johnny-kalesony
26.05.15, 14:42
Tak się panie dzieju - nie od dzisiaj zresztą - zastanawiam ...
USA nigdy nie zaatakowały Rosji (raz jej nawet w b. znaczący sposób pomogły podczas II wojny), lecz mimo to - w Rosji panuje zajadła amerykanofobia, która stała się doktryną państwową, rzec można - jednym z państwotwórczych mitów.
Z drugiej strony, Rosja od dobrych 250 lat cyklicznie napada na Polskę, morduje Polaków, grabi ich majątek.
I cóż mamy? Otóż w mniemaniu Rosjan Polacy są "rusofobami", żywiącymi - zgodnie z definicją - NIEUZASADNIONĄ niechęć do Rosjan.
Cóż - najwyraźniej 250 lat napaści, masowych morderstw, grabieży i zniewolenia przez Rosję to niewystarczający argument i jakakolwiek obawa przed "prawem serii" może nie być uzasadniona.
Zastanawia mnie yeno sprawa jedna - w jaki sposób Rosjanie motywują swoją amerykanofobię?
Pozdrawiam
Keep Rockin'