hansii 03.01.16, 06:10 w 1939 staneli do wojny - skazani na przegrana. Czesi tez to mogli zrobic w 1938... mieli rownie doskonala Armie - jak Polska a z Niemcami Swiat rozliczylby sie ROK WCZESNIEJ. J.K. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
deutor Re: I znów Polacy mogą służyć za wzór dla Czechów 03.01.16, 06:20 w jakim znaczeniu? w destrukcji wlasnego kraju i milionach ofiar? o PW nawet nie wspomne pragmatyzm...mierzyc sily na zamiary Odpowiedz Link Zgłoś
j-k Zglos sie z tymi bujdami do Igora. 03.01.16, 06:33 - gdyz od LAT tu pisze: trzeba bylo wejsc w sojusz z Hitlerem w 1939 i... oczekiwac na Opatrznosc. napisalem tu na ten temat szereg wypowiedzi i pare artykulow prasowych. Polska z sojuszu z Hitlerem wyszlaby zapewne niezniszczona. Granice na Bugu mielibysmy - jak mamy ale nie mielibysmy Ani Szczecina - ani Wroclawia. Ksiestwo Warszawskie: napoleon.org.pl/polska/mapa.php Odpowiedz Link Zgłoś
5magna Re: Zglos sie z tymi bujdami do Igora. 03.01.16, 07:06 Ulani z szablami na koniach przeciwko niemieckim czolgom....... Odpowiedz Link Zgłoś
xystos Re: Zglos sie z tymi bujdami do Igora. 03.01.16, 08:46 ..niepowtarzaj nazistowskich klamstw w niemieckiej telewizji widzialem wywiad z tymi co te szarze filmowali-to bylo dla niemieckiego widza,polskie mundury na grzbietach mniej znanych niemieckich aktorow ZEN Odpowiedz Link Zgłoś
antyk-acap2.0 Re: Zglos sie z tymi bujdami do Igora. 03.01.16, 09:01 Poza tym kawaleria do wali czołgami miała działa i karabiny przeciwpancerne. Odpowiedz Link Zgłoś
j-k niczego takiego nie bylo 03.01.16, 17:23 5magna napisał(a): > Ulani z szablami na koniach przeciwko niemieckim czolgom....... niczego takiego nie bylo - to niemiecka propaganda. Odpowiedz Link Zgłoś
antyk-acap2.0 Re: Zglos sie z tymi bujdami do Igora. 03.01.16, 08:37 Równie dobrze Hitler wtedy mógłby wygrać. Pamiętaj że bez Polski nie byłoby wojny z Anglią. Hitler na zachodzie uderzyłby dopiero po wygranej z ZSRR. Odpowiedz Link Zgłoś
xystos Re: Zglos sie z tymi bujdami do Igora. 03.01.16, 08:54 ..noo a teraz samotna Kobieta,cwierc polka Angela M. spacyfikowala niemcy do ponad miljonowej rzeszy niemieckich turkow dola zyl kolejny miljon ich wspolwyzawcow i okolo dwa.miljony immigrantow z innych kultur ..dokladnie jak w Rzymie pod konie istnienia noworzymian bylo rownie duzo co tych etnicznych plus dekadencja jak w dzisiejszych.niemczech,a gli,i w skandynawi ooj jaki ja szczesliwy ze stary i jedna noga w krematorium ZEN Odpowiedz Link Zgłoś
antyk-acap2.0 Re: Zglos sie z tymi bujdami do Igora. 03.01.16, 08:56 Nie wiem co bierzesz ale bierz połowę. Odpowiedz Link Zgłoś
czuk1 Polacy nie służą za wzór dla Czechów 03.01.16, 09:35 Zgadzam się z deutorem . Czechy i Polska w obliczu potęgi Niemiec były w innej sytuacji: Czechy zastosowały pragmatyzm..."mierz sily na zamiary", Polska zaś Niemcom przeciwstawiła heroiczną obronę .... z tragicznymi skutkami dla narodu. Także teraz dla Czech Polska nie może być wzorem. Ale to już inny temat ... Odpowiedz Link Zgłoś
