Dodaj do ulubionych

A w Hameryce bieda.

04.01.13, 14:41
"w USA sprzedaż nowych samochodów wzrosła w ub. roku o ponad 13 proc., czyli najwięcej od prawie 30 lat"

wyborcza.biz/biznes/1,100896,13141188,W_USA_najwiekszy_wzrost_sprzedazy_aut_od_30_lat__Hitem.html#BoxBizTxt
Obserwuj wątek
    • eva15 Re: A w Hameryce bieda. 04.01.13, 14:43
      Zeby było śmieszniej Amis rzucili się jak opętani na VW a nie na rodzime cuda techniki.
      Jednak nie są aż tak ciemni, jak się wydaje.
      • eva15 W Hameryce biedaki mają rozum. 04.01.13, 14:47
        Największy, bo aż 35-procentowy, wzrost sprzedaży zanotował Volkswagen, co jest jednym z najlepszych wyników w historii przemysłu motoryzacyjnego. Przebojem rynkowym okazał się w kategorii aut średniej wielkości nowy Passat, którego sprzedaż wzrosła o 413 proc. w porównaniu z rokiem 2011.
        (...)

        Natomiast amerykańskie giganty motoryzacyjne - General Motors i Ford osiągnęły znacznie słabsze wyniki. GM zwiększył sprzedaż o 3,7 proc. (2,6 mln egzemplarzy) a Ford o 4,7 proc. (2,25 mln aut).

        Spadł udział w rynku obu tych koncernów - odpowiednio do 17,9 i 15,5 proc.



        Read more: wyborcza.biz/biznes/1,100896,13141188,W_USA_najwiekszy_wzrost_sprzedazy_aut_od_30_lat__Hitem.html#BoxBizTxt#ixzz2H0x5TgNA

        • malkontent6 Re: W Hameryce biedaki mają rozum. 04.01.13, 14:52
          Ewciu, zwracam uwagę, że cytujesz artykuł, do którego link podałem. :)
          • eva15 Re: W Hameryce biedaki mają rozum. 04.01.13, 14:59
            Link w cytacie umieścił się automatycznie.

            Co do "bogactwa" Amis - dla ciebie zakupy na kredyt rtto objaw bogactwa:

            [i]Zdaniem Associated Press, do takiego wzrostu sprzedaży przyczyniły się tanie kredyty na zakup samochodów, większe zaufanie do stanu gospodarki i bardzo duży wybór nowych modeli./i]


            Read more: wyborcza.biz/biznes/1,100896,13141188,W_USA_najwiekszy_wzrost_sprzedazy_aut_od_30_lat__Hitem.html#BoxBizTxt#ixzz2H102h5nC
            • malkontent6 Re: W Hameryce biedaki mają rozum. 04.01.13, 15:18
              eva15 napisała:

              > Co do "bogactwa" Amis - dla ciebie zakupy na kredyt rtto objaw bogactwa:

              Ewciu, rozumujesz tak jak moja, świętej pamięci, babcia - nic na krechę. :)

              Za VW Passata trzeba zapłacić chyba ok. $25 tysięcy. Jaki jest sens wywalania tej sumy z góry jeśli można ją gdzieś spłacać przez jakiś czas przy bardzo niskim oprocentowaniu? Te pieniądze w tym czasie mogą na siebie zarabiać.

              Mnie też kiedyś (ponad 20 lat temu) dziwiło, że mój ówczesny szef swojego Mercedesa kupił na kredyt.
              • eva15 Re: W Hameryce biedaki mają rozum. 04.01.13, 15:22
                Branie kredytu nie jest objawem bogacenia się. Tyle w temacie.
                • malkontent6 Re: W Hameryce biedaki mają rozum. 04.01.13, 15:26
                  Babciu, kupowanie na nisko oprocentowany kredyt to bardzo mądra decyzja.
                  • eva15 Re: W Hameryce biedaki mają rozum. 04.01.13, 15:28
                    Jeszcze raz, ostatni:
                    branie kredytu nie jest objawem bogacenia się. Otworzyłeś wątek, który ma sugerować, że Amis nie biednieją, bo kupili dużo aut. Oni nie kupili, tylko wzięli na kredyt. Auto do końca spłaty jest własnością BANKU.
                    • malkontent6 Re: W Hameryce biedaki mają rozum. 04.01.13, 15:40
                      Ewciu, jestem rozczarowany twoimi wypowiedziami. Miałem wrażenie, że trochę lepiej rozumiesz te sprawy. Nawet bardzo bogaci Amerykanie kupuja samochody na kredyt, bo tak się bardziej opłaca.
                      • eva15 Re: W Hameryce biedaki mają rozum. 04.01.13, 15:46
                        Ty naprawdę nie masz za grosz logiki. Czy ja mówię, że nie? Kredyt jest powszechną formą, ale nie jest żadnym wskaźnikiem bogacenia się. Raczej odwrotnie - obecnie ludzie biorą już nawet kredyty na to, by mieć co włożyć do garnka na święta.
                        Kiedyś kredyt był na dobra trwałe (domy) później na auta, teraz na przeżycie. Jak dla ciebie jest to objaw bogacenia się, to niech ci będzie.
                        • eva15 "Kupione auta" 04.01.13, 15:49
                          LA tez banktut i cala plejada innych stanow. Tu jest taki program w TV (z Ameryki) jak wynajeci przez banki "goryle" odbieraja ludziom samochody bo przestali splacac dlug na nie. Wszystko idzie na zywo, jest przy tym wszystkim ekipa co filmuje. Niezle reakcje ludzi, krzyki, fucki, walki na piesci, placze, rozwali pala samochod nim go mu zabiora itd.

                          forum.gazeta.pl/forum/w,50,141522853,141524294,Re_Moj_Spiegel.html
                          • malkontent6 Re: "Kupione auta" 04.01.13, 15:56
                            Mnie się jakoś udało. Nikt mi nigdy samochodu nie odebrał.
                            • eva15 Re: "Kupione auta" 04.01.13, 15:59
                              No tak, czyli Hameryka to kraj bogatych i zadowolonych, skoro tobie się udało i auta ci nie zabrali.
                              Ech, szkoda czasu...
                            • eva15 Prośba 04.01.13, 16:05
                              Zamiast zachwalać przeżycie na kredyt jako dowód bogactwa otwórz mi lepiej wątek, proszę.
                              Tytuł wątku: "Na roboty do Russen-Rajchu".

                              Z góry dzięki.
                              • borrka Nie ma nic lepszego, niz takie roboty. 04.01.13, 16:09
                                Takze, bez ironii, Effciu.
                                • eva15 Re: Nie ma nic lepszego, niz takie roboty. 04.01.13, 16:14
                                  No to otwórz mi wspomniany wątek, bo widzę, że malkontent zniknął.
                              • malkontent6 Re: Prośba 04.01.13, 16:33
                                Borcia mnie wyręczył.
                                • mara571 ja mam inna prosbe 04.01.13, 19:28
                                  piszesz, ze kredyt na samochod jest nisko oprocentowany.
                                  Jak nisko i czy banki zadaja ubezpieczenia kredytu?
                                  • malkontent6 Re: ja mam inna prosbe 04.01.13, 19:40
                                    mara571 napisała:

                                    > piszesz, ze kredyt na samochod jest nisko oprocentowany.
                                    > Jak nisko i czy banki zadaja ubezpieczenia kredytu?

                                    Teraz 2% i poniżej. Ubezpieczeniem kredytu jest twój samochód.
                                    • mara571 Re: ja mam inna prosbe 04.01.13, 20:02
                                      innych oplat nie ma?
                                      Polecam opis polskich kosztow kredytu:
                                      www.confinans.pl/kredyt/inne-koszty-kredytu
                                      W tym opracowaniu nie ma jeszcze ubezpieczenia kredytu na wypadek smierci, ktore musi w Polsce zawrzec praktycznie kazdy. W przypadku mojej matki chrzestnej firma ubezpieczeniowa sie przechytrzyla...
                                      • malkontent6 Re: ja mam inna prosbe 04.01.13, 20:30
                                        W USA na ogół kredyty można spłacić przed terminem bez dodatkowych kosztów.
    • polski_francuz Moj Spiegel 04.01.13, 15:26
      pisze o San Bernardino w CA, ktore zbankrutowalo finansowo. W tle brak inwestycji komunalnych i w infrastrukture. Ale, powiedzmy, ze Niemcy was na ogol krytykuja.

      Ja sie ciesze z objawow poprawy ekonomicznej. Jak jest z bezrobociem?

      PF
      • malkontent6 Re: Moj Spiegel 04.01.13, 15:39
        polski_francuz napisał:

        > Jak jest z bezrobociem?

        Bezrobocie jest, było i będzie. To jest cecha kapitalistycznej gospodarki. Ja na szczęście nie mam z tym problemów aczkolwiek wiem, że w niektórych częściach kraju nie jest dobrze. Na szczęście Amerykanie są społeczeństwem bardzo mobilnym i aby sobie poprawić los potrafią dość szybko przenieść się do miejsca oddalonego o tysiące kilometrów.
      • 5magna Re: Moj Spiegel 04.01.13, 15:44
        LA tez banktut i cala plejada innych stanow. Tu jest taki program w TV (z Ameryki) jak wynajeci przez banki "goryle" odbieraja ludziom samochody bo przestali splacac dlug na nie. Wszystko idzie na zywo, jest przy tym wszystkim ekipa co filmuje. Niezle reakcje ludzi, krzyki, fucki, walki na piesci, placze, rozwali pala samochod nim go mu zabiora itd.
        • 5magna Re: Moj Spiegel 04.01.13, 15:52
          Masz tu 50 Stanow w USA. Amerykanie sa bardzo "mobilni" bo pare milionow mieszka juz w samochodach. Tak ze przekrecic kluczyk i w droge....A czy to dobrze czy zle??/

          www.thedailybeast.com/galleries/2010/06/14/50-states-in-debt.html
          • malkontent6 Re: Moj Spiegel 04.01.13, 15:57
            Moim zdaniem nie powinieneś brać pod uwagę osiedlenia się w USA, bo marnie skończysz.
            • 5magna Re: Moj Spiegel 04.01.13, 16:03
              Ha,ha,ha. Z USA jada do Kanady ale ci co jeszcze maja troche grosza bo dziadow nie przyjmuja. Nie tak dawno kanadyjski dolar byl 60 centow, teraz stoi ponad dolara US. Spiesz sie Malkontent bo niedlugo nawet na Haiti sie nie osiedlisz......
          • eva15 Re: Moj Spiegel 04.01.13, 16:01
            5magna napisał(a):

            > Masz tu 50 Stanow w USA. Amerykanie sa bardzo "mobilni" bo pare milionow mieszk
            > a juz w samochodach. Tak ze przekrecic kluczyk i w droge....A czy to dobrze czy zle??

            No chyba dobrze, skoro EU pracuje nad tym, by tu było jak w USA.
            • 5magna Re: Moj Spiegel 04.01.13, 16:15
              Niema tego zlego co by na dobre nie wyszlo twierdzi Malkontent. Wzrasta sprzedaz samochodow (na niski kredyt) bo ludzie musza gdzies mieszkac i byc mobilni, to dobrze. A zle to jest to ze bez pracy to nawet kredytu na "0"% nie splaci i samochod mu zabiora a dobrze jest to ze seria w TV "Repo" bedzie szla bez konca i Amerykanie beda mieli ucieche.....
              • eva15 Re: Moj Spiegel 04.01.13, 16:21
                P_f też się cieszy "z objawów poprawy ekonomicznej", czyli z brania kredytów USA:-) Miejmy nadzieję, że te film też by mu się spodobał.
                • 5magna Re: Moj Spiegel 04.01.13, 16:30
                  Naukowiec PF wyjedzie chyba do US szukac roboty bo juz "wyklady" na uniwersytecie mu sie koncza. Wylozyl wlasnie ostatni kafel na podlodze....
                  • 5magna Re: Moj Spiegel 04.01.13, 16:35
                    Malkontent zalatwi mu wyklady podlog w namiotach....

                    www.youtube.com/watch?v=CnnOOo6tRs8
                    • malkontent6 Re: Moj Spiegel 04.01.13, 16:42
                      Ja tam własnie mieszkam. Byłeś w moim osiedlu i nawet mnie nie odwiedziłeś.
              • malkontent6 Re: Moj Spiegel 04.01.13, 16:33
                5magna napisał(a):

                > seria w TV "Repo" bedzie szla bez konca

                Ten program leci w TV juz od wielu lat i pewnie nadal będzie, bo jest fajny.
                • eva15 Re: Moj Spiegel 04.01.13, 16:46
                  Fajny?
                  To jakieś zboczenie cieszyć się z cudzego nieszczęścia.
                  • malkontent6 Re: Moj Spiegel 04.01.13, 16:49
                    Ewciu, w każdym kraju (oprócz Rosji) są menele, cwaniacy i inne mendy, którym nic nigdy w życiu nie wychodzi.
                    • eva15 Re: Moj Spiegel 04.01.13, 16:55
                      Dziwnym trafem tych "meneli" lawinowo w USA przybywa. Jakaś epidemia widać, niedługo prawie całe społeczeństwo będzie nieudacznikami, "menelami".
                      Ciekawe, że kiedyś było inaczej. Ich rodzice nie byli "menelami" mieli stałą pracę w fabrykach i dobre dochody. A tu proszę dzieci wyrosły im na "meneli", nie pracują w fabrykach, nie mają stałych dochodów.
                      • 5magna Re: Moj Spiegel 04.01.13, 17:12
                        Malkontent mowi, jacy wszyscy tylko 50 milionow meneli w USA. Opowiadal mnie kiedys historie jak zapoznal swoja zone. Uzekla go pieknosc i ze nie byla menelem. Koledzy w LA co tez nie byli menelami mysleli ze Malko postradal rozum (co by sie zgadzalo) i mowia mu: Malko kogo ty bierzesz? Z nia cale miasto spalo. E tam, co to za mniasto tylko 10000 ludzi i ozenil sie......Czy to dobrze czy zle? Chyba dobrze bo zona zarabia dobre pieniadze i Malko nie jest menelem...
                        • malkontent6 Re: Moj Spiegel 04.01.13, 17:34
                          Wszystko się zgadza porócz tego, że tu chodzi o twoja żonę a nie moją. Ja nigdy nie mieszkałem w LA.
                          • 5magna Re: Moj Spiegel 04.01.13, 17:39
                            Wiadomo jestes przeciez "mobilny".....
                      • misterpee Re: kupowanie samochodu jest potrzeba 04.01.13, 17:23
                        jezelim ktos mieszka na suburbiu, jest konuiecznosci bo inaczej nie dojedziesz do szkoly, pracy. To jest dowod wysokich kosztow egzystencji, a jezeli ktos nie ma pieniedzy , to zaczyna pozyczac i to juz staje sie nalogioem. Ludzie kupuja VW poniewaz sa najbardziej wydajne i przy wzrastajacych kosztach benzyny, VW stanie sie najtanszym srodliem komunikacji dla suburbiow. Amerykanie sa niema zmuszeni do mieszkania w suburbiach , poniewaz miasta staly sie kolorowymi ghettami , gdzie wychowanie rodziny jest niemozliwe.
                        A wiec koszty beda wzrastac i bedzie ocraz wiecej bankrupcji, bo bezrobocie sie powieksza , jednym sloowem , samochod przyspieszy jeszcze bardziej upadek Ameryki i Zachodu.
                        www.youtube.com/watch?feature=player_detailpage&v=6712jf-8rEo
                        • mara571 Re: kupowanie samochodu jest potrzeba 04.01.13, 19:41
                          dzieki za rzeczowe wyjasnienia, mnie sie tylko wydaje, ze ten proces przenoszenia sie na przedmiescia zaczal sie juz przed 50-60 laty. Tak bylo w filmach z Doris Day.
                          Jeszcze w poznach latach osiemdziesiatych pouczano mnie w USA, ze nawet przedmiesia dziela sie na: takie sobie dobre, lepsze i eksluzywne. Podobnie jest z dzielnicami w wielkich miastach, gdzie mieszka klasa srednia.

                          PS. Ze zdjec twojego ogroka, ktore opublikowales na forum latem wnosze, ze przedmiescie na ktorym stoi twoj dom, nalezy do takich sobie...
                      • malkontent6 Re: Moj Spiegel 04.01.13, 17:33
                        eva15 napisała:

                        > Ich rodzice nie byli "menelami" mieli stałą pracę w fabrykach i dobre dochody.

                        Ewciu, powtórze to co juz raz napisałem - USA to nie Rosja, tu zawsze byli menele.
    • felusiak1 to nie jest temat dla czekistów 04.01.13, 17:17
      oni mają podręcznik i tego w tym podreczniku nie ma ale jest inny rozdział pod tytułem "Odpór".
      No i odpieraja.
      Z drugiej strony człowiekowi robi się wesoło kiedy czyta kabaret a w dobie surrealizmu należy dbać o zdrowie psychiczne, któremu humor przychodzi w sukurs.
      • 5magna Re: to nie jest temat dla czekistów 04.01.13, 17:21
        Felek a jak tam temperatura wody w twoim basenie? Dalej 45 C ???
    • igor_uk Najwiekszy wzrost budownictwa mieszkalnegojuz byl. 04.01.13, 17:33
      Teraz przyszla kolej na najwiekszy wzrost sprzedazy samochodow.
      Trzeba przyznac,ze ambicje u banksterow juz nie te.
      Na bance w budownictwie wiecej oni zarobili,ale na bezrybiu i rak ryba .

      "Zdaniem Associated Press, do takiego wzrostu sprzedaży przyczyniły się tanie kredyty na zakup samochodów..."
      W ostatecznosci znow dodrukuja troche papierow dluznych,zeby "ratowac " Banki i po kolejnym sukcesie.
      • 5magna Re: Najwiekszy wzrost budownictwa mieszkalnegojuz 04.01.13, 17:42
        A jak juz wszyscy beda menele to sprzedadza ich manele i jeszcze troche zarobia. PS. Malkontent tez pujdzie na dziady bo mu sie zona zestarzeje......

        robbynoel.com/
    • felusiak1 czekistka jest prawdziwą malkontentką 04.01.13, 17:42
      w usa nie sprzedają samochodów. ŹLE
      W usa sprsedaż samochodów wzrosła. ŹLE.
      a źle dlatego, ze amerykanie nie kupują za gotówkę.
      Amerykanie nie kupują za gotówkę od 100 lat.
      Za to wszyscy niemcy kupują wszystko za gotówkę podobnie jak polacy gdyż zdają sobie sprawę z tego, że kredyt jest ZŁY.
      • 5magna Re: czekistka jest prawdziwą malkontentką 04.01.13, 17:49
        No i dlatego niedlugo padna na pysk. Zabralo to im 100 lat. Co sie odwlecze to nie uciecze.
      • eva15 Re: czekistka jest prawdziwą malkontentką 04.01.13, 17:51
        Pooglądaj ten film , o którym mówi Magna. Kupowanie na kredyt samo w sobie nie jest czymś złym, no chyba, że później nie ma z czego spłacać... Wtedy jest rozpacz jak w tym filmie.

        Jeszcze ca 20 lat temu Niemcy kupowali auta za GOTOWKE, zwłaszcza te mniejsze i tańsze. Tak np. średnia pensja nauczyciela wahała się między 3-4,5 tys. DM, a zwykły Golf kosztował coś około 15 tys. DM. Obecnie nauczyciel zarabia 3-4,5 tys- euro a przeciętny VW kosztuje 30-35 tys. euro. Dziś już nawet telewizory coraz więcej Niemców kupuje na kredyt. Jeśli świadczy to twoim zdaniem o wzroście zamożności, to z taką "ekonomią" możesz dołączyć do malkontenta.
        • igor_uk Co znaczy byc zamoznym na zachodzie. 04.01.13, 18:01
          Zarabiac tyle,zeby starczylo na splate rat .Wtedy czlowiek uwaza sie za zamoznego .
          Samo w sobie to nie jest zle,ale czlowiek czuje straszna presje .On boi sie wszystkiego,przede wszystkim stracic prace . Pracowdawcy to wykorzystuja na maxa,chociaz im nie dziwie sie.Bo firma na zachodzie nie musi przynosic zyski,najwazniejsze,zeby miala plynnosc finansowa,czyli splacac na czas zaciagniete pozyczki,co pozwola na zaciaganie kolejnych.
          I tak interes kreci sie....u banksterow.

          • 5magna Re: Co znaczy byc zamoznym na zachodzie. 04.01.13, 18:11
            Oczywiscie Igor. Jak masz dlug to jestes niewolnikiem tego co ci pieniadze pozyczyl, on dyktuje warunki..... I wlasnie o to chodzi. Rzuca ci ochlapy a ty nie bedziesz mial wyjscia.....
        • 5magna Re: czekistka jest prawdziwą malkontentką 04.01.13, 18:07
          Jak przyjechalem do Kanady to pracowalem z gosciem co mial dosyc stary samochod nawet na tamte czasy. Mogl zmienic go ale mial troche wspomnien zwiazanych z tym samochodem. Kupil ten samochod kiedy sie ozenil. Powiedzial , jak bys przyjechal tu wczesniej to bylo tu bardzo dobrze. Kiedy sie ozenilem to pojechalem na polnoc do pracy. Pracowalem tam 3 lata. Zarobilem tyle pieniedzy ze kupilem za gotowke dom, umeblowalem go i kupilem ten wlasnie samochod. Dobry dom kosztowal wtedy $11000.
          • eva15 Re: czekistka jest prawdziwą malkontentką 04.01.13, 18:25
            5magna napisał(a):

            > Powiedzial , jak bys przyje
            > chal tu wczesniej to bylo tu bardzo dobrze. Kiedy sie ozenilem to pojechalem na
            > polnoc do pracy. Pracowalem tam 3 lata. Zarobilem tyle pieniedzy ze kupilem za
            > gotowke dom, umeblowalem go i kupilem ten wlasnie samochod. Dobry dom kosztowa
            > l wtedy $11000.

            I był człowiekiem WOLNYM, nie ma gorszego niewolnictwa niż kredyt.
        • felusiak1 Re: czekistka jest prawdziwą malkontentką 04.01.13, 18:08
          dziękuję za radę ale ja znam ten serial od lat.
          Kredyt na samochód jest tani właśnie dlatego, ze istnieje możliwość zabrania samochodu.
          Kredyt na lodówke jast drogi ponieważ nie ma możliwości odebrania od niepłacących rat klientów.
          Kredyt to krew gospodarki, bez niego nie może istnieć.
          Rzecz jasna, że 98% ludzi kupując na kredyt posiada możliwośc spłaty i to świadczy o zamożności. Ale jeśli ty pojmujesz zamożność jako stan konta bankowego to znaczy, że nie rozumiesz jak działa ekonomia i nic na to nie można zaradzić. Nigdy nie zrozumiesz.
          • 5magna Re: czekistka jest prawdziwą malkontentką 04.01.13, 18:19
            98% zapieprza za grosze na dwuch pracach, zona tez, dzieci chowa ulica. Zrobisz wszystko aby nie wyladowac w namiocie. W/g Felusia USA idzie dobrze bo splaca dlug a ma go taki jak Grecja. Na razie idzie to na drukowaniu dolara i wpychaniu go ludziom i krajam na sile (nawet wojnami). Niedlugo to sie skonczy i nie bedzie 50 milionow meneli a 250.
            • misterpee Re: amerykanin ma czym splacic kredyt - hahahaha 04.01.13, 18:34
              ma dom i uzywa ten dom jako colateral. Potem traci prace, traci dom i moze zostaje z samochodem , w ktorym moze mieszkac pod mostem. W ten sposob banki zabieraja domy, a jezeli cos traca, to obama im zaraz da forse.
            • felusiak1 magnito 04.01.13, 19:30
              masz tendencję do wkładania poglądów w cudze głowy i nastepnie jeździsz jak po łysej kobyle.
              Nigdy nie pisałem o 45 stopniach celsjusza, to wymysł twojego mówzgu. Nigdzie też nie napisałem, że w USA idzie dobrze, wrecz przeciwnie, ale ty nie czytasz tego co ja piszę ty robaczku czytasz to co twoja główka ci mówi.
              USA nie drukuje dolarów, nie ma nowych dolarów na rynku. Zastrzyki wykonywane są za pomocę repo agreement ale to nie dla ciebie temat, nie zrozumiesz.
              Dług USA jest znacznie niższy niż grecji. Wynosi obecnie około 74% PKB, jest zatem niższy niż dług niemiec albo frencji ale to znowu nie na twoją głowę.
          • eva15 Re: czekistka jest prawdziwą malkontentką 04.01.13, 18:22
            Tak, kredyt jest i powinien być smarem gospodarki, tej produkcyjnej. Ale jeśli staje się prawie jedynym smarem konsumpcji, to coś jest mocno nie tak i takie społeczeństwo nie jest zamożne.

            Znaczenie kredytu na konsumpcję wzrosło w USA wraz z wywędrowaniem dobrze płatnych prac w przemyśle do Azji. Ludności pozbawionej solidnych dochodów otworzono szerokie bramy kredytu. A to po to, by utrzymać US-gospodarkę, która ostała się na jednej nodze: noga produkcyjna została prawie całkiem odcięta, pozostała więc głównie noga konsumpcji.
            • felusiak1 Re: czekistka jest prawdziwą malkontentką 04.01.13, 19:44
              efka napisała: kredyt jest i powinien być smarem gospodarki, tej produkcyjnej

              Tak masz rację. Producent bierze kredyt na swoją produkcję ale nie może jej sprzedać bo konsument nie może dostać pożyczki. Bzdury wypisujesz efka aż płakać się chce. Szkoda, że w ogólniakach nie uczono i nadal nie uczą podstaw ekonomii bo wtedy nie wypisywałabyś banialuk.
              Produkcja trafia na rynek tylko wtedy gdy jest na nią popyt. Brak popytu powoduje zaprzestanie produkcji i pracownicy są zwalniani. Kredyt dla konsumenta jest równie istotny jak kredyt dla producenta z tym, ze kredyty dla producentów udzielane są na shadow banking market (commercial paper) do których konsument nie ma dostepu. Jubiler aby zrobić obrączkę potrzebuje złota i palca. Bez palca obraczka nie jest potrzebna i jubiler idzie do baru pogrążyć się w alkoholiźmie.
              • igor_uk swiat wedlug felusiaka. 04.01.13, 19:47
                W tym swiecie wszystko kupuje sie na kredyt(na kreche?).
                felus,przeciez w Polsce sprzedaza wszystkiego na kreche jest dowodem na to,ze bieda nie spi.
              • malkontent6 Re: czekistka jest prawdziwą malkontentką 04.01.13, 19:57
                felusiak1 napisał:

                > Jubiler aby zrobić obrączkę potrzebuje złota i palca. Bez palca obr
                > aczka nie jest potrzebna i jubiler idzie do baru pogrążyć się w alkoholiźmie.

                Felek, spadłem z krzesła gdy to przeczytałem. :)

                Marnujesz się w tym Texasie, powinieneś pisać scenariusze filmowe.
                • igor_uk To fakt,malkontent. 04.01.13, 20:03
                  Smieszne to jest,szkoda tylko,ze sensu w slowach felusia brak.
              • eva15 feluś "ekonomista" znów piździ 04.01.13, 20:22
                Konsument powinien być w stanie kupić za swą płacę tv, lodówkę czy nawet niedrogi samochód. I tak było do niedawna, jak długo istniały przemysłowe, dobrze płatne miejsca pracy.
                Dziś dobrą płacę zastąpiły kredyty na wszystko, nawet na wyprawkę szkolną dla dziecka i ludzie idą przez życie z lękiem i kamieniem młyńskim długów u szyi. A feluż piździ jak najęty, że takie niewolnictwo jest prawidłowe.
                • igor_uk Re: feluś "ekonomista" znów piździ 04.01.13, 20:33
                  Za kazdym razem,jak w banku podejmuje sie wieksza gotowka,to klient jest proszony do rozmowy z konsultantem,ktory stara sie namowic klienta na zaciaganie kredytu,pod zastaw konta,zamiast go ruszac . 90% klientow daja sie na to nabrac,placac odsetki za swoi wlasne pieniadze.
                  • eva15 Re: feluś "ekonomista" znów piździ 04.01.13, 20:54
                    Dokładnie. Oszczędności na koncie (w Niemczech) oprocentowane są na 1-2,5 % a kredyt kosztuje ca 10-12%.
                    A feluś piździ jakby mu bankierzy za to płacili.
          • igor_uk felus,zabrac moga wszystko. 04.01.13, 18:24
            I lodowke rowniez.

            "Kredyt to krew gospodarki, bez niego nie może istnieć."
            Oczywiscie .Powaznych inwestycje nie da sie zrobic bez zaciagania pozyczki.
            A czy pozyczke na lodowke mozno uznac za inwestycje?
            Kredytowanie jest podstawa zyskow bankow i oni beda robic wszystko,zeby ludzi kupowali wszystko na kredyt .Czlowiek od mlodu zaczyna tworzyc swoja historie kredytowa .Ciagle przy tym przeplacajac za wszystko.
            • 5magna Re: felus,zabrac moga wszystko. 04.01.13, 18:29
              Jedyne czego nie moga to butow, portek i koszyli.....
              • igor_uk felus napewno stwierdzi, 04.01.13, 18:40
                Ze to bzdura.

                When Priced in Gold, the US economy is at Depression-Era Levels
                • 5magna Re: felus napewno stwierdzi, 04.01.13, 19:03
                  Myslisz ze felek powie ze to tez moga zabrac? Moze i moga w Kaliforni. Arizonie, Teksasie i na Florydzie. Ale chyba nie zabiora protezy zebnej. Ja tez mozna zrobic na kredyt....
            • mara571 Re: felus,zabrac moga wszystko. 04.01.13, 21:21
              to zalezy od kraju.
              Niemiecki komornik jest rzednikiem panstwowym i moze wystawic nalicytacje jedynie druga lodowke, drugi telewizor, samochod. Antyczny mebel, ale nie jedyne lozko, nawet gdyby bylo wartosciowym antykiem.
          • mara571 stan konta nie ma tu nic do rzeczy 04.01.13, 19:11
            raczej brak nawyku oszczedzania i planowania.
            I brak umiejetnosci obliczenia prawdziwych kosztow kredytu.
            • malkontent6 Re: stan konta nie ma tu nic do rzeczy 04.01.13, 19:39
              mara571 napisała:

              > raczej brak nawyku oszczedzania i planowania.
              > I brak umiejetnosci obliczenia prawdziwych kosztow kredytu.

              Nareszcie mądra wypowiedź.
              • igor_uk malkontent. 04.01.13, 19:51
                Czemu narezcie madra wypowiedz?

                Przeciez napisalem wczesniej od mary (wprawie o godzine):

                "Kredytowanie jest podstawa zyskow bankow i oni beda robic wszystko,zeby ludzi kupowali wszystko na kredyt .Czlowiek od mlodu zaczyna tworzyc swoja historie kredytowa .Ciagle przy tym przeplacajac za wszystko. "
                • malkontent6 Re: malkontent. 04.01.13, 19:54
                  To co napisałeś kładzie nacisk na banki a Mara pisze z punktu widzenia przeciętnego człowieka.
                  • igor_uk Re: malkontent. 04.01.13, 20:02
                    Przecietny czlowiek na zachodzie jest "hodowany" na przyszlego kredytobiorce (wiem o tym nie z "Komsomolskiej Prawdy"),dla tego to co pisze Mara jest tozsamo z tym,co pisze ja.
            • felusiak1 Re: stan konta nie ma tu nic do rzeczy 04.01.13, 20:03
              Prawdziwe koszty kredytu są dla konsumenta bez znaczenia ponieważ nie płaci prawdziwymi pieniedzmi. Konsument kupuje sobie samochód i ma do zapłacenia 48 miesiecznych rat po 350 dolarów. Albo jest go stać albo nie. Jeśli go nie stać to idzie kupić używany samochód i ma 48 rat po 150 dolarów.
              Kupując dom sytuacja jest nieco inna. Do spłacenia jest 360 rat po 1000 dolarów za dom kupiony za 200 tys. Czyli za 200 tys trzeba zapłacić 160 tys haraczu. Zle czy napewno?
              Przecież gdzieś trzeba mieszkać. Mieszkanie dwusypialniowe to 900 dolarów, czyli koszt wzrasta o 100 dolarów miesięcznie. Inflacja pożera wartość i tak po 10 latach spłacania te 1000 dolarów nie jest takim obciażeniem jak na poczatku. W międzyczasie mieszkanie z 900 podskoczyło do 1200 a wartość domu z 200 tys wzrosła do 250 tys. Teraz nie raty za dom lecz podatek od nieruchomości zaczyna doskwierać.
              Mój znajomy kupił dom w 1980 roku za 50 tys. dolarów. wpłacił 10 tys i pożyczył 40 tys.
              Rata miesieczna wynosiła 380 dolarów co było ogromną sumą. Po 10 latach refinansował pożyczkę ponownie na 30 lat i rata spadła do 241 dolarów ( pierwsza pożyczka była na 11% a ref na 7%.) Zostało mu 7 lat spłacania a 241 dolarów to mniej niż spłata samochodu. Aha, zapomniałbym, dom wyceniany jest dzisiaj na rynku na 530 tys. W długim okresie czasu wartość domu wzrasta o 6% rocznie. Przed ostatnią bańką ceny rosły w górę niemal skokowo i rynek załamał się i ceny poszły mocno w dół. Jak mocno. Ktoś kto kupił dom w 2008 nie ma szansy na sprzedanie drożej ale już ktoś kto kupił w 2002 nie stracił. Nie zyskał wiele ale nie stracił.
              • igor_uk felus,a mozesz to wytlumaczyc? 04.01.13, 20:15
                napisales:
                "Prawdziwe koszty kredytu są dla konsumenta bez znaczenia ponieważ nie płaci prawdziwymi pieniedzmi. "
                jakimi place?
                • felusiak1 Re: felus,a mozesz to wytlumaczyc? 05.01.13, 01:20
                  prawdziwe pieniądz to te w twoim portfelu ale kupując na raty ty tych pieniedzy nie masz i nimi nie płacisz. przyjmujesz na siebie zobowiazanie spłaty kredytu i wlewasz potem wodę do butelki kropelkami aż się napełni.
          • malkontent6 Re: czekistka jest prawdziwą malkontentką 04.01.13, 19:53
            felusiak1 napisał:

            > Kredyt na lodówke jast drogi

            Co to jest kredyt na lodówkę?
            • felusiak1 Re: czekistka jest prawdziwą malkontentką 04.01.13, 20:14
              Kredyt na lodówkę to karta kredytowa albo short term loan a te nie maja zabezpieczenia i są drogie. Lodówka nie jest zabezpieczeniem kredytu i bank albo lichwiarz nie może nic zabrać. Obaj zniszczą historię kredytową a lichwiarz w zależności od modelu biznesu może dodatkowo kijem baseballowym potraktować po kolanach.
              Każdy stan określa wysokość procentu kiedy staje sie lichwą (usury rate) w Texas jest to 10% , w Tennesseee 18% a w Południowej Karolinie nie ma limitu... 100%, 200% milion procent nie jest przestępstwem.
              • malkontent6 Re: czekistka jest prawdziwą malkontentką 04.01.13, 20:29
                felusiak1 napisał:

                > Kredyt na lodówkę to karta kredytowa

                No właśnie. Mnie kiedyś Sears (chyba) zaproponował 0% interest na lodówkę i mikrofalówkę, ale odmówiłem, bo gdy używam mojej karty kredytowej zarabiam jakieś mile na podróże samolotem.
                • igor_uk Nigdy nie mialem karty kredytowej. 04.01.13, 20:37
                  Chociaz staraja sie mnie je wcisnac wszystkie banki .
                  Mam kilka kart debitowych i bardzo dobrze mnie z tym zyje sie.
                  • malkontent6 Re: Nigdy nie mialem karty kredytowej. 04.01.13, 20:42
                    Dzięko mojej karcie kredytowaj latam taniej do Polski. :)
                    • igor_uk Re: Nigdy nie mialem karty kredytowej. 04.01.13, 20:44
                      A co karta kredytowa do tego ma?
                      • malkontent6 Re: Nigdy nie mialem karty kredytowej. 04.01.13, 20:56
                        Bank ma umowę z liniami lotniczymi i za każdego dolara daje mi "milę" na przelot samolotem. To taka zachęta do korzystania z tej a nie innej karty. Bank ma nadzieję, że zrekompensuje sobie te mile moimi opłatami za oprocentowanie, ale ja swoje karty spłacam co miesiąc więc mnie to nic nie kosztuje. :)
                        • igor_uk Re: Nigdy nie mialem karty kredytowej. 04.01.13, 21:01
                          malkontent,ile placisz za korzystanie z karty?
                          • malkontent6 Re: Nigdy nie mialem karty kredytowej. 04.01.13, 21:04
                            Nic.
                            • igor_uk To ile... 04.01.13, 21:28
                              placisz za prowadzenie konta?
                              • felusiak1 Re: To ile... 04.01.13, 22:55
                                a tobie co? głuchy jesteś. Przecież napisał ci, że NIC. Nie ma opłat za kartę ani za konto (membership).
                                Ja wszystko kupuję płacąc kartą kredytową i raz w miesiącu uiszczm rachunek. Nie kosztuje mnie to nic. Mam darmowy kredyt na 25 dni.
                                • igor_uk Re: To ile... 04.01.13, 23:16

                                  A z czego zyje w takim razie twoj bank?
                                  Za kredyt nie placisz,za karte nie placisz,za prowadzenie konta nie placisz. Do tego za kazda transakcje darmowe mili doliczaja sie.
                                  • felusiak1 Re: To ile... 05.01.13, 01:23
                                    dokładnie tak. nie płacę NIC ale statystycznie ludzie nie spłacają w całości każdego miesiaca i wtedy muszą płacić ten horrendalny procent i z tego zyje bank.
                                    • igor_uk Re: To ile... 05.01.13, 08:27
                                      Czyli za ciebie placa inni .
                                      jestes wyzyskiwaczem (he,he).
                        • mara571 ciekawsze sa oplaty za inna walute 04.01.13, 21:15
                          i zakladam, ze to tez spory zysk banku...
                  • mara571 Re: Nigdy nie mialem karty kredytowej. 04.01.13, 20:44
                    no widzisz Igor, gdybys sie staral z polskim paszportem o amerykanska wize mialbys dodatkowe problemy.
                    Bo nie masz karty kredytowej z okreslonym limitem..
                    PS. Jak kupujesz bilety lotnicze?
                    • igor_uk Re: Nigdy nie mialem karty kredytowej. 04.01.13, 20:52
                      Wykorzystuje karte debitowa.
                      • igor_uk Re: Nigdy nie mialem karty kredytowej. 04.01.13, 20:55
                        Po polsku - karta debetowa.
                        • mara571 Re: Nigdy nie mialem karty kredytowej. 04.01.13, 21:04
                          W Europie. I tez nie we wszystkich liniach lotniczych, ze o koleji nie wspomne...
                          W Stanach lezysz i kwiczysz.
                          • felusiak1 Nie leżysz i nie kwiczysz 04.01.13, 22:58
                            ponieważ karta debetowa jest też kartą kredytową (nominalnie) z tym, ze bez kredytu.
                            Stan konta podłączonego do karty jest kredytem.
                            • mara571 Re: Nie leżysz i nie kwiczysz 04.01.13, 23:15
                              jako turysta z Europy, ktory musi zaplacic za hotel, wynajety samochod?
                              To mialam na mysli.
                              Musze kiedys sprobowac ....
                              • igor_uk Mara. 04.01.13, 23:19
                                Karta kredytowa jest potrzebna tam,gdzie nie masz portu platniczego .Ale takich miejsc juz i na Ukrainie trudno znalezc.
                              • felusiak1 Re: Nie leżysz i nie kwiczysz 05.01.13, 01:26
                                szczerze mówiąc to nie mam pojecia o turystach z europy. moje karty debetowe są albo visa albo mastercard i mogę uywać ich jako kart debetowych ialbo jako kart kredytowych. kasjer nie ma pojecia ale zawsze pyta debit or credit? jeśli odpowiesz credit to on skanuje to jako kartę kredytową.
                                • igor_uk felus,ale jaja. 05.01.13, 08:25
                                  To u was po dzien dzisiejszy uzywa sie skaner,jako czytnik kart?
                                  I wy nas,Europejczykow,czemus uczycie?
                                  W Europie od pare lat juz nigdzie tego dziadostwa nie znajdziesz.
                                  • mara571 czy ty sie musisz zawsze wtracac? 05.01.13, 08:55
                                    a moze zapytalbys Felusiaka, jak w USA scannuja karte kredytowa.
                                    • igor_uk Mara,brak slow. 05.01.13, 09:08
                                      Jak chcesz prowadzic mila konwersacje z felusiem, bez udzialu osob trzecich,to korzystaj z innej mozliwosci,niz publiczny forum. Do tego,jak zwykle,nie zabardzo rozumiesz o czym mowa.
                                      Skanery uzywaja sie wtedy,kiedy karta posiada pasek magnetyczny ,na ktorym zachowuja sie wszystkie dane. Takiej karty nie mialem w rece juz od kilku lat,poniewaz cala informacja teraz jest przechowywana w chipach i scanery sa w takim przypadku bezuzyteczne.
                                      • mara571 Re: Mara,brak slow. 05.01.13, 09:26
                                        no widzisz i wychodzi na to, ze malo po tej Europie jezdzisz. Nawet w czterogwiazkowym hotelu w Berlinie nalezacym do duzej sieci scannowano moja karte kredytowa. Moje karty kredytowe maja nadal pasek magnetyczny (oprocz chipa), sa nowe i jeszcze dwa lata wazne. Podobnie jak te felusiakowe sa z Visa i Master, wydane sa przez wielki, takze w skali swiatowej bank.
                                        PS.Latem stwierdzilismy, ze Francja jest podobnie "zacofana".
                                        • igor_uk Re: Mara,brak slow. 05.01.13, 09:38
                                          Mara,co widze?
                                          W 4 gwiazdkowym Hotelu spodziewaja sie gosci z zacowfanej Ameryki i tylko tyle.
                                          Ja rowniez mialem kilka lat temu karte posiadajaca pasek magnetyczny i chip.
                                          mara,jestes dobra w biciu piany,to juz dawno zauwazylem.

                                          p.s. We Francji swoja karta debetowa,posiadajaca wylacznie chip,podejmowalem pienjadze z bankomatow,placilem za paliwo,zakupy w sklepach,jak rowniez oplacalem wejscie do muzeow .
                                          • mara571 i po co bijesz piane? 05.01.13, 09:55
                                            wydawalo mi sie, ze mowa jest o kartach kredytowych, nie debetowych.
                                            Wniosek nasuwa sie jeden: jesli twoja karta kredytowa paska magnetycznego nie ma, mozesz miec klopoty w hotelach. Nie wszystkie sieci akceptuja karty debetowe. Podobnie jak linie lotnicze.
                                            Ide w swiat...
                                            • igor_uk Ja bije piane? 05.01.13, 17:41
                                              mara,caly czas toczy sie dyskusja o to,ze mnie bardzo dobrze zyje sie z karta debetowa.
                                              Co do kart debetowych,to twoja wiedza jest z przed lat,jak i felusia.
                                              moze wiki tobie cos uswiadomia


                                              en.wikipedia.org/wiki/Debit_card
                                • mara571 Re: Nie leżysz i nie kwiczysz 05.01.13, 09:04
                                  niemieckie karty bankowe, zwane euroschekkarte, sa w 90% Maestro.
                                  Sprawdzilam na ich stronie internetowej: polecaja, aby przed podroza poza Europe zadwonic do nich, aby sprawdzic czy w danym kraju ta karta bedzie akceptowana.
                                  Karta od kilku lat juz nie placimy tylko gotowka. Nie chcemy aby powstal nasz profil jako konsumentow.
                                  W Polsce rezygnacja z placenia karta staje sie powoli symbolem patrotyzmu. To nie przesada, jesli sie uwzgledni wyjakowo wysokie oplaty, ktore operatorzy kart wymuszaja na handlowcach.
                                  • mara571 poprawiam bald ortograficzny 05.01.13, 09:06
                                    powinno byc Euroscheckkarte
                            • igor_uk felus,nie pizdzi. 04.01.13, 23:18
                              Juz drugi raz w dniu dzisiejszym napisales glupote.
                              • felusiak1 Re: felus,nie pizdzi. 05.01.13, 01:29
                                igor jeśli nie chcesz znać faktów to ja nic na to nie poradzę. umrzesz w głupocie.
                                nie wiem co to są porty płatnicze.
                                Każda karta debetowa wystawiona przez bank ma logo visa albo mastercard i napis debit/credit.
                                chcesz foto tej kart to ci podrzucę.
                                • igor_uk Re: felus,nie pizdzi. 05.01.13, 08:12
                                  Chetnie by to zobaczylem.W rewanze wysle tobie zdjecia swoich kart.
                  • yurek11111 Re: Nigdy nie mialem karty kredytowej. 04.01.13, 21:09
                    Jako typowy homo-sovieticus ,nie masz pojecia o zyciu na zachodzie,powinienes miec kilka kart kredytowych ,a tylko jedna debitowa,lekcje jak uzywac kart kredytowych ,pozostawmy na inna okazje....

                    igor_uk napisał:

                    > Chociaz staraja sie mnie je wcisnac wszystkie banki .
                    > Mam kilka kart debitowych i bardzo dobrze mnie z tym zyje sie.
                    • mara571 Re: Nigdy nie mialem karty kredytowej. 04.01.13, 21:11
                      uwierz mi, ze w Europie wystarczy jedna karta kredytowa, chociaz pewien swiatowy bank wcisnal mi dwie za jednym zamachem...
                      • igor_uk W UK i calej Europie. 04.01.13, 21:33
                        Dokonuje platnosci swoimi kartami debetowymi (mam ich kilka,bo mam konta w roznych bankach).Malo tego,bez zadnych problemow oplacalem rachunki i na Ukrainie .
                      • yurek11111 Re: Nigdy nie mialem karty kredytowej. 04.01.13, 21:38
                        Malo kto wie,ze gdyby przyszly ciezkie czasy i klopoty ze splata zadluzenia w terminie 30-dniowym,to mozna zonglowac zaciagnietym kredytem,transferujac z jednej karty na druga,wczesniej w drodze rozmowy telefonicznej negocjujac nizsze oprocentowanie w przypadku transferu ,jest jeszcze kilka kombinacji alpejskich,zawsze jest lepiej miec wieksza kwote kredytu,ale powtarzam kredyt jest dla madrych...


                        mara571 napisała:

                        > uwierz mi, ze w Europie wystarczy jedna karta kredytowa, chociaz pewien swiatow
                        > y bank wcisnal mi dwie za jednym zamachem...
                        • mara571 Re: Nigdy nie mialem karty kredytowej. 04.01.13, 22:34
                          na takie numery nie dam sie nabrac.
                          Druga karta przydaje sie od czasu do czasu rodzicom w Polsce. Wychodzi taniej niz przelew bankowy...
                        • igor_uk Re: Nigdy nie mialem karty kredytowej. 04.01.13, 22:46
                          yurek11111 napisał:

                          Malo kto wie,ze gdyby przyszly ciezkie czasy i klopoty ze splata zadluzenia w terminie 30-dniowym,to mozna zonglowac zaciagnietym kredytem,transferujac z jednej karty na druga,wczesniej w drodze rozmowy telefonicznej negocjujac nizsze oprocentowanie w przypadku transferu ,jest jeszcze kilka kombinacji alpejskich,zawsze jest lepiej miec wieksza kwote kredytu,ale powtarzam kredyt jest dla madrych...


                          Ha,ha,ha.madry kredyty nie zaciagaja na biezace wydatki,oni maja na to gotowke .
                          yurek,czy ty wyobrazasz sobie zycie,kiedy nie bedziesz musial zonglowac zaciagnietymi kredytami?
                    • igor_uk yurek. 04.01.13, 21:31
                      Nie potrafisz bez przyklejania latek.
                      Ty,biedula,nie wyobrazasz sobie zycia bez brania kredytu ,a ja nie wyobrazam sobie zycia na kredyt. W tym miedzy nami roznica.
                      • yurek11111 Re: yurek. 04.01.13, 21:43
                        homo-sovieticus nie tym przypadku nie bylo zadna latka,tylko okresleniem sposobu myslenia wiekszosci ludzi wychowanych w krajach demoludow,sposob tego myslenia wlasnie potwierdziles,:"Ty,biedula,nie wyobrazasz sobie zycia bez brania kredytu ,a ja nie wyobrazam sobie zycia na kredyt. W tym miedzy nami roznica."
                        Jak myslisz czy amerykanscy miliarderzy(do ktorych ja sie JESZCZE nie zaliczam:-)),maja karty kredytowe?,a jak maja to czy to znaczy ze zyja nakredyt?
                        Dziecinne rozumowanie...:-)))))
                        • igor_uk Re: yurek. 04.01.13, 22:41
                          yurek,daj spokoj.
                          mam na koncie wystarczajaco gotowki,zeby pokrywac WSZYSTKIE moi wydatki na biezaco.
                          Widzisz li,yurek,ja nie dalem zrobic sobie kaszanke z mozgu i nigdy nie staralem sie o dobrej historii kredytowej.Ty dal sie.
                          • yurek11111 Re: yurek. 04.01.13, 22:56
                            igor,dalej nic nie rozumiesz co znaczy posiadac karte kredytowa,ale jak ci dobrze zyc bez,to twoja wola,mi sie fajnie zyje majac ich kilka,plus line of credit w kilku bankach,a przez caly okres posiadania kart kredytowych nigdy nie zaplacilem centa % od korzystania z nich , a korzysci, pierwsza z brzegu,placac zlota karta kredytowa za wynajem samochodu w Europie(zwykle latam do Berlina,i tam odbieram samochod na Teglu),nie musze placic ekstra za ubezpieczenie wynajmowanego auta,bo pokrywa to zlota karta kredytowa...
                            Teraz ty podaj choc jedna wymierna korzysc z nie posiadania karty kredytowej....:-)))
                            O historie kredytowa nie trzeba sie starac,ja sie ma,dobra lub zla...

                            igor_uk napisał:

                            > yurek,daj spokoj.
                            > mam na koncie wystarczajaco gotowki,zeby pokrywac WSZYSTKIE moi wydatki na biez
                            > aco.
                            > Widzisz li,yurek,ja nie dalem zrobic sobie kaszanke z mozgu i nigdy nie star
                            > alem sie o dobrej historii kredytowej.Ty dal sie.
                            • felusiak1 igor nie rozumie 04.01.13, 23:07
                              widzisz igor ja też mam kilka kart debetowych przymusowo podłączonych do moich kont bankowych ale nie używam ich. Uzywam karty kredytowej ponieważ nie jest zalinkowana do moich oszczędności. I nie zyję na kredyt. Na koniec miesiąca jestem winien ZERO. Kupuję wszystko i znowu na koniec miesiaca jestem winien ZERO. Z kredytu trzeba umieć korzystać no i ja nie jestem 16 letnim smarkaczem lub sikunką który/a poszła do Macysia nakupić się badziewia i potem nie ma czym spłacać nawet minimum.
                              • igor_uk felus. 04.01.13, 23:08
                                To co w takim razie tobie daje karta kredytowa,oprocz adrenaliny?
                                • felusiak1 Re: felus. 05.01.13, 01:35
                                  karta kredytowa daje mi wygodę. nie muszę przelewać z konta oszczednościowego na czekowe do którego karta debitowa jest podłączona aby nie narazić się na sytuację "denied".
                                  płacę raz w miesiacu i nie noszę gotówki przy sobie. czysta wygoda, nic ponadto.
                                  • igor_uk Re: felus. 05.01.13, 08:23
                                    W UK,zeby placic karta debetowa,nie trzeba nic przelewac.Oplata nastepuje natychmiast po wlozeniu karty debetowej do portu platniczego , o ile na koncie masz kase.W przypadku braku srodkow,jestes o tym poinformowany.
                                    Karta debetowa pozwola przeprowodzac oplaty,lub podejmowanie kasy z bankomatu,do wysokosci twojego konta,minus zastrzezona kwota ,ktora powinna zawsze znajdowac sie na koncie .
                                    Ja rowniez nie nosze gotowki przy sobie i mam taki komfort,ze nigdy nie martwie sie o to,zeby na koniec miesiaca nie narazic sie na sytuacje "denied".
                                    • felusiak1 Re: felus. 05.01.13, 17:27
                                      igor nie rozśmieszaj.
                                      • igor_uk Re: felus. 05.01.13, 17:31
                                        Nie masz pojecia,felus,czym jest karta debetowa w UK.
                                        • igor_uk debit card. 05.01.13, 17:42
                                          en.wikipedia.org/wiki/Debit_card
                              • yurek11111 Co nie zmienia faktu,felusiak,ze 04.01.13, 23:17
                                jak banksterzy dopadna taka ofiare,to splaca ona ,zaciagniety kredyt, na kwote 700-800$,przez kilkanascie lat,jezeli placi tylko minimum payment, splacajac de facto ,kilkakrotnosc zaciagnietego kredytu....

                                felusiak1 napisał:

                                > widzisz igor ja też mam kilka kart debetowych przymusowo podłączonych do moich
                                > kont bankowych ale nie używam ich. Uzywam karty kredytowej ponieważ nie jest za
                                > linkowana do moich oszczędności. I nie zyję na kredyt. Na koniec miesiąca jeste
                                > m winien ZERO. Kupuję wszystko i znowu na koniec miesiaca jestem winien ZERO. Z
                                > kredytu trzeba umieć korzystać no i ja nie jestem 16 letnim smarkaczem lub sik
                                > unką który/a poszła do Macysia nakupić się badziewia i potem nie ma czym spłaca
                                > ć nawet minimum.
                            • igor_uk Re: yurek. 04.01.13, 23:07
                              yurek,darmowy jest tylko ser w pulapce dla mysz.
                              Ty tego nie rozumiesz i tobie z tym dobrze.
                              Zongluj kredytami,wmawiajac sobie,ze jestes madry.
                              o tym,jak dzialaja banki,zeby robic klientow w kuja,wiem doskonale.Dla tego nie daje sie.
    • przyjacielameryki Brawo Ameryka! 04.01.13, 18:58
      To miło i przyjemnie jeżeli u przyjaciół dobrze się dzieje.
      • 5magna Re: Brawo Ameryka! 04.01.13, 19:06
        A co, co sie stalo? Czy cos przeoczylem. Jakies dobre wiesci? Mow przyjacielu szybko bo mam jeszcze jedna butelke szampana z Nowego Roku na specjalna okazje....
      • amg10 Re: Brawo Ameryka! 04.01.13, 19:37
        przyjacielameryki napisał:

        > To miło i przyjemnie jeżeli u przyjaciół dobrze się dzieje.

        Ale tez mo miło i przyjemnie jeżeli u nieprzyjaciół zle się dzieje.
      • romad2447 Re: Brawo Ameryka! 04.01.13, 21:25
        przyjacielameryki napisał:

        > To miło i przyjemnie jeżeli u przyjaciół dobrze się dzieje.

        Bolszewik-Obama,mimo najwiekszych checi kapitalizmu nie dobil,i tylko dzieki jego nieudolnej polityce ekonomicznej,gospodarka rosnie bardzo powoli.
        Ale jak widzisz pelno mamy ludzi, ktorzy nienawidza USA i kazda dobra wiadomosc jest dla nich jak plachta na byka, a wszystko to sie bierze z niewiedzy i glupoty.
        Ale, ja z durniami antyamerykanskimi polemizowac nie bede.
        • igor_uk romado. 04.01.13, 21:35
          A czy nie zdajesz sobie sprawy z tego,ze dzisiejszy wzrost Ameryka zawdziecza mojemu przyjacielowie?
          • 5magna Re: romado. 04.01.13, 21:43
            O jakim wzroscie Igor mowisz? Dolarow w obiegu czy dlugu??? PS. No i nie udalo sie otworzyc tej butelki szampana...Jestem zdruzgotany chyba otworze ta pejsachowke od J-K..
            • igor_uk Re: romado. 04.01.13, 22:42
              I jedno i drugie.
        • 5magna Re: Brawo Ameryka! 04.01.13, 21:38
          Ty tez masz dobre wiadomosci. No to dawaj podziel sie ze wszystkimi....Bo jak na razie ze kupuja Volksvageny na kredyt to normalka w USA. Niedlugo zaczna kupowac chinskie samochody lub z Indii. Te nawet moze za gotowke....
          • misterpee Re: Brawo kredyt 05.01.13, 03:36
            wiec tak jak napisano - trzymasz oszczednosci w banku za 1 propcent interesu , pozyczasz na kredyt - teraz nawet nie woadomo za ile, moze byc 10 mprocent , moze byc i 50 procent , a moze btc rowniez 1 procent. Znam ludzi ktorzy oywrcie sie przyznaja ze otrzymujaa bardzo nisko oprocentowane mortgages. Wiem rowniez ze ich pochodzenie nalezy do strszych i madzrejszych, wiec nie ma co dyskutowac. Chetnie bralbym kredyt gdyby sytuacja na rynku pracy byla stabilna, niestety tak nie jest , i mozna stracic wszystko co jest czestym doswiadczeniem wielu amerykanow.
            • 5magna Re: Brawo kredyt 05.01.13, 04:02
              Znam takiego co tak sobie poradzil z kredytem. Mial chyba z 40 kart. Kupowal na nie i placil, budowal wysokosc kredytu. Nawet czasami kupil komus cos na karte a ten mu dawal gotowke. W koncu nawalil szybko na cash advance i nakupowal towaru ile sie tylko dalo, towar sprzedawal taniej, bral takze zamowienia co kto chce. Nawalil chyba te karty na $200000 i zbanktutowal. Nie wiem jak to sie skonczylo bo wyjechal na drugi koniec Kanady...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka