de_oakville
10.02.14, 13:43
Na mnie ponizsze (po kolei, chronologicznie):
1) PKiN - wprawial mnie w zachwyt niemal od czasow niemowlaka. Jezdzilem z rodzicami czesto pociagiem do W-wy i ten "kolos" robil na mnie ogromne wrazenie juz z daleka (widoczny byl z pociagu za Wawrem, a przed Goclawkiem), a takze z bliska. Zachwycajacy z kazdej strony - "Sala Kongresowa", "Muzeum Techniki", "Palac Mlodziezy" i glowne wejscie od strony Placu Defilad.
2) Alexanderplatz w Berlinie Wschodnim. Gierek otworzyl granice z NRD. Wyjechalem na powierzchnie z przystanku U-Bahnu "Alexanderplatz" (jechalem z dworca "Lichtenberg") i oniemialem z wrazenia. Wielka wieza telewizyjna (Fernsehturm) wyzsza od PKiN!!! Nowoczesny szklany hotel "Stadt Berlin" majacy 40 pieter, wiecej niz PKiN i wyzszy od czegokolwiek w W-wie z wyjatkiem PKiN. W stolicy Polski nie bylo jeszcze hotelu "Forum", wiezowca Intraco i innych budynkow wyzszych od tzw. "Sciany Wschodniej" (moze dom studencki Riviera?). Dopiero wkrotce miala ruszyc ich budowa. Alexanderplatz to byla "perla nowoczesnosci" na skale calego "obozu socjalistycznego". A i bloki mieszkalne przy biegnacej od placu na wschod szerokiej alei "Karl-Marx-Allee", wylozone bialymi kafelkami wygladaly niezwykle przyjemnie i imponujaco w porownaniu z owczesna polska "szarzyzna". I chociaz byla to "wyspa" rowniez i tam, to jednak robila niesamowite wrazenie. O wiele wieksze niz po latach nowo odbudowany Potsdamer Platz (pewnie ze wzgledu na zobaczenie wielu innych "cudow" w miedzyczasie).
3) Zespol osrodkow nad Morzem Czarnym w Rumunii - tzw. "Mangalia Nord". Ciagnace sie kilometrami i graniczace ze soba osrodki o "kosmicznych" nazwach": Venus, Saturn, Jupiter, Aurora itp. oraz hotelach o odpowiadajacej tym nazwom nowoczesnej "kosmicznej" architekturze i luksusie. Na skale marzen "kalifa z Bagdadu" lub innego "spadkobiercy Nerona" jak Ceausescu, mowiacego jezykiem rumunskim wywodzacym sie bezposrednio z laciny - jezyka starozytnych Rzymian.
4) Paryska dzielnica "La Defense". Czasy Gierka w Polsce i Giscarda d'Esting we Francji. Najpierw stacja nowego "metra expresowego" (RER) "Etoile - Charles de Gaulle" pod lukiem triumfalnym, polozona glebiej od metra "przedwojennego". Juz tam "pachnialo" wtedy 21-szym wiekiem. Jeden przystanek w kierunku zachodnim do nastepnego przystanku
"La Defense" z predkoscia jak na "czarodziejskim dywanie". Biegnace ponad ta linia, plycej pod ziemia, stare metro ma na tej trasie az 5 przystankow, ale czas jazdy (nie liczac postojow na nich) pewnie z 10 razy dluzszy. Wyjazd na powierzchnie w "La Defense" wprawil mnie w zachwyt jeszcze wiekszy niz Alexanderplatz cztery lata wczesniej. Szczyt nowoczesnosci i wysokosci (wtedy). Po latach po raz drugi wysokosc juz nie zrobila na mnie takiego wrazenia jak za 1-szym razem (po Nowym Jorku, nawet po Toronto), ale nowoczesna uroda tej dzielnicy - tak. Z jednej strony wielki luk triumfalny "Grande Arche de la Defense", z drugiej widoczny bardzo daleko "stary" napoleonski Luk Triumfalny na placu "Etoile Charles de Gaulle". Dodam jeszcze, ze wspaniale wrazenie zrobil na mnie oczywiscie widok Wiezy Eiffla na Polu Marsowym z placu Trocadero. Pewnie najwspanialszy widok miejski naszych dziadkow (wieza istnieje od roku 1899).
5) Manhattan, a glownie dawne, nieistniejace juz dzis "blizniaki" "World Trade Center". Szczegolnie ogladane od strony wody ze statku plynacego na wyspe ze Statua Wolnosci. Przede wszystkim przytlaczajacy ogrom tych budowli - symbolu amerykanskiej potegi.
Chcialbym jeszcze zobaczyc:
Dubai
Szanghai
Hong-Kong (bylem tylko na lotnisku, przesiadka)
Tokio (bylem tylko na lotnisku, przesiadka)
Madryt
Barcelona
Sztokholm
Sankt Petersburg
Sydney
Melbourne
Chicago (do tej pory kilka przesiadek na lotnisku)