Dodaj do ulubionych

taki mam dylemat

17.02.25, 16:23
w przyszły weekend mam urodziny koleżanki, okrągłe, 40-te , impreza w knajpie, co kupić drogie Bravo, czy kartę do jakiejś Sephory/Douglasa, czy może coś z biżuterii? Myślałam o bransoletce lub naszyjniku firmy z misiem na literę T, i nie wiem co wybrać, w Sephorze na pewno coś sobie wybierze, co jest jej potrzebna, ale wypaćka/wypsika i po prezencie, a jednak biżuteria zostanie pamiątkowo. Co wyście wolały?
Obserwuj wątek
    • daniela34 Re: taki mam dylemat 17.02.25, 16:26
      No ja (lat 41) bym nie wolała biżuterii z misiem. No nie czaję fenomenu.
      • aankaa Re: taki mam dylemat 17.02.25, 16:28
        firmy z misiem na literę T to, chyba, wyjątkowo zakamuflowana nazwa firmy big_grin
        • daniela34 Re: taki mam dylemat 17.02.25, 16:31
          Ja wiem o jaką firmę chodzi. I nie rozumiem jej fenomenu. Wolałabym coś no name.
          • daniela34 Re: taki mam dylemat 17.02.25, 16:33
            Ale ok, ja jestem biżuteryjnie dziwna, dostałam kiedyś bransoletkę Pandory i dwa charmsy na zachętę. Wrzuciłam do szuflady i na tym się skończyło 😀
            • kura17 Re: taki mam dylemat 17.02.25, 17:08
              moj syn nosi pandore z czarmsami, chetnie sie na cos wymienie?
              tylko nie bardzo wiem, co zaproponowac wink
              • daniela34 Re: taki mam dylemat 17.02.25, 17:14
                Wymieniłabym się Kuro, nawet i za uśmiech bombelka 😉 ale właśnie w sobotę obiecałam córce przyjaciółki, która zapełniła swoją jedną. A ja uznałam, że jak ma leżeć bez sensu to niech się dziewczyna cieszy i zbiera kolejne.
                Ja z biżuterii to noszę perły i od czasu do czasu sekretnik po babci. A i teraz sobie zamówiłam na urodziny wisiorek z Apartu bo mają taką kolekcję retro, która jest bardziej w moim stylu.
                • kura17 Re: taki mam dylemat 17.02.25, 17:33
                  no trudno, kto pozno przychodzi, ten sam sobie szkodzi big_grin

                  a patrzylas na bizu u Ani Kruk? moja siostra ich bardzo lubi (ja bylam raz i mi sie podobalo). maja sklep w galerii krakowskiej, jesli masz blisko?
                  • daniela34 Re: taki mam dylemat 17.02.25, 17:36
                    Mam blisko z pracy 😀
                • anajustina Re: taki mam dylemat 17.02.25, 18:18
                  A co to ten sekretnik? Coś jak medalion?
                  • daniela34 Re: taki mam dylemat 17.02.25, 18:21
                    Wisiorek z miejscem na włożenie czegoś. Na ogół zdjęcia.
                    • anajustina Re: taki mam dylemat 17.02.25, 19:07
                      W mojej rodzinie mówi się na to medalion, pewnie niepoprawnie. Ciekawe, co Nalkowska miała na myśli.
                      • galaxyhitchhiker Re: taki mam dylemat 17.02.25, 19:28
                        Poprawnie, medaliony mają różne znaczenia. A Nałkowska miała na myśli fotografie z nagrobków.
          • ekstereso Re: taki mam dylemat 17.02.25, 17:08
            Ani ja
          • igge Re: taki mam dylemat 18.02.25, 04:51
            " dostępny luksus" = oksymoron
        • anajustina Re: taki mam dylemat 17.02.25, 18:17
          Ja nie mam pojęcia, o jaką markę chodzi.
          • daniela34 Re: taki mam dylemat 17.02.25, 18:18
            Tous.
            • anajustina Re: taki mam dylemat 17.02.25, 18:19
              Aaa. Ok. Ja bym się z misia cieszyła.
        • m_incubo Re: taki mam dylemat 18.02.25, 08:04
          ?
          W ogóle nie zakamuflowana.
          Ale ja też nie czaję fenomenu.
      • princy-mincy Re: taki mam dylemat 17.02.25, 16:32
        Podpisze sie. Tez nie czaje fenomenu.
        • kropkaa Re: taki mam dylemat 17.02.25, 17:03
          Dla mnie to idealny prezent na komunię. Tylko cena nie ta.
          U dorosłych kobiet wygąlda infantylnie, moim zdaniem.
      • primula.alpicola Re: taki mam dylemat 17.02.25, 16:42
        daniela34 napisała:

        > No ja (lat 41) bym nie wolała biżuterii z misiem. No nie czaję fenomenu.

        O, ja też nie!
      • igge Re: taki mam dylemat 18.02.25, 04:50
        Mnie się torebka spodobała gdyby nie szpecący wielki napis i jednak za 1000 zł to ja juz w Cholewińskim wolę skórzaną sobie kupić zamiast ceraty.
    • homohominilupus Re: taki mam dylemat 17.02.25, 16:29
      A na pewno Wisz jaką biżuterię lubi? Wisiorek z misiem T ja bym chciała dostać ale tu na forum jest b niepopularna i nielubiana marka.

