kzet69
06.05.14, 14:19
"Na stronie Rady ds. Społeczeństwa Obywatelskiego i Praw Człowieka przy prezydencie Rosji pojawił się na chwilę raport, w którym przedstawiono zupełnie inne niż oficjalne wyniki referendum na Krymie - informuje "Forbes".
Zgodnie z raportem frekwencja zamiast 83 proc. wyniosła 30 proc., a za niepodległością głosowało 50 proc., a nie 97 proc. osób, które poszły do urn. Tym samym odłączenie od Ukrainy poparło w referendum zaledwie 15 proc. uprawnionych do głosowania mieszkańców Krymu.
Raport zaraz zniknął ze strony Rady i nikt nie odniósł się do jego prawdziwości, ale, jak podkreśla Paul Roderick Gregory z "Forbesa", członkini Rady Swietłana Gannuszkina, występując w telewizji Kanał 24, podkreśliła, że referendum na Krymie "zdyskredytowało Rosję bardziej, niż mógłby marzyć dowolny zagraniczny agent"."
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114912,15906773,Wtorek_na_Ukrainie__Trwaja_walki_o_Slowiansk__Separatysci.html?wall=1&lokale=czestochowa#BoxSlotII3img#BoxWiadTxt