polski_francuz
26.01.14, 09:38
Francuska opinia publiczna ma swoj codzienny cyrk z klownem na skuterze w roli glownej i sie malo czym innym interesuje.
Ale chyba zczyna docierac do nich o co idzie na Ukrainie. Serge July byly redaktor naczelny Libération i felietonista radia RTL wyjasnil wreszcie pijacym poranna kawe Francuzom o co idzie.
Idzie o Europe i idzie o wolnosc. O to walcza Ukraincy, chca wolnosci i chca zyc z innymi wolnymi ludzmi.
Nie sadze, zeby Francuzi sie tym przejeli, Ukraina jest zbyt daleko i jej wybor i jej protest nie dotyczy Francji. Ale padlo jedno z trzech slow, ktore Francje trzyma razem: liberté.
A z tym slowem zaczyna sie zrozumienia tego co sie na Ukrainie dzieje...
PF