igor-z-uk
26.06.13, 18:51
Tal Kalakh poddal sie bez walk .
39 miejsowych liderow "powstancow " przeszli na strone wladz . Tal Kalakh kontrolowal bardzo wazny region dla bandytow,walczacych z syryjskimi wladzami .Przez niego szli drogi zaopatrzenia w przemycana bron z Libanu.Ze slow dowodcow armii rzadowej wynika,ze nie poddali by sie ci "powstance " tak latwo,jak by przed tym nie oberwali terrorysci w Qusayr. I chociaz "opozycjonisci" zaprzeczaja temu,ze miasto poddalo sie i ze walki nim jeszcze tocza sie,jednal dziennikarz "The Independent " osobiscie przekonal sie w tym ,ze i cywile i wojskowi w miescie wykladaja na odprezonych ,a na ulicach nie ma zadnych oznak walki.
Jeden z poddawszy sie dowodcow "rebeliantow" , Khalid al-Eid,wyjasnil dla czego on przeszedl na stronu wladz Syrii ,wraz ze swoimi 20 wojownikami ,poniewaz poczul totalne rozczarowanie tak zwanym "powstaniem".
p.s. Juz sami "rebelianci sa rozczarowani tym ,co w Syrii wyprawia sie w imie wprowadzenie demokracji.Kiedy to dotrze do zachodnich przywodcow?
===================
Wody w usta nabiera zwykle ten, kto źle pływa w potoku słów.