borrka
31.01.14, 12:43
Raportuje ze swiatowej stolicy rusofobii.
Siedze na lotnisku i mysle, ze nie ma drugiego narodu, ktory tak do bolu racjonalnie i na spokojnie nie cierpi Ruskich.
Trudno o sasiada, ktory za Matuszkaneros przepada, ale tu dlugo musze sie tlumaczyc z mojego native speakerskiego braku akcent.
To dziwne uczucie dla mnie, ewidentnego rusofila.