igor-z-uk
17.10.13, 17:55
Justyna Kowalczyk zabrała głos w sprawie IO w Soczi
"Każdy kto dużo wyjeżdża za granicę swojego kraju, wie co to znaczy tęsknić. Za mentalnością, za językiem i ludźmi. Za życiem, które jest TAM. Wie, jak to jest szukać wszelkich dostępnych wiadomości, czytać, słuchać i rozważać. To normalne. Też tak mam... Wczoraj włączyłam więc sportowe wiadomości. I myślałam, że padnę. Albo że mam omamy. Wstyd mi było po prostu i tyle".
- Rzecz była o Rosji, a jakże. Igrzyska się zbliżają, więc kto żyw ekspertem się staje. Od praw człowieka, ekologii, sportu, finansów, infrastruktury. Wizę można łatwo zrobić. Można w miarę tanio polecieć. Można również – bez najmniejszego problemu, jak w każdym miejscu na ziemi – znaleźć biednych, sfrustrowanych ludzi, którzy z chęcią opowiedzą, jak to im w życiu źle. Sensacyjny materiał gotowy. O to przecież chodzi..." - wyznaje Kowalczyk.
Wielkie ludzi nie maja kompleksow,a co za tym idzie,sa pozbawione fobii .Justyna Kowalczyk jest temu jaskrawym przykladem.
--
===================
Wody w usta nabiera zwykle ten, kto źle pływa w potoku słów.