polski_francuz
11.11.12, 23:00
Za czasow mojej mlodosci obserwowano trybune 1-maja czy tez 24 pazdziernika w Moskwie na placu Czerwonym. Jak jakis notabl wylecial to go na trybunie nie bylo. Czasami byl, ale go prasa wymazywala z oficjalnych zdjec.
Czasy sie zmienily i imperialny general Petraeus upadl przy swietle reflektorow. Po odejsciu z armii rok temu zostal szefem CIA i chyba sie niezbyt zintegrowal ze szpionami.
W kazdym razie zintegrowal sie z pania Broadwell, ktora byla jego biografka. I oprocz pisania biografii umiala wejsc do lozka generala.
Komentatorzy sie dziwia, ze taki sprytny i ostrozny general tak dal sie wrobic przez mloda kobiete. I po zastanowieniu, chyba dwie mozliwosci sa dopuszczalne: (i) Petraeus'owi odbilo bo "w starym piecu diabel pali"; (ii) byl zbyt prostolinijny jak na imperialnych szpionow i go wyintrygowali.
Pisze o tym, bo trzeba sie pospieszyc gdyz juz za kilka lat trzeba bedzie sledzic intrygi w Chinach, ktore sa juz o wiele bardziej egzotyczne i skomplikowane.
PF