eva1.5
27.10.14, 18:58
No po raz piewszy jest oficjalnie i publicznie:
holenderski prokurator przyznaje w rozmowie ze "Spieglem", że śledztwo w sprawie zestrzelenia MH17 odbywa się już tylko dwutorowo:
1. tor - to badanie, czy separatyści zestrzelili MH17 Bukiem
2. tor - to badanie, czy samoloty armii ukraińskiej tego dokonały.
Bęc. No i jest oficjalnie, że władze junty są podejrzanym w śledztwie.
Prokurator niby twierdzi, że wersja z Bukiem jest bardziej chyba prawdopodobna, ale jak widać najwyraźniej pod naporem faktów wzięto się za śledztwo w sprawie winy Kijowa.
My i tak dowiadujemy się tyle co nic, strzępy infornacji do nas docierają, można więc sobie tylko wyobraźnić, jak silne są dotychczasowe domniemania i poszlaki , skoro prokuratura jest zmuszona badać inną wersję niż ta medialna.
Z wypowiedzi prokuratora przebija jakiś strach przed tym, że Rosjanie mogą mieć niezbite dowody o winie Ukrainy i cały budynek kłamstw zawali się jak domek z kart.
Na pytanie dziennikarza, jak można prowadzić śledztwo przeciw władzom ukraińskim z udziałem władz ukraińskich w śledztwie, prokurator przyznaje, że to oczywiście problem. No ale bez nich nie ma jak prowadzić śledztwa. Tak twierdzi:-).
www.spiegel.de/panorama/justiz/mh17-ermittler-westerbeke-ueber-den-absturz-in-der-ukraine-a-999193.html