Dodaj do ulubionych

Pozegnalny lot Space Shuttle Endeavour

23.09.12, 00:59
www.smh.com.au/technology/sci-tech/space-shuttle-endeavour-makes-final-flight-20120922-26dcf.html
Tysiace ludzi w Kaliforni ogladalo pozegnalny "lot" Endeavoura na grzbiecie B-747, ktory
zakonczyl definitynie po prawie 30 latach program lotow kosmicznych tego typu machiny i pozostanie czolowym ekspomantem muzeum w LA,podobnie jak pozostale egzemplarze ktore zasila muzea w innych czesciach USA.
Jak kazdy tego rodzaju program ,mial wzloty i upadki(katastrofy),krytykowany za olbrzymie koszty utrzymania/przygotowania do kazdego lotu(Space Shuttle ok .$0,5 mld,Sojuz ok $100mln)
Pomimo jednak astronomicznych kosztow, kazdy jego start ogladalo tysiace ludzi(sam mialem przyjemnosc) i dostarczal wiele emocji jak rowniez pozwalal poznawac czastke tego co daleko od ziemi jak rowniez wzbogacac technologie ktora po czasie(czesciowo) wracala na "ziemie" ulatwiajac nam zycie.
Pierwszy komputer IBM AP-101 w S.S. mial zaledwie The IBM AP-101 okolo 424 kilobytes of magnetic core memory ....smiesznie malo ,biorac pod uwage obecne czasy.

Pewna era sie skonczyla,niestety zaniedbano rozwoj nastepcy wiec przez nastepnych pare lat
jedynie rosyjski Sojuz bedzie zaopatrywal Miedzynarodowa Stacje Kosmiczna co niezbyt dobrze swiadczy o NASA jak i tych, odpowiedzialnych za amerykanski program kosmiczny.

Tym wszystkim ,ktorzy beda mieli okazje byc w Washingtonie goraco polecam wspaniale National Air and Space Muzeum a w nim rowniez Space Shuttle Discovery.
Obserwuj wątek
    • gambit_smolenski a ja pochlipuję za X-33 VentureStar... 23.09.12, 02:11
      Oczywiście, masz rację. Wszystko pięknie i ślicznie, lecz nic już nie będzie takie wspaniałe i widowiskowe, ponieważ NASA/Waszyngton anulowały - moim zdaniem: WYJĄTKOWY, WSPANIAŁY - program budowy floty następców generacyjnych tych odchodzących już do lamusa/demobilu, promów kosmicznych.

      Mam tu na myśli X-33, ochrzczone mianem VentureStar. Byłby to "statek kosmiczny" z prawdziwego zdarzenia; prawie że rodem z literatury & kina sf. Wielokrotnych startów i lądowań BEZ żmudnych przygotowań i serwisu. Ino uzupełniasz paliwo i stawiasz na pionizującej platformie. Star Wars i Star Trek razem wzięte!:-)

      Anulowanie tegoż programu, spowodowane kolejno rozprężeniem po '89r., awanturnictwem wojennym Busha i kryzysem ekonomicznym, wywołało prawdziwą lukę generacyjno-sprzętową w NASA, wymuszającą to korzystanie z rosyjskiego potencjału kosmicznego. Oraz, co gorsza, zablokowało rozwój załogowej infrastruktury orbitalnej i znacznie spowolniło, chyba wręcz o dekady, załogowe misje na Księżyc i Marsa oraz powstawania lunarnych i marsjańskich baz.

      Bez VentureStar czy jego odpowiednika, pełnoskalowa eksploracja kosmosu pada na pysk. Gdyby nie rosyjskie/postradzieckie rakiety, służący dziś dla całego świata jako typowe woły robocze, nawet to minimum regularnego wynoszenia na orbitę wszelkich ładunków, byłoby niemożliwe. Ino odbywałoby się same wystrzeliwanie wojskowych satelitów szpiegowskich.

      Bez X-33 nie będzie już ani tego rozmachu, ani tej magii... Konkludując, to se ne vrati, pane Havranek...
      • gambit_smolenski linki... 23.09.12, 02:11
        en.wikipedia.org/wiki/Lockheed_Martin_X-33
        pl.wikipedia.org/wiki/Lockheed_Martin_X-33
        • gambit_smolenski Re: linki... 23.09.12, 02:15
          Czyż on nie byłby piękny? ;-)

          www.fas.org/programs/ssp/man/uswpns/air/xplanes/x33.html
          lotnictwo.net.pl/3-tematy_ogolne/18-astronautyka/3297-promy_kosmiczne_zbudowane_i_planowane.html
          www.youtube.com/watch?v=0jfbMBQEC34
      • melord X-33 VentureStar... 23.09.12, 02:47
        ten projekt prawdopodobnie padl ze wzgledu na duza powierzchnie nosna statku(wieksza niz SS), ktora trzeba ochronic podobnie jak Space Shuttle specjalnymi oslonami termicznymi...z tym byly najwieksze problemy i koszty
        technologia robi jednak postepy,miejmy nadzieje,ze uzyskaja cos bardziej trwalego i zastosuja to w kolejnej wersji...pytanie tylko kiedy?
        • gambit_smolenski Re: X-33 VentureStar... 23.09.12, 03:25
          Rzecz w tym, że przy programie/projekcie X-33 miano zastosować nowego rodzaju pokrycie, zastępujące tak niebezpiecznie (ta katastrofa przy powrocie/lądowaniu jednego z promów) oraz kłopotliwe w użytkowaniu i serwisowaniu, płytki ceramiczne.

          Tożsamy skok jakościowo-wydajnościowy miały zapewnić nowo opracowane silniki, z czymś przypominającym wektorowanie ciągu, znanym z niektórych samolotów bojowych. Dzięki temu pojazd miał mieć znacznie lepszą manewrowość i wydajność paliwową.

          W ogóle, dosłownie wszystkie podstawowe części/podzespoły VentureStar miały dać właśnie ten prawdziwie przełomowy skok w przyszłość eksploracji kosmosu. W tym budowę załogowych promów międzyplanetarnych, a nie tylko orbiterów. Trzeba pamiętać, że promy kosmiczne, to technologia z lat 60tych. Dziś już archaiczna. A tak jest i będzie pusta, luka generacyjna. Skupienie się na małych, bezzałogowych pojazdach, na robotach. Nie ma już i raczej nie będzie przez najbliższych kilka dekad impulsu budowy dużych statków kosmicznych. Chyba, że do gry wejdą Chińczycy, i... sami to zrobią... ;-)
          • melord Re: X-33 VentureStar... 23.09.12, 03:59
            gambit_smolenski napisał(a):

            > Rzecz w tym, że przy programie/projekcie X-33 miano zastosować nowego rodzaju p
            > okrycie, zastępujące tak niebezpiecznie (ta katastrofa przy powrocie/lądowaniu
            > jednego z promów) oraz kłopotliwe w użytkowaniu i serwisowaniu, płytki ceramicz
            > ne.

            miano zastosowac....niestety nie udalo sie wyprodukowac jakis b. efektywnych plytek ognioodpornych(plytki jako takie to chyba blad-problem laczenia) gdyz zastosowanoby w space shuttle

            > Tożsamy skok jakościowo-wydajnościowy miały zapewnić nowo opracowane silniki, z
            > czymś przypominającym wektorowanie ciągu, znanym z niektórych samolotów bojowy
            > ch. Dzięki temu pojazd miał mieć znacznie lepszą manewrowość i wydajność paliwo
            > wą.

            niewatpliwy postep ale na etapie jedynie projektowym

            > W ogóle, dosłownie wszystkie podstawowe części/podzespoły VentureStar miały dać
            > właśnie ten prawdziwie przełomowy skok w przyszłość eksploracji kosmosu. W tym
            > budowę załogowych promów międzyplanetarnych, a nie tylko orbiterów.

            problemem jak zwykle sa pieniadze ktore od wyceny projektu do finalnego produktu, czesto wielokrotnie przekraczaja zalozenia(vide F-22)
            gdyby pod koniec lat 90-tych "dodrukowano" kilkadziesiat $mld(co nie bylo skomplkowanym problemem) i zasilono NASA i innych, pewnie dzisiaj X-33 by latal,bez wzgledu na koszty.
            niestety nie zrobiono tego,pozniej Irak,Afganistan spowodowal,ze drukarnia pracowala pelna para i dla NASA nie dawala juz rady....teraz sie chyba opamietano z tym drukowaniem

            > Chyba, że do gry wejdą Chińczycy, i... sami to zrobią... ;-)

            watpie czy Chinczycy na to pojda...potrafia obserwoawc(Chinczykom coprawda pieniedzy nie brakuje wiec dla propagandy...)
            Rosjanie po pierwszym tescie Burana poddali sie,ze wzgledow finansowych
            Doszli do wniosku,ze Sojuzy choc to technologia rownie stara ja SS jest duzo tansza i bardziej efektywna i lataja do dzisiaj

    • silverbaum A mnie tam CCCP i Burana zal... 23.09.12, 05:49
      CCCP mogl do hollery upasc z 5 lat pozniej.
      Buran byl rownie doskonala konstrukcja, a zdazyl odbyc tylko pierwsze probne loty...
      en.wikipedia.org/wiki/Buran_(spacecraft)
      • melord Re: A mnie tam CCCP i Burana zal... 23.09.12, 08:22
        silverbaum napisał:

        > CCCP mogl do hollery upasc z 5 lat pozniej.
        > Buran byl rownie doskonala konstrukcja, a zdazyl odbyc tylko pierwsze probne lo
        > ty...
        > en.wikipedia.org/wiki/Buran_(spacecraft)

        CCCP mi nie zal ,ale eksperyment z Buranem okazal sie szalenie kosztowny(nie bylo ich stac) o czym przekonali sie Amerykanie z podobnym projektem Space Shuttle, ktory pomimo olbrzymich kosztow kontynuowali-stac ich bylo, choc projekt ten zarznal praktycznie NASA co widac na dzien dzisiejszy
      • gambit_smolenski Re: A mnie tam CCCP i Burana zal... 23.09.12, 22:16
        Buran, w przeciwieństwie do X-33/VentureStar, nie był żadnym novum. Nie niósł ze sobą żadnych przełomowych, skokowych rozwiązań. Był próbą dogonienia i zrównania się z amerykańskimi osiągnięciami. Był prawie że - z jednym wyjątkiem - kopią amer. SpaceShuttle'a. Ten wyjątek to implementacja zdalnego kierowania; ergo, Buran mógł orbitować i wracać bezzałogowo. Amer. promy wymagały przynajmniej pilotów na pokładzie. Rzecz w tym, że ta bezzałogowość wymagała lat testów, a i tak zawsze mogłoby coś zawieść, zepsuć się, i doszłoby do katastrofy/utracenia promu. Natomiast VentureStar dawałby znaczny skok techniczny, jakościowy.

        Jednak w jednym masz rację. Gdyby Rosjanie z sukcesem zrealizowali program Burana, i wyprodukowali kilka takich promów, regularnie latających w kosmos, to Amerykanie nie mięliby wyjścia, i za wszelką cenę zrealizowali program VentureStar. Niestety, Rosjanie wówczas nie mięli Putina, tylko Gorbaczowa i Jelcyna, natomiast Amerykanie mięli Busha, który kasę przeznaczoną na VS'a utopił w Afganistanie, Iraku i w "wojnę z terroryzmem"...
        • silverbaum Re: A mnie tam CCCP i Burana zal... 23.09.12, 22:23
          Buran, tyle , ze byl bezzalogowy (co juz bylo sporym skukcesem) istotnie nic nowego nie wnosil...

          Jednakze wynoszaca go rakieta ENERGIJA takim sukcesem juz byla.
          Mogla wynosic Burana po o wiele nizszych kosztach, niz amerykanskie jej odpowiedniki.
          • gambit_smolenski Re: A mnie tam CCCP i Burana zal... 24.09.12, 05:06
            Ok, to prawda. Tylko, idąc dalej tym naszym tropem, ciągle to było próbą dorównania amer. rozwiązaniom (prom plus rakiety wznoszące) i lekkiego wysunięcia się do przodu. Byłoby taniej, tzn. wydajniej, ale... w rzeczywistości tak samo. Bliżniaczo podobny prom, wymagający rakiet wznoszących i masy paliwa... Za to VentureStar, wedle założeń, projektu, miał radzić sobie sam. Miał nie wymagać wielomiesięcznego serwisowania, obstukiwania tych płytek ceramicznych. Co najwyżej kilku dni "odpoczęcia" dla sprzętu, materiału.
            I tak, Rosjanie - gdyby nie upadł CCCP lub już wówczas trwałyby putinowskie porządki wsparte ceną ropy i gazu - zakończyliby wdrażanie systemu Buran tak jakoś w drugiej połowie lat 90tych. Natomiast Amerykanie, przy odpowiednim, zakładanym finansowaniu, 10 lat póżniej lataliby już na VS'ach. I znowuż Rosjanie byliby w aspekcie promów kosmicznych kilka dekad za Amerykanami. Pomimo ogromu kosztów, energii i środków wpakowanych w Burana;-)
            Konkludując, afgańsko-irackie awanturnictwo Busha doprowadziło Stany na skraj bankructwa, natomiast VentureStar dałby Ameryce kopa technologicznego rozwoju. To doskonale ukazuje, jak błędne były decyzje ekipy neokonów-postmarksistów. W jakie bagno proizraelskie lobby wprowadziło USA...
            • j-k tak i nie... 25.09.12, 12:57
              gambit_smolenski napisał(a):
              Konkludując, afgańsko-irackie awanturnictwo Busha doprowadziło Stany na skraj b
              > ankructwa, natomiast VentureStar dałby Ameryce kopa technologicznego rozwoju. T
              > o doskonale ukazuje, jak błędne były decyzje ekipy neokonów-postmarksistów. W j
              > akie bagno proizraelskie lobby wprowadziło USA...

              tak i nie.
              Amerykanie zrezygnowali z tego programu nie ze wzgledu na Afganistan.
              Po prostu skonczyla sie konfrontacja komunizm-kapitalizm.
              I potrzeba wyscigu.
              Program Venture (w jakiejs formie) i tak wroci.
              Bo taka jest kolej dziejow.
              Ale bez politycznego pospiechu.
        • speedy13 Re: A mnie tam CCCP i Burana zal... 25.09.12, 16:04
          Hej

          gambit_smolenski napisał(a):

          > nia się z amerykańskimi osiągnięciami. Był prawie że - z jednym wyjątkiem - kop
          > ią amer. SpaceShuttle'a. Ten wyjątek to implementacja zdalnego kierowania;

          Noo nie zgodzę się z tym. To o czym piszesz to w zasadzie kwestia implementacji odpowiedniego oprogramowania. Amerykańskie Shuttle go nie otrzymały, ponieważ NASA nie przewidywała początkowo bezzałogowych misji wahadłowców. Jednak o ile wiem koncepcja się potem zmieniła, pod koniec swej eksploatacji promy miały już taką możliwość, zdolność do lotu bezzałogowego, aczkolwiek nigdy z niej nie skorzystano.

          Moim zdaniem jest inna, bardziej kardynalna różnica. Space Shuttle sam był rakietą nośną, główne silniki były elementem orbitera i były wraz z nim odzyskiwane. Odzyskiwane były też silniki SRB. Buran zaś był ładunkiem rakiety nośnej Energia, bardzo fajnej skądinąd, ale normalnej, jednorazowego użytku (chociaż mówiło się o odzyskiwaniu w przyszłości różnych jej elementów, to jednak nigdy tej opcji nie zrealizowano). Sam orbiter miał wyłącznie silniki manewrowe.

          > promu. Natomiast VentureStar dawałby znaczny skok techniczny, jakościowy.

          A co do tego zgadzam się w całej rozciągłości, też uważam go za fantastyczny projekt i zmarnowaną szansę.
          • gambit_smolenski Re: A mnie tam CCCP i Burana zal... 25.09.12, 16:59
            Speedy, jak zazwyczaj, masz rację. Jednak, to nie zmienia clou sprawy. Buran to mniej lub bardziej wierna kopia SpaceShuttle'a; natomiast oba promy wymagały skomplikowanego systemu w postaci dodatkowych rakiet wznoszących oraz równie skomplikowanego, długookresowego serwisowania. Ergo, generowały w użytkowaniu spore koszta. Natomiast VS wręcz przeciwnie; był zapowiedzą "nowych czasów" eksploracji kosmosu. Sprawiał wrażenie prawie że "space ship" rodem ze Star Wars czy Star Trek... ;-)

            > A co do tego zgadzam się w całej rozciągłości, też uważam go za fantastyczny pr
            > ojekt i zmarnowaną szansę.

            Bingo!
            Rezygnując VS'a szeroko pojęty "Zachód" zablokował ambitną ekslorację kosmosu, np. w formie załogowej misji na Marsa i/lub założenia stałej bazy (choćby i zrobotyzowanej) na Księżycu na dobrych kilka dekad. Przez to ja straciłem już nadzieję na rzeczywistość rodem z sf. Za mojego żywota. Jedyna nadzieja w Chińczykach; jeżeli rozwój ich państwa będzie trwał w dotychczasowym tempie.
    • polski_francuz Muzea 23.09.12, 07:51
      "beda mieli okazje byc w Washingtonie goraco polecam wspaniale National Air and Space Muzeum a w nim rowniez Space Shuttle Discovery."

      Widzialem w tym roku muzeum "kosmiczne" w Houston. I przyznam sie, ze bylem rozczarowany. Poswiecilem caly dzien (liczac z dojazdem i powrotem) a taka wizyta nie warta jest dluzszej wizyty niz 2-3 godziny.

      Warte wizyty jest objazd po terenach centrum i obejrzenie hali informatycznej (Hallo tu Houston), ktora kazdemu jest znana. Zwraca tez uwaga wielkosc rakiet. Ale juz czesc "rozrywkowa" ma charakter komercjalny i szkoda czasu na taka wizyte.

      PF
      • melord Re: Muzea 23.09.12, 08:15
        w Houston muzeum nie bylem ale w Cape Canaveral(Cape Kennedy) Florida tak i jest dosc ciekawe ,tzn.nie bylo szkoda wydanych pieniedzy na wstep.
    • j-k Genialna konstrukcja 24.09.12, 18:02
      tylko (jednak) konflikt kapitalizm - komunizm

      mogla pchac do przodu
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka