13.12.12, 14:50

Litwinienko byl agentem MI6 i hiszpanskiego wywiadu!
Jak podaje portal vz.ru adwokat Marii Litwinienko (wdowy po zmarlym) - Ben Emerson, podal szczegoly wspolpracy Aleksandra Litwinienko z zachodnim wywiadem. Mi6 placilo mu przelewami na konto Aleksandra i Marii L. Oni pobierali z konta gotowke. Na to samo konto placil wywiad hiszpanski. Pikanterii dodaje fakt ze na krotko przed tym jak zostal otruty (31.10.2006) - spotkal sie ze swoim kuratorem z MI6, Martinem.
-
Obserwuj wątek
    • eva15 Re: Bomba! 13.12.12, 15:03
      Ze pracował dla Anglików można się było domyślać, ale że jeszcze i Hiszpanów doił? No, no.
      Ciut przygłupawe te wywiady, jeśli biorą sobie takich zwiadowców.

      A tak swoją drogą - z jakiej okazji wychodzą te szczegóły na jaw?
      • eva15 Re: Bomba! 13.12.12, 15:12
        OK, zauważyłam, że zalinkowałeś. A w linku można wyczytać, że znów toczy się śedztwo w sprawie Litwinienki i , że prawdziwa przyczyna jego zgonu została przez Anglików obłożona tajemnicą.
        Tjam, oni mają doświadczenie z utajnianiem przyczyn śmierci....
        • romrus To dopiero poczatek 13.12.12, 15:57
          eva15 napisała:
          > A w linku można wyczytać, że znów toczy się śeldztwo w sprawie Litwinienki i , że prawdziwa przyczyna jego zgonu została przez Anglików obłożona tajemnicą.
          > Tjam, oni mają doświadczenie z utajnianiem przyczyn śmierci....

          Nie bylo zadnego sledstwa, Ewa. W ogole nie bylo.
          Nie bylo podejrzanych, oskarzonych, etc.
          Byli sami spekulacji i tyle.

          Napisalem ponad roku temu:
          "W Londynie ruszyl wstepny process w sprawie Litwinenko.
          “Koroner zgodzil sie w pełni zbadac okolicznosci radioaktywnego zatrucia izotopem polonu bylego agenta KGB Aleksandra Litwinienki, co wyniesie po raz pierwszy to sprawe do brytyjskiego sadu i ujawni nowe fakty na temat jego smierci.
          Decizja koronera Andrew Reid zostala ogłosona w czwartek, niemal dokladnie piec lat po smierci Aleksandra Litwinienki. “

          Z tego ze koroner zglasza ta sprawe do rozprawy wstepnej dopiero po 5 latach, wynika ze w ciagu tych 5 lat nie bylo w ogole udowodniono ze to morderstwo. Dopiero teraz sad bede badal czym to jest – zgonem czy morderstwem i czy ta sprawa ma trafic z oskarzeniem do sadu kriminalnego.

          Rzad GB sprobowal prowadzic ta sprawe w trybie zamknietym, ale:
          “13.10.11 sytuacja w sali sadowej byla paradoksalna: wdowa Litwinenki i adwokat podejrzanego w morderstwie Lugowogo dzialali w pelnej zgodzie, im sprzeciwil sie Rzad Jej Krolewskiej Mosci.
          Zaczelo sie od dyskusji na temat czy powinny proces ma byc zamkniety dla prasy. Prawnicy wdowy I podejzanego razem domagali sie zniesienia zakazu.. W rezultacie sad przyznal im racje, rozprawa bedzie otwarta, prase wpuszczuli do sali.
          Na trzy glowne kwestie postepowania: czy dochodzenie musi zostac przedluzone, czy jest potrzebne jury przysieglych, czy trzeba skierowac sprawe do Sedziego glownego, prawnicy wdowy i podejzanego odpowiedziali twierdzaco. Rzad GB - sprzeciw.

          Miala miejsce ozywiona dyskusja pomiedzy prawnikiem rzadu i adwokatem Mariny L.
          Rzad twierdzil, ze wersia ewentualnego udzialu obcego panstwa opiera sie na pogloskach i spekulacji.

          Prawnik Mariny L. twierdzili, ze wszystkie dowody, jezeli sa one klasyfikowane, i maja znaczenie dowodowe sa utajniony, I ze sensem tego dochodzenia jest akurat ich odtajnienie I przedstawienie, zeby albo potwierdzic, albo zaprzeczyc "plotkam i spekulaciam".
          Przedstawiciel Mariny Litwinienko natychmiast złozyl wniosek o natychmiastowe ogłoszenie materialow dochodzenia policyjnego. W odpowiedzi policja i prokuratorzy i poprosili na to dwa tygodni. “

          Ty "dwa tygodni" trwali ponad rok, dopiero teraz proces znow ruszyl.
          • eva15 Litwinienko a prawo w GB 13.12.12, 16:13
            Ok, mogło nie być śledztwa, ale przecież było chyba przynajmniej prowadzone przez policję dochodzenie? Czy też nie? Ot, facet poszedł do Allaha i żadna władza nie prowadziła w tej sprawie żadnego postępowania? Pogrzebali faceta w obrządku muzułmańskim i koniec? Potem "śledztwo" przejęła prasa już tylko, która wskazała na winnych, rzecz jasna na Kremlu?
            • igor_uk Re: Litwinienko a prawo w GB 13.12.12, 16:24
              Oczywiscie,ze sledztwo w UK prowadzilo sie i prowadzi sie nadal .Wlasnie dla tego angielska prokuratura zadala wydanie Lugowego.
              • romrus Re: Litwinienko a prawo w GB 13.12.12, 16:27
                igor_uk napisał:
                > Oczywiscie,ze sledztwo w UK prowadzilo sie i prowadzi sie nadal .Wlasnie dla tego angielska prokuratura zadala wydanie Lugowego.

                To wytlumacz ta rozprawe u koronera.
                Nie znam sie na prawie anglosaksonskim.
                Z rozprawy wynika ze nie jest ustalono ze to przestepstwo i sprawa muci trafic do sadu kriminalnego.
                • igor_uk Re: Litwinienko a prawo w GB 13.12.12, 16:43
                  Sledztwo poszlakowe prowadzi prokuratura.
                  • romrus Re: Litwinienko a prawo w GB 13.12.12, 17:03
                    igor_uk napisał:
                    > Sledztwo poszlakowe prowadzi prokuratura.

                    W Rosji podaja inaczej:

                    "Sledstwo w sprawie śmierci Litwinienki prowadzi jednostka atnyterrostyczna Scotland Yardu. Wszystkie oficjalne informacje na temat przyczyn śmierci Litwinienki sa scisle tajny".
                    • igor_uk Re: Litwinienko a prawo w GB 13.12.12, 17:11
                      Romrus,to calkiem inna sprawa.Antyterorystyczny filial Scotland Yarda prowadzil sledztwo w sprawie rozpowszechniania materialow rozszczepianych.Oni szukali gdzie polon nasliedzil.
              • eva15 Re: Litwinienko a prawo w GB 13.12.12, 16:28
                Romrus:
                >Nie bylo zadnego sledstwa, Ewa. W ogole nie bylo.

                Musicie między wami Rosjanami ustalić: było śledztwo, czy go nie było:-)
                Ja się przezornie nie wtrącam:-)
                • romrus Re: Litwinienko a prawo w GB 13.12.12, 16:39
                  eva15 napisała:
                  > Musicie między wami Rosjanami ustalić: było śledztwo, czy go nie było:-)
                  > Ja się przezornie nie wtrącam:-)

                  Zapytalem juz Igora, bo nia znam sie na tym porabanym anglosaksonskim prawie:-)

                  Z tego, co wiem koroner do dzis nie uznal zgon Litwinenko za przestepstwo.
                  • eva15 Re: Litwinienko a prawo w GB 13.12.12, 16:47
                    Jeśli dobrze pamiętam, władze GB chciały koniecznie przesłuchać Ługawowa. Czyli jakieś formalne śledztwo musiało się toczyć.
                  • igor_uk Koroner,a polityka. 13.12.12, 16:54
                    Kazdy izotop polona 210 ma wlasna charakteystyke,tak samo,jak czlowiek odciski palcow.Na Swiecie jest zaledwie kilka miejsc ,gdzie ten izotop mozno wyprodukowac i wszysci oni sa dobrze znane.Jak rowniez sa znane "znaki" szczegolne izotopow.Mozno ze 100% pewnoscia stwierdzic,gdzie on byl wyprodukowany.
                    Koroner dobrzee wie,na skutek czego zmarl Litwinienko,ale oglosic tego oficjalnie nie moze,bo odrazu wstanie przed Swiatem pytanie .Jak Litwinienko zmarl od polona 210,to gdzie on byl wyprodukowany.Na razie,dopoki oficjalnie nie stwierdzono,ze Litwinienko zmarl od polona,dopoty mozno spekulowac.
                    I w taki sposob zlozyla sie dziwna sytuacja - prowadzi sie sledztwo w sprawie smierci nienaturalnej czlowieka,a koroner do tej pory nie stwierdzil oficjalnie,ze smierc nastapila od przyczyn nienaturalnych.
      • darekvtb Re: Bomba! 13.12.12, 15:13
        Tutaj jest link na Ria-nowosti. To oni opublikowali pierwsi. Pisza ze adwokata wezwali na dzis do sadu jako swiadka. A on to wszystko wygadal.. Moze sie bal ze tez przyjdzie do niego "Martin" z MI6 ?
    • igor_uk Jaka bomba? 13.12.12, 15:09
      Darek,o tym ze Litwinienko byl agentem MI-6 to tylko pridurok proamerykanski nie wie.
      Rok 2007 - "Litvinenko widow: my husband was no double agent" .
      Rok 2011 - My husband was British spy

      Teraz oni probuja wykorzystac fakt,ze Litwinienko byl agentem MI-6 i ze to bylo powodem jego zabojstwa,niby za zdrade.
      Bo poprzednia wersja,ze to osobista zemsta Putina,wyzywala tylko litosciwy usmiech u co madrzejszych ludzi.
      • igor_uk Re: Jaka bomba? 13.12.12, 15:19
        www.mirror.co.uk/news/uk-news/alexander-litvinenko-russian-state-involved-1487991
    • bywszy1 Re:naczym polega+ 13.12.12, 16:20
      pikanteria?
    • felusiak1 to się nazywa deflection 13.12.12, 17:42
      dokumenty sledztwa mówią również o tym, że istnieją mocne dowody na to iż Rosja (Kreml?) jest zamieszany.
      Ciekawie rozwija się dyskusja, a czy było sledztwo czy tylko dochodzenie. Dochodzenie=śledztwo. Dochodzenie musi być, jest z urzędu. Sad nie udowadnia czy było to zabójstwo, sąd wie, ze było to zabójstwo. sąd ma udowodnić winę komuś, prokuratura wnosi akt oskarzenia. Rosja odmówiła extradycji Ługowoja, co w sumie jest normalną praktyką ale czy zezwoliła na jego przesłuchanie w Moskwie?
      www.bbc.co.uk/news/uk-20715187
      Proces ma się rozpocząć 1 maja 2013
      • romrus to się nazywa manipulacja 13.12.12, 18:13
        ...bez ktorej mieszkancy anglosaksonskich krajow zyc nie potrafia.

        felusiak1 napisał:

        > dokumenty sledztwa mówią również o tym, że istnieją mocne dowody na to iż Rosja (Kreml?) jest zamieszany.

        "The evidence also ruled out the involvement of other parties, including the former spy's friend Boris Berezovsky, Chechen-related groups and the Spanish mafia, Mr Davies said".

        W wolnym tlumaczeniu felusiakow - to Kreml.
        • felusiak1 Re: to się nazywa manipulacja 13.12.12, 18:38
          drogie dziecko masz tu z tego samego artykułu: British government documents which implied that Russia was behind the 43-year old's murder were also revealed.
          Moscow has previously denied any involvement in Mr Litvinenko's death.

          A skoro jesteśmy przy Mr. Davies.... "Mr Davies said assessments of the confidential government material "established a prima facie case as to the culpability of the Russian state in the death of Alexander Litvinenko"."
          • igor_uk felus,nie badz sam dzieckiem. 13.12.12, 18:44
            Czy znasz materialy sledztwa?
            • felusiak1 Re: felus,nie badz sam dzieckiem. 13.12.12, 19:10
              a ty znasz? a darek zna? wszyscy piszemy przyjmując za podstawę doniesienia prasowe.
              Nie rozumiem dlaczego darek i ty traktujecie sprawę wybiórczo. Wyraźnie stoi napisane, że Litwinienko był agentem MI6 i współpracował z wywiadem hiszpańskim. Stoi też napisane, że Berezowski, czeczeńcy i kto tam jeszcze nie mieli z tym nic wspólnego i stoi napisane, że dokumenty brytyjskiego rzadu wskazują na rekę Moskwy i uzyty jest zwrot prima facie czyli że stanowią podstawe do wniesienia aktu oskarzenia.
              Nie chcesz powiedzieć, ze Moskwa nie ma swoich brudnych interesów bo wtedy musiałbyś powiedzieć, że Waszyngton, Londyn, Paryż, Pekin też nie mają brudnych interesów.
              Nie bądź naiwny.
              • igor_uk Re: felus,nie badz sam dzieckiem. 13.12.12, 19:27
                Przeciez napisalem,ze dla mnie to zadna bomba. To ze Litwinienko byl agentem MI-6 bylo wiadomo od dawna.
          • romrus Re: to się nazywa manipulacja 13.12.12, 19:07
            felusiak1 napisał:
            > drogie dziecko masz tu z tego samego artykułu: British government documents which implied that Russia was behind the 43-year old's murder were also revealed.


            Gdzie sa "British government documents", dziadu?

            Gdzie sa "dokumenty sledztwa mówią również o tym, że istnieją mocne dowody na to iż Rosja (Kreml?) jest zamieszany"?

            Kto ich widzial czy czytal?
            W sadzie, jak na razie, nie ma NIC.

            “13.10.11 sytuacja w sali sadowej byla paradoksalna: wdowa Litwinenki i adwokat podejrzanego w morderstwie Lugowogo dzialali w pelnej zgodzie, im sprzeciwil sie Rzad Jej Krolewskiej Mosci.
            Zaczelo sie od dyskusji na temat czy powinny proces ma byc zamkniety dla prasy. Prawnicy wdowy I podejzanego razem domagali sie zniesienia zakazu.. W rezultacie sad przyznal im racje, rozprawa bedzie otwarta, prase wpuszczuli do sali.
            Na trzy glowne kwestie postepowania: czy dochodzenie musi zostac przedluzone, czy jest potrzebne jury przysieglych, czy trzeba skierowac sprawe do Sedziego glownego, prawnicy wdowy i podejzanego odpowiedziali twierdzaco. Rzad GB - sprzeciw.
            Miala miejsce ozywiona dyskusja pomiedzy prawnikiem rzadu i adwokatem Mariny L.
            Przedstawicel rzadu twierdzil, ze wersia ewentualnego udzialu obcego panstwa opiera sie na pogloskach i spekulacji.
            Prawnik Mariny L. twierdzil, ze wszystkie dowody, jezeli sa one klasyfikowane, i maja znaczenie dowodowe sa utajniony, I ze sensem tego dochodzenia jest akurat ich odtajnienie I przedstawienie, zeby albo potwierdzic, albo zaprzeczyc "plotkam i spekulaciam".
            Przedstawiciel Mariny Litwinienko natychmiast złozyl wniosek o natychmiastowe ogłoszenie materialow dochodzenia policyjnego. W odpowiedzi policja i prokuratorzy i poprosili na to dwa tygodni.

            Angole matacza, dwa tygodnie minelo 27.11.2011, rozprawa ruszy dopiero w maju 2013.
            Jesli by mieli chociaz cos, to juz dawno by rozprawa sie odbyla, ponad 6 lat minelo od smierci.
            • felusiak1 Re: to się nazywa manipulacja 13.12.12, 19:12
              co ty mi tu epistoły wypisujesz bez podania linku do źródła cytowanego tekst.
              Zgoda prawników Ługowoya i wdowy dotyczy tajności procesu i tylko i wyłącznie tego aspektu.
              Nie ma nic wspólnego z materiałem dowodowym.
              • romrus Re: to się nazywa manipulacja 13.12.12, 19:38
                felusiak1 napisał:
                > co ty mi tu epistoły wypisujesz bez podania linku do źródła cytowanego tekst.

                Masz zrodlo, dziadu:
                www.echo.msk.ru/blog/a_goldfarb/820667-echo/
                Bardziej antiputinowskiego i antirosijskiego nie znajdziesz, to pisze kumpel Berezowskiego Goldfarb, ktory na rozprawie byl obecny.


                > Nie ma nic wspólnego z materiałem dowodowym.


                Jakim materialem dowodowym?
                Kto go widzial?
                Adwokat wdowy?
                Adwokat Lugowoja?
                Ty?
                Kto?
                • felusiak1 Re: to się nazywa manipulacja 13.12.12, 20:13
                  z blogu? nie zartuj. w blogach są opinię. Dyskutujemy fakty a nie opinie.
                  Wniesienie o ujawnienie rozprawy i zgodne stanowisko wdowy i Ługowoja nie mają nic wspólnego z materiałem dowodowym. To odnosi się do procedury a nie merytorialności.
                  Ty też nie masz dostepu do akt ale wiadomość o MI6 i hiszpańskim wywiadzie traktujesz tak jakbyś miał a wiadomość o wniesieniu oskarżenia na podstawie materiałów przedstawionych przez brytyjski rząd lekceważysz bo nikt ich nie widział. Nikt nie widział dowodów na niewinność Berezowskiego i czeczeńców. Nikt nie widział dowodów na powiazania z MI6.
                  • igor_uk Jest dowod. 13.12.12, 20:17
                    Slowa wdowy Litwinienko:
                    "Mrs Litvinenko confirmed for the first time that her husband had worked for the Security Service MI5, and Intelligence Service MI6, and that he was paid tens of thousands of pounds for his help."
                  • romrus Re: to się nazywa manipulacja 13.12.12, 21:37
                    Kolejna diskusja o zbednych w amerikanskich sadach adwokatach.

                    Przestan manipulowaz, dziadku.

                    felusiak1 napisał:
                    > z blogu? nie zartuj. w blogach są opinię. Dyskutujemy fakty a nie opinie.

                    Zadna to opinia, to relacja.
                    Goldfarb, ktoremu masz ufac chociaz by dzieki jego nazwisku, byl obecny na rozprawie.

                    > Wniesienie o ujawnienie rozprawy i zgodne stanowisko wdowy i Ługowoja nie mają nic wspólnego z materiałem dowodowym. To odnosi się do procedury a nie merytorialności.

                    Zgodne stanowisko dotyczy matactwa organow rzadowych GB, a nie zadnej procedury.

                    > Ty też nie masz dostepu do akt ale wiadomość o MI6 i hiszpańskim wywiadzie traktujesz tak jakbyś miał

                    Zadna to wiadomosc prasowa, to bylo powiedziano Emmersonem w sadzie britanskiem pod przysiega.

                    >a wiadomość o wniesieniu oskarżenia na podstawie materiałów przedstawionych przez brytyjski rząd lekceważysz bo nikt ich nie widział.


                    Daj link, ze oskarzenie jest wniesiono do sadu kriminalnego, albo NIE KLAM.
                    Zadnego oskarzenia do sadu nikt nie wnosil.

                    > Nikt nie widział dowodów na powiazania z MI6.


                    Publicznie podtwierdzili adwokat, zona i ojcec, tego wystarcze.
                    • felusiak1 Re: to się nazywa manipulacja 13.12.12, 23:08
                      drogie dziecko, wypisujesz niedorzeczności.
                      Traktujesz przy tym wybiórczo. Z jednej strony dokumenty stwierdzają brak powiazań czeczeńców i berezowskiego i to jest absolutna prawda ale te same dokument wskazujące na zamieszanie kremla to manipulacja. zdecyduj się albo dajesz wiarę tym dokumentom albo je odrzucasz.
                      Matactwo rządu polega na wniesieniu o tajność rozprawy a to jest procedura a nie przewód dowodowy.
                      To, że zona Litwinienki stwierdziła iż mąż pracował dla MI6 jest bez znaczenie gdyż w anglosaskich sądach traktuje się tego typu stwierdzenia jako hearsay.
                      Home Office nie potwierdził i nie zaprzeczył.
                      No a dalej to bujaj się ty sam bo mnie z toba wyraźnie nie po drodze. W blogach nie ma relacji są jedynie opinie i to nawet wtedy gdy Goldfarb to napisał.
                      Podobnie, jeśli w innym blogu ktoś bedzie zdawał "relację" o winie Kremla to jest to tylko opinia.
                      Osobiście nie mam najmniejszego pojecia kto wykończył Litwinienkę i kto był w to zamieszany.
                      • romrus Re: to się nazywa manipulacja 13.12.12, 23:27
                        felusiak1 napisał:
                        > drogie dziecko, wypisujesz niedorzeczności.

                        Drogi dziadu, to co wypisujesz nie jest o tym, o czym pytalem.

                        Gdzie link do info o wnieseniu oskarzenia do sadu?

                        Przestan manipulowaz, dziadku.

                        Napisalesz doslownie:

                        "wiadomość o wniesieniu oskarżenia na podstawie materiałów przedstawionych przez brytyjski rząd lekceważysz bo nikt ich nie widział".

                        Wiec:

                        "Daj link, ze oskarzenie jest wniesiono do sadu kriminalnego, albo NIE KLAM.
                        Zadnego oskarzenia do sadu nikt nie wnosil".






                        > Z jednej strony dokumenty stwierdzają brak powiazań czeczeńców i berezowskiego i to jest absolutna prawda ale te same dokument wskazujące na zamieszanie kremla to manipulacja.


                        Jaki dokumenty, co za belkot.
                        Nikt na razie ZADNYCH dokumentow nie widzial, ani o winie Kremla czy jej braku, ani o winie kogos innego czy jej braku.


                        > zdecyduj się albo dajesz wiarę tym dokumentom albo je odrzucasz.


                        Daj link do dokumentow, ten belkot juz nudzi.


                        > Matactwo rządu polega na wniesieniu o tajność rozprawy a to jest procedura a nie przewód dowodowy.

                        Matactwo rzadu polega na tym w ciagu 14 miesiacy zamiast dwoch tygodni do sadu nie przestawiony dowody, o tym ze w ogole minelo ponad 6 lat nie wspominam.
                        I nich w/g Ciebie to sie nazywa procedura.

                        > jest bez znaczenie gdyż w anglosaskich sądach traktuje się tego typu stwierdzenia

                        Znaffco anglosaksonskiego prawa musi znac roznice pomiedzy sadem koronera Jej Wielkiej Mosci, a rozprawa w sadzie kriminalnym.
                        Na dzis w ogole chodzi o tym bylo przestepstwo czy nie.

                        > Osobiście nie mam najmniejszego pojecia kto wykończył Litwinienkę i kto był w to zamieszany.

                        Wrescie cos madrego.
                        • felusiak1 Re: to się nazywa manipulacja 14.12.12, 00:31
                          masz rację.
                          • eva15 Jedne ma rację, drugi piżdżenie 14.12.12, 00:52
                            felusiak1 napisał:

                            > masz rację.

                            Fakt, Romrus ma rację, a ty masz swoje zwykłe przemądrzałe piżdżenie - twój znak firmowy.
                            I w ten sposób każdy coś ma i nikt ne jest pokrzywdzony.
                            • eva15 Re: Jeden ma rację, drugi piżdżenie 14.12.12, 00:55

                              • felusiak1 Re: Jeden ma rację, drugi piżdżenie 14.12.12, 06:28
                                Bardzo dobrze napisałeś. Masz całkowitą rację.
                                • walter622 Feluś - bądź mężczyzną 14.12.12, 11:35
                                  > Z jednej strony dokumenty stwierdzają brak powiazań czeczeńców i berezowskiego i to jest
                                  > absolutna prawda ale te same dokument wskazujące na zamieszanie kremla to manipulacja.

                                  Maryna Litwinienko i jej adwokat od wielu lat bezskutecznie zabiegają o udostępnienie akt,
                                  dotyczących zgonu Litwinienki. Z powodu ich utajnienia i zdecydowanego sprzeciwu koronera, niestety, bez jakichkolwiek szans. Ty zaś na tym forum szczegółowo opisałeś co te akta zawierają. Domyślam się, że twoje związki ze zmarłym były znacznie bliższe niż Maryny,
                                  co uzasadnia nie tylko udostępnienie tobie tych akt lecz również umożliwienie rozgłaszania
                                  co te, jakby nie było tajne dokumenty, zawierają.
                                  Ponieważ już, jak mniemam, te dokumenty udostępniłeś Romrusowi, to może je udostępnisz również Marynie Litwinenko ? Po co ma ta wdowa toczyć sądowe boje, by dowiedzieć się o prawdziwych przyczynach śmierci swego męża, jeżeli ty gotów jesteś wszystkim wyjawić treść tych ściśle tajnych dokumentów za friko. Co widać chociażby po twoich wypowiedziach na tym wątku.
              • walter622 Felusiak - Ty chyba żartujesz 14.12.12, 11:47
                felusiak1 napisał:
                > Zgoda prawników Ługowoya i wdowy dotyczy tajności procesu i tylko i wyłącznie tego
                > aspektu.
                > Nie ma nic wspólnego z materiałem dowodowym.

                Feluś - ty żartujesz czy może piszesz te bzdury na poważnie ?
                Utajnienie rozprawy wiąże się bezpośrednio z materiałem dowodowym. W przypadku utajnienia postępowania cały materiał dowodowy podlegałby również utajnieniu ( o co wnioskuje rząd). Co w konsekwencji powodowałoby, że adwokaci Maryny Litwinienko i Ługowoja (który w tym procesie ma status pokrzywdzonego) nie mieli by jakiejkolwiek możliwości zapoznania się z ich treścią i ich zweryfikowania. Tak więc pisanie, że nie ma
                to związku z materiałem dowodowym ( o ile takowy w ogóle istnieje - koroner do tej pory nawet nie przeprowadził sekcji zwłok) jest niesamowicie pocieszną bzdurą.
      • eva15 Re: to się nazywa deflection 13.12.12, 18:50
        Zanim zaczniesz się wymądrzać, poczytaj sobie o różnicy między śledztwem a dochodzeniem, bo ona istnieje.
        • felusiak1 Re: to się nazywa deflection 13.12.12, 19:15
          a to ciekawe. może dlatego, ze sledztwo wykorzystuje śledzie a dochodzenie zawiera elementy poruszania się na własnych nogach czyli szybkie spacery?
          efka, bój się ty boga.
          • igor_uk A jednak,felus. 13.12.12, 19:29
            Roznica miedzy dochodzeniam a sledztwem jest.A co za tym idzie,powiem ,cytujac klasyka -nie pizdzi .
            • eva15 Re: A jednak,felus. 13.12.12, 19:46
              Niestety, feluś bez piżdżenia nie wytrzymuje długo, wcześniej czy później zaczyna piździć bez pojęcia.
              • igor_uk Re: A jednak,felus. 13.12.12, 20:14
                Prawdopodobnie my felusia w tym watku wiecej nie zobaczymy.On czyms przypomina mare.Zreszta oni lubia sie,widac wlasnie przez to.
                • eva15 Re: A jednak,felus. 13.12.12, 22:01
                  Ha, ha, to prawda.
                • walter622 Re: A jednak,felus. 13.12.12, 22:41
                  igor_uk napisał:

                  > Prawdopodobnie my felusia w tym watku wiecej nie zobaczymy.

                  Fakt, po jego uroczym gaworzeniu na temat dochodzenie= śledztwo jego intelektualny potencjał chyba się całkowicie wyczerpał.
                  A przecież jest tyle ciekawych zagadnień, dotychczas nie poruszonych, chociażby:
                  1. Dlaczego do tej pory Sąd nie zezwolił na przeprowadzenie sekcji zwłok, o którą wnioskowała Marina Litwinienko ? Tak nawiasem, przeciwnym przeprowadzenia sekcji
                  był ... koroner.
                  2. Co robił (i na czyje zlecenie) Litwinienko przed śmiercią na pewnej wysepce na M.Aralskim. O ile wiem wszyscy uczestnicy tej wyprawy, którą kierował Litwinienko, już nie żyją.
                  • eva15 Anglicy i cih tajemnice 14.12.12, 00:24
                    Anglicy, gdyby prawdziwie demokratycznie sprawy poszły, mogliby przeżyć kolejną "rosyjską" aferę, tym razem wielką. Abramowicz i Bieriozka z ich awanturą o kryszę w londyński sądzie to byłoby przy tym NIC.
                    .
                    Obawaim się jednak, że tym razem tak dobrze nie pójdzie. W tym przypadku władze GB nie są zupełnie zainteresowane rozwikłaniem tej zagadki.
                    Wersja oficjalna powstała już dawno temu i nie po to powstała, by ją podważać, lecz po to, by wszelkie p.a. tego świata w nią wierzyły.
                    • eva15 Anglicy i ich tajemnice 14.12.12, 00:25
                      reszta się zgadza:-)
          • eva15 to się nazywa abnegacja 13.12.12, 19:52
            Feluś, nie wisz co to neoliberalizm, nie wiesz, co keynsianizm - to na sąsiednim wątku. Tu z kolei naśmiewasz, że się, że śledztwo i dochodzenie to to samo.
            Więcej czytaj, mniej pisz, no chyba, że lubisz rozśmieszać.

            Polski ustawodawca wyróżnił dwie formy prowadzenia postępowania przygotowawczego: śledztwo (które jest jego podstawową formą) oraz dochodzenie. Opracowanie niniejsze przedstawia różnice pomiędzy tymi dwoma formami postępowania przygotowawczego.

            Czytaj więcej na Wieszjak.pl: prawo-karne.wieszjak.pl/swiadek/292105,Roznice-miedzy-sledztwem-a-dochodzeniem.html#ixzz2ExYF3H74


            • felusiak1 Re: to się nazywa abnegacja 13.12.12, 20:15
              To wyjaw mi evuniu tę tajemnicę. Jaka jest różnica pomiedzy śledztwem a dochodzeniem?
              Może wspólnie z igorem, bedzie raźniej
              • igor_uk Bardzo chetnie. 13.12.12, 20:23
                Dochodzenie - uproszczona forma postępowania przygotowawczego prowadzona najczęściej przez Policję pod nadzorem prokuratora.

                Śledztwo - podstawowa forma prowadzenia postępowania przygotowawczego, uregulowana przez przepisy kodeksu postepowania karnego.
                • eva15 Igor, feluś bez Ciebe by zginął 13.12.12, 21:48
                  On nawet nie potrafi przeczytać linku który mu dałam.
                  Ale cyrk, Rosjanin musi mu wytłumaczyć po polsku, czym się różni dochodzenie od śledztwa.
                  • igor_uk Ewa. 13.12.12, 21:56
                    felus beze mnie nie zginie,ale na pewno trudniej bedzie mu zyc (he,he).
                    • felusiak1 Jak dzieci 13.12.12, 23:15
                      No, może w Polsce jest rożnica ale w UK? to się nazywa investigation. Najpierw policja zbiera dowodu i nastepnie przekazuje prokuraturze jeśli zachodzi domniemanie przestepstwa. Prokuratura również prowadzi investigation.
                      Ponadto w jezyku potocznym nie ma rożnicy pomiedzy śledztwem a dochodzeniem i nie pi_dolcie mi tu naukowych farmazonów.
                      A najlepiej rozmawiajcie do lustra.
                      • romrus Re: Jak dzieci 13.12.12, 23:38
                        felusiak1 napisał:
                        > No, może w Polsce jest rożnica ale w UK? to się nazywa investigation.

                        Panie znaffco, to co sie dzieje w sprawie Litwinenko nazywa sie INQUEST, a nie investigation.
                        Jesli juz.

                        Google tlumaczy na rosijski jako "dochodzenie", "sledstwo", a na polski - "sledstwo", "dochodzenie", "dochodzenie przyczyn zgonu".
                        Jesli juz.



                        Najpierw
                        > policja zbiera dowodu i nastepnie przekazuje prokuraturze jeśli zachodzi domni
                        > emanie przestepstwa. Prokuratura również prowadzi investigation.
                        > Ponadto w jezyku potocznym nie ma rożnicy pomiedzy śledztwem a dochodzeniem i n
                        > ie pi_dolcie mi tu naukowych farmazonów.
                        > A najlepiej rozmawiajcie do lustra.
                        >
                      • eva15 Feluś jak senilny dziadek 13.12.12, 23:39
                        Ty się, feluś zdecyduj, o co właściwie bijesz pianę, bo trujesz jak jakiś marudny, senilny dziadek.
                        Twierdziłeś, że nie ma różnicy w dochodzeniu i w śledztwie, kpiąc prosiłeś o wyjaśnienia z góry zakładając, że wiesz lepiej i różnic nie ma. Wyjaśnienie wskazujące, że piździsz, dostałeś, na co doradziłeś wyjaśniającym, by gadali do lustra. Fakty są tobie tak potrzebne jak łysemu grzebień.
                        To po co właściwie piździsz?
                        • walter622 Litwinienko jak Juszczenko 14.12.12, 11:56
                          eva15 napisała:
                          > To po co właściwie piździsz?

                          Może z przyzwyczajenia?
                          Sprawa "trucia" Litwinienki przypomina równie sławną sprawę "trucia" Juszczenki.
                          W sprawie "trucia" Juszczenki nie potrzebnym było zbieranie jakichkolwiek dowodów - wystarczyło kupić kilku wacków ( w gazowni jeden taki na swoich produkcyjniakach, poświęconych tej sprawie, przypuszczam, że się solidnie obłowił) i kilku felusiako-podobnych, którzy z pianą na ustach rozpowszechniali wackowe bzdury. Sprawa ostatecznie została wyjaśniona (banalne skutki zabawy z botoksem) co nie przeszkadza felusiako-podobnym tłuc z zapałem kolejne idiotyzmy.
                          • eva15 Re: Litwinienko jak Juszczenko 14.12.12, 12:09
                            Tak, to jest dobre porównanie - obie sprawy mgliste, bez dowodów, ale za to odpowiednio medialnie spreparowane i obie służące jako narzędzie polityczne.
                            • walter622 Re: Litwinienko jak Juszczenko 14.12.12, 12:30
                              eva15 napisała:

                              > Tak, to jest dobre porównanie - obie sprawy mgliste,

                              Sprawa "trucia" Juszczenki doczekała się szczegółowego wyjaśnienia przez Prokuraturę Rewizyjną Republiki Ukrainy oraz Komisji parlamentarnej R.U. Wyjaśnienia w czasach gdy Juszczenko piastował jeszcze swój urząd. Ustalenia, które spowodowały zdumiewający spadek jego popularności ( gdzieś w rejonie 2%).
                              Odnalazły się nawet kwity zakupu w pewnej holenderskiej firmie dioksyny, którą dolewano
                              do próbek pobieranej od Juszczenko krwi. By było śmieszniej znaleziono również nagrania rozmów telefonicznych - konsultacji jak dioksynę dodawać do pobieranych próbek - sławna afera "Katrin". Jak widać Julka była bardzo przezorna i trzymała kwity na Juszczenkę.
                              Rzecz jasna w Polsce wacki o tym nic nie napiszą bo niby po co niepokoić felusio-podobnych?
                              • eva15 Re: Litwinienko jak Juszczenko 14.12.12, 12:47
                                Ja zupełnie przypadkiem od początku wiedziałam, że to przekręt. Organizatorzy tego numeru nie zadziałali precyzyjnie i zdarzyła im się wpadku. Prasa niemiecka czy austriacka (już nie pamiętam, w każdym razie niemieckojęzyczna) zrobiła wywiad na gorąco z lekarzami ze szpitala do którego dowieziono "otrutego" Juszczenkę na badania. Po pierwszym przebadaniu lekarze udzielając wywiadu (był do tego filmik) byli mocno zdziwieni, że prasa pyta o zatrucie dioxinami. Sami w tym momencie jeszcze nie zostali najwyraźniej poinformowani, jaka ma być oficjalna diagnoza.
                                Wywiad zniknął później z internetu, a sprawa zatrucia rosła i rosła medialnie.....
                                • walter622 Re: Litwinienko jak Juszczenko 14.12.12, 13:15
                                  eva15 napisała:

                                  > Ja zupełnie przypadkiem od początku wiedziałam, że to przekręt.

                                  Stężenie dioksyny w próbkach krwi było tak duże, że tą próbką można było bez problemu wytruć pół Kijowa. A facio żył. Na dodatek w każdej próbce zawartość dioksyny była wyjątkowo różnorodna, przy tym zamiast się zmniejszać w trakcie "leczenia" - niepokojąco wzrastała.
                                  Gdy Julka się ostatecznie pokłóciła z Juszczenką udostępniła te kwity i natychmiast była oficjalnie oskarżona o ... "zatrucie" dioksyną Juszczenko.

                                  Jedną z parlamentarnych sekretarek aresztowano i zmuszano by obciążyła swymi zeznaniami swojego szefa - rzecz jasna miała widzieć jak jej szef dolewał dioksynę do napitku Juszczenko. Dziewczyna się uparła (ach ta lojalność) to ją w areszcie zatłukli.
                                  Po jakimś mieczu piłkarskim, gdy reprezentacja Ukrainy sromotnie przegrała, to większość pechowych piłkarzy ... również oskarżono o "zatrucie" dioksyna Juszczenki. Obłęd.
                                  Z boku to może nawet wyglądać śmiesznie, natomiast Ukraińcom naprawdę nie było wtedy
                                  do żartów.
                          • wojciech.2345 te Siwak622 14.12.12, 12:14
                            Nie myśl za dużo.
    • wojciech.2345 bomba? 13.12.12, 21:44
      Gdzie i kto ją podłożył?
      • przyjacielameryki Re: bomba? 14.12.12, 11:48
        wojciech.2345 napisał:

        > Gdzie i kto ją podłożył?

        Nie bomba, tylko izotop polonu. I nie podłożono tylko agent FSB podał ten smakołyk Litwinience w herbacie.
        • romrus Re: bomba? 14.12.12, 12:35
          przyjacielameryki napisał:
          > Nie bomba, tylko izotop polonu. I nie podłożono tylko agent FSB podał ten smakołyk Litwinience w herbacie.


          Nie dlugo cie zostalo pieprzyc ty bzdety.
          Cierpliwe poczekame na odtajnenie materialow przez sad brytijski.
          Potem na wyniki sekcji zwlok Arafata.

          Czeka nas wielu ciekawych niusow, szczegolnie ze wzgladu na norodowosc otoczenia Litwinenki, rowniez na przyjecie im islamu.

          Wieze w sad brytijski :-)


          P.S. Jak tam z materialami odnosnie smierci gen. Sikorskiego, sojusznicy-Angole juz udostepnili ich Polakom?
          • przyjacielameryki Re: bomba? 14.12.12, 17:15
            romrus napisał:


            > P.S. Jak tam z materialami odnosnie smierci gen. Sikorskiego, sojusznicy-Angole
            > juz udostepnili ich Polakom?

            Sikorskiego wykończył być może sojusz służb brytyjsko-sowieckich. Dowodów nie ma ale to jedna z poważniejszych hipotez.
            Masz racje, Wlk. Brytania wykołowała Polskę przed II w.ś. Dała Polsce gwarancje bezpieczeństwa ale ani przez moment nie myślała o udzieleniu takiej pomocy w czasie agresji Hitlera. Wlk. Brytanii chodziło tylko o zablokowanie układu Niemiec z Polską, na co bardzo nalegał Hitler a minister Beck okazał się kompletną ciotą, ujął się honorem i odrzucił propozycje Hitlera. To z kolei doprowadziło do współpracy Hitlera ze Stalinem a skutki tej współpracy dobrze znamy.
            Drugi raz nie popełnimy takiego błędu. Naszym głównym sojusznikiem jest USA a w UE Niemcy. Wlk. Brytania obecnie nam nie wadzi ale jak np. zechce może wychodzić z UE. Nie będziemy w ogóle płakać.
    • swiblowo Re: Bomba! 13.12.12, 23:03
      Bombe to podlozyli fsb-szniki w 20-tym "taxoparkie". Kierowca - emigrant wyniosl torbe, nikomu nie zglosil i pojechal. A tam wszystko bylo oprocz zapalnika...Taxopark zakryli...Ot taka "obywatelska postawa"...
    • herr7 przede wszystkim był zdrajcą... 14.12.12, 11:48
      ale jego wartość dla obcych wywiadów była chyba znikoma i dlatego płacili mu marnie. Robiły to zresztą dwa współpracujące ze sobą wywiady, żeby było taniej. A że Londyn to drogie miasto to Litwinienko próbował handlować swoją wiedzą z kim popadnie, np. z Bierezowskim. Wszystko wskazuje na to, że cyniczni Anglicy posłużyli się jego trupem, żeby coś tam u Rosjan wymusić. Ale się chyba nie udało, albo kto to wie? Sprzątnęli go i oskarżyli o to Rosjan, podkładając przy tym polon.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka