przyjacielameryki
24.10.12, 16:52
""Mówili, że zabiją mi dzieci i żonę" - powiedział o ludziach, którzy zmusili go do przyznania się do niepopełnionych czynów, przetrzymywany w areszcie rosyjski opozycjonista Leonid Razwozżajew; uprowadzono go na Ukrainie i potajemnie przewieziono do Rosji. "
wiadomosci.dziennik.pl/swiat/artykuly/408535,razwozzajew-powiedzieli-ze-zabija-mi-dzieci-i-zone.html
Wcześniej zabijano i bito do nieprzytomności dziennikarzy krytykujących Kreml, obecnie prześladuje się w Rosji legalną opozycję krytykującą władzę.