polski_francuz
06.04.15, 15:51
Rozmowa z jednym z forumowiczow miala jeden interesujacy aspekt, ktory chce szerzej rozwinac. Chodzi mi o symbole narodowe albo jeszcze inaczej o jakies wydarzenia historyczne wokol ktorego mozna skupic narod tak jak swiatlo mozna skupic dzieki soczewce.
Popatrzmy sie na sasiadow i na ich symbole narodowe.
Dla Niemcow bez watpienia najwiekszym symbolem narodowym jest 2ws. i eksterminacja rasowa. Wojna przegrana zostala z kretesem i malo brakowalo, ze Niemcow nie zrownnano z ziemia by juz przestali istniec. A eksterminacja rasowa byla symbolem bezlitosnego rasizmu pseudonaukowego przez ktory Cyganie, Zydzi a i inne nizsze rasy jak Slowianie mialy zostac skazane na nieistnienie. Nic dziwnego, ze przegrana takiej wojny i takich ideologii dala do myslenia i do wychowania. I juz trzecie pokolenie jest uczone jak tego uniknac i jak byc by takim Niemcem nie byc.
Innym interesujacym symbolem narodowym jest swieto uchwalone przez Rosjan do upamietnienia wydarzen z 1612 roku. Dziwne to swieto z epoki sprzed odkrycia Ameryki, sprzed rewolucji francuskiej z czasow kiedy Rosjanie i ich sasiedzi byli zupelnie inni. Ale to swieto mialo pokazac, ze sie narod zlaczyl i pogonil najezdzcow i od tej pory ich goni juz u nich niz w Rosji. Swieto to ma charakter dosc agresywny w moich oczach. I nie sadze, zeby takiego swieta Rosja potrzebowala.
Jakis czas temu, jeden z kolegow forumowiczow zaproponowal Majdan jako symbol historyczny tworzenia sie nowego narodu ukrainskiego. Ten symbol ma troche rewolucyjny charakter bo sie lub sprzeciwil wladzy. I moze sie rzeczywiscie symbolem stanie, jesli Ukraincom sie uda doprowadzic ich kraj do pokoju, spokoju i poczatkow dobrobytu.
W koncu, i na deser, popatrzmy sie na Polske. Konstytucja 3-maja byla zbyt pozno i niezadlugo po niej Polska znikla na 123 lata, odzyskanie niepodleglosci przez Marszalka Ziuka w listopadzie tez sie skonczylo po dwudziestu latach. Te wolnosc o ktorej marzy i ktora ma w genach kazdy Polak przynioslo dopiero ostatnie dwudziestolecie. A ono zaczelo sie od okraglego stolu. Od kompromisu tych ktorzy wladze mieli ale im sie wymykala z tymi, ktorzy do wladzy parli. I ten kompromis bym wlasnie uznal jako panstwowotworczy.
PF