danek4
17.09.04, 08:18
ten najlepszy żyje wiecznie :)))
wpadliśmy wszyscy w pułapkę świata dualistycznego
i mam dla was pewną opowiastkę, a to z okazji dzisiejszej rocznicy
spotyka się w niebie dwóch Polaków.
jeden z nich nie przeżył okupacji pod Hitlerem a drugi też jej nie przeżył,
ale pod Stalinem, no i wiodą spór, któremu z nich było gorzej i więcej
przecierpiał i w związku z tym należy mu się miejsce bliżej Boga na
wszystkich boskich uroczystościach
i mam pytanie
czy ktoś z żyjących tu forumowiczów mógłby mi pomóc w dokończeniu tej
opowiastki, bo dalibóg, nie wiem jak ją zakończyć i który z nich zasługuje
bardziej być bliżej Boga
buddyści do sporu pewnie podeszli by z innej strony i taki niebiański budda
powiedziałby tym spierającym się Polakom-wracajcie spowrotem a jak znowu tu
do nieba traficie to może się nie spotkacie w tym samym czasie i miejscu
mam jeszcze problem jak ten spór rozstrzygnął by Allach ze swoim prorokiem
(bo oni zawsze są razem). podejrzewam, że aby zakończyć spór to każdemu z
nich przydzieliliby harem i powiedzieli, żeby sobie miło spędzali czas w tym
haremie, bo do zaznania przyjemności w wieczności niebiańskiej w głowie
wszystko co potrzeba by ją wiecznie zaznawać, czyli...
tu też już mi brakuje konceptu jak nazwać kulturalnie taką wieczną przyjemność
no i co?
warto być najlepszym?