      Jeśli chodzi o biżuterię i książki to wolę je sama sobie kupować, wolałabym więc kartę prezentową
      • milva24 Re: taki mam dylemat 17.02.25, 16:33
        Również wolałabym kartę. Może być do sklepu z biżuterią, niekoniecznie na T.
      • raphidophora_tetrasperma Re: taki mam dylemat 17.02.25, 16:39
        Bo zbrzydziły jędze te nieszczęsne misie. Sama miałam do nich obojętne podejscie ale przez ematki widzę tylko wielki biust z łbem misiaczka.
        Od siebie tradycyjnie polecam kwiata, gorzałę i czekoladki 🪴🍾🍫
        • homohominilupus Re: taki mam dylemat 17.02.25, 16:42
          Kurcze no a ja lubię i co. Żadnych biustow tam nie widzę
          • raphidophora_tetrasperma Re: taki mam dylemat 17.02.25, 17:07
            No i dobrze, niech się dobrze nosi
          • igge Re: taki mam dylemat 18.02.25, 05:06
            Mi podobają się ale to moje pierwsze przypadkowe w galerii handlowej w drodze do kawiarni zetknięcie i efekt świeżości. No i fakt, że od 36 lat jestem nazywana synonimami " niedźwiedzia" miszy itp przez ważną dla mnie osobę i zamiast kolejnego kubka zoologicznego z miszką jakąś brunatną czy koala czy inną figurką polarnego stwora wolę wisiorek czy bransoletkę aktualnie . Trudno, że drożej.
        • marta.graca Re: taki mam dylemat 17.02.25, 18:40
          Gorzałę na urodziny?
          • azalee Re: taki mam dylemat 17.02.25, 18:42
            Podejrzewam ze chodzi o dobre wino / szampana
            • kamin Re: taki mam dylemat 17.02.25, 19:11
              Może też być dobra wodka jak ktoś lubi.
          • maleficent6 Re: taki mam dylemat 17.02.25, 19:17
            marta.graca napisała:

            > Gorzałę na urodziny?
            >

            I to do knajpy?
            Mam deja vu, niedawno już był podobny wątek.
            • raphidophora_tetrasperma Re: taki mam dylemat 17.02.25, 19:26
              maleficent6 napisała:

              > marta.graca napisała:
              >
              > > Gorzałę na urodziny?
              > >
              >
              > I to do knajpy?
              > Mam deja vu, niedawno już był podobny wątek.

              A co było? Nie wpuszczają na imprezy w knajpie z prezentową flaszką?
              • maleficent6 Re: taki mam dylemat 17.02.25, 19:49
                raphidophora_tetrasperma napisał(a):


                > A co było?

                To co napisałam.

                Nie wpuszczają na imprezy w knajpie z prezentową flaszką?

                Oh, dlaczego mieliby nie wpuszczać?
                Możesz sobie nawet własny obiad zabrać.
          • raphidophora_tetrasperma Re: taki mam dylemat 17.02.25, 19:22
            marta.graca napisała:

            > Gorzałę na urodziny?
            >
            No wiesz: likierki, rumy, koniaki, co kto lubi. Roboczo mówię na to gorzała, zawsze staram się skomponowac spójny zestaw kolorystyczny do kwiatów i słodyczy, widzę że takie prezenty cieszą.
            • marta.graca Re: taki mam dylemat 17.02.25, 20:28
              A, ok, myślałam, że z półlitrowką wódki wbijasz.
      • igge Re: taki mam dylemat 18.02.25, 05:01
        Ja lubię bardziej dostawać bo są to zazwyczaj trafione prezenty od konkretnej osoby ale kurczę ostatnio dostałam PLUSZOWEGO misia bez bukietu tulipanów, który uważałam za pewny więc sama sobie kupiłam, możliwe, ze " infantylną" w moim wieku bizuterię z pandory, apartu i Tous i zamówilam u pluszakodawcy kolejnego misia z T nie od siebie. Na kolejną okazję. Jestem w procesie obdarowywania samej siebie zamiast cierpliwego czekania na prezenty czyli też karta prezentowa byłaby ok.
    • princy-mincy Re: taki mam dylemat 17.02.25, 16:34
      Wolalabym karte podarunkowa.
      Nie kupilabym zadnej bizuterii- no chyba ze jubilatka wybrala co jej sie podoba.
    • galaxyhitchhiker Re: taki mam dylemat 17.02.25, 16:34
      Jak z biżuterii to coś klasycznego i ponadczasowego, nie infantylny badziew od misia na literę T.

      Zdecydowanie wolałabym kartę, wolę się porządnie wypaćkać/wypsikać niż resztę życia przekładać bibeloty z jednej szuflady do drugiej.
      • grey_delphinum Re: taki mam dylemat 17.02.25, 16:42
        Byle nic z misiem ns literę t, okropna ta biżu.
    • jkl13 Re: taki mam dylemat 17.02.25, 16:40
      Nie wiem, co to jest biżuteria z misiem na literę T, ale jako40+ nie chcialabym dostać żadnego misia, w żadnej postaci.
      I nie rozumiem, dlaczego ma być to koniecznie prezent - pamiątka, a nie po prostu prezent, nawet do zużycia.
      Osobiście wolałabym bon do.empiku niż jakąkolwiek biżuterię czy bon na kosmetyki, ale to ja. Jeśli miałabym do wyboru tylko biżu albo bon na kosmetyki, wybieram bon na kosmetyki.
    • primula.alpicola Re: taki mam dylemat 17.02.25, 16:41
      Biżuterię! W zasadzie to kartę podarunkową do salinu z biżuterią.
      Nie żebym powątpiewała w Twój gust, ale wiesz
    • azalee Re: taki mam dylemat 17.02.25, 16:44
      Bizuteria z misiem u mnie wyladowalaby w szufladzie, wiec kosmetyki kupione za karte podarunkowa dluzej cieszylyby moje oczy.
    • bene_gesserit Re: taki mam dylemat 17.02.25, 16:45
      Kartę na jakieś nieziemskie masaże np 2 godziny takego na 4 ręce.
      • little_fish Re: taki mam dylemat 17.02.25, 17:39
        Gorzej, jak nie lubi...
        • bene_gesserit Re: taki mam dylemat 17.02.25, 17:40
          ...pod warunkiem, że lubi.
      • igge Re: taki mam dylemat 18.02.25, 05:10
        Ooo tak...
        Super prezent.
        • igge Re: taki mam dylemat 18.02.25, 05:10
          Ale fakt. Trzeba dobrze znać jubilatkę.
    • samawsnach Re: taki mam dylemat 17.02.25, 16:47
      Nie prościej zapytać?
      Biżuteria jest czymś bardzo indywidualnym, łatwo nie trafić.
    • arabelax Re: taki mam dylemat 17.02.25, 16:59
      kartę do Kruka i sama wybierze. Misiom mowie nie smile
      • eva_evka Re: taki mam dylemat 17.02.25, 17:15
        Dostałam taką kartkę na swoją 40stkę i wykorzystałam. Do Sephory bym nie chciała.
        Z najfajniejszych prezentow ktore dostalam to torebka niezłej firmy (taką ponadczasowa, do wieczorowych kreacji), tusz do rzęs Diora, voucher na 4godzinny kurs makijażu.
    • kamin Re: taki mam dylemat 17.02.25, 17:14
      Biżuteria z misiem- nie.
      Bony podrunkowe- tym bardziej nie.

      Fenomenu bonów w ogóle nie rozumiem. To równie kulturalne jak danie 200 zł w kopercie. Mogę dać siotrzenicy na osiemnastkę, ale nie dorosłej, pracującej osobie.
      • ritual2019 Re: taki mam dylemat 17.02.25, 17:20
        A ja wole dostac gift card czy gotowke niz prezent zwlaszcza ze wiekszosc niekoniecznie trafi w moj gust. O ile bardzo bliskie osoby beda w stanie dac taki prezent to dalsze juz niekoniecznie. Nie widze nic niekultaralnego w prezencie w postaci gift card czy gotowki.
        • kamin Re: taki mam dylemat 17.02.25, 18:01
          Ja widzę. Dla mnie to jest komunikat "nie chciało mi się kupić prezentu - idź sama".
          Wiadomo, że prezent nie zawsze trafi w gust, ale przynajmniej ktoś próbował. Zwłaszcza że te prezenty/karty mają raczej symboliczną wartość materialną, więc kluczowe tu są emocje stojące za prezentem. Jak dostanę 200 zł to wydam w spożywczym przy najblizych zakupach, karty prezentowe czesto zalegają w szufladzie zapomniane.
          • ritual2019 Re: taki mam dylemat 17.02.25, 18:08
            Gift cards maja taka wartosc jaka chce obdarowujacy wydac. Ja gotowki jako prezentu nie wydaje na produkty spozywcze. Dla mnie to o wiele lepszy prezent niz 'nietrafiony ale ktos probowal' - strata czasu i pieniedzy.
          • galaxyhitchhiker Re: taki mam dylemat 17.02.25, 18:44
            A ja lubię karty, zdecydowanie wolę sobie sama coś wybrać, niż udawać zachwyt nad czymś kompletnie nietrafionym. Zwłaszcza jeśli to nietrafione to coś, czego wypadałoby czasem użyć przy obdarowującym. Nawet jeśli wykorzystam w spożywczaku, to prezentem będzie to, co mi zostanie w portfelu, więc nie widzę problemu smile
          • la_felicja Re: taki mam dylemat 17.02.25, 21:32
            kamin napisał(a):

            > Ja widzę. Dla mnie to jest komunikat "nie chciało mi się kupić prezentu - idź s
            > ama".
            > Wiadomo, że prezent nie zawsze trafi w gust, ale przynajmniej ktoś próbował.

            U mnie w szufladzie zalega kilka sztuk biżuterii - bardzo ładna, tzn ładny wzór - ale kolor zupełnie nietrafiony. Usiłuję czasem nosić, ale jak pomyslę, jak bardzo bym się cieszyła z tych kolczyków/naszyjnika w jakimś moim kolorze, to tak mi żal...

            karty prezentowe czesto zalegają w szufladzie za
            > pomniane.

            A to już twój błąd.
          • dr.amy.farrah.fowler Re: taki mam dylemat 18.02.25, 08:31
            Bzdura. Żyjemy w czasach nadmiaru, to nie są już czasy, gdzie każdy prezent był cenny, bo niczego nie było albo było drogie, wielu ludzi ma wszystko, czego potrzebuje w danej dziedzinie (np. filiżanek czy apaszek), i kolejnych rzeczy może najzwyczajniej nie chcieć, nie potrzebować, nie mieć gdzie trzymać. Wielu ludzi kupuje świadomie i ogranicza się, tylko to, czego naprawdę potrzebuje, rzeczy w określonym stylu, konkretne książki, konkretne rzeczy do domu. Wiesz, co to ma być, jak z kimś mieszkasz, albo spytasz (pytanie jest no-no, bo kasuje element "osobistego starania w celu wymyślenia prezentu").

            W warunkach przepalania planety na produkcję zbędnego g...na naprawdę już lepiej uchybić starożytnym zasadom s-v niż poświęcać czas, energię i pieniądze na coś, co wyląduje w szufladzie.
        • moni_485 Re: taki mam dylemat 17.02.25, 21:06
          ritual2019 napisał(a):

          > A ja wole dostac gift card czy gotowke niz prezent zwlaszcza ze wiekszosc nieko
          > niecznie trafi w moj gust. O ile bardzo bliskie osoby beda w stanie dac taki pr
          > ezent to dalsze juz niekoniecznie. Nie widze nic niekultaralnego w prezencie w
          > postaci gift card czy gotowki.

          Dawanie pieniędzy dorosłej osobie to buractwo. Tak samo jak karta o wartości 200 zł do sklepu gdzie sensowne rzeczy zaczynają się od 500, albo karta za 200 zł do taniej sieciówki, w której obdarowany nic by nie kupił ale musi bo dostał kartę.
      • marta.graca Re: taki mam dylemat 17.02.25, 18:41
        A ja lubię bony smile
      • igge Re: taki mam dylemat 18.02.25, 05:12
        Wolę kartę niż nietrafiony prezent.
        • igge Re: taki mam dylemat 18.02.25, 05:15
          Do karty jakieś fajne wino i ulubione czekoladki i kwiaty, które lubię. Najlepiej tulipany bo niestety dostawałam już kwiaty, których nie lubię, co jest przykre bo to strzał w 10 u mnie kwiaty. W sumie można oddać komuś szybko i mieć taką przyjemność i pożytek z nielubianych.
      • hosta_73 Re: taki mam dylemat 18.02.25, 08:52
        A ja bym się bardzo ucieszyła z karty podarunkowej. Niekulturalne? Może, ale wolę bon niż prezent, który wyląduje w szufladzie (oby się tam zmieścił smile).
    • ivaz Re: taki mam dylemat 17.02.25, 17:36
      z sondy wynika, że jednak karta, co do biżu widziałam, że koleżanka nosi kolczyki dlatego tak się tym zasugerowałam.
      • turzyca Re: taki mam dylemat 17.02.25, 17:46
        >koleżanka nosi kolczyki dlatego tak się tym zasugerowałam.

        To jednak powinno być w pierwszym poście, bo kompletnie zmienia warunki dyskusji.
      • galaxyhitchhiker Re: taki mam dylemat 17.02.25, 19:35
        Kolczyki kolczykom nierówne, tu trzeba jeszcze zobaczyć jakie. Jak jest fanką marki i lubi taką biżu, to się ucieszy bardziej niż z kuponu. W końcu to jej masz coś kupić, nie nam smile
      • daniela34 Re: taki mam dylemat 17.02.25, 19:54
        Jak nosi kolczyki z Tous to nie było tematu 🙂
    • moni_485 Re: taki mam dylemat 17.02.25, 17:49
      Szal/chusta z jedwabiu.
      • alpepe Re: taki mam dylemat 17.02.25, 18:04
        A po co, by zrobić prowizoryczny temblak? Ja tam chusty paszminowe nosiłam przez krótki czas dwadzieścia lat temu. A generalnie to no go.
        • moni_485 Re: taki mam dylemat 17.02.25, 20:51
          alpepe napisała:

          > A po co, by zrobić prowizoryczny temblak? Ja tam chusty paszminowe nosiłam prze
          > z krótki czas dwadzieścia lat temu. A generalnie to no go.
          >


          Ale ty nie jesteś dla nikogo autorytetem. I że ty coś tam nosiłaś przez krótki czas 20 lat temu oznacza kompletnie ........ nic.
        • moni_485 Re: taki mam dylemat 17.02.25, 20:58
          alpepe napisała:

          > A po co, by zrobić prowizoryczny temblak? Ja tam chusty paszminowe nosiłam prze
          > z krótki czas dwadzieścia lat temu. A generalnie to no go.
          >

          No i widzę, że sama nic nie zaproponowałaś, ale do głupich komentarzy jesteś pierwsza.
      • ritual2019 Re: taki mam dylemat 17.02.25, 18:11
        moni_485 napisała:

        > Szal/chusta z jedwabiu.

        I to sa wlasnie takie prezenty 'nietrafione, ale ktos probowal'.
        • taje Re: taki mam dylemat 17.02.25, 20:46
          No nie wiem, taka jedwabna apaszka Hermesa jest absolutnie ponadczasowa i nie znam nikogo, kto by się nie ucieszył. Ba, nie musi być od razu Hermes, byle jakiś ładny wzór. Ja zresztą uwielbiam jedwab w każdej postaci - nie obraziłabym się na przykład na jedwabną poszewkę na poduszkę - dobrze robi na cerę i włosom.

          Biżuterii bym nie dawała, chyba, że znam bardzo dobrze gust koleżanki.
          • moni_485 Re: taki mam dylemat 17.02.25, 20:48
            Dokładnie.
          • ritual2019 Re: taki mam dylemat 17.02.25, 20:50
            taje napisała:

            > No nie wiem, taka jedwabna apaszka Hermesa jest absolutnie ponadczasowa i nie z
            > nam nikogo, kto by się nie ucieszył.

            Ja bym sie nie ucieszyla, mam kilka i nigdy ich nie nosze.
            • moni_485 Re: taki mam dylemat 17.02.25, 20:54
              ritual2019 napisał(a):

              > taje napisała:
              >
              > > No nie wiem, taka jedwabna apaszka Hermesa jest absolutnie ponadczasowa i
              > nie z
              > > nam nikogo, kto by się nie ucieszył.
              >
              > Ja bym sie nie ucieszyla, mam kilka i nigdy ich nie nosze.


              Ale ty nie jesteś wszyscy.
              • ritual2019 Re: taki mam dylemat 17.02.25, 21:15
                moni_485 napisała:

                > ritual2019 napisał(a):
                >
                > > taje napisała:
                > >
                > > > No nie wiem, taka jedwabna apaszka Hermesa jest absolutnie ponadcza
                > sowa i
                > > nie z
                > > > nam nikogo, kto by się nie ucieszył.
                > >
                > > Ja bym sie nie ucieszyla, mam kilka i nigdy ich nie nosze.
                >
                >
                > Ale ty nie jesteś wszyscy.

                Ty tez nie jestes wszyscy.
          • galaxyhitchhiker Re: taki mam dylemat 17.02.25, 21:13
            > Biżuterii bym nie dawała, chyba, że znam bardzo dobrze gust koleżanki.

            Jedwabna apaszka to jest dokładnie ta sama kategoria produktu.
            • taje Re: taki mam dylemat 17.02.25, 22:03
              Dla mnie nie. Biżuteria jest czymś bardziej intymnym i bardziej podlegającym indywidualnym gustom. Jedwabna apaszka jest bardziej wszechstronna, nawet jeśli nawet nie przypadnie obdarowanej do gustu jest idealnym prezentem przechodnim, czego nie można powiedzieć o biżuterii... Jedwabna apaszka ma mnóstwo zastosowań: oprócz oczywistego zastosowania jako apaszka, można ją nosić jako pasek, we włosach, zawiązaną na torebce, jako chustkę chroniącą od słońca, jeśli jest wystarczająco duża to można z niej zrobić bluzkę etc. Dostałam kiedyś książeczkę z instrukcjami dotyczącymi tego, jak wiązać kwadratowe apaszki, jest mnóstwo opcji.
              • galaxyhitchhiker Re: taki mam dylemat 17.02.25, 22:09
                >jest idealnym prezentem przechodnim, czego nie można powiedzieć o biżuterii

                Dlaczego nie można? O ile biżuteria nie jest z osobistym grawerem można ją puścić dalej, sprzedać, przerobić. Czyli dokładnie tak samo jak z apaszką smile
                • taje Re: taki mam dylemat 17.02.25, 22:16
                  No dla mnie nie smile Jedwabna apaszka dobrej jakości i o ładnym wzorze może się wpisać w stylizację zarówno nastolatki, jak i osiemdziesięciolatki, ba, nawet zbuntowana okolczykowana nastolatka może dla niej znaleźć zastosowanie, np jako pasek. Natomiast biżuteria bardziej podlega modom pokoleniowym i jest dużo większa szansa, żeby nie trafić: jedni nosza tylko srebro, inni tylko złoto etc. Mówię też trochę z własnego doświadczenia - trudno utrafić w mój gust biżuteryjny, natomiast jedwabne akcesoria są na tyle wszechstronne, że zawsze znajdę dla nich zastosowanie i z przyjemnością przyjmę.
                  • daniela34 Re: taki mam dylemat 17.02.25, 22:22
                    Yhm...to znaczy owszem, zbuntowana nastolatka może sobie ją założyć jako ten pasek. Jest to technicznie wykonalne. Ale szczerze wątpię, że założy. Podobnie jak szczerze wątpię, że założy na głowę czy tam dowiąże do plecaka (bo torebek nie nosi). Wierzę, że Ty wolisz apaszki. I ja też. Ale uniwersalny prezent to to jest w takim samym stopniu jak złoty, prosty łańcuszek. Czyli sporo osób się ucieszy, ale jednak nie, nie każda.
                    • taje Re: taki mam dylemat 17.02.25, 22:39
                      Nie ma prezentu, który będzie doskonale uniwersalny. No może kilka kilogramów jabłek (kolega dostał na mikołajki i w sumie pomysł bardzo mi się spodobał). Ale jedwabna apaszka, dobrej jakości, jak dla mnie, należy do kategorii prezentów uniwersalnych i na tyle atrakcyjnych, że jeżeli obdarowanej się nie spodoba łatwo ją puścić w obieg albo sprzedać. Złoty łańcuszek też, ale tu już w grę w chodzi rozmiar (długość), kolor złota etc. Ja na przykład złotego łańcuszka za nic bym nie chciała dostać i nie miałabym go komu sprezentować. Co do jedwabnych apaszek to nie policzę ile razy kupowaliśmy koleżankom w pracy carre Hermesa z różnych okazji i zawsze był to prezent udany (obdarowana później w nim chodziła, a to chyba przesądza). No i oczywiście zakładam, że nikt nie kupi na prezent czegoś o czym z góry wiadomo, że obdarowanej osobie się nie spodoba (bo np. jest weganką i nie uznaje jedwabiu), więc jakaś preselekcja zawsze jest.
                      • daniela34 Re: taki mam dylemat 17.02.25, 22:58
                        Łańcuszek można podarować (tak, nie zawsze ma się komu) sprzedać, przerobić. Tak samo jak i apaszki. Dlatego one są w podobnym stopniu uniwersalne. Dość. Ale nie absolutnie.
                        • taje Re: taki mam dylemat 17.02.25, 23:07
                          A czy to jest konkurs: apaszka kontra łańcuszek? Moni zaproponowała chustę z jedwabiu i jest to moim zdaniem dobry pomysł, nie gorszy niż niesprawdzona biżuteria (autorka nie była pewna, czy biżuteria z misiem będzie odpowiednia, bo nie zna gustu koleżanki), a śmiem twierdzić, że lepszy. Pytanie było, co my byśmy wolały, no to piszę, że ani biżuteria, ani bon, ale wolałabym dostać coś z jedwabiu, albo choćby ładną porcelanową filiżankę. Nie lubię rzeczy jednorazowych.
                          • daniela34 Re: taki mam dylemat 17.02.25, 23:12
                            Nie. Żaden konkurs. Tylko tak jak minusy ma biżuteria (o czym ty piszesz), ma też jedwabna apaszka (to chyba mogę o nich napisać ja 🤷‍♀️).
                            A w międzyczasie okazało się, że koleżanka autorki nosi kolczyki z Tous, więc to chyba jednak nie jest najgorszy pomysł. No chyba że nosi też jedwabne apaszki 😁 to wtedy autorka będzie mieć dylemat.
                            • mysiulek08 Re: taki mam dylemat 17.02.25, 23:30
                              jak nosi tous, to ma juz problem z glowy, tylko kwestia budzetu pozostaje
                              maja tez np smartwatche, rozowowzloty jest nawet calkiem calkiem
                            • ivaz Re: taki mam dylemat 17.02.25, 23:55
                              nie mam dylematu, bo apaszek no nosi, z reszta kupiłam kartę do Sephory i gruzińskie czerwone, półwytrawne wino, bo wiem że lubi.
                          • maleficent6 Re: taki mam dylemat 17.02.25, 23:27
                            taje napisała:

                            . Pytanie było, co my byśmy w
                            > olały, no to piszę, że ani biżuteria, ani bon, ale wolałabym dostać coś z jedwa
                            > biu, albo choćby ładną porcelanową filiżankę. Nie lubię rzeczy jednorazowych.
                            >

                            taka jedwabna apaszka Hermesa jest absolutnie ponadczasowa i nie znam nikogo, kto by się nie ucieszył


                            Napisałaś więc nie tylko o tym, co Ciebie by ucieszyło a dość autorytarnie stwierdziłaś, co - w domyśle - ucieszyłoby każdą kobietę.
                            No więc nie każdą, bo np. ja apaszką to bym mogła nie wiem...co najwyżej buty przetrzeć. Bo do kurzu się to niespecjalnie nadaje. Ostatecznie wolę bon do drogerii, zawsze z córką wybierzemy jakieś zbędne aczkolwiek przyjemne pierdoły.
                            Nie ma czegoś takiego, jak uniwersalny prezent i jeśli się nie zna osoby obdarowywanej na tyle, by wiedzieć co ona lubi, czymś się interesuje i czego jeszcze nie ma w domu, to kupowanie prezentu niespodzianki jest nie lada wyzwaniem i zazwyczaj kończy się fiaskiem.
                            I nie, to nie działa w ten sposób, że osoba "lubiąca luksus" na pewno doceni apaszkę z jedwabiu 😃
                            • mysiulek08 Re: taki mam dylemat 17.02.25, 23:31
                              jedwabiem swietnie sie kurze sciera 😎 za to buty nie bardzo
                              • maleficent6 Re: taki mam dylemat 17.02.25, 23:37
                                Tak? No widzisz...a mnie to się jakoś niepraktyczne wydaje jednak, tak samo nie lubię żadnej mikrofibry, mokrych chusteczek i co tam jeszcze ludzie mają. Wyłącznie bawełniana ściera 😅
                                Do butów bardzo - sprawdzone. Na mokro.
                                • mysiulek08 Re: taki mam dylemat 17.02.25, 23:46
                                  gdzie jedwab a gdzie mikrofibra ?

                                  no i zalezy od typu jedwabiu, muslin calkiem ok jako scierka, szantung kompletnie nie ale fakt na mokro do skorzanych butow moze byc ok
                                  • maleficent6 Re: taki mam dylemat 18.02.25, 00:01
                                    mysiulek08 napisała:

                                    > gdzie jedwab a gdzie mikrofibra ?
                                    >
                                    To może przeczytaj raz jeszcze.

                                    > no i zalezy od typu jedwabiu, muslin calkiem ok jako scierka, szantung kompletn
                                    > ie nie ale fakt na mokro do skorzanych butow moze byc ok
                                    >

                                    No otóż.
                                    • mysiulek08 Re: taki mam dylemat 18.02.25, 00:07
                                      przeczytalam, dlatego napisalam 🤣

                                      z szantungu mam poszewki na poduszki kanapowe, nie chce sie zniszczyc wiec nie wiem jakby robil za scierke ale muslin i taki typowy satynowy ( znoszone apaszki i szale, z ktorych juz nawet poszewek dla kotow nie da sie zrobic - swietne na futro, koltuny sie nie robia, Kicia.Yoda (*) uwielbiala swoja poszewke) jako scierki glownie do kurzu uzywam i chwale 🙃
                                      • maleficent6 Re: taki mam dylemat 18.02.25, 00:23
                                        No więc ty sobie chwalisz jedwab do kurzu, inni mikrofibrę i mokre chusteczki z Biedronki, kiedyś Pronto było modne, ja natomiast tego nie czuję i wyznaję jedynie bawełnianą scierę - co tu jest do rozumienia? 😀
                                        Dlatego napisałam, że najwyżej do butów ta apaszka - półżartem, bo nikomu na serio nie zalecam i sama też jedwabiem butów na co dzień nie wycieram. 😉
                            • taje Re: taki mam dylemat 18.02.25, 00:37
                              Nie, napisałam, że nie znam nikogo (w domyśle chodzi o kobiety), kto by się nie ucieszył z apaszki Hermesa. No bo nie znam, w moim otoczeniu jest to prezent doskonale uniwersalny 🤷‍♀️
                              • maleficent6 Re: taki mam dylemat 18.02.25, 00:57
                                To fajnie, wymyślanie prezentów masz z głowy 😄
                                W moim otoczeniu z kolei nie daje się prezentów takiej wartości dalekim koleżankom/znajomym (zakładam, że jeśli moja przyjaciółka zacznie nagle marzyć o posiadaniu takowej, to będę o tym wiedziała) i absolutnie nie przyszłoby mi do głowy polecać jako prezent uniwersalny 😉
                  • galaxyhitchhiker Re: taki mam dylemat 17.02.25, 22:45
                    >trudno utrafić w mój gust biżuteryjny, natomiast jedwabne akcesoria są na tyle wszechstronne, że zawsze znajdę dla nich zastosowanie i z przyjemnością przyjmę.

                    No widzisz, a ja nie znajduję dla jedwabnych akcesoriów żadnego zastosowania. No może ewentualnie przerobić na bluzkę czy poszewkę, no ale tego się nie ogarnie apaszką 50x50 smile

          • igge Re: taki mam dylemat 18.02.25, 05:20
            Ja bym ucieszyła się z jedwabiu ale jednak wolałabym SAMA wybrać wzór. Zresztą miśka T też wolałabym sama wybrać bo jednak są takie fuj dla mnie też. Aczkolwiek tam chyba można wymienić na coś innego.
          • memphis90 Re: taki mam dylemat 21.02.25, 10:30
            >nie znam nikogo, kto by się nie ucieszy
            Ja bym się nie ucieszyła, bo jedwab uważam za nieetyczny. Apaszek nie noszę.
        • moni_485 Re: taki mam dylemat 17.02.25, 20:54
          ritual2019 napisał(a):

          > moni_485 napisała:
          >
          > > Szal/chusta z jedwabiu.
          >
          > I to sa wlasnie takie prezenty 'nietrafione, ale ktos probowal'.

          Nietrafione, bo nikt ale to nikt nie nosi chusty z jedwabiu. Producenci produkują od wielu, wielu lat a potem palą.
          • ritual2019 Re: taki mam dylemat 17.02.25, 21:17
            moni_485 napisała:

            >
            > Nietrafione, bo nikt ale to nikt nie nosi chusty z jedwabiu. Producenci produku
            > ją od wielu, wielu lat a potem palą.

            Ja nie twierdze ze nikt w przeciwienstwie do tych ktorzy twierdza ze wszyscy nosza.
          • mysiulek08 Re: taki mam dylemat 17.02.25, 23:04
            i tu sie mylisz i to bardzo, chusty z jedwabiu sprzedaja sie swietnie, glownie w krajach arabskich ale nie tylko

            mam niezla kolekcje apaszek i chust jedwabnych, ostatnio solidnie odnowiona, bez nie wyjde z domu

            ceny jedwabiu, z powodu duzego popytu mocno podskoczyly


            moze i pala a ty topisz kocieta
            • mysiulek08 Re: taki mam dylemat 17.02.25, 23:06
              a co do meritum
              bizu byloby dla mnie kompletnie nie trafionym prezentem, chyba, ze zegarek ale nie z bransoletka, najbardziej bym sie ucieszyla wlasnie z karty podarunkowej w jakiejs kosmetycznej sieciowce
        • moni_485 Re: taki mam dylemat 17.02.25, 21:01
          ritual2019 napisał(a):

          > moni_485 napisała:
          >
          > > Szal/chusta z jedwabiu.
          >
          > I to sa wlasnie takie prezenty 'nietrafione, ale ktos probowal'.


          Tak, najlepsze są karty prezentowe. Tylko wiesz, z taką kartą też możesz nie trafić.
          • ritual2019 Re: taki mam dylemat 17.02.25, 21:16
            Zazwyczaj mozna, bo w sklepie sa nie tylko apaszki.
          • ta_jedna_karen Re: taki mam dylemat 17.02.25, 22:50
            Oczywiście, że karty podarunkowe są lepsze niż SZAL z jedwabiu.
      • ta_jedna_karen Re: taki mam dylemat 17.02.25, 22:49
        Moni wyobrażenie o luksusie, szal z jedwabiu😂
        • taje Re: taki mam dylemat 17.02.25, 23:00
          I owszem, szal z jedwabiu, kaszmir czy dobra porcelana zawsze będą wyznacznikiem luksusu. Można się oczywiście nie wstrzelić w czyjś gust, ale jeśli wie się, ze obdarowany lubi takie rzeczy to zdecydowanie lepszy prezent niż bezosobowy bon do Sephory…
          • ta_jedna_karen Re: taki mam dylemat 17.02.25, 23:23
            Możliwe, ja po prostu nie lubię Moni.
          • memphis90 Re: taki mam dylemat 21.02.25, 10:34
            Jak dla mnie kaszmir i jedwab są symbolem cierpienia zwierząt dla fanaberii człowieka, a nie luksusu. Rozroznienia na „dobra” porcelanę i „niedobrą” porcelanę zupełnie nie czaję, ale jeśli oznacza to, że nie można myć w zmywarce, to również podziękuję, bo mam inną definicję luksusu niż zmywanie ręczne.
            • taje Re: taki mam dylemat 21.02.25, 11:57
              Nie mówimy o etyce, tylko o tym co społeczeństwo rozumie jako luksusowe produkty.

              "Dobra" porcelana to porcelana ładna, dobrej jakości i często odpowiedniej marki. Dla większości ludzi wyznacznikiem luksusu będzie np porcelana Rosenthal (o markach typu Hermes nie wspominając), a nie fajans czy porcelit, mimo, że to praktyczne opcje. Mycie ręczne nie ma nic do tego, a wręcz przeciwnie. Luksusowe są diamenty mimo, że trudno je nazwać etycznym produktem. I tak dalej.

              A produkty pochodzenia naturalnego (wełna, jedwab, kamień, metal, drewno, kamienie szlachetne) będą jeszcze długo uchodzić za bardziej luksusowe niż te man made typu plastik poliester, plastik czy płyta mdf.
        • raphidophora_tetrasperma Re: taki mam dylemat 18.02.25, 00:44
          Bez sensu te rozważania. Nie lepiej dać kwiata, flachę i bombonierkę? Sprawdzone, efektowne i budżetowe. Dlaczego się uparłyście na szale i łańcuchy?
          • marta.graca Re: taki mam dylemat 18.02.25, 07:55
            A może koleżanka jest niepijąca i na diecie? Flachę i czekoladki można dać, jak się wpada na kawę bez okazji, na jubileusz jednak wypadałoby się trochę bardziej postarać.
    • cottonrose Re: taki mam dylemat 17.02.25, 18:06
      Przepraszam, co to jest mis na litere T? I jaki jest tego fenomen? 😳
      • kropkaa Re: taki mam dylemat 17.02.25, 18:10
        Tous.
        Chore ceny jak na taki dziecięcy dizajn.
        • cottonrose Re: taki mam dylemat 17.02.25, 18:13
          A dlaczego to takie modne?
          • kropkaa Re: taki mam dylemat 17.02.25, 18:32
            A tego to nie wiem.
            • cottonrose Re: taki mam dylemat 17.02.25, 18:34
              Ale dzieki za oswiecenie smile
              • kropkaa Re: taki mam dylemat 17.02.25, 18:37
                smile
                Polecam zajrzeć przy okazji do sklepu, naprawdę zadziwiająca jest ta biżuteria vs ceny.
                • cottonrose Re: taki mam dylemat 17.02.25, 18:51
                  Jako "socjolog amator" wink chce zawsze poznawac dlaczego taki fenomen jest fenomenem. Obejrzesmile
        • cottonrose Re: taki mam dylemat 18.02.25, 03:47
          Bylam na stronie, obejrzalam misie. Po namysle jednak wole koniczynke smile. Troche jednak droga wink
          • ritual2019 Re: taki mam dylemat 18.02.25, 07:57
            Dziwi mnie dawanie drogich prezentow kolezankom, nawet bliskim.
    • konsta-is-me Re: taki mam dylemat 17.02.25, 18:55
      Wolałabym bon.
      Do Sephory bardziej.
      Po prostu bardziej mi się przyda dobry krem czy perfumy ( a propos kremów polecam ten czarny Eris).
      O ile nie jest fanką tej biżuterii , to nie będzie dla niej żadna pamiątka ani nic interesującego - ja bym schowała gdzieś w szufladzie i zapomniała

    • drilka Re: taki mam dylemat 17.02.25, 19:05
      Bardzo indywidualna sprawa. Jestem 40+++ i zdecydowanie wolałabym bon do sephory, mimo że ogólnie biżuterię lubię. Moja 2 lata mlodsza koleżanka misie nosi i przypuszczalnie sprawiłabym jej przyjemność czymś z tousa
    • jasnoklarowna Re: taki mam dylemat 17.02.25, 19:06
      Ja ostatnio na kupiłam sąsiadce właśnie z takiej okazji zaproszenie na masaż tajski smile.
      Z tym że znamy się krótko bo się nie tak dawno wprowadzili, (ale są b. fajni, już kilka imprez wspólnych zaliczone). Nie znałam jej preferencji jeszcze a impreza była z tych spontaniczniejszych i w domu.
    • maleficent6 Re: taki mam dylemat 17.02.25, 19:21
      Myślałam o bransoletce lub naszyjniku firmy z misiem na literę T

      Super 👍
      Dołóż jeszcze Kinder niespodziankę.
      • igge Re: taki mam dylemat 18.02.25, 05:25
        wink)
        reklama firmy każe przy misiu poczuć się " BEZTROSKO" jak dziecko
        Kinder dołożyłam partnerowi pod choinkę do prezentu i w środku był kurczę MIŚ nomen omen. polarny
    • imponderabilia20 Re: taki mam dylemat 17.02.25, 19:25
      Może voucher do teatru. Biżuteria - tylko wtedy gdy znalabym ja bardzo dobrze i jej gust.
      • igge Re: taki mam dylemat 18.02.25, 05:26
        Voucher do teatru znajome małżeństwo regularnie dostaje i też miły to prezent.
    • sasha_m Re: taki mam dylemat 17.02.25, 19:55
      Jak słyszę o pamiątkowym prezencie, to mi słabo. Ale to ja. Wolałabym dostać bon prezentowy lub voucher do teatru.
    • kaki11 Re: taki mam dylemat 17.02.25, 20:41
      A karta do sklepu z biżuterią? i wybierze sobie co chce, i to co kupi się nie wypsika ani nie wymazia więc zostanie na długo. Ja bym chyba właśnie tak wolała smile ale jeśli znasz dziewczynę na tyle dobrze, że wiesz co jej się spodoba to i kupno biżu jest fajnym pomysłem smile
    • primula.alpicola Re: taki mam dylemat 17.02.25, 22:04
      Pozwolę sobie podsumować wątek krótkim:
      Co kto lubi.
    • ga-ti Re: taki mam dylemat 17.02.25, 23:03
      Nie, nie, tego z misiem bym nie chciała.
      Jeśli biżuteria to coś niekonwencjonalnego, coś, czego nie nosi połowa kobiet. Fajny wisior, czy kolczyki, z kamieniem (całkowicie nieszlachetny może być), ciekawym wzorem, kolorem, połączeniem.
      No ale to ja. Bon też bym wykorzystała 😄
    • smoczy_plomien Re: taki mam dylemat 17.02.25, 23:47
      Ja dostałam sekator i detektor metali. Byłam bardzo zadowolona, polecam!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka