jesli z jakies przyczyny nagle stoczysz sie ze sczytu
                      to w Europie nie bedzie to tak bolesne.




                      • Gość: Jan K. stoczenie się IP: 68.215.140.* 26.06.04, 23:03
                        Drogi Panie/Droga Pani "Wow":
                        Ślicznie dziekuję za kontynuowanie dyskusji. Mam nadzieję, że ktoś to czyta i
                        może wyrobić sobie własne zdanie z różniących się od siebie opinii i analiz.

                        Nie zgodziłbym się tylko z Pana/Pani końcowym stwierdzeniem:

                        > Ale jesli z jakies przyczyny nagle stoczysz sie ze sczytu
                        > to w Europie nie bedzie to tak bolesne.

                        Tak naprawdę, utrata pracy w Europie jest bardziej bolesna. Bezrobocie jest
                        znacznie wyższe od amerykańskiego, więc trudniej dostać pracę. Poza tym, w
                        Europie są przepisy, nie pozwalające na przyjęcie pracy, przewrotnie
                        zwanej "poniżej kwalifikacji". Oznacza to, że kiedy traci pracę maszynista
                        parowej lokomotywy, to już do końca życia będzie na bezrobociu, które jest
                        coraz gorsze w całej Europie ze względu na recesję.

                        Jak to wygląda w USA? Nie wiem, czy Pan/Pani wie, że wiele zawodów można tutaj
                        wykonywać bez ciężarówki pełnej papierków. Mój znajomy stracił pracę w
                        księgowości (ma papierek CPA), a teraz ma bardzo dobrze prosperującą firmę
                        sprzątającą zanieczyszczenia środowiska. Znajoma Polka z dyplomem inżyniera
                        pracowała wiele lat jako technik, robiąc projekty za inżynierów w pewnej
                        ogromnej firmie robiącej elektronikę. Niestety, upadek dotcomów spowodował, że
                        straciła pracę i ma teraz firmę sprzątającą domy. Zatrudnia Polki, Czeszki i
                        Słowaczki na wizach turystycznych i właśnie kupiła w Kalifornii trzeci dom w La
                        Jolla. Ma także dom w Oregon koło Portland na obrzeżu pieknego parku
                        stanowego. Bardzo ją podziwiam.

                        Jan K.

                        • Gość: Wow Re: stoczenie się IP: *.caregroup.org 27.06.04, 04:50
                          Hmm, z tego punktu widzenia nie spojrzalem na to :-D. Ale co racja to racja
                          • Gość: Wow Re: stoczenie się IP: *.caregroup.org 27.06.04, 06:26
                            Czasem jednak trudno spojrzec z punktu widzenia w którym sie nie znajduje.
                        • Gość: geg Re: stoczenie się IP: *.dip.t-dialin.net 27.06.04, 21:15
                          Jakie to wszystko proste. Przedsiebiorcza pani zatrudnia kobiety z wiza
                          turystyczna "na czarno" i tym sie tak szybko dorabia. Naprawde pelne podziwu.
                • Gość: willy Re: Statystyka IP: *.dyn.optonline.net 26.06.04, 20:13
                  >Według przedmówców, w Ameryce 90% (no, może 70%) obywateli żyje w biedzie.
                  >Dlaczego więc około 70% Amerykanów mieszka we własnych domkach z ogródkiem?
                  >Odpowiedź jest bardzo prosta - jeśli 40 lat temu GDP na głowę w Niemczech był
                  >wyższy, niż w USA, to teraz w Niemczech wynosi około $25k rocznie a w USA $39k
                  >rocznie.

                  Sorry stary, ale to co w usa nazywamy domami to sa w europie stodoly, baraki
                  badz szopy. nie przesadzaj.
                  z drugiej strony $300 tys. baksow za dom z dykty to tez chore.

                  PKB na glowe tez bez sensu bo w USA 90% bogactwa nalezy do 5% rodzin. Jeden ma
                  milion a drugi nic.

                  standard zycia niestety jest kiepsciejszy od europy zachodniej, i tu nie chodzi
                  tylko o przestepczosc ale tez o to ze zeby zyc na tym samym pozimie musisz
                  pracowac 10 godzin dziennie i jeszcze 2 godz. dojezdzac. no i urlopu masz moze
                  z 10 dni w roku. gdzie tu jest miejsce na wlasny rozwoj? gdzie tu jest miejsce
                  dla rodziny? nic dziwnego ze tyle rozwodow i ze dzieciaki sie w szkolach
                  strzelaja.

                  wakacje dla amerykanca to sa 3 dni w vegas, albo 5 dni na bahamas. o to chodzi
                  w zyciu???

                  niestety ale usa coraz bardziej balansuje w strone krajow 3 swiata, z grupa
                  poteznych oligarchicznych rodzin, ochydnych miast skladajacych sie z paru
                  biurowcow w city + poteznego piercienia gett wokol, pelnych ludzi pozbawionych
                  podstawowych praw. no i do tego monstrualna propaganda. ostatnio przerzucilem
                  sie na BBC, bo amerykanskie dzienniki juz mi totalnie komunistyczny belkot
                  przypominaja. a mialem nadzieje ze juz w zyciu tego wiecej sluchac nie bede
                  musial...
                  • Gość: Jan K. pracowac 10 godzin dziennie i jeszcze 2 godz IP: *.asm.bellsouth.net 26.06.04, 20:31
                    Life is brutal - najlepiej kupować losy na loterię!
                    Niestety, bogactwo jest tylko z pracy. Przekonali się o tym Szwedzi i Niemcy.
                    Oczywiście, każdy może wybrać sobie najlepszy dla siebie styl pracy. Najlepiej
                    jest być emerytem, mieć kilka domów, samochodów, oraz ponad $4M w banku.

                    Jak pisała niedawno GW, w Szwecji można przejść na emeryture w wieku 30 lat i
                    można być lata na zwolnieniu lekarskim symulując "wypalenie". Polecam!
                    Pozdrowienia i przepraszam za przewrotność.
                    Jan K.
                    • Gość: willy Re: pracowac 10 godzin dziennie i jeszcze 2 godz IP: *.dyn.optonline.net 26.06.04, 20:33
                      znaczy sie pieniadze i konsumpcja sa wg ciebie najwazniejsze w zyciu. ok.
                      (wspolczuje)
                  • dritte_dame Wartosc domu 27.06.04, 16:26
                    Gość portalu: willy napisał(a):

                    > Sorry stary, ale to co w usa nazywamy domami to sa w europie stodoly, baraki
                    > badz szopy. nie przesadzaj.
                    > z drugiej strony $300 tys. baksow za dom z dykty to tez chore.


                    Wartosc domu wynika z tego gdzie ten dom stoi.

                    To z czego dom jest zrobiony ma znaczenie czwartorzedne.
                    • Gość: geg Re: Wartosc domu IP: *.dip.t-dialin.net 27.06.04, 21:17
                      Tutaj ktos myli wartosc domu z wartoscia gruntu na ktorym ten dom stoi.
                      • dritte_dame Re: Wartosc domu 28.06.04, 04:39
                        Gość portalu: geg napisał(a):

                        > Tutaj ktos myli wartosc domu z wartoscia gruntu na ktorym ten dom stoi.

                        W potocznym uzyciu terminem "wartosc domu" nazywa sie wartosc calej
                        nieruchomosci (o ile stoi na niej dom).

                        Jesli na gruncie stoi dom to jego wartosc "osobna" (bez gruntu) nie ma
                        praktycznego znaczenia dla obrotu ta nieruchomoscia. Zeby zostac wlascicielem
                        tego domu trzeba zostac najpierw wlascicielem gruntu pod nim, a nie odwrotnie.

                        Ta wartosc "osobna" ma znaczenie i jest okreslana jedynie przez
                        ubezpieczyciela - jako tak zwany "koszt odtworzenia" (rebuilding value) po
                        ewentualnym calkowitym zniszczeniu (np. w pozarze, ktory oczywiscie nie niszczy
                        gruntu).

                        • galaxy2099 Re: Wartosc domu 28.06.04, 07:43
                          "Wartosc domu" szeroko rozumiana nie ma wiele wspolnego ani z fizycznym
                          budynkiem ani tez z fizyczny gruntem na ktorym ten budynek stoi.
                          Za to kolosalne ma znaczenie gdzie ten kawalek gruntu z budynkiem sie znajduje.
                          A "gdzie" znaczy wszystko co sklada sie na poziom zycia ludzkiego czyli dostep
                          do pracy, ile placa w tej pracy, szkoly, rozrywka, sport, jednym slowem
                          wszystko co interesuje ludzi. Ale przede wszystkim rynek pracy i dzialalnosci
                          gospodarczej.
                          I dlatego buda dla psa na 5 alei w NY kosztuje wiecej niz willa w Warszawie.


                          dritte_dame napisała:

                          > Gość portalu: geg napisał(a):
                          >
                          > > Tutaj ktos myli wartosc domu z wartoscia gruntu na ktorym ten dom stoi.
                          >
                          > W potocznym uzyciu terminem "wartosc domu" nazywa sie wartosc calej
                          > nieruchomosci (o ile stoi na niej dom).
                          >
                          > Jesli na gruncie stoi dom to jego wartosc "osobna" (bez gruntu) nie ma
                          > praktycznego znaczenia dla obrotu ta nieruchomoscia. Zeby zostac wlascicielem
                          > tego domu trzeba zostac najpierw wlascicielem gruntu pod nim, a nie odwrotnie.
                          >
                          > Ta wartosc "osobna" ma znaczenie i jest okreslana jedynie przez
                          > ubezpieczyciela - jako tak zwany "koszt odtworzenia" (rebuilding value) po
                          > ewentualnym calkowitym zniszczeniu (np. w pozarze, ktory oczywiscie nie
                          niszczy
                          >
                          > gruntu).
                          >
                    • Gość: Krzych Chyba ze przejdzie tornado. IP: 153.95.95.* 28.06.04, 13:48
                      Bo wowczas dykta frowa jak ptak. A cala zawartosc domu mozna zbierac po polach.
                • Gość: BK Re: Statystyka IP: *.resnet.uconn.edu 28.06.04, 01:23
                  To nie sa ich wlasne domki z ogrodkiem!!!
                  To sa domki z ogrodkiem pozyczone od banku!!!
                  Przecietny Amerykanin ma $20000 dlugu.
              • Gość: Wow Re: Czy Europa oddala się od Ameryki? IP: *.tc3.rnktel.net 26.06.04, 18:57
                Coz dzidzius,
                Nie musze czytac o USA, jestem Pracownikiem naukowym Amerykanskiego uniwerku -
                nawet calkiem dobrego i wsrod kadry naukowej mamy 2 amerykanow (wsrod
                profesorow) i reszta jakims cudem to naplyw europejski, co do pracownikow
                post-doc czy doc to aktualnie nie ma zadnego osobnika made in US, Dodam iz w
                ociennych uniwerkach jest podobnie - moze tylko inny jest wspolczynnik
                import:lokalni. Coz pewnie w jakis prowincjolnalnych collegach to i znajdziesz
                setki amerykanskich wykladowcow - ale pozostaje pytanie czemu sa one
                "prowincjonalne"

                Co do swietnosci i dawych wiekow, chyba nie bylo to tak dawno jak piszesz bo jak
                widze ludzie posiadajacy calkiem spory dobytek finanswy nadal posylaja swoje
                dzieci na Sorbone czy Oxford, nie wspominajac juz o prywatnyh szkolach
                srednich/collegach angielskich.


                To co jeszcze da sie wywnioskowac z twej wypowiedzi, to fakt iz jestes typowym
                polskim emigrantem, ktoremu sie udalo w USA pomimo brakow eduacyjnych. To
                milutkie, ale coz "buraczek" zawsze pozostanie "buraczkiem" :-P



                > >niewatpliwie istnieje fenomen Ameryki, jesli t przyjedziesz i jestes dobry
                > to
                > >stajesz sie amerykaninem, podczas gdy w europie przez jakis czas musisz
                > >powalczyc o swoj status a i tak zapewne bedziesz dlugo imgrantem
                >
                > Przyznaje, ze dawno zaden pseudointeligencik mnie tak nie ubawil.
                > Jest dokladnie odwrotnie. W Europie zawsze jestes emigrantem. W Niemczech
                > emigranci tureccy w 3 pokoleniu dalej zyja w gettach, we Francji muzulmanie w n
                > -
                > tym pokoleniu dalej nie czuja sie Francuzami.
                > Pozna podstawowka chlopaczku to dla ciebie za wysokie progi.

                To jest kwestia wyboru tych ludzi kim sie chca czuc, co do stnow to nie masz
                tutaj "gett" ???? - kazdy kto przyjedzie czuje sie amerykaninem w momencie
                postawienia nogi za granica cela, tylko czemu zyja wsrod swich - dzielnica
                portoryknska (napewno chcialbys ja odwiedzic spacerujac wieczorkami), czarna,
                zydowska, chinska itd,itp.. To bylo po pierwsze, po drugie chyba nie zrozumiales
                tego co napisalem, bo twierdzac ze piszesz nowosc, powtorzyles moje slowa -
                tutaj klania sie "pozna podstawowka chlopaczku"

                Apropo pseudointeligencji to nienarzekam. Mje IQ i wyksztalcenie wystacaja zeby
                wiesc dosc dobry zywot i wsrod innych "pseudointeligentów" :-PP.... (wyjasnienie
                dla Ciebie: To byl sarkazm - jesli nie wiesz co to znaczy uzyj slownika jezyka
                polskiego na www.PWN.com.pl.). Podsumowujac i parafrazujac: zobacz belke w oku
                swoim zanim zaczniesz szukac zdzbla w czyims. :D

                Laczac wyrazy szcunku (to tez sarkazm)
                Wow
                • galaxy2099 Wracaj tam synku nic tu po tobie 27.06.04, 06:31
                  Moj maly, zakompleksiony, inteligenciku europejski. Moze musisz podkreslac
                  swoje zwiazki z uniwersytetem aby przypadkiem ktos nie pomyslal, zes tylko
                  burak. Moze myslisz, ze jesli ktos skonczyl uniwersytet to juz automatycznie
                  przysluguje mu fotel w panteonie nieomylnych europejczykow. Wszystko na to
                  wskazuje synku, ze potrzebujesz tej piany aby sie dobrze czuc.
                  Przez dwa lata mojej bytnosci na tym forum nigdy nie napisalem o sobie w tych
                  kategoriach, a mialbym o czym pisac. Nie zrobie tez wyjatku dla ciebie bo
                  jestes kolejnym, setnym, tysiecznym wazniakiem-Europejczykiem, ktoremu wydaje
                  sie, ze pozjadal wszytkie rozumy tylko dlatego, ze jest z Europy. A poza tym do
                  niczego mi to niepotrzebne. Nie ma dla mnie zadnego znaczenia ilu burakow,
                  inteligencikow europejskich przypnie mi jakas latke lub nie. Czy bedzie ich
                  stu, tysiac czy milion to mowiac kolokwialnie "lata mi to ponizej pasa".
                  Bardziej cenie jednego inteligetnego (nie myl przypadkiem inteligencji z praca
                  na uniwersytecie) niz milion zakompleksionych nieudacznikow. Prawo Goebelsa na
                  mnie nie dziala (klamstwo powtorzone milion razy staje sie prawda).
                  No dobrze. A teraz o Ameryce i Europie.
                  Coz zatem maly, zakompleksiony czlowieczku robisz w USA ???
                  Dlaczego nie ma cie na jednym z tych uniwersytetow europejskich tylko zadales
                  sobie tyle cierpienia poprzez zsylke na prowincje amerykanska ???
                  Nie musisz mi odpowiadac bo to retoryczne pytanie.
                  Kazdy inteligentny czlowiek zna na nie odpowiedz. Kazdy inteligentny czlowiek
                  wie dlaczego dziesiatki tysiecy naukowcow europejskich wyjezdzaja na krotszy
                  lub dluzszy okres (lub na zawsze) na amerykanskie uniwersytety. Kazdy
                  inteligentny czlowiek wie dlaczego przyjezdzaja do USA naukowcy z CALEGO swiata.
                  USA to kraj emigrantow od poczatku swego istnienia. Tak jest do dzis. Maly
                  zakomleksiony Wow-inteligencik robi zarzut z czegos co jest zaleta tego kraju i
                  co bylo i jest fundamentem jego potegi. Maly zakomleksiony Wow-inteligencik
                  robi to, bo pochodzi z kontynentu na ktorym nietolerancja, nacjonalizm i
                  wrogosc wobec emigrantow byla filarem egzystencji spoleczenstw przez wieki -
                  stad ten wielki kompleks i zarzut wobec USA.
                  Maly zakomleksiony Wow-inteligencik robi zarzut, ze kraj do ktorego emigranci z
                  calego swiata pchaja sie drzwiami i oknami nie daje tymze biedakom nic za darmo
                  procz nieograniczonej szansy na rozwoj i sukces finansowy osigniety wlasnymi
                  rekami. Maly zakomleksiony Wow-inteligencik robi zarzut z czegos co dla mnie
                  jest jedna z najwspanialszych cech tego kraju.
                  Dlatego do tego kraju przyjezdzaja i zostaja ci, ktorzy to akceptuja i nie boja
                  sie wziasc wlasny los we wlasne rece. Ci ktorzy nic nie umieja i nic nie chca
                  umiec, nic nie robia i nic nie chca robic jada do Europy. Tam zawsze mozna
                  liczyc na zycie na cudzy koszt. Ale to wszystko do czasu moj maly zakomleksiony
                  inteligenciku.
                  Moze twoj ptasi mozdzek nie potrafi zdobyc sie na analize o horyzoncie czasowym
                  dluzszym niz miesiac lub dwa, ale nie mnie naprawiac bledy matki natury.
                  Dlatego to, nad czym ty tak piejesz z zachwytu, ten caly zrownany do jednego
                  sredniego poziomu tzw. dobrobyt europejski jest dla mnie godnym pogardy.
                  Maly zakomleksiony Wow-inteligenciku, naogladaj sie pieknych, amerykanskich
                  widokow przyrody, odloz troche $$$ na czarna godzine (bo tam za Atlantykiem
                  odlozyc ci bedzie trudno) i wracaj do Europy. Nic tu po tobie.
                  To nie jest kraj dla takich jak ty.
                  Tam panstwo zagwarantuje ci na starosc srednia emeryture, bedziesz mial dostep
                  do opieki medycznej na srednim poziomie, i bedziesz wiodl zycie sredniego
                  Europejczyka a wszystko to pod warunkiem, ze ten caly sredni, socjalny system
                  nie zawali sie na glowe zanim przejdziesz emeryture. Bo jesli tak, to
                  zostaniesz zebrakiem - przeciez wlasnych srodkow miec nie bedziesz.
                  A miliony zebrakow z zatopionymi w pamieci obrazami z socjalnego dobrobytu
                  przeszlosci i zakorzeniona nienawisc do bogatej Ameryki to bardzo niebezpieczna
                  mieszanka ludzka. A wowczas tym europejczykom moze wpasc do glowy mysl o
                  zmianie porzadku Europy i swiata metoda III wojny swiatowej. 1000 letnia
                  historia kontynentu nakazuje zdrowemu rozsadkowi kazdego czlowieka brac to pod
                  uwage. Na szczescie ten socjal Europy doprowadzil rowniez do tego, ze potezny
                  niegdys kontynent jest bezbronnym i sparcialym karlem.
                  Wracaj tam synku nic tu po tobie.
                  • Gość: Jan K. Re: Wracaj tam synku nic tu po tobie IP: 68.215.140.* 27.06.04, 13:38
                    Drogi Panie galaxy2099:
                    Jeśli Pan prześledzi wypowiedzi Pana/Pani Wow, to za ostro go/ją Pan ocenia.
                    Należy odróżnić oszołomów i nieudaczników (jak np. Joe T.) od ludzi, którzy
                    mają inny punkt widzenia. Może on wynikać z wyznawania innej opcji politycznej
                    ale czasem także z braku wiedzy. Zwłaszcza w USA, gdzie "big media" są
                    oddziałem propagandy Partii Demokratycznej ciężko jest czasem zdobyć prawdziwe
                    informacje na pewien temat.

                    Wczoraj nasza grupka "staruszków" dyskutowała na temat ubezpieczeń medycznych w
                    USA i w Kanadzie. Kilku Demokratów bardzo mocno optowało za systemem
                    kanadyjskim i bardzo mocno krytykowało system amerykański. Okazało się jednak,
                    że nie wiedzieli, że system kanadyjski przeżywa ogromny kryzys. Nie tylko
                    znacznie wydłużył sie czas oczekiwania na przyjęcie do lekarza i na zabiegi
                    (wliczając w to ważne operacje), ale także Kanada wprowadziła opłaty za wizyty
                    u lekarzy. Ponieważ Amerykanie dobrze liczą, zaraz ktoś z tych Demokratów
                    zapytał: "Jak to, Kanadyjczycy płacą wysokie podatki aby mieć opiekę medyczną
                    za darmo a okazuje się, że muszą płacić za wizytę u lekarza?". Nie sądzę, aby
                    ci Demokraci stali się Republikanami, ale na pewno będą bardziej ostrożnie
                    traktowali propagandę "big media" i aparatczyków Partii Demokratycznej.

                    Jan K.
                    • Gość: magda na szczescie sa tez normali polacy w usa. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.06.04, 15:48
                      tak bezcelowej dyskusji dawno nie slyszalem.
                      przypominaja mi sie rozmowy po wodce na greeenpoincie w latach 80....

                      Polak zawsze bedzie Polakiem. Ze swoimi kompleksami, wadami, przywarami,
                      no chyba ze odetnie sie od tej glupiej tradycji czucia sie lepszym od innych.

                      i naprawde sa tacy ludzie w usa, kanadzie, francji, UK...
                      chcialbym by kiedys mogli oni wrocic do RP i czuc sie rownie dobrze jak na
                      emigracji. To bylby duzy plus dla kraju. Zapraszam za jakies 5-6 lat!
                  • Gość: Wow Re: Wracaj tam synku nic tu po tobie IP: *.tc3.rnktel.net 27.06.04, 19:16
                    Tak dlugiego postu nigdy nie czytalem, dobrze ze moj "malutki mozdzek" zdolal
                    sie skupic na tych pare minut i jakos dotarlem do konca,

                    Co do kompleksow, mam ich troche jak kazdy inny, ale nie sa one zwiazane z tym o
                    czym piszesz...Co do bycia w USA lubie to panstwo i jest mi tutaj dobrze, wiec
                    nie widze powodu zeby nagle sie pakowac i wracac :-p. Poza tym na tej
                    "prowincji" :-p jest mi dobrze - kilka milionow ludzi chodzi w czsie zniw po
                    polach kukurydzianych wokol univerku :-p. Czasem sie zobaczy jakas maszyne
                    rolnicza, ale to rzadziej bo u nas, na wsi to bieda piszczy, ze ho ho :-p

                    Jedyne co stwierdzam to ze procz zalet ma ono tez wady.... Jakie ??? Coz wedlug
                    Ciebie zadne.. i dobrze ze tak uwazasz, bo miedzy innymi z takich ludzi jak Ty
                    moze sie skladac armia tego panstwa, podbijajaca najrozniesze punkty swiata (nie
                    mam na mysli nic negatywnego :-D, po prostu lepiej zeby to byly Stany niz Korea
                    Poludniowa)

                    Co do oceny Europy, ktoz wie co bedzie za kilka lat... Mimy nadzieje ze nie
                    powtory sie zjawisko ktore pojawilo sie w Stanach kilkadziesiat lat wczesniej,
                    zwane "Czarnym poniedzialkiem" - w koncu podobno rynek bywa schematyczny i co
                    jakis czas lubi niespodzinki. :-)))

                    Fakt ze nie piszesz kims jestes i co robisz ma tez swoje zalety i wady ...
                    Dobrze bo pewnie wszyscy na forum bysmy wpadli w kompleksy... Z drugiej strony,
                    zle ze nie piszesz bo trudno powiedziec o czym naprawde masz pojecie, a ile
                    rzeczy przyswoiles z tzw. "independent media" ;-)) - które jak obserwuje
                    ostatnio staja sie coraz bardziej "independent" i "objective"

                    Co do uniwerkow niestety ja mam racje - gdyby nie tzw. "kradziez umyslow" nie
                    byloby tak kolorowo :-pp.. I wynika to wlasnie z amerykanskiego kapitalizmu - Po
                    co sie tyle uczyc (wychodzi jakies 21-23 lata w zyciu zeby dostac doct deg)
                    jesli masz zarabiac pozniej niewiele wiecej niz np. budowniczy nowojorski...
                    Chociaz jak wynika ze statystyk, tak kochanych przez amerykanow - jak masz BS to
                    w zycu srednio zarobisz do $200k wiecej, jak MS okolo $500 wiecej - to i tak
                    wielu ludzi nie wybiera tej drogi..

                    Pozdrowienia z pol kukurydzianych :-p
                    Wow
                    • galaxy2099 Re: Wracaj tam synku nic tu po tobie 28.06.04, 07:35
                      Wiesz, czytanie postow na forum GW nie jest obligatoryjne.
                      Ale jesli juz przeczytales i nawet zdecydowales sie na odpowiedz to po tym co
                      czytam ... przyznaje, ze posiadasz "silne nerwy" i chyba zrownowazona psychike.
                      To nie czesto sie zdarza a na tym forum jest wrecz unikatowe. Prawdopodobnie
                      J.K. ma racje ale jesli podajesz tak idiotyczne liczby jakie podales to musisz
                      sie liczyc, ze moze cie spotkac cos na wzor mojej tyrady.
                      Mylisz sie, ze nie widze zadnych wad w kraju w ktorym mieszkam. O, jest ich
                      multum, ale o niebo mniej niz w kazdym innym.
                      Oceniasz mnie po tym co pisze, a nie pisze o wadach Ameryki, i wyciagasz
                      wnioski taskie jakie wyciaga kazdy zjadacz kromek chleba przypinajac mi latke.
                      Ale dam ci pewna podpowiedz. Dobrze jest czytajac jakikolwiek post przeczytac
                      rowniez tekst do ktorego on sie odnosi bo moze sie okazac, ze jest to tylko
                      cyniczna odpowiedz na idiotyczny tekst.
                      Tak, ja lubie byc cyniczny w stosunku do blaznow i nieukow. Nie, nie pozjadalem
                      wszystkich rozumow i nie wiem wszystkiego. Ale jak nie wiem to nie pisze.
                      Tak, nie cierpie komunizmu, socjalizmu, socjalu, socjalistow (prawie
                      wszystkiego z przedrostkiem "soc", pacyfistow i tych milionow pasozytujacych na
                      cudzy koszt. Ale wspolczuje i wspomagam (finansowo tez) tych co nie moga "wziac
                      losu w swoje rece" bo sa chorzy, kalecy i uposledzeni (nie mam na mysli tych
                      wszystkich uposledzonych umyslowo tak gesto spotykanych np. na tym forum).
                      Poza tym jestem zwyklym czlowiekiem, lubiacym to co robie, lubiacym miejsce w
                      ktorym mieszkam, z wadami i zaletami... czyli jak kazdy. Wiec jak widzisz niktg
                      nie musi wpadac w kompleksy. Wydaje sie, ze im mniej ludzie mieliby kompleksow
                      tym ten swiat lepiej by wygladal.
                      Co do uniwerkow to niestety nie masz racji. Bo to ze ty i tysiace innych z
                      calego swiata przyjezdzacie wlasnie na uniwerki amerykanskie jest dowodem sily
                      tych uniwersytetow. Nikt twego "mozgu nie ukradl", jak piszesz, i przemycil w
                      czarnej walizce z Europy do USA tylko sam tu przyjechales. A tysiace naukowcow
                      przyjezdzaja np z Europy bo ten socjal europejski rownajacy wszystkich do
                      jednego poziomu nie pozwala im "wychylic" sie tam z zarobkami o jote powyzej
                      sredniej, nie ma pieniedzy na badania naukowe. Jesli Europejczycy i swiat moga
                      miec do kogos pretensje o "ucieczke mozgow" to najwyzej do tych "mozgow" albo
                      do samych siebie. A tu w USA piszesz, ze tez kiepskie zarobki na uniwerku ( jak
                      budowniczy w NY). To az strach pomyslec jaka nedze musza ci biedni naukowcy
                      klepac w Europie !!!

                      Pozdrawiam

                      "kilka MILIONOW ludzi chodzi w czsie zniw po polach kukurydzianych wokol
                      univerku :-"
                      Nie wiem czym zajmujesz sie na uniwerku, ale mam wrazenie, ze nie ma to nic
                      wspolnego z naukami scislymi. Nie przykladasz do liczb specjalnej uwagi ...
                      milion w ta milion w tamta, trzy zera po przecinku lub przed przecinkiem to nie
                      ma dla ciebie specjalnego znaczenia.
                      No widzisz a tym konkretnym przypadku o liczby poszlo na poczatku calej tej
                      wymiany postow. Matematyka jest wszechpotezna, w matematyce mozna opisac caly
                      swiat i nie ma dokladniejszych opisow niz te, ktore oferuje matematyka.
                      Matematyka jest krolowa nauk. Liczby sa naprawde wazne.
                      ... i znowu wyszedlo dlugo.
                  • Gość: BK Cool off IP: *.resnet.uconn.edu 28.06.04, 01:36
                    :))))))
                    Jeszcze Ci jaka zylka peknie . A opieka zdrowotna w Stanach droga...
                    • Gość: Jan K. Ciekawe myśli z Uniwersytetu IP: 68.215.140.* 29.06.04, 03:24
                      Mądrość Stalina, to rzeka szeroka, itp. itd.
              • Gość: BK Uniwersytety Amerykanskie??? IP: *.resnet.uconn.edu 28.06.04, 01:20
                Uniwersytet Amerykanski prawda znajduje sie w USA. Ale na 100 profesorow 30
                pochodzi z Indii (60% wydzilow IT), 30 z Chin (60% wydzilow matematyki i
                fizyki), 20 z Europy (50% wydzilow bio-tech), 10 to Amerykanie.
                • Gość: Jan K. Re: Uniwersytety Amerykanskie??? IP: 68.215.140.* 29.06.04, 03:25
                  Indywiduum o inicjałach BK pisze z serwera uniwersytetu w pewnym stanie Nowej
                  Anglii. Wie pewno, co pisze o profesorach, których siła zmuszono do przyjazdu
                  do USA, ale nie dodało, że zamiatają tam Polacy.

                  Jan K.
            • kapitalizm Re: Czy Europa oddala się od Ameryki? 28.06.04, 17:22
              CO do biedy 90% amerykanow, moze liczba nieco
              przesadzona ale mysle ze 70% mozna by rzec - biorac pod uwage dane ze w
              zastraszajacym tepie wzrasta ilosc osob bez ubezpieczenie zdrowotnego -


              bo w USA nie ma przymusowego ubezpieczenia!
              w Europie nie dostaniesz zadnego zwrotu jak jestes zdrowy i nie chcesz placic
              ubezpieczenia, w USA - tak,
              to jest duza przewaga systemu amerykanskiego - brak przymusow.
        • Gość: polak maly Re: Czy Europa oddala się od Ameryki? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.04, 17:43
          ciekawy artykul.
          wnioski moze i przesadzone, ale jest ladnie opisane to co sie dzieje w usa.

          poziom ignorowania tego co sie dzialo i dzieje w europie jest olbrzymi.

          nie wymagajmy od amerykanow by zrozumieli europejski punkt widzenia, skoro nie
          za bardzo wiedza gdzie ta europa jest...
          wiedza tylko co to VW, Mercedes, Volvo, Danish Pastry, French Fries...

          i nie mysle o "zwyklych" amerykanach, tylko o tzw. college kids.

          jest jeszcze 1 b. ciekawa sprawa- jak wytlumaczyc dzielnice narodowe i narodowe
          sklepy, koscioly, stacje radiowe itp.???

          co do 1 rzezcy jestem pewny: w usa mozesz byc traktowany na rowni z innymi juz
          w 1 miesiacu przebywania tam. W niemczech zawsze bedziesz auslaender.Nawet w 5
          pokoleniu.
      • Gość: Tysprowda Re: Czy Europa oddala się od Ameryki? IP: 216.127.82.* 26.06.04, 14:53
        Co prowda to prowda.

        Reasumując, to Ameryka przy pomocy glupich polityków i łatwowiernych wyborców
        oddaliła się od Europy a nie Europa od Ameryki. Rewolucja Amerykanska (Wielka?)
        pokazała, jak łatwo uwierzyć, że my politycy już dziś powinniśmy zacząć
        prowadzić ciemny lud do raju. Trwa to w Ameryce do dziś.
    • Gość: Andrew Kosalka Re: Czy Ameryka oddala się od Europy? IP: *.lsanca1.dsl-verizon.net 26.06.04, 04:16
      Byloby dobrze dla pana profesora wyjsc na ulice i porozmawiac z normalnymi
      ludzmi. Pan profesor jest takim ekspertem od Ameryki ze czas by bylo stworzyc
      mu katedre gdzies w Polsce.

      Andrew Kosalka

    • Gość: Emily Re: Czy Ameryka oddala się od Europy? IP: *.dc.dc.cox.net 26.06.04, 06:40
      Bardzo ciekawy tekst Andrzeja Walickiego i jego uwagi, IMO, sluszne. Nie
      sposob przewidziec jaka bedzie Ameryka za 50 lat, calkiem mozliwe, ze stanie
      sie ona podobna do Afryki PLd, i zniknie tu demokracja a zapanuje apartheid.
      Biale elity pieniadza, aby utrzymac sie przy wladzy, beda musialy zlikwidowac
      demokracje, bo w niej nie beda mialy szans na utrzymanie swej dominacji. Nie
      wykluczone jednak, ze cos podobnego stanie sie z Europa, ktora zasiedla ludy z
      poludnia.
      • Gość: Jan K. Re: Czy Ameryka oddala się od Europy? IP: 68.215.161.* 26.06.04, 13:31
        > Biale elity pieniadza (w USA).

        Popatrz, panienka, na listę najbogatszych ludzi w Ameryce. Zamiast chrzanić
        bez sensu, zobaczysz na tej liście Hindusów, Chińczyków, Irańczyków, Latynosów,
        Arabów i wielu przybyszów z Europy. Niektórzy nawet słabo mówią po angielsku.

        Należy więcej czytać, zanim siądzie się do komputera....

        Jan K.
    • Gość: delta Re: Czy Ameryka oddala się od Europy? IP: 168.143.113.* 26.06.04, 07:21

      Wydaje mi sie,ze autor tego artykulu ma wiele racjii.
      Ameryka rzeczywiscie oddala sie od Europy i to coraz bardziej.
      Dzis juz w Ameryce mlode pokolenie nie jest wogole zainteresowane
      Europa jako czyms na co mozna by zwracac uwage.
      (juz dawno przeminely czasy,kiedy Ameykanie jezdzili do Europy,aby
      zobaczyc Paryz ,czy Wenecje).
      Jezeli juz to raczej innymi kontynentami,takimi jak np.Ameryka Poludniowa
      lub Azja,czy wreszcie Afryka.
      Europa nie daje nic poza moze jakimis nowymi pradami w muzyce czy filmie
      (kulturze ogolnie mowiac),ale pozostale kontynenty sa bardziej ciekawe,
      jesli chodzi nawet o te sfery dzialalnosci tworczej.
      Skandynawia oczywiscie (ratujac Europe) jest tutaj jeszcze jakos zauwazana.
      Tak,wiec,wydaje mi sie ze z czasem Amerykanie poprostu przestana tam jezdzic
      do tej Europy,a wola sie wybrac do Chin czy Afryki.
      Sa to napewno bardziej ciekawsze dla nich miejsca niz smierdzacy szczurami
      Paryz,czy Rzym,nie mowiac juz o Krakowie.
      A zatem przyszlosc jest skierowana napewno poza Europe,ktora sie poprostu
      przezyla,i juz nie robi takiego wrazenia,jak jeszcze moze te 10 lat temu.
      Zreszta malo jest Amerykanow,ktorzy podrozuja,chociaz maja za co (malo ludzi
      w Ameryce ma wogole paszport),a ci co to robia,jak juz powiedzialem wyzej
      raczej beda wizytowac inne kontynenty niz Europa,a to poprostu z czystego
      snobizmu (tak jak dawniej,szpanem bylo leciec do Paryza,tak dzis podobnym
      szpanem jest leciec do Johanesburga,lub Pekinu,nie mowiac juz o Wladywostoku).
      A zatem Europa pozoztaje w ten sposob sama skazana na wlasna "nedze" i marnosc
      co jest kolejem historii,ktora nie lubi bezruchu,i ciagle cos zmienia.


    • Gość: Alfred Gracz Re: Czy Ameryka oddala się od Europy? IP: *.cc.shawcable.net 26.06.04, 09:36
      Caly ten tekst, od tytulu az po ostatnie zdanie jest przede wszystkim okropnie malo odkrywczy. Wielicki
      karmi nas banalami i sili sie tez na "oryginalne" stwierdzenia, ktore, niestety, sa po prostu dosc glupie i
      swiadczace o braku znajomosci tematu. Jedna wielka srata czasu. Nie polecam. Ogolna ocena: PALA. AG
    • Gość: essex Re: Czy Ameryka oddala się od Europy? IP: *.dip.t-dialin.net 26.06.04, 13:27
      nie musialam do konca czytac, juz sam tytul profesor i zdjecie, wystarczylo mi,
      zeby wlasnie nie czytac. Co moze straszy czlowiek wniesc nowego?
      Nic, poglady, poglady, stare jak swiat, nie wnoszace nic nowego. Europa jak
      zawsze musi isc sowja droga jkaa kresli krag cywilizacji, ameryka swoja. Nikomu
      sa niepotrzebne wzorce, autorytety z jednej, czy drugiej strony. Zostaje,
      pominiety przez Pana prof. swiat arabski, swiat innych kontynentow, wyrzutkow
      tego swiata?
      Nie cierpie dogmatyzmu, nie cierpie przemocu. Jak kazdy czlowiek.
      Ludzkosc zwyciezy, trzeba mlodych i sprytnych. Starosc jest smutna.
      • Gość: Bog pokoju USA !!! A poco USA sesrana ze strachu europa !!!! IP: *.dip0.t-ipconnect.de 26.06.04, 14:09
        Europa ze strachu bedzie lizac moslemskie dupy.
        • Gość: Baptysta Re: A poco USA sesrana ze strachu europa !!!! IP: *.dip.t-dialin.net 26.06.04, 14:30
          lepiej lizac, jak zabijac
          • Gość: WIELKI BUSH !! Re: A poco USA sesrana ze strachu europa !!!! IP: *.dip0.t-ipconnect.de 26.06.04, 14:36
            lepiej lizac,jak zabijac.Lepiej dac sie zabic,czekac jak wejda do twego domu i
            ci jaja wyrzna i cala twoja rodzine.Lepiej oddac im wszystko i uciekac,lepiej
            sie ponizac i byc ponizanym,lepiej siedziec w domu i nie wychodzic bo moga mnie
            napasc i zabic,za co ?za to ze jestesmy ludzmi i myslimy a nie dzicz jak oni.
            • Gość: Jan K. ?za to ze jestesmy ludzmi i myslimy a nie dzicz... IP: 68.215.161.* 26.06.04, 15:36
              Znów złote myśli sieroty poo Hitlerze z IV Rzeszy:
              Gość portalu: WIELKI BUSH !! napisał(a):
              > lepiej lizac,jak zabijac.Lepiej dac sie zabic,czekac jak wejda do twego domu
              i
              > ci jaja wyrzna i cala twoja rodzine.Lepiej oddac im wszystko i uciekac,lepiej
              > sie ponizac i byc ponizanym,lepiej siedziec w domu i nie wychodzic bo moga
              mnie
              >
              > napasc i zabic,za co ?za to ze jestesmy ludzmi i myslimy a nie dzicz jak oni.

              Uprzejmie przypominam, że jedyny naród na Zachodzie, który w XX wieku zasłużył
              na miano dziczy to Niemcy.

              Jan K.
              • Gość: Adolf Schröder.! A teraz ta dzicz xx wieku lizecie po jajach !!! IP: *.dip0.t-ipconnect.de 26.06.04, 17:32
              • Gość: willy Re: ?za to ze jestesmy ludzmi i myslimy a nie dzi IP: *.dyn.optonline.net 26.06.04, 20:29
                O!
                a to Niemcy w latach trzydziestych linczowali murzynow na poludniu?
                Niemcy zrzucili atomowki na Hiroshime i Nagasaki?
                Nimcy robili naloty dywanowe na amerykanskie miasta? Szczegolnie najgesciej
                zaludnione centra?
                Niemcy lali napalm w Wietnamie?

                A tak juz w ramach ciekawostki - czy to Niemcy wukorzystali wlasnych zolnierzy
                jako szczury doswiadczalne przy wybuchu na Bikini???

                Tak poza tym to te dzicz popieraly, inne dzikusy jak:
                Austria, Szwajcaria, Norwegia, Szwecja, Finlandia, Belgia (wlasne dywizje SS),
                Czechy (produkcja wojenna) i Slowacja, czesciowo Ukraincy (SS), Wegry, Rumunia,
                czesciowo Francja (Vichy), Wlochy, Hiszpania (Franco), Chorwacja, Japonia (tyle
                ze to nie zachod, ale "dzikusy").
                Niemcami zafascynowany byla tez brytyjska monarchia.
                • Gość: Jan K. Niemcy to naród wielkiej kultury IP: *.asm.bellsouth.net 26.06.04, 20:36
                  > Niemcami zafascynowany byla tez brytyjska monarchia.

                  Każdy człowiek a nawet kot przyzna, że najbardziej humanitarnym narodem na
                  świecie są Niemcy. 60 lat temu, Hans wstawał od wspólnego muzykowania z
                  rozdziną, zakładał mundur, szedł na ulicę i jak spotkał matkę z dzieckiem na
                  ręku, brał je za nogi i rozbijał główeczkę o mur.

                  Dlatego też najnowsza broń amerykańska, bomby typu "Daisy cutter" (i większe)
                  nazywane są w slangu przez Anglików "Kraut cutter".

                  Serdeczności,
                  Jan K.

                  Gość portalu: willy napisał(a):

                  > O!
                  > a to Niemcy w latach trzydziestych linczowali murzynow na poludniu?
                  > Niemcy zrzucili atomowki na Hiroshime i Nagasaki?
                  > Nimcy robili naloty dywanowe na amerykanskie miasta? Szczegolnie najgesciej
                  > zaludnione centra?
                  > Niemcy lali napalm w Wietnamie?
                  >
                  > A tak juz w ramach ciekawostki - czy to Niemcy wukorzystali wlasnych
                  zolnierzy
                  > jako szczury doswiadczalne przy wybuchu na Bikini???
                  >
                  > Tak poza tym to te dzicz popieraly, inne dzikusy jak:
                  > Austria, Szwajcaria, Norwegia, Szwecja, Finlandia, Belgia (wlasne dywizje
                  SS),
                  > Czechy (produkcja wojenna) i Slowacja, czesciowo Ukraincy (SS), Wegry,
                  Rumunia,
                  >
                  > czesciowo Francja (Vichy), Wlochy, Hiszpania (Franco), Chorwacja, Japonia
                  (tyle
                  >
                  > ze to nie zachod, ale "dzikusy").
                  > Niemcami zafascynowany byla tez brytyjska monarchia.
                  • Gość: willy nieprawda, to Amerykany! IP: *.dyn.optonline.net 26.06.04, 20:47
                    alez skad. najbardziej humanitarnym narodem z prawdziwa misja od boga sa
                    amerykanie. cokolwiek robia zawsze jest DOBRE (o ewentualnie zlych rzeczach sie
                    nie mowi badz zapomina)
                    :)))

                    kiedys spotkalem Rosjan. nie moglem sie nadziwic jak bardzo mozna miec wyprane
                    mozgi. dla nich niepojete bylo dlaczego Polacy ich nie lubia!? Przeciez to
                    przyjaciele i oswobodziciele. stali na strazy swiatowego pokoju. pomagali innym
                    krajom, w ktorach sie zle dzialo. bronili ich przed zlem i imperializmem.
                    niesli pomoc gospodarcza. no i ich panstwo bylo najlepsze na swiecie. mialo
                    najleszy system polityczny i socjalny. bylo patega naukowo. nie bylo lepszego
                    miejsca do zycia a sojuzniki byly wrecz zobowiazane do niesienia tego szczescia
                    innym.

                    taki belkot ponownie uslyszalem dopiero w usa.

                    PS. a o tych rozbijanych glowkach to ci sie pogrom kielecki czy ukraincy w
                    bieszczadach skojarzyli?

                    PS2. jest calkowicie zrozumiale ze amerykanie uzmazyli zywcem 130 tys. kobiet i
                    dzieci np. w lutym 1945 roku w dreznie. przeciez to byl "odwet" za tony bomb
                    zrzucone przez luftwaffe na NYC. mieli slusznosc chlopaki! wynaturzeni Niemcy
                    zabili przeciez tylu bezbronnych ameryknskich cywilow.
                    • Gość: Jan K. Drezdno było za Coventry IP: *.asm.bellsouth.net 26.06.04, 20:53
                      Za to, co Niemcy zrobili w czasie Drugiej Wojny Światowej, maleńki odwet w
                      Drezdnie to za mało!

                      Albert Einstein proponował, aby po wojnie Niemców przesiedlić na Syberię.
                      Szkoda, że do tego nie zaszło, ale zawsze można do tego świetnego pomysłu
                      wrócić.

                      Jan K.
                      • Gość: willy Drezdno 130 tys. osob : Coventry 554 osoby IP: *.dyn.optonline.net 27.06.04, 03:32
                        nie rozsmieszaj mnie banialukami o rewanzu.

                        za kazda tone bomb ktora niemcy zrzucili na wlk. brytanie angole i amerykanie
                        zrzucili ponad 320 ton na niemieckich cywilow.
                        byl to taki holokaust po anglo-amerykansku. w przeciwienstwie do niemieckiego
                        nigdy nie osadzony, pokajany i zadoscuczyniony

                        pytanie ile ton bomb niemcy zrzucili na amerykanskich cywilow? odpowied - ZERO.

                        w wyniku alianckich nalotow zginelo wiecej francuzow (np. w Havrze) niz od
                        niemieckich kul!!!
                        :O
                        • galaxy2099 Re: Drezdno 130 tys. osob : Coventry 554 osoby 27.06.04, 06:45
                          Willy synku. Moze mamusia Hilda uczyla cie tych bredni aby wybielic twego
                          tatusia Helmuta ktory byl SSmanem.
                          Zaraz nam powierz, ze ta cala II wojna swiatowa w ktorej zginelo 50 MILIONOW
                          ludzi (te twoje 130tys w Dreznie to jakies gowniane promile) to tez sprawka
                          Amerykanow.
                          Synku o moralnosci odpadow procesu diurezy smiesz klamliwie zamieniac role
                          katow i ich ofiar ???
                          Masz parszywy niemiecki psie czelnac miec pretensje do Amerykanow, ze uratowali
                          inne narody przed niemieckimi zbrodniarzami !!!
                          Za to co zaczeliscie w 1939 zasluzyliscie na zaglade jako narodu. Dziekuj Bogu,
                          niemiecki psie, ze zwyciescy okazali sie tacy laskawi.




                          Gość portalu: willy napisał(a):

                          > nie rozsmieszaj mnie banialukami o rewanzu.
                          >
                          > za kazda tone bomb ktora niemcy zrzucili na wlk. brytanie angole i amerykanie
                          > zrzucili ponad 320 ton na niemieckich cywilow.
                          > byl to taki holokaust po anglo-amerykansku. w przeciwienstwie do niemieckiego
                          > nigdy nie osadzony, pokajany i zadoscuczyniony
                          >
                          > pytanie ile ton bomb niemcy zrzucili na amerykanskich cywilow? odpowied -
                          ZERO.
                          >
                          > w wyniku alianckich nalotow zginelo wiecej francuzow (np. w Havrze) niz od
                          > niemieckich kul!!!
                          > :O
          • Gość: Jan K. > lepiej lizac, jak zabijac IP: 68.215.161.* 26.06.04, 15:34
            Sierota po Hitlerze z IV Rzeszy napisała:
            > lepiej lizac, jak zabijac

            Podczas pierwszej i drugiej wojny światowej my (Amerykanie) doszliśmy do
            wniosku, że jednak czynem milszym Bogu jest zabijanie Niemców, niż lizanie im 4
            liter. Robiliśmy to bardzo dobrze, pomomo tego, że Niemcy wyśmiewali się z
            nas, że taki zamurzyniony i zażydzony naród do niczego się nie nadaje. W
            walkach z nami, na jednego zamurzynionego, zażydzonego i zniewieściałego
            Amerykanina ginęło około 5 przestawicieli rasy nadludzi.

            Służymy repetą w każdej chwili...
            Jan K.
            • Gość: PwT Re: > lepiej lizac, jak zabijac IP: 193.140.194.* 27.06.04, 15:33
              Janek, sorki ale z Ciebie taki amerykanin jak z koziej dupy traba. Zakladam ze
              urodziles sie w pomrocznej wiec spojrz jeszcze raz na miejsce urodzenia.
              Obywatelstwo to nie wszystko. A wnioskujac po twych ostatnich wypowiedziach jak
              tak ma wygladac amerykanska tolerancja i wolnosc, to Panu juz podziekujemy. Jak
              jestes taki Amerykan to na amerykanskie portale won.
    • Gość: Tysprowda Amerykanizm, co to je i jak sie to je? Oto jest IP: 216.127.82.* 26.06.04, 15:03
      odpowiedz.

      Amerykanizm

      Patrz Wielka Wieczna Swiatowa Chindyjska Encyklopedia Powszechna, wydanie z
      roku UkrytegoTygrysa Bahamarathy, lub poprawione z roku Przyczajonego Smoka
      Kamasutry pod haslem: “panta rei mimo ze uwazal sie za Opus Dei”.

      Amerykanizm-przodujacy ongis, lecz pozniej zlamusowany totalitarny ustroj
      spoleczno- polityczny, panowal na przelomie drugiego oraz trzeciego tysiaclecia
      wg starego kalendarza w wiekszosci krajow swiata. Zapewnial totalitarna swobode
      obywatelom w posiadaniu broni wszelakiego rodzaju, mowieniu oraz pisaniu co
      mysla, pod jedynym wszelako warunkiem ze nie beda wprowadzac w czyn tego co
      pisza oraz mysla; oraz w odpowiedzialnosci za ich wlasne losy, wg hasel: huc se
      ta huc oraz kazdy jest kowalem wlasnego losu w poscigu za szczesciem
      wiekuistym, chociaz za zycia doczesnego.

      Obalony w czasie Wielkiej Solidarnosciowej Rewolucji Internetowej.
      Zastapiony jedynym slusznym systemem polityczno-spolecznym opartym na
      sprawiedliwych naukach Konfuncjusza oraz Buddy.

      Amerykanizm charakteryzowal sie tym, ze rozprawil sie stosunkowo szybko z
      innymi totalitarnymi ustrojami, tak:
      • przy pomocy buntownictwa oraz niewolnictwa obalil angielski kolonializm
      globalny;
      • przy pomocy kapitalizmu obalil niewolnictwo;
      • przy pomocy angielskiego kolonializmu globalnego obalil pruski
      militaryzm europejski;
      • przy pomocy komunizmu rosyjskiego oraz angielskiego kolonializmu
      globalnego obalil narodowy socjalizm europejski;
      • przy pomocy komunizmu chinskiego oslabil komunizm rosyjski;
      • aby pozniej przy pomocy polskich niezaleznych solidarnosciowych
      zwiazkow zawodowych oraz totalitarnego a takze niedemokratycznego kosciola
      rzymsko-katolickiego obalic ostatecznie komunizm rosyjski, aby;
      • wszystko co zostalo obalic oraz zastapic amerykanskim kolonializmem
      globalnym.

      Innymi slowy: Amerykanizm walczyl przeciwko oraz zlikwidowal ustroj ktory
      zabieral bogatym by dawac biednym, jak ten zboj z legendy przodkow tworcow
      amerykanizmu-Robin Hood, po to, aby zamienic go na zabieranie biednym by dawac
      bogatym, zgodnie takze z doktryna judeo-chrzescijanska.

      Wywolywal takze stale wojny, czesto bez wypowiadania, prowadzone zawsze z duzo
      slabszymi, aby latwo je wygrac oraz zebrac medale, pochwaly a takze podziw
      motlochu za precyzyjne celowanie, wciagajac w nie roznych aliantow,
      sojusznikow, sprzymierzencow, przyjaciol, lub po prostu tzw. opinie wspolnoty
      miedzynarodowej, a jak juz nikogo nie bylo do wciagania, opieral sie na
      niezawodnej resztce angielskiego kolonializmu globalnego-Wielkim Brytanie.

      Inne cechy amerykanizmu polegaly na polaczeniu kapitalizmu, imperializmu,
      globalizmu , militaryzmu, wolnosci, demokracji oraz praw czlowieka
      amerykanskiego do obrony jego zywotnych interesow ekonomicznych w jedna calosc.
      Wsrod praw czlowieka podstawowe prawa to: prawo silniejszego bialego, prawo do
      wlasnosci prywatnej, prawo do obrony osobistej, prawo do bezrobocia, odplatnej
      nauki, odplatnej opieki lekarskiej oraz odplatnych ubezpieczen socjalnych, do
      bycia bezdomnym, do bogacenia sie, do procesowania sie a takze istotne prawo do
      noszenia czapki bejsbolowej chirurgicznie przyszytej na stale do czaszki, nawet
      tylem do przodu, w celu odsloniecia tzw. stalego gumozucia kulturalnego.

      Amerykanizm szykowal wojne chcac pokoju, byc zamienil na miec, miecz na tarcze,
      czyli atak na obrone, budujac eletroniczne granice, znane pod nazwa
      cybernetycznej tarczy, ktore jak wszystkie znane granice w historii, takie jak:
      Widoczny z Kosmosu Wielki Mur Chinski, Indie-najwieksza perla w koronie
      brytyjskiej, Alaska-rubieze Matki Rosji, Polska od morza do morza (zamiast
      wlacznie z morzami oraz zamorzami), Drang nach Osten (zamiast jeszcze dalej),
      Dunaj w Pannonii, Mur Hadriana w Brytanii, tylko do Adenu, (zamiast nad
      wlosciami krolowej slonce nigdy nie zachodzi), oznaczajace zasieg wplywow, a
      odgraniczajace cywilizacje od barbarzynstwa, byly zawsze poczatkiem konca
      cywilizacji a koncem poczatku barbarzynstwa. Miecz zawsze zwyciezyl tarcze.
      Szczegolnie ognisty miecz Damoklesa sprawiedliwosci dziejowej, gdy prosby do
      Boga o blogoslawienstwo Ameryki staly sie natretnym Jemu rozkazywaniem.

      Bardzo krotka uproszczona historia:
      Amerykanizm rozwinal sie stosunkowo niedawno w Ameryce Polnocnej gdzie osadnicy
      angielscy po wyladowaniu na wschodnim wybrzezu uratowani zostali od smierci
      glodowej przez miejscowa ludnosc poprzez dar inyka, pozniej zbuntowali sie
      przeciwko wlasnemu Jego Krolewskiej Mosci, (by jakis czas pozniej uratowac Jego
      Krolewska Mosc przed narodowym socjalizmem), jeszcze pozniej w czasie parcia na
      zachod wyslali 80% rdzennej ludnosci z krainy ich przodkow do krainy wiecznych
      lowow, prawie oraz prawnie uskuteczniajac rozwiazanie kwestii ostatecznej w
      celu powiekszenia przestrzeni zyciowej dla nowych glodnych imigrantow z Europy,
      (co demografowie nazywaja czystka etniczna) oraz pomogli wyzwolic sie
      Meksykanom spod panowania ich wlasnego Jego Hiszpanskiej Krolewskiej Mosci, a
      pozniej spod panowania ich wlasnych meksykanskich rzadow. Kontynuowal znane od
      zarania dziejow, uswiecone przez Biblie oraz tradycje niewolnictwo, zastapione
      pozniej feudalizmem pod naciskiem floty wojennej porzednio usunietego Jego
      Krolewskiej Mosci, a jeszcze pozniej kapitalizmem.

      Ujarzmil wtedy swiatlo elektryczne, oswiecajac masy ciemne, pierwszy wprowadzil
      8 godzinny dzien pracy oraz tasmowa produkcje wyrobow przemyslowych, a takze
      przypial czlowiekowi skrzydla, aby mogl jak Ikar, syn Dedala, latac blizej
      slonca. Omal nie zginal smiercia samobojcza gdy wpadl w Wielka Depresje.
      Odzyskal zdrowie aby ujarzmic atom oraz wprzegnac go do masowego zabijania
      ludnosci wrogiego kraju oraz szantazowania jak Zeus Gromowladny wszystkich,
      ktorzy sie nie zgadzali z jego doktryna o wyjatkowym poslannictwie dziejowym,
      siejac wiare o stworzeniu czlowieka amerykanskiego przez Boga oraz wierzac w
      swoje niepokalane poczecie, dyskredytujac wiare w ewolucje.

      Ujarzmil rowniez srodki masowego przekazu w celu manipulowania opinia publiczna
      oraz aby propagowac tzw, syndrom anglosaski, znany inaczej jako dywersja, a
      polegajacy na tym, ze aby ukryc wlasne czyny, jako pierwszy oskarza sie
      innych, ktorzy sa natychmiast zepchnieci do obrony oraz zaprzeczan, co osiaga
      pierwotny cel, tzn. ukrycie wlasnych, takich samych, lub gorszych celow,
      liczac, skutecznie zreszta, na zubozona inteligencje publiki.
      Realizowal nieprzerwanie pod swoja egida przy pomocy sojusznikow stare znane
      skadinad hasla o parciu na wschod, powiekszaniu przestrzeni zyciowej dla swoich
      wyrobow oraz rozwiazaniu kwestii ostatecznej kto ma panowac nad swiatem jako
      przedstawiciel Boga oraz jako Jego zandarm na kuli ziemskiej. Pracowal
      rownoczesnie usilnie nad zamiana nazwy planeta Ziemia na planeta Pentagonia,
      igrajac z mozliwoscia zamiany Pentagonii na Armageddon.



      Amerykanizm mial pewne cechy demokracji, w luznym pojeciu wszakze, w ktorej
      wiekszosc powinna decydowac, chociaz nie zawsze bylo to scisle przestrzegane,
      zamienionej pozniej na judokracje, tzn. przeciwienstwo demokracji, gdzie rzadzi
      Ostateczny Sad Najwyzszy poprzez mianowanych z klucza, wedlug zasady “widzi mi
      sie” sedziow, a nie wybieranych demokratycznie przez narod. Dzieki tej
      rewolucyjnej a jakze postepowej zamianie, wladze przechwycili Bushewicy,
      zintensyfikowali proces zabierania biednym oraz dawania bogatym,
      rozprzestrzeniajac go na caly swiat, jako globalizm, pod haslem poganskiego
      bozyszcza nazwanego Zysk oraz jego syna o imieniu Wyzysk, (nom de guerre:
      Dollar), znanego z Biblii jako Zloty Cielec.

      Poniewaz ten system doskonale sie obchodzil bez ministerstwa kultury, wiec pod
      egida globalizmu rozprzestrzenial znane hasla kuturalne, takie jak:
      motherfucker, fuck you, I’ll kill you, kick ass itp. pr
      • Gość: Tysprowda Re: Amerykanizm, co to je i jak sie to je? Oto je IP: 216.127.82.* 26.06.04, 15:06
        cd

        Poniewaz ten system doskonale sie obchodzil bez ministerstwa kultury, wiec pod
        egida globalizmu rozprzestrzenial znane hasla kuturalne, takie jak:
        motherfucker, fuck you, I’ll kill you, kick ass itp. przy pomocy wyprostowanego
        srodkowego palca oraz zaznajomil rzesze z wyrazeniem: snafu, co sie tlumaczy
        dla dzieci jako: normalka, nic nie gra.

        System ten byl znany pod inna nazwa: “porzadek Nowego Swiata, lub “prywatyzacja
        zyskow, nacjonalizacja strat”, zastepujac poprzednie historyczne
        zdyskredytowane haslo:”od kazdego wedlug mozliwosci, kazdemu wedlug potrzeb”.
        Doprowadzilo to jednakze do postepujacej prywatyzacji zyskow, a wiec bogacenia
        sie bogatych oraz nacjonalizacji strat, znaczy sie biednienia biednych, a
        takze niezadowolenia, strajkow, rozruchow spolecznych oraz utraty wiary w
        Zlotego Cielca; ktory to cielec karmiony przez Wyzyska wyroslwszy na
        dorodnego, chociaz pryszczatego, mleko- oraz mieso-dajnego osobnika, wsciekl
        sie, a poprzez mieso oraz mleko zarazil wscieklizna rzesze, przyczyniajac sie
        do ogolnego niazadowolenia tychze rzesz oraz stawiania pytan takich jak: po
        cholere nam to wszystko?

        Inna ciekawa cecha amerykanizmu odrozniajacego go od innych –izmow w historii
        bylo ujarzmienie prawie wszystkiego co ludzkosc do tamtej pory wymyslila,
        opatentowania tego jako wlasnosci intelektualnej oraz pobieraniu oplat od
        uzywania tych wynalazkow na calym swiecie pod ogolna nazwa “byznes w naszej
        wiosce swiatowej wedlug regul Nowego Swiata”. Przykladem moze byc pokrojony
        chleb, woda w butelce, frytki, hamburger, bagiel, kielbaska z rozna, pizza,
        Starbuck coffee, lody, bistro znane jako “fast food”, papier, proch
        strzelniczy, metale w broni, kompas oraz system cybernetyczny opierajacy sie na
        0 oraz 1 znany w Chinach od tysiacleci jako yin-yang, lub jak kto woli plus-
        minus, lub zienszczina-muzczina.


        Przelom ostateczny nastapil gdy rzesze poprzez globalna wiare szerzona przez
        inne bostwo Internet oraz jego syna E-mail zorientowaly sie, ze mimo popierania
        amerykanizmu poprzez kupowanie jego masowych produktow o zasiegu globalnym,
        takich jak bron, komputery, niebieskie spodnie, filmy, zywnosc pod tytulem GM,
        opatentowana wlasnosc intelektualna, kije bejsbolowe itp. ktory to proces
        przeszedl do historii pod skrocona, chociaz dluga angielskojezyczna nazwa
        Macpopcoolturecocacolonialism, ekonomia tego przodujacego do tamtej pory kraju
        pogorszyla sie dramatycznie, weszla znowu w depresje mimo szpanowania pana
        Greenspana ktory w swietle reflektorow zonglowal kilku cyframi w przedziale od
        4 do 7 oznaczajacymi procent pozyczek bankowych, a majacymi na celu ozywienie
        gieldy oraz gospodarki.

        Rigor mortis amerykanizmu grozil z kolei pogorszeniem sie ekonomii calego
        swiata, ktora o dziwo, mimo nie popierania wlasnych produktow, rozwijala sie
        lepiej. Nie uszlo to zreszta uwadze niezaleznych samorzadnych ekonomistow
        zawodowych.

        Rzeszom wtedy spadlo bielmo z oczu nalozone przez srodki masowego znieczulenia,
        co wzbogacilo ich inteligencje oraz zaczely wtedy kupowac swoje wlasne
        produkty, a takze chinskie oraz indyjskie- reszta jest historia najnowsza-
        amerykanizm upadl, uwiadl oraz sczezl w szybkim tempie. Upadek jego
        przyspieszylo wprowadzenie przepisow o pozostawieniu zwiekszonej ilosci
        arszeniku w wodzie pitnej obywateli Ameryki oraz zlikwidowanie przepisow o
        ochronie srodowiska amerykanskiego oraz globalnego.

        UWAGA:
        Wszelkie prawa zastrzezone, wlasnosc intelektualna autora, chroniona przez
        Prawo Chindyjskie. Kopiowanie oraz rozprzestrzenianie w celu zarobkowania
        surowo zabronione pod kara procesu sadowego oraz wysokiej grzywny.

        POST SCRIPTUM:
        Polskim czytelnikom nie uszlo uwadze, ze Amerykanizm przewodzil sojusznikom z
        NATO pod herbem czarnego krzyza celowniczego w kole na bialym tle, tak samo jak
        poprzednio sprowadzeni sojusznicy pod herbem czarnego krzyza Chrystusowego na
        bialym tle plaszcza przewodzili rycerzom Zakonu oraz hitlerowcy pod herbem
        czarnego krzyza zlamanego w bialym kole na czerwonym tle prowadzili Rzesze ku
        zdobyczom oraz chwale wiekuistej zazywanej w cieniu lisci debowych.

        Wszystkich ich laczyl jeden, ten sam niezlomny cel: parcie na wschod w celu
        zdobycia przestrzeni zyciowej dla rynkow zbytu oraz rozwiazanie kwestii
        ostatecznej: kto ma panowac nad swiatem posiadajac wschod. Jako ze wiadomo,
        zachod jest bogatszy, ale wschod piekniejszy, a ze same pieniadze szczescia nie
        daja, mozna jedynie osiagnac pelnie szczescia posiadajac pieniadze wraz z
        pieknem, czyli zachod oraz wschod. Wszyscy ci waleczni oraz odwazni bojownicy
        o wolnosc bezkarnego robienia co chca uzywali takze podobnych hasel herbowych
        zagrzewajacych ich do boju o lepsze jutro: God bless America, Gott mit Uns, czy
        nawet God save the Queen, przy wtorze: Krolowo Polska miej nas w swojej opiece.
        • Gość: Jan K. Spowiedź oszołoma IP: 68.215.161.* 26.06.04, 15:37
          Lekarza!
          • Gość: Adolf Schröder !! Najlepiej jednak polaczkom bylo z ruskimi.!! IP: *.dip0.t-ipconnect.de 26.06.04, 17:36
            Bo teraz na amerykanow wykrzykuja na Niemcow Przeklinaja to do wschodniego
            bloku z powrotem z wami kmiotki komunistyczne.
        • Gość: roza Re: Amerykanizm, co to je i jak sie to je? Oto je IP: *.tnt9.chiega.da.uu.net 26.06.04, 15:48
          wiekszych bzdur dawno nie czytalam!
        • Gość: Piotr Re: tysprowda IP: 142.24.46.* 26.06.04, 23:52
          Zbawne, dobrze sie czyta.
    • Gość: Duren Re: Czy Ameryka oddala się od Europy? IP: *.columbuslibrary.org 26.06.04, 17:02
      Stary duren troche przesadzil.Obecnie 73% ludnosci USA to biali. To sie nie
      zmieni tak szybko.
      Nie tak dawno "madrzy naukowcy" gadali, w przyszlosci czlowiek bedzie mial 2
      palce, bo tylko to wystarczy do stukania na komputerkach.
    • Gość: KOt Behemot To nie opis Ameryki IP: *.client.comcast.net 26.06.04, 17:54
      ...tylko politycznie poprawnych elit na paru uniwersytetach.
      • Gość: jwj psy szczekaja ... IP: 69.163.67.* 26.06.04, 18:40
        ... a karawana jedzie dalej...
        Brawo Janie K. za swietne i glebokie mysli. Jakos nikt nie zauwazyl tego ze juz
        od dobrego stulecia srodek ciezkosci kulturowych powoli przesuwa sie ze wschodu
        na zachod. Po Paryzu mielismy NY, teraz mamy LA a juz coraz wiecej mowi sie p
        Pocific Rim i to nie tylko pod wzgledem gospodarczym. Ze smiechem czytam te
        wypowiedzi jak to w USA w 90% bieda az piszczy. To moze napisac tylko ktos kto
        byl nieudacznikiem zanim wyemigrowal. Takim i Hameryka nie pomoze. Dalej jednak
        znajda posluch wsrod roznych Towarzystw Wzajemnej Adoracji przy Polskich
        Kosciolach. Tak, pracowalem tu bardzo ciezko zaczynajac od mycia garow na
        czarno 20 lat temu. Nie mniej jednak biedy NIGDY nie zaznalem a moje dzieci
        robia doktoraty. Jakos tak sie sklada ze ten obrzydliwy dla nieudacznikow
        amerykanski kapitalizm dla tych co chca pracowac jest platforma do osiagniecia
        celow zyciowych. Wszyscy ci, ktorych tu w pierwszych latach poznalem i ktorzy
        zaczynali od zera tak jak ja odniesli sukces i spokojnie spogladaja w
        przyszlosc. Dzieki Ci Ameryko!
        • Gość: Zawistny narod PL Masz racje,tylko przegrani losem krytykoja USA !!! IP: *.dip0.t-ipconnect.de 26.06.04, 20:24
        • Gość: willy LA osrodkiem kultury IP: *.dyn.optonline.net 26.06.04, 20:36
          wow!
        • Gość: kit Re: psy szczekaja ... IP: *.dip.t-dialin.net 27.06.04, 01:03
          spadaj z tym kitem do azbestu
        • Gość: . Re: psy szczekaja ... IP: *.arcor-ip.net 28.06.04, 01:45
          Gość portalu: jwj napisał(a):

          > ... a karawana jedzie dalej...
          > Brawo Janie K. za swietne i glebokie mysli. Jakos nikt nie zauwazyl tego ze
          juz
          >
          > od dobrego stulecia srodek ciezkosci kulturowych powoli przesuwa sie ze
          wschodu
          >
          > na zachod. Po Paryzu mielismy NY, teraz mamy LA a juz coraz wiecej mowi sie p
          > Pocific Rim i to nie tylko pod wzgledem gospodarczym. Ze smiechem czytam te
          > wypowiedzi jak to w USA w 90% bieda az piszczy. To moze napisac tylko ktos
          kto
          > byl nieudacznikiem zanim wyemigrowal. Takim i Hameryka nie pomoze. Dalej
          jednak
          >
          > znajda posluch wsrod roznych Towarzystw Wzajemnej Adoracji przy Polskich
          > Kosciolach. Tak, pracowalem tu bardzo ciezko zaczynajac od mycia garow na
          > czarno 20 lat temu. Nie mniej jednak biedy NIGDY nie zaznalem a moje dzieci
          > robia doktoraty. Jakos tak sie sklada ze ten obrzydliwy dla nieudacznikow
          > amerykanski kapitalizm dla tych co chca pracowac jest platforma do
          osiagniecia
          > celow zyciowych. Wszyscy ci, ktorych tu w pierwszych latach poznalem i ktorzy
          > zaczynali od zera tak jak ja odniesli sukces i spokojnie spogladaja w
          > przyszlosc. Dzieki Ci Ameryko!

          No coz, mozna powiedziec po przeczytaniu tylko: Jedzcie gowno, miliony much nie
          moga sie mylic!
          To tak a propos zwiazku powyzszej wypowiedzi z tematem. Wacpan moglbys czasem
          wyjrzec nieco dalej niz przedni zderzak wlasnego samochodu.

          .
      • Gość: Janek Re: To nie opis Ameryki IP: *.sympatico.ca 27.06.04, 21:19
        Obojetnie co myslisz, sami Amerykanie zaczynaja zauwazac jak bardzo sa nie
        lubiani prawie na calym swiecie a ich wrogowie zaczynaja takze zauwazac
        ze 'Cesarz jest goly' czyli ze zle sie dzieje w panstwie amerykanskim. Ci
        ktorzy tak prostacko bronia USA robia to tylko dlatego poniewaz narazie moga
        cignac lacha z Ameryki a to sie oplacalo i oplaca do teraz. Pojecie o idei
        amerykanskiej maja takie jak pewne zwierzaki o niebi.
        P.S. Jestem przyjacielem USA.
    • Gość: Johnny Tomala Ohio USA Imperium Zla IP: *.dip.t-dialin.net 26.06.04, 23:59
      upadek Ameryki juz bliski, Irak gwozdziem do trumny dla rozpasionych tlusciochow
      z numerem buta 51. Rozzartych grubasow, ktorzy w wieku 22 lat waza po 200 kg,
      nie umia sie ubrac, ani buutow zawiazac, kraj domow i fortun z papieru,
      pasozytow calego zdrowego swiata.
      Czas Apokalipsy juz bliski.
      • Gość: Jan K. Mądrości z IV Rzeszy IP: 68.215.140.* 27.06.04, 00:08
        Pisząca z niemieckiego serwera sierota po Hitlerze napisała:
        > upadek Ameryki juz bliski, Irak gwozdziem do trumny dla rozpasionych
        tlusciocho
        > w
        > z numerem buta 51. Rozzartych grubasow, ktorzy w wieku 22 lat waza po 200 kg,
        > nie umia sie ubrac, ani buutow zawiazac, kraj domow i fortun z papieru,
        > pasozytow calego zdrowego swiata.
        > Czas Apokalipsy juz bliski.


        Kurcze blade, do tej pory Niemcy nie mogą zapomnieć, że wyzwoliliśmy ich od
        nich samych!
        Jan K.
        • Gość: edek Re: Mądrości z IV Rzeszy IP: *.dip.t-dialin.net 27.06.04, 00:11
          co za my, szuropolaku??
        • Gość: willy Tak, USA bardzo pasuje na IV Rzesze IP: *.dyn.optonline.net 27.06.04, 03:42
          pseudodemokracja, fanatyzm, propaganda, militaryzm, imperializm...
          A tak bardzo chcialo by sie zostac 3 Rzymem, nawet kapitol jest.
          Szkoda...
      • Gość: jwj Re: USA Imperium Zla IP: 69.163.67.* 27.06.04, 00:10
        niech Ci tak bedzie skoro patrzysz przez pryzmat Ohio ..:-)
      • Gość: oko Re: USA Imperium Zla IP: *.dip.t-dialin.net 27.06.04, 00:59
        od 50 lat pod nosem ameryki rzadzi Fidel Castro, ktoremu dokladnie wisi
        demokracja amerykanska, no i co madrale amerykanskie? a wy w iraku i
        afganistanie moczcie pupcie, posiedzicie tam z 7 lat, utopicie miliardy, a madra
        europa smieje sie w kulak.
        • Gość: Patrz i smiej sie Madra Europe juz pozera islamska dzicz,smiej sie ! IP: *.dip0.t-ipconnect.de 27.06.04, 14:09
          • Gość: patrz i smiej sie. To z Europy finansoja islamska dzic mordercow. ! IP: *.dip0.t-ipconnect.de 27.06.04, 14:11
      • Gość: Evelinka10 Re: USA Imperium Zla IP: *.proxy.aol.com 30.06.04, 01:17
        Moze nie jest az tak zle, ale to prawda ze na amerykanskich uniwersytetach
        kroloja t.z. studia multikulturowe, a przecietny Amerykanin nie ma pojecia o
        historii, polityce, geografii, i.t.d. nie tylko Europy, ale calego swiata.
    • Gość: ja slepy jestes IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.06.04, 16:44
      wyjedz raz po za highway prowadzacy do twojej fabryki w ktorej robisz za $6 i
      rozejrzyj sie co sie dzieje w usa pod wzgledem kultury.

      niezla scena jazzowa, rozwiniety przemysl muzyczny, sporo doskonalych grafikow
      i wystaw ich prac. niezla architektura.
      doskonale warunki rozwoju artystycznego. Minusem jest tylko cenzura w usa.

      oczywiscie nie da sie tego doswiadczyc na przedmiesciach czy w przemyslowych
      centrach, ale nie oczekujmy 30 noblistow w skierniewicach.
      To sie ma prawo zdazyc w Krakowie.
      • Gość: . Re: slepy jestes IP: *.arcor-ip.net 28.06.04, 01:50
        Gość portalu: ja napisał(a):

        > wyjedz raz po za highway prowadzacy do twojej fabryki w ktorej robisz za $6 i
        > rozejrzyj sie co sie dzieje w usa pod wzgledem kultury.
        >
        > niezla scena jazzowa, rozwiniety przemysl muzyczny, sporo doskonalych
        > grafikow i wystaw ich prac. niezla architektura.

        Ot, kultura w rozumieniu amerykanskim. Scena, wystawa, przemysl.



    • Gość: KASANDRA Re: Czy Ameryka oddala się od Europy? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 27.06.04, 19:42
      Pan Walicki piszeduby smalone.Ameryka jest kwintesencja Europy.Ameryka
      wystrzegła się kretyńskich filozofii rodem ze wiatłej Francji, która ma
      kompleks frankofobii Za utrate Luizjany,QUebeku za wydrenowanie Francji z
      inteligencji i za wyparcie modernistycznej dekadenckiej filozofii za pochwałę
      idei rewolucji ludobójstwa Socjalizmu i nazizmu uzasadnionej nieludzkim
      zachowaniem zwolenników rewolucji francuskiej.To raczej Europa usiłuje oddalać
      się od Ameryki
    • Gość: HIOB Re: Czy Ameryka oddala się od Europy? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 27.06.04, 19:44
      Pan Walicki pisze duby smalone.Ameryka jest kwintesencja Europy.Ameryka
      wystrzegła się kretyńskich filozofii rodem ze światłej Francji, która ma
      kompleks anty amerykański za utrate Luizjany, QUebeku za wydrenowanie Francji
      z inteligencji i za wyparcie modernistycznej dekadenckiej filozofii za pochwałę
      idei rewolucji ludobójstwa Socjalizmu i nazizmu uzasadnionej nieludzkim
      zachowaniem zwolenników rewolucji francuskiej.To raczej Europa usiłuje oddalać
      się od Ameryki
      • Gość: reality Re: Czy Ameryka oddala się od Europy? !!!!!!!!!!!! IP: 5.1.* / *.nltree.nl 27.06.04, 21:55
        Gość portalu: HIOB napisał(a):

        > Pan Walicki pisze duby smalone.Ameryka jest kwintesencja Europy.Ameryka
        > wystrzegła się kretyńskich filozofii rodem ze światłej Francji, która ma
        > kompleks anty amerykański za utrate Luizjany, QUebeku za wydrenowanie Francji
        > z inteligencji i za wyparcie modernistycznej dekadenckiej filozofii za pochwałę
        >
        > idei rewolucji ludobójstwa Socjalizmu i nazizmu uzasadnionej nieludzkim
        > zachowaniem zwolenników rewolucji francuskiej.To raczej Europa usiłuje oddalać
        > się od Ameryki

        slusznie !

        zreszta to nowa polityka michnika,
        ktory szuka wszelkich sposobow
        aby wmowic Polakom, ze oplaca sie

        zaakceptowac paranoiczna konstytucje
        w imie jednosci europy przeciw ameryce ...
        • Gość: EU to kom.i islam Jednosc Europy,bo pekne-z Moslemami,komunistami !! IP: *.dip0.t-ipconnect.de 27.06.04, 22:55
    • Gość: Gosc Re: Czy Ameryka oddala się od Europy? IP: *.sympatico.ca 28.06.04, 01:41
      To wspanialy artykul,nie pominajac prawdziwych stwierdzen i opini. Serdeczne
      gratulacje dla pana A.Walickiego. Zapytanie czy USA oddala sie od Europy ???
      jest rowniez czescia odpowiedzi,zapewne i tak sie juz wnet stanie,poniewaz nowe
      pokolenie urodzone na tym kontynencie nie chce wiele interesowac sie krajami
      Europy, maja zupelnie inne poglady na zycie, zyja w doskonalych warunkach,nie
      musza sie martwic o przyslowiowe ,,jutro" pod kazdym wzgledem jest wspanialy
      standard zycia. Po przeczytaniu opini na komentowany artykul moge jedno dzis
      stwierdzic i powstydzic sie za Polskie odpowiedzi. Ten prymityw jezyka,oraz
      cwaniakowanie i udawanie, ze sie jest madrym, mozna zauwazyc nawet w czasie
      czytania. Dlaczego idioto szkalujesz i piszesz brednie o USA, wiadomo,ze robisz
      to z ogromnej zazdrosci, bo zyjez jeszcze w gorszej sytuacji,ale przeciez USA
      tego Ci nie stworzyla i to ze masz ,, PLEWY W BUTACH" a nie zielone dolary,to
      tez nie jest wina USA. Zapamietaj jedno Polski durniu,ze nic samo nigdy nie
      przychodzi,trzeba na wszystko ciezko pracowac, co ty porownujesz mechanika do
      inzyniera w USA. Twoj zasrany dyplom jakim sie chwalisz to w USA mozna sobie
      nim d...pe utrzec i to nie bo za twardy papier.Tutaj sie liczy co ty umiesz,a
      chcac byc dobrym mechanikiem to tez musisz miec dyplom i pozwolenie takze na
      prowadzenie biznesu. Dlatego nie pisz bredni poniewaz osmieszasz caly kraj,a
      nie zapominaj,ze twoja prababka,czy rodzina tez emigrowala w czasach kiedy
      tysiace ludzi przybylo i osiedlilo sie w USA,gdzie bardzo ciezko tez musieli
      pracowac. Dowodem tego nigdy nie powrocili do Polski tylko pozostali juz na
      stale.Bardzo jest przykro czytajac wszystkie podle opinie dla zyjacej w USA czy
      Kanadzie obecnej Poloni, dlatego ten artykul zadaje wspaniale pytanie i poddaje
      wspaniala mysl, ze chyba bedzie warto oddalic sie od Europy,jak rowniez tez
      skonczyc z wszelkimi pomocami,o ktore nawet Polska ciagle prosi,gdzie mozna to
      zauwazyc na kazdym kroku. Dlatego warto przemyslec co piszesz i nie patrz
      bracie na swoja tylko opinie,oraz wez pod uwage,ze nie mieszkasz na tym
      kontynencie i nie znasz naprawde zycia.Jeszcze raz podziekowania za wspanialy
      artykul dla pana A.Walicki warty do przemyslenia i zadecydowania na przyszlosc
      a wowczas zobaczymy co bedzie dalej....
      • Gość: delta Re: Czy Ameryka oddala się od Europy? IP: 168.143.113.* 28.06.04, 07:57

        Poprostu,ci co tutaj pisza nie znaja Ameryki,
        a ci co ja znaja przyznaja racje autorowi tego
        artykulu.
        Ot,i wszystko.

        :))
    • toja3003 bez nadmiernych uproszczen panie autorze 28.06.04, 09:52
      mamy zachodnia cywilizacje euro-atlantycka i tyle.
      Szukanie wielkich roznic miedzy Europa
      a Ameryka jest w tym kontekscie przesadne.

      I o jakiej Europie pan mowi?
      Francuskiej? Angielskiej? Hiszpanskiej?
      Polskiej? Irlandzkiej?
      I o jakiej Ameryce? Z LA, NY czy Teksasu
      albo miasteczka na Srodkowym Zachodzie.

      Nic pan nie udowodnil.
    • Gość: GFP przesądy staja na drodze racjonalnosci IP: *.gawex.pl / 81.15.132.* 29.06.04, 00:39
      z trochę innej beczki

      Faza przed naukowa, badań w dziedzinie przyrody i budowania teoretycznych
      wyjaśnień, była okresem powstawania przeróżnych zupełnie nieadekwatnych,
      nieprawdziwych i nieefektywnych koncepcji.
      Weżmy dla przykładu koncepcje która twierdziła że ziemia jest płaska i pływa po
      wodzie.
      W tym stuleciu, słusznie skrytykowano tradycje metafizyczną (m.in
      filozoficzną), zarówno z punktu widzenia nauki, jak i z punktu widzenia
      filozofii (filozofia analityczna). Odrzucamy przeszłość albowiem obecne
      koncepcje naukowe, i badania w dziedzinie metafizyki (filozofia analityczna),
      wydają się znacznie lepiej uzasadnione i zaopatrzone w metody weryfikacji,
      czego potwierdzeniem jest realizacja tzw. zewnętrznego celu nauki (postępu
      technologicznego, cel wewnętrzny to poznanie). Jedną z odmian anachronicznej
      tradycji metafizycznej jest tradycja koncepcji religijnych. Jeśli odrzucamy
      anachroniczną metafizykę (a musimy to uczynić zarówno z punktu widzenia nauki,
      jak i filozofii) to tak samo odrzucamy koncepcje religijne (jako anachroniczną
      metafizykę).
      Założycielem popularnej dzisjaj (ale w przyszłości już popularna nie będzie,
      albowiem podobnych koncepcji było w historii wiele a wszystkie zanikły)
      doktryny religijnej był kapłan egipski tzw. Mojżesz. Przeniósł na ludność
      niewolniczą (żydzi) w egipcie, egipską koncepcję bóstwa które straszy prostych
      ludzi zacmieniami słońca, przyczyny były głównie polityczne (chęć manipulacji).
      Koncepcja ta to dzisjaj zachowuja pewną zywotność z uwagi na to ze szerokie
      rzesze faktycznie nie wiele odbiegają poziomem edukacji od ludnosci egiptu,
      ktora tak łatwo dawała sie zastraszyć. Lecz czas wiary w różne niezweryfikowane
      i nieadekwtne koncepcje dobiegł końca, mniej wiecej przed 300 laty, kiedy
      powstała nauka. Wiara w świętowita, jest tak samo dobra jak każda inna, i tak
      samo stanowi mefizyke jak któraś z nachronicznych koncepcji filozoficznych,
      będąc tak samo tylko zmyśloną.
      Metafizyczne rojenie, zmyślanie (szczególnie religijne), wywodzi się z fazy
      pierwotnej gatunku, okresu na wpół zwierzecego (Neandertalczyka a nawet
      wczesniejszych ogniw ewolucji), i wynikaja z nieumiejetnosci budowania
      racjonalnych (logicznych i spojnych, a wiec sensownych) wyjasnień,
      charakterystycznej dla zwierzat.
      Indianie pd amerykansy, uwazali konkwistadorow za bostwa czworonorzne i
      dwurekie z uwagi na to ze jezdzili na koniach. Można ten fakt potraktować jako
      przyklad tworzenia koncepcji religijnej (podobna geneze maja np.bostwa
      egipskie, i wywodzące sie z nich bostwo tzw. judaizmu). Zwyczajna plotka czy
      zmyslenie umysłom niewykształoconym i bezkrytycznym wydaja sie akceptowalne.
      Wymogiem edukacji (wnoszenia zdolności do krytycznego, zgodnego z faktami
      myślenia, na wyższy poziom) jest zwalczanie przesądów.
      Dzisjaj dokonujemy weryfikacji tradycyjnej wiedzy, i zaczynamy nasza dalsza
      drogę w dziedzinie poznania na wyzszym, uczciwym, humanitarnym i coraz bardziej
      racjonalnym poziomie.



    • Gość: Wqrwiony2 Na pewno - i od reszty świata; nic nowego zresztą, IP: 195.150.115.* 29.06.04, 00:41
      jako że nastroje izolacjonistyczne zawsze były w Nowym Świecie silne. Gorzej, że
      teraz łączą się one z poczuciem "światowej misji"...
    • kapitalizm Re: Czy Ameryka oddala się od Europy? 29.06.04, 01:38
      Gość portalu: normalny napisał(a):

      > Chyba się COŚ panu Wileckiemu po......liło. To duża przesada stawianie tzw.
      > kultury (popkultury) amerykańskiej za wzorzec.


      Bardzo wiele ludzi popelnia ten sam blad myslac, ze USA to takie wieksza i
      zamozniejsza Europa. Blad.
      USA to kompletne przeciwienstwo Europejskiej tradycji i tzw "kultury".
      Tu nigdy nie bylo zadnego powaznego ruchu socjalistycznego a partia
      komunistyczna jest na poziomie Ku-Klux-Klanu.
      Inne wartosci sa tu cenione, jak nieznane nigdzie indziej pojecie
      indywidualizmu, racjonalnosci czy otwartosci do obcych i szczerosc.
      Trudno tego wymagac od kontynentu ktorego historia 2000 lat to wieczne wojny,
      nienawisc, holdowanie bogom religii, faszyzmu, komunizmu, nazizmu - krwia
      skapana ziemia zawsze ciagnela w lewo, poczynajac od Jezusa do wspolczesnych
      socjalistow Napoleon, Kant, Hitler, Marx, Stalin, Cialszesko, Milosewicz lista
      jest dluga.
      Zawsze tam bylo: wodz, state, bog, spoleczenstwo(masy) uber ales, ponad
      wszystko.
      Ale nie bede tak narzekal na Europe bo wkoncu lubie szwajcarski ser i
      niemieckie piwo.
      Tylko na 'boga' nie wyjezdzajcie z europejska "kultura".
      Jesli chodzi o moralnosc to nigdy w histori swiata Europa nie byla po
      wlasciwej stronie.
      Taka jest prawda o lewicy - sorry.
      • Gość: Wqrwiony2 Ty jesteś prawdziwy, czy z kreskówek ? IP: 195.150.115.* 29.06.04, 01:41
        • kapitalizm Re: Ty jesteś prawdziwy, czy z kreskówek ? 29.06.04, 01:54
          ?
          • Gość: Wqrwiony2 Takich bzdur nawet FoX News nie puszcza... IP: 195.150.115.* 29.06.04, 02:07
            Jak dotąd, to Europa mozolnie i stale rozszerza obszar stabilizacji i dobrobytu,
            natomiast USA w krytycznej chwili nie mogą liczyć na najblizszego sąsiada -
            Kanadę; drugim zaś sąsiadem gardzą i obstawiają "kordonem sanitarnym" granicę...
            • Gość: Jan K. Europa mozolnie i stale rozszerza... IP: 68.215.140.* 29.06.04, 03:36
              > Jak dotąd, to Europa mozolnie i stale rozszerza obszar stabilizacji i
              dobrobytu

              Czy Towarzysz przez tą "mozolność" rozumie stagnację w gospodarce, wysokie
              bezrobocie oraz zmniejszający się stale w krajach najbardziej zarażonych
              socjalizmem (Niemcy, Szwecja) dochód narodowy na głowę?

              Czy Towarzysz pamięta, jak kiedyś (40 lat temu!) każdy kraj chciał być tą
              Szwecją (po prostu raj!) z najwyższym na świecie (po Szwajcarii) dochodem
              narodowym na głowę i słynną na cały świat opieką społeczną od kołyski po grób?

              Czy Towarzysz pamięta książki wielkich ekonomistów, którzy postulowali, iż
              kraje katolickie są skazane na biedę (wymieniano Irlandię i Włochy) a kraje
              protestanckie (wymieniano Niemcy i Szwecję) są "skazane" na sukces? Czy
              Towarzysz wiem, że Irlandia mocno wyprzedziła Niemcy i Szwecję a Włochy
              zrównały się z tymi krajami?

              Socjalizm, zwłaszcza "mozolny" kosztuje nieźle! W Kanadzie, system ochrony
              zdrowia na przeciętnego obywatela kosztuje rocznie $5000. To więcej, niż w
              USA, a i tak wprowazono opłaty za wizytę u lekarza.

              Jan K.
              • Gość: Wqrwiony2 Rozumiem, że przyzwyczaiłeś się do tytułowania IP: 195.150.115.* 29.06.04, 10:25
                ludzi "towarzyszami" - to widać również w typowym dla marksistowskiego
                dialektyzmu dyskursie teoretycznym, a wypranym z faktów. Fakty są zaś takie, że
                o ile przed akcesją Portugalia, Hiszpania, Grecja oraz Irlandia były enklawami
                nędzy (w studenckich czasach pracowałem "na czarno" we Francji i GB - pamiętam,
                że "Portugale" oraz Irlandczycy stanowili naajtańszą siłę roboczą w Unii - z
                uwagi na wysokie bezrobocie). Obecnie Portugalia i Irlandia same sprowadzają
                pracowników z zewnątrz - godziwie im płacąc.
                Reszta argumentów, chłopcze, stanowi mieszanką krzyku i steku bzdur - wpieprzasz
                Szwecję przedakcesyjną, a następnie pakujesz do tego kwestie wyznaniowe - gdzie
                ten twój dobrobyt w Ameryce, skoro nie udaje się włączyć do niego najbliższych
                sąsiadów? To idiotyczny, krótkowzroczny egozim, prowadzący do pogłębiającej się
                izolacji USA.
                Krzyk ci nie pomoże - ani lektura "Najwyższego czasu"...
                • Gość: Islamodupolizacz ! Wqrwiony student komuny probuje wciskac ciemnote.! IP: *.dip0.t-ipconnect.de 29.06.04, 17:15
                  • Gość: Wqrwiony2 Zmien nicka, Volksdeutschu, albo spadaj... IP: 195.150.115.* 30.06.04, 01:26
                    • Gość: Islamodupolizacz. I znowu bylych komuchow prawda boli,co student PPR IP: *.dip0.t-ipconnect.de 30.06.04, 15:27
                      • Gość: Wqrwiony2 To Volksdeutsche lizali dupy czerwonym, udając IP: 195.150.115.* 30.06.04, 19:54
                        prawomyślnych - prawdziwi Ślązacy ciekawe rzeczy na ten temat opowiadają...
                        • Gość: Islamodupolizacz Choroba twoja polaczku jest nieuleczalna to zazdro IP: *.dip0.t-ipconnect.de 30.06.04, 20:00
                          Nic niemasz wspolnego z Niemcami o zgrozo musisz dalej w Polsce mieszkac to ci
                          zal i dlatego zawiscisz.Szkoda mi cie ale taki wasz los.Slazacy moze tobie
                          ciemnote wciskaja ale ci z Oberschlesien toby sie wstydzili z toba rozmawiac-
                          gorolku.
    • Gość: ## Re: Czy Ameryka oddala się od Europy? IP: *.kghm.pl 29.06.04, 14:28
      Ostatnio wydał m.in.: ....(1983)
    • Gość: Roman Re:DALEJ ,ZWAWO ,MLOCIC SLOME Z WILECKIM IP: *.dpn.deere.com 30.06.04, 19:49
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka