igor.z-uk
08.04.14, 11:05
jak okazuje sie,Ukraina nie ma granicy panstwowej,ktora jest uznana przez prawo miedynarodowe.Po rozpadzie ZSRR Ukraina zapomniala przeprowadzic i zarejestrowac w ONZ demarkacje swoich granic,o czym i przypamnial na dniach Ban Ki-moon Sekretarz generalny ONZ. na podstawie tego mozno stwierdzic,ze granicy Ukrainy nadal pozostaja sie granicami administracyjnymi wewnatrz ZSRR,ewntualnie WNP,ale dla ONZ oni nie istnieja,a co za tym idzie,nie ma zadnej podstawy prawnej,zeby mowic z trybuny ONZ o zlamaniu zasady nienaruszalnosci granic. O tym,ze Ukraina nie ma granic,uznaych przez miedzynarodowa spolecznosc,mowilo sie i przy okazji przygotowania umowy stowarzyszeniowej z EU i w 2012 roku Ukraina rozpoczela pracy po demarkacji swoich granic,ale ich porzucila i tym bardziej prawnie ich nie zarejestrowala w instytucjach miedzynarodowych.
Generalnie wyglada tak,ze dla miedzynarodowej spolecznosci granica Ukrainy nie istnieje i dla tego nikt nie moze mowic o tym,ze Rosja zajela jakis kawalek Ukrainy.
p.s. Ukraina za 23 lataa niepodleglosci nie przeprowadzila demarkacji granic z zadnym ze swoich sasiedzie po bylemu ZSRR.Granice z Polska,Slowakia,Wegrami i Rumunia dostala w spadku,ale nie ma granicy z Bialorusia,Moldowa ,Naddniestrza i Rosja .Ukraina nigdy nie przystapi do EU czy NATO,bo zgodnie ze statutem tych organizacje ich czlonkami moga stac tylko te Panstwa,ktore maja uregulowane sprawy z granicami.