czuk1 Re: I znów Polacy mogą służyć za wzór dla Czechów 03.01.16, 09:29 Hansil - J.K. Sam nie wierzysz w to co piszesz: ..."a z Niemcami Swiat rozliczylby sie ROK WCZESNIEJ. " Jeśli armie czeska i polska były "doskonałe".... to znaczy , że albo naśmiewasz się z nich (to słusznie) albo się mylisz. Nie bierzesz też pod uwagę porównania sił. Czesi nie mieli się bronić , nie byli napadnięci lecz byli "spokojnie" anektowani. Polska nie stanęła do wojny lecz została napadnięta wielkimi siłami wojsk niemieckich i musiała się bronić jak kazde suwerenne państwo. Odpowiedz Link Zgłoś
antyk-acap2.0 Re: I znów Polacy mogą służyć za wzór dla Czechów 03.01.16, 09:53 Poza tym inna była sytuacja na zachodzie. Zachód zaakceptował aneksję kraju Sudeckiego. A tam były najważniejsze czeskie umocnienia. Tym samym po aneksji obrona nie miała racji bytu. Gdyby Czechy broniły się przed aneksją prawdopodobnie Niemcy mieliby swoją Wojnę Zimową. Odpowiedz Link Zgłoś
czuk1 Re: I znów Polacy mogą służyć za wzór dla Czechów 03.01.16, 10:38 Prawdopodobnie..... ale co by to zmieniło ... dla Polski i Europy, świata. Taki sąsiedzki epizod ? Przecież wcześniej była Austria . Odpowiedz Link Zgłoś
j-k Nadal znów Polacy mogą służyć za wzór dla Czechów 03.01.16, 20:01 czuk1 napisał: > Prawdopodobnie..... ale co by to zmieniło ... dla Polski i Europy, świata. Tak > i sąsiedzki epizod ? > Przecież wcześniej była Austria . Austria byla Niemiecka. Hitlera witano z honorami. Czechy hitlerowcow nie chcialy. mogli sie bronic w 1938 - gdy Hitler byl jeszcze slaby. zwalili czarna robote na nas - Polakow. Odpowiedz Link Zgłoś
kylax1 Mało prawdopodobne. 03.01.16, 19:26 Przewaga militarna Niemiec była tak wielka, że Czechy nie miały żadnych szans, z Sudetami, czy bez. Lotnictwo i artyleria to była zdecydowana przewaga Niemiec, która spokojnie mogła zniwelować zalety terenu górskiego. Odpowiedz Link Zgłoś
j-k nieprawda. 03.01.16, 20:26 kylax1 napisał: > Przewaga militarna Niemiec była tak wielka, że Czechy nie miały żadnych szans, > z Sudetami, czy bez. nieprawda. Hitler w roku 1938 byl jeszcze relatywnie slaby wzmocnil sie dopiero - grabiac zasoby Czech. gdyby Czesi stawili opor -dolaczylaby do niech Francja i Wielka Brytania - a takze i Polska Odpowiedz Link Zgłoś
przechrztaimason Re: nieprawda. 04.01.16, 19:20 Problem leżał gdzie indziej. Po aneksji Austrii granice Czechosłowacji stały się nie do obrony, atak przez nieufortyfikowane Morawy przy związaniu walką sił czechosłowackich w Rudawach zakończyłby się w ciągu kilku dni zamknięciem armii czechosłowackiej w strategicznym kotle wokół Pragi i odseparowaniem Słowacji. Jedyną szansą na zapobieżeniu takiemu obrotowi sprawy był ścisły sojusz polsko-czechosłowacki i ścisła koordynacja planów obronnych obu państw. Wehrmacht w 1938 faktycznie nie był potęgą, niemieckie wojska były ciągle słabo wyposażone. Podstawą była trakcja konna, Luftwaffe latała na dość kiepskich Ar 68 i He 51 a Panzerwaffe to lekkie PzKpfw I i II. Brakowało też Niemcom artylerii i wyposażenia, więc wspólna akcja miała spore szanse na sukces. Zwłaszcza przeciągające się walki miałyby dla pozbawionych rezerw Niemiec wręcz katastrofalne skutki. Blitzkrieg był absolutną koniecznością, jego zatrzymanie było równoznaczne z klęską Rzeszy. Odpowiedz Link Zgłoś
j-k militarnie masz racje... ale Czechoslowacja 04.01.16, 20:58 stawiajac opor Hitlerowi - dalaby Anglii, Francji i Polsce 2 tygodnie czasu na mobilizacje. a w 1938 Hitler z latwoscia moglby przez taka koalicje byc pokonany. Odpowiedz Link Zgłoś
czuk1 Re: militarnie masz racje... ale Czechoslowacja 05.01.16, 06:10 j-k napisał: stawiajac opor Hitlerowi - dalaby Anglii, Francji i Polsce 2 tygodnie czasu na mobilizacje. a w 1938 Hitler z latwoscia moglby przez taka koalicje byc pokonany. Śmieszny jesteś. Zachód w 1938 roku nie był przygotowany do wojny z Niemcami Hitlera i nie miał dlatego zamiaru wywoływania z nimi wojny, potwierdził to w 1939 roku. Odpowiedz Link Zgłoś
przechrztaimason Re: militarnie masz racje... ale Czechoslowacja 05.01.16, 09:36 Ale Niemcy były jeszcze bardziej niegotowe. Gdyby nie aneksja Czech i zagarnięcie uzbrojenia i wyposażenia armii czechosłowackiej tudzież zagarnięcie zasobów przemysłowych (bardzo wielkich) kraju III Rzesza nie byłaby w stanie zaatakować w 1939. Co więcej bardzo realne byłoby bankructwo Niemiec wiosną 1939. Rezerwy finansowe Banku Rzeszy były na wyczerpaniu, jak zła była sytuacja finansowa Niemiec jasno wskazuje poziom rezerw złota w sierpniu 1939. Otóż Niemcy miały zaledwie 25 ton kruszcu! I to po zagarnięciu rezerw austriackich i czechosłowackich. Dla porównania biedna Polska miała 80 ton złota. Zmuszenie Niemiec do wojny na wyczerpanie w 1938 równałoby się rychłej klęsce Hitlera. Przypominam, że wujek Koba jeszcze się nie przyjaźnił z wujkiem Adim i stosunki między socjalistami od Włodzimierza Iljicza a socjalistami od Adolfa Alojzowicza były bardzo złe i ZSRR nie odegrałby roli Sezamu tak jak w 1939. Odpowiedz Link Zgłoś
czuk1 Re: militarnie masz racje... ale Czechoslowacja 05.01.16, 10:36 Nie będę się spierał. Przez rok miały by się pojawić takie cudowne przeobrażenia gospodarcze i finansowe Niemiec oraz zmiana sytuacji i strategii Zachodu ? Jaki więc sens miały te porozumienia państwa Zachodu z Niemcami ?.... Odpowiedz Link Zgłoś
przechrztaimason Re: militarnie masz racje... ale Czechoslowacja 05.01.16, 11:20 Nie było cudownych przeobrażeń, III Rzesza w 1939 ciągle nie była gotowa do wojny na pełną skalę, zgodnie z planem zbrojeniowym "Z" taką gotowość osiągnąć miała dopiero w 1944. Ale kończyły się pieniądze i wujek Adi musiał po prostu wcześniej niż zamierzał wyjąć ze schowka pałę i ruszyć na rabunek, i mieć nadzieję, że Wielka Brytania a zwłaszcza dużo silniejsza od Niemiec ekonomicznie i militarnie Francja nic nie zrobi. Nadzieje się ziściły, gdyż Zachód a właściwie Francja nie była psychicznie gotowa na wojnę. Sam fakt schowania się Francuzów za Linią Maginota wymownie świadczy o ich morale. Wielka Brytania natomiast na serio liczyła się z wybuchem wojny już w 1938 jeśli Czechosłowacja stawiłaby zbrojny opór i ze swoim w tej wojnie czynnym udziałem. Ale potencjał bojowy Brytyjczyków to była głównie Royal Navy i RAF. Niewielkie siły lądowe mogły najwyżej tłumić bunty Zulusów. Główny ciężar wojny musiałaby wziąć na siebie Francja, a ta absolutnie nie miała na to ochoty. Zarówno w 1938, 1939 jak i 1940, co jak wiemy skończyło się defiladą Wehrmachtu na Polach Elizejskich w Paryżu. Generał Wilhelm Adam dowódca 2 GA z siedzibą w Kassel w 1938 roku prosto w oczy powiedział Hitlerowi i jego świcie, kiedy ten wizytował jego okręg, że wypadku wojny Niemcy nie są w stanie długo walczyć. Zdolność oporu podległych sobie jednostek w starciu z armią francuską oceniał na nie dłużej niż tydzień, gdyż najdalej po tym czasie wyczerpałyby się zapasy amunicji i paliwa a na uzupełnienia nie było co liczyć, gdyż Adam znal napiętą sytuację surowcową Rzeszy. Za szczerość dostał kopa na emeryturę.Szczegółowo opisał to zdarzenie lotniczy adiutant Hitlera, ówczesny kapitan Nicolaus von Below. Odpowiedz Link Zgłoś
el.commendante O czym ty bredzisz nieuku! 04.01.16, 20:41 Czechom Anglia i Francja kazały oddać Sudety Niemcom, nikt by się wtedy z Hitlerem nie rozprawił bo imperia kolonialne z nim wtedy trzymały. Jedynie ZSRR mógł pomóc Czechosłowacji się bronić, ale Polska postąpiła wtedy haniebnie nie zgodziła się na przemarsz wojsk radzieckich przez Polskę do Czechosłowacji (ZSRR wtedy nie miał z nimi granicy), zamiast tego wolała trzymać z Hitlerem. Odpowiedz Link Zgłoś
j-k sam jestes totalnym nieukiem 04.01.16, 20:55 udajacym, ze real-socjalizm wrogie sily obalily... tymczasem jak powiedzial Lech Walesa: "on juz sie chwial... a ja tylko podszedlem i lekko go popchnalem..." :) - tyle ze jedynym nieukiem - do ktorego mam na tym foro pewna sympatie... - bo Lewakow nie mozna nie lubic - wrazliwi spolecznie ludzie... 2. Francja i Anglia nic Czechom kazac nie mogly Czechoslowacy mieli MILION zolnierzy pod bronia. dobrze uzbrojonych - sila ognia porownywalna z Armia II RP. 3. Gdyby Sovieci weszli w 1938 do Polski to by predko nie wyszli - udajesz, ze tego nie wiesz? 4. Polska nigdy nie trzymala z Hitlerem. - ale nie chciala tez trzymac z Sovietami. Tfu(j), jak zawsze, Dr. J.K. Odpowiedz Link Zgłoś
el.commendante Re: sam jestes totalnym nieukiem 05.01.16, 13:14 j-k napisał: > udajacym, ze real-socjalizm wrogie sily obalily... > tymczasem jak powiedzial Lech Walesa: > "on juz sie chwial... a ja tylko podszedlem i lekko go popchnalem..." :) Wałęsa to szczyty megalomanii. On to mógł sobie obalić co najwyżej pół litra z Kiszczakiem. Głupawy elektryk nie miał jednak żadnego wpływu na to co działo w ZSRR. > 2. Francja i Anglia nic Czechom kazac nie mogly > Czechoslowacy mieli MILION zolnierzy pod bronia. > dobrze uzbrojonych Poparli jej rozbiór, Czechosłowacja miała więc przeciw sobie niemal wszystkie europejskie mocarstwa (Niemcy, Włochy, Francja, UK). > - sila ognia porownywalna z Armia II RP. Większe, ale IIRP myślała że dostanie wsparcie UK i Francji. > 3. Gdyby Sovieci weszli w 1938 do Polski to by predko nie wyszli - udajesz, ze > tego nie wiesz? A nawet jakby to co? I tak weszli i tak nie prędko wyszli, a tak Polsce by oszczędzono 6 lat krwawej wojny i okupacji. > 4. Polska nigdy nie trzymala z Hitlerem. Trzymała aż do czasu gdy mocarstwa kolonialne dały jej udawane gwarancje. > - ale nie chciala tez trzymac z Sovietami. Bo sanacyjne władze to byli skończeni idioci. Odpowiedz Link Zgłoś
deutor ten trudny temat pomija sie... 05.01.16, 11:39 el.commendante napisał: > Jedynie ZSRR mógł > pomóc Czechosłowacji się bronić, ale Polska postąpiła wtedy haniebnie nie zgod > ziła się na przemarsz wojsk radzieckich przez Polskę do Czechosłowacji (ZSRR wt > edy nie miał z nimi granicy), zamiast tego wolała trzymać z Hitlerem. Wlasciwie od 25 lat panuje kompletna poprawno-polityczna cisza na ten temat. Czesi mieli podpisany z ZSRR pakt o pomocy militarnej...troche dziwny gdyz nie posiadali wspolnej granicy co w tym czasie bylo podstawowym utrudnieniem. Odmowa przemarszu roznie byla tlumaczona Najczesciej po stronie polskiej dosc prymitywna...weszliby i nie wyszli (mieli sie przemieszczac transportem kolejowym wiec latwym do kontrolowania) Faktyczna przyczyna do ktorej sklania sie duza czesc historykow moglo byc ? tajne porozumienie niemiecko-wegiersko-polskie, gdyz Polska i Wegry mialy ochote na czesc Czechoslowacji,co tez sie stalo rownolegle z aneksja Czechoslowacji przez Niemcy. Jesli nawet tego porozumienia oficjalnie nie bylo,Polska i tak nie byla zainteresowana pomoca dla Czechoslowacji ,wiec de facto wspierala Hitlera. Przegapione i zmarnowana okazja do przylaczenia Zaolzia, kosztem rozpoczetej wojny z Rosja przez Pilsudzkiego,spedzalo sen z oczu ,generalom w polskim Sztabie Generalnym az do 1938r. Sympatii Czechow raczej nie zaskarbilismy sobie,Rosji pewnie tez? Odpowiedz Link Zgłoś
de_oakville Czesi podobnie jak Dunczycy zrobili madrze 05.01.16, 12:48 Nie broniac sie. Ale stawka bylo jeszcze cos innego niz tylko kleska - traktowanie przez niemieckiego okupanta po zajeciu kraju. Czesi i Dunczycy byli traktowani przez Niemcow wzglednie dobrze. Polacy byli natomiast traktowani zle ("like a piece of shit") i coraz gorzej w miare mnozenia sie napadow na zolnierzy niemieckich. I nic dziwnego - zolnierze ci zachowywali sie w Polsce arogancko i ordynarnie uwazajac sie za "panomi swiata" ("wir sind die Herren der Welt" - slowa niemieckiej piosenki "religijnej", mozna to uslyszec na niemieckim filmie "Stalingrad"), co powodowalo, ze w Polakach "gotowala sie krew". I spirala okrucienstw z obu stron rozwijala sie, znajdujac swoje apogeum w Powstaniu Warszawskim. Odpowiedz Link Zgłoś
de_oakville Dodam jeszcze, ze 05.01.16, 12:50 ... byc moze w roku 1938 Niemcy nie byly jeszcze tak silne jak rok pozniej. Ale Luftwaffe byla z pewnoscia juz w stanie obrocic Prage i inne miasta Czech w morze ruin. Odpowiedz Link Zgłoś
przechrztaimason Re: Dodam jeszcze, ze 05.01.16, 14:17 Tu ciekawostka. Faktycznie w 1938 na wyposażenie Luftwaffe trafiły bardzo nowoczesne i groźne bombowce jak Ju 86, He 111 i Do 17 zastępując nieudane Do 11 i Do 23 czy będący zupełnym nieporozumieniem jako bombowiec Ju 52 . Ale nie było czym osłonić tych maszyn, Ar 68 i He 51 były marnymi maszynami nie mającymi szans w starciu z nawet PZL P.7 o P.11 nie wspomniawszy. Tak samo dla Avii B 534 niemieckie maszyny nie stanowiłyby wielkiego wyzwania. Nieliczne Bf 109 C zaangażowane były niemal w całości w Hiszpanii, gdzie mocno obrywały od będących na wyposażeniu republikanów maszyn Polikarpowa I 16 . Można więc sobie pogdybać, czy pozbawione osłony, ale całkiem szybkie i latające na wysokim pułapie niemieckie bombowce dałyby radę zamienić czeskie miasta w gruzowiska czy Czesi zdołaliby obronić swoje niebo? Odpowiedz Link Zgłoś
czuk1 Jeśli tak twierdzicie ... 05.01.16, 15:22 .... i dajecie przykłady . Pozostaje mi :) Odpowiedz Link Zgłoś
de_oakville Potega Luftwaffe 05.01.16, 23:53 Moim zdaniem Czesi w starciu z Luftwaffe nie mieliby zadnych szans. Nawet w roku 1938. Niemieckie lotnictwo spisalo sie doskonale rok pozniej w wojnie z Polska, w ktorej torowalo droge kolumnom pancernym Wehrmachtu, wpierajac je z powietrza, bardzo skutecznie. "A wtem lotnictwo sie pojawilo, ktore szeregi wspieralo swe, a naszych orlow widac nie bylo, to nas zmusilo cofnac sie." - tak brzmia slowa polskiej piosenki ("Gdy w noc wrzesniowe") W jeszcze wiekszym stopniu niz w Polsce, Luftwaffe miala swoj wklad w zwyciestwo Niemcow we Francji. To byl dopiero prawdziwy "blitzkrieg". A i w Anglii niemieckie bombowce sialy spustoszenie - podczas nalotow dywanowych na Londyn w 1940 zrownaly z ziemia cale dzielnice we wschodniej czesci miasta, bombardowaly rowniez inne miasta jak Coventry czy Liverpool (John Lennon urodzil sie podobno w nocy podczas jednego z niemieckich nalotow na Liverpool), docieraly nawet nad Belfast w Irlandii Polnocnej. Brytyjskiej RAF udalo sie z ogromnym trudem i przy ogromnym szczesciu powstrzymac inwazje. Panuje opinia, ze tak naprawde Luftwaffe wygrala z RAF w bitwie o Anglie (miala ogromna przewage w ilosci samolotow), jednak poniosla tak duze straty, ze inwazje odwolano, glownie zreszta dzieki temu, ze flota brytyjska byla znacznie liczniejsza od niemieckiej, a trzeba bylo by przekroczyc Kanal La Manche. Rowniez w roku 1941 w ataku na Zwiazek Radziecki juz w pierszych tygodniach wojny "Luftwaffe udalo sie zniesc z nieba samoloty radzieckie" (wedlug ksiazki historycznej wydanej na zachodzie). Tak wiec w starciu z Czechami, Niemcy by pewnie Pragi, miasta zabytkowego, nie zbombardowali (nie zbombardowali Amsterdamu, ale zniszczyli Rotterdam). Taki los mogl jednak spotkac Brno lub Ostrawe i Czesi mieliby dosc. Madrze do tego nie dopuscili. Odpowiedz Link Zgłoś
przechrztaimason Re: Potega Luftwaffe 07.01.16, 12:15 No tak nie do końca. Straty, jakie Luftwaffe poniosła miedzy kwietniem a wrześniem 1940 były tak ogromne, że nie zdołała ich odbudować do czerwca 1941. Bardzo dotkliwe były straty w personelu latającym sięgające 70% stanu wyjściowego. Wystarczy powiedzieć, że w przeddzień ataku na ZSRR 50% pilotów Luftwaffe nie miało właściwie żadnego doświadczenia bojowego i bardzo niewielki nalot godzinowy. Przebieg bitwy powietrznej nad Nieporętem 1 września 1939 też wskazuje na to, że można było powalczyć. Kiedy 112 i 113 eskadry oddzieliły eskortę od bombowców nawet przestarzałe P.7 ze 123 eskadry zdołały rozgonić niemieckie bombowce kilka zestrzeliwując i nie dopuszczając do bombardowania Warszawy. Więc powalczyć można było. Tym niemniej przewaga liczebna była zdecydowanie po stronie Niemiec, dodatkowo brakowało w tym czasie efektywnego systemu kontroli powietrznej i naprowadzania co komplikowało obronę. Natomiast problemem Niemiec był niewielki zapas bomb lotniczych. W Polsce po 14 września drastycznie ograniczono naloty koncentrując się na Warszawie gdyż bomb zaczęło brakować. W 1938 sytuacja pewnie była dużo gorsza, ale z drugiej strony nawet jeden skuteczny nalot mógł złamać morale. To długi temat i bardzo gdybacyjny. Odpowiedz Link Zgłoś
j-k wlasciwa odpowiedz :) 06.01.16, 00:01 de_oakville napisał: > Ale Luftwaffe byla z pewnoscia juz w stanie obrocic Prage i inne miasta Czech w > morze ruin. i takie tez byly przyczyny decyzji rzadu Czech o zaniechaniu oporu. Warszawa tez byla w 1939 zniszczona w 10 % ale gdyby Czesi poswiecili Prage - ocalili by EUROPE. a przegranych Niemcow moznaby ZMUSIC do odbudowy PRAGI. Odpowiedz Link Zgłoś
de_oakville Re: wlasciwa odpowiedz :) 06.01.16, 11:12 j-k napisał: > Warszawa tez byla w 1939 zniszczona w 10 % > ale gdyby Czesi poswiecili Prage - ocalili by EUROPE. > a przegranych Niemcow moznaby ZMUSIC do odbudowy PRAGI. I pewnie samym Niemcom wyszloby to rowniez "na zdrowie". Woleliby odbudowywac Prage, a tak musieli odbudowywac Drezno. Najgorsze dla nich bylo to, ze nie mogli odbudowywac tego Drezna od razu, tylko musieli przeczekac dlugie czasy DDR-u, zanim odbudowa ruszyla pelna para. Dla mnie najbardziej bolesna rzecza byl zniszczony Gdansk, ktory pomimo ogromnego wysilku odbudowy i wielkich staran, jak dotad nie odzyskal dawnego blasku. Odpowiedz Link Zgłoś
j-k Gdansk... Elblag... 06.01.16, 16:02 de_oakville napisał: Dla mnie najbardziej bolesna rzecza byl zniszczony Gdansk, ktory pomimo ogromnego wysilku odbudowy i wielkich staran, jak dotad nie odzyskal dawnego blasku. To prawda. To bedzie trwalo jeszcze dziesiatki lat. Ale zboacz: taki Elblag , ktorego odbudowe podjeto po 1990, juz bez pomocy srodkow Panstwa odbudowuje sie sam (z udzialem funduszy unijnych...) Efekty sa zachwycajace: www.google.pl/search?site=imghp&tbm=isch&source=hp&biw=1280&bih=923&q=elblag&oq=ellblag&gs_l=img.1.0.0i10i24l2.2177.5639.0.7547.9.8.1.0.0.0.111.590.6j2.8.0....0...1ac.1.64.img..0.9.587.FTFlryPMkLk#imgdii=U4J6FckJX6S-OM%3A%3BU4J6FckJX6S-OM%3A%3BSOOPZfaSFt4myM%3A&imgrc=U4J6FckJX6S-OM%3A Odpowiedz Link Zgłoś
de_oakville Elblag - to cieszy 06.01.16, 18:44 j-k napisał: > Ale zboacz: taki Elblag , ktorego odbudowe podjeto po 1990, juz bez pomocy srod > kow Panstwa odbudowuje sie sam (z udzialem funduszy unijnych...) > Efekty sa zachwycajace: Wszystko pieknie. To cieszy. Aby sie jednak do czegos przyczepic, to o ile mi wiadomo - kolej z Elblaga do Fromborka (i dalej do Braniewa) juz od lat nie jezdzi. A szkoda, bo mam mile wspomnienia z nia zwiazane - na wielu odcinkach tory biegly tak blisko brzegu Zalewu Wislanego, ze czasem semafor stal juz prawie w wodzie. Podobnie teraz jadac pociagiem z Toronto do Montrealu, tory biegna czesto bardzo blisko brzegu jeziora Ontario. I wtedy wspominam zawsze Zalew Wislany. Elblag ma niezwykle ciekawa i tragiczna historie. Szczegolnie z okresu "ofensywy styczniowej" Armii Czerwonej w roku 1945. Radzieckie czolgi pojawily sie na jego ulicach nieoczekiwanie, jak grom z jasnego nieba, kiedy front byl jeszcze bardzo daleko na wschodzie bylych Prus Wschodnich. Ludzie czuli sie tam bezpiecznie, z dala od frontu, kina wyswietlaly filmy. Az tu nagle slychac strzaly, bo czolgi strzelaja, najezdzaja na tramwaje itd. Stalo sie tak dlatego, ze pewna grupa czolgow radzieckich odbyla blyskawiczna jazde juz na terenach Polski, wzdluz poludniowej granicy Prus Wschodnich i pozniej ostro ruszyla na polnoc, mieszajac sie z niemieckimi uciekinierami, ktorzy noca brali te czolgi za niemieckie i nawet machali do zolnierzy. Nad ranem czolgi radzieckie wdarly sie do Elblaga i wtedy narobily ogromnego zamieszania. Odpowiedz Link Zgłoś