1igor_uk
29.04.14, 20:32
Dzis trzy chinskich okreta weszli w akwen wysp Senkaku ,ktore Japonia uwaza za swoje .
W sumie nic takiego,ale to nastapilo zaledwie dwa dni po tym,jak Obama zapewnil Tokio ,"ze Stany sa gotowe wesprzec Japonie w sporach terytorialnych z Chinami wszelkimi metodami,wlaczajac i bezposrednie militarne zaangazowanie."
Oczywiscie japonskie pograniczniki zadaja,zeby Chinczycy opuscili ich wody terytorialne,ale sam Obama nawet nie pisknal.
Tak demonstracyjny krok Chinczykow oznacza tylko jedno - Stany juz nie sa pepkiem Swiatu i Swiat jednobiegunowy ostatecznie zdechl .
p.s. Dzis MSZ Chin po raz kolejny w dosc ostrej formie potepil sankcje,ktore Stany z przydupasami nalozyli na Rosje.