Dodaj do ulubionych

Czas Cyganów

24.01.14, 21:15
Tak nazywa sie legendarny film Emira Kusturicy, w ktorym (oraz w „Czarny kotka, bialy kocur”) pokazuje nam w najlepszym stylu Federico Felliniego specyfike zycia i kultury cyganow balkanskich. W oryginale "Dom za vešanje", "Дoм зa вешaње"i Crna mačka, beli mačor / Црнa мaчкa, бели мaчoр.

Filmy trzeba oglądac w oryginale. Postacie posluguja się serbskim i romani. Sciezka dzwiękowa jest tak wazna jak obraz. Kiedys zacząłem oglądac Kusturice w niemieckim dubbingu. Efekt byl absurdalny!

Jest tam tresc i fabula filmowa w stylu magicznego realizmu ale najwazniejszy jest emocjonalny i sugestywny wgląd w (prze)zycie i myslenie Cyganow w ich wlasnym srodowisku.

Rola muzyki , tanca, codziennego kombinowania aby przezyc we wrogim otoczeniu. Muzyka odgrywa tak wazna rolę jak gęsi, pistolety i rzeka Dunaj.

Cyganie nie doswiadczyli nigdy wlasnych procesów panstwotworczych, organizacji, hierarchii urzędniczych, renesansu i oswiecenia, obowiazku szkolnego i sluzby wojskowej.

Ich strategia przetrwania sklada sie raczej z przechytrzenia swojego rodzonego brata, zanim on cie oszuka i wydania wlasnej corki na prostytucje, jak nie ma innego wyjscia.



c.d. nastąpi


Obserwuj wątek
    • zeitgeist2010 Re: Czas Cyganów 24.01.14, 21:31
      Wyrastasz w atmosferze szmuglu, czarnego handlu i sutenerstwa. Panstwo i urzędy to wrog, ktory chce zniszczyc twoje zycie, szmugiel, sutenerstwo, swobodę, otwarte przestrzenie, taniec i spiew.

      Panstwo i urzędy są na tyle pozyteczne, na ile mozesz je wydoic.
      Zwariowane zycie Cyganow, absurdalni bohaterzy, zdeformowane sylwetki, groteskowe przezycia fascynują w kinie.

      Po ostatnim kadrze chcialoby sie leciec nad Dunaj i zyc cyganskie zycie!

      W rzeczywistosci jest tak jak w relacji pani Keßler z Duisburga.

      Integracja Romow w Unii bedzie trudna. Ale filmy Kusturicy są energetyczne jak sliwowic!

      Kilka cytatow Emil Kusturica. Czarny kot, bialy kocur.

      „Milcz, kiedy do mnie mowisz”

      „Chcialbys sie ozenic z kims kogo nie kochasz? –
      Nie. –
      Ja tez bym nie chciala –
      No to uciekaj!”

      „Tato, bądz choc raz w zyciu szczery. Powiedz gdzie schowales pieniądze?”

      „o to, po to” – o tym, po tym. Po serbsku.


      -----------------------------------------------------------
      “A man can never have too much red wine, too many books, or too much ammunition” ― Rudyard Kipling
      • mara571 Re: Czas Cyganów 24.01.14, 21:45
        jutro ci odpisze na temat w watku.
        Teraz zapytam o inny film, ktorego tytulu nie pamietamy.
        Chyba z konca lat 70-tych.
        Historia namietnej i nienawisci milosci pieknej Cyganki i Cygana z waznych klanow. To wszystko w cudownych plenerach Bukowiny z cudowna muzyka. Z czasow Franca Jozefa.
        Z tragicznym koncem.
        • mara571 Re: Czas Cyganów 24.01.14, 22:01
          maz znalazl: "Tabor wedruje do nieba".

          www.dailymotion.com/video/xin5f7_tvg-9-gipsyroad-tabor-wedruje-do-nieba-lektor_music
        • zeitgeist2010 Re: Czas Cyganów 24.01.14, 22:04
          Czy film byl po niemiecku i produkcji niemieckej? najbardziej klasycznym z naszego kregu kulturowego byl jugoslowianski "spotkalem nawet szczesliwych cyganow " ale to nie ten.


    • 1blueelvic A mnie Cyganow ... 25.01.14, 03:09
      Wiem wiem, ze powinienem pisac Romow ...

      Mazury, przemieszczejace sie tabory, muzyka, ognisko i ... nad nim kociolek.

      Zapach przygotowywanego obiadu ...


      Cyganie w swojej kuchni preferuja ostre potrawy. Troche z kuchni hinduskiej, balkanskiej no i w rzeczy samej wegierskiej.

      Kury, wieprzowina, dziczyzna i ryby. Cebula, papryka i czosnek wzbogacaly przyrzadzane danie. W zadnym wypadku nie jedzono koniny i miesa z psa ...

      Przechodzacy do lamusa historii to cyganski przysmak jakim jest pieczen z jeza. Pieczono go w ognisku oblepionego glina, a kolce wczesniej eliminowano rozzarzonym zelazem.

      Ej ... duzo by o tym mowic.
      • zeitgeist2010 Re: A mnie Cyganow ... 26.01.14, 10:48
        1blueelvic napisał:

        > Wiem wiem, ze powinienem pisac Romow ...
        > Mazury, przemieszczejace sie tabory, muzyka, ognisko i ... nad nim kociolek.

        > > Zapach przygotowywanego obiadu ...
        > > Cyganie w swojej kuchni preferuja ostre potrawy. Troche z kuchni hinduskiej, balkanskiej no i w rzeczy samej wegierskiej.
        > > Kury, wieprzowina, dziczyzna i ryby. Cebula, papryka i czosnek wzbogacaly przyrzadzane danie. W zadnym wypadku nie jedzono koniny i miesa z psa ...
        Przechodzacy do lamusa historii to cyganski przysmak jakim jest pieczen z jeza. Pieczono go w ognisku oblepionego glina, a kolce wczesniej eliminowano rozzarzonym zelazem.
        Ej ... duzo by o tym mowic.


        Uwazam, ze o Cyganach powinno sie mowic duzo wiecej.

        Juz zaczynam sie pytac, czy to ty pochodzisz z Mazur czy ja sam ... :)

        Tak, tak dokladnie pamietam tabory cyganskie z dziecinstwa. I ostrzezenia rodzicow: „nie chodz tam bo cie porwą”.

        Mamy w jezyku polskim czasownik: ocyganic.

        Nigdy nie wytworzylo to we mnie jakichs uprzedzen. W istocie Cyganie kojarza mi sie z Flamenco i osiedlami w jaskiniach na wzgorzach hiszpanskiej Cordoby.

        Nie jestem tak wtajemniczony w ich kuchnie jak ty. Ale domyslam sie, ze kulinaria to jedna z twoich kompetencji zawodowych.

        Mam znajomego Rome z Serbii (sniada cera i dlugie zmierzwione wlosy jak bohaterowie filmow Kusturicy) – jest jednak tylko skromnym tlumaczem. Jescze nie odwazylem sie poruszyc z nim „drazliwych” tematow. Ale przy najblizszej okazji to uczynie.


        • bywszy1 Re: a ja w zeszlym tygodniu+ 26.01.14, 12:54

          mialem okazje do rozmow na wiele drazliwych tematow:
          zona zaprosila do domu muzulmanina pochodzacego z Iraku.
          Dzialacz i dobry w komputerach.
          Przy okazji popelnilismy gafe-do obiadu byla podana grilowana polska kielbasa.
          Dawno z tak madrymi ludzmi nie rozmawialem.
          Umowilismy sie na dalej.
          Mam nadzieje,ze i zRomami tak bedzie.
          Jest tez wielu "szczesliwych Cyganow"
          Nie tylko w piosence Maryli Rodowicz.
          • zeitgeist2010 „polkagrisar” 26.01.14, 13:30
            bywszy1 napisał:

            > mialem okazje do rozmow na wiele drazliwych tematow:
            > zona zaprosila do domu muzulmanina pochodzacego z Iraku. Dzialacz i dobry w komputerach. Przy okazji popelnilismy gafe-do obiadu byla podana grilowana polska kielbasa.
            > Dawno z tak madrymi ludzmi nie rozmawialem. Umowilismy sie na dalej.


            Gafy kulturowe sa nieuniknione. Kiedys w Turcji wreczylismy gospodarzom kilka typowych prezentow. M.in. bialoczerwone „polkagrisar” – co nie ma nic wspolnego z wieprzami (ani z Polkami! – polka to jest tradycyjny szwedzki taniec) a jest slodyczem. Gris 100 lat temu oznaczal w slangu – slodycze.

            Gdy tlumaczylem po angielsku gospodarzom nazwe, zlapalem sie jak glupia jest sytuacja w towarzystwie muzulmanow.

            Beda wcinac slodycze o nazwie – „taniec wieprzow”.

            Mam nadzieje,ze i zRomami tak bedzie. Jest tez wielu "szczesliwych Cyganow"
            Nie tylko w piosence Maryli Rodowicz.


            Szwecja ma swoja wlasna historie i problematyke z Romami. Pan o tym juz wielokrotnie pisal.

            Cyganie w Szwecji pochodza przewaznie z Finlandii i od razu rzucaja sie w oczy dzięki tradycyjnym strojom kobiet.

            Teraz doszla nowa kategoria z Rumunii. W centrum sztokholmu stoja co 50 metrow i zebrzą. Ale nie dla siebie. Dla szefa klanu. Tak jak to genialnie i zyczliwie przedstawil Kusturica w swoich filmach.




        • 1blueelvic Pochodze z Wielkopolski, ... 26.01.14, 17:07
          a na Mazurach spedzalismy wakacje. Tak bylo przez wiele, wiele lat ...

          Kuchnia, kulinaria oraz winnice to moja pasja, ktora lagodzi obyczaje, jednoczy ludzi i odrywa czlowieka od tej dzisiejszej drapieznej rzeczywistosci. Sadze, ze jestem w tym temacie dobry i to wykorzystuje w zyciu prywatnym. Mam cala mase znajomych, ktorzy tylko czekaja na zaproszenie ...
      • mara571 Re: A mnie Cyganow ... 26.01.14, 13:07
        nie wiem kiedy, ale chyba w latach 50-tych, 60 tych pojawily sie krajowe nakazy stalego osiedlania dla Romow. Najczesciej w jednej okolicy. Tak powstaly getta i romatyke szlag trafil.
        Jednoczesnie nikomu nie przyszlo do glowy, aby specjalna troska otoczyc dzieci: czytaj dopilnowac aby chodzily do szkoly, nauczyly sie zawodow.
        • zeitgeist2010 lęk przed oskarzeniem o dyskriminacje 26.01.14, 14:35
          mara571 napisała:

          > nie wiem kiedy, ale chyba w latach 50-tych, 60 tych pojawily sie krajowe nakazy stalego osiedlania dla Romow. Najczesciej w jednej okolicy. Tak powstaly getta i romatyke szlag trafil.
          > Jednoczesnie nikomu nie przyszlo do glowy, aby specjalna troska otoczyc dzieci:
          > czytaj dopilnowac aby chodzily do szkoly, nauczyly sie zawodow.


          W krajach o najbardziej szczodrej polityce imigracyjnej – czyli Niemczech i szwecji dominuje u decydentow niestety
          a) przymusowa potrzeba uchodzenia za otwartego i tolerancyjnego
          b) paniczny lęk przed oskarzeniem o dyskriminacje

          W zwiazku z tym, egzekwowanie obowiazku szkolnego czy socjalizacji doroslych jest dziurawe, bo odpowiedzialny i ambitny urzędnik moze wyleciec z pracy za dyskryminacje, gdy na powaznie postara sie socjalizowac Romow.

          Dlatego Niemcy stworzą skanseny dla tysiecy Romow kosztem jakosci zycia niemieckich mieszkancow. Doprowadzi to tez prosta droga do uwiecznienia przesadow i wykluczenia Romow.

          Tanszym i skuteczniejszym rozwiazaniem bylaby socjalizacja Romow w ich pierwotnych krajach. Mogliby w nich uczestniczyc zintegrowani Romowie plus przygotowani nauczyciele, mentorzy, tymczasowo bezrobotni akademicy, biznesmeni i rzemieslnicy.

          Nie wiem jak jest teraz ale dawniej roilo sie w Niemczech od bezrobotnych Sozialpädagogen – Özdemir przykladowo jest Sozialpädagoge. Niech idzie i socjalizuje Romow w Rumunii a nie plecie bzdury u Ilner.



    • de_oakville "Spiel Zigan, spiel" 26.01.14, 14:04
      "Graj Cyganie graj,
      I ci, ktorzy toba gardza
      i ktorzy cie wysmiewali w ciagu dnia,
      Dzis wieczorem (czy w nocy)
      Sa w twej mocy

      Graj Cyganie graj,
      Za twoje melodie
      wybaczono Ci, ze
      nie jestes tacy jak oni

      Graj Cyganie graj,
      Bo tak sklonic do tanca
      i doprowadzic do placzu
      Nie potrafia zadne inne dzwieki"

      Znam te slowa na pamiec po niemiecku z piosenki Udo Jürgensa, mojego "idola" z mlodych lat.

      Wszystkie slowa:

      www.golyr.de/udo-juergens/songtext-spiel-zigan-spiel-197043.html
      I cala piosenka w jego wykonaniu z roku 1973.

      www.youtube.com/watch?v=uEd03-O68t0
      ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

      "Spiel, Zigan, spiel,
      und sie, die dich verachten
      und am Tag verlachten
      sind heut' Nacht in deiner Macht.

      Spiel, Zigan, spiel,
      für deine Melodien
      hat man dir verziehen,
      daß du nicht so bist, wie sie.

      Spiel, Zigan, spiel,
      denn so zum Tanzen zwingen
      und zum Weinen bringen,
      kann ein andrer Klang sie nie."
      • zeitgeist2010 Czaj piją mnisi, solą słodzą, 26.01.14, 15:08
        de_oakville napisał:

        > "Graj Cyganie graj,
        > I ci, ktorzy toba gardza
        > i ktorzy cie wysmiewali w ciagu dnia,
        > Dzis wieczorem (czy w nocy)
        > Sa w twej mocy


        Romantyka cyganska przesiąka kulture zachodnią i jest najlepszym dowodem na to, ze naszą uniwersalną ojczyzną jest sztuka, muzyka i literatura.

        Ewa Demarczyk spiewa „Cyganke”

        W tekscie az roi sie od kulturowych zapozyczen. Obok cyganskich motywow wedrowki, zaprzegu i zagadkowej kobiety mamy chinski czaj i turecki majdan.

        Slowa napisal Rojsanin pochodzenia zydowskiego -
        Osip Mandelsztam.

        Cyganka

        Czaj piją mnisi, solą słodzą,
        a z nimi droczy się Cyganka.
        Siedzi Cyganka na pościeli,
        raz w raz zalotnie okiem strzeli,
        mizerne prośby mieląc w ustach.
        Siedziała z nimi do zarania,
        prosząc: "Podaruj, złoty panie,
        choć szal, choć byle co, choć chustę..."
        Co przeminęło, to nie wraca;
        dębowy stół i nóż na tacy,
        A w zamian chleba - jeż brzuchaty...
        Nie mogli śpiewać mimo chęci
        a więc przez okno, w kabłąk zgięci,
        na dwór cisnęli się garbaty.
        Minęło pół godziny. Czarne
        garncami odmierzane ziarno
        z wilgotnym chrzęstem żują konie.
        Skrzypią wrzeciądze o świtaniu,
        turkocze zaprzęg na majdanie
        i pierwsze ciepło czują dłonie.
        Zgrzebne ciemności rzedną ranem;
        To cienkusz kredą zabielany
        szynkuje za darmochę nuda,
        a poprzez półprzejrzystą szmatkę
        Sączy się z okna dnia serwatka
        I miga w locie wrona chuda. ..
        Czaj piją mnisi, solą słodzą
        ...................
        choć szal, choć byle co, choć chustę...

        Muzyka: Andrzej Zarycki
        Autor tekstu: Osip Mandelsztam; tłum. Jerzy Pomianowski

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka