Dodaj do ulubionych

Polsko-austriacki szok kultur

15.05.13, 21:07
Polski ksiadz w Austrii przez 3 lata kierowal parafia w bardzo konserwatywny sposob.

Az parafian trafil szlag i nasmarowali antypolski napis na kosciele.

Mysle, ze to zdarzenie pokazuje w drastyczny sposob nie tyle roznice mentalnosci miedzy wychowanym w Polsce ksiedzem i jego parafianami, ile roznice w komunikowaniu. Metoda pouczania ex-cathedra nie jest dobra metoda dialogu z parafianami i nie tylko z nimi.

PF
Obserwuj wątek
    • j-k Austriacy to nijak nie znaja niemieckiego. 15.05.13, 21:24
      od dawna wiedzialem.

      mianowicie, richtig po niemiecku to pisze sie: - POLACKEN.
      (a nie Polaken)

      a powazniej: to austriacka provincja jeszcze sie nie nauczyla (a nauczyli sie juz Niemcy)
      ze z Polackami to trzeba grzecznie , delikatnie i ostroznie.
      • polski_francuz Hierarchia 15.05.13, 21:45
        koscielna chyba dobrze ocenila proboszcza. Niezbyt dobrze komunikowal.

        Ale napis na kosciele swiadczyl, ze jakis podtekst narodowy tez byl. Moze cos w rodzaju "szarogesi sie Polak jeden" albo cos podobnego.

        PF
    • xsplit Re: Polsko-austriacki szok kultur 15.05.13, 22:09
      Cos mi szeptalo ze gdyby parafianie nie wspomnieli o pochodzenia proboszcza to pani Dżon
      by wygrzebala i podkreslala w co drugim zdaniu - Pogooglal ci ja ciut za pania autorka i voila, instynkt nie myli psia mac ,...
      • polski_francuz Ano 16.05.13, 07:49
        moze rzeczywiscie szukala czegos negatywnego. Powinna pisac o Lewandowskim czy Janowiczu. To sa hot topics:)

        Pozdro

        PF
    • przyjacielameryki Re: Polsko-austriacki szok kultur 16.05.13, 09:13
      Austriacy mają rację. Taki zakazowo - nakazowy styl, nieustanne łajanie i pouczanie parafian to w polskim kościele norma i nie wszystkim to się podoba, również Polakom. Niestety. Styl nieustannego dialogu, spokojnej rozmowy to u nas rzadkość a dochodzi jeszcze stałe wtrącanie się do polityki, mówienie do parafian na kogo mają głosować, stała obecność kropidła przy najmniej ważnym wydarzeniu jak otwarcie 1 km drogi gminnej czy wysypiska śmieci . . . . itp. Każda krytyka takiego stanu rzeczy jest w Polsce traktowana jako atak na Kościół. Natomiast próba eksportowania takiego podejścia do parafian np. w Austrii czy innych państwach zachodnich zawsze spotka się z ostrym protestem. W Polsce również ludzie a w szczególności młodzież odchodzą od Kościoła.
      Polski Kościół musi się zdecydowanie zmienić, zreformować ale na razie widać takiej woli.
      • j-k Amigo, Polacy maja poczucie humoru. 16.05.13, 12:11
        I nawet na zapadlej wsi - to, co bredzi proboszcz na kazaniu wiekszosci nie obchodzi,
        a przychodzi sie do kosciola w celach towarzyskich, by po mszy udac sie na piwo ze znajomymi.

        Niestety Austriacy - to ludzie bez poczucia humoru - jak to Germanie - i zaczeli brac kazania doslownie.

        Obustronny pech.
        • przyjacielameryki Re: Amigo, Polacy maja poczucie humoru. 16.05.13, 13:11
          Masz Jasiu rację ale i ja mam rację w tym co napisałem.
          • j-k jasne :) 16.05.13, 13:17
            przyjacielameryki napisał:
            > Masz Jasiu rację ale i ja mam rację w tym co napisałem.

            jasne. pokazalem tylko, ze kazdy kij ma dwa konce.
            z wyjatkiem procy :)

            hotstockings.files.wordpress.com/2011/04/big_proca_r016_w.jpg
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka