borrka
30.04.16, 13:03
Pod koniec IV wieku, pogonieni przez Hunow Goci pojawili sie u granic Imperium i cesarz Walens, niczym ciut pozniejsza giermanska Aniela, powital ich serdecznie chlebem i solą.
Urzednicy zadbali o wikt i opierunek dla milych gosci.
Serdecznosc rychlo ustąpila ozieblosci i checi pozbycia sie Gotow, a urzednicy rozkradli srodki na pomoc.
Ale goscie juz sie zadomowili i za lat parenascie zastukali do bram Rzymu.
Wkrotce niejaki Alaryk zlupil Rome.
To, tak po krotce.