felusiak1 15.12.12, 20:34 W domach jest 500 tys karabinów maszynowych Broń daje wolność Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
igor_uk Felus. 15.12.12, 20:41 A co cie do Szwajcarii? Czy wiesz co stalo sie dzis w Stanie Alabama? Odpowiedz Link Zgłoś
felusiak1 Re: Felus. 15.12.12, 20:52 No ale zobacz, w szwajcarii mają broń maszynową a w alabamie takiej nie mają. Jak to się dzieje, że w szwajcarii nie strzelają a ameryce nie mogą polucha od cyngla oderwać? może szwajcarzy znacznie lepiej monitorują swoich wariatów? Odpowiedz Link Zgłoś
igor_uk Re: Felus. 15.12.12, 21:01 A moze wy macie tych wariatow tak duzo,ze nie nadazacie ich zamykac? Odpowiedz Link Zgłoś
felusiak1 Re: Felus. 15.12.12, 21:41 my nie zamykamy wariatów tak długo aż nie nabroją. takie u nas prawo. Odpowiedz Link Zgłoś
igor_uk Re: Felus. 15.12.12, 21:44 Ale mnie chodzi o zaklady zamkniete dla oblakanych,czyli dla psychicznie chorych. Odpowiedz Link Zgłoś
felusiak1 Re: Felus. 15.12.12, 22:23 Aby zamknięto wariata w czubkach musi on albo nabroić albo stanowić groźbę dla samego siebie ale to drugie jest niezwykle trudne bo zostaje taki delikwent nafaszerowany pastylkami i po kilku dniach wypychają go do domu. Tłumaczę ci już po raz któryś a ty mi tu o zakładach zamknietych. Przecież o tym ci tłumaczę. Odpowiedz Link Zgłoś
igor_uk Re: Felus. 15.12.12, 22:41 fekus,macie bardzo niedoskonalo prawo pod tym wzgledem. Z tego co wiem,to tylko czlowieka,ktory popewnil JUZ przestepstwo,mozno zmusic do leczenia psychiatrycznego.A tak tylko za zgoda.W sumie dostalem od ciebie odpowiedz,na ktora czekalem. Odpowiedz Link Zgłoś
kylax1 W USA mają zdrowe prawo. 15.12.12, 23:13 To nie Rosja, gdzie ludzi zamyka się "prewencyjnie". Odpowiedz Link Zgłoś
mongolszuudan Re: W USA mają zdrowe prawo. 16.12.12, 07:37 Kiedy kolejny psychol zabije ciebie czy twoich dzieci, tez bedziesz takim dumnym ze masz lepsze prawo niz w Rosji? A propos, twoja informacja o Rosji ustarzala przynajmniej o 30-40-50 lat, Zmien metodyczke, propagandisto. Odpowiedz Link Zgłoś
kylax1 Prawdopodobieństwo śmierci w Rosji jest wielokrotn 16.12.12, 11:16 ie wyższe, niż w USA. Zatem nie bredź... Odpowiedz Link Zgłoś
mongolszuudan Re: Prawdopodobieństwo śmierci w Rosji jest wielo 16.12.12, 11:58 W takim razie jestes jeszcze wiekszym idiotem, bo jestes dumny za obce prawo. Odpowiedz Link Zgłoś
mongolszuudan Re: Prawdopodobieństwo śmierci w Rosji jest wielo 16.12.12, 12:02 Jesli nie zyjesz w USA. Jesli zyjesz - tak samo. Nie twoi przodkowie stworzyli to prawo. Nie masz powodow byc dumnym. Tak. Dla takich jak ty rusofobow prawdopodobieństwo śmierci w Rosji jest bardzo wysoka. Dla wszystkich innych - nie bardzo. Smierci???? Nie byc zabitym? A smierci? W USA juz nie umieraja, przyglupie? Odpowiedz Link Zgłoś
kylax1 Ilość morderstw na 100.000 mieszkańców jest w Rosj 16.12.12, 14:32 i prawie 3 krotnie wyższa, niż w USA. Tyle w temacie. Odpowiedz Link Zgłoś
mongolszuudan Re: Ilość morderstw na 100.000 mieszkańców jest w 16.12.12, 14:36 A ja napisze ze w USA prawie 572 krotnie wyższa, niż w Rosji. I co? Odpowiedz Link Zgłoś
kylax1 To, że Twoje zdanie nikogo nie obchodzi. 16.12.12, 14:40 Tu masz dane ONZ: www.unodc.org/documents/data-and-analysis/statistics/crime/Homicide_statistics2012.xls Odpowiedz Link Zgłoś
mongolszuudan Re: To, że Twoje zdanie nikogo nie obchodzi. 16.12.12, 14:44 Co takie ONZ? Obama Nam Zklamal? ----------------------------------------- kylax1 16.12.12, 11:16 Odpowiedz Prawdopodobieństwo śmierci w Rosji jest wielokrotnie wyższe, niż w USA. Zatem nie bredź... Odpowiedz Link Zgłoś
g-48 Re: Felus. 15.12.12, 22:13 my nie zamykamy wariatów tak długo aż nie nabroją. > takie u nas prawo. No wlasnie ! Wedlug prawa czekaja politycy az takiemu jak ty ktos pare gram olowiu wpakuje w leb. Odpowiedz Link Zgłoś
melord Re: W Szwajcarii mają karabiny maszynowe 15.12.12, 20:54 felusiak1 napisał: > W domach jest 500 tys karabinów maszynowych > ano posiadaja (powiedzmy,ze maszynowe??) tyle ,ze bez amunicji rezerwista szwajcarski trzyma bron w domu,ale amunicja jest w magazynach wojskowych Odpowiedz Link Zgłoś
igor_uk melord. 15.12.12, 21:03 Musiales z tym wyskoczyc?Taka mnie zabawe popsules. Odpowiedz Link Zgłoś
felusiak1 Re: W Szwajcarii mają karabiny maszynowe 15.12.12, 21:07 Ale amunicję można kupić w każdym sklepie bez ograniczeń. Odpowiedz Link Zgłoś
melord Re: W Szwajcarii mają karabiny maszynowe 15.12.12, 21:16 felusiak1 napisał: > Ale amunicję można kupić w każdym sklepie bez ograniczeń. > zdziwil bys sie,wcale nie tak latwo to,ze rezerwista(odpowiednio przeszkolony) posiada bron w domu nie znaczy,ze bron jest w szwajcarii latwo dostepna,mysliwy musi posiadac licencje i wtedy moze kupic amunicje(inna niz wojskowa)...tak jest w kazdym cywilizowanym kraju z wyjatkiem... ps. siostra mieszka w szwajcarii wiec widzialem pusta "giwere" szwagra Odpowiedz Link Zgłoś
felusiak1 Re: W Szwajcarii mają karabiny maszynowe 15.12.12, 21:36 W Szwajcarii nie ma ograniczeń na zakup 5.56(NATO), która idealnie pasuje do SIG550. Nie możesz kupić hollow point i expansion bullet cartridges. Ale do 2007 każdy miał 50 sztuk amunicji w domu i nie było strzelanin. Ponadto broń w domu w USA to nie nowość i 30 lat temu takich przypadków jak ten w Newtown nie było. Dodaj do tego fakt, że 100 lat temu każda rodzina miała w domu broń. To nie broń i łatwość nabycia (przed prohibicją nie było wymagane zezwolenie) napedza chorych ludzi do czynów. Odpowiedz Link Zgłoś
gocha033 to nie najwazniejsze 15.12.12, 22:51 melord napisał: rezerwista szwajcarski trzyma bron w domu,ale amunicja jest w magazynach wojskowych to nie najwazniejsze, bo amunicje zdobyc nietrudno najwazniejsze jest to, ze ta bron jest wlasnoscia wojska i nie wolno jej z domu bez rozkazu mobilizacyjnego (czy zapowiadanych cwiczen) wynosic. Odpowiedz Link Zgłoś
aso62 Re: to nie najwazniejsze 16.12.12, 10:33 Nie do końca. Rezerwistą nie jest się do końca życia, w Szwajcarii do ukończenia 30 lat. I wtedy, były już rezerwista, ma prawo zachować sobię karabinek na własność. Obecnie takich prywatnych karabinków jest ze 300,000, nie licząc jeszcze paruset tysięcy karabinków od początku prywatnych. Odpowiedz Link Zgłoś
polski_francuz Szwajcarzy 15.12.12, 20:59 sa zdyscyplinowani i bron jest w domu do obrony. Ich armia to armia rezerwistow i ta bron to ich bron. Nie wiem czy jest mniej idiotow niz w Stanach. Moze sasiedzi wiedza kto jest idiota i nie daja mu broni? Na pewno nie ma koncernow zbrojeniowych, ktore zyja ze sprzedawnia broni bandytom i idiotom. PF Odpowiedz Link Zgłoś
felusiak1 Re: Szwajcarzy 15.12.12, 21:24 francuski napisał: Na pewno nie ma koncernow zbrojeniowych, ktore zyja ze sprzedawnia broni bandytom i idiotom. I królewna śnieżka z krasnoludkami pilnuje aby wszystkim żyło się wygodnie i dostatnio. Szwajcarzy nie robią S550, włosi nie robią Beretty a Austricy nie robią Glocka. A Chińczycy nie robią AK-47 broń boże. Odpowiedz Link Zgłoś
igor_uk felus. 15.12.12, 21:26 czy naprawde nie masz z kim dyskutowac. Czy nie widzisz,ze to zwykly przyglup? Odpowiedz Link Zgłoś
felusiak1 Re: felus. 15.12.12, 21:39 igor, nie zamieszczaj personalnych wpisów o osobach trzecich. Jesli masz coś do francuskiego to zwróć się do niego bezpośrednio. Miej trochę przyzwoitości. Odpowiedz Link Zgłoś
felusiak1 Re: felus. 15.12.12, 22:05 jeśli nic do niego nie masz to proszę nie pisz o nim do mnie. Odpowiedz Link Zgłoś
igor_uk Re: felus. 15.12.12, 22:14 Przeciez tylko dostales ode mnie rade,nic poza tym.Twoje zdanie o nim mnie jest znane,wlasnie dla tego i pozwolilem sobie na ta rade. Odpowiedz Link Zgłoś
polski_francuz Re: Szwajcarzy 15.12.12, 21:54 Czytaj ze zrozumieniem: zyja ze sprzedazy broni napisalem. Europejskie koncerny nie zyja ze sprzedazy broni osobom prywatnym. Felusiak piszemy o tym po raz trzeci czy czwarty za czasow naszej forumowej znajomosci. Twoje poglady sie nie zmieniaja, moje poglady sie nie zmieniaja, tylko tych zamordowanych dzieci szkoda. Jesli cos sie regularnie przydarza a mordy niewinnych sie regularnie w Stanach przydarzaja warto by cos z tym zrobic by ich uniknac. Jak myslisz co mozna zrobic? PF Odpowiedz Link Zgłoś
felusiak1 Re: Szwajcarzy 15.12.12, 22:17 Można zastrzelić listonosza i nie odebrać złych wiadomości a można wreszcie zmienić prawo, które w tej chwili nie zezwala na zamkniecie wariata do czubków tak długo jak nie nabroi. Lekarz psychiatra tego z Colorado widziała go na dzień przez masakrą i widziala, że jest bardzo niedobrze z nim, że chyba nastapi wybuch ale nie mogła nic zrobić. Nie ma do kogo zadzwonić a jeśli zadzwoni na policję to powiedzą jej, że nie mają podstaw. To jest klasyczny paragraf 22. Ten typ, który strzelał do kongresmanki? Dokładnie to samo. Nie tylko psychiatra widział ale widział też jego wykładowca i mocno się przestraszył i poprosił aby jeż więcej nie przychodził na jego wykłady. Wczorajszy wariat pojechał do Danbury do sklepu we wtorek aby kupić karabin. Nie przedano mu. W Connecticut przepisy są ostrzejsze. Trzeba kilka dni odczekać zanim przejdzie się prześwietlenie. Twoim zdaniem delegalizacja posiadania broni załatwiłaby sprawę. Ja jestem odmiennego zdania.Tego typu mordercy żyją we własnym świecie z nieustannym natłokiem kosmatych myśli, zabijają dla zabijania, coś im podpowiada, słyszą szepty. Jeśli nie bedzie karabinu to będzie bomba albo butelki z benzyną. Odpowiedz Link Zgłoś
spokojnaglowa33 Jak to wygląda w Polsce. 16.12.12, 00:32 Feluś, nie chodzi o całkowity zakaz, tylko o surową kontrolę. Jestem jednym z pierwszych Polaków, którzy zdobyli pozwolenie na broń, wg polskiej nomenklatury bojową. Słowo "zdobyłem" jest jak najbardziej właściwe, to była droga przez mękę. Zapewniam cię, że żaden świr przez to nie przejdzie. Choć mam pozwolenie obejmujące także noszenie broni, muszę przestrzegać przepisów ogólnych, czyli nie mogę wejść z bronią do banku, SZKOŁY, centrum handlowego itp. To zresztą teoria, od czasu gdy przelewy bankowe zastąpiły zakupy dewiz w kantorach nie miałem broni na ulicy. Mimo to co 5 lat muszę przejść wielostronne badania lekarskie (krew, mocz, neurolog, okulista, EKG, internista) plus sprawdzian nazywany psychotechniką plus badania psychologiczne (testy i wywiad). Dwa dni i sporo kasy. Psychotechnika nie jest łatwa, na testach psychologicznych próbowałem raz oszukiwać, z ciekawości, ale prowadzący od razu się zorientował, więc coś w tym jest. Zresztą kiedyś oblałem psychologię (nadmierny poziom agresji). Opierdzieliłem eksperta, który spóźnił się pół godziny i nawet nie przeprosił, w rewanżu mnie umoczyli. Musiałem napisać odwołanie i zdawać poprawkę u psychologa policyjnego, zaliczyłem. Absolutnie sobie nie wyobrażam, żeby psychotyk mógł przez to wszystko przechodzić bez wpadki. Oczywiście odstrzeliny z moich pukawek są w policyjnej kartotece, więc zawsze mogą namierzyć właściciela broni. Amunicję wolno mi kupować tylko takiego kalibru, na jaki mam pozwolenie. Broni nie wolno kolekcjonować, jak chcesz mieć więcej niż jedną sztukę, musisz napisać podanie z uzasadnieniem. Oczywiście trudno to uzasadnić nie robiąc z siebie błazna. Musiałem nieźle główkować, żeby oprócz H&K 9 mm pozwolili mi jeszcze kupić małego Waltherka PPK. No i najlepsze: co jakiś czas przychodzi do mnie dwóch panów z policji, dzielnicowy i z prewencji. Bez zapowiedzi. Sprawdzają np. warunki przechowywania broni (co najmniej metalowa szafka, przymocowana). Zadają standardowe pytania, czy coś się nie zmieniło itd. ale pilnie mnie obserwują i obwąchują. Ciekawe co by było, gdyby na przykład zastali mnie nawalonego. Czy mnie to wszystko drażni? Trochę, szczególnie badania lekarskie, które moim zdaniem są bez sensu. Chodzi o kasę dla resortu, bo badania robi się w szpitalu MSW i są słono płatne. A badania osobowości i wizyty panów o drewnianych twarzach? Przecież w każdej chwili mogę zdać broń, przymusu nie ma. Wnioski: nie mogę sobie przypomnieć ani jednego przestępstwa popełnionego w Polsce przy użyciu legalnie posiadanej broni bojowej. Zdarzało się z myśliwską, ale wiadomo, myśliwi lubią zabijanie. Poza tym w Polsce przez cywilną broń bojową rozumie się praktycznie broń krótką, choć znam wyjątek: wybitny polski aktor, miłośnik broni, ma śrutówkę. Wszyscy na strzelnicy zachodziliśmy w głowę, jak sobie to załatwił. Pewnie to nagroda za liczne role twardzieli, w tym policyjnych. Oczywiście o czymś w rodzaju kałacha nie ma mowy. A tu czytam, że mamusia-nauczycielka(!) była kolekcjonerką broni (w tym karabin) i uczyła strzelać synka z oczywistymi zaburzeniami osobowości. No i synek się odwdzięczył, niestety nie tylko mamusi. A gdyby prawo było podobne do polskiego ... Odpowiedz Link Zgłoś
romrus Jak to wygląda w Rosji. 16.12.12, 07:50 spokojnaglowa33 napisał: > Feluś, nie chodzi o całkowity zakaz, tylko o surową kontrolę. I o to chodzi. > Słowo "zdobyłem" jest jak najbardziej właściwe, to była droga przez mękę. Zapewniam cię, że żaden świr przez to nie przejdzie. >Mimo to co 5 lat muszę przejść wielostronne badania lekarskie (krew, mocz, neurolog, okulista, EKG, internista) plus sprawdzian nazywany psychotechniką plus badania psychologiczne (testy i wywiad). Dwa dni i sporo kasy. > Oczywiście odstrzeliny z moich pukawek są w policyjnej kartotece, więc zawsze mogą namierzyć właściciela broni. Amunicję wolno mi kupować tylko takiego kalibru, na jaki mam pozwolenie. Broni nie wolno kolekcjonować, jak chcesz mieć więcej niż jedną sztukę > No i najlepsze: co jakiś czas przychodzi do mnie dwóch panów z policji, dzielnicowy i z prewencji. Bez zapowiedzi. Sprawdzają np. warunki przechowywania broni (co najmniej metalowa szafka, przymocowana). Zadają standardowe pytania, czy coś się nie zmieniło itd. ale pilnie mnie obserwują i obwąchują. Ciekawe co by było, gdyby na przykład zastali mnie nawalonego. W Rosji jest dokladnie tak samo. Chodza pogloski ze tego wszystkiego ma dojsc 3-miesiacznie szkolenie, jesli kandydat nie sluzyl w armii czy jakims resorcie. >Poza tym w Polsce przez cywilną broń bojową rozumie się praktycznie broń krótką Zezwolenie na bron bojowa krotkolufowa - w ogole nie do przeskoczenia, albo trzeba miec jakis wyjatkowy zaslugi, albo udowodnic zagrozenie zyciu. Minimalna dlugosc broni ostrej - 80 cm., wiec nosic ja ukryta nie uda sie. Krotka mozno kupic tylko tak zwana "nieletalna", n/p cos takiego jak Osa: www.megasword.ru/photo/120_01.jpg Dla samoobrony az ponad miare. >Oczywiście o czymś w rodzaju kałacha nie ma mowy. Mozna kupic odpowiednik kalacha, ale z zablokowanym automatycznym ogniem. Da sie dosc latwo to przerobic, ale to jest karalne prez kodeks karny i nie ma zartow. > A tu czytam, że mamusia-nauczycielka(!) była kolekcjonerką broni (w tym karabin) i uczyła strzelać synka z oczywistymi zaburzeniami osobowości. No i synek się odwdzięczył, niestety nie tylko mamusi. A gdyby prawo było podobne do polskiego ... 100% gwarancji nigdy nie ma, ale szansy sa tysiaczekrotnie mniejszy. Odpowiedz Link Zgłoś
spokojnaglowa33 Re: Jak to wygląda w Rosji. 16.12.12, 17:50 Czasem znajomi, a głównie znajome, pytają mnie: po co ci była ta broń? Każdy Rosjanin wie, co działo się w jego kraju w latach 90s. W Polsce było trochę lepiej, ale też swoje przeszliśmy. Pierwsza połowa dekady to czasy rozpanoszonego bandytyzmu i totalnej dezorganizacji milicji-policji. Mało kto zdaje sobie sprawę, jak wtedy wyglądała - w Rosji i w Polsce - sytuacja przedsiębiorców. Nie oligarchów, których strzegły małe armie, ale zwykłych przedsiębiorców. Mojego dobrego kolegę napadnięto, prawdopodobnie w celu porwania. Jego ochroniarz stawił opór i zginął od strzału w głowę. Kolega zdołał się wyrwać, schował się na klatce schodowej jakiegoś domu. Ludzie podnieśli krzyk i bandyci uciekli. Mojego wspólnika i jego żonę bandyci wysadzili z jaguara grożąc bronią. Przemoc nie była dla nas anonimowym niusem z telewizora, tylko czymś, czego doświadczaliśmy w najbliższym otoczeniu. Jak jakiś samochód jechał za tobą dłużej niż 3 minuty, powinieneś się bać. Stopniowo sytuacja się unormowała i przestępczość osiągnęła, nazwijmy to, standardy zachodnie. Złodzieje samochodów zamiast pistoletów używają wyrafinowanej elektroniki, a gangsterzy zabijają się między sobą. Ponadto, co bardzo ważne, dzisiaj dzwonisz do swojego banku i "proszę zakupić mi na jutro 10 tysięcy euro". Ja ostatni raz chodziłem z bronią po ulicy z okazji dużej transakcji walutowej w kantorze. Kiedy policja opanowała sytuację, mój pistolet powędrował do szuflady nocnej szafki, a od blisko 10 lat już tylko spoczywa w sejfie. Skąd jest wyjmowany raz w tygodniu, w czwartki, kiedy to jeżdżę na strzelnicę. Bo ciężkie czasy owszem, były, ale rzecz jasna lubię broń, a strzelanie mnie odpręża ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
romrus Re: Jak to wygląda w Rosji. 16.12.12, 18:14 spokojnaglowa33 napisał: > Każdy Rosjanin wie, co działo się w jego kraju w latach 90s. W Polsce było trochę lepiej, ale też swoje przeszliśmy. Wiem Spokojnaglowa, wlasnie z powodu ze u was bylo troche lepiej mieszkalem w Polske w 92-95. Dla mnie to byl odpoczynek, ale w Polske tez czasami bylo wesiolo. > to czasy rozpanoszonego bandytyzmu i totalnej dezorganizacji milicji-policji. Mało kto zdaje sobie sprawę, jak wtedy wyglądała - w Rosji i w Polsce - sytuacja przedsiębiorców. Nie oligarchów, których strzegły małe armie, ale zwykłych przedsiębiorców. Kiedys Amerikanin mnie zapytal, czy rozumiem o co chodzi w filmie Sopranos i byl bardzo zdiwiony, kiedy sie wyjasnilo, ze ja akurat rozumiem, a on nie za bardzo:-) > Stopniowo sytuacja się unormowała i przestępczość osiągnęła, nazwijmy to, standardy zachodnie. Złodzieje samochodów zamiast pistoletów używają wyrafinowanej elektroniki, a gangsterzy zabijają się między sobą. Dokladnie tak samo situacja sie zmenila w Rosji. Czasy kiedy rano otworzylesz sklep, a pod wieczor pare goryli cie pytaja o haracz, to przeszlosc. > Kiedy policja opanowała sytuację, mój pistolet powędrował do szuflady nocnej szafki, a od blisko 10 lat już tylko spoczywa w sejfie. Skąd jest wyjmowany raz w tygodniu, w czwartki, kiedy to jeżdżę na strzelnicę. Nawet raz w tygodniu nie wyjmuje, okolo 9 lat targalem ze soba giwere, mam tego dosyc. Odpowiedz Link Zgłoś
felusiak1 Re: Jak to wygląda w Polsce. 16.12.12, 17:47 Piszesz o warunkach w Polsce gdzie dostep do broni nie jest konstytucyjnym prawem i nie ma tradycji posiadania broni palnej. Generalnie w USA ponad 98% morderstw z uzyciem broni palnej popełniana jest z broni nielegalnej a to prawie 9000. W 2011 w Texasie z broni palnej popełniono 92 morderstwa w tym jedno z broni posiadanej legalnie i to w obronie własnej, którą sąd uznał za niekonieczną. W Illinois(Chicago) nie ma mowy o otrzymaniu takiego pozwolenia jakie masz ty, to samo w NYC. Poczytaj sobie codzienne doniesienia o chicagowskich strzelaninach. Wczoraj postrzelono 10 osób. Zabitych jest prawie 500 osób. W NYC jest lepiej bo tylko 356 w tym roku. Zapominasz, że w USA są ogromne ilości broni posiadanej nielegalnie i postulujesz niemal rozbrojenie tych którzy mają ją legalnie. W takiem razie unikniemy tego co stało się w Newton (czy aby napewno) ale nie wpłynie to na sytuację w Chicago i NYC. Pistolety nie strzelają same. Potrzebny jest kciuk, palec wskazujący i głowa. Odpowiedz Link Zgłoś
spokojnaglowa33 Re: Jak to wygląda w Polsce. 16.12.12, 18:17 Ja mam świadomość tej ogromnej ilości broni, legalnej i nie, w narodzie. Jednak pamietam jakieś próby "odessania" rynku. Chyba w NYC dostawało się 50 baksów (i oczywiście amnestię) za każdą sztukę oddanej, nielegalnej broni. W każdym razie można by spróbować. A jeśli nie można nic zrobić w sprawie broni, to trzeba coś zrobić w sprawie czubków. Co oczywiście oznacza kolejne ograniczenia w prawach obywatelskich ... Jedna rzecz mnie ciekawi: jak w Chicago wprowadzono te ograniczenia, to co zrobiono z osobami, które WCZEŚNIEJ posiadały legalną broń, ale nowych kryteriów nie spełniały albo nie chciały się im poddać? Miasto odkupiło ich broń, zabrało czy kazało się pozbyć w okreslonym czasie? Odpowiedz Link Zgłoś
romrus Re: W Szwajcarii mają karabiny maszynowe 15.12.12, 21:03 felusiak1 napisał: > W domach jest 500 tys karabinów maszynowych Jaki smieszny ten slogan: "Bron daje wolnosc". Chyba tym, kto ma za maly penis. Podstawowe prawa w USA to: -wolnosc slowa; -wolnosc zgromadzen i manifestacji; -prawo na bron. Proponuje sprobowac skorystac z tych trzech praw na raz i w tym samym miesjcu, tyle ze radze przed tym napisac testament i sporzadzic umowe z zakladem pogrzebowym. Odpowiedz Link Zgłoś
eva15 Szwajcaria i USA to dwa różne światy 15.12.12, 22:50 Szwajcaria i USA to dwa różne światy o zupełnie innej psychologii społecznej tak tej: 1) historycznej jak i 2) obecnej. 1) uwarunkowania historyczne: M. Moore ma niestety obiektywną rację mówiąc, że USA powstały na zbrodni i ze zbrodni. To bodaj jedyny naród, który powstał na genocydzie innego narodu, na wymordowaniu całego kontynentu. Mit założycielski jest mitem zabijania dla uzyskania przestrzeni życiowej, zabijania tak indywidualnego jak i zorganizowanego armią. Później USA praktycznie cały czas z małymi przerwami prowadziły wojny i prowadzą je wciąż po dziś dzień - napadając na słabszych i ich mordując. Naród amerykański jest tak do tego "demokratyzowania" przyzwyczajony, że nie protestuje przeciw działaniom rządu. Ostatnim poważnym protestem był protest przeciw wojnie w Wietnamie, dawno już temu. Zabijanie jako metoda załatwiania swoich spraw i interesów jest akceptowaną normą społeczną przynajmniej jeśli chodzi o zabijanie obcych. To się zawsze dzieje w"dobrej sprawie" a jakże. Ale również w porachunkach własnych zabijanie było w USA uznaną społecznie normą. Jeśli ktoś wszedł na twój teren, napadł na dom masz prawo go natychmiast odstrzelić. To przyzwolenie oswaja z przemocą jako metodą regulowania powstałego problemu, czy zagrożenia. Kultura masowa USA, zwłaszcza film, jest przesiąknięta zbrodnią, zabijaniem, strzelaniem w stopniu niewyobrażalnym w innych krajach. 2) Sytuacja obecna . Feluś pisze poniekąd słusznie, że ostatnio w USA "psychole" sięgają po broń i kiedyś takich bezsensownych mordów dla samego tylko zabijania było mniej. To zapewne prawda, ale nie znaczy to, że coraz więcej ludzi sięga po broń dlatego, że są psychicznie trwale chorzy, lecz z głębokiej frustracji pod wpływem silnych negatywnych emocji - wyrzucenie z pracy, zabranie domu, jednocześnie nierzadko jeszcze na dokładkę odejście partnera lub rujnująca finanse choroba . Im większy upadek struktur społecznych, niepewność jutra kompletny brak bezpieczeństwa i możliwości planowania życia - czyli im większa utrata kontroli nad własnym życiem i bezsilność, tym większe ciśnienie wewnętrzne i tym łatwiej nacisnąć na spust. Im trudniejsza staje się sytuacja zwykłych ludzi, tym bardziej przybywać będzie zabójstw bezsensownych, bezcelowych, z frustracji i amoku. Taki "psychol" celuje w dzieci i je zabija, ale tak naprawdę celuje w całe społeczeństwo. Co ciekawe sam "psychol" wcale niekoniecznie musi sam być w beznadziejnej sytuacji, ale jako nadwrażliwiec, osobnik psychicznie mniej stabilny chłonie atmosferę społeczną, wczuwa się w ogólne lęki i zagrożenia społeczne. Szwajcaria jest krajem spokojnym bez krwawej historii a la USA, bogatym, o relatywnie małym zróżnicowaniu społecznym, bezrobocie jest niskie (jak dotąd) , każdy może spokojnie planować swe życie i mieć nad nim kontrolę. Tacy ludzie nie sięgają w amoku po broń, bo nie mają stanów amoku. Cały kod społeczny jest inny, inne jest też aktualne poczucie bezpieczeństwa. Odpowiedz Link Zgłoś
5magna Re: Szwajcaria i USA to dwa różne światy 16.12.12, 04:08 W Szwajcarii nie tak latwo zwariowac nawet jak bys chcial. W USA mozesz robic wszystko aby nie zwariowac a i tak cie dopadnie... Odpowiedz Link Zgłoś
j-k dziecie, sam jestes, jak te palestynskie dziecia:) 16.12.12, 05:33 wysadzasz sie, aby codziennie ? www.rmf24.pl/ekonomia/news-palestynskie-dzieci-zamachowcami,nId,151997 Odpowiedz Link Zgłoś
5magna Re: dziecie, sam jestes, jak te palestynskie dzie 16.12.12, 14:58 Znowu pijesz pejsachowke i belkoczesz? Mowilem ci sprobuj arabowki.... Odpowiedz Link Zgłoś
mrs.courvoisier ale w Szwajcarii nie biją Murzynów 16.12.12, 06:52 a czy przeciętny Amerykanin nauczył się już posługiwać nożem i widelcem? Odpowiedz Link Zgłoś
elka-sulzer Re: Tak jak pisalam gdzie indziej 16.12.12, 11:52 ten mlody czlowiek jest tylko czubem dlatego, ze strzelal do dzieci we wlasnym kraju. Gdyby strzelal do dzieci w Afganistanie czy Iraku, jak wielu jego mlodych i starszych krajan czyni, to by byl bohaterem a nie czubem. Odpowiedz Link Zgłoś
mongolszuudan Re: Tak jak pisalam gdzie indziej 16.12.12, 14:38 Chyba nie. Juz nie czasy Wietnama. Odpowiedz Link Zgłoś
5magna Re: Tak jak pisalam gdzie indziej 16.12.12, 17:14 Ten wariat byl napakowany psychotropowymi lekarstwami. Nie producenci broni sa winni ale big farma..... www.naturalnews.com/038353_gun_control_psychiatric_drugs_Adam_Lanza.html Odpowiedz Link Zgłoś