vladexpat 07.11.14, 12:10 W krymskich kawiarniach kawę americano oferuje się teraz jako russiano. O tym, czy zastosowano jakieś specyficznie rosyjskie dodatki do kawy, media nie informują. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
j-k ja bym sie nie martwil, Vladek.... 07.11.14, 12:46 kawa "americano" smakuje jak i amerykanskie pivo. - to ostatnie szczyny :) moze zaczna pisc espresso ? Odpowiedz Link Zgłoś
vladexpat Re: ja bym sie nie martwil, Vladek.... 07.11.14, 13:01 j-k napisał: > kawa "americano" smakuje jak i amerykanskie pivo. - to ostatnie szczyny :) > > moze zaczna pisc espresso ? Grzeszysz. W europejskim wykonaniu americano (russiano ;-) to porządne espesso ale rozwodnione do objętości normalnej filiżanki. Od takiej kawy zwykle zaczynam dzień. Brunatna ciecz z podgrzewanego szklanego dzbanka, którą piją w Ameryce to zupełnie co innego. Odpowiedz Link Zgłoś
humbak Re: ja bym sie nie martwil, Vladek.... 07.11.14, 14:26 Czyli że szczyny. Po cholerę robić esencjonalną kawę i rozcieńczać ją wrzątkiem? Jak tak ajest za mocna, można parzyć przelewami i uzyskiwać odmienne efekty smakowe... oczywiście do tego potrzebne jest nieco inne ziarno. Odpowiedz Link Zgłoś
vladexpat Re: ja bym sie nie martwil, Vladek.... 07.11.14, 14:34 humbak napisał: > Czyli że szczyny. Po cholerę robić esencjonalną kawę i rozcieńczać ją wrzątkiem > ? Jak tak ajest za mocna, można parzyć przelewami i uzyskiwać odmienne efekty s > makowe... oczywiście do tego potrzebne jest nieco inne ziarno. A ja lubię smak i aromat swieżomielonej kawy ale włoski naparstek zamiast kubka to dla mnie za mało płynu. Bez ekspresu ciśnieniowego takiego aromatu nie da rady uzyskać. Odpowiedz Link Zgłoś
humbak Re: ja bym sie nie martwil, Vladek.... 07.11.14, 14:40 Nie da się ukryć, że nie jest to ekwiwalent. Sam rąbię przede wszystkim doppio. Nie oznacza to jednak że różnych dripów i aeropressów nie można polubić. Odpowiedz Link Zgłoś
misterrob Stezenie naparu jest sprawa indywidualna. 07.11.14, 14:53 Indywidualna i zalezna od szeregu innych czynnikow: pory dnia, stanu zdrowia, posiadanego czasu, etc. Bezspornym faktem jest tylko jedno - jakosc naparu ma byc perfekcyjna, ale to juz temat na inna okazje. Odpowiedz Link Zgłoś
humbak Re: Stezenie naparu jest sprawa indywidualna. 07.11.14, 14:55 I raczej na Caffe Prego, a nie gazeta.pl;) Odpowiedz Link Zgłoś
misterrob Re: Stezenie naparu jest sprawa indywidualna. 07.11.14, 14:58 O kawie, to tak tylko przy okazji pisania o rosyjskiej mentalnosci, bo o niej to watek traktuje. Odpowiedz Link Zgłoś
misterrob Re: ja bym sie nie martwil, Vladek.... 07.11.14, 14:47 No i to jest to. Odpowiedz Link Zgłoś
misterrob Re: ja bym sie nie martwil, Vladek.... 07.11.14, 14:45 Brunatna ciecz z podgrzewanego szklanego dzbanka, którą piją w Ameryce to zupełnie co innego. Przyznaj sie Vlad: nigdy nie byles w Stanach i nie piles tam "americano". Odpowiedz Link Zgłoś
vladexpat Re: ja bym sie nie martwil, Vladek.... 07.11.14, 15:04 misterrob napisał: > Brunatna ciecz z podgrzewanego szklanego dzbanka, którą piją w Ameryce to zu > pełnie co innego. > > Przyznaj sie Vlad: nigdy nie byles w Stanach i nie piles tam "americano". W Stanach byłem kilkanaście raz, lat temu i piłem kawę z dzbanka. Ale słyszałem, że podobno Starbucks zrobił tam w ciągu ostatnich lat spora kawową rewolucję. Odpowiedz Link Zgłoś
misterrob Re: ja bym sie nie martwil, Vladek.... 07.11.14, 15:20 Zgadza sie, Starbuks parzy swietna kawe. Przy okazji dodam tylko, ze istnieje sporo pomniejszych kafejek i barow, ktore serwuja rowniez doskonaly napar. "Szklany dzbanek" to juz symbol (ktory nie dotyczy americano), ktory niestety jeszcze mozna spotkac. Dla informacji dodam jeszcze jedno: kawa w "szklanym dzbanku" ma zywot 15-20 minut max. i czas powinien byc wyraznie na dzbanuszku napisany. Milego kawowania. Odpowiedz Link Zgłoś
humbak Re: ja bym sie nie martwil, Vladek.... 07.11.14, 15:33 Może w USA. W odwiedzonych przeze mnie lokalach SB w europie kawa była co najwyżej przyzwoita (co i tak przebija wszystkie inne międzynarodowe sieciówki). W większości dużych polskich miast można znaleźć małe lokale serwujące zdecydowanie lepszy produkt. Odpowiedz Link Zgłoś
misterrob Re: ja bym sie nie martwil, Vladek.... 07.11.14, 16:11 Nasze odczucia zaleza od naszach zmyslow i ztym chyba sie zgodzisz. Co wiec pozostaje? Ano to, co najwazniejsze: ekspres do parzenia ze wszystkimi parametrami (firma a firma), gatunek kawy, woda, czas palenia ziaren, czas zmielenia i co najwazniejsze, to umiejetnosci obslugujacego ekspres, ktory "doskonale" komponuje czas przeplywu wrzatku z ilosci przeplywajacej wody. Male lokale patrza "na koszty" i czesto sprzedaja kawe, ktora palona byla kilka miesiecy temu, a mielona pare dni wczesniej. Ich ekspresy pozostawiaja rowniez wiele do zyczenia, a wszystko to razem wziete do kupy wplywa na jakosc naszej zamowionej kawy. Odpowiedz Link Zgłoś
humbak Re: ja bym sie nie martwil, Vladek.... 07.11.14, 22:55 > Nasze odczucia zaleza od naszach zmyslow i ztym chyba sie zgodzisz. Co wiec po > zostaje? Ależ oczywiście. A Shazza tworzyła muzykę lepszą niż Mozart;) > Male lokale patrza "na koszty" i czesto sprzedaja kawe, ktora palona byla kilka > miesiecy temu, a mielona pare dni wczesniej. Ich ekspresy pozostawiaja rownie > z wiele do zyczenia, a wszystko to razem wziete do kupy wplywa na jakosc naszej > zamowionej kawy. Małe lokale mogą sobie pozwolić na dostawy od małych palarni, które wprawdzie nie mogą się pochwalić powtarzalnością dużych, ale za to mogą pobić je jakością (kawa z mniejszych, jakościowych plantacji, więcej uwagi poświęcanej wypałowi, autorski charakter wypału, nie oglądanie się na masowego odbiorcę etc). Z ekspresami też się nie zgodzę. Zwłaszca na zachodzie, ale i czasem u nas małe kawiarnie mają fenomenalny sprzęt. Poza tym młynek jest ważniejszy;) Odpowiedz Link Zgłoś
humbak Re: ja bym sie nie martwil, Vladek.... 07.11.14, 22:58 Żeby nie pozostać gołosłownym: Filtry, Relaks, Kofeina, Kafo, Coffee Cargo, Karma, Pasjo, Lot Kury, Sztuczki. Te mam sprawdzone. Znajdzie się tego pewnie sporo więcej. Odpowiedz Link Zgłoś
misterrob Ze wzgledu na niebianska aparycje malej czarnej. 08.11.14, 01:44 Kawa zasluguje na wyjatkowy szacunek i ze wzgledu na to nie bede sie dluzej o nic spieral. Masz racje, a ja rowniez swoje wiem. Handel kawa, a scislej mowiac jej mieszankami jest zajeciem bardzo nobilitowanym i wymagajacym ogromnych nakladow. Wizytowanie plantacji, wybor ziarna wysokiej jakosci o pozadanym charakterze, sporzadzenie wlasciwej mieszanki, to filozofia pozwalajaca z kazdego ziarenka "wycisnac" maksymalny potencjal. Tym zajmuja sie wyspecjalizowani dealerzy ku naszej szczerej satysfakcji. Chwala im za to. Wlasne doswiadczenia i doznania sa spraw najwazniejsza i niech tak pozostanie. Odpowiedz Link Zgłoś
vladexpat A mała czarna... 08.11.14, 02:12 A mała czarna, wylansowana niemal 100 lat temu przez Coco Chanel nigdy nie wyjdzie z mody ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
misterrob Re: A mała czarna... 08.11.14, 03:07 Vlad, jezeli los rzuci Ciebie kiedys do NYC, to koniecznie wstapic musisz do Zabar"sa przy skrzyzowaniu Broadwayu z 80 W ulica. Slynny zydowski sklep, ktory jest wpisany na liste atrakcji. Zamow sobie z samego rana Americano oraz bagels z sezamem + maslo. New York wyda sie wowczas Tobie jeszcze piekniejszy. Jezeli w poblizu spostrzezesz sklep ze starociami, to wstap tam koniecznie. Bedziesz mial niespodzianke. Odpowiedz Link Zgłoś
humbak Re: Ze wzgledu na niebianska aparycje malej czarn 08.11.14, 17:43 Nie jest to na taki spór miejsce, więc też nie zamierzam przeciągać go na siłę. Dodam tylko że produkt wielkoskalowy zawsze ma swoje ułomności. Potrzeba skali i powtarzalności. Czy jest to kawa, wino, whisky... inny trunek, produkt spożywczy. Każdy będzie opowiadał o swej filozofii, a jedyna prawda jaka ma znaczenie, znajduje się na dnie filiżanki;) Odpowiedz Link Zgłoś
misterrob Wino i winiarnia jest swietnym przykladem. 08.11.14, 19:14 ... a jedyna prawda jaka ma znaczenie, znajduje się na dnie filiżanki;) A wiec: niech uznane kafejki z wielkomiejskich ulic i uliczek oraz te z Polski powiatowej parza kawe ku zadowoleniu wybrednych koneserow, wiecznych malkontntow i tych, co potyczki z kawa rozpoczynaja. Bo dobra kawa niczym dobre wino ma swoj niepowtarzalny charakter. Odpowiedz Link Zgłoś
humbak Re: Wieści z Krymu ;-) 07.11.14, 12:51 Ja na miejscu Hamerykańców bym się cieszył. Że toto coś nazywane jest od nich to raczej powód do wstdu niż chwały. Starałbym się raczej na ich miejscu skolonizować ristretto. Odpowiedz Link Zgłoś
j-k no fact... 07.11.14, 13:10 ze dawno jusz nie pilem kawy w Rassiji... Jezeli jednak obecnie "americano" - jest americano tylko z nazwy, a faktycznie: to "espresso light" - to zmiana nazwy nie ma sie co nervic :) Odpowiedz Link Zgłoś
romek1612 Wieści z Krymu? Wizy do UE dla Krymian 07.11.14, 13:40 forum.gazeta.pl/forum/w,50,155404309,155417659,UE_zdradza_Ukruine.html vladexpat napisał: > W krymskich kawiarniach kawę ame > ricano oferuje się teraz jako russiano. O tym, czy zastosowano jakieś spe > cyficznie rosyjskie dodatki do kawy, media nie informują. Specyficznie amerikanski dodatki do kawy to woda, bez nich Krym sie poradzi. Odpowiedz Link Zgłoś
wtopek dostają 07.11.14, 13:58 jako mieszkańcy Magadanu :))) www.wykop.pl/link/1923768/mieszkancy-krymu-dostali-paszporty-zameldowano-ich-w-azji/ Odpowiedz Link Zgłoś
romek1612 Zalosna falszywka dla madrych inaczej 07.11.14, 14:24 wtopek napisał: > jako mieszkańcy Magadanu :))) > www.wykop.pl/link/1923768/mieszkancy-krymu-dostali-paszporty-zameldowano-ich-w-azji/ Wiecznie spozniony:-) W Magadanie nie istnieje adres, ktory jest wskazany w "zameldowaniu" - ulica Burowaja d.13. Poszukaj sobie na Google maps, nawet wtopki to musa potrafic. Akademik z ta nazwa, nazwiskiem szefa i pieczatka znajduje sie w Moskwie. Tepy Chochly nie potrafia nawet falszywek zrobic. Nad tym wszyscy juz sie odsmiali jeszcze w marzcu: 14:59 27/03/2014 www.aif.ru/society/safety/1133323 Odpowiedz Link Zgłoś
europitek Re: Zalosna falszywka dla madrych inaczej 08.11.14, 01:38 A te z Krasnodaru to też fałszywki? Odpowiedz Link Zgłoś
tinley Re: Wieści z Krymu ;-) 07.11.14, 14:18 Nie wiem jak w ogóle można pić kawę. Gorzkie to i ciśnienie podnosi. Równie dobre mżna by pić soczek z odrobiną kokainki. Dobrze by to brzmiało? Nie wiem czemu ale smakosz kawy zawsze kojarzy mi się z jakimś mało krytycznym w stosunku do siebie indywiduum. A jak ktoś juz musi kawę na rozpęd dnia to fogle jakis podejrzany dla mnie :-) Równie dobrze mógłby trzepnąć browara. herbatka to co innego. Napar wymyślony chyba przez chińczyków wiec musi być dobry :-) a to czarne zioło.... błueh... Przez takich kawoszy to jak byłem małym dzieckiem to wylał się na mnie wrzątek i może dlatego tak mam Odpowiedz Link Zgłoś
j-k bajdurzenie na antenie. 07.11.14, 14:32 tinley napisał: Przez takich kawoszy to jak byłem małym dzieckie > m to wylał się na mnie wrzątek i może dlatego tak mam najprawdopodobniej. gdyz to podobne substancje pobudzajace, a kofeina jest siostra teiny. Odpowiedz Link Zgłoś
misterrob Ten wylany wrzatek wlasciwie wszystko tlumaczy. 07.11.14, 14:33 Miales pecha. Odpowiedz Link Zgłoś
br0f Re: Wieści z Krymu ;-) 07.11.14, 14:29 jakie vladek to ma znaczenie gdy w mazurskim bezrobocie bez zmnian i coraz wiecej wyjezdza z prznajswietrzej na stale. przenajswietrza sie wyludni i wreszcze przestanie istniec. bez bombania i rozlewu krwi tylko komercyjnie. walke z demografia przenajswietrza pregrywa. rozumie dlaczego to ciagle brandzlowanie sie rosja Odpowiedz Link Zgłoś
vladexpat Re: Wieści z Krymu ;-) 07.11.14, 14:39 br0f napisał(a): > rozumie dlaczego to ciagle brandzlowanie sie rosja Bo to jest forum świat a sprawy polskie porusza się na forum kraj. Tam możesz śmiało branzlować się wizjami wilków hulających po ulicach opustoszałych polskich miast. Odpowiedź była użyteczna? Odpowiedz Link Zgłoś
br0f Re: Wieści z Krymu ;-) 07.11.14, 14:48 jest mi to zupelnie obojetne bo tam nie mieszkam zyje swoimi problemami . dla chamow trace sympatie ob ich ograniczenie nie pozwala im zrozumiec rzaczywistosci a moze nie chca. polski vladek nie ma p[omimo ze istnieje obszar na ktorym chamy porozumiewaja sie polskim. nawet jezyk wam zmieniaja nawet tego nie zauwazasz. Odpowiedz Link Zgłoś
j-k smecisz, as usual... 07.11.14, 14:51 anty-globalistycznie - tylko ze Vladek o zupie, a Ty o d..pie. moze by cos tak na temat ? Odpowiedz Link Zgłoś
br0f Re: smecisz, as usual... 07.11.14, 17:18 janusz nic nie zmienilo sie w technicr=e dymania chama od zarania cywilizacly tyle tylko ze z rozwojem nowych technik bicia piany z mozgu idzie to dzis duzo sprawniej. nie propaguje tu ubuztwa mozna robic kase zdfajac sobie jednoczesnie jak dyma sie chamow. coz pisac o krymie przeciez jest ruski i taki zostanie. nikt go odbierac nie bedzie probowal bo ruscy otworza silosy. ja , janusz ,tylko przypomionam ze koszula blizsza cialu wiec po co zawracac sobie glowe problemami wydumanymi. dla przykladu wszscy opetani na tym forum brandzluja sie spadkiem rubla i ceny ropy. zapominaja idioci ze produkcja ropy w stanach kosztuje srednio okolo $75 i ze sektor paliw naturalnych usa zwiekszyl zatrutnienie dzieki ropie i gazowi ok. 25% jak ropa spadnie ponizej 75 to sporo ludzi straci prace dollar silny powoduje popyt na towary zagraniczne mercedesy zamiast cadilakow ale im wiecej bezrobotnycxh tym mniej nowych cadilakow czy mercedesow kolko sie zamyka . i mozna by wiecej ale po co skoro idioci czekaja ciakle na wiedomoze ze w miejscu rosji powstala wielka dziura na wylot i zyczenie to popieraja tz wartosciami ........... jak widzisz nie ma w tym co pisze ani kszty globalizmu , samo zycie. Odpowiedz Link Zgłoś
vladexpat Re: Wieści z Krymu ;-) 07.11.14, 15:07 br0f napisał(a): > jest mi to zupelnie obojetne bo tam nie mieszkam zyje swoimi problemami . dla c > hamow trace sympatie ob ich ograniczenie nie pozwala im zrozumiec rzaczywistosc > i a moze nie chca. polski vladek nie ma p[omimo ze istnieje obszar na ktorym ch > amy porozumiewaja sie polskim. nawet jezyk wam zmieniaja nawet tego nie zauwaza > sz. W ogóle nie ma świata realnego, a wszystko co widzimy/słyszymy/czujemy to pozory zależne ot tego jak skonstruowane jest nasze postrzeganie. Howgh! Odpowiedz Link Zgłoś
br0f Re: Wieści z Krymu ;-) 07.11.14, 17:20 vladexpat napisał: > W ogóle nie ma świata realnego, a wszystko co widzimy/słyszymy/czujemy to pozor > y zależne ot tego jak skonstruowane jest nasze postrzeganie. Howgh! > w takim postrzeganiu rzeczywistosci pomagaja media bo taka ich rola one maja ta magiczna dziurke od klucza przez ktora pokazuja chamom swiat Odpowiedz Link Zgłoś
humbak Re: Wieści z Krymu ;-) 07.11.14, 14:54 Trudno na Forum Świat dyskutować o polskiej gospodarce. Notabene bezrobocie w tym rejonie jak i w całym kraju r/r nieco rośnie, a nie pozostaje bez zmian. old.stat.gov.pl/cps/rde/xbcr/olsz/ASSETS_infografika_bezrobocie_I_kwartal_2014.pdf Odpowiedz Link Zgłoś
europitek Re: Wieści z Krymu ;-) 08.11.14, 01:42 > Trudno na Forum Świat dyskutować o polskiej gospodarce. Widocznie dla brofa Polska to zagranica. Odpowiedz Link Zgłoś
misterrob To takie typowo rosyjskie. 07.11.14, 14:31 Ten rosyjski epigonizm jest wyjatkowo charakterystyczny, bo to droga na skroty i bez zbednego wysilku. Malpowanie bezmotywacyjne. Teraz na Krymie wielkim swiatem powialo. Odpowiedz Link Zgłoś
vladexpat Re: Wieści z Krymu ;-) 08.11.14, 02:32 swiblowo napisała: > To chyba cykoria? > :))) Myślałem raczej o czymś mocniejszym. Taki rosyjski wariant irish coffee czy herbatki po góralsku. Odpowiedz Link Zgłoś
swiblowo Re: Wieści z Krymu ;-) 08.11.14, 02:42 Nie moze byc. Po herbatce po goralsku to Rosjanie widza psa Baskerwillow :) Zabawny temat, mysle ze nic oprocz moze tej nazwy - dla smiechu - sie nie zmienilo. Jak parzyli tak beda parzyc, jaka lubia taka beda pic. Jedynym "ruskim" akcentem moze byc lyzeczka sterczaca z filizanki. Niewprawionym sie nie poleca - smaku to nie uszlachetnia a mozna wydziobac sobie oko. :))))) Odpowiedz Link Zgłoś