Dodaj do ulubionych

============Jom Ha-Shoah==============

09.04.02, 12:05
Dokładnie o godzinie 10:00 Izrael zamarł w bezruchu na dwie minuty, a na
ulicach zawyły syreny. Mieszkańcy kraju milczeniem oddali hołd ok. sześciu
milionom Żydów, ofiar Holokaustu. 9 kwietnia to w Izraelu Dzień Pamięci Ofiar
Zagłady (Jom Ha-Shoah).




Doroczne obchody zainaugurowało wystąpienie prezydenta kraju Mosze Kacawa,
który już wczoraj wieczorem zaapelował o pamięć o ofiarach Holokaustu.
Prezydent ostro skrytykował też wzrost antysemityzmu w Europie. W podobnym
tonie wypowiadał się również premier Izraela Ariel Szaron. Szaron zaapelował do
Izraelczyków o stawienie czoła problemom, stojącym obecnie przed krajem,
deklarując, że silne państwo żydowskie nigdy nie dopuści do powtórzenia
tragedii Holokaustu.
Dzień Pamięci Ofiar Zagłady obchodzony jest także w Polsce, gdzie od 1998 r.
organizowane są m.in. Marsze Żywych. W tym roku około dwóch tysięcy młodych
Żydów z całego świata i pięciuset Polaków, uczci pamięć ofiar Shoah. Młodzież
przejdzie tak zwaną Drogą Śmierci z byłego hitlerowskiego obozu w Auschwitz do
Birkenau.

Obserwuj wątek
    • Gość: xeb niczego się nie nauczyliście czy to zwykły cynizm? IP: *.man.polbox.pl 09.04.02, 16:09

      Wtorkowa "International Herald Tribune" przynosi na ten temat korespondencję z
      Betlejem dziennikarza "Washington Post" Keitha Richburga.

      "Kiedy żołnierze izraelscy zaczęli walić w drzwi kompleksu Luterańskiego
      Kościoła Bożego Narodzenia i Ośrodka Międzynarodowego w Betlejem, pastor Mitri
      Raheb, znany teolog, stanął przed dylematem, z którym co dnia boryka się wielu
      Palestyńczyków: czy ma wyjść z mieszkania, aby porozmawiać z żołnierzami i
      ryzykować aresztowanie, czy też pozostać z rodziną w mieszkaniu i pozwolić
      żołnierzom, by splądrowali biuro" - pisze Richburg.

      Raheb wyszedł - i ujrzał żołnierzy wyłamujących drzwi. "Mam wszystkie klucze! -
      krzyknął po hebrajsku, a potem po angielsku. - Możecie poprosić mnie jak
      dżentelmeni, a otworzę wszystkie drzwi!".

      Jednak zamiast tego żołnierze wyłamali ogółem 31 drzwi i wybili 57 okien w
      dwupiętrowym kompleksie, szukając w nim bojowców i broni. W jednym w
      pomieszczeń biurowych wyrwali z komputera twardy dysk i zniszczyli lodówkę.
      Wybili szyby w warsztacie ceramicznym i małym sklepie z pamiątkami.
      Zlewozmywaki podziurawili kulami.

      "Oni nie szukają ludzi ani amunicji - powiedział Raheb, teolog wykształcony w
      Niemczech i rodowity mieszkaniec Betlejem. - Oni nienawidzą wszelkich
      pozytywnych znaków życia w naszym mieście. Chcą traktować nas jako kogoś
      gorszego. Nie chcą dostrzec w nas kogoś, kto jest im równy".

      "To jest zła siła zemsty - powiedział. - Myślę, że to jest nienawiść. Weszli, i
      ich celem było zniszczyć możliwie najwięcej".

      Rozmiary zniszczeń w Betlejem stały się znane w ostatnich dniach, gdy
      Izraelczycy pozwolili reporterom przejść się po mieście, uznanym za zamkniętą
      strefę wojenną, aż do skraju Placu Żłóbka. W przylegającej do niego Bazylice
      Narodzenia, która według tradycji chrześcijańskiej stoi w miejscu narodzin
      Chrystusa, przebywa około 200 Palestyńczyków, w tym uzbrojeni bojowcy, i 60
      duchownych.

      W Betlejem, odrestaurowanym kilka lat temu na uroczystości milenijne kosztem
      200 milionów dolarów, otrzymanych z zagranicznych darowizn, wiele sklepów ma
      dziś wybite szyby i wyrwane z zawiasów drzwi. Na ulicach leżą wraki aut,
      zmiażdżonych przez czołgi, a inne samochody mają wybite szyby.

      W ostatnią sobotę żołnierze izraelscy wysadzili w powietrze co najmniej
      dziewięć samochodów zaparkowanych na targu rolnym w Betlejem. Od eksplozji
      zawalił się dach hali targowej, a pożar, który potem wybuchł, uszkodził część
      pobliskich sklepów. Wojsko izraelskie oświadczyło, że Palestyńczycy umieścili w
      samochodach ładunki wybuchowe, aby eksplodowały, gdy w pobliżu będą przechodzić
      żołnierze.

      Kamienny pomnik z Kolonii, wzniesiony u wejścia do betlejemskiego Starego
      Miasta z okazji obchodów milenijnych, leży w gruzach, według mieszkańców
      najprawdopodobniej obalony przez czołg. Na chodniku widnieją ślady gąsienic
      czołgów i transporterów opancerzonych, a z przerwanych rur tryska na jezdnię
      woda.

      "Tyle zniszczeń! Ci ludzie Boga się nie boją!" - biadała starsza kobieta,
      przechodząc przez rynek.

      Pocisk czołgowy zniszczył dach sklepu Talala Hamdana. Dach przygniótł półki z
      towarami i Hamdan ocenia swe straty na równowartość 13 tysięcy dolarów.

      Raeb Dżaber, który wskutek godziny policyjnej wprowadzonej przez wojsko
      izraelskie spędził pięć dni nie wychodząc ze swego sklepu z odzieżą, powiedział
      dziennikarzowi "Washington Post", że "to są po prostu akty zemsty". "Oni chcą
      zabijać Palestyńczyków i niszczyć ich środki utrzymania".

      Kapitan Jacob Dallal, rzecznik armii izraelskiej, powiedział, że żołnierze mają
      rozkaz nie niszczyć bez potrzeby własności cywilnej, ale "może dojść do pewnych
      naruszeń".

      "Mamy do czynienia z wojną na terenie miejskim - oświadczył. - Jest to bardzo
      trudne. Nie sposób całkowicie zapobiec szkodom".

      Jessica Montell, dyrektorka izraelskiej organizacji praw człowieka B'Tselem,
      uważa, że szkody dlatego są tak wielkie, iż na terytorium palestyńskim
      żołnierze mogą działać bezkarnie.

      "Nie ma żadnej odpowiedzialności, nie przeprowadza się dochodzeń -
      powiedziała. - Są oni jak chłopcy bez nadzoru, robią co chcą. Brakuje poczucia,
      że ich ofiary są takimi samymi ludźmi jak oni. Trudno wytłumaczyć względami
      bezpieczeństwa to, co wygląda na akty wandalizmu i bezmyślnego niszczenia".

      Korespondent "Washington Post" pisze też, że Palestyńczycy w Betlejem skarżą
      się na wypadki upokarzania ich przez żołnierzy izraelskich. Pastor Raheb
      powiedział, że kilku żołnierzy izraelskich przeszukujących budynki ośrodka
      luterańskiego usłyszało, że rozmawia przez telefon po arabsku i zaczęło
      wołać: "Brudny Arab!" i "Dlaczego mówisz po arabsku? To szkaradny język"

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka