Dodaj do ulubionych

Widzialem wczoraj film Moore'a...

IP: *.tc3.rnktel.net 27.06.04, 01:51
...i musze powiedziec, ze troche sie zawiodlem. Jak na quasi-dokument, nie
jest to film zbyt widowiskowy, momentami praktycznie nudnawy i wykorzystuje
dosc oklepane chwyty dziennikarskie.

Moja opinia jest jednak chyba nie do konca miarodajna... Po prostu jako
zagorzaly internauta i czytelnik Forum Swiat GW, olbrzymia czesc informacji
przedstawianych przez Moore'a napotkalem juz wczesniej. Film wiec mnie po
prostu nie zaskoczyl trescia - a forma: patrz wyzej.

Niemniej jednak mysle, ze dobrze sie stalo, ze taki fim powstal. Niezaleznie
od tego czy wiecej w nim rezyserskiego montazu czy rzetelnych faktow, daje
podloze do dyskusji na temat wielu aspektow dzialan administracji Busha - a to
jes potrzebne, oj, bardzo potrzebne....
Obserwuj wątek
    • dritte_dame Mylisz sie 27.06.04, 06:26
      Gość portalu: |v|rowa napisał(a):

      > ... Niezaleznie od tego czy wiecej w nim rezyserskiego montazu czy rzetelnych
      faktow, daje
      > podloze do dyskusji na temat wielu aspektow dzialan administracji Busha


      ZALEZNIE od tego czy wiecej w nim rezyserskiego montazu czy rzetelnych faktow,
      daje on podloze do dyskusji na temat wielu aspektow dzialan ALBO Moore'a ALBO
      Busha.
      • galaxy2099 pewnie, ze sie myli 27.06.04, 07:12
        Najzabawniejsze w tym wszystkim jest to, ze przeciwnikom administracji
        amerykanskiej udalo sie przypiac filmowi Moore'a tatke filmu dokumentalnego.
        A kazdy wie kto to jest MOORE i jaki to dokumentalista.
        Ten czlowiek to fanatyk "antybushowski". I fanatyk kreci film dokumentalny !!!
        I moze jeszcze rzetelny film dokumentalny ???
        Toz to sie nadaje na dowcip do Kabaretu pod Egida a nie jako podstawa do
        RZETELNEJ dyskusji.
        No ale poglady mrowy sa chyba znane paru osobom na tym forum.

        "Nie jest wazne co kto mowi, ale kto to mowi"


        dritte_dame napisała:

        > Gość portalu: |v|rowa napisał(a):
        >
        > > ... Niezaleznie od tego czy wiecej w nim rezyserskiego montazu czy rzeteln
        > ych
        > faktow, daje
        > > podloze do dyskusji na temat wielu aspektow dzialan administracji Busha
        >
        >
        > ZALEZNIE od tego czy wiecej w nim rezyserskiego montazu czy rzetelnych
        faktow,
        > daje on podloze do dyskusji na temat wielu aspektow dzialan ALBO Moore'a ALBO
        > Busha.
        • Gość: Tysprowda Re: pewnie, ze sie myli IP: 216.127.82.* 27.06.04, 10:38
          Buszolomie Galaxy2099, przestan ujadac tak ogolnie, a podaj:

          1. co nie jest faktem w filmie Moore'a zrobionym za jego prywatne pieniadze;

          2. a co bylo faktem w PowerPoint PowellShow w ONZ w roku 2003, zrobionym za tez
          twoje pieniadze.
    • Gość: realista Zależnie od tego, czy więcej w nim faktów... IP: 216.65.64.* 27.06.04, 11:05
      Jest zasadnicza różnica czy firm jest manipulacją (czyli "reżyserskim montażem" czy rzetelnym przedstawieniem faktów. Nie widziałem F911. Z tego, co dało sie o nim wyczytać wiem, że Moore ucieka się do przedstawienia drugorzędnych spraw jako pierwszorzędnych rewelacji i nadania im pierwszorzędnego znaczenia. Przykłady:
      1) związki Busha z rodziną bin Ladena. Moore usiłuje powiedzieć: "Bush ma związki z najbardziej poszukiwanym mordercą na świecie". Część nienawiści do bin Ladena usiłuje skierować na Busha. Taki manewr socjotechniczny udał się lewakom i terrorystyom w Hiszpanii - wyborcy obarczyli odpowiedzialnością rząd Aznara, a "rozgrzeszyli" sprawców zamachu uznając, że mieli oni moralne prawo zabić 200 ludzi.
      Gdyby pójść tokiem rozumowania Moore'a należałoby stosować odpowiedzialność zbiorową - np. skazywać na ostracyzm i banicję rodziny, w których pojawiła się "czarna owca" w postaci przestępcy. Gdyby Bush aresztował członków rodziny Bin Ladena po ataku 11 września - lewacy podnieśliby niewiarygodny wrzask o łamania praw człowieka.
      Jak widać w przypadku lewaków i Moore słowo "odpowiedzialność" jest rozumiane inaczej, niż w przypadku większości normalnych ludzi.
      2) Scena z Bushem czytającym dzieciom bajkę przez 7 minut po otrzymaniu wiadomości o ataku na WTC. Wyjątkowo podła manipulacja sugerująca, że Bush w ogóle nie przejął się informacją o ataku. A co u licha miał zrobić? Lecieć do Nowego Jorku pokierowac osobiście akcją ratowniczą? Uciec z płaczem? Zażądać walizki z kodami odpalania rakiet balistycznych i zmieść z powierzchni ziemi wszystkich podejrzanych? Cokolwiek by zrobił - nienawidzący go chorobliwie lewacy i tak zmanipulowaliby to w jakimś paszkwilu.
      W pierwszych chwilach po pierwszym uderzeniu w WTC nikt nie przypuszczał, że to atak. Bush musiał być w niezłym szoku. Jednak fakt, że nie przerwał czytania świadczy o dużym opanowaniu i chęci niewzbudzania paniki. Wiadomo było, że musi zaczekać na więcej informacji, a bezpośredniego wpływu na zdarzenia nie miał. Historia z Bushem czytającym dzieciom raczej przypomina historię z Pearl Harbor - kiedy Japończycy zaatakowali okręty amerykańskie podczas ponoszenia bandery, na jednym z pancerników orkiestra dokończyła hymn mimo, że wkoło już toczyła się walka. Dopiero potem marynarze porzucili instrumenty i rozbiegli się na stanowiska.
      Dyskusja o działaniach administracji Busha musi toczyć się w oparciu o fakty i realia, a nie urojenia z nienawiści i manipulacje. Historia nie zaczyna się w dniu rozpoczęcia amerykańskiego ataku na Irak. Naprzeciw administracji amerykańskiej jest druga strona - dużo bardziej bezwzględna, brutalna, nie przebierajaca w środkach, nieustępliwa, fanatyczna i niezdolna do kompromisu - islamscy radykałowie, terrorysći i dyktatorzy. Tymi Moore nie raczył się zająć, widocznie uznając ich "moralne prawo" do robienia tego co robią.
      I tyle polemiki z Moorem i jego manipulacjami.



      • Gość: Kris Re: Zależnie od tego, czy więcej w nim faktów... IP: *.cab18.mus.starman.ee 27.06.04, 11:51
        Taak..prezydent supermocaestwa,w czasach gdy technologia pozwala momentalnie
        zniszczyc cala ziemie,kiedy kazda minuta decyduje o istnieniu nie tylko
        panstw,lecz calej ziemi,spokojnie czyta bajeczki i ty uwazasz za normalna
        reakcje?Jest kilka wyjasnien takiego zachowani;znal o tym wczesniej i nie
        zaskoczylo go to,faktycznie zostal sparalizowany wiadomoscia,w krytycznej
        sytuacji nie jest w stanie bez pomocy doradcow podjac adekwatna decyzje.Kazda z
        tych wersji dyskredytuje B jako prezydenta,badz co badz nie bananowej republiki!

        W takich sytuacjach u normalnego czlowieka pojawia sie masa pytan,dazy do
        uzyskania odpowiedzi na nie,a u B po prostu ich nie bylo ,przynajmniej przez ok
        7 min,raz juz doczytywal bajki,chyba ze poinformowali jego kto jest winien w
        tej sytuacji,a jak wiemy dosyc dlugo nie wiedzieli(!?)kto za tym stoi!
        • superspec Re: Zależnie od tego, czy więcej w nim faktów... 27.06.04, 12:19
          Pogodzę Was. Każdy widzi to co chce zobaczyc. Fakt czytania przez 7 minut może
          byc interpretowany na sto sposobów. Ja bym raczej skłaniał się do takiego
          rozwiązania zagadki: grubasek-reżyserek chce zarobic i zarabia.
          • Gość: do speca Re: Zależnie od tego, czy więcej w nim faktów... IP: *.home.cgocable.net 27.06.04, 13:36
            Kto daje temu groubasowi az tyle zarabiac? No kto?
            • Gość: you-know-who Re: Zależnie od tego, czy więcej w nim faktów... IP: *.astro.su.se 27.06.04, 14:22

              zdradze tym co pytaja "kto za to placi" te oto Wielka Tajemnice:

              na film F911 pojda/wypozycza na kazdej stacji benzynowej w Europie itd.
              wszyscy ci, ktorzy nie lubia glownej postaci filmu.
              czyli
            • superspec Re: Zależnie od tego, czy więcej w nim faktów... 27.06.04, 21:45
              Lud? co woli żrec (jak "reżyser") a ma w zadku co się dzieje np. z murzynami w
              Sudanie.
      • Gość: Tysprowda Re: Zależnie od tego, czy więcej w nim faktów... IP: 216.127.82.* 27.06.04, 14:34
        Co prowda to prowda.

        Z faktow przedstawionych bez komentarza wyczytales podla manipulacje, co
        onacza, ze a priori zakladasz, ze musisz bronic tego niezgule Busha, bo nawet
        fakty bez komentarza sa dla kazdego jasne.

        Widzisz chociaz jaki onze szef Busha Nostra jest niepozbierany.

        "Bez Dicka nie zabierjosz" mozna by o Bushu powiedziec.
        • Gość: zielony dom wreszcie czas na prawde... IP: *.dip.t-dialin.net 27.06.04, 17:21
          moze wreszcie, w zwiazku z filmem Moore ( nota bene nagrodzonym w Cannes, tak
          jak wajdowski czlowiek z zelaza, tez slaby artystycznie, ale z poiltycznym
          przeslaniem) albo od niego niezaleznie, dowiemy sie od busha, dlaczego napadl na
          irak? Bo obecnie przedstawiane przez usa powody wojny, sa jej skutkiem. A swoja
          droga dziwi alergiczna reakcja na (oczywiscie juz w zamiarze propagandowy) film
          moore, podczas gdy media, zwlaszcza amerykanskie, izraelskie, niektore
          brytyjskie i polskie, tak bezwstydnie pomagaly propagandzie wojennej bialego
          domu w jego krwawych zamiarach i jeszcze krwawszej realizacji tego obledu wojennego.
          Naprawde niewiadomo do dzis, dlaczego USA najechala na Irak, bo od powellowskich
          bzdet w ONZ odcina sie nawet ich autor i niektore powazniejsze amerykanskie
          gazety, reflektujace po czasie.
          • Gość: pacyfista Przeczytaj ten post - to się dowiesz IP: 216.65.64.* 27.06.04, 19:47
            Kolejny produkt lewacko-islamskiej propagandy. Chcesz wiedzieć przeczytaj sobie wątek o mitach lewackiej propagandy:

            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=13767058
            • Gość: zielony dom zacznij myslec samodzielnie, to nie boli IP: *.dip.t-dialin.net 27.06.04, 22:20
              te mity sa na poziomie ksiedza rydzyka badz busha.
      • galaxy2099 Moore manipulator ... 28.06.04, 07:57
        Swietnie to ujales. Ten mechanizm manipulacji o ktorym piszesz jest dosc
        powszechny w swiecie socjalistow i wszelkiej masci lewakow.
        Dokladnie taki sam mechanizm socjotechniczny stosuje od dziesiecioleci
        chyba "mistrz swiata" w takim wlasnie sposobie przedstawiania Ameryki zydowski
        socjalista, profesor MIT Noam Chomsky. Chomsky slynal z takiego obrazowania
        Ameryki w czasach zimnej wojny jakby USA toczyly boj z wirtualnym blizej
        nieokreslonym wiatrakiem a nie autentycznym, poteznym panstwem komunistycznym
        stosujacym wszelkie metody walki.
        Jestem niemalze pewien, ze Moore otrzymal "wsparcie" i porady tego "geniusza"
        manipulacji antyamerykanskiej.



        Gość portalu: realista napisał(a):

        > Jest zasadnicza różnica czy firm jest manipulacją (czyli "reżyserskim
        montażem"
        > czy rzetelnym przedstawieniem faktów. Nie widziałem F911. Z tego, co dało
        sie
        > o nim wyczytać wiem, że Moore ucieka się do przedstawienia drugorzędnych
        spraw
        > jako pierwszorzędnych rewelacji i nadania im pierwszorzędnego znaczenia.
        Przykł
        > ady:
        > 1) związki Busha z rodziną bin Ladena. Moore usiłuje powiedzieć: "Bush ma
        związ
        > ki z najbardziej poszukiwanym mordercą na świecie". Część nienawiści do bin
        Lad
        > ena usiłuje skierować na Busha. Taki manewr socjotechniczny udał się lewakom
        i
        > terrorystyom w Hiszpanii - wyborcy obarczyli odpowiedzialnością rząd Aznara,
        a
        > "rozgrzeszyli" sprawców zamachu uznając, że mieli oni moralne prawo zabić 200
        l
        > udzi.
        > Gdyby pójść tokiem rozumowania Moore'a należałoby stosować odpowiedzialność
        zb
        > iorową - np. skazywać na ostracyzm i banicję rodziny, w których pojawiła
        się "c
        > zarna owca" w postaci przestępcy. Gdyby Bush aresztował członków rodziny Bin
        La
        > dena po ataku 11 września - lewacy podnieśliby niewiarygodny wrzask o łamania
        p
        > raw człowieka.
        > Jak widać w przypadku lewaków i Moore słowo "odpowiedzialność" jest
        rozumiane
        > inaczej, niż w przypadku większości normalnych ludzi.
        > 2) Scena z Bushem czytającym dzieciom bajkę przez 7 minut po otrzymaniu
        wiadomo
        > ści o ataku na WTC. Wyjątkowo podła manipulacja sugerująca, że Bush w ogóle
        nie
        > przejął się informacją o ataku. A co u licha miał zrobić? Lecieć do Nowego
        Jor
        > ku pokierowac osobiście akcją ratowniczą? Uciec z płaczem? Zażądać walizki z
        ko
        > dami odpalania rakiet balistycznych i zmieść z powierzchni ziemi wszystkich
        pod
        > ejrzanych? Cokolwiek by zrobił - nienawidzący go chorobliwie lewacy i tak
        zmani
        > pulowaliby to w jakimś paszkwilu.
        > W pierwszych chwilach po pierwszym uderzeniu w WTC nikt nie przypuszczał, że
        t
        > o atak. Bush musiał być w niezłym szoku. Jednak fakt, że nie przerwał
        czytania
        > świadczy o dużym opanowaniu i chęci niewzbudzania paniki. Wiadomo było, że
        mus
        > i zaczekać na więcej informacji, a bezpośredniego wpływu na zdarzenia nie
        miał.
        > Historia z Bushem czytającym dzieciom raczej przypomina historię z Pearl
        Harbo
        > r - kiedy Japończycy zaatakowali okręty amerykańskie podczas ponoszenia
        bandery
        > , na jednym z pancerników orkiestra dokończyła hymn mimo, że wkoło już
        toczyła
        > się walka. Dopiero potem marynarze porzucili instrumenty i rozbiegli się na
        sta
        > nowiska.
        > Dyskusja o działaniach administracji Busha musi toczyć się w oparciu o fakty
        i
        > realia, a nie urojenia z nienawiści i manipulacje. Historia nie zaczyna się
        w
        > dniu rozpoczęcia amerykańskiego ataku na Irak. Naprzeciw administracji
        amerykań
        > skiej jest druga strona - dużo bardziej bezwzględna, brutalna, nie
        przebierajac
        > a w środkach, nieustępliwa, fanatyczna i niezdolna do kompromisu - islamscy
        rad
        > ykałowie, terrorysći i dyktatorzy. Tymi Moore nie raczył się zająć, widocznie
        u
        > znając ich "moralne prawo" do robienia tego co robią.
        > I tyle polemiki z Moorem i jego manipulacjami.
        >
        >
        >
      • Gość: bk Re: Zależnie od tego, czy więcej w nim faktów... IP: 12.24.244.* 28.06.04, 22:11
        sluchaj realista a jaka mial pewnosc Bush przez nastepne 7 minut ze terorryscia
        nie zaatakuja tej szkolki?, przeciez jezeli dokonywali ataku na bialy dom,
        pentagon i WTC rownie znali rozklad jazdy prezydenta USA i mogli np wysadzic ta
        szkole,
        ja odnioslem wrazenie ze wlasnie tym sie wogole nie przejal, jak by byl na 100 %
        pewny ze wlasnie NIC MU NIE GROZI, niby skad o tym wiedzial, czy ten sam BOG mu
        powiedzial, ktory kazal mu zaatakowac Afganistan i Irak
    • Gość: |v|rowa No widzicie jak fajnie.... IP: *.tc3.rnktel.net 27.06.04, 18:59
      ... ludzie dyskutuja. Film Moore'a daje zas do tej dyskusji podloze - jedni
      mowia, ze Moore to lgarz, inni, ze manipulator, a jeszze inni, ze prorok. A ja
      prawde mowiac nie wiem. Jak juz mowilem sam film mnie nie zachwycil. Oprocz
      niezbyt gornolotnej oprawy technicznej, zawiera on duze luki i uproszczenia.

      Na przyklad nie ma slowa o znaczeniu Izraela (oficjalnego sojusznika militarnego
      USA) w decyzji o inwazji na Irak. Moim zdaniem absolutnie nie dlatego, ze Moore
      bal sie lobby zydowskiego w Hollywood. Wrecz przeciwnie - podanie inwazji na
      Irak jako pomocy sojuszniczej dla Izraela w oczach wielu usprawiedliwiloby te
      wojne. Przeciez to nie Izrael ostrzeliwal Bagdad SCUDami... Wiec wolal Moore to
      przemilczec. I to wlasnie jedna z luk tego filmu.

      Nie podoba mi sie zbytnio pokazanie partii demokratycznej jako panaceum na
      problemy USA. To juz baaardzo duze uproszczenie.

      Faktem jednak jest, ze polowa widowni zgotowala mu na koniec owacje na stojaco
      (bylem na pierwszym pokazie w Bostonie)... Jak mozecie sie domyslac, ja nie
      stalem i nie klaskalem :).
      • galaxy2099 Re: No widzicie jak fajnie.... 28.06.04, 08:02
        Naprawde, nie klaskales ?!?
        To w takim razie musi to byc niezla tandeta propagandowa, bo znam twoje poglady.



        Gość portalu: |v|rowa napisał(a):

        > ... ludzie dyskutuja. Film Moore'a daje zas do tej dyskusji podloze - jedni
        > mowia, ze Moore to lgarz, inni, ze manipulator, a jeszze inni, ze prorok. A ja
        > prawde mowiac nie wiem. Jak juz mowilem sam film mnie nie zachwycil. Oprocz
        > niezbyt gornolotnej oprawy technicznej, zawiera on duze luki i uproszczenia.
        >
        > Na przyklad nie ma slowa o znaczeniu Izraela (oficjalnego sojusznika
        militarneg
        > o
        > USA) w decyzji o inwazji na Irak. Moim zdaniem absolutnie nie dlatego, ze
        Moore
        > bal sie lobby zydowskiego w Hollywood. Wrecz przeciwnie - podanie inwazji na
        > Irak jako pomocy sojuszniczej dla Izraela w oczach wielu usprawiedliwiloby te
        > wojne. Przeciez to nie Izrael ostrzeliwal Bagdad SCUDami... Wiec wolal Moore
        to
        > przemilczec. I to wlasnie jedna z luk tego filmu.
        >
        > Nie podoba mi sie zbytnio pokazanie partii demokratycznej jako panaceum na
        > problemy USA. To juz baaardzo duze uproszczenie.
        >
        > Faktem jednak jest, ze polowa widowni zgotowala mu na koniec owacje na stojaco
        > (bylem na pierwszym pokazie w Bostonie)... Jak mozecie sie domyslac, ja nie
        > stalem i nie klaskalem :).
        • bimi Re: No widzicie jak fajnie.... 28.06.04, 22:43
          galaxy2099 napisał:

          > Naprawde, nie klaskales ?!?
          > To w takim razie musi to byc niezla tandeta propagandowa, bo znam twoje
          > poglady.

          Bush ma wystarczająco dużo na swoim koncie, aby można było go pogrążyć pokazując
          1% prawdy o tym, w co jest umoczony. Ale jesli ktoś chce poznać pozostałe 99%
          powinien rozpocząc od tego filmu:
          www.erichufschmid.net/ThePainfulDeceptionsVideo.html

          Bo Mur, jak to mur, wyłącznie zasłania. Ludzie nie klaszczą, bo o tym wiedzą, a
          Mrowa przecież sam klaskał nie będzie - od razu by się na niego dziwnie zaczeli
          patrzeć.
    • bimi Re: Widzialem wczoraj film Moore'a... 27.06.04, 22:02
      Gość portalu: |v|rowa napisał(a):

      > ...i musze powiedziec, ze troche sie zawiodlem. Jak na quasi-dokument, nie
      > jest to film zbyt widowiskowy, momentami praktycznie nudnawy i wykorzystuje
      > dosc oklepane chwyty dziennikarskie.
      >
      > Moja opinia jest jednak chyba nie do konca miarodajna... Po prostu jako
      > zagorzaly internauta i czytelnik Forum Swiat GW, olbrzymia czesc informacji
      > przedstawianych przez Moore'a napotkalem juz wczesniej. Film wiec mnie po
      > prostu nie zaskoczyl trescia - a forma: patrz wyzej.
      >
      > Niemniej jednak mysle, ze dobrze sie stalo, ze taki fim powstal. Niezaleznie
      > od tego czy wiecej w nim rezyserskiego montazu czy rzetelnych faktow, daje
      > podloze do dyskusji na temat wielu aspektow dzialan administracji Busha - a to
      > jes potrzebne, oj, bardzo potrzebne....

      Jasne. W trzecim sezonie serialu, który powstanie po tym filmie zaczną się może
      zastanawiac jak to możliwe, że ktoś wysadził trzy stalowe wieże w WTC, a wszyscy
      dziennikarze i sławni reżyserzy co dostaja palmy, po dziś dzień uważają, że to
      był pożar spowodowany walnięciem samolotu... :)

      I po trzech odcinkach okaże się, że to było UFO które na skutek działań
      saudyjskich terrorystów popieranych przez Busha jakims cudem wydostało się z
      Archiwum X i zdetonowało dwie wieże. O trzeciej, jak zwykle, zapomną.

      I w ten oto sposób dalej nic się nie zmieni - życie dalej będzie się toczyło
      swoją drogą, a filmy i polityka też swoją.
      Więc jak juz obejrzycie film, to mam tu o życiu:
      www.public-action.com/911/jmcm/physics_1.html
      • galaxy2099 Re: Widzialem wczoraj film Moore'a... 28.06.04, 08:07
        He, he, he ... o zyciu powiadasz.
        Ty przyjacielu mylisz zycie z archiwumX.
        Ale na pocieszenie powiem ci, ze znam kilku ludzi ktorzy tak pasjonuja sie
        sprawami archiwumX ze tez zyja jakby w innym swiecie. Sa prawdziwymi
        pasjonatami.
        Tylko oni w przeciwienstwie do ciebie nie maja genmetycznie przekazanej
        nienawisci do Ameryki.

        bimi napisał:

        > Gość portalu: |v|rowa napisał(a):
        >
        > > ...i musze powiedziec, ze troche sie zawiodlem. Jak na quasi-dokument, nie
        > > jest to film zbyt widowiskowy, momentami praktycznie nudnawy i wykorzystuj
        > e
        > > dosc oklepane chwyty dziennikarskie.
        > >
        > > Moja opinia jest jednak chyba nie do konca miarodajna... Po prostu jako
        > > zagorzaly internauta i czytelnik Forum Swiat GW, olbrzymia czesc informacj
        > i
        > > przedstawianych przez Moore'a napotkalem juz wczesniej. Film wiec mnie po
        > > prostu nie zaskoczyl trescia - a forma: patrz wyzej.
        > >
        > > Niemniej jednak mysle, ze dobrze sie stalo, ze taki fim powstal. Niezalezn
        > ie
        > > od tego czy wiecej w nim rezyserskiego montazu czy rzetelnych faktow, daje
        > > podloze do dyskusji na temat wielu aspektow dzialan administracji Busha -
        > a to
        > > jes potrzebne, oj, bardzo potrzebne....
        >
        > Jasne. W trzecim sezonie serialu, który powstanie po tym filmie zaczną się
        może
        > zastanawiac jak to możliwe, że ktoś wysadził trzy stalowe wieże w WTC, a
        wszysc
        > y
        > dziennikarze i sławni reżyserzy co dostaja palmy, po dziś dzień uważają, że to
        > był pożar spowodowany walnięciem samolotu... :)
        >
        > I po trzech odcinkach okaże się, że to było UFO które na skutek działań
        > saudyjskich terrorystów popieranych przez Busha jakims cudem wydostało się z
        > Archiwum X i zdetonowało dwie wieże. O trzeciej, jak zwykle, zapomną.
        >
        > I w ten oto sposób dalej nic się nie zmieni - życie dalej będzie się toczyło
        > swoją drogą, a filmy i polityka też swoją.
        > Więc jak juz obejrzycie film, to mam tu o życiu:
        > www.public-action.com/911/jmcm/physics_1.html
        • bimi Re: Widzialem wczoraj film Moore'a... 28.06.04, 19:52
          galaxy2099 napisał:

          > He, he, he ... o zyciu powiadasz.
          > Ty przyjacielu mylisz zycie z archiwumX.

          To ty mylisz. Ja tylko opowiadam o tym co będzie. A raczej być może... Bo
          wiadomo, że przyszłość jest nieodgadniona - nawet żydzi jej nie znają. :)


          > Ale na pocieszenie powiem ci, ze znam kilku ludzi ktorzy tak pasjonuja sie
          > sprawami archiwumX ze tez zyja jakby w innym swiecie. Sa prawdziwymi
          > pasjonatami.
          > Tylko oni w przeciwienstwie do ciebie nie maja genmetycznie przekazanej
          > nienawisci do Ameryki.

          A ja mam? Chyba Bush, Sharon, Kwaśniewski i reszta syjonistów (z Moorem
          włącznie) to nie Ameryka?
          Nie przesadzaj - jakby to była Ameryka to nie byłaby przecież Ameryką. Bo
          syjoniści boją się pracy jak ognia - muszą się wysługiwac milionami uczciwych
          Amerykanów, których ja bronię. Bo ich kocham :)
    • rolotomasi Re: Widzialem wczoraj film Moore'a. 29.06.04, 01:29
      Pożyczyłem i oddaję
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=13729027&a=13795537

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka