1.igor-uk
31.07.14, 23:51
To pierwsze,co przyszlo mnie do glowy,jak przeczytalem ten tekst:
www.tennessean.com/story/opinion/readers/2014/07/30/us-choices-leave-us-weak-compared-russia/13324421/
"Czy ktos pamjeta te piekne dni,kiedy nasi Prezydenci mogli nie ukrywajac sie smiac sie z Putina? Tak bylo w latach 2001-2008 (przy George W. Bush) i 2009-2013 ( czyli juz za Obame).
Vice President Dick Cheney dostawal orgazmu,obrazajac Putina przy byle okazji.
Stany roztrwonili swoja militarna moc,bawiac sie to w jedna bardzo dluga wojne "obronna",to w druga -zbedna,i oni wprawie doprowadzili nas do bankructwa.Do tego trzeba dodac,ze my Amerykanie,stracili pozycje lidera w kosmosie i teraz,zeby dostarczyc swoich astronautow na ISS,my sa zalezne od "ruskich".W ten czas jak my robili to wszystko,zapominajac technologie kosmiczne,Rosjanie czekali na swoj czas.
My tymczasowo wylaczyli Rosje z G-8,i Rosja anulowala nam dostep do jej obiektow kosmicznych
Do tego nasz arsenal nuklearny znajduje sie w rekach pijanych amerykanskich wojskowych i bardzo slabiutkiego Prezydenta
Wynikiem tego okazal sie caly zestaw przerazajacych okolicznosci z grasujacym po Ukrainie rosyjskim niedzwiedziem w dodatku.Niestety,nie wiele mozemy z tym cod zrobic.Rosjanie kreca nami,jak chca."
Ciekawo,czy rzeczywiscie w Stanach panuja takie nastroje?
Felus,malkontent,do was,przede wszystkim kieruje to pytanie.
******************
Zapraszam wszystkich,komu Rosja lezy na sercu,jak rowniez tych,kto od samego tego slowa dostaje drgawek,na forum "Rosja i swiat" forum.gazeta.pl/forum/f,154812,Rosja_i_swiat_